joankb 30.01.08, 15:31 Statyw+ samowyzwalacz? Ma szansę się udać? Probowała któraś z Was? Potrzebuję żeby mi ktoś doradził. A przy okazji chciałabym własną piersią, że tak powiem zainaugurować galerię w lobby małobiuściastych. Odpowiedz Link czytaj wygodnie posty
bathilda Re: Problem - jak samej sobie zrobić zdjęcie 30.01.08, 15:34 Ja mam małe dziecko i statyw odpada. Ale mam w sypialni półeczkę nad łóżkiem :) Stawiam aparat, włączam samowyzwalacz i voila! Odpowiedz Link
aadrianka Re: Problem - jak samej sobie zrobić zdjęcie 30.01.08, 15:35 Wystarczy półeczka pod lustrem w łazience. Albo, jeśli dobry aparat, cyknąć zdjęcie sobie w lustrze - tylko to lepsze jeśli robi się zdjęcie z przodu. Do zdjęcia boku lepiej stanąć swobodnie i nie wykręcać się w stronę lustra. Odpowiedz Link
kasica_k Re: Problem - jak samej sobie zrobić zdjęcie 30.01.08, 15:36 Ja robię w lustrze. Potrzebne jest czyste lustro i dobrze oświetlona łazienka. Odpowiedz Link
szarsz Re: Problem - jak samej sobie zrobić zdjęcie 30.01.08, 15:45 Ja mam pilota. Daje 2 sekundy na opuszczenie ręki, dla mnie to + półeczka w łazience wystarcza. Odpowiedz Link
charm Re: Problem - jak samej sobie zrobić zdjęcie 30.01.08, 15:59 Ja robie w pokoju - staję na tle ściany, ustawiam aparat na szawce (statywu się nie dorobiłam jeszcze), i samowyzwalaczem - jak wychodzą widać w galerii ;-) Odpowiedz Link
yaga7 Re: Problem - jak samej sobie zrobić zdjęcie 30.01.08, 17:02 Ja stawiam na półeczce, albo robię z ręki ;) Mam chyba dłuuugie ręce.... ;) No i aparat ma obracany wyświetlacz, więc widzę jak wychodzę na fotce. Odpowiedz Link
veev Re: Problem - jak samej sobie zrobić zdjęcie 30.01.08, 17:06 Jak mam czas (czyli praktycznie nigdy), to statyw, lampy lub dobre światło i samowyzwalacz. I dużo prób. Jak nie mam, to się męczę, bo mam lustrzankę, która jest duża i ciężka, ma dłuższą ogniskową niż przeciętny kompakt i nie ma podglądu, więc operacja pt. "sama sobie w lustrze" jest koszmarem. Ostatnio cykałam odbicie w lustrze kompaktem mojego M., ale też wyszło tak sobie, bo zaszumione strasznie i nieostre. Najlepiej jednak by było mieć jakąś przytomną zaufaną osobę, która te zdjęcia zrobi. Tylko powinna co nieco wiedzieć o stanikach i co nieco o robieniu zdjęć ;) v. Odpowiedz Link
ganbaja Re: Problem - jak samej sobie zrobić zdjęcie 30.01.08, 17:37 Moja akrobacje z robieniem sobie samej zdjęć skończyły sie upadkiem cyfrzaka i dupa blada z tego wyszła :-( poszedł do kosza :-( chlip, chlip. Mam inny, większy i z reki nie wychodzi bo jest to kobyła, ciążka i nie jest aż tak szerokokątny jak kompakt. Niestety menu ma po angielsku i nie umiem znaleźć samowyzwalacza... W związku z powyższym zdjęcia robi mi syn. Odpowiedz Link
maith Jej, szkoda :( 30.01.08, 20:56 Współczuję Ci... Dobrze, że o tym napisałaś. Dziewczyny, miejcie tę historię w pamięci w ferworze walki o dobre ujęcie... Odpowiedz Link
kasiamat00 Re: Problem - jak samej sobie zrobić zdjęcie 30.01.08, 19:12 Dopisuję się do bandy "półeczka pod lustrem", no i samowyzwalacz. Za to zdecydowanie polecam robienie ich w dziennym świetle, a najlepiej jeszcze z dodatkowym oświetleniem (u mnie wszystkie żarówki w łazience). Różnica w jakości jest duża. A , moje zdjęcia są robione zupełną małpą, jakimś Kodakiem C coś tam, nietraktowane żadnym programem graficznym (poza zmniejszeniem wielkości oczywiście) i chyba nie mają aż tak makabrycznej jakości. Czyli da się. Odpowiedz Link
veev Re: Problem - jak samej sobie zrobić zdjęcie 30.01.08, 21:03 > Czyli da się. Pewnie, tylko jednak światło to podstawa. Ja mam w łazience fatalne (halogenki w suficie, nie ma okna), więc próba robienia zdjęć w łazienkowym lustrze kończy się w najlepszym wypadku tym, że mam na klatce czarny cień własnej brody albo głowy ;) Malować się też tam nie znoszę, no ale to nie moja łazienka, więc nie chcę robić rewolucji. Moja własna się niestety dopiero buduje, i to z oporami... Tam będzie i okno, i porządne światło, i porządne lustro, i półeczka na aparat ;) v. Odpowiedz Link
heliamphora Re: Problem - jak samej sobie zrobić zdjęcie 30.01.08, 20:41 Ja robię samowyzwalaczem ze statywu. Ostatecznie można też stabilnie postawić aparat np. na stosiku książek. Odpowiedz Link
mauzonka A ja różnie 30.01.08, 21:45 Fronty robię przed lustrem - ale nie fotografuję odbicia w lustrze, tylko w lustrze oglądam to, co widać na ekraniku aparatu. Natomiast profile i tyły robię w przedpokoju (mam tam jedyne sensowne okna na wschód, reszta na północ:)). Stawiam aparat na półce pod parapetem i cykam samowyzwalaczem. Do stanikomanii Kasicy też tak robiłam i wydaje mi się, że dobre światło dzienne jest przy tego typu zdjęciach kiepskim aparatem najważniejsze. Odpowiedz Link