justinehh kupiłam spodnie prawie idealne 14.01.10, 23:47 Zwolnili mnie z roboty, muszę oglądać każdą złotówkę, ale udało mi się kupić spodnie prawie idealne. Żadne tam biodrówki, nigdzie nie odstają, nogawki model short( nie muszę ich skracać), mogły by być trochę ciemniejsze, ale koniowi z wyprzedaży za 59 zł nie zagląda się w zęby... Odpowiedz Link
parapluie Re: Wątek radosny :D 03.03.10, 19:34 :) Przyszedł dziś:) Mój pierwszy dobry plunge- Panache Inferno. Pierwsze wrażenie- co za potwór. Potem przymierzyłam i jak pogrzana zaczęłam sprawdzać jak się prezentuje w bluzkach z dekoltami. Cudownie:) Odpowiedz Link
sierpniowa.103 Re: Wątek radosny :D 17.03.10, 16:20 Mimo, że jestem z 'małobiuściastego' lobby to postanowiłam zajrzeć do Was. Strasznie fajny wątek, przeczytałam wszystkie posty, siedzę i usmiecham się do siebie jak głupia ;) Nie wiedziałam, że potrafię się tak cieszyć z czyjegoś szczęścia ;) Pozdrawiam. Odpowiedz Link
postponed Re: Wątek radosny :D 18.03.10, 09:18 jestem dopiero na samym początku drogi uświadamiania i jak na razie na moim koncie same sukcesy. mam biust w miarę 'typowy' (tzn nietrudno dostać mój rozmiar- 70DD) i zaopatrzyłam się już w 4 nowe staniki :D póki co bez szaleństw cenowych, bo wiem, że mój rozmiar i kształt może się zmienić, ale mimo wszystko jestem zachwycona. pozdrawiam wszystkie kobitki, które tak jak ja otworzyły głowy na coś więcej niż 75b :) Odpowiedz Link
bebe.lapin Re: Wątek radosny :D 18.03.10, 10:39 Co wyscie ze mna zrobily! Zauwazylam, ze od jakiegos czasu odobam sie sobie codziennie :D Odpowiedz Link
super.anczysko Re: Wątek radosny :D 26.03.10, 07:56 Ja też, ja też chcę się pochwalić:):):) Wystarczyło jedno odesłanie tylko (jak na początkującą to chyba dobrze, nie?) i jestem szczęśliwą posiadaczką pięknych nowych dwóch staników, miękkiego Panache Superbra Verona Balcony i Panache Masqurade Isis:). Jej, siedzę w pracy pierwszy raz wyprostowana:) Musiałam powiedzieć jednej z koleżanek czemu mi taki blask z pyska bije:):):) Musiałam nawet pokazać:) Są piękne, muszę się tylko przyzwyczaić do tego, że są wyższe pod pachami niż moje poprzednie wredne starocie. Ale czuję się super:) Dziękuję za wszystko Kasieńce ze sklepu Body z Lublina:) Odpowiedz Link
zojka-zojka Wątek radosny :D 07.04.10, 10:55 czyli muszę podzielic się swoja radością :D Bo długiej (rok!) batali o dobry (co tam dobry, idealny ! :)) stanik,znalazłam Andorra Bra Pearl 30G. Dziękuję pięknie Paniom z Lingerie w Wrzeszczu :). Mój biust po czterech ciążach i łącznie 8 latach karmienia, który zmalał w obwodzie z 110 do 94cm (pod 77cm), był właściwie niekompatybilny z niczym. Ostatecznie najlepiej działało Tango II (28GG z przedłużką, ale nie był to boski kształt. Andorra jest z elastycznej koronki i dlatego (jak sądzę) układa się cudnie nawet na miekkich piersiach, robiąc śliczne dwie kuleczki. I teraz nie moge przestać się do nich uśmiechać :). Odpowiedz Link
parapluie zemsta jest słodka:) 07.04.10, 17:06 W przypływie wiosennych porządków odkopałam moje stare staniki-od 80B do 85D i je pocięłam:) Odzyskałam trochę ładnej koronki i zapięcie na trzy haftki, reszta poleciała do kosza. Mają za swoje! Odpowiedz Link
beniutka_bo Wreszcie mam kostium kąpielowy :D 10.04.10, 09:15 śliczny,kolorowiutki, taki radosny. No i wreszcie w dobrym rozmiarze, stary na T.. (FU!) w rozm. 75D idzie do kosza. No i TŻ się ucieszy,że nie będę już marudziła na wyjścia na basen z wymówką "ale nie mam dobrego kostiumu,a stary jest beznadziejny!" Jest to Panache Pebbles bikini. Mam bikini top, rozm 65G. moje wymiary to 65-68/94-98. Rozmiar raczej standardowy, obwód dobrze trzyma,ramiączka cienkie. Za to majtki (figi) na 96 w biodrach- rozmiar 8, więc jak widać- rozmiarówka z kosmosu:] Stanik szałowego dekoltu nie robi, nie zbiera jakoś mocno, ma dość szerokie fiszbiny. Ramiączka rozstawione normalnie-nie powinny się zsuwać z ramion. No i ten wzorek:D Moim zdaniem ładniejszy,niż na zdjęciach,kolory bardziej intensywne. Odpowiedz Link
irenka65f Re: Wątek radosny :D 17.04.10, 23:02 Może nie wyjątkowo, ale dobrze leżący stanik. Po ostatnich próbach, kiedy wydawało mi się, że już nic nie dopasuję - Inca jest cudna, wygodna, robi ładny kształt, ma wystarczająco grubą gąbkę, żeby nie odznaczały się brodawki bo tego nie lubię, gładziutki materiał, który wcale nie drapie i do kompletu są baaardzo wygodne majtasy. Tak się cieszę. Odpowiedz Link
biusciasta_pieguska Ja muszę w końcu o tym napisać!! 25.05.10, 21:55 Uwielbiam moje kochane duże klamociki!! Nareszcie! :D Odkąd właściwie ostanikowała mnie Maheda nie mogę przestać gapić się na swój biust, jak pięknie się teraz prezentuje, jak ładnie migruje na swoje miejsce:) Dopiero od miesiąca jestem posiadaczką właściwego rozmiaru, ale moja stara bielizna już nie nadaje się do noszenia i nawet jak ją zakładam tak roboczo to jest mi tak cholernie niewygodnie ze od razu zaczynam tęsknić do ściśliwego Cleo George, mojego pierwszego dobrze dobranego biustonosza w rozmiarze 38GG:) A dzisiaj stałam się posiadaczką cudnej Lary Elomi!! O raju, najchętniej bym jej z siebie nie zdejmowała o chowaniu pod ubranie nie wspominając! :) Nie mogę się doczekać aż ją komuś pokażę na sobie;) Dziewczyny...Cudownie jest mieć duży biust:) Cieszę się, że dzięki Wam mogę go wreszcie ładnie ubrać:) Odpowiedz Link
beniutka_bo Re: Ja muszę w końcu o tym napisać!! 25.05.10, 22:20 Twój post powinien być reklamą Lobby :D Taka radocha z niego bije,aż się uśmiechnęłam. Witamy w świecie ładnych, kolorowych staników w dobrym rozmiarze. Zapraszamy do pozostania z nami dłużej :D Odpowiedz Link
ptasia o zasięgu Lobby :) 21.06.10, 10:26 nie wiem, czy to do końca na temat, ale o stanikach i poprawiło mi nastrój, więc: Wędruję sobie rano przez pl. Bankowy do poczty, aby nadać stanik ;) i na wystawie takiego sobie (raczej tu niepolecanego) sklepu widzę zieloną Leonę Frei. Aż oczy przecieram, podchodzę bliżej - Leona plus napis "Freya", między Feliną i Triumphem. Zadziwiona idę na pocztę, popycham pani kopertę i patrzę w bok, gdzie leżą już nadane przesyłki, a tam... pudełko zaadresowane do Figleaves, pewnie ze zwrotem :) Jakoś zrobiło mi się miło (tj. nie miło, że zwrot, i pewnie niekoniecznie osoba 'uświadomiona' musiała to wysyłać, ale... jakie są szanse na to, że nie?) Miło zrobiło mi się, że jakoś tuż przede mną musiała tam być jakaś lobbystka. Lobby działa, jest dookoła, jest go coraz więcej :) Odpowiedz Link
sarahdonnel Re: Polowanie na karmnik i ostanikowana mama! 15.07.10, 20:40 Stanikowy element radosny... Po pierwsze, na Offtopach wspominałam, że Pani ekspedientka z Lady's Place była super cierpliwa, chociaż nic nie kupiłyśmy (az miałąm wyrzuty sumienia). Ale wysłałam tam parę osób, które bez mierzenia wyglądają na obwody 60/65, i lądują bez biustonosza, albo z obwodem na karku. Bardzo mi się spodobało. Doszłam też, że niestety, bezfiszbinowe karmniki po prostu mi średnio pasują 'estetycznie', więc raczej będę ciachać swoje stare fiszbinowce. Wizyta w Lady's Place odegrała też rolę edukacyjną dla mojej mamy, która była mało przekonana do rozmiarów '(mało)biuściastych', bo po pierwsze 'nie ma biustu' i musi mieć pushupy gąbkowe zamiast, i dlatego nie będzie wydawać. Ubrałam ją wczoraj raz w 70 (w lumpeksie), było ścisło za pierwszym razem, bo miska... aż Ceee... i czteropierś! No, to nie. Dzisaj ubrałam mamę w innym lumpenbutiku w balkonetkę 70D miękkie z fiszbinką ('a co ja tam włożę?'), wygarnęłam z pleców 'brakbiustu'... jest szansa, że zadziała jak Tango II na mnie ;). Cichaczem podejrzewam, że zadziałał efekt 'powiększania biustu do D' w 5 minut. A wałeczki na plecach (obecne przy pusiapku/plunge 75A) trafił szlag! Podobnie, jak 'wylewki' z głębokiego plunge'a, na które pobzykiwałam... bo ten wybrany stanik jest trochę wyższy w mostku. I dowiedziałam się, że obwód... jest niecisnący. (A wczoraj z podejrzeniami: 'a ty się nie udusisz w tej 30?'). A sobie złapałam, również na wagę (Warszawa, okolice Inżynierskiej), lekko formowaną nową La Senzę, białą z różowym kwiatkowaniem. Parszywie wygodna... Musiałam się podzielić, bo mama była oporna przez dwa lata. Odpowiedz Link
aankaa wiedziałam... 22.07.10, 19:39 że siedzenie w necie ma dobre i złe strony dowiedziawszy się (dzięki Maheda :)) jaki rozmiar powinnam nosić nie pozostało mi nic innego jak ruszyć na zakupy. Żeby się do tego zmotywować na maxa z samego rana wyrzuciłam wszystkie (!) staniki (zostawiając jeden na dziś) i ... a teraz złe ;) Wiedziałam, że komfort to w pewnym sensie luksus. A jak luksus to musi kosztować. Dobrze, że przemiłe Panie na Żeromskiego i w Biustokracji uprzedziły, że ten rozmiar "nie jest mi dany raz na zawsze". Ale i tak musiałam zanabyć 2 egzemplarze żeby mieć spokojną głowę, że jak nie wyschnie na rano mam w co przyoblec biust. Nb. byłam pewna, że część ukryła się (ze wstydu ?) pod pachą. Ale że na plecach ??? Z "dawnego tradycyjnego" 80B (przy obwodzie 85) wbito mnie we Freyę - cieniutka 75F i gąbczasta 75E. Owszem, czuję, że nie jestem naga ale nie cierpię z tego powodu. Mało tego, mam wrażenie, że biustonosz "zmusza mnie" do wyprostowania się :) Szkoda, że jest taki dziki upał i nie jestem w stanie przymierzyć większej ilości ciuchów żeby zobaczyć zmianę - na lepsze oczywiście :D No i pytanie - jeśli ktoś dotarł do tego miejsca - czy drobne buły (nie jestem w stanie wciągnąć wszystkiego w miseczkę) będą stopniowo znikać w miarę jak biust wróci na SWOJE miejsce ? duży plus dla obu sklepów za chusteczki odświeżające - w taką pogodę, dodając "stres" pierwszego mierzenia to naprawdę duża pomoc Odpowiedz Link
guga181 nowonawrócona :) 22.07.10, 20:30 stanikomaniaczką prawdopodobnie już się urodziłam, bo: - od zawsze lubiłam spać w staniku, tak było mi wygodniej, za co obrywałam w domu rodzinnym cięgi, - przerabiałam wszystkie staniki wg własnego widzimisię, czyli kupowałam w miarę dopasowana miseczkę, zmniejszałam obwód i jeszcze coś kombinowałam z ustawieniem miseczek/gięciem fiszbinów, coby lepiej leżały. A dziś wybrałam się na zakupy, nabyłam swoje pierwsze 2 świadome staniki /po schudnięciu wyszło zaledwie 30F/ i postanowiłam rzucić palenie,żeby móc robić nowe zakupy :). zaczaję się na jakiegoś effuniaka jak mi się tylko biust trochę ujędrni, bo teraz jest aż za bardzo plastyczny :(. Przy okazji moja mama zmierzyła tonę staników, sklęła Panache, ale ze sklepu wyszła już w nowej Pollyannie :) i nie ma biustu na wysokości łokcia, co chyba cieszy mnie najbardziej, bo przy większych rozmiarach znacznie bardziej widać różnice między dobrym a kiepskim stanikiem. Odpowiedz Link
guga181 Re: nowonawrócona :) 22.07.10, 21:19 cześć :) :), przyszłam, ale z mniejszym rozmiarem już :) Odpowiedz Link
ciri1971 Re: nowonawrócona :) 22.07.10, 21:47 U mnie też mniejszy, muszę zmienić sygnaturkę:) Odpowiedz Link
3_asiunia moj pierwszy uswiadomiony stroj!:) 24.07.10, 19:53 mam w koncu, w zeszlym roku mimo posiadania uswiadomionych stanikow, nie jechalam nigdzie na wakacje, wiec nie przezywalam strojowej goraczki. a w tym roku mam pour moi? seycheless, juhuuuuu, lezy swietnie, scisly, ale dla mnie nie do przesady. zaluje ze nie zdazylam na fioletowy, ale turkus tezs moze byc :D Odpowiedz Link
zoyka6 Re: Wątek radosny :D 15.08.10, 00:46 Poczytałam sobie forum, zmierzyłam się i zamówiłam nowy stanik. Przyszedł - taki duuży, że na pewno nie będzie pasował. Przymierzyłam i wreszcie miałam biust taki jak chciałam. Nie ściśnięty, wszystko na miejscu. Jest tylko jedno ale...teraz muszę wymienić całą bieliznę:)) Odpowiedz Link
mohherowa Re: Wątek radosny :D 07.09.10, 17:59 Och i ach... Wczoraj podczas przerwy w pracy skoczyłam do sklepu MIG w Katowicach zapytać o "namiot w brudnym beżu" :) Rozkojarzona byłam chyba straszliwą klientką (panie sprzedawczynie bardzo przepraszam), radośnie myliłam nazwy i rozmiary, wmawiałam, że mają na stanie CurvyKate i ogólnie przymierzałam wszystko co dostałam do ręki. A oko mi tak w stronę tego Georga łypało. Nie chciałam w zasadzie kupować żółtego stanika, chociaż na koleżance mi się podobał. Ale postanowiłam po namowach zaryzykować i przymierzyć (chociaż ten cielisty nade mną wisi jak miecz Damoklesa). Boszszszsz.... Jaki on śliczny :D A jaki wygodny. I pasuje, i w ogóle jakiś taki mocno kompatybilny ze mną... To przeznaczenie :) Strasznie się cieszę, że go kupiłam i jeszcze raz dziękuję, że zostałam namówiona do przymierzenia go. Odpowiedz Link
takisobienik Re: Wątek radosny :D 21.09.10, 23:43 Sama ostanikowałam się ponad rok temu, jeszcze w zeszłym roku udało mi się też uświadomić mamę, a niedawno i siostrę. Siostra była na początku bardzo oporna, ale... właśnie poleciła naszej kuzynce stronę Mahedy :DDD Odpowiedz Link
jaagna Re: Wątek radosny :D 15.10.10, 10:26 Zafarbowałam dwa białe staniki (Tango plunge i Zetę) na fajne kolorki! Tango mam teraz w kolorze delikatnym niebieskim (ale nie błękitnym, tylko NIEBIESKIM), a Zetę - fiołkową... ;-) Ależ się cieszę! Farbowałam barwnikami Simplicol: można farbować w niskich temperaturach! Odpowiedz Link
irenka65f Re: Wątek radosny :D 16.10.10, 00:38 Właśnie przymierzyłam ostatnią "dostawę" z dopasowanej. Cudownie. Tiffany śmietankowy (bo to właśnie taki kolor jest) - super. Leży fantastycznie czego się spodziewałam bo czarny to mój ulubiony stanik. A po założeniu czekoladowej mai zrozumiałam powszechną miłość do tego modelu. Niech się inca i pozostałe pandoropodobne schowają. No i ten cudowny, elegancki kolor. A szorty do mai to najpiękniejsze majtki świata! Gdyby z tej koronki uszyli przeźroczysty stanik. Rozmarzyłam się. Odpowiedz Link
zireael00 Re: Ostanikowałam babcię... 16.10.10, 14:51 i ciocię na dokładkę. Wielki sukces! :D Odpowiedz Link
marikooo Ani frejowa, ani panaszowa :D 27.10.10, 21:22 Czytając forum byłam przekonana, że zdecydowanej większości dziewczyn pasują staniki jednej z dwóch wiodących brytyjskich marek: Freya lub Panache. Więc próbowałam. I próbowałam. Kupiłam ich ze trzydzieści w ciągu dwóch lat. Wniosek: Freye robią mi dziury pod pachami, Panaszki przecinaja mnie pod biustem na pół. Wniosek nr 2: jestem nienormalna. I oto po kolejnych próbach nastąpiło olśnienie. Nie muszę być ani frejowa, ani panaszowa :D Jestem effuniakowa, fantazjowa i missmandalajowa :D To jedyne staniki, których po prostu na sobie nie czuję, a spełniają funkcję podtrzymania i kształtowania genialnie! Jestem taka szczęśliwa, że musiałam się z Wami tym podzielić :) Odpowiedz Link
clarisse Staje sobie babeczka... 19.01.11, 11:45 Staje sobie nie do końca ubrana babeczka przed lustrem, gapi się na swój czerwony staniczek z wielgaśnymi michami, z białą koroneczką i czerwoną kokardką, potem na swoje czerwone majtasy pod brodę, z białą koroneczką i białą kokardką, obraca się w lewo, w prawo... po czem oświadcza: - O k....! Ale ja fajna jestem!!! Odpowiedz Link
kasiadj07 Re: Staje sobie babeczka... 19.01.11, 16:51 :))) Clarisse, pozwolę sobie na prywatę, możesz zdradzić, czy to może PL Truskawki to ładne czerwone?:) Kusi mnie ten komplecik, ale nie wiem w jaki rozmiar celować. Mierzyłam HP i był o miskę większy od dwóch innych i zastanawiam się, czy z plungiem będzie podobnie. Masz może porównanie rozmiarowe z innymi modelami? Odpowiedz Link
clarisse Re: Staje sobie babeczka... 20.01.11, 04:07 Tak, to PL Truskawki. :) Rzeczywiście większy o miskę niż inny PL w tym rozmiarze, który mam. W wątku Effuniak wrzuciłam opis. Odpowiedz Link
effuniak Re: Staje sobie babeczka... 21.01.11, 17:56 Aleś mi frajdę Babeczko sprawił :) Serdecznie dziękuję :******* Odpowiedz Link
thorgalla Re: Wątek radosno-szokowy 21.01.11, 17:07 Jestem na forum od jakiegoś czasu i wydawało mi się,że się wyzbyłam fobii literkowej a jednak...po dłuższym mierzeniu zakupiłam fioletowe cudo w rozmiarze 75G (kalkulator mi wyliczał 70H ale żadnym sposobem w siedemdziesiątce nie wytrzymam długo). No i teraz ciągle oglądam ten stanik i nie mogę uwierzyć w tę miseczkę.Gdybym nie wiedziała jakiego rozmiaru mniej więcej szukać to bym nawet nie podeszła do wieszaka z taaaaakimi wieeeeelkimi miseczkami i dlatego nie dziwie się innym kobieto,żę mają fobię. A tak mi dobrze było przed ciążą w 70D.Musiałam urosnąć :/ Ach ... Odpowiedz Link
bathilda Już prawie zapomniałam jaka to frajda... 03.02.11, 19:24 ... mieć dopasowany stanik :D. Po 3 miesiącach męczenia się znowu mam coś wygodnego :). Niestety mój biust w pierwszych miesiacach karmienia jest bardzo wrażliwy na ucisk kanalików mlekowych, więc po porodzie chodziłam większość czasu w elastycznym bawełnianym topie w którym nie pokazałabym się na LB nawet jakby mnie łaskotano pawim piórkiem ;). Ależ to wspaniałe uczucie znowu mieć ścisły obwód, fiszbiny i porządną miseczkę..... Odpowiedz Link
bathilda Re: Już prawie zapomniałam jaka to frajda... 04.02.11, 14:55 ... i sensowne ciuchy! Właśnie odebrałam przesyłkę z Biubiu. I znowu się poczułam jak dziewczyna która może spowodować wypadek komunikacyjny idąc chodnikiem ;) . No dobra, przesadzam, ale po roku noszenia worków na kartofle sprzedawanych jako odzież dla ciężarnych i matek karmiących czuję się jak dziecko które dostało wymarzony wóz strażacki. Beware little kittens, the big bad wolf is back in town ;) Odpowiedz Link
mszn Widziałam wczoraj szczęśliwy biust :) 16.03.11, 14:31 Widziałam wczoraj pierwszy raz w Holandii kobietę w (prawie) dobrze dobranym staniku :) Na zajęciach tanecznych coś mi nie pasowało, że jedna babka ma spory biust, a obwód poziomo. Podpatrzyłam po zajęciach, a tam jakaś usztywniana balkonetka Fantasie :) Allure czy cuś. Pierwszy taki widok odkąd tu mieszkam. Odpowiedz Link