Robótki ręczne :)

    • magda_552 Jak podszyć obwód samą nitką? 23.01.09, 13:48
      Wyczytałam, że obwody podszywa się tasiemką lub gumką ale w jednym z
      postów znalazłam sugestię aby podszyć samą rozciągliwą nitką. W jaki
      spodób? Jakiś konkretny szew czy "na okrętkę" ;) ? I w którym
      miejscu? Na samym dole obwodu? Nitkę już mam, chęci też, tylko
      pomysłu brak
      • jaagna Re: Jak podszyć obwód samą nitką? 24.01.09, 21:42
        nie na okrętke! Po prostu robię zwykłe szwy fastrygowe wzdłuż gumki - po trzy szwy w jednym rzędzie i na odcinku ok 4 cm (robię kilka takich odcinków - w zależności od potrzeb "odelastycznienia").
        Jak mi się uda, to wrzucę fotki.
      • jaagna Re: Jak podszyć obwód samą nitką? 24.01.09, 21:53
        Nie udało mi sie zrobić zdjecia, ale narysowałam kreski w miejscu, gdzie robię szwy elastyczną nitką - ilość zależy od potrzeb.
        • magda_552 dzięki :) popróbuję n/t 29.01.09, 22:54

        • alexandra.87 Re: Jak podszyć obwód samą nitką? 31.01.09, 23:36
          ale nitki nie przeciągać na wylot, prawda? i lepiej podszyć nową arabellkę czy dopiero po tym jak sie już trochę rozciągnie?
      • beauty-gosiek Re: Jak podszyć obwód samą nitką? 10.02.09, 19:51
        magda_552 napisała:

        > Wyczytałam, że obwody podszywa się tasiemką lub gumką ale w jednym z
        > postów znalazłam sugestię aby podszyć samą rozciągliwą nitką. W jaki
        > spodób? Jakiś konkretny szew czy "na okrętkę" ;) ? I w którym
        > miejscu? Na samym dole obwodu? Nitkę już mam, chęci też, tylko
        > pomysłu brak

        Ja dziś podszyłam obwód nitką na całej długości (tzn w miejscach gdzie się
        rozciągał) i obwód zrobił się ciasny aż miło!!
        Rozciągał się przedtem do prawie do 100 (a jest to 75f) a teraz jest zaledwie 82.
        Ale się cieszę!! ze też wcześniej na to nie wpadłam..
        Przebijałam igłę z nitką na wylot normalnym ściegiem wzdłuż gumki (do tyłu,
        naprzód, do tyłu naprzód itd..)
        Od tej pory będę tylko tak podszywać, proste i szybkie :)
    • kjustynak Jak skrócić fiszbiny? 24.01.09, 11:22
      Spotkałam pare postów na forum w których jest o tym mowa. Jednak nie znalazłam nic konkretnego. Zwęzyłam fiszbiny do normalnej szerokości lecz teraz piłuja mi pachę. Mogę posic o jakąś mini instrukcję? Bedę wdzięczna ;)
      • ycik Czy któraś z Was przeszywała ramiączka? 24.01.09, 21:33
        Tzn. chodzi mi tu nie o zrobienie z nich pętelek, żeby ramiączka były odpinane, ale czy mogę odpruć ramiączka z miejsca, gdzie są teraz i przyszyć ciut bardziej do środka? Czy to nie zdeformuje miski?
      • marisella Re: Jak skrócić fiszbiny? 24.01.09, 23:29
        Fiszbiny, przynajmniej te, z ktorymi ja miałam do czynienia, czyli z panaszaków,
        są bardzo twarde, trudno je skrócić, ale da się. Ja próbowałam różnymi metodami,
        w końcu udało się takimi ogromnymi nożycami do cięcia blachy.
        Po obcięciu fiszbiny trzeba jeszcze dokładnie oszlifować - inaczej trudno je
        włożyć z powrotem, a nawet jak się uda - mogą przedrzeć materiał. Ja po
        oszlifowaniu maluję je jeszcze kilkoma warstwami farby olejnej (? chyba, takiej
        do malowania modeli), żeby wyglądały jak oryginały :-) i były jeszcze troszkę
        gładsze na końcach :-)

        Buziaki,
        mari.
        • martulka_s Re: Jak skrócić fiszbiny? 25.01.09, 11:19

        • martulka_s Re: Jak skrócić fiszbiny? 25.01.09, 11:22
          A jeszcze można na koniec takiej skróconej fiszbiny kapnąć kropelkę kleju, np.
          Poxipolu i poczekać aż zastygnie. Wtedy ta kuleczka nie powinna nam materiału
          rozdzierać jak już włożymy fiszbinę w tunelik.
    • chocochoco Farbowanie i doszywanie ozdób do Rio 26.01.09, 12:36
      A ja zamierzam się poznęcać nad moim szarawym, czyli niegdyś białym Rio 65ff,
      trzyma jeszcze dobrze i poza ohydnym zszarzeniem nic mu nie brakuje. Już
      chciałam go wstawić na "Oddam za darmo", ale wpadłam na pomysł, że można
      spróbować coś z nim zrobić, zamierzam go pofarbować na zielono, doszyć
      seledynowe wstążeczki i szmaragdowe dżeciki, czekam już na farbkę z Allegro, bo
      w okolicznych drogeriach, były tylko takie, że trzeba by rzecz gotować godzinę,
      a przez ten czas Rio pewnie by się rozgotowało ;-). Efekty tego eksperymentu
      przedstawię tu albo, żeby się pochwalić, albo ku przestrodze.
    • marciasek Jak załatać dziurę w kanale fiszbiny?? :((( 27.01.09, 17:14
      Dziewczyny, pomóżcie! :( Załatwiłam Polyannę. Pierwszym praniem...
      Prałam ją w siatce ochronnej, ale nie pomogło. W trakcie wirowania została przyciśnięta spodnią częścią fiszbiny do szyby pralki i stopiła się siatka, w której ją prałam oraz materiał na kanaliku fiszbiny. Wygląda obecnie tak: tiny.pl/v5x8
      Co mam z tym fantem zrobić??? Problemy są następujące:
      1. to nie jest zwykłe przecięcie, niestety brakuje tam kawałka materiału, ze 3 mm na moje oko;
      2. stopiony materiał w postaci ostrych bryłek przywarł do materiału kanalika i drapie; jak go zacznę odcinać (inaczej nie zejdzie), to pozbędę się jeszcze co najmniej 1 mm materiału z obu stron rany;
      3. pod metalowa fiszbiną również osiadła warstwa stopionego plastiku, czy mam to odciąć? W zasadzie to jest po zewnętrznej stronie, ale boje się, że jak zostawię, to mi przetrze kanalik na wylot, a jak odetnę, to osłabiony materiał i tak popuści;
      4. ponieważ rana wypada po wewnętrznej stronie stanika, mam poważne obawy, że zaszyty/zacerowany będzie drapał i obcierał, myślałam o naszyciu na wierzch jakiegoś czegoś, może satynowej wstążki albo czegokolwiek innego...
      Poradźcie mi co z tym zrobić, bo mnie deprecha trawi :(((
      Całe życie prałam staniki w pralce i nigdy nic się nie stało. Jak kupiłam polly to z szacunku do nowego staniczka kupiłam jej siatkę ochronną i... stało się. Nigdy w życiu czegoś takiego nie widziałam. Póki co staniki piorę ręcznie, a polly leży i czeka na reanimację, a ja nie mam zielonego pojęcia jak jej pomóc :( ...
      • arwena-g Re: Jak załatać dziurę w kanale fiszbiny?? :((( 28.01.09, 08:16
        No cóż, ładnie to nie wygląda. Ja bym poodcinała wszystkie drapiące kawałki i
        delikatną nitką spróbowała w miarę możliwości gęstym ściegiem na okrętkę
        "zbliżyć" do siebie brzegi rany. Jeśli będzie nieciekawie wyglądać albo
        uwieraćto na to naszyć satynową tasiemkę.
        Chyba że ktoś ma lepszy pomysł.
      • urkye Re: Jak załatać dziurę w kanale fiszbiny?? :((( 28.01.09, 09:15
        Zgadzam się z Arweną-też bym proponowała na początek odciąć drapiące części a
        potem potraktować dziurę na okrętkę-nie powinno drapać. Tasiemki nie polecam (są
        wredne i niewygodne:-)) Jeśli jednak bez tasiemki się nie obędzie, to lepiej weź
        bawełnianą tasiemkę niż satynową-satynowe mają często drapiące brzegi,
        bawełniane są pod tym względem bardziej przyjazne:)
        Powodzenia w reanimacji! :)
        • marciasek UDAŁO SIĘ :))) 31.01.09, 21:37
          Dzięki, dziewczyny, za cenne rady. Dzięki Wam odważyłam się w końcu za to
          zabrać. Reanimacja się powiodła :) Zastosowałam nieco inny szew niż okrętkowy, w
          przekroju wyglądałoby to jak znak nieskończoności (przewrócona ósemka) - wbija
          się igłę w oba brzegi od spodu, a nie, jak w okrętce, raz od sporu, raz od góry.
          Wyszło płasko, ładnie przyciągnęło do siebie brzegi materiału. Tasiemki nie
          trzeba, bo nic nie drapie. Zaszyta rana wygląda jakby została zapięta na suwak.
          Ponosiłam staniczek dzień cały i spoko, nie ciśnie, nie obciera, chyba będzie
          dobrze :)))
    • margo13ak Przeróbka TII - obniżanie miski i konwersja 29.01.09, 09:33
      W związku z potrzebą posiadania karmnika w rozmiarze 34HH/32JJ zabrałam się za przerabianie Tango II. W tych rozmiarach sięga mi on niemal do obojczyków i daleko na plecy - przeróbka zatem przybrała nieco większy rozmach... Przy czym chodziło głównie o fakt, że z tak wysokich fiszbin nie dawałam rady wyłuskać piersi do karmienia. W rozmiarze 34HH obniżałam przód miseczek (ucinałam fiszbiny), zwężałam mostek i konwertowałam na karmnik. Rozmiar 32K (miseczka z zapasem na wypełnienie mlekiem) dodatkowo musiałam obniżyć pod pachą, bo piłował ręce. Obiecałam instrukcję - proszę...

      Możliwe wariacje:
      a) obniża się tylko mostek, wtedy ucinamy fiszbiny tylko z przodu;
      b) obniża się mostek i pogłębia wykrój pachy, ale bez skracania fiszbiny pod pachą - wtedy, kiedy stanik "piłuje" ręce, ale nie wbija się fiszbiną w pachę;
      c) obniża się całą linię stanika, fiszbiny będą ucięte obustronnie - niższy będzie i mostek i pacha, obwód na plecach też będzie wtedy niższy;
      d) Przy okazji wariacji b i c da się również przesunąć mocowanie ramiączek do środka lub na zewnątrz, wystarczy odpowiednio zaznaczyć sobie linię obniżenia uwzględniając przesunięcie mocowania w bok - nie próbowałam.

      A teraz moja "instrukcja":
      Przygotowanie: Załóż stanik i przed lustrem mydełkiem w kostce lub kredą (białe mydełko, najlepiej ułamany kawałek, jest lepsze - kreda się szybko ściera) odrysuj na JEDNEJ miseczce linię docelową obniżenia, jeśli dotyczy to też obniżenia pachy - również. Na mostku wyraźnie zaznacz linię obniżenia. W tym wypadku obniżałam całe mocowanie miseczki do ramiączka, czyli cała miska była obniżana. Po zdjęciu stanika połóż go na płaskim, popraw linie obniżenia. Dociągnij linię obniżenia pachy do końca obwodu - jeśli chcesz obniżyć cały wykrój podpachowy, a nie tylko pogłębić wycięcie.

      1. Odpruj ramiączka.
      2. Odpruj delikatnie mocowanie tunelików fiszbin na mostku, tak, żeby były swobodne co najmniej 0,5cm poniżej zaznaczonego obniżenia. Jeśli chcesz skrócić fiszbinę z obu stron, odpruj też mocowanie tunelików fiszbin od strony pachy. "Otwórz" tuneliki - spruj górny szew zygzakowy, którym są zamknięte. NIE WYCIĄGAJ JESZCZE FISZBIN Z TUNELIKÓW!
      3. Na misce z zaznaczoną linią obniżenia odpruj tasiemkę zabezpieczającą górny brzeg miseczki - jest cienka, więc ostrożnie
      - jeszcze się przyda...
      3a. Jeśli obniżasz pachę, trzeba też odpruć gumkę idącą po brzegu pod pachę - albo tylko do fiszbiny (jeśli nie będzie skracana również pod pachą). Zapamiętaj ścieg, jakim była przyszyta ta gumka, jeśli masz taki w maszynie, potem ci się przyda.
      3b. Jeśli skracasz fiszbiny pod pachą, gumkę trzeba odpruć na całej długości, aż do mocowania gumy ramiączkowej na plecach. Odpruj też od obwodu z tyłu gumę ramiączkową do wysokości obniżenia obwodu od strony zapięcia.
      4. Weź w rękę nożyczki... i utnij nadmiar materiału jakieś 0,5cm NAD linią obniżenia miseczki (na założenie), pamiętaj o wycięciu "czubka" na mocowanie ramiączka - jak najbardziej podobnego do oryginału - przede wszystkim szerokością ;-). Na razie nie tnij tunelików fiszbin.
      4a. Jeśli pogłębiasz wycięcie pod pachą, materiał zetnij w kierunku kanalika fiszbiny po zaznaczonej linii tak, żeby krawędź wycięcia płynnie przechodziła w oryginalną linię stanika i przy fiszbinie podpachowej była już oryginalną krawędzią.
      4b. Jeżeli skracasz też fiszbinę pod pachą, zetnij materiał po całej linii obniżenia aż do tylnego mocowania ramiączek omijając pachowy tunelik fiszbiny - musi być odpruty od kanalika na głębokość obniżenia.
      5. Ścięty kawałek materiału przyłóż dokładnie do drugiej miseczki stroną lewą do lewej i odrysuj linnię cięcia na drugiej miseczce, lub przypnij szpileczkami (uwaga - trzeba naprawdę dokładnie dopasować - żeby linia obniżenia była symetryczna w obu miseczkach). Żeby było łatwiej, możesz do tej operacji wyjąć fiszbinę z miseczki na której pracujesz - pamiętając/zaznaczając, który koniec fiszbiny leży od strony mostka. I tniemy drugą miskę.
      6. Zetnij nadmiar materiału na mostku, zostawiając sobie te pół cm na założenie.
      7. Wyciągnij fiszbiny od strony pachy, nie całkiem, tylko tyle, ile trzeba, żeby ściąć kanalik fiszbiny. Zetnij kanalik równo z linią obniżenia na mostku, bez zapasu na zakładkę (jest za gruby, żeby go zakładać, potem zamyka się ciasnym i wąskim ściegiem zygzakowym).
      8. Ułóż fiszbiny spowrotem w kanaliku tak, jak były oryginalnie, powinna wystawać część do skrócenia na mostku. Pisakiem np. do płyt CD zaznaczasz linię skrócenia na obu fiszbinach - jakieś 3mm poniżej brzegu skróconego kanalika.
      8a. Jeśli zamierzasz skrócić fiszbinę pod pachą, analogicznie zetnij tuneliki fiszbin pod pachą, ułóż fiszbinę w oryginalnej pozycji i zaznacz cięcie.
      9. Wyciągnij fiszbiny i skróć/daj do skrócenia jakieś "silnej ręce" ;-) . Mój mąż brał dwie pary kombinerek i wyginał fiszbiny w odpowiednim miejscu do ich pęknięcia - inaczej nie szło. Ucięty kraniec trzeba potem potraktować pilnikiem do metalu, żeby pozbyć się najbardziej drapiących zadziorów po skracaniu. Następnie zabezpiecz ucięte i oszlifowane końce klejem - ja używałam distalu, albo ośmiorniczki - muszą schnąć co najmniej 8h...
      10. Jeśli chcesz zwęzić mostek - to jest to dobry moment. Złóż ze sobą miseczki symetrycznie prawą stroną do prawej, równiutko, i przeszyj zaszewkę na mostku - prosto, jeśli chcesz zachować oryginalne ułożenie miseczek względem siebie, a tylko zwęzić mostek; lekko poszerzając zaszewkę w kierunku dołu, jeśli chcesz uzyskać efekt nieco lepszego zebrania piersi z boków i mniejszego wbijania fiszbin w mostek - przynajmniej u mnie to tak działa... nie ręczę za uniwersalność metody! ;-)
      11. Podwiń brzeg miseczki z przodu, przyszyj taśmę zabezpieczającą brzeg, podobnie jak w oryginale, dwoma prostymi ściegami równolegle, w obu miskach. Jeśli mostek odpruł ci się od miseczki - zszyj spowrotem, podwiń i zabezpiecz brzeg mostka. Taśmę najbezpieczniej przypiąć szpileczkami do sfastrygowanego podłożenia miseczki, najpierw na obu końcach, potem, w razie potrzeby naciągając taśmę, przypiąć na środku, potem na środkach połówek itd... aż do uzyskania przypięcia taśmy na całej potrzebnej długości. Jeśli umiesz szyć maszyną po szpilkach, zrób to, jeśli nie - czeka cię kolejna fastryga (opcja bezpieczniejsza).
      11a. Podobnie przyszyj gumkę w części podpachowo-obwodowej, w miarę możliwości używając oryginalnego ściegu, jeśli maszyna takim nie dysponuje, powinien wystarczyć szeroki ale gęsty zygzak. Gumę koniecznie trzeba układać i przed przyszyciem przymocować (szpilkami lub fastrygą), inaczej nie uda się przyszyć jej tak, żeby ściągała materiał w miarę równomiernie.
      11b. Jeśli obniżałaś cały obwód, przyszyj teraz spowrotem ramiączko z tyłu do obniżonego obwodu, zygzakiem, jak w oryginale.
      12. Włóż fiszbiny (jeśli klej już wysechł), zabezpiecz końce kanalików wąskim i bardzo gęstym ściegiem zygzakowym.
      13. Przy konwersji karmnikowej teraz jest dobry moment do przyszycia do miseczek zaczepu od zapięcia karmnikowego - ja używałam wyprutych z innych karmników clic-clac-ków. Potem do ramiączka doszywałam resztę zapięcia:
      - albo od spodu, zostawiając jakieś 3-4cm żeby ramiączko zakrywało całe zapięcie (koniec ramiączka obrębiałam zygzakiem i naszywałam na końcu kawałek masy perłowej - prostokąt, owal - żeby zakryć niezbyt estetyczne wykończenie i ożywić nieco stanik;
      - albo na wierzchu ramiączka, wtedy zapięcie jest "na wierzchu", widoczne.
      Przymocować taki click-clack do ramiączka można np. bezpośrednio przyszywając nitką za uchwyt, lub bardziej pracochłonnie, mocując na pętelce z gumki/tasiemki, którą przyzygzakowywuje się do ramiączka.
      Dolną część zapięcia przymocuj do przygotowanego kawałka gumki (gumka w pętelkę i przezygzakować), która ma podtrzymywać ramiączko przy odpięciu - długość na razie orientacyjna, od mocowania ramiączka do najniższego punktu miski.

      Ciąg dalszy w następnym poście...
      • margo13ak Re: Przeróbka TII - ciąg dalszy 29.01.09, 09:46
        Ciąg dalszy...

        14. Jeśli nie przerabiałaś stanika na karmik, wystarczy przyszyć teraz ramiączka
        do misek, poobcinać końcówki nitek, zabezpieczyć ewentualnie resztę otwartych
        szwów, które przy okazji się popruły i ... sprawdzić efekt nabiustnie ;-). W
        przypadku karmnika też musisz założyć stanik, z zapiętymi clic-clackami. Przełóż
        gumkę podtrzymującą przez miseczkę do dołu obwodu i sprawdź, gdzie najlepiej
        będzie ją przymocować do fiszbiny. Trzeba to ułożyć tak, żeby guma nie wchodziła
        zbyt na pierś, ale nie za bardzo z boku, bo ramiączko będzie uciekało po
        odpięciu na bok. Musisz też ustalić długość gumki podtrzymującej, tak, żeby była
        lekko napięta i nie pozwalała ramiączku uciekać na plecy przy odpięciu. Gumkę
        możesz przypiąć sobie szpileczką. Po zdjęciu stanika przyszyj gumkę do
        wewnętrznej części fiszbiny w wyznaczonym w czasie mierzenia miejscu. Po czym
        symetrycznie przymocuj gumkę w drugiej miseczce.
        UFF! Gotowe!

        Uwagi ogólne:
        - trudno wykonać taką przeróbkę bez maszyny do szycia
        - raczej nie należy używać kolorowej kredy - często nie chce się potem spierać :-(
        - do prucia najlepszy jest nożyk krawiecki, taki w kształcie jakby haczyka, czy
        literki "j"
        - nie przesadź z obniżaniem mostka - jeśli masz piersi cięższe w dolnej części,
        wyleją ci się wtedy z miseczek na mostku, a góra miseczki zrobi się pusta...
        - do zaznaczenia długości fiszbiny do ucięcia najlepiej użyć właśnie jakiegoś
        permanentnego markera - jeśli zetrze nam się oznaczenie przed ucięciem, będzie
        problem z odtworzeniem prawidłowego ułożenia fiszbiny, zwłaszcza, gdy skracasz
        ją z obu stron
        - klej do zabezpieczenia końców fiszbin musi być klejem tworzącym twardą masę po
        zastygnięciu - nie może być klejem do łączeń elastycznych, czy takim, co powleka
        tylko cienką warstwą. Powinno się dać go uformować na końcu fiszbiny w taką
        "spłaszczoną kuleczkę" podobną do oryginalnego zakończenia. Distal ma tą zaletę,
        że po całkowitym zastygnięciu da się go jeszcze ewentualnie obrobić, np.
        pilniczkiem, gdyby wyszła nam kulka z "dziubkiem" na przykład...
        - każdy szew musisz zabezpieczyć na końcach - metodą dowolną wygodną;
        - przy zwężaniu mostka może wyjść za gruba zaszewka - będzie wtedy odciskać się
        nieznośnie na ciele. W takim wypadku można ją rozpruć, albo jeśli chce się ją
        koniecznie zachować - rozciąć pośrodku zaszewki materiał, ściąć obwodową gumę
        ujętą w zaszewkę zostawiając ok pół cm od szwu i cięcie gumy obrębić, rozłożyć
        rozcięty materiał zaszewki na dwie strony i jak najbardziej płasko przyszyć.
        Powinno być lepiej
        - cały zabieg daje wrażenie zmniejszenia pojemności miski, należy to wziąć pod
        uwagę przy wybieraniu stanika do przeróbki. Może wrażenie bierze się stąd, że z
        obniżonego stanika łatwiej wybułkować, niż ze staniora z "golfem"...

        Powyższy opis MOŻE być jak najbardziej udoskonalany, uzupełniany i komentowany
        ;-) i jest tylko moją niezbyt wprawną próbą przeskoczenia problemu braku
        karmnika w "moich" i okolicznych rozmiarach.

        UFF! Wyszło długie, ale może się komuś przyda - od razu przepraszam za
        ewentualne błędy, pisałam to w kilku częściach w przerwach między karmieniami ;-).

        Życzę powodzenia!

        PS. Zdjęcia przerobionych tango wysłałam do galerii - może się pojawią, choć ich
        jakość nie jest najlepsza.
    • sybla1 Obniżanie mostka w Panache Fiesta 29.01.09, 21:42
      Podaję link do opisu ze zdjęciami, może się komus przyda :)

      www.duzy-biust.pl/t/1245/Robotki-reczno-bielizniane/
      • elske Robie sobie stanik. 31.01.09, 00:49
        Wymyslilam sobie stanik z azurowa miseczka zrobiona na szydelku,reszta bedzie z
        bialej dzianiny elastycznej.Rozprułam stary stanik,zeby miec szablon.Mam juz
        polowe miseczki wydziergana na szydelku.I wymeslilam sobie,ze w stanik z tylu na
        dole wszyje sobie gume,ale taka 3cm szerokosci,zeby dobrze obwod trzymala i zbyt
        szybko sie nie rozciagnela.Fiszbiny mam wyprute ze starego stanika.
        Jak skoncze, to sie pochwale.Zobaczymy co z tego wyjdzie.Jak bedzie dobrze
        lezal,to sama bede sobie staniki robic;)))
        • sybla1 Re: Robie sobie stanik. 31.01.09, 13:55
          A gdzie kupiłas elastyczną dzianinę na tył? Bo pomysł jest kuszący,
          szydełko to i mój przyjaciel :) . Aha - z jakiej nitki dziergasz
          miseczki? Głownie chodzi mi o rodzaj i grubość. No i żeby sie za
          bardzo nie rozciągało przy sporym biuście to może podszyć czymś
          zwiewno-przejrzystym a nierozciągliwym...
          • elske Re: Robie sobie stanik. 01.02.09, 16:35
            Dzianine mam zdobyczna,ale planuje ja podwujnie skroic,zeby lepiej
            trzymalo.Nitke mam bawelniana,cos jak grubszy kordonek,taki do robienia serwetek
            (duza szpula).Rozprulam mseczke i robie kazdy element osobno.Pozniej wszystko
            polacze w calosc.Nad podszyciem musze pomyslec.
      • kotwtrampkach Re: Obniżanie mostka w Panache Fiesta 02.02.09, 13:54
        świetne zdjęcia! Dla takich postów uwielbiam ten wątek ;-)
        Ciągle się zastanawiam, jak zredukować brzeg miseczek po obcięciu fiszbin.
        chciałabym jeszcze to zobaczyć na biuście..
    • akj77 Sienna 70JJ - skracanie lub wymiana fiszbin 04.02.09, 18:18
      Odkupiłam od koleżanki Panache Siennę 70JJ (miętowa). Koleżance się za bardzo
      rozciągnęła w obwodzie, na mnie jest ścisła, a miseczki są super (inne staniki
      mam w rozmiarach 75H lub 80G). W życiu nic mi nie podtrzymywało piersi na tej
      wysokości. Dlatego bardzo mi zależy na tym staniku, ale mam z nim jeden problem.
      Fiszbiny pod pachami sięgają tak wysoko, że się wbijają i po dwóch godzinach to
      się robi bolesne. A ja zwykle nie mam tego problemu ze stanikami, nie jestem
      zbyt wrażliwa na otarcia itd.

      Wymyśliłam, że wyjmę fiszbiny ze starej Feliny 80G i przełożę. Ale boję się,
      żeby czegoś nie popsuć. Jestem antytalenciem krawieckim. Głównie to się obawiam
      tego, że ponieważ felinowe fiszbiny pod pachami są dobre kilka centymentrów
      krótsze niż oryginalne fiszbiny Sienny, to miseczki zupełnie stracą kształt i
      właściwości. Więc skracać oryginalne? Ale czym, i o ile?

      Dodam, że felinowe fiszbiny wcale nie są jakieś szczególnie krótkie - Curvy Kate
      ma krótsze.

      Będę wdzięczna za rady. Jestem zupełnie zielona, jeśli chodzi o przeróbki bielizny.
      • jaagna Re: Sienna 70JJ - skracanie lub wymiana fiszbin 04.02.09, 19:14
        na razie nie skracaj oryginalnych fiszbin (jak już się zdecydujesz, to poczytasz jak to zrobić w tym właśnie wątku), tylko wymień na te, któe masz. nie przejmuj się, że w tuneliku będzie puste miejsce - miseczki nie stracą kształtu. Przesuń fiszbiny w tuynelikach do przodu, wtedy nie będa cię "gryzły" pod pachami. Mozesz nawet podszyć tunelik, by fiszbina się nie przesuwała pod pachy.
        • akj77 Re: Sienna 70JJ - skracanie lub wymiana fiszbin 05.02.09, 17:25
          Wymieniłam te fiszbiny, ale niestety.
          Po pierwsze te drugie są za krótkie. Fiszbiny od Sienny mają aż 41 cm (są
          większe od mojej głowy), a Felinowe "tylko" 33 cm. Więc puste kanaliki zaczęły
          powiewać, zarówno pod pachami, jak i z przodu. Ale to mniejszy problem.
          Po drugie, felinowe fiszbiny rozciągają się znacznie bardziej i nagle stanik
          przestał tak dobrze trzymać. Oryginalne Siennowe są jednak o wiele sztywniejsze.

          Jeśli nie będzie innego wyjścia, to spróbuję je skrócić, chociaż na razie nie
          mam czym, nie mam też czym wykończyć, żeby nie kłuły, no i boję się popsuć. Ale
          może gdzieś się da kupić sztywne fiszbiny o długości, powiedzmy, 37 cm? Albo
          nawet krótsze? Warto pytać w pasmanteriach? Mieszkam w Warszawie.

          A może spróbować te oryginalne trochę wygiąć? Nie mam pomysłów.
          • kotwtrampkach Re: Sienna 70JJ - skracanie lub wymiana fiszbin 05.02.09, 17:40
            jak znajdziesz gdzieś sztywne fiszbiny - daj znak, jaka to cena i gdzie je
            kupiłaś ;-)
          • ottiss Re: Sienna 70JJ - skracanie lub wymiana fiszbin 05.02.09, 17:54
            moze warto przejsc sie po lumpkach i upolowac stanik z odpowiednimi fiszbinami? ewentualnie poszukac na Allegro jakiejs okazji-z duzym obwodem ale odpowiednimi fiszbinami?
          • kate2501 Re: Sienna 70JJ - skracanie lub wymiana fiszbin 13.02.09, 11:15
            Można skrócić te fiszbiny ,które są aktualnie w siennie.Bierzesz cażki od
            taty chłopaka czy męża :) i tniesz ile trzeba ,można wcześniej podpiłować
            .Przy okazji tej czynności ja jeszcze przyginam fiszbinę nad ogniem wtedy
            mam wiekszą miseczke (poniewaz jestem na końcu tabelki zawsze mi minimalnie
            brakuje miski)
            Jak już sobie utniesz to mozna zabezpieczyć na rózne sposoby albo starym
            lakiere\m do paznokci albo farbą albo takimi koszulkami termokurczliwymi i
            tu też można sie uśmiechnąć do płci przeciwnej.
            Wsadzasz to do kanalika ,który wcześniej nacina sie żyletka (jest najmniej
            inwazyjnie)i zaszywasz.Ja zszywam tak na stałe, zeby było miejsce puste pod
            pacha ale na mostku już dochodzi fiszbina do końca
            Pół godzinki roboty .Raczej zepsuć sie nie da :D
    • rennya wyrzuciłam usztywnienia "boczków" 05.02.09, 21:44
      żarło mnie toto w żebra i wyrzuciłam z TangaII; chciałam wyrzucić
      cały ten "kanalik", w którym siedział kawałek usztywniającego metalu,
      ale się nie dało, bo kanalik ten jest zarazem zamaskowaniem
      zakończenia się drugiej warstwy elastycznego boczku
      odprułam zakończenie kanalika od góry i wypchnęłam metal siłą
      stanowczo mniej teraz dziabie
    • a_girl ZWĘŻANIE FISZBIN - KALYANI 10.02.09, 19:32
      Dziewczęta, mam do Was pytanie za 100 punktów. Kupiłam z giełdy Kalyani Vintage.
      Jest prześliczny, ale ma ze 3-4 cm za szerokie fiszbiny na mnie i trochę bułuje.
      Bardzo, bardzo nie chcę go odsprzedawać, zwłaszcza, że kupienie na mnie
      odpowiednio wąskiego stanika i tak jest niemożliwe :(. Dlatego chcę mu wymienić
      lub zwęzić fiszbiny. Czy ktoś kiedyś zwężał Kalyaniowe fiszbiny z dobrym
      skutkiem? A jeśli nie, to gdzie mogłabym znaleźć nieelastyczne, odpowiednio
      długie fiszbiny szerokość 12-13 cm?
    • milstar Wypruwanie haftu z Arabelki - któraś robiła? 12.02.09, 15:01
      Chodzi mi o ten haft u góry miseczki. Czy wpłynęło to jakoś na
      wielość miseczki, podtrzymanie itp?
      • mordo.klejka Re: Wypruwanie haftu z Arabelki - któraś robiła? 12.02.09, 23:11
        w galerii wiszą zdjęcia Besame.mucho, która pieknie wypruła haft z oyster i
        stanik jest właściwie niewidoczny. Może jej zapytaj.
        • milstar Re: Wypruwanie haftu z Arabelki - któraś robiła? 13.02.09, 08:01
          Dzięki. Tak zrobię.
          A w sprawie dostępu do galerii pisałam do Ansil jakieś 2 tygodnie
          temu i nie dostałam żadnej odpowiedzi. Nie wiecie, co sie dzieje?
    • mordo.klejka usuwanie tasiemki w górnej częsci miski- Darcey 12.02.09, 21:48
      Hej,

      przeszukałam wątki, ale raczej nie znalazłam nic konkretnego. Mam czarną Freye
      Darcey. Leży ładnie, tylko przeszkadza mi podszycie koronki. Pod ten ładny lekko
      złoty pasek koroki nad miseczka wszyto cienki bardzo sztywny, mało rozciągliwy
      materiał. I to czasami wbija mi się w pierś. No i robią się bułki.
      Ale to chyba nie wina miseczki czy rozmiaru.

      Próbowała któraś z was usunąć te podszycie? Zastanawiam się czy koronka nie
      będzie się jednak bez tego źle układała..
      • arwena-g Re: usuwanie tasiemki w górnej częsci miski- Darc 13.02.09, 10:58
        Ja usuwałam, ale nie we Frei. To był Envie czy coś takiego. Miska przestała
        bułkowacć i się wrzynać. Ale i tak teraz jest już za mały.
      • swinki_3 Re: usuwanie tasiemki w górnej częsci miski- Darc 13.02.09, 13:04
        Usuwałam takie podszycia z kilu staników - zawsze z b. dobrym efektem. Miałam
        takie problemy jak wspominałaś np. z ines, była podszyta taką silikonową (?, w
        każdym razie z przezroczystego tworzywa sztucznego) tasiemką, odprułam, koronka
        zaczęła się układać.
    • missmurder Skrócenie tuneli fiszbinowych 26.02.09, 15:59
      Przejrzałam temat i znalazłam ten sam problem, czyli jak zaszyć tuneliki, żeby
      fiszbina się nie ruszała. W Polly lepiej mi jest, jak fiszbiny idą do końca pod
      pachą, a na mostku kończą się niżej. I zaszyłam ręcznie, ale jedna fiszbina
      uciekła znów na mostek.
      Więc mam pytanie, jak to zszyć, żeby nie uciekała, a jednocześnie żeby nie było
      śladu z frontu stanika pod kokardką. Bo średnio mi się widzi koślawy szew od
      frontu :) Co prawda ciocia mogłaby mi na maszynie to zrobić, ale ja nie chcę
      śladu z przodu. Więc jak to inaczej zszyć?
    • mordo.klejka patent na wyłażące fiszbiny? 04.03.09, 23:33
      Mam ten sam problem od zawsze, w każdym staniku, i w tych starych złych, i w
      nowych dobrych.
      ZAWSZE po jakimś czasie używania stanika robią mi się dziurki i wyłażą fiszbiny
      na mostku.

      Może macie jakiś sprawdzony sposób? Zaszywanie nic nie daje. Myślałam o
      podkładaniu tego miejsca jakimś mocnym materiałem. Ale to problematyczne, bo ten
      obszar jest barzo mały :(
      • kotwtrampkach Re: patent na wyłażące fiszbiny? 08.03.09, 19:17
        hmm, w starych, za małych wyłaziły mi fiszbiny ciągle - odkąd mam dobrą miskę,
        nie zdarzyło się.. I zdarzyło mi się wyciągać fiszbinę (do zwężania), zaszywać
        dziurkę - dalej nie wyłazi. Skracałam fiszbiny i tuneliki między miskami - też
        nie wyłazi..
    • pana.cotta Sznurowanie w gorsecie antoinette 08.03.09, 19:02
      chcialam sobie zrobic w antoinette takie sznurowanie z tyłu jakie jest w hestii.
      problem mam zasadniczo jeden:
      czy znajde gdzieś materiał z napami(?) tj tymi dziurkami metalowymi, czy zostaje
      mi polowanie na jakis byle jaki gorset w ktorym zostalo takie rozwiazanie
      zastosowane i wypruc z niego co trzeba i doszyac do antosi?
      • marisella Re: Sznurowanie w gorsecie antoinette 08.03.09, 19:23
        Takie dziurki możesz sobie sama zrobić :-) Wystarczy Ci do tego tego typu przyrząd:
        www.allegro.pl/item566293594_szczypce_do_zaciskania_nitow_oczek_100_nitow.html
        www.allegro.pl/item574659700_szczypce_zaciskowe_do_oczek_150_mm_100.html
        + metalowe oczka, odpowiedni materiał i mnóstwo siły w dłoniach, bo to
        cholerstwo dość opornie działa, ale działa :-)

        Moja mama dłuuugo korzystała z czegoś podobnego do robienia dziurek w gorsetach
        ślubnych i wieczorowych, teraz ma większy sprzęcior, który się łatwiej obsługuje
        (i odciski na dłoniach odeszły w niepamięć :-)). Jesli jesteś z Krakowa - mogę
        ją poprosić, żeby zrobiła Ci takie dziurki w materiale, który sobie znajdziesz
        pod kolor antośki :-) (bo z wysyłkami i odsyłkami to Ci się już może nie opłacić...)

        Buziaki,
        mari.
        • pana.cotta Re: Sznurowanie w gorsecie antoinette 08.03.09, 21:02
          oo super! a skóre too też dziurawi? (tak przy okazji pytam)
          do dziurawienia moge zaprzedz chlopaka ;))

          nie jestem z krakowa, ale odezwij sie jesli mozesz do mnie na gazetowego to
          obgadamy koszty :) mozliwe, ze bede w krakowie, ale niestety nie wiem kiedy.
          materiał chciałabym taki jak w hestii- czarny lekko połyskujący :)
          jakiej srednicy powinny byc te oczka, zeby nie były za duże?
          czy dostane oczka w kolorze czarnym? czym je ew pofarbowac,żeby się nie ściarała
          farba? (spreje raczej się scierają)
          • marisella Re: Sznurowanie w gorsecie antoinette 08.03.09, 23:32
            Czy skórę dziurawi to nie wiem, raczej wątpię, żeby mama miała to przetestowane
            :-D ale zapytam jutro lub pojutrze jak się z nią zobaczę :-) Obawiam się jednak,
            że to ręczne coś, to nie bardzo, bo to nawet kilka warstw satyny dziurawiło
            opornie. Ale z drugiej strony, jśli masz silnego chłopaka... to kto wie :-)))

            Hihi, a koszty to trzeba z pocztą obgadywać nie ze mną, bo ja tu żadnego
            interesu na lewo robić przecież nie chcę :-) Ale na gazetowego zaraz napiszę.
            Jak materiał ma być lekko połyskujący, to ja bym Ci radziła poszukać satyny, ale
            nie takiej tandetnej - cienkiej i świcącej jak psu..., tylko takiej grubszej i
            mniej błyszczącej (poznasz po tym, że się nie leje tak jak to, co przeważnie
            jest dostępne w sklepach z tkaninami, tylko układa się tak bardziej sztywno).
            Przyszło mi do głowy, żeby podpytać jeszcze kogoś, czy te części sznurowane nie
            powinny być czasem po długości, a nie po szerokości materiału krojone... hmm...
            nie wiem czy to przy satynie robi różnicę, w sumie satyna się chyba tylko po
            skosie ciągnie... Może la_parisiene nam tu pomoże jeśli zajrzy, a jak nie, to o
            to też mamuśkę pomęczę :-) (bo to robi różnicę ilościową przy kupowaniu materiału)

            No a oczka to w sumie nie wiem - nigdy nie wchodziłam w takie detale :-) Wydaje
            mi się, że te kótrych mam używa mają 5 albo 6 mm średnicy, ale głowy sobie uciąć
            nie dam, a sprawdzić będę mogła dopiero we wtorek. A czarne są na pewno
            dostępne, bo to przecież jeden z najpodstawowniejszych kolorów :-)
            Aha, jeszcze mi przyszło do głowy, że jeśli jesteś z Łodzi (ale strzelam z tymi
            miastami :-)) to możesz taki przebijak do dziurek kupić w Polimeksie i tam też
            są oczka w różnych kolorach (a przynajmniej rok temu były), ale chyba po 10000
            pakowane... (z tym, że w hurcie to i tak nie jest jakaś dobijająca całkiem cena,
            a niewykorzystane zawsze można odsprzedać :-))

            A jak nawet czarnych oczek się nie znajdzie nigdzie, to myślę, że czarna olejna
            farba nałozona na srebrne oczka dałaby radę... :-)

            Buziaki,
            mari.
            • pana.cotta Re: Sznurowanie w gorsecie antoinette 09.03.09, 01:01
              w ktorejs z aukcji, jakie wkleilas bylo napisane, ze daje rade ze skórą, ale
              pytam dla pewnosci i z ciekawosci :)

              z satyną dam rade, moze nawet mam jakas w domu. wydaje mi sie, ze kroi sie po
              skosie, ale podpytam mame tez, chociaz mysle, ze ty szybciej spytasz swoja (ja
              dopiero kolo pt/sob ;) ).
              miedzy 5 a 6mm nie ma takiej roznicy, wiec to wlasciwie wszystko jedno ;)

              z łodzi też nie jestem. jestem z Gdyni, ale lodz mam niewapliwie blizej niz
              krakow ;)

              dzieki za patent z farba olejna, nie pomyslalam zupełnie o tym :))
              • doczegotopodobne Re: Sznurowanie w gorsecie antoinette 09.03.09, 01:12
                > dzieki za patent z farba olejna, nie pomyslalam zupełnie o tym :))

                Przepraszam, ze sie wtracam, ale wydaje mi sie, ze farba moze odpasc od gladkiej
                powierzchni, zreszta trudno by sie malowalo, bo to małe :) Ja bym sprobowala
                najpierw markerem, najlepiej takim do płyt CD :)
                • pana.cotta Re: Sznurowanie w gorsecie antoinette 09.03.09, 01:16
                  markery sie zmazuja latwo :( wszystkie.
                  pomaluje jakis maly metalowy przedmiot czarna olejna farba. mi sie wydaje ze
                  olejna nie pojdzie tak lawo, ale dam znac :)
                  mysle, ze lakier do paznokci by sie mogl sprawdzic jeszcze.
                  • marisella Re: Sznurowanie w gorsecie antoinette 09.03.09, 07:47
                    Hihi, sądzę, że łatwiej niż kombinować z malowaniem oczek, będzie po prsotu
                    kupić czarne :-)
                    Tu są z jakiegoś czarnego metalu:
                    galanteria.part-ner.pl/prod/det.php?rec=13&galery=oczka
                    a tu dość ładne, emaliowane:
                    www.allegro.pl/item576700948_oczka_kaletnicze_obuwiowe_4.html
                    (facet sprzedaje też większe, trzeba sprawdzić z jakimi współpracuje nabijak:-))
                    Myślę też, że może w pasmanterii by się coś znalazło :-)

                    Co do satyny - mnie się wlaśni wydaje, że akurat po skosie niepowinna być, bo
                    się będzie naciągać - będziesz miała rozciągliwy gorset :-) Ale ręki sobie za to
                    uciąć nie dam, bo moja znajomość tematu jest szczątkowa :-)

                    Przyszło mi jeszcze do głowy rozwiązanie najprostsze - zrobić sznurowanie nie na
                    tej zasadzie, co w butach - z oczkami :-) tylko tak, jak się nie raz robi w
                    sukniach (np. takich, gdzie sznuruje się szeroką szarfą, a nie cienkim,
                    materiałowym sznurowadłem). Nie wiem czy to wyjaśnię dobrze, a zdjęć nie zrobię
                    przed środą, ale generalnie chodzi o to, że w boczki wszywa się takie jakby
                    pętelki (takie, na jakie zapina się "grzybkowe" guziki) ze skosu satynowego (czy
                    jakiegoś innego, zależy z czego suknia) - to jest ten sam skos, którym potem
                    można się sznurować (można go szyć, ale to dość żmudne, dlatego wprowadzili do
                    sprzedaży gotowe - na takich szpulach, po x-set metrów, ale w pasmanteriach
                    pewno można kupić ile się chce). Przez te pętelki przewleka się sznurówkę i
                    voila :-) Żadne oczka i sprzęt nie są potrzebne :-) Z odrobiną zaparcia i bez
                    maszyny możnaby się obejść :-) (no i na okazje wieczorowe można się fantazyjnie
                    zasznurować szarfą, co moim skromnym zdaniem wygląda bosko :-))

                    Buziaki,
                    m.
                    • pana.cotta Re: Sznurowanie w gorsecie antoinette 09.03.09, 13:04
                      rozumiem o co chodzi, jutro sie podpytam w pasmanterii albo psozukam w necie.
                      calkiem niezly pomysl. wyglada inaczej niz te oczka, ale faktycznie ssznurowanie
                      taka grubsza tasma moze byc efektowniejsze niz cienka wstazeczka :)
                      podoba mi sie ten pomysl zdecydowanie :))
                      musze pomyslec teraz.
                      dziekuje bardzo za pomoc :)
    • doczegotopodobne Z E na H - czyli jak powiekszylam(!!) miski 09.03.09, 00:50
      Wrzucam jeszcze raz, zeby bylo w odpowiednim miejscu, przepraszam, tamto mozna
      skasowac...
      Nie jestem w stanie sie doczekac zamowionych stanikow (brastop -> 3 tyg
      oczekiwania...), te ktore przyszly sa do niczego.
      Przyjrzalam sie uwazniej CK Portia, troche juz za malej, ale jeszcze sprawnej i
      zauwazylam, ze ma taki sam obwod i dlugosc fiszbin, jak posiadany wczesniej
      stanik firmy... kappahl o miseczce E, ktory przed uswiadomieniem byl moim
      ulubionym, teraz zas miesci polowe piersi.
      Z zupelnego smiecia odprułam kilka fregmentow koronki, calkiem nawet ladnej,
      pociachalam kappahla, zszylam to wszystko i baaardzo mi sie podoba -> miski sa
      spore i pojemne, obwod troche za luzny, ale przy mojej budowie moze to i
      lepiej... jednym slowem za darmo mam wreszcie wygodny stanik.
      Jesli ktoras jest zaintersowana, moge zrobic i wrzucic zdjecia dopoki tylko
      jedna miska jest wykonczona :)
      • kotwtrampkach Re: Z E na H - czyli jak powiekszylam(!!) miski 09.03.09, 11:53
        wrzucaj!! :-)
        Nasze lobby zmieni się w kurs szycia staników :-) Moze producenci też się
        dokształcą :-D
      • jantarrka Re: Z E na H - czyli jak powiekszylam(!!) miski 12.03.09, 22:07
        Wrzuć wrzuć!!!! Jestem bardzo ciekawa jak to zrobiłaś! Sama mam problem
        za-mało-mam-dopasowanych-staników i każda alternatywa mi się przyda :D
    • agacia2025 przerabianie panache rosa, pomocy! 10.03.09, 20:26
      Chcialabym sie dowiedziec czy ktos przerabial tak rose, ze wycial jej to czarne
      w miseczke co jest pod ta wierzchnia warstwa haftowana? Zwezylam baaardzo mocno
      obwod i teraz troche to czarne sie wrzyna jak tylko choc troche wygarne do
      miseczki natomiast to wierzchnie ladnie sie uklada. To pod spodem jest
      przyczepione tylko tak punktowo do tego wierzchniego oraz na dlugosci szfu. czy
      ma to szanse dobrze trzymac sie jak wytne spod? czy bedzie dalej ladnie
      ksztaltowac? No i bedzie jednak stanik odpancerniony i taki przezroczysty i nie
      bedzie marszczyc sie przez to punktowe przyszycia. Jak myslicie probowac?
      Widzialam juz odpancarniane staniki w mniej wiecej taki sposob i trzymaly
      dobrze, a ladnie wygladaly, jednak boje sie ze zepsuje:(
      • agacia2025 przerobilam:) 12.03.09, 20:05
        zaryzykowalam jednak przerobienie rosy. Wycielam jak najdokladniej potrafilam ta
        czarna czarstwe od srodka tak, ze nie widac od wewnetrznej strony, ze cos
        wycinalam. Stanik nie dosc, ze odpancerniony to jeszcze nie marszczy sie jak
        przedtem, no i wiecej misci sie w miseczkach, wiec jestem zadowolona z przerobki
        i na dniach wysle zdjecia do galerii.
        • mam_to_w_nosie Również przerobiłam 26.03.09, 22:22
          Jak w tytule, również wycięłam wewnętrzną warstwę Rosy, układa się bardzo
          dobrze, zrobiło się ciut więcej miejsca, ale na większej piersi mała bułeczka
          została, a na mniejszej koronka na górze lekko się marszczy. Najbardziej
          się ślubnemu podoba bo fajnie prześwituje :D
          • 3mkm3 Re: Również przerobiłam 14.04.09, 22:26
            Ja tak przerobiłam Verity, a wydaję mi się, że jest bardzo podobny do Rosy ;)
    • shkrab Dzioby- jaki najlepszy sposób? 12.03.09, 16:30
      Właśnie nabyłam Freye Tia, miseczka pasuje i fiszbiny też, ale
      dziobuje ;/ zauważyłam, że to chyba wina górnej krawędzi miski,
      która jest za wąska u góry.
      Co zrobić, żeby nie dziobował?
      Boję się, że jak odpancernię to stanik nie będzie już tak dobrze
      podtrzymywał (30J).
    • wiedzma.jaga Obwód w Antoinette i Regency z 65 na 60 12.03.09, 19:49
      Post będzie długaśny, bo cała historia wydała mi się niebanalna ;)
      Niewykluczone, że moja metoda podszywania stanika nie jest niczym nowym, ale
      sprawdza się u mnie na tyle dobrze, że uznałam, że warto się nią podzielić.
      W crazyclearance upolowałam maskaradki Antoinette i Regency 30DD. Na moje 67 pod
      biustem 65 to trochę za dużo, ale byłam cierpliwa. Byłam - do czasu jak pojawiły
      się wieści o jesiennych maskaradkach i turkusowej Antoinette.
      Nie jestem autorytetem krawieckim. Ba, moje zainteresowania są na tyle dalekie
      od robótek ręcznych, że nie umiałam się dogadać z panią w pasmanterii i zamiast
      gumki czy tasiemki "do podszycia stanika" dostałam gumkę do przeszywania
      ramiączek biustonosza. Miała jednak milszą fakturę niż zwykłe gumki i była mniej
      rozciągliwa. Z obawy o wytrzymałość na rozciąganie wzięłam szerszą: 2cm.
      Podszyłam nią tylko elastyczną część obwodu i tylko dolną gumkę. Dlaczego?
      Pamiętam post w którym jedna z forumek wspomniała, że ma zamiar podszywać też
      górną gumkę. Wg mnie powoduje to wygięcie się fiszbiny i wcinanie się góry
      miseczki w pierś. To błąd, jeśli tak jak ja ma się piersi pełne u góry.
      Gumkę przyszyłam tylko na końcach i do nierozciągliwych elementów obwodu.
      Niestety jest ona widoczna z boku przez siateczkę, ale miałam na celu względy
      praktyczne bardziej niż estetyczne kiedy się zabierałam do roboty.
      Warte uwagi jest, że pracowałam nad nowym, nierozciągniętym stanikiem. W ten
      sposób uniknęłam nadmiernego marszczenia się i mogłam pozwolić sobie na
      przyszycie gumki tylko na końcach zamiast na całej długości.

      Fotki spakowane w zip pod linkiem: tnij.org/antoi

      Efekt był natychmiastowy: Antosia lepiej zbierała i nie wypuszczała mojego
      tłuszczyku z powrotem pod pachy i na plecki. Mogłam też bez obaw poluźnić
      ramiączka, które niestety niemiłosiernie wpijają mi się w barki.

      Ale apetyt rośnie w miarę jedzenia a u mnie w szafie leżał luźny Regency ;)
      Druga wizyta w tej samej pasmanterii okazała się trudniejsza. Za ladą stała inna
      pani i tym razem gimnastykowałam się, by wyjaśnić jaką gumkę bym chciała.
      Wzięłam węższą o szerokości 1,5cm i postąpiłam tak samo jak z Antoinette. Tym
      razem jednak ucięłam kawałki gumki o 1-2cm krótsze niż rozciągliwe odcinki
      obwodu (w Antoinette zastosowałam proporcje 1:1).

      Link do zipa: tnij.org/regenc

      Węższa gumka również dobrze się sprawdza: nie rozciąga się zbyt mocno, trzyma
      stanik jak należy, lepiej się chowa za materiałem stanika.
      Podszycie okazało się tak skuteczne, że z powodu migracji będę musiała się
      przesiąść z 60E/65DD na 60F/65E ;)
      • jul-kaa Re: Obwód w Antoinette i Regency z 65 na 60 12.03.09, 20:05
        JESTES GENIALNA!!
        Wlasnie sie zastanawialam, jak zmniejszyc odrobine obwod, juz jakies zakladki
        powymyslalam, wypruwanie i pononowne wszywanie zapiecia...
        Mistrzostwo, dziekuje za inspiracje!
        • wiedzma.jaga Re: Obwód w Antoinette i Regency z 65 na 60 12.03.09, 21:14
          Miło mi, że mogłam zainspirować ;)
          Pomysł jakoś sam mi wpadł do głowy po przemaglowaniu paru postów z tego wątki. Co prawda zignorowałam kilka rad i poleceń, ale wyszło mi na dobre i prawdopodobnie potraktuję tak też nowe maskaradki ;)
          Nadrobię sobie za producentów, którym się nie chce robić 60tek ;p
          • edzia100 Re: Obwód w Antoinette i Regency z 65 na 60 13.03.09, 22:43
            1. A tę tasiemkę to ręcznie da się przyszyć? czy maszyna do szycia
            niezbędna? pytam, bo słaba jestem w te klocki - a wszelkie metody
            zwężania obwodu potencjalnie mnie bardzo interesujją (jestem na
            etapie odkrywania, ze nie ma nic fajnego na 65GG za to na 70G jest
            ciut lepiej z ofertą ;- )

            • wiedzma.jaga Re: Obwód w Antoinette i Regency z 65 na 60 14.03.09, 00:20
              Niestety nie mam w domu maszyny do szycia ;) i przyszywałam ręcznie (powiększ fotografię a zobaczysz jak koślawo mi wyszło :p)
              Użyłam zwykłej podwójnie złożonej nici, którą widać wyraźnie i można przeciąć nożyczkami do paznokci. Dlatego konstrukcja jest łatwa do usunięcia jakby coś nie poszło, albo bym chciała zupełnie zdemontować gumkę.
              Wg mnie ważne jest, żeby przyszywać do nieelastycznego szwu lub do zapięcia. Wtedy szwy trzymają stabilnie gumkę nie niszcząc stanika.
              • wiedzma.jaga Re: Obwód w Antoinette i Regency z 65 na 60 14.03.09, 13:56
                Jeszcze jedno mnie gryzie, więc tak dla pewności chciałabym zaznaczyć, że ta moja metoda raczej nie powinna być stosowana dla nieelastycznej tasiemki.
                Ja doszyłam gumkę, która przejęła na siebie całą "pracę" gumki stanika. Moja gumka ma tę samą długość (lub do 2cm mniejszą) co gumka stanika, ale jest mniej elastyczna. Efekt to obwód prawie taki sam w spoczynku, ale węższy przy rozciągnięciu. Gdyby zamiast gumki wszyć sztywną tasiemkę o tej samej długości co gumka stanika dałoby to dusząco-sztywny obwód.
                Jak nad tym pomyślałam, to uznałam, że przyszycie tasiemki powinno być bardziej inwazyjne: ot, punktowe przyszycia w odstępach 2-3cm na elastycznej części stanika, lub maszyną do szycia. Tasiemka musiałaby być dłuższa i przy przyszywaniu trzeba by ją przymarszczyć. Przyjęłaby wtedy rolę blokady przed nadmiernym rozciąganiem się obwodu. W efekcie stanik nadal by pracował (rozszerzał się i zwężał) ale już nie tak bardzo.
                Ta druga metoda wydała mi się za dużą modyfikacją, dlatego ją odrzuciłam. Wydaje mi się, że nadawałaby się raczej do przepracowanych staników.
                • swinki_3 Re: Obwód w Antoinette i Regency z 65 na 60 27.03.09, 09:03
                  A czy tak gumka jak jest przyszyta w 2 miejscach to nie "odstaje" jakoś? Chodzi
                  mi o to czy nie porusza się niezależnie od obwodu, nie wystaje spod niego?
                  • polta Re: Obwód w Antoinette i Regency z 65 na 60 27.03.09, 21:30
                    I tu jest wada całego pomysłu. Obwód jest ścisły ogólnie i całościowo nie
                    podjeżdża, ale boki tak. Przynajmniej tak się stało w mojej masqueradce. Bok
                    stanika przy ramiączkach idzie do góry, po czym przy zapięciu wraca na normalny
                    poziom. Poza tym obwód jest na bokach zwolniony z "pracy" i nie naciąga lekko
                    fiszbiny, co skutkuje jej wbijaniem się w ciało.
                    Spróbuję zeszyć jeszcze gdzieś w połowie gumki, może będzie lepiej się sprawować.
                    w tej chwili jest niezbyt wygodne i wygląda śmiesznie.
                    • wiedzma.jaga Re: Obwód w Antoinette i Regency z 65 na 60 27.03.09, 22:11
                      Ja zaplanowałam to tak, żeby nie naciągało fiszbiny, bo mi się wtedy zaczyna
                      góra miski w pierś wcinać. Oczywiście można to zmienić, tj dodać gumkę na górze,
                      która będzie zmuszała fiszbinę do wygięcia się.
                      Co do wystawania, to masz rację polita. Moje pierwsze prace poświęcały elegancję
                      na rzecz wygody stanika. Teraz w nowej Nemesis przyszywam wąskie gumki z lekkim
                      skosem. Przy haftce z tyłu tak z 0.5cm wyżej, pod pachą niżej, przy gumce
                      stanika. Zastanawiałam się czy w środku przyszyć do obwodu raz, dla wyrównania
                      poziomów. Ale wtedy włączałoby to gumkę stanika do współpracy, a ja wolę jak
                      obie gumki są niezależne.
                      • wiedzma.jaga Re: Obwód w Antoinette i Regency z 65 na 60 28.03.09, 13:45
                        Zastanawiałam się wczoraj wieczorem i dziś rano jak zmienić system, żeby
                        rozciągała się fiszbina. Zaproponowałam wcześniej doszywanie drugiej gumki, ale
                        to niepraktyczne. Z prostego usztywniacza robi się nagle konstrukcja
                        architektoniczna ;)
                        Dziś oglądając Namesis pomyślałam, czy nie zmienić miejsca przyszywania gumki,
                        tak aby wpływała i na obwód i na fiszbinę. W stanikach Masquerade jest zawsze
                        pionowe, nieelastyczne przeszycie. W Antoinette jest w nie dodatkowo włożony
                        drut, a Regency i Nemesis jest w formie miękkiego paseczka. Można do niego
                        przyszyć gumkę na innej wysokości. O tu:
                        yfrog.com/0minstrukcjadj
                        Dodatkowym bonusem jest, że przy takim przyszyciu gumka chowa się zupełnie pod
                        obwód.
                        Może to rozwiąże Twój problem, polita.
                        • polta Re: Obwód w Antoinette i Regency z 65 na 60 28.03.09, 23:05
                          Zobaczę :) Spróbuję coś z tym zrobić w najbliższym czasie. Mocno odginać
                          fiszbiny nie mogę, bo stracę na "pojemności" miseczki, a stanik i tak już jest
                          na granicy bułkowania. Wcześniej miałam na całości wszytą tasiemkę, ale to nie
                          zdawało egzaminu.
      • justkowa Re: Obwód w Antoinette i Regency z 65 na 60 19.03.09, 11:34
        uprzejmie wnoszę o przyznanie nobla dla wiedzmy jagi za powyższy
        pomysł. przy moim 69 pod biustem i braku rozmiaru 28GG w kolekcji
        maskaradek przetestowałam zwężanie twoim sposobem staników 30G.
        użyłam zwykłej gumy ramiączkowej o jakieś 2 cm krótszej od
        faktycznej długości miejsca wszycia i to był strzał w 10! działa!
        dzięki wielkie za pomysł
        • wiedzma.jaga Re: Obwód w Antoinette i Regency z 65 na 60 19.03.09, 12:01
          Dziękuję za uznanie. Bardzo mnie to cieszy, że ktoś wyciągnął korzyści z mojego pomysłu ;)
    • slotna Odpancernilam Eleanor. 12.03.09, 20:47
      Odpancernilam biala Eleanor 30GG. Bylo mi wszystko jedno, bo primo byla za mala i nieladnie sie ukladala, secundo przez te pikowane wstretne szelki (ktore zreszta od razu zaczely sie mechacic) nie nadawala sie specjalnie do noszenia: pod biale bluzki zakladam raczej cieliste staniki, a pod jasnymi topami na ramiaczkach te ramiacha eleanorowe prezentowaly sie tragicznie po prostu.

      Po wycieciu spodniej warstwy stanik zaczal ukladac sie o wiele lepiej, bardziej jabluszkuje, mniej bulkuje - znaczy miska sie zwiekszyla. Wygladal jednak gorzej niz wczesniej, ze wzgledu na kontrast pomiedzy cieniutka siateczka a guma ramiaczek. Obcielam je wiec i doszylam pasujace cienkie i ladne ramiaczka z przecenionego stanika kupionego specjalnie w tym celu (rozmiar 36DD :)). Z tylu nic nie wymienialam, po prostu wyciagnelam szele freyowe i przeciagnelam te nowe ramiaczka przez te plastikowe elementy, ktore oczywiscie sa szerokie jak nieszczescie, ale w niczym to nie przeszkadza. Z przodu przeszycia nie widac, bo naszylam z powrotem te kokardki, ktore tam byly. Niestety jedno ramiaczko przyszylam nieco krzywo, moze kiedys mi sie bedzie chcialo poprawiac.

      Nie mam cierpliwosci do takich rzeczy, po pieciu minutach ostroznej i uwaznej pracy zaczynam sie denerwowac i spieszyc, wiec wszystko razem zajelo mi z tydzien (codziennie po troszku), a mimo to w paru miejscach przecielam te siateczke (czego zupelnie nie widac nabiustnie) oraz nie chcialo mi sie podszywac ramiaczek dwukrotnie, jak to bylo w oryginale. Stwierdzilam, ze i tak bym sie bala taki odpancerniony biustonosz nosic na codzien i zostawie go sobie na okazje buduarowe, bo prezentuje sie najdelikatniej ze wszystkich przez mnie posiadanych. Jednak proza zycia i niezgranie prania z obowiazkami zmusily mnie do wyprobowania efektu moich poczynan krawieckich i proba ta przebiegla nad wyraz pomyslnie. Stanik przetrwal godzine szybkiego marszu i porzadki generalne, ramiaczka wcale mi sie nie wbijaly w skore, siateczka sie nie podarla, nie poszly oczka od tych przeciec, nic kompletnie sie nie stalo.

      Teraz powinnam pokazac ten biustonosz paniom z Bella Lusso (mowilam, ze dziewczeta znane mi internetowo odpancerniaja staniki w ten sposob, pani stwierdzila, ze podtrzymanie sie zmniejszy) i Avocado (pani zapowiedziala, ze w nowych modelach ramiaczka beda szersze, bo takie cienkie to sie wbijaja - "o prosze" i wskazala na moje pulchniutkie ramie w ktorym rzeczywiscie costam sie zaglebilo - ale o ilez lepiej to wyglada niz row wyzlobiony przez dwucentymetrowa szele, bo tak - grube TEZ sie wbijaja).

      --
      Rzeczy, które próbują wyglądać jak rzeczy, częściej wyglądają bardziej jak rzeczy, niż same rzeczy.
      • beauty-gosiek wstawisz zdjęcia do galerii?? n/t 13.03.09, 07:22
    • ania.kar Odpruwanie metek z przezroczystych majtek 15.03.09, 18:30
      O odpruwanie metek pytałam się w tym wątku:
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=92712217&a=92712217&v=2&wv.x=0
      ale kwestie techniczne powinny znaleźć się tutaj.
      Chodzi mi o metki wszyte w taki sposób jak na tych zdjęciach:
      www.dopasowana.pl/data/gfx/pictures/large/8/7/378_3.jpg
      www.dopasowana.pl/data/gfx/pictures/large/3/0/203_2.jpg
      Jeżeli materiał, z którego zrobione są majtki jest czarny, to po prostu odcinam
      metkę nożyczkami, a pozostałą widoczną na zewnątrz białą jej część, maluję
      czarnym wodoodpornym markerem. W takim przypadku łatwo ukryć ten zaszyty kawałek
      metki. Niestety przy innych kolorach już tak prosto nie jest, ciężko mi dobrać
      odcień markera. Pozostaje zostawić ten widoczny kawałek lub pozbyć się go w inny
      sposób. Ma ktoś jakiś inny pomysł?
      • jul-kaa Re: Odpruwanie metek z przezroczystych majtek 15.03.09, 22:14
        Jak obetniesz metke, to sie bedzie strzepic, a to strzepienie Twoim
        sprzymierzeńcem :)
        Czesto nitki można wyciagnac pesetą - pojedynczo i ostroznie.
        Mnie wychodzi :)
      • quleczka Re: Odpruwanie metek z przezroczystych majtek 16.03.09, 14:14
        > Jeżeli materiał, z którego zrobione są majtki jest czarny, to po prostu odcinam
        > metkę nożyczkami, a pozostałą widoczną na zewnątrz białą jej część, maluję
        > czarnym wodoodpornym markerem

        z tym trzeba uwazac..ja sobie kiedys tak potraktowalam pare nitek doslownie, w
        sukience markerem (tez wodoodpornym z opisu)

        jednak pralka plus proszek lub wybielacz czy nie wiem co tam jeszcze...
        sprawilo, ze masz czesci tkaniny, ktore nie byly czarne tylko w innym kolorze
        pofarobwane niestety od tego markera :/

        tak wiec z tym to nalezy uwazac :)
    • evciap0 Odpuszapiłam Milenę Sorbet :D i zwęziłam obwód 18.03.09, 20:14
      Kupiłam Sorbeta w rozmiarze 60E (dodam, że był to mój pierwszy w miarę dobrany
      stanik :)), który po kilku dniach okazał się za mały. Leżał sobie w szufladzie,
      dopóki nie zaczęłam czytać tego wątku :P Obejrzałam go dokładnie i zauważyłam,
      że tą całą gąbkę można wyciąć. Zrobiłam to tak, jak dziewczyny odpancerniały
      Arabelki. Ciach dziureczka na środku i do samych fiszbin powycinałam materiał.
      Szkoda tylko, że ta wata była tak na wysokości koronki przeszyta, przez co przy
      wycinaniu, poszło też szycie koronki. Złapałam ją później na zwykłą fastrygę i
      wygląda to w miarę elegancko :) Jak już się pozbyłam tych całych wnętrzności
      obszyłam ładnie w środku na okrętkę. Miski stały się duuuużo większe, pasują
      akurat, a jaki dekolt mmm :D Obwód zwęziłam podszytą gumką - wspaniale ścisły.
      Myślałam jeszcze, żeby zamienić ta koronkę tak, żeby te zaokrąglenia były na
      górze. Tylko już nie wiem jak mam to zrobić.
    • pana.cotta Dłuższy pasek materialu z haftkami-gdzie? 19.03.09, 16:57
      coś jak przedłużka, ale z większą ilością haftek ok 7-8 powiedzmy.
      musze doszyć do gorsetu w górnej części, bo mi za ciasno, a chciałam się
      modelowac w talii więc nie mogę wymienić obwodu na szerszy ;)
      • ania.kar Re: Dłuższy pasek materialu z haftkami-gdzie? 19.03.09, 22:34
        > coś jak przedłużka, ale z większą ilością haftek ok 7-8 powiedzmy.

        A czy połączenie przedłużek nie rozwiązałoby problemu?
        • pana.cotta Re: Dłuższy pasek materialu z haftkami-gdzie? 20.03.09, 00:32
          rozwiazaloby ale to za duzo szycia, może się popruć łatwiej itp
          jesli nie bede miec innej opcji to oczywiscie tak zrobie ale wolalam wpierwiej
          spytac
          • mszn Re: Dłuższy pasek materialu z haftkami-gdzie? 20.03.09, 09:23
            Ja swego czasu kupiłam chyba z 6 trójrzędowych przedłużek, żeby właśnie
            zmajstrować sobie megaprzedłużkę do gorsetu i okazało się, że gdyby je zszyć
            jedna z drugą, to rozstaw haftek (między tymi skrajnymi z przedłużek) zrobiłby
            się nieodpowiedni, za mały. Czyli jeśli by chcieć połączyć je w jedną, to trzeba
            by je jakoś naszyć na jakąś nie wiem, taśmę? To już w ogóle mnóstwo roboty, no i
            grubaśna by się taka przedłużka zrobiła. Może jednak wszyć 2-3 przedłużki obok
            siebie, wtedy byłby między nimi taki niewielki odstęp.
            • abw-online Re: Dłuższy pasek materialu z haftkami-gdzie? 19.04.09, 11:34
              Nie wiem czy moja podpowiedź jeszcze się na coś przyda.

              Można próbować w hurtowniach pasmanteryjnych. Jest taka w Warszawie na Okęciu. Widziałam taką taśmę z naszytymi oczkami haftek. Nie wiem w jakiej cenie i nie pamiętam koloru. Chyba jakaś jasna. Gdy ją widziałam temat mnie nie interesował jeszcze ;).
    • imp18 "splaszczenie" poduszek na dole stanika 20.03.09, 11:43
      kupiłam stanik, jest naprawdę wygodny i przyjemny dla ciała, ale na dole ma poduszki takie termicznie formowane ;/ o ile usztywniane moge nosić to takie wypychacze mnie drażnią:P ktos wie jak to można "przygnieść" ??
      • swinki_3 Re: "splaszczenie" poduszek na dole stanika 27.03.09, 09:05
        Ja mam tylko taki pomysł - wyciąć ten nadmiar. Jeśli warstwa materiału nie jest
        przyklejona tylko naszyta, to nie ma problemu - naciąć ją, wyciąć nadmiar gąbki
        i zaszyć z powrotem. Jeśli jest przyklejona to już gorzej - może wtedy naszyć
        jakiś nowy materiał?
        • imp18 Re: "splaszczenie" poduszek na dole stanika 02.05.09, 12:55
          no własnie posklejane to jest chyba wszytko :/ myślałam nawet o rozpruciu koło fiszbin, ale nei chce go zepsuć... może kupić jakiś z bazarku i najpierw na nim eksperymenty poprzeprowadzać :D
    • swinki_3 Odpancernienie curvy cate 28.03.09, 13:42
      Czy któraś z was odpancerniała coś Curvy Cate? Ja ma Portię, i kombinuję, czy
      nie wyrzucić jej tej spodniej warstwy. Głównym powodem jest ciut dziwny kształt
      jaki nadaje - biust "patrzy w dół" - kombinuję czy wycięcie siateczki nie dałoby
      efektu zaokraglającego? Martwię sę tylko, że miska się dużo powiększy a w
      efekcie stanik się zrobi bardzo zabudowany. Próbowała któraś?
    • aksanti Czy wymieniałyście fiszbiny w Arabelce? 28.03.09, 22:03
      Oskarżona: Freya Arabella 60E czarno-różowa
      Zarzuty: wbijanie się fiszbin w mostek, pod pachami..

      Odginanie fiszbin nie pomogło, zapinanie na najciaśniejszą haftkę
      też nie..:(
      co radzicie? może wymiana fiszbin?
Pełna wersja