Bravissimo - wizyta w sklepie stacjonarnym

28.03.08, 22:16
witam wszystkich, ta strona utwierdziła mnie w przekonaniu, ze
nosiłam nieodpowiedni rozmiar biustoszy. zdawałam sobie sprawę, że
powinnam pytać o większe miseczki jednak miny pań z obsługi
skutecznie mnie zniechęcały do poszukiwań i skutkiem tego kupowałam
najpierw 75DD, potem udało mi się trafić 75E i nawet jeden 75F z
triumpha. niestety nadal było coś nie tak, i mimo że w F w końcu nie
było widać "bułek" to biustonosz latał mi po plecach jak żyd po
pustym sklepie. mam dzięki temu głupi nawyk rozglądania się, czy
nikt nie widzi i szybkiego ściągania w dół zapięcia z tyłu :/
dopiero po przeczytaniu info na stronie zdałam sobie sprawę, że to
nie tylko kwestia miski ale mam za duży obwód. i że istnieją obwody
60 i 65 :))

tegoroczne święta spedzałam w londynie, więc nie mogłam nie
skorzystać z takiej okazji i nie odwiedzić sklepu Bravissimo (na
oxford circus). sklep jest niesamowity, mozna obejrzeć na żywo wiele
modeli w różnych rozmiarach. obsługa bardzo miła i profesjonalna.
nikt nie patrzył na mnie jak na kozę z dwiema głowami i od razu
zaproponowano mi umówienie się na "fitting" czyli określenie
rozmiaru i dopasowanie modeli. niestety kolejka była dośc długa,
musiałabym czekać 3-4 godziny więc umówiłam się na konkretną godzinę
następnego dnia. jeśli któraś z was wybiera się do lądka na zakupy
stanikowe, to radzę umówic się wczesniej telefoniczie albo przez
inernet. fitting trwał około godziny i bardzo miła asystentka
przynosiła mi różne modele różnych firm w sasiadujacych rozmiarach,
doradzając jak ustawiać ramiączka i jak ciasny powinien być dół.
ostatecznie zakupiłam panache tango II w rozmiarze 32GG i zamówiłam
(nie mieli białego koloru) kalyani natural charm w rozmiarze 28H.
jak widać, nabyłam dwa kompletnie różne rozmiary. ponieważ ten model
panache jest dośc ciasny 32 nie przesuwa się i ładnie przylega do
ciała. przymierzyłam również 30-tkę ale była stanowczo za ciasna: z
tyłu za pachą miałam bułki wyciśnięte jak w dobrym baleronie (a do
grubych się raczej nie zaliczam). natomiast kalyani dość mocno się
rozciąga i tam w 30-stce mogłam jeszcze rękę zmieścić pod zapięciem.

generalnie czułam się tam baaardzo swojsko. po raz pierwszy nie
byłam klientką pytającą o "nieistniejące" miseczki i po raz pierwszy
nie byłam klientką o największym biuście w sklepie. wierzcie mi, ze
panie robiące tam zakupy były o wiele bardziej biuściaste niż ja, i
co najważniejsze, eksponowały swoje piersi z dumą. czego sobie i wam
wszystkim życzę :)
    • wild_orchid Re: Bravissimo - wizyta w sklepie stacjonarnym 28.03.08, 22:31
      Bog mi swiadkiem i moze ktos na tym forum, ze mialam/mam podobny
      pomysl, by pojechac do Londynu, dobrac rozmiar, zrobic wish list a
      potem sprawiac sobie przyjemnosci trafionymi zakupami.
      Gratuluje wizyty i zakupow.Wielka szkoda, ze to u nas nadal
      pozostaje poboznym zyczeniem :(
      • zania_uk Re: Bravissimo - wizyta w sklepie stacjonarnym 28.03.08, 22:40
        a moze wycieczka do krakowa/warszawy/zielonej gory? bedzie blizej :)
        • slim.fast Re: Bravissimo - wizyta w sklepie stacjonarnym 28.03.08, 22:52
          Ja już się powycieczkowałam po Krakowie i Warszawie i może faktycznie ten Londyn
          to nie taka zła myśl? Np. na weekend? :-)
        • sheena777 Re: Bravissimo - wizyta w sklepie stacjonarnym 29.03.08, 12:04
          na pewno bliżej, ale ja i tak jechałam tam do rodziny i znajomych,
          po prostu połączyłam przyjemne z pozytecznym:). obecnie dużo ludzi
          ma kogoś w lądku, więc przy okazji wizyty mzna zrobic udany zakup(y)
    • charissa Re: Bravissimo - wizyta w sklepie stacjonarnym 29.03.08, 14:32
      szkoda, że nie trafiłam na forum w zeszłym roku :( też odwiedzałam znajomych .
      no cóż czeka mnie zamawianie via net.
    • martos82 Re: Bravissimo - wizyta w sklepie stacjonarnym 30.03.08, 19:39
      Sheena777 widze ze mamy podobne doswiadczenia. Ja tez niedawno
      odwiedzilam sklep Bravissimo ( ale nie ten w Londynie ).

      Bylam w sobote, a wiec wtedy gdy powinien byc najwiekszy ruch. Na
      szczescie akurat tego dnia bylo dosyc luzno ( tak mowily
      sprzedawczynie - dla mnie bylo sporo klientek ).
      Po pierwsze oczarowala mnie dostepnosc rozmiarow, ale tego sie
      spodzewalam, wiec nie bylo zaskoczenia. Wypisalam sobie kilka modeli
      z internetu - byly wszystkie, w kazdym dostepnym kolorze.
      Kolejny mily akcent to poczekalnia - pierwsza na dole dla towarzyszy
      zakupow - muzyka, sofy, gazety, dla dzieci bajki. Mialam gdzie
      zostawic narzeczonego :) Druga przymierzalnia juz na gorze, kolo
      kabin - tez z sofami i katalogami, ktore poogladalam sobie czekajac
      na swoja kolej.
      Kabiny bardzo fajne - przestronne z duzym lustrem, w kazdej
      szlafroczek i koszulka ( jak sie chce wyjsc i zawolac ekspedientke,
      nie trzeba paradowac nago albo sie ubierac w swoje rzeczy ).
      Czekalam 15 minut - dostala wszystkie staniki ktore chcialam do
      zmierzenia, ale potrzebowalam pomocy, bo za bardzo nie wiedzialam
      jaki rozmiar mama kupic ( to byla moja pierwsza przygoda z takimi
      rozmiarami ) . Musialam sie umowic na fitting - ja na szczescie
      czekalam tylko 30 min. Fitting tez nie trwal dlugo - kolejne 30 min.
      Pani pokazala jaki ma byc obwod biustonosza, jak dlugie maja byc
      ramiaczka, jak sprawdzac czy dobrze lezy itp. Na koniec zapytala czy
      jestem zadowolona - oczywiscie bylam :]
      Ze sklepu wyszlam z jedyn ( na razie !!! ) stanikiem - Panache
      Porcelain, zapakowanym w ladna niebieska firmowa torebke. Oczywiscie
      planuje kolejne zakupy. Nie moge sie tez doczekac az przysla mi do
      domu katalog.
      W sklepie byl tez spory wybor strojow kapielowych, ubran ( swietne
      sukienki i marynarki ) oraz nocnej bielizny.

      Wizyta w sklepie byla bardzo udana - jeszcze nigdy sie mna tak nie
      zajeli w sklepie z bielizna:)
      • mam-i-ja Re: Bravissimo - wizyta w sklepie stacjonarnym 30.03.08, 20:11
        martos82 napisała:

        > Sheena777 widze ze mamy podobne doswiadczenia. Ja tez niedawno
        > odwiedzilam sklep Bravissimo ( ale nie ten w Londynie ).


        Też sie pod tym podpisuję :) całkiem niedawno miałam możliwość odwiedzenia jednego ze stacjonarnych sklepów.

        > Po pierwsze oczarowala mnie dostepnosc rozmiarow, ale tego sie
        > spodzewalam, wiec nie bylo zaskoczenia. Wypisalam sobie kilka modeli
        > z internetu - byly wszystkie, w kazdym dostepnym kolorze.

        Dokładnie. Na wieszaczkach w sklepie wisiało po kilka sztuk każdego modelu, ale w magazynie na górze mieli chyba wszystkie możliwe rozmiary w każdej wersji kolorystycznej. W każdym razie na mnie było wszystko co chciałam. oprócz tego, oczywiście, ciuszki bravissimowe.

        > Kolejny mily akcent to poczekalnia - z sofami i katalogami,
        > Kabiny bardzo fajne - przestronne z duzym lustrem, w kazdej
        > szlafroczek i koszulka ( jak sie chce wyjsc i zawolac ekspedientke,
        > nie trzeba paradowac nago albo sie ubierac w swoje rzeczy ).
        > Czekalam 15 minut - dostala wszystkie staniki ktore chcialam do
        > zmierzenia

        Ja na swoje biustonosze czekałam nie dłużej niż 5 minut. Miło, przyjemnie i taaaaaaki wybór. Raj po prostu... Na dodatek na koniec przy płaceniu okazało się, że jedna ze sprzedawczyń jest Polką! Niestety nie bardzo miała czas na rozmowę, bo za mną była spora kolejka :( Ale i tak wygląda na to, że czytają Lobby. Może w każdym stacjonarnym Bravissimo jest przynajmniej jedna Polka, i jeszcze kilka obsługuje sklep internetowy? I właśnie planują otwarcie kolejnych oddziałów w każdym większym mieście w Polsce? Ech, rozmarzyłam się...



      • ida_listopadowa Re: Bravissimo - wizyta w sklepie stacjonarnym 31.03.08, 16:28
        Martos82, powiedz, jak ci pasuje ten porcelain? czy miseczki są grube? czy
        twarde, czy raczej giętkie? jak bardzo zabudowane?
        • mam-i-ja Re: Bravissimo - wizyta w sklepie stacjonarnym 31.03.08, 17:04
          Być może zaglądałaś już w wątki o Panache. Ale jeśli nie to warto spojrzeć:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=38510816&a=56223419
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=74895766&a=76939130
          Jest tam troszkę informacji na temat tego modelu. Tylko musisz spojrzeć dokładnie, bo bywa,że jest opisany w kilku miejscach w tym samym wątku :)
          I jeszcze na Stanikomanii:
          stanikomania.blox.pl/2007/12/Nagie-ramiona-gladkosc-porcelany.html
    • paulina_h81 Re: Bravissimo - wizyta w sklepie stacjonarnym 03.04.08, 12:08
      100% racji, ja mieszkam na stale od lat w Manchester, wiec robie zakupy i online
      i osobiscie. jak tam poszla, nawet przez 5 minut nie czulam ze mam
      NIEODPOWIEDNIO duzy biust 32GG. panie byly swietne, atmosfera bardzo swobodna.
      ciesze sie, ze ktos wreszcie pomyslal o biusciastych babkach ktore niekoniecznie
      chca nosic staniory ale marzy im sie ladna wygodna seksowna bielizna :)
      • sheena777 Re: Bravissimo - wizyta w sklepie stacjonarnym 04.04.08, 23:41
        paulina_h81 napisała:

        > ciesze sie, ze ktos wreszcie pomyslal o biusciastych babkach ktore
        niekoniecznie
        > chca nosic staniory ale marzy im sie ladna wygodna seksowna
        bielizna :)

        szkoda tylko, ze w Polsce to nie jest standardem :(
        • paulina_h81 Re: Bravissimo - wizyta w sklepie stacjonarnym 07.04.08, 11:56
          wiem, ale Polska w wielu sprawach jest daleko, daleko za Europa. ja wierze, ze
          kiedys nadgonimy nawet w sprawie bielizny :)
    • paulina_h81 Re: Bravissimo - wizyta w sklepie stacjonarnym 08.04.08, 10:24
      Wlasnie sobie uswiadomilam, ze Bravissimo polecila mi kolezanka z pracy, ktora
      ma malusienki biust, taki tyci tyci i mowi, ze ona wylacznie tam kupuje
      bielizne, bo nic innego na nia nie pasuje. wiec wydaje mi sie, ze online mozna
      kupic wylacznie duze miseczki, ale w sklepie maja tez male rozmiary, w sensie
      mniejsze niz nasze :)
      • zania_uk Re: Bravissimo - wizyta w sklepie stacjonarnym 08.04.08, 11:49
        bo ona pewnie nosi cos w stylu 60/65 D/DD. niby to jest D (albo nawet DD), ale
        stanik w rozmiarze 60D jest naprawde maly... jak bedziesz w sklepie to sobie
        taki kiedys obejrzyj. a ze firmy 'duzobiusciaste' sa prawie jedynymi ktore szyja
        obwody 60 i 65 (czyli 28 i 30) to jest to jej glowne zrodlo zaopatrzenia :) taki
        M&S na przyklad, na pare stanikow od 30, ale duza wiekszosc od 32. ja jestem
        sredniej figury, nosze rozmiar 10 (uk), a staniki nosze 28...

        jesli jest poslkojezyczna to ja odeslij na forum malobiusciastych :)
        • paulina_h81 Re: Bravissimo - wizyta w sklepie stacjonarnym 09.04.08, 20:04
          jak na moje oko to ona ma 70a, ale nie macalam :)
          • zania_uk Re: Bravissimo - wizyta w sklepie stacjonarnym 09.04.08, 20:22
            wlasnie wiekszosc tych dziewczyn co nosi 70A, albo ma 'na oko' 70A, to powinno
            nosic 65B/C/D albo 60D/DD. 60D odpowiada wielkoscia 70A... 70tke to ona powinna
            nosic jesli ma _co najmniej_ 75 pod biustem (ciasno zmierzone!)
    • cuba_libre77 Re: Bravissimo - wizyta w sklepie stacjonarnym 17.04.08, 09:02
      czesc dzeiwczyny, rowniez odwiedzilam stacjonarny sklep w Londynie,
      w ubiegly weekend. bylo fantastycznie i nawet udalo mi sie
      uswiadomic stanikowo kumpele z ktora spedzalam ten weekend:) bardzo
      profesjonalna obsluga, nareszcie nie mialam wyrzutow sumienia
      proszac panie o przyniesienie kolejnej porcji do zmierzenia;)
      zamowilam rowniez pare rzeczy na miejscu (poniewaz bylam tam w
      niedziele a w poniedzialek miala byc dostawa z nowa rozmiarowka),
      teraz niecierpiwie czekam na dostawe:)
      pozdrawiam
    • villanden Bravissimo Glasgow 13.05.08, 12:54
      Przybylam, zobaczylam, zakupilam :-)

      Niestety nie udalo mi sie umowic na bra-fitting, wiec po prostu
      wpadlam do sklepu z obledem w oczach i rzucilam sie przegladac
      wieszaczki. Te piekne staniki z internetu NAPRAWDE ISTNIEJA!! :-))
      Wywieszone maja tylko kilka przykladowych sztuk (troche mi mina
      zrzedla jak zobaczylam same 42D i 36G) ale jak sie poprosi to z
      magazynu przynosza wybrany rozmiar danego modelu.

      Ach...:-)

      Niestety mialam malo czasu- a ze nie jestem na 100% pewna swojego
      rozmiaru (ustalilam ze mam chyba 30FF i pol ;-) w porywach do 28G-
      GG) to przymierzalam troche na oslep. I pierwszy raz w zyciu mialam
      przyjemnosc przymierzac staniki za duze w miseczkach :-)

      Atmosfera w sklepie przemila, mimo wielkiej ilosci klientek i
      zabieganych ekspedientek. Czulam sie jak na Lobby Biusciastych
      przeniesionym w rzeczywistosc :-)

      Skonczylo sie na czerwonym Rio (:ikonka zachwycona i zakochana i
      scisnieta na maksa obwodem 28:) sportowym bialym Pure Lime i czarnym
      smoothing strapless Fantasie.
      Nigdy w zyciu nie mialam stanika bez ramiaczek (on naprawde trzyma!!)
      ani czerwonego
      ani prawdziwego sportowego

      Jestem strasznie szczesliwa, chociaz ubozsza o 100 funtow. A to
      wszystko dzieki Lobby :-) Dziekuje dziewczyny!
      • tfu.tfu Re: Bravissimo Glasgow 30.10.08, 12:41
        miałaś strasznie dużo szczęścia, że się nie udało ;) mi się udało ;)niestety...
    • foxylaady Re: Bravissimo - wizyta w sklepie stacjonarnym 24.06.08, 09:55
      ;)
      Niestety w Krakowie nie znalazłam dobrze psującego staniczka na mnie.
      (okazuje się,ż epowinnam zamawiać 70HH lub 65J)
      No nic:)

      Marzy mi się tu w Polsce taki sklepik jak ten londyński;D
      Ojejejej....chodziłabym tam codzeiennie chociażby po to żeby nacieszyć oko i planować coraz to nowe zakupki;D
    • kaga9 Bravissimo-wizyta w sklepie stacjonarnym-PYTANIE 15.07.08, 12:31
      ...do dziewczyn mieszkających i/lub zaopatrujących się w Manchesterze lub
      Liverpoolu. W przyszłym tygodniu lecę na krótko do UK, będę przebywać w pobliżu
      tych miast. Nie wiem, czy uda mi się odwiedzić oba sklepy- ba, być może nie
      będzie takiej potrzeby. Stąd moje pytanie: czy któryś z tych sklepów jest lepiej
      zaopatrzony od tego drugiego? I czy obecnie, w czasie wakacji, można zaryzykować
      fitting bez umawiania się? Z góry dziękuję. Lub: thank you from the mountain;)

      PS Czy istnieje już w angielskim wyrażenie typu "biust wyglądający jak
      jabłuszka"? "Looking like apples"?;)
      • paulina_h81 Re: Bravissimo-wizyta w sklepie stacjonarnym-PYTA 15.07.08, 17:58
        slyszalam od pan ktore ze mna staly w kolejce w bravissimo w
        Manchester, ze ten w Liverpoolu jest wiekszy - przez co jak mniemam
        lepiej zaopatrzony. sugerowalabym zadzwonic i sie umowic. jak mi
        dasz znac kiedy na ktora godz i twoje imie itp, to moge zadzwonic i
        cie umowic :)
        • kaga9 Re: Bravissimo-wizyta w sklepie stacjonarnym-PYTA 15.07.08, 20:36
          Jej, Paulina, super:))) Strasznie jestem wdzięczna za tę propozycję! I
          oczywiście skorzystam z niej, jak tylko uzgodnię ze swoimi gospodarzami wstępny
          plan wycieczek;) Czy mogę przesłać Ci swoje dane na gazetowego maila? Korzystasz
          z niego? Jeśli tak, prześlę Ci imię, nazwisko, termin i takie tam w przyszłym
          tygodniu, dobrze?? Jeszcze raz ogromnie dziękuję!!!
          • paulina_h81 wole na yahoo.com 15.07.08, 22:09
            wiesz co, wolalabym na paulinah81@yahoo.co.uk bo gazetowy nie zdobyl
            mojej sympatii jakos szczegolnie, dobrze?
            • kaga9 Re: wole na yahoo.com 15.07.08, 22:32
              Jasne, oczywiście:) Ja pewnie też nie będę pisała z gazetowego, ale napiszę, żem
              Kaga;) Jeszcze raz dzięki:)
            • kaga9 co. czy com. ??n/t 15.07.08, 22:39

              • paulina_h81 co.uk 16.07.08, 06:53
                paulinah81@yahoo.co.uk i jeszcze daj to na gg jakby co: 2767529 :)
                • kaga9 Re: co.uk 16.07.08, 20:17
                  Super, odezwę się, jak tylko będę coś wiedziała. To znaczy "coś"= termin mojego
                  pobytu. Dzięki:)
    • end.of.world11 Re: Bravissimo - wizyta w sklepie stacjonarnym 18.07.08, 21:31
      eh, ja początkowo wizytą również byłam zachwycona.
      Jednak w Bravissimo niestety nie mierzą, dobierają staniki na podstawie tego, co się ma aktualnie na sobie.
      Więc taka super rada (uczcie się na błędach innych!)- jeśli nie jest się pewnym swojego rozmiaru, warto się wcześniej zmierzyć albo poprosić kobietki w sklepie żeby to zrobiły :)
      ja kupiłam dwa staniczki, obie cholery za małe. Oczywiście wyszło, że za małe, jak już metki były w kuble buuu
      • paulina_h81 Re: Bravissimo - wizyta w sklepie stacjonarnym 18.07.08, 21:49
        cos mi sie to dziwne wydaje szczerze mowiac. nie slyszalam zeby w
        bravissimo dobraly babeczki za maly rozmiar, to jest naprawde dziwne
      • kasica_k Re: Bravissimo - wizyta w sklepie stacjonarnym 19.07.08, 02:00
        Mierzyć nie muszą, centymetry to nie wszystko, grunt żeby dobrze dobierały...
      • paulina_h81 Re: Bravissimo - wizyta w sklepie stacjonarnym 19.07.08, 08:06
        mysle sobie, ze jesli faktycznie oba biustonosze sa za male, to ja
        mimo oderwanych metek oddalabym je do sklepu. jesli rzeczywiscie one
        Ci zle dobraly rozmiar, to nalezy to reklamowac i juz!
      • end.of.world11 Re: Bravissimo - wizyta w sklepie stacjonarnym 19.07.08, 18:18
        o TU cała moja nieszczęsna historia. Staniki poszły już dalej, ale poczucie niesprawiedliwości zostało. Dodam, że 'przeskoczyłam' z Panache Lilly 34E na Freye Rio 34F (która bułkowała) a następnie na 34FF (które jest ciut za duże). A przecież Rio to dużomiseczkowiec.
        A wszystko to wina rozciągliwego materiału, z którego Avon produkuje swoje staniki :)
    • monika_i debbenhams- 18.07.08, 23:26
      zazdroszcze, mam do bravissimo troche daleko wiec wybralam sie na
      bra-fitting do debbenhams. asystentka spytala ile mam pod biustem i
      chciala mnie wsadzic w 34d. dopiero gdy zobaczyla ze mam na sobie
      30g to sie zmitygowala :) pozytyw byl jeden, nabylam arabelle 30ff
      za 15 funciakow, czyli 60 zl!!! byl jeszcze 30f, jakby ktos chcial
      to moge kupic i wrzucic na gielde za 3 tygodnie gdy bede w polsce.
      • friday133 Brastop 19.07.08, 00:41
        ja byłam w brastopie, tam mierzą, ale na stanik. Czyli jakby mnie
        stanik np. mocno spłaszczał, to taki mi wyjdzie wynik.
    • kaga9 Re: Bravissimo - wizyta w sklepie stacjonarnym 27.07.08, 23:13
      Dziewczyny,
      jestem po wizycie w Bravissimo w Liverpoolu i Manchesterze. Podsumowanie:
      a) panie w obu sklepach bardzo miłe. Składam jeszcze jeden ukłon w stronę
      Pauliny_h za umówienie mnie na fitting:)))
      b) nie udało mi się prawie nic kupić!!! W obu sklepach dobry na mnie był łącznie
      1 (jeden) stanik- Polyanna, która jednakowoż nie zdobyła mojego uznania w sensie
      estetycznym (całość wyglądała tak sobie). W Liverpoolu pani znosiła mi
      nieskończoną ilość bielizny górnej, w każdej mnie obejrzała (żeby nie było, że
      ja taka wybredna jestem) i... nic. Nie do uwierzenia, ale wszystko było na mnie
      albo za duże w obwodzie (aktualna miara wyjściowa 65H), albo za ciasne, albo
      bułkowało, a granicznych, domyślnie dobrych rozmiarów nie było. W Manchesterze
      sytuacja się powtórzyła i tam pani powiedziała mi, że mam jeden z
      najpopularniejszych rozmiarów i on "wychodzi" prawie natychmiast. Nabyłam sobie
      jedynie kostium kąpielowy, wcale nie mój typ, bo nie lubię kwiecistości Kalyani,
      ale jedyny, jaki był na mnie dobry.

      Jestem okropnie rozczarowana, bo strasznie się napaliłam, myślałam, że
      poprzymierzam, kupię jeden czy dwa, a resztę będę sukcesywnie zamawiać.
      Tymczasem przymierzałam nawet te, które niespecjalnie mi sie podobały, jak
      np.Harmony, a tu kiszka. I najbardziej mnie przeraża to, że chyba dalej nie
      odważę się zamawiać przez net, skoro przymierzałam rozmiary od 28HH aż do 32G i
      ciągle nie mogłam trafić w swój...a były modele, gdzie przymierzałam obwód 30,
      który był za mały i zbyt obszerne 32...załamka;(

      Podsumowanie: obsługa na plus, zaopatrzenie- ogólnie niezłe, ja-zbyt nietypowa?;(
      • paulina_h81 Re: Bravissimo - wizyta w sklepie stacjonarnym 28.07.08, 10:57
        1. szkoda, ze nie udalo ci sie nic upolowac, ale sadze ze taka
        wizyta jest mimo wszystko dosc dobrym pomysle, dalo ci to jakies tam
        wyobrazenie, jak sytuacja stanikowa w twoim przypadku wyglada
        2. oczywiscie nie ma za co dziekowac, z przyjemnoscia pomoglam. to
        tylko jeden telefon, male klamstewko (pojde do piekla ehehehe), a
        przynajmniej mialas pewnosc ze nie bedziesz stala godzinami tam i
        czekala
        milego dnia - p.
      • kokainistka Re: Bravissimo - wizyta w sklepie stacjonarnym 28.07.08, 11:11
        alez kobieto, co ty za bzdury gadasz - jaka nietypowa, przeciez pani w
        sklepie ci powiedziala, ze popularny rozmiar :) do niesfornych obwodow
        najwyzej zaopatrz sie w przedluzke, toc nie jedna z nas kilka
        rozmiarow nosi, przez nietypowosc stanikow :>
    • ha.n.k.a Bravissimo Londyn 30.08.08, 01:00
      Wybralam sie do dwoch Bravissimo (kolo Oxford St. i przy Covent Garden) i raczej nie jestem zachwycona. Tzn obsluga i przymierzalnie - rewelacja. Bardzo milo, swobodnie, CZYSTO (co w moim odczuciu jest wyjatkiem w brytyjskich sklepach), obsluga bardzo pomocna. Ale wybor modeli i rozmiarow - raczej nie za bardzo. Niewiele modeli, rozmiary glownie 32 i wiecej w obwodzie. Do tego mase pustych wieszakow - jakby sklep likwidowali. Namierzylam sie i niestety nic na mnie nie bylo. Szkoda.
      • ekler.ka moje wrazenia z londynu :) 23.02.09, 12:27
        heh,i mnie bylo dane w koncu wybrac sie do stanikowej mekki na weekend :D a wiec
        wrazenia po kolei:
        -brastop na victorii - zamkniety! zadnej kartki, stanikow w srodku brak, wiec
        chyba na stale?
        -bravissimo przy oxford circus- wieeelki! zachlysnelam sie normalnie.od razu
        rzucilam sie na turkusowa pandore (ktora jednak jest bardziej zielona niz
        niebieska).tlumow nie bylo (mimo ze sobota), na dole na fitting czekalo kilka
        babeczek. ja sobie darowalam i tylko poprosilam o pandore i shangai
        (cudo!znacznie ladniejsze niz na fotkach) w moim 30g. shangaia niestety nie
        bylo,pani powiedziala,ze moga mi wyslac.kupilam pandore i wyprosilam nowy
        katalog,mimo ze pani powiedziala,ze zwykle tylko poczta wysylaja,ale zrobi
        wyjatek :)
        -john lewis- duzo freyi, przecenione maskaradki, aragon teal za 7 funtow!!!ale
        tylko kilkka rozmiarow zostalo,nic zblizonego,za to thongi do niego kupilam,bo
        byly za 3,a co ;)
        -debenhams-tlumy,wyprzedaze,ale stanikow tez tlumy:)duzo maskaradek, kupilam
        nashire :) tez mozna umowic sie na fitting. wyprzedaze bez kolosalnych okazji,
        ceny jak na ich stronie.
        -bravissimo na covent garden.strasznie fajna okolica.poszlam zapytac o shangai w
        30g,ale tez nie bylo.w sklepie pusto, byla niedziela.sklep znacznie mniejszy niz
        oxford circus.
        ogolnie pozytywnie, duzo widzialam :) ale myslalam,ze wiecej pomierze a skupilam
        sie wlasciwie tylko na masquerade...coz,moze nastepnym razem.acha,nigdzie procz
        bravissimo nie bylo jeszcze nic z wiosennych maskarad.a myslalam,ze zmierze i
        maie...
        -john
        • nimrodella Re: moje wrazenia z londynu :) 23.02.09, 15:52
          A mnie niesty nie zachwycilo. Pewnie za wiele sie spodziewalam. Na
          pierwszy rzut oka wielki wybor, cudnosci itd. Na brafitting nie
          czekalam wcale - od razu mnie wzieli. Ale wybor w moim rozmiarze
          (28gg) totalnie nie porazajacy. No i w sumie zakupilam czarna
          arabelle... ale ten rozmiar, ktory ona mi dorbala jest za mały. Ale
          w sumie wszyscy byli strasznie mili i sympatyczni. I nawet troche
          profesjonallni.
    • atabe_s Re: Bravissimo - wizyta w sklepie stacjonarnym 09.09.08, 14:42
      witajcie dziewczyny, ja wybieram się w sobotę do spalding na 10 dni
      i oczywiście mam zamiar odwiedzić pożądny sklep z biustonoszami,
      wprawdzie do wszystkich sklepów będę miała troszkę drogi, ale warto
      spróbować
      powiedzcie mi jak to jest jak pójdę tam bez umawiania się na
      fitting? czy wtedy mogę przymierzyć biustonosze w rozmarze o jaki
      poproszę? czy muszę po prostu wziąść wieszaczek i kupić na oko (wg
      rozmiaru który myślę że jest ok)?
      w jaki dzień najlepiej wybrać się do ich sklepu?
      i jakie są ceny biustonoszy?
      a tak poza tym to mój angielski jest zerowy i boję się że się nie
      dogadam, biorę ze sobą faceta, ale pewnie nie będzie miał wstępu do
      części gdzie się mierzy
      • zania_uk Re: Bravissimo - wizyta w sklepie stacjonarnym 09.09.08, 14:54
        najlepiej isc w tygodniu, w ciagu dnia. w weekendy i pod wieczor jest wiecej
        ludzi. jesli masz mozliwosc, to zadzwon do nich wczesniej, i umow sie na
        fitting, i jesli jestes zainteresowana jakims konkretnym modelem to popros, moze
        sprowadza. (jesli nie dogadasz sie, to popros kogos)

        jesli nie chcesz fitting, to normalnie idziesz do sklepu, i sobie ogladasz i
        wybierasz co chcesz przymierzyc. najczesciej wisi tylko kilka rozmiarow, ale
        wtedy bierzesz ten model co cie interesuje (albo kilka/nascie), idziesz do lady,
        i prosisz pania o inny rozmiar. ona wtedy na karteczce zapisuje jakie
        rozmiary/modele chcesz, idziesz do przymierzalni, dajesz pani karteczke, ona ci
        przynosi cale narecze stanikow, i mierzysz do woli!!! :)

        jesli masz watpliwosci, mozesz zawsze kogos zawolac, i poprosic o rade.

        jesli twoj angielski jest calkowicie zerowy, to sprobuj sie nauczyc podstawowych
        zwrotow, typu za maly/za duzy w obwodzie/miseczce, nazwy kolorow, czy numerki i
        cyferki (do rozmiarow).
        • atabe_s Re: Bravissimo - wizyta w sklepie stacjonarnym 09.09.08, 22:43
          rozmawiałam własnie z chłopakiem i mówił że najbliżej będziemy mieli
          do miejscowości norwich :-) w sumie nie wiem jak tam wygląda kwestia
          zaopatrzenia, ale jak czegoś nie będzie to zamówię może bo będę
          ponad tydzień czasu w anglii (tak np zamawiałam dla koleżanki ciuchy
          dla córeczki w next i były za 3 dni na sklepie)
          poszperałam trochę i zobaczyłam że w tej miejscowości i w sąsiednich
          o rzut beretem są sklepy z biustonoszami freya, także tam też się
          wybiorę :-)
          dziękuję bardzo za informacje jak się sprawy mają z zakupami, a co
          do mojego angielskiego - wstyd się przyznać ale uczyłam się go 7 lat
          i nawet nieźle mi szło ale teraz miałam 7 lat przerwy (całkowity
          brak kontaktu z angielskim) i niestety mam paraliż jak muszę się
          odezwać do "tubylców" i zasób słownictwa już nie ten co kiedyś :-(
          • zania_uk Re: Bravissimo - wizyta w sklepie stacjonarnym 09.09.08, 23:05
            to idz koniecznie jeszcze do John Lewis i Debenhams (w wielu miastach, sprawdz
            na stronkach gdzie najblizej). John Lewis ma Freye, Fantasie, Gossard i swoja
            marke. Debenhams ma Freya, Fantasie, Shock Absorber i jeszcze troche innych
            (m.in. wlasna marka Gorgeous)

            no i jeszcze Marks&Spencer
            • atabe_s Re: Bravissimo - wizyta w sklepie stacjonarnym 10.09.08, 07:51
              dziękuję bardzo za informacje, na pewno polecę przygotowana z listą
              skelpów :-)
              gorzej że mój budżet w szale płacenia kartą kredytową pewnie
              przekroczę :-)
    • atabe_s Re: Bravissimo - wizyta w sklepie stacjonarnym 10.09.08, 07:53
      nie wiem czy ktoś już pisał ale na stronie bravissimo jest filmik
      ok. 15 minutowy jak wygląda fitting u nich w sklepie :-) super
      sprawa bo teraz wiem czego moge oczekiwać :-)
    • atabe_s Re: Bravissimo - wizyta w sklepie stacjonarnym 21.09.08, 15:08
      byłam, zobaczyłam, kupiłam 2 biustonosze i się rozmyśliłam :-( już
      mi się nie podobają, coś mi nie pasuje
      teraz mam pytanie czy mogę z Polski odesłać te biustonosze, skoro
      nie kupowałam przez internet?
      kurcze i jeszcze do tego zgubiłam paragon, biustonosze mają metki,
      zapłaciłam kartą kredytową więc teoretycznie mogę wydrukować
      potwierdzenie transakcji dokonanej kartą
      jestem na siebie bardzo zła, że nie przemyślałam bardziej decyzji
      kupna
      a tak wogóle niestety pani dobierała mi rozmiar biustonosza dosyć
      chaotycznie, zmieniała i obwody i miski, jedne były za duże, drugie
      za małe ehhh i nadal nie wiem co na mnie będzie dobrze wyglądać
      sklep jest fajny tylko ja tak kiepsko coś trafiłam i baaardzo
      chciałam coś kupić no i mam Panache Elizę i ona z przodu wygląda ok
      ale z boku to już jest nieciekawie
      • olivka_01 Re: Bravissimo-jestem zawiedziona / Brastop LONDYN 21.09.08, 21:24
        Byłam w lipcu w dwóch sklepach bravissimo (przy Oxford Cirus i Covent Garden). Z
        żalem stwierdzam, że jestem bardzo zawiedziona. Nie sądziłam, że dla bravissimo
        mój rozmiar(zależnie od modelu 28f, 30e)będzie szczególnym wyzwaniem...
        niestety... Kłopotliwe w tym sklepie jest zwłaszcza to , że więszkość
        asortymentu znajduje się na magazynie i trzeba prosić o przymiarkę i określić
        konkretnie, który model nas interesuje by wogóle mieć możliwość zobaczenia go.
        Na ekspozycji, wieszaczkach znajduje się bowiem może kilkanaście modeli i to
        nieszczególnie atrakcyjnych... Musiałam więc zdecydować się na przymiarkę, którą
        chyba trudno tak nazwać bo ekspedientka praktycznie wogóle się mna nie
        interesowała i nie słuchała moich próśb czy instrukcji. Dostałam 3 modele (które
        konkretnie musiałam wskazać)a o wymianę na mniejszy obwód , większą literkę, nie
        mogłam się doprosić przez ładny kwadrans więc wyszłam z pustymi rękami:-(((
        Znacznie atrakcyjniejszy pod względem asortymentu jest Brastop ( przy Victoria
        Station , w centrum handlowym) i chociaż nie znalazłam nic w swoim rozmiarze
        (znowu !!!) to ekspedientka (z resztą miła Polka;)była bardzo pomocna i znała
        się na rzeczy. Wszystkie biuściaste marzące o zakupach w Londynie pocieszę , że
        moim faworytem pozostaje Figleaves nawet mimo internetowej formy.
        • atabe_s Re: Bravissimo-jestem zawiedziona / Brastop LONDY 22.09.08, 16:51
          na Victoria Station zobaczyłam brastop jak już wracałam i niestety
          nie miałam czasu na przymiarki :-( a ekspedientką jest faktycznie
          Polka bo słyszałam jak rozmawiała przez telefon po polsku, kurcze
          taka szkoda, że przegapiłam ten sklep wcześniej
          • olivka_01 Re: Bravissimo-jestem zawiedziona / Brastop LONDY 22.09.08, 21:37
            Nie ma juz co zalowac... a nuz nie byloby Twojego rozmiaru , tak jak w moim
            przypadku... ale miejsce jest warte uwagi zwlaszcza w przypadku
            nieanglojezycznych pan ...
    • tfu.tfu Bravissimo - Glasgow wielkie rozczarowanie :/ 30.10.08, 12:21

      Witam, byłam wczoraj w stacjonarnym bravissimo w Glasgow i jestem nieziemsko
      rozczarowana bra-fittingiem. Biustonosze dobiera się tam na podstawie stanika,
      więc, jak ktoś przyjdzie w źle dobranym, to mu dobiorą równie źle dobrany...
      Miałam na sobie lepela rozmiar 34F (czyli de facto 36FF bo rozciągliwy i
      dużomiseczkowy).
      posłałam 1 zdjęcie do galerii, ale ono mówi absolutnie wszystko o bra-fittingu w
      Szkocji ;) Moje wymiary obecne: 89cm pod, 110 w (mam na sobie panache harmony w
      rozmiarze 34GG - ociupinkę odstaje na górze, ale ja tak mam we wszystkich
      miękkich stanikach niezależnie od doskonałości owych ;) taki cyc i tyle ;)),
      pani mnie wcisnęła w arabelkę rozmiar 36E ja nawet w moim 75D takich buł
      podpachowych nie miałam :D serio!
      fioletowy płaszcz wygląda tak:
      tinyurl.com/6y3nvt
      (przepraszam za jakość zdjęcia, ale baba się gapiła i mi się ręka zatrzęsła ;))
    • epior Bravissimo Liverpool 30.10.08, 12:49
      czy któraś z was tam była? Zamierzam poprosić kuzynkę o zakupienie
      kilku staników a ona średnio "językowa" jest. Czy da sobie radę?
      • kaga9 Re: Bravissimo Liverpool 30.10.08, 23:56
        Pewnie da sobie radę, o ile obyta jest z północnoangielskim "bulgotem". Ja na
        początku się przeraziłam, gdy zabulgotała mi pani w "recepcji" przymierzalni w
        Liverpoolu;).
    • mondaything Re: Bravissimo - wizyta w sklepie stacjonarnym 30.10.08, 14:46
      zawiedzionym Bravissimo przy Oxford Circus polecam wybrac sie do tego na Ealing Broadway - duzo sympatyczniejsza obsluga, nie ejst tak tloczno i dostalam kazdy model w rozmiarze, o ktory poprosilam.
      • normalna_ja Dziewczyny, a jak wyglądają 06.11.08, 19:38
        ceny w sklepach stacjonarnych w porównaniu do internetowych?
        Drożej, taniej?
        • zania_uk Re: Dziewczyny, a jak wyglądają 06.11.08, 21:01
          bravissimo ma takei same ceny online i w sklepie. tyle ze w sklepie moze nie byc
          pelnego asortymentu, a juz prawie na pewno nie bedzie rzeczy wyprzedazowych. ale
          jak w sklepie czegos brakuje a chcesz, to ci ZA DARMO wysla do domu (na pewno w
          uk, nie wiem jak poza uk)

          i plus sklepow: sa wielkie kosze z przecenionymi majtkami, stare kolekcje, ale w
          cenach 3-4 funty :)
          • sheena777 Re: Dziewczyny, a jak wyglądają 07.11.08, 11:25
            mi przysłali za darmo do Polski.

            to znaczy mierzyłam w sklepie w uk, tylko nie mieli koloru w moim
            rozmiarze. zaproponowali ze wyślą mi do warszawy i nie sczardżowali
            mi karty za przesyłkę :)
Pełna wersja