sheena777
28.03.08, 22:16
witam wszystkich, ta strona utwierdziła mnie w przekonaniu, ze
nosiłam nieodpowiedni rozmiar biustoszy. zdawałam sobie sprawę, że
powinnam pytać o większe miseczki jednak miny pań z obsługi
skutecznie mnie zniechęcały do poszukiwań i skutkiem tego kupowałam
najpierw 75DD, potem udało mi się trafić 75E i nawet jeden 75F z
triumpha. niestety nadal było coś nie tak, i mimo że w F w końcu nie
było widać "bułek" to biustonosz latał mi po plecach jak żyd po
pustym sklepie. mam dzięki temu głupi nawyk rozglądania się, czy
nikt nie widzi i szybkiego ściągania w dół zapięcia z tyłu :/
dopiero po przeczytaniu info na stronie zdałam sobie sprawę, że to
nie tylko kwestia miski ale mam za duży obwód. i że istnieją obwody
60 i 65 :))
tegoroczne święta spedzałam w londynie, więc nie mogłam nie
skorzystać z takiej okazji i nie odwiedzić sklepu Bravissimo (na
oxford circus). sklep jest niesamowity, mozna obejrzeć na żywo wiele
modeli w różnych rozmiarach. obsługa bardzo miła i profesjonalna.
nikt nie patrzył na mnie jak na kozę z dwiema głowami i od razu
zaproponowano mi umówienie się na "fitting" czyli określenie
rozmiaru i dopasowanie modeli. niestety kolejka była dośc długa,
musiałabym czekać 3-4 godziny więc umówiłam się na konkretną godzinę
następnego dnia. jeśli któraś z was wybiera się do lądka na zakupy
stanikowe, to radzę umówic się wczesniej telefoniczie albo przez
inernet. fitting trwał około godziny i bardzo miła asystentka
przynosiła mi różne modele różnych firm w sasiadujacych rozmiarach,
doradzając jak ustawiać ramiączka i jak ciasny powinien być dół.
ostatecznie zakupiłam panache tango II w rozmiarze 32GG i zamówiłam
(nie mieli białego koloru) kalyani natural charm w rozmiarze 28H.
jak widać, nabyłam dwa kompletnie różne rozmiary. ponieważ ten model
panache jest dośc ciasny 32 nie przesuwa się i ładnie przylega do
ciała. przymierzyłam również 30-tkę ale była stanowczo za ciasna: z
tyłu za pachą miałam bułki wyciśnięte jak w dobrym baleronie (a do
grubych się raczej nie zaliczam). natomiast kalyani dość mocno się
rozciąga i tam w 30-stce mogłam jeszcze rękę zmieścić pod zapięciem.
generalnie czułam się tam baaardzo swojsko. po raz pierwszy nie
byłam klientką pytającą o "nieistniejące" miseczki i po raz pierwszy
nie byłam klientką o największym biuście w sklepie. wierzcie mi, ze
panie robiące tam zakupy były o wiele bardziej biuściaste niż ja, i
co najważniejsze, eksponowały swoje piersi z dumą. czego sobie i wam
wszystkim życzę :)