joankb
09.04.08, 09:56
Zdarzyła mi sie dziś rano taka sytuacja: zawsze czekam na koniec aukcji,
większa szansa na jakąś okazję. Weszłam do licytacji i tak dość wcześnie, 10
minut przed zakończeniem aukcji. Ale wcześnie rano grożą raczej tylko
snajpery, 3 minuty czy 10, wszystko jedno.
Wygrałam - to znaczy teoretycznie. Mam potwierdzenie złożenia oferty, z
godziną złożenia i godzina zakończenia aukcji, no standardowe.
Dosłownie parę sekund aukcja było jako "zakończona" i wygrana oczywiście.
Chwilę potem jej czas zakończenia przesunął sie na jutro, na tę samą godzinę.
Moja oferta tkwi oczywiście - jako najwyższa.
Nie rozumiem tego. Cena minimalna przekroczona, były dwie oferty. Nigdzie nie
ma śladu po unieważnieniu aukcji. Rozumiem, że sprzedająca liczyła pewnie na
wyższą cenę, ale to jakieś dziwne metody są. I chamskie moim zdaniem.
Co robić?