claudia38
10.04.08, 10:29
Witam moje drogie. Wczoraj za waszą namową udałam sie na
poszukiwania pierwszego idealnego staniczka. Według Mahedy miał być
to 85F (do tej pory nisiłam 90D). Ponieważ nie miałam zbyt dużo
czasu jak i sklepów z bielizną w C.H. udałam się do Triumph'a. Od
razu znalazła się osoba, która pokazała mi staniczki w rozmiarze
85E, ponieważ F nie mieli:(, ale przymierzyłam to pierwsza taka
przymiarka, więc i tak sie cieszyłam, że popsosiłam o taką
miseczke:) Jednak nie to jest tutaj najważniejsze. Była w tym
sklepie taka starsza kobitka na moje oko około 50 lub lepiej. Pyta
sie mnie jaki mam obwób pod biustem to jej mówie, że 96 a ona na to,
że to powinnam wziąć 90 lub 95 bo ten będzie za mały. Powiedziałam
jej, że dowiedziałam sie, że mam kupić mniejszy obwód a większa
miseczke, tamta kobieta podała mi staniczki, które wcześniej
znalazła i poszłam do przymierzalni. Staniczki leżały super i te 85
były dobre, ale potrafiłam z tyłu włożyć jeszcze ręke. Nie wiem czy
tak powinno być. Miseczka E okazała się bardzo dobra, jednak
przymierze gdzieś jeszcze F aby porównać. Ta starsza kobieta
oczywiście chciała to zobaczyć, nie wierzyła, że ten jest dobry.
Powiedziała, że kto mi takich gupot naopowiadał, że pierwszy raz
słyszy, że sie tak staniki kupuje! Wręcz krzyczała po mnie, że mam
wziąć większy bo przy takim obwodzie to ten jest za mały!
Powiedziałam jej ską to wiem i od razu zamilkła:) Może już o Was
słyszała Dziewczynki?
Kochane kogo mam posłuchać?- Wrzeszczącej ze sklepu? - czy spokojnej
Mahedy?
Czy Wy też macie złe wspomnienia jeśli chodzi o obsługe sklepów
Triumph? Ja jednak pierwszy raz słyszałam, jak sprzedawczyni po mnie
krzyczała. Czułam sie tak jakby w sklepie z ciuszkami ktoś mówił, że
mam kupić S jak nosze XL. Mam złe wspomnienia z tym sklepem i na
pewno go już nie odwiedze. Na szczęście Triumph'ów jest sporo nawet
w Katowicach.
Pozdrawiam :)