Kiedy to minie?

14.04.08, 10:08
stanikomania oczywiście? Zaczynam mieć pewne obawy, że popadłam w
stan niebezpiecznie zaawansowany. Wydałam już 400 w tym miesiącu, a
to dopiero połowa, bo już idzie kolejna paczuszka. A to dopiero baza
mojej stanikowej szufladki, czyli białe i czarne Rio, beżowa Milie,
czarna Arabelka i Maisie, taki kwiatek. Idzie lato. Powinnam
zaopatrzyć w wypychacz i kreskotwór czyli jakieś Inferno czy Tetro.
Kostium mi się nie przyda w tym roku (uf, zaoszczędzę parę stówek).
A co z innymi kolorkami, kwiatuszkami itp.? Czy ta obsesja się
kiedyś skończy? Jak to u Was wygląda?
    • aadrianka Re: Kiedy to minie? 14.04.08, 10:24
      Nie wiem czy minie, jak dla mnie to hyź stanikowy pogłębia się i
      ugruntowuje. Ale ja mam tak mało staników, że nie czuję wyrzutów
      sumienia:) Białych i beżowych nie uznaję, więc pozostaje mi
      przebieranie w kolorach:)
      • friday133 Re: Kiedy to minie? 14.04.08, 10:29
        Też chcę wiedzieć, kupiłam niedawno Polyannę i Vodka Martini
        (bagatela, samo bikini 255 zł), idą do mnie kolejne paczki z
        Brastopu i Undercover. Część zamierzam odesłać albo sprzedać, bo
        zamówiłam dwa staniki podwójnie, w różnych rozmiarach.
      • szalicja Re: Kiedy to minie? 14.04.08, 10:30
        Ja też nie przepadam za białymi, ale jeden musi być do białych,
        letnich bluzek. Beżyk j.w. A tyle mam jeszcze ochotę kupić...A jak
        przyjdzie jesień i nowe modele to już wogóle nastąpi maskara
        finansowa, hihi
      • emka_waw Nie minie :) 14.04.08, 10:32
        Biel i czerń toleruję jedynie jako dodatek i tło dla innych kolorów,
        a nawet najmniejszy ślad beżowego omijam szerokim łukiem :)))

        Z czasem jedynie nabierzesz nawyków smakosza - "stanik piękny, ale
        to chyba jednak nie ten odcień fioletu, o jaki mi chodzi, szukam
        dalej" ;)
    • magdalaena1977 Re: Kiedy to minie? 14.04.08, 10:34
      Po pierwsze to co idzie do Ciebie to jeszcze nic pewnego, bo może źle leżeć i
      zechcesz odesłać.
      Po drugie licząc wydatki na staniki bierz pod uwagę koszty wysyłki, odsyłki i
      różnice kursowe przy zwrotach - to potrafi być drugie tyle co stanik.
      Po trzecie - jak znasz swój rozmiar, to zacznij szukać na ebayu, gdzie można
      dostać nowe staniki poniżej 50 zł
    • jaagna Re: Kiedy to minie? 14.04.08, 10:35
      U mnie się nie skończyła (a na Lobby pojawiłam się chyba pod koniec 2005 r. lub na początku 2006). Wciąż lubię MIEĆ ładne staniczki i nie ma końca tej żądzy posiadania... Sprawia mi tez przyjemność doradzanie innym, cieszę sie ze staniczkowych nabytków znajomych.
      Obiecałam sobie, ze nie będe przesadzać w ilości posiadanych staniczków (wciaż się odchudzam i zmieniam rozmiar, zaczynałam od 85FF, teraz 70G/GG), ale jak tu się oprzeć okazjom z eBaya? Ja nie daję rady. Moja silna wola jest w zaniku.
      Mam na sobie nową Ines (trzeci egzemplarz, poprzednie w innym rozmiarze), w zeszłym tygodniu odebrałam przesyłki z Charliem, Tango plunge i Romany, czekam na Arabelkę (nie liczę już która to jej wersja rozmiarowa...) i koszulkę do kompletu Ines. Uwielbiam niedawno kupioną Maisie i ostrzę sobie zęby na Matisse Freya.
      Na jedzenie i opłaty jakoś starcza... kot też nie chodzi głodny.
      • plecha1 Re: Kiedy to minie? 15.04.08, 14:29
        Ja w wielu kwestiach twierdzę, że mam słabą silną wolę ;) Ze stanikami chyba to samo. Na razie powstrzymuje mnie wizja migracji. Mam jeden dobry, drugi już za mały i czekam jakiś miesiąc, żeby sprawdzić, czy coś się powiększyło. Jak nie, to wpadam w szał zakupowy (kolorowe!!! kolorowe!!!)
    • orange_juce Re: Kiedy to minie? 14.04.08, 10:48
      Ja chyba też popadłam w stan niebezpiecznie zaawansowany.
      Właśnie wczoraj zrobilam zamówienie za 110 funtów na listkach, do tego wygralam licytacje na ebauy 13 funtów.
      Marzy mi się stanik idealny.
      Z zamówionych w sumie 4 staników żaden nie pasował jak trzeba.
      No i tylko z 1 udało mi się nie zerwać metki i odesłać na wymiane (wciąż na niego czekam). Taki niecierpliwe stworzenie jestem.
      Cale szczęście mam k. kredyową ;D
    • yaga7 nie minie ;) 14.04.08, 10:49
      Im więcej wzorów / modeli będzie Ci się podobać, tym gorzej i tym dłużej mania
      będzie trwać.

      Ja ostatnio trochę przystopowałam z zakupami, bo chwilowo nie ma nic na rynku,
      co _koniecznie_ muszę mieć i co _strasznie_ mi się podoba.
      Wybredna jestem ;) Staniki białe nie są mi potrzebne - nie mam ani jednej białej
      bluzki. Beżowy mam jeden, w sam raz na fitness.
      Pasteli, kwiatuszków, łączek, kolorów typu pomarańcz, żółć czy zieleń nie
      trawię, więc na szczęście sporo staników odpada.
      A w ulubionych przeze mnie kolorach / wzorach / modelach chwilowo nie ma nic.
      Czekam na jesienne modele Masquerade - wtedy poszaleję z zakupami :)
    • isaari A bluzeczki? 14.04.08, 10:51
      Pozwolę sobie zwrócić uwagę na manię skorelowaną ze stanikową -
      zakup ubrań pokazujących w całej krasie nasz nowy, piękny dekolt :).
      • szalicja Re: A bluzeczki? 14.04.08, 11:17
        OJ wiedziałam, żę skrytykujecie mój beżyk. Mój maż go niecierpi. I
        co mam poradzić, że lubię cielistą bieliznę? To pewnie też mi minie
        z czasem. Co do bielizny, na którą czekam, to wiem, że czarne Rio
        będzie dobre, bo mam już białe. Choć się właśnie zaczęłam
        zastanawiać, bo jednak odchudzam się, to po co się tak obkupywać.
        Chociaż, hm...obwody są ścisłe a michy na styk i jak schudnę to
        byłoby akurat. No i idzie właśnie ta beżowa Milie. Tego modelu nie
        mierzyłam, więc nie wiem jak będzie.
        No i macie rację z zakupami na e-bay'u. Chyba zacznę tam polować. Na
        pewno będę polować na majty, bo ceny mnie powalają (to czasem ponad
        100 zł).
        W każdym razie dzięki za odpowiedzi. Przynajmniej wiem, że nie tylko
        mnie ta przuypadłość dotkneła ;-)
        • ciri1971 to chyba nie mija... 14.04.08, 11:24
          a przynajmniej na razie się na to nie zanosi. W ciągu 6 tygodni
          kupiłam Elizę, Maisie, 2 Arabelki, Carusel, Casablancę, Antoinette,
          Rio ( boskie!)...sama się przeraziłam. I ciągle widzę coś, co
          chciałabym mieć. Mąż też zarażony tą przypadłością, na szczęście.
      • plecha1 Re: A bluzeczki? 15.04.08, 14:48
        Oj tak! Kupuję śliczne, marszczone w biuście bluzeczki, co podkreśla mój średni, dobrze soatnikowany biust :D Dzisiaj nabyłam dwie, jakoś ze dwa tygodnie temu też coś wyszperałam. Ale ja ubrania kupuję w lumpeksach, więc nie obciąża to mojej kieszeni :)
    • panistrusia Re: Kiedy to minie? 14.04.08, 11:47
      U mnie to się przystopowało dopiero, gdy doszłam do rozmiaru, w którym są
      dostępne trzy staniki na krzyż.
      Nikomu nie życzę:D
    • ptysiowa_7 Re: Kiedy to minie? 14.04.08, 12:34
      U mnie też nie mija... Kupuję co najmniej jeden stanik w miesiącu (w
      zeszłym stanik i gorset), a teraz zaczęłam kupować majtki do
      kompletu (wcześniej uważałam, że są za drogie). Najgorsze jest to,
      że niektóre staniki, które mi się wcześniej nie podobały, nagle
      zaczęły mi się podobać (Arabella Purple Haze - zobaczyłam na
      figleaves i łamię się, czy nie zamówić). Powstrzymuje mnie tylko to,
      że za chwilę odstawiam pigułki, więc pewnie schudnę i rozmiar się
      zmieni...
    • agafka88 Re: Kiedy to minie? 14.04.08, 12:44
      ja tam na początku radzę nie szaleć, bo dramat się zacznie jak wszystko przemigruje i będzie potrzebny kolejny rozmiar...
      • szalicja Re: Kiedy to minie? 14.04.08, 12:49
        No tak, ale jak rozmiar się zmieni to zawsze można osdprzedać.
        Zwłaszcza, że jeśli ma się ich trochę, to rzaden nie będzie
        sfatygowany za bardzo.
    • bluebebe Re: Kiedy to minie? 14.04.08, 13:33
      Mam nadzieję, że to prędko nie minie jednak, bo jest to jeden z
      najprzyjemniejszych 'pierdolcy' jakie dostałam na jakimś punkcie.
      • gaissa Nie mija, a im głębiej w las... 15.04.08, 00:39
        tym więcej drzew.
        I wizja bankructwa zagląda w oczy (te maskaradki powabne... Elisa Panache coraz
        bardziej wpadająca w oko... Kalyani szalone... aaaaaaaaaaa! ratunku!!!).
        Ale też przyznaję bez bicia, że to wybitnie przyjemne zwichrowanie i to takie,
        na które mąż nie narzeka, a jeszcze dopinguje ;)
        • ciri1971 Re: Nie mija, a im głębiej w las... 15.04.08, 14:17
          Gaissa, ja tylko szepnę cichutko, że ta Eliza jest naprawdę śliczna
          i pięknie leży..
          • gaissa Re: Nie mija, a im głębiej w las... 15.04.08, 15:07
            Aaaaaaaaaaaaaaaa!


            (tak podejrzewałam, bo byłoby za prosto, gdyby leżała paskudnie)
            Pocieszam się słabo tym, że jak zaspokoję pierwsze potrzeby (ogromne, bo
            wyrzuciłam wszystkie porozciągane sutkozasłaniacze), to trochę wyhamuję z zakupami.
            Czy to tylko złudzenia?
            • szalicja Re: Nie mija, a im głębiej w las... 15.04.08, 15:23
              Tak po głębszej analizie myślę, że mi nie przejdzie. Muszę sobie
              odbić te wszystkie lata w beznadziejnych stanikach ;-)
              Zresztą, pomimo, iż jestem w pracy, cały czas zaglądam na Lobby ;-)
              To uzależnienie już jakieś!
            • ciri1971 Re: Nie mija, a im głębiej w las... 15.04.08, 15:31
              Jakby Ci to powiedzieć...No cóż, nie robiłabym sobie wielkich
              nadziei...najgorsze jest to, że kiedy wydaje mi się, że mam
              wszystko, co mi się bardzo i nie do zniesienia podobało, wtedy
              pojawia się nowa kolekcja wiosenna, letnia i jakie tam jeszcze...Ale
              mam nadzieję, że zacznę kupować pojedyncze egzemplarze, a nie osiem
              od razu, jak ostatnio.
              • szalicja Re: Nie mija, a im głębiej w las... 15.04.08, 15:54
                O to, to!
    • missmurder Re: Kiedy to minie? 16.04.08, 07:57
      Obsesja jest, nie da się zaprzeczyć. Ostatnio zakupione 4 staniki i gatki do
      nich, a już chcę więcej :) Oczywiście z każdą wizytą na bravissimo czy listkach
      lista się wydłuża :D Ale teraz nie o tym chciałam :)

      Znów miałam stanikowy sen ;> Tym razem próbowałam nawrócić koleżankę - obecnie
      ciężarną. Ku mojemu wielkiemu zaskoczeniu zobaczyłam u niej... Freyę :D Nie wiem
      jaką, raczej coś, czego naprawdę nie produkują ;) i tylko skrawek papierowej
      metki mi się "obił o oczy" :) Ale za to... wyraźnie widoczna była metka z
      rozmiarem (zupełnie nie jak we Freyi, ale to tylko sen :D). I było to... 85A!!
      Aaaaaa, tragedia! Więc jej tłumaczę co i jak, ta się nawet mierzy i jak wół na
      miarce 85cm :O Tyle, że to szczuplak jest, więc za chiny nie wiem, skąd się to
      wzieło. No i sen się urywa.
      Kompletna porażka... ;)
    • akli-mak U mnie nie mija... 23.06.08, 12:18
      U mnie się pogłębia...
      Nic innego nie kupuję, bo w starych butach jeszcze jakoś da się chodzić,
      sukienek na szczęście nie lubię...
      W sumie to niczego nie potrzebuję, oczywiście poza kolejnym stanikiem, hmm no i
      ostatnio jeszcze dołów do kompletu mi się zachciewa.

      Mam jeszcze jeden problem, gdzie trzymać takie ilości bielizny?
      Wcześniej jakoś nie miałam z tym problemu.
      • julija_primic nie minie... 23.06.08, 12:38
        Kurde powiem ci, ze nie robilabym sobie zbytniej nadziei, ze minie.
        Do mnie teraz idzie 7 przesylek ze stanikami (ebay itp.) i zaczynam
        odczuwac elementy uzaleznienia, bo kombinuje jakby ukryc nowe
        staniki przed TZ (alez nie, kochanie, to stary stanik, mam go cale
        wieki ;p). Nawet Konrada sobie kupilam, chociaz wszyscy na niego
        pluja, no ale jak zobaczylam ta szkocka krate to nie moglam sobie
        odmowic, a tym bardziej ze ma szanse pasowac. Ale najbardziej martwi
        mnie to, ze Rio, co do ktorego sobie obiecalam, ze nigdy w zyciu go
        nie kupie bo mi sie nie podoba i NIE NIE NIE, ostatnio przymierzylam
        i bylo tak super wygodne, ze sie lamie.
        Poza tym nie wiem dlaczego nagle musze miec pomaranczowy stanik do
        pomaranczowej bluzki, niebieski do niebieskiej, itd. skoro do tej
        pory mialam (tzn. przed lobby) co nastepuje:
        dwa staniki biale, zwykle (Tesco)
        jeden stanik czarny
        jeden stanik szary
        i jakos mi to wystarczalo a noszenie stanikow w tych samych kolorach
        co bluzki wydawalo mi sie straszna fanaberia :)
    • charm Nie minie... 23.06.08, 12:51
      W moim wypadku zakupy stopują producenci - w moim rozmiarze jest tak mało modeli...
      a i tak mam już 8 staników... ;-)
      (a w planie ariza jak się pojawi, confetti, może sienna, może harmony... może
      szara emily...)
    • koza-1985 Re: Kiedy to minie? 23.06.08, 12:58
      ja już straciłam nadzieję że minie.....
      dobrze że mam stypendium naukowe które wydaje na staniki ;)
      mam dwa ulubione , w których jestem zakochana - freya tia i lucille.
      odpancerniona i z innymi ramiączkami tia jest po prostu boska :)
      teraz choruję na majtki.
      syndrom dobrego stanika to niestety choroba nieuleczalana i droga w
      leczeniu ;)
      • marcia74 nigdy! 23.06.08, 14:09
        Nie minie, zgadzam sie. W tym miesiacu: arabelka nutmeg, biala freya
        rio, bikini freya, 3 pary stringow panache....
        Ale ile przyjemnosci..... oczywiscie rezygnuje wtedy z ciuszkow,
        fatalaszkow itp., ale jakos mnie to nie martwi....
    • nika.86 Re: Kiedy to minie? 23.06.08, 17:10
      Oszczednosci wydalam na figleavesclearance. I u p.Marysi. W miedzyczasie ze stanikow wyroslam w obwodzie (w dol) i misce (w gore). (A jeszcze jedna paczka z figleavesclearance do mnie idzie.) Jakbym chciala wszystkie swoje stanikowe zbiory sprzedac na raz na gieldzie, wzieliby mnie za hurtownika. (No i sama bym tego nie ogarnela.) Teraz sie zastanawiam... Brac te wszystkie staniki na zlot i ryzykowac zapisanie sie w historii jako najbardziej rozrzutna stanikowo osoba...? (Najgorsze, ze z wiekszosci z nich wyroslam.) Auc. Mam nauczke. :(
      • joankb Re: Kiedy to minie? 23.06.08, 17:14
        Brać, brać. Na spółkę, we dwie, to nie sklep, a hurtownię otworzymy.
        • cynamonek77 Re: Kiedy to minie? 23.06.08, 19:57
          "Pocieszający" wątek i to bardzo. Mój mąż już narzeka że ostatnio tylko staniki
          kupuję i nie potrafi zrozumieć co to migracja. A wcale nie mam ich dużo 3
          Meliski i jedno Tango:))). Na razie przed zakupami powstrzymuje mnie tylko wizja
          przyszłej ciąży.
    • evolet Re: Kiedy to minie? 25.06.08, 02:09
      Nie minie:)
      Co najwyżej zwolni:)
      Przynajmniej taką mam nadzieję, bo jak byłam źle ostanikowana, to przy pełnej
      szufladzie przestałam tak często kupować staniki i ograniczałam się do
      wymieniania tych, co się znosiły i ew. kupowania czegoś nowego, ale z rzadka.
      Po ostanikowaniu, do niedzieli, miałam 3 staniki, teraz przyszły kolejne 2 i na
      jeszcze jedną paczkę czekam. A marzy mi się jeszcze TangoII, coś z trójki
      Rio/Maisie/karmelowa Polly, Porcelanka strapless albo Pearla strapless i Antośka
      wrzosowa [Masquerade]. Realizacja tych marzeń trochę potrwa:(
      A we wrześniu coś z nowej kolekcji Masquerade - na pewno Aragon, kusi gorset
      Minerva i czerwona Antośka - takie minimum:D. I później mam nadzieję przerwa do
      wiosny... Czas wygrać w totka;)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja