schnee_wittchen
14.04.08, 19:54
Piszę bo jestem na początku swojej stanikowej drogi i już mnie krew zalewa.
Mam 72/94 w biuście, i 92 w biodrach. Biuścik moim skromnym zdaniem średni i
zgrabny, tak też i pupa. ŚREDNIA. Jest sporo większych, ale i sporo mniejszych
wśród moich koleżanek, przy tym wcale nie płaskich.
Bieliznę lubię kupować w kompletach. Jak mam głodować dwa tygodnie żeby kupić
sobie stanik za 180 złotych, to i 70 na majtki dorzucę, byle być w pełni
zadowoloną z zakupu.
Biuściasta może nie jestem szczególnie, ale rozmiar 65F/FF, 60FF / 70 E, czy
co tam póki co przymierzałam (bo jestem na etapie poszukiwań na razie) ciężko
wypatrzeć w stacjonarnym sklepie. Dlatego jestem 'skazana' na Freyę, Panache,
itp.
Więc ok, moja bielizna będzie 3x droższa niż zwykle. Przeżyje. Będę na nią
czekać tydzień, a potem odsyłać i czekać jeszcze raz. Nie ma sprawy. Ale do
jasnej cholery, chcę ją bez problemu skompletować!
Póki co widziałam stringi Aragona 36, szorty Antoinette 36 i 34, Arabellki
stringi 34. I co? w 36 mogę się całkiem nieźle schować i bez przeszkolonych
psów policyjnych nikt nie nie znajdzie, a 34 są na granicy dobrze-ciut luźno.
Mniej więcej tak jak polskie 36/38, raczej po stronie tego drugiego.
Strach się bać co będzie jak schudnę, a ostatnio więcej ćwiczę i zaczełam się
zdrowiej odzywiac. Przy tym wydaje mi sie, ze cos nie tak jest z ich
rozmiarowka, a nie moją pupą. W polskie 34 ledwo wchodzę, noszę zwykle 36,
czasem 38, bo nie lubię jak się cokolwiek wpija. A tutaj? Rozmiarówka
praktycznie zaczyna się od tego wielkiego 34! A znam dziewczyny z biodrami
88-90, wąskie bardzo, plus małe pośladki. A biuścik 60E-F, na oko. Gdzie niby
ma być bielizna dla nich?
Czy Freya i Panache są skierowane do pań o większych pupach? Bo takie mam
wrażenie, jeśli produkują rozmiary w zakresie średni-duży-bardzo duży. Nie
chodzi mi broń boże o to, że te ich 36 to musi być ogromny tyłek, ale skoro
rozmiarówka (przynajmniej z tego co widzę w polskich sklepach) zaczyna się od
34, to jednak dla wszystkich bielizny nie produkują. Tak samo gdyby jakaś
firma robiła staniki od 60A do 65FF np, to uznałybyśmy, że robi staniki na
mały biust - mimo, że 65FF aż tak drastycznie małe nie jest.
Jestem wkurzona, oburzona, zła, mniej więcej tak jak wiele z was ze swoim
biustem przed znalezieniem Lobby. Co ja, jakiś dziwoląg jestem, ze najmniejszy
rozmiar jest ciut luźny na moim średnim tyłku? A może cycki mam sobie odciąć i
nosić 60A ze snoopy'm z H&M, bo tam dobiorę bokserki na mój rozmiar? :(
Wiem, że zbiorczy temat o majtkach już był, i jeden rozmiarowy też, ale tak
postawionej sprawy jeszcze na lobby nie widziałam. A to dramat przecież jest,
może dla mnie nie aż taki (od biedy w te 34 wejdę), ale co np. moja siostra ma
nosić, która nosi polskie 34? Czy Panache produkuje majtki 32? 30?