A mozeby tak zamiast kolekcjonowac "najglupsze tek

15.04.08, 23:22
A mozeby tak zamiast kolekcjonowac "najglupsze teksty ekspedientek" sprobowac
podejscia edukacyjnego i z sympatia? Wiem ze ciezko kiedy ktos urazi
Biusciasta w czule miejsce wykazywac sie cierpliwoscia... Wiem ze oczekujecie
fachowosci... Z drugiej strony az przykro sie czyta niekiedy watek o
ekspedientkach, kiedy kazdej przypisuje sie skrajna glupote i chec "wcisniecia
stanika i wycisniecia pieniedzy". Tymczasem pewnie 3/4 z tych kobiet nie ma
zadnego interesu w sprzedazy niedopasowanego stanika (bo taka przecietna
ekspedientka w sredniej wielkosci miescie to niewyksztalcona dziewczyna
zatrudniona za najnizsza krajowa albo i na czarno w cudzym sklepie), o
jakimkolwiek szkoleniu nie slyszala w zyciu, chyba ze szefowa byla i
opowiadala, a wciska staniki jak umie najlepiej... bo nie wie ze mozna inaczej.
Oczywiscie nie mysle tu o skrajnie nieuprzejmych zachowaniach i paniach, co
"wiedza lepiej" i nie dadza dojsc do glosu. Ale ile pomyj wylano na
ekspedientki ktorych jedyna wina bylo stwierdzenie, ze duych miseczek nie
maja, n i jeszcze czesto zarzucany brak biustu!
    • the_mariska Re: A mozeby tak zamiast kolekcjonowac "najglupsz 15.04.08, 23:29
      Pomysł genialny w swojej prostocie, ale raczej trudny do zrealizowania. Potrzeba
      naprawdę niesamowitego taktu i umiejętności interpersonalnych, żeby takie
      pouczanie ekspedientki nie zabrzmiało dla niej jak wymądrzanie się. Do tego
      dochodzi dość spora część takich co to wiedzą najlepiej i co najwyżej zaczną się
      awanturować (kiedyś przed uświadomieniem mnie taka _przemocą_ wcisnęła w 85D(!)
      przy wymiarach 73/96(!), jeszcze trochę a doszłoby do rękoczynów z mojej strony).

      Owszem, możnaby zagadać w sklepach na temat prawidłowego dobierania staników,
      podrzucić im piersiówki itd. Tylko uwaga, bo zauważyłam na własnej skórze, że
      gdy wspominam coś w potencjalnie dobrym sklepie o Lobby, to sprzedawczynie
      zaczynają się mnie autentycznie BAĆ :))
    • maith Re: A mozeby tak zamiast kolekcjonowac "najglupsz 15.04.08, 23:45
      Ale dziewczyny chodzą i uświadamiają. Co jakiś czas pojawiają się pytania, czy
      można rozdawać Piersiówki (można :) i niech sobie leżą na ladzie, wiszą w
      przebieralni, pomagają.

      Zaczęłaś czytać wątek z czasów, kiedy było naprawdę źle. Masz przestarzały obraz
      i sytuacji i naszych kontaktów ze sklepami. Teraz wszystko powoli się poprawia i
      można też trafić na pozytywne opisy. Zresztą mamy wątki chwalące sklepy. No i są
      tu obecne również dziewczyny, które prowadzą sklepy. Na wszystkie ich pytania
      zawsze cierpliwie odpowiadamy.
      A to jak wyglądają sprzedawczynie nie ma znaczenia. Teraz już wiemy, że te
      niesympatyczne mają osobne metody na zakompleksianie biuściastych i osobne na
      zakompleksianie małobiuściastych i tu nie chodzi o niechęć do osób o jakimś
      wyglądzie, tylko o wciśnięcie wszystkich w posiadaną rozmiarówkę.
    • cycusia Re: A mozeby tak zamiast kolekcjonowac "najglupsz 16.04.08, 00:42
      Cóż mam fazę chodzenia po sklepach i pytania o 75 HH.Robie to bardziej
      edukacyjnie bo raczej nikłe sa szanse na to aby ten rozmiar był :(
      Często spotykam sie ze ździwieniem,ze majac 82 pod biustem szukam 75-tki .Proszę
      wtedy o 80 i pokazuje na sobie jak bardzo jest za duży.Dużo ekspedientek jest
      przekonanych że biustonosz ma sie trzymac na ramiączkach a obwód nic do tego nie ma.
      Lecz sa równiez takie,które rozumieja problem i ze smutkiem przyznaja,ze nie
      moga mi nic zaproponować.Mówią ze coraz więcej kobiet pyta o wieksze miseczki
      przy małym obwodzie i autentycznie chcą pomóc.
      Niestety sa równiez takie,które nigdy nie słyszały o rozmiarówce brytyjskiej i
      uwazaja ze nie muszą nic o niej wiedzieć bo do niczego im to nie jest potrzebne.
      Zazawyczaj tym ostatnim pozwalam poszukac dla siebie właściwego rozmiaru w
      tym,co ich zdaniem powinno pasowac.Gdy znajda coś co pasuje miseczkowo uważaja
      ze powinnam kupic bo jest ok,nie kupuje bo zazwyczaj jest to 90-ka w obwodzie
      :(,lecz za kazdym razem pozwalam Pani ocenic to jak leży,żeby nie było,ze
      wymyślam jakieś bzdury.
      Chodźcie dziewczyny i pytajcie,może cos sie zmieni. Ja dzisiaj usłyszalam od
      ekspedientki widzianej drugi raz w życiu,ze nie ma nic ponad to co było ale,że
      często o mnie myśli bo "pani też śpi w staniku-a myślałam,że tylko ja mam takie
      pomysły"
      Pozdrowienia dla wszystkich ekspedientek otwartych na wiedze :)
    • turzyca Re: A mozeby tak zamiast kolekcjonowac "najglupsz 16.04.08, 00:43
      k_linka napisała:

      > Wiem ze oczekujecie
      > fachowosci... Z drugiej strony az przykro sie czyta niekiedy watek o
      > ekspedientkach, kiedy kazdej przypisuje sie skrajna glupote i chec "wcisniecia
      > stanika i wycisniecia pieniedzy". Tymczasem pewnie 3/4 z tych kobiet nie ma
      > zadnego interesu w sprzedazy niedopasowanego stanika (bo taka przecietna
      > ekspedientka w sredniej wielkosci miescie to niewyksztalcona dziewczyna
      > zatrudniona za najnizsza krajowa albo i na czarno w cudzym sklepie), o
      > jakimkolwiek szkoleniu nie slyszala w zyciu, chyba ze szefowa byla i
      > opowiadala, a wciska staniki jak umie najlepiej... bo nie wie ze mozna inaczej.
      >
      > Oczywiscie nie mysle tu o skrajnie nieuprzejmych zachowaniach i paniach, co
      > "wiedza lepiej" i nie dadza dojsc do glosu. Ale ile pomyj wylano na
      > ekspedientki ktorych jedyna wina bylo stwierdzenie, ze duych miseczek nie
      > maja, n i jeszcze czesto zarzucany brak bius. tu!


      Jak maith slusznie zwrocila uwage trzeba patrzec na daty w watku. Troche sie od
      tego czasu zmienilo.
      Z jednej strony jest coraz wiecej sklepow, ktore sprowadza tak egzotyczne
      rozmiary jak np 60D.
      Z drugiej strony na zmasowany ruch na sklepy pewna slynna firma na T.
      odpowiedziala szkoleniem, wg ktorego sa oni jedyna firma posiadajaca zamienniki.
      Co konczy sie np wciskaniem w 80B dziewczyny, ktora powinna nosic, produkowane
      przez nich przeciez, 70D, jesli akurat danego rozmiaru nie ma. W co sie wciska
      65JJ sama mozesz wymyslec...
      Z jednej strony jest coraz wiecej sprzedawczyn rozumiejacych sprawe, z drugiej
      jedna z naszych forumowiczek, sprzedawczyni wlasnie, mowi, ze kolezanki sie z
      niej podsmiewaja, jak sprawdza, ktore staniki sa rozciagliwe a ktore nie. A skad
      ekspedientka ma takie rzeczy wiedziec, jesli producent o nich nie informuje i
      sama nie sprawdzi?

      No i czym innym jest powiedzenie "niestety takiego rozmiaru nie mamy" czy
      "bardzo mi przykro, firmy, ktorych staniki mamy w ofercie, nie produkuja takiego
      rozmiaru" (rozumiem, ze informowanie o konkurencji moze byc zakazane) a czym
      innym mowienie "takich rozmiarow nie produkuje sie".
    • luliluli Re: A mozeby tak zamiast kolekcjonowac "najglupsz 16.04.08, 09:52
      podejście sympatyczno-uświadamiające sprawdza się tylko w niektórych
      przypadkach. Niestety - z moich doświadczeń wynika, że większość
      tych pań ma w nosie, co się do nich mówi - one mają rację i już! i
      żadne argumenty nie trafiają. Ostatnia sytuacja - koleżanka z
      rozmiarem 65C obrzucona spojrzeniem z gatunku "nie myśl sobie desko,
      że C jest na Ciebie" została "uświadomiona", że 65 występuje tylko
      jako młodzieżowy stanik bawełniany A. A że nie była jeszcze w
      posiadaniu niczego w swoim prawdziwym C-rozmiarze, nawet nie miała
      jak pokazać, że sprzedawczyni się myli.

      Nadmieniam też, że nie wszystkie z nas mają charakter "wojownika" i
      niektórym ciężko sobie wyobrazić dyskusję, w której mimo braku
      zrozumienia z drugiej strony (a także braku elementarnej kultury)
      negocjuje się dalej spojonym i grzecznym tonem. Ja na przykład nie
      mam na to siły i ochoty.

      I wspominana tu częśto jako miejsce, w którym są fajne staniki,
      Zielona Góra, przeraża mnie rozmiarem ignorancji sprzedawczyń. No,
      może poza tym jednym sklepem, w którym można dostać Freje i Panache
      oraz jednym bieliźniakiem, w którym, mimo, że nic nie można dostać,
      pani przyjęła do wiadomości, że istnieją mniejsze obwody.

      Oczywiście w niechlubną tradycję wpisuje się sklep na T, w którym
      nawet za czasów noszenia 75D nic nie mogłam dostać, a już na pewno
      nie mogłam dostać pomocnej dłoni sprzedawczyń - szukając stanika bez
      ramiączek do ślubu usłyszałam - "wisi na tamtej ścianie, proszę
      poszukać", a gdy nie pasował "nic innego nie mamy". Pani była za
      bardzo zajęta rozmową z koleżanką...

      dla mnie - DRA MAT jak CHO LE RA
      • luliluli spokojnym tonem oczywiście;) 16.04.08, 09:53

    • butters77 Re: A mozeby tak zamiast kolekcjonowac "najglupsz 16.04.08, 10:06
      K_linko, my to jak najbardziej robimy:) Już kilkakrotnie pojawiały się na forum
      wątki od przyszłych/aktualnych właścicielek sklepu z pytaniami o nasze ulubione
      modele itp. - i zawsze na takie pytania pada w pierwszej kolejności odpowiedź:
      "Super, że zakładasz sklep/ super, że chcesz zaoferować coś więcej niż A-D" itp.
      Poza tym na forum każda kobieta - rownież ekspedientka - może znaleźć wiele
      gotowych podpowiedzi - i ja sama wręczyłam już kilku sprzedawczyniom Piersiówkę
      z linkiem do forum i zaproszeniem do odwiedzenia naszej "grupy konsumenckiej". A
      wiem, że nie tylko ja. Słowem - my naprawdę chętnie rozmawiamy, ale z osobami,
      które są otwarte na tę rozmowę.

      Zwróć uwagę, k_linko, że najbardziej piętnowane wśród tych "Najgłupszych
      tekstów" są nie takie, które dowodzą braku wiedzy - ale te, w których brak
      wiedzy połączony jest z arogancją. Czyli OK, nie gniewam się na panią, która nie
      potrafi dobrać mi stanika (sama potrafię, więc jakoś przeżyję;), ale na taką,
      która NIE CHCE słyszeć o moim rozmiarze, twierdząc "Taki NA PEWNO byłby za
      duży..." - już tak:)
      [piszę - "byłby", bo najczęściej nie ma go w sklepie:)]
      Analogicznie - nie bolą nas aż tak same braki w asortymencie, lecz - braki w
      asortymencie połączone z rżnięciem głupa typu "takich rozmiarów się nie
      produkuje". Bo właśnie wciskanie wielu nieśmiałym, zakompleksionym dziewczynom
      teorii, że "nie mieszczą się w standardzie" wyrządza im dużą krzywdę.

      Co do bardzo krytycznych, a mało uzasadnionych komentarzy - połączonych z
      wyśmiewaniem "płaskiej ekspedientki" - myślę, że wkrótce je wytniemy, bo to
      rzeczywiście głównie archiwalne frustracje;)
      • agafka88 Re: A mozeby tak zamiast kolekcjonowac "najglupsz 16.04.08, 10:42
        butters77 napisała:

        >Czyli OK, nie gniewam się na panią, która nie
        > potrafi dobrać mi stanika (sama potrafię, więc jakoś przeżyję;), ale na taką,
        > która NIE CHCE słyszeć o moim rozmiarze, twierdząc "Taki NA PEWNO byłby za
        > duży..." - już tak:)

        Dokładnie, tak jak pani, która w sporym centrum handlowym potraktowała mnie ostatnio jak mutanta, twierdząc, że miseczka w 70E będzie na mnie za duża przy wymiarach, które jej podałam 72/99! I ja się pytam, jak takiej mozna coś przetłumaczyć, skoro ona ma pod nosem tabelkę z której wynika, że ta miseczka E jest na 92 cm w biuście. Następnym razem chyba muszę takiej kurs czytania zafundować, bo nie wiem co w takim przypadku pomoże.

        I nie generalizuję, że wszystkie ekspedientki to zło, bo w innym sklepie tej samej marki, w tym samym mieście, spotkałam bardzo miłe panie, które razem martwiły się, że niestety 70G jest na mnie za małe i nie próbowały mi cisnąć 80B
      • k_linka Re: A mozeby tak zamiast kolekcjonowac "najglupsz 16.04.08, 15:33
        Niniejszym przyznaje ze rzeczywiscie nie popatrzylam na daty. Prosze o
        wybaczenie. Watek o ekspedientkach przejrzalam rozrywkowo, bo nie jestem
        bezposrednio zainteresowana - mam biust sredni i nigdy nie bylam obiektem
        docinkow (nie z powodu biustu:)), ale teksty o "plaskich jak deska
        ekspedientkach" sprawily ze zrobilo mi sie przykro... Tyle mam na usprawiedliwienie
        • butters77 Re: A mozeby tak zamiast kolekcjonowac "najglupsz 16.04.08, 16:14
          K_linka, nie masz powodu się usprawiedliwiać, bo w przypadku komentarzy o
          "płaskich" masz rację:) Więc słusznie zwróciłaś uwagę. Część już zresztą wyleciała:)
    • besame.mucho Re: A mozeby tak zamiast kolekcjonowac "najglupsz 16.04.08, 10:09
      K-linko, to nie jest tak, że wszystkie Lobbystki wchodzą do sklepu z myślą "ha ha, zaraz wyłapię głupi tekst i zjadę na forum". Większość wchodzi ze szczerym zamiarem uświadomienia. Ale czasem naprawdę ręce opadają. Kiedy tłumaczy się (miłym i spokojnym tonem) wszystkie kwestie związane z tym, dlaczego staniki muszą być dobrze dopasowane, jakie firmy sprzedają małe obwody i duże miski, skąd te firmy sprowadzać, itd a na koniec słyszy się tekst w stylu "pani jest młoda i niedoświadczona, dorośnie i dojrzeje pani do tego żeby kupować ze szerokie staniki i je sobie zwężać" to się naprawdę odechciewa.
      Czasami mimo szczerych chęci uświadomić się nie da. Wątek o głupich tekstach istnieje nie po to, żeby naśmiewać się z niewiedzy ekspedientek, ale żeby jakoś odreagować te naprawdę kretyńskie komentarze (jak pierwszy w wątku - że "taką różnicę to się ma po operacji usunięcia żeber", czy tekst rzucony jednej z dziewczyn przez gorseciarkę "taki duży biust to się upycha pod pachy").
      • aadrianka Re: A mozeby tak zamiast kolekcjonowac "najglupsz 16.04.08, 10:31
        Uczciwie przyznaję, że jeśli wchodzę do bieliźniaka nie po majtki
        lub koszulkę, to głównie w celach rozrywkowych - szczególnie do
        Triumpha. Inne sklepy takiej agresji we mnie nie budzą. Przeglądam w
        nich po prostu rozmiarówkę, pytam z głupia frant o obwody poniżej
        70, informację "nie ma" kwituję krótkim "szkoda". Przyznaję też, że
        poza przerażeniem pani z TriumPHa pytanej o plunge, które to
        przerażenie świadomie i z premedytacją sprowokowałam, nie trafiały
        mi się głupie teksty w stylu "się nie produkuje". Inna rzecz, że
        pytam tonem pewnym i zdecydowanym i nie proszę o doradzanie.
        Zamierzam jednak z nastaniem ciepłych dni rozpocząć krucjatę po
        pozatriumPHowych bieliźniakach i pytać o brytyjczyki:)
        Natomiast niewiedza ekspedientek nie jest niczym, co należałoby
        chronić. Od pracownika salonu optycznego wymagam rzetelnej wiedzy o
        zakładaniu, noszeniu, rodzajach soczewek kontaktowych, od
        ekspedientki w bieliźniaku oczekuję wiedzy o stanikach. Wyobrażacie
        sobie, że "pani od soczewek" będzie usiłowała mi podsunąć -5 zamiast
        mojego -7 - bo to prawie to samo?
        • agafka88 Re: A mozeby tak zamiast kolekcjonowac "najglupsz 16.04.08, 10:44
          aadrianka napisała:

          Od pracownika salonu optycznego wymagam rzetelnej wiedzy o
          > zakładaniu, noszeniu, rodzajach soczewek kontaktowych, od
          > ekspedientki w bieliźniaku oczekuję wiedzy o stanikach. Wyobrażacie
          > sobie, że "pani od soczewek" będzie usiłowała mi podsunąć -5 zamiast
          > mojego -7 - bo to prawie to samo?

          Święta racja.
    • joankb Re: A mozeby tak zamiast kolekcjonowac "najglupsz 16.04.08, 11:20
      Gdyby to było stwierdzenie, że "nie mają" to byłoby prawie ok. Ale najczęściej
      tak nie jest. Nie mają - i uważają, że nie są potrzebne. Ani małe obwody, ani
      duże miski. Nie są potrzebne tej konkretnej klientce, która pyta wiedząc czego
      chce. Bo przecież pani ma najwyżej/conajmniej... i tu pada domniemany rozmiar.
      Dwa lata temu kiedy ważyłam niecałe 45 kilo miałam kłopoty z całą garderobą.
      Pytałam o majtki xxs, spodnie, spódnice, bluzki 32. Nigdy mi się nie zdarzyło
      żeby ktoś próbował mi sprzedać 36 czy M-kę. Jakoś tu wyobraźni starcza -
      wiadomo, że majtki ze mnie spadną :)). Często dostawałam radę gdzie jest.
      A w bieliźniaku inaczej - tu jestem niepełnosprawna widocznie - i nie wiem czego
      chcę.
      Żeby nie było, że to historia tylko - tydzień temu spotkało mnie to w Galerii
      Krakowskiej i w jednym ze sklepów firmy T w Krakowie.
    • panistrusia Re: A mozeby tak zamiast kolekcjonowac "najglupsz 16.04.08, 12:49
      > ekspedientkach, kiedy kazdej przypisuje sie skrajna glupote i chec "wcisniecia
      > stanika i wycisniecia pieniedzy". Tymczasem pewnie 3/4 z tych kobiet nie ma
      > zadnego interesu w sprzedazy niedopasowanego stanika

      Sugerujesz, że 3/4 pracujących w sklepach z bielizną robi to hobbystycznie? Że
      ich pensja (i w ogóle byt w sklepie) nie zależy od ilości klientów i sprzedanego
      towaru?
      Większość agresywnych wypowiedzi ekspedientek jest spowodowana właśnie tym, że
      one MUSZĄ sprzedawać (efektywnie sprzedawać to co mają w sklepie), by mieć na chleb.
      • joankb Re: A mozeby tak zamiast kolekcjonowac "najglupsz 16.04.08, 14:01
        Pensje są głodowe, a reszta to prowizja od sprzedaży - we wszystkich większych
        miastach tak jest. Nie wiem jak w mniejszych - może tylko głodowa pensja.
        • diuszesa Re: A mozeby tak zamiast kolekcjonowac "najglupsz 16.04.08, 15:09
          To fakt, że ekspedientki starają sie komuś coś wcisnąć, żeby potem
          szef nie powiedział: To jak Ty sprzedajesz? Poprzednie sprzedawały
          więcej! I znajdzie taką, która będzie wciskać i mu zrobi większy
          obrót. To jedna z przyczyn nieodpowiedniego traktowania kobiet w
          sklepach, a druga - to po prostu niewiedza - tych dziewczyn nikt nie
          szkolił. Ja jeśli widzę, że ktoś mówi: nie produkuję sie, nie ma, z
          tej drugiej przyczyny - niewiedzy właśnie, to jestem w stanie mu
          wybaczyć, szczególnie jesli jest miły. Ale jeśli widzę,że ktoś wie,
          że stanik nie lezy dobrze, a bezlitośnie mi wciska, rzucając jeszcze
          złośliwe komentarze, to zasługuje na jakąś uwagę czy uswiadomienie.
          I tego typu teksty - ekspedientek wrednych i świadomie
          wprowadzających w błąd - umieszczamy przeważnie na forum. Dla mnie
          czytanie wątku o najgłupszych tekstach to pewnego rodzaju terapia i
          rozrywka, która jednoczesnie przypomina mi, jak wiele jest jeszcze
          do zrobienia. Wyszukujmy miejsca, gdzie jakieś uświadomienie jest
          potrzebne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja