OT - milosc od pierwszego czy n-tego wejrzenia?

17.04.08, 13:10
przyznam ze na poczatku nie rozumialam zachwytow nad stanikami -
serio, przegladalam strony i nic, ale z czasem zauwazylam ze im
czesciej je przegladam tym bardziej podobaja mi sie co niektore
modele, do poszczegolnych sztuk zapalalam juz miloscia np polyanna
freya (jeszcze niespelniona ale wszystko przede mna)
podobnie bylo z sienna z nowej kolekcji, pierwsze wrazenie - jakas
taka silikonowa, po kilku kolejnych juz stwierdzam ze cos w sobie
ma, hmmm jak znam zycie to pewnie za kilka dni ja kupie, lub
wymienia cos na nia;)
a jak u was? raczej od razu wiecie - tak to ten stanik, czy dopiero
po kilku odwiedzinach na stronie?
    • aadrianka Re: OT - milosc od pierwszego czy n-tego wejrzeni 17.04.08, 13:32
      Ja chyba teraz profilaktycznie gotowa byłabym zakochać się w Doreen.
      Serio, pluję sobie w brodę na zmianę z rwaniem włosów z głowy oraz
      tłuczeniem tą głową w ścianę, że przegapiłam Antoinette Masquerade.
      Zobaczyłam zdjęcie katalogowe, skojarzyło mi sie z karuzelą Panache
      i stwierdziłam: e, kiepskie. Po czym zobaczyłam ją w Galerii i od
      tego momentu oddaję się wyżej wymienionym czynnościom, bo mojego
      rozmiaru oczywiście nie ma już nigdzie. Od teraz wiem, że żadnego
      stanika nie wolno skreślać tylko dlatego, że na modelce wygląda
      średnio. W przypadku staników fioletowych ta zasada obowiązuje ze
      zdwojoną mocą:)
      • ganbaja Re: OT - milosc od pierwszego czy n-tego wejrzeni 17.04.08, 13:41
        To tak jak u mnie.
        Nie mogę odżałować, że nie zakupiłam tego stanika :-((
        • monika3411 Re: OT - milosc od pierwszego czy n-tego wejrzeni 17.04.08, 13:47
          A ja wczoraj zobaczyłam na żywo Aragona (w Peachfield).... Prześliczny....
          Szczęka mi grzmotnęła o podłogę... A na zdjęciu wydawał mi się całkiem
          przeciętny... Eeehhhh.....
          • victoria08 resztki modeli Masquerade :) 17.04.08, 14:23
            mi sie bardziej na foto podobał:)
            a aragony jeszcze są gdzieniegdzie zaleznie od Waszych rozmiarów pisałam liste
            sklepow w watku Masquerade o tu:
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=77207001&a=78290556
      • swierszczowa1 Re: OT - milosc od pierwszego czy n-tego wejrzeni 17.04.08, 18:50
        Ja tak zazwyczaj mam ze choruję na coś dopiero po zobaczeniu tego w
        galerii. Może nasze forumki są po prostu ładniejsze od tych modelek?
        Większość modeli mam zainspirowanych galerią. Miłością od pierwszego
        wejrzenia zapałałam tylko do pstrokatej freyi lotti, ale to chyba
        odreagowanie szaroburzyzny mojego dotychczasowego stanikowego życia.
        • mauzonka Ha! 17.04.08, 19:01
          Ja mam dokładnie tak, jak swierszczowa! Katalogi nie robią na mnie wrażenia - ale jak zobaczę jakiś nabytek w galerii na naszych forumkach, to czasami choruję niemiłosiernie. I czasami to działa na odwrót - bo z reguły, jak cos mi się już w katalogu bardzo spodoba, to potem okazuje się, że przereklamowane, że na naszych lobbystakch wygląda kiepsko (tak było z bawełnianym Kalyani w paseczki, który okropnie mnie kusił jako taki dziewczęcy, wygodny stanik).
          • magda-fl Re: OT - milosc od pierwszego czy n-tego wejrzeni 17.04.08, 21:12
            I ja tak mam, że bardziej na mnie działają fotki z galerii niż te sklepowe. Te
            sklepowe, nie powiem, też, ale dopiero "nasze" real fotki pokazują, jak dany
            model naprawdę się prezentuje. I czasem właśnie szybko można się w danym modelu
            odkochać albo wręcz przeciwnie - zakochać :D
            U mnie to drugie przeważa, szczególnie jak się fotek yagi albo kumakk naoglądam :D
            A co do miłości od n-tego wejrzenia, to u mnie zaczyna kiełkować uczucie do
            Arabelki. Najpierw mi się nie podobała, po przymierzeniu powiedzmy zobojętniała,
            a teraz chciałabym mieć, najlepiej taką turkusową :D Ale że takiej nie ma, a ja
            nie wiem, którą inną bym chciała, to póki co zakup mi nie grozi.
    • besame.mucho Re: OT - milosc od pierwszego czy n-tego wejrzeni 17.04.08, 21:26
      Ja zazwyczaj mam tak, że stanik średnio mi się podoba, a potem nagle któregoś dnia budzę się z myślą "muszę go mieć". Oczywiście wtedy jest już o wiele trudniej, bo w większości sklepów już nie ma.
      W ten sposób kupiłam wczoraj Paris Miss Mandalay. Wisiał sobie na różnych stronach, wisiał i nie zachwycał. A kilka dni temu nagle doszło do mnie, że _muszę_ sobie kupić czerwony stanik i to własnie _ten_ stanik. No i zaczęłam poszukiwania :).
      W zasadzie jedyne wyjątki od tej reguły to Freyowa Zeta i Boudoir Beach Miss Mandalay. Te chciałam mieć jak tylko zobaczyłam zdjęcia i podobają mi się nadal. Pozostałe albo zachwycały mnie dopiero po pewnym czasie, albo zachwycały na zdjęciach, a w rzeczywistości już nie.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja