Transakcja na Allegro - pytanie

23.04.08, 12:05
Ile powinno się odczekać na wpłatę pieniędzy za wygraną aukcję?
Tydzień temu dziewczyna kupiła u mnie dwa biustonosze, jak na razie pieniędzy nie wpłaciła. Wysłałam jej maila, ale nie odpowiedziała. Spróbuję jeszcze do niej dzwonić, ale tak na przyszłość, kto wie, ile czasu ma kupujący na wpłatę pieniędzy? Bo może niepotrzebnie się denerwuję i jeszcze powinnam poczekać?
    • l-u-l-u Re: Transakcja na Allegro - pytanie 23.04.08, 12:12
      gania76 napisała:

      > Ile powinno się odczekać na wpłatę pieniędzy za wygraną aukcję?
      > Tydzień temu dziewczyna kupiła u mnie dwa biustonosze, jak na razie pieniędzy n
      > ie wpłaciła. Wysłałam jej maila, ale nie odpowiedziała. Spróbuję jeszcze do nie
      > j dzwonić, ale tak na przyszłość, kto wie, ile czasu ma kupujący na wpłatę pien
      > iędzy? Bo może niepotrzebnie się denerwuję i jeszcze powinnam poczekać?

      Nie ma określonego terminu, to ty decydujesz ile chcesz czekać. Mnie się wydaje,
      że tydzień to jednak dość długo - w końcu jak coś kupujesz to chcesz mieć to jak
      najszybciej u siebie.
    • bianna Re: Transakcja na Allegro - pytanie 23.04.08, 12:16
      Zwykle czekam do 2 tygodni, potem ubiegam się o prowizję od allegro. Ale jak nie
      daje znać, to raczej są małe szanse. Jeżeli od momentu zakupu ani razu nie dała
      znać, to myślę, ze sobie odpuściła.
    • mama_ryba1 Re: Transakcja na Allegro - pytanie 23.04.08, 12:16
      Ale jest też taka możliwość, że wpłaciła pieniądze na poczcie np.
      trzy dni po wygraniu aukcji. Taki przelew idzie trochę dłużej niż
      internetowy. Zakładając oczywiście (czego szczerze życzę), że je
      wpłaciła.
    • nikon-ka Z regulaminu Allegro 23.04.08, 12:26
      ARTYKUŁ 9. ZAWARCIE UMOWY
      9.2. Sprzedający i Kupujący powinni nawiązać kontakt nie później niż w terminie siedmiu dni od daty zakończenia aukcji. W przypadku braku odpowiedzi ze strony kontrahenta w powyższym terminie, można od umowy sprzedaży odstąpić.

      Zajrzyj jeszcze tutaj:
      allegro.pl/help_item.php?tid=137&item=183&zoom=N
      i tutaj:
      allegro.pl/help_item.php?tid=137&item=85&zoom=N
      • gania76 Re: Z regulaminu Allegro 23.04.08, 12:35
        Dzięki, dziewczyny - wysłałam przypomnienie, zobaczymy, czy podziała.
        • magdoska1 Re: Z regulaminu Allegro 23.04.08, 12:41
          może nie na temat ale ... byłaś szybsza w temacie panache romany na allegro -
          napiszesz czy jest dobry jak go dostaniesz?
          • gania76 Re: Z regulaminu Allegro 23.04.08, 13:09
            Dam znać, oczywiście :)
    • kruszyzna Re: Transakcja na Allegro - pytanie 23.04.08, 15:19
      Ja piszę jasno i wyraźnie w opisie aukcji i na stronie 'o mnie', że na wpłatę pieniędzy czekam tydzień. Potem wysyłam przypomnienie do kupującego. Po upływie czasu, który wyznacza regulamin Allegro, zaczynam procedurę odsyskiwania prowizji, czyli najpierw ostrzeżenie od Allegro, a potem formularz i komentarz negatywny. Jak do tej pory tylko jeden taki wystawiłam :)

      Po za tym staram się zawsze skontaktowac z kupującym i jeszcze raz przypomnieć, ile czekam na przelew.
      Zawsze patrzę - stety niestety - przez swój pryzmat. Jeśli coś na Allegro kupuję, to płacę OD RAZU, żeby potem nie zapomnieć. I kupuję tylko wtedy, kiedy wiem, że będę mogła za to zapłacić.
      Najsympatyczniejsze transakcje, jakie mi się trafiły, byly wtedy, kiedy dwie strony myślały tak samo :)

      Napisz do dziewczyny z przypomnieniem, w końcu masz do tego prawo. Co Ci szkodzi? :)
      • luliluli Re: Transakcja na Allegro - pytanie 23.04.08, 15:27
        wiecie co? dla mnie szokiem jest, że można tak długo nie wpłacać
        kasy. Jak ktoś nie ma - nie licytuje, jak ma - to co za problem? ja
        wpłacam zawsze tego samego dnia, z reguły zaraz po wygraniu aukcji...
        • the_mariska Re: Transakcja na Allegro - pytanie 23.04.08, 15:37
          Mi się raz zdarzyło wpłacić kasę na Allegro po tygodniu, bo jako biedna
          studentka dostaję zawsze przelew 9-10 dnia miesiąca (gdybym zapłaciła wcześniej
          to nie miałabym za co jeść i palić :)). Na naszej giełdzie też mi się
          przytrafiła taka sama sytuacja, na szczęście obie sprzedające były bardzo
          wyrozumiałe. Na Allegro i giełdzie poluje się na okazje, gdybym poczekała do
          wypłaty okazja by przepadła. Ale zawsze kulturalnie uprzedzam sprzedającą jak
          wygląda sytuacja i kiedy nadam przelew :)
    • marioladabr Re: Transakcja na Allegro - pytanie 23.04.08, 15:41
      Ja kiedyś sprzedawałam jakieś rzeczy po mężu i ktoś kupił marynarkę.
      Czekałam ze 2 albo 3 tygodnie (ale jakoś specjalnie nie zależało mi,
      bo mało kasy za nią chciałam) i okazało się, że osoba kupująca miała
      przykre zdarzenie losowe i wylądowała w szpitalu. I zapewne żadna z
      nas w takiej sytuacji nie myślałaby o tym, że trzeba zapłacić coś na
      allegro.
      Czasami zdarzają się wypadki, które ciężko przewidzieć. Troszkę
      cierpliwość.
    • dbj4 Re: Transakcja na Allegro - pytanie 23.04.08, 15:46
      Czy jedyną reperkusją w razie nienawiązania kontaktu przez
      kupującego jest negatywny komentarz? I o co chodzi z tą prowizją? Ja
      aktualnie mam prawie zakupioną 1 rzecz z allegro :)
      • marioladabr Re: Transakcja na Allegro - pytanie 23.04.08, 21:14
        Osoba, która sprzedaje na allegro płaci za każdą transakcję prowizję (%od sprzedaży), która jest automatycznie naliczana. Jeśli ktoś nie zapłąci za kupiony towar to taka osoba sprzedająca jest stratna parę zł. i wtedy można ubiegać się o zwrot tej prowizji (bo de facto nie została sfinalizowana).
        Osoby kupjącej to nie dotyczy.
        • dbj4 Re: Transakcja na Allegro - pytanie 23.04.08, 22:47
          Dziękuję :) czyli wychodzi na to, że kupujący może bezkarnie nie
          finalizować zadeklarowanego kupna.
          • baryszka Re: Transakcja na Allegro - pytanie 24.04.08, 10:04
            nie do końca bezkarnie... w końcu negatywne komentarze dają ujemne punkty, a to
            prowadzi do zablokowania konta...
            • nikon-ka to wcale nie tak 24.04.08, 10:11
              Warto poczytać, jak coś działa, gdy się z tego czegoś korzysta ;-)
              allegro.pl/help_item.php?zoom=N&item=1391
    • pitupitu10 Re: Transakcja na Allegro - pytanie 24.04.08, 10:09
      Ja niedawno od dziewczyny PO zakończeniu aukcji dostałam wiadomość, że zapłaci w
      przeciągu 2(!) tygodni i że mam się nie denerwować, bo ona ma same pozytywy. No
      dobrze, pewnie jest studentką i dostaje kasę od rodziców / stypendium pod koniec
      miesiąca. Ale chyba WYPADAŁOBY poinformować o tym PRZED zalicytowaniem, nie
      uważacie?? Ja naprawdę nie mam nic przeciwko poczekaniu, ale dla mnie to już
      było po prostu niegrzeczne.

      Ale to i tak nic. Jeden to mi nie odpowiedział na dwa maile, dopiero SMS zadziałał.

      A na koniec przewinienie własne :) Czekam na maila z danymi do konta od
      sprzedawcy, a tu dryń dryń komóra dzwoni. No i się okazało, że powinnam była
      napisać maila do sprzedającego zaraz po wygraniu aukcji. Mówię wam, głupio mi
      było...
      • ireen Re: Transakcja na Allegro - pytanie 25.04.08, 01:22
        Ale dlaczego głupio... Jeszcze się nie spotkałam z czymś takim na Allegro,
        zwykle sprzedający sami przesyłają dane do wpłaty, można to zrobić automatem i
        każdy wygrywający aukcję dostaje od razu instrukcję co dalej.
        A tak a propos tematu, to ja też czekam od 5 dni na wpłatę albo jakiś znak życia
        od jednej kupującej, jak do jutra się nie odezwie to też wyślę do niej maila z
        pytaniem co się dzieje.
        • kociatko_biusciaste Bez przesady z tym pospiechem. 30.05.08, 23:57
          Bez przesady - jeśli wg regulaminu allegro ktoś ma 7 dni na zapłacenie, to może
          zapłacił właśnie siódmego dnia. A do obliczania terminu nie liczy sie tego dnia,
          w którym sie wygrało aukcje, tylko od nastepnego. Bank może miec opóźnienia w
          księgowaniu, a w weekend w ogóle nie zaksięguje.
    • paskudek1 Re: Transakcja na Allegro - pytanie 24.04.08, 10:43
      skoro wątek został założony to ja sobie pozwolę zapytać, bo na allegro nigdzie nie mogę znaleźć - czy wiecie może do kogo na allegro mam pisać jeżeli kupiłam przedmiot, transakcja została sfinalizowana, towar dostałam i wystawiłam komentarz pozytywny ale sama nie doczekałam się żadnego??? Oraz kogo zapytać czemu pomimo 8 komentarzy otrzymanych, kiedy licytowałam koleny pzedmiot przy moim nicku pojawiła się cyfra 6?? Szukałam na allegro ale widocznie źle szukałam:) będę wdzięczna za pomoc
      • greylin Re: Transakcja na Allegro - pytanie 24.04.08, 11:45
        możesz przypomnieć Sprzedającemu o komentarzu, może zwyczajnie zapomniał :)
        liczba komentarzy to nie liczba punktów. jeżeli kupiłaś dwa przedmioty od jednaj
        osoby to masz tylko jeden punkt. Ale też fakt, że czasem te punkty bzikują
        trochę inaczej niż jest.
        • paskudek1 Re: Transakcja na Allegro - pytanie 24.04.08, 14:45
          dzięki za informację co do liczby punktów, rzeczywiście u jednego
          sprzedawcy zakupiłam nie dwie a trzy rzeczy:) co do przypomnienia to
          zrobiłam to już, ale gość jakoś nie uznał ze należy odpowiadać. A
          wiem, że w międszyczasie (tzn. pomiędzy moim komentarzem a
          przypomnieniem) wystawił komuś komentarz negatywny, więc BYŁ na
          swoim koncie na allegro.
          • koma77 Re: Transakcja na Allegro - pytanie 24.04.08, 14:49
            Obowiązku wystawienia komentarza nie ma. Jak ktoś mi nie wystawia to nigdy o to go nie męczę-po co się irytować?. Tak może się zdarzyć i już. Zdarzały się też komentarze wystawione po roku:)
      • brzydula13 Re: Transakcja na Allegro - pytanie 24.04.08, 15:21
        Jeśli nie dostałaś komentarza, to nie ma się co awanturować. Są tacy, co
        wystawiają komentarze hurtowo (raz w tygodniu, miesiącu), są tacy co w ogóle ich
        nie wystawiają (NIE JEST TO OBOWIąZKOWE!). Możesz co najwyżej spytać / poprosić
        o komentarz, ale jeśli nie będzie reakcji, to trudno...
    • m.arta.m wątpliwość też w sprawie allegro 30.05.08, 11:15
      nie znalazłam na to lepszego miejsca, nie chcę zakładać nowego
      wątku, a pod temat podchodzi ;)

      Dostałam własnie pytanie dot. aukcji o to, jaka jest minimalna cena.
      Powinnam na takiego mejla odpowiedzieć?
      (pewnie to któraś z Was, bo kto inny kupuje te rozmiary... ;) )
      • jaagna Re: wątpliwość też w sprawie allegro 30.05.08, 11:23
        Mozesz odpowiedzieć. Regulamin tego chyba nie zabrania.
      • lawendowata Re: wątpliwość też w sprawie allegro 30.05.08, 11:26
        Ja zwykle płacę od razu, czasem kupuję coś kiedy nie mam pieniędzy ale wiem że w
        czasie krótszym niż tydzień do mnie przyjdą. Jeśli coś się stanie (np zostawię
        kartę kodów jednorazowych w domu i wyjadę) i nie mogę zapłacić tak, żeby
        pieniądze po 7 dniach były już na koncie sprzedającego, piszę maila z prośbą o
        cierpliwość - ale zawsze jest to dzień-dwa opóźnienia... jeśli z kolei coś
        sprzedaję, czekam 7-8 dni a potem wysyłam maila. Jeśli nie mam odpowiedzi ani
        pieniędzy, mój prywatny windykator ;) dzwoni do allegrowicza i uprzejmie pyta,
        kiedy możemy się spodziewać wpłaty. Telefon w moim przypadku zawsze działał ;)
    • maja_sara Re: Transakcja na Allegro - pytanie 30.05.08, 16:13
      Skoro sprzedajesz na allegro, to masz w swoich ustawieniach
      zakładkę "KUPUJĄCY", a tam "WIADOMOŚĆ DLA KUPUJĄCEGO". Czyli taki
      automatyczny email od Ciebie, który doastaje kupujący zaraz po
      wygraniu aukcji. Wpisz tam, że oczekujesz na wpłatę pieniędzy
      maksymalnie 7 dni. A po upływie tego terminu, niestety ale
      wystawiasz kupującemu komentarz negatywny, prosisz go o zwrot
      prowizji dla allegro, zaś zlicytowany przez kupującego towar
      wystawiasz ponownie na aukcję.
      Uważam, że to uczciwe i rozsądne warunki kupna-sprzadaży :-)
      Ja dokładnie coś tkiego mam w swoim liście do kupującego.
    • ottiss Re: Transakcja na Allegro - pytanie 30.05.08, 18:28
      jesli osoba ,ktora wygrala twoja aukcje nie odpowiada na maile i tel,wyslij oficjalne przypomnienie przez Allegro (zakladka"Racunki"/Zwroty) .takie przypomnienie zawsze dzialalo w przypadku moich transakcji :)
      • victoria1985 a co ja mam z tym fantem zrobic 04.06.08, 21:52
        kupiłam stanik od lobbystki okazał sie za mały dla mnie wiec wystawiłam go na
        allegro Wszystko pięknie ładnie został wylicytowany za pewna kwote wysłałam
        otrzymałam pieniądze i teraz ta osoba pisze ze wszystko pięknie ładnie tak jak w
        aukcji było ale na nią nie pasuje i chce go zwrócić
        I co ja mam zrobić nie uśmiecha mi sie go przyjmowane i co jak go znowu na
        allegro wystawie i znowu mi sie taka osoba trafi . To jest pierwsza rzecz jaka
        sprzedałam na allegro i chyba ostatnia
        Doradźcie mi cos
        • e.m.i1 Re: a co ja mam z tym fantem zrobic 04.06.08, 22:01
          A podawalas gdzies ze przyjmujesz/nie przyjmujesz zwrotow?
          Ja bym napisala, ze sprzedajesz pojedyncze sztuki, jakies wlasne rzeczy, nie jestes sklepem i nie przyjmujesz zwrotow, jesli wszystko sie zgadza z opisem.
          Ja na allegro raz zwracalam, babka mi wyslala usztywniany stanik w zwyklej kopercie, podczas transportu calkiem sie "polamal":/ No ale wina byla po jej stronie, oddala kase rowniez za przesylki.
        • boziaj Re: a co ja mam z tym fantem zrobic 04.06.08, 22:03
          jesli było zgodnie z opisem, to nie jestes zobligowana do przyjęcia
          zwrotu... mozesz grzecznie napisac, ze Ci przykro, ze nie pasuje,
          ale jestes osoba prywatną, nie masz mozliwosci wymiany na inny
          rozmiar ani nie przyjmujesz zwrotu jesli nie ma niezgodnosci towaru
          z opisem aukcji
          jesli kupujacy człek kumaty, to powinno sprawe zakonczyć
          oczywiście możesz tez być bardzo uczynna i zwrot przyjąć :)
          ja, aby uniknąć takich sytuacji, na stronie "o mnie" zamiescilam
          odpowiednie info
          • victoria1985 Re: a co ja mam z tym fantem zrobic 04.06.08, 22:08
            no nic tak zrobie i pewnie zgarne pierwszego negatywa
            • e.m.i1 Re: a co ja mam z tym fantem zrobic 04.06.08, 22:17
              Mnie sie to w glowie nie miesci, zeby wystawic negatywa, bo stanik nie pasuje a ktos nie chce przyjac. Przeciez to oczywiste, ze osoba prywatna nie ma obowiazku przyjmowania zwrotow... Widac nie dla wszystkich:/
              Ja zreszta czytam tresc negatywow, jesli sprzedawca jakies ma.. jesli sie powtarza, ze towar niezgodny z opisem, ze brak kontaktu, ze w ogole nie wyslal, to wszystko jasne, ale jak ktos sie mota i sam nie wie co chce przez tego negatywa powiedziec to sobie olewam.

              I nie to ze w ogole jestem przeciwko zwrotom - przed zalicytowaniem wiekszosci stanikow na allegro, jesli nie bylo stosownej informacji to pytalam, czy w razie czego bede mogla zwrocic.
        • narcyza5 Re: a co ja mam z tym fantem zrobic 04.06.08, 22:07
          był tu ostatnio wątek w temacie:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=80075782
          Jeśli sprzedajesz okazyjnie, jako osoba fizyczna nie prowadząca
          działalności gospodarczej w danym zakresie, przyjęcie zwrotu to
          tylko i wyłącznie Twoja dobra wola (chyba, że w opisie aukcji
          umieściłaś co innego). Czyli w świetle prawa możesz spokojnie
          odmówić i uznać transakcję za doszłą do skutku. Ryzykujesz ew.
          negatywny komentarz, ale do takiego komentarza można dodać swój.
          Można też zwrócić się do allegro z prośbą o usunięcie tego
          negatywnego w takiej sytuacji.
          • victoria1985 Re: a co ja mam z tym fantem zrobic 04.06.08, 22:35
            no właśnie mi tez by do głowy nie przyszło żeby osobie prywatnej odsyłać mówiąc
            ze nie pasuje takie ryzyko kupowania na aukcjach mona coś taniej kupić ale jest
            ryzyko i ze może nie pasować i nie może wymienić
            • limonka_01 Re: a co ja mam z tym fantem zrobic 04.06.08, 23:16
              Zapytam retorycznie: a co stoi na przeszkodzie, aby kupująca wystawiła ten
              stanik na aukcji?
              • victoria1985 Re: a co ja mam z tym fantem zrobic 05.06.08, 09:35
                niestety trafiłam na osobe bardzo oporna
                napisałam jej ze przykro mi ale nie przyjme zwortu bo nie mam
                takiego obowiazku i to mi sie wcale nie usmiecha
                a ona na to:


                Witam,
                nie rozumiem, jaki to dla Pani problem, przyjąć towar spowrotem.
                Na Pani aukcji nie było informacji, że nie przyjmuje Pani zwrotów, a
                ja
                mam prawo zwrócić każdy produkt, szczególnie w przypadku takiego
                towaru,
                jak stanik, który jak to Pani mówi - jeden pasuje, a drugi nie.
                Przecież Allegro zwraca opłaty za wystawienie aukcji w takich
                przypadkach.

                Kuipłam już bardzo dużo rzeczy na Allegro i zdarzały się zwroty,
                jednak
                nigdy nie miałam z tym żadnego problemu. Jak zdobędzie Pani więcej
                doświadczenia jak sprzedający, przekona się Pani, że zwroty to nic
                strasznego,
                wręcz normalna sprawa.

                Proszę przemyśleć moją kwestię.
                Pozdrawiam i liczę na rozsądną odpowiedź


                Nie mam doswiadczenia w tym temacie sa jakies przepisy które
                obliguja mnie do tego zeby to przyjac.
                i jeszcze teraz poczta strajkuje i co Jak to przyjme i z powrotem
                wystawie na aukcji to co napisze w opisie ze jest nowy teraz to juz
                nie jest bo przeszedł przez "3 rece" to wszystko jest bez sensu a
                za uzywany napewno nie dostane tyle samo a i tak tylko 30zł poszedł
                • lirio Re: a co ja mam z tym fantem zrobic 05.06.08, 09:48
                  Napisz jej grzecznie, że nie ma takiego prawa bo nie jesteś przedsiębiorcą i
                  już, a jeśli uważa, że ma to niech Ci napisze podstawę prawną - dokładnie, lub
                  niech się dowie od serwisu Allegro jakie ma prawa.
                  Ręce mi opadają jak widzę wypowiedzi takich księżniczek z księżyca.
                  Ja tam mam w nosie negatywy na allegro i za każdym razem jak się komuś należy to
                  walę, a jak mi grozi to nie daję się zastraszać.
                  I jeszcze jedno - jak aukcja była z licytacją to możesz się na nią wypiąć ;)))
                • boziaj Re: a co ja mam z tym fantem zrobic 05.06.08, 09:49
                  Jak to przyjme i z powrotem
                  > wystawie na aukcji to co napisze w opisie ze jest nowy teraz to
                  juz
                  > nie jest bo przeszedł przez "3 rece"

                  wlasnie dlatego bym nie przyjela
                  no niestety mozesz dostac negatywny komentarz, no ale trudno
                  mi sie zdarzylo dostac neutrala (nie za stanik)
                  bardzo sie tym przejelam, bylam gotowa oddac kase, ale sie
                  opamietalam i poprosilam najpierw o foto rzekomej dziury; kupujacy
                  najpierw chetnie zgodzil sie na "rekompensate" a po prosbie o foto
                  umilkl na zawsze... tym wiekszy niesmak, ze chodzilo o kilka zł :(

                  w tym wypadku prawo jest po Twojej stronie, a na przyszlosc
                  uzupelnij strone o mnie albo opis aukcji o te nieszczesne zwroty
                • lirio Re: a co ja mam z tym fantem zrobic 05.06.08, 09:54
                  Znalazłam w wypowiedziach allegrowiczów coś takiego, trzeba by zapytać prawnika
                  czy to jest na 100% dobrze:

                  1) Jeśli kupiłaś od firmy przez Kup teraz, to możesz zwrócić w ciągu 10-ciu dni
                  od otrzymania towaru, bez podania powodu. Wówczas płacisz za przesyłki w obie
                  strony.
                  2) Jeśli chcesz zwrócić w każdym innym przypadku (licytacja, zakup od osoby
                  prywatnej), to przyjęcie towaru wynika z dobrej woli sprzedającego i nie musi
                  tego robić. Wypada więc zapłacić za przesyłki.
                  3) Jeśli więc zwracałaś, a nie reklamowałaś towar, tak jak w przypadku pkt 2,
                  pokrywasz koszty transportu. Jeśli jednak reklamowałaś (i złożyłaś pisemną
                  reklamację z roszczeniami) i ta reklamacja została uznana, wówczas powinnaś
                  otrzymać zwrot kosztów transportu w obie strony.
                  • victoria1985 Re: a co ja mam z tym fantem zrobic 05.06.08, 10:00
                    dzieki wielkie
                    no własnie to jest to ze ktos dla swietego spokoju przyjme ta rzecz
                    to pozniej ta osoba bedzie koejne takie numery robic bo bedzie
                    uwazała ze ma prawo zwrocic bo przeciez ostatni sprzedawca przyjał
                    zwrot
                • zazulla nawet sie nie przejmuj tym kupujacym :) 05.06.08, 10:25
                  Jakies bzdury chce Ci wcisnac i tyle. Mialaby prawo do zwrotu jedynie jesli
                  kupilaby przez Kup Teraz a Ty bylabys przedsiebiorca i wystawilabys jej paragon
                  lub inny dowod zakupu.

                  Negatyw - trudno, zawsze jest ten pierwszy :) Tez to przerabialam.

                  Pamietaj, ze zawsze mozesz na niego odpowiedziec i to bedzie widoczne w karcie
                  Twoich komentarzy. Niezaleznie co Ci ta osoba napisze, odpowiedz na to z wielkim
                  spokojem, np. "negatyw bezpodstawny - towar nie pasowal rozmiarem i zarzadano
                  zwrotu pieniadzy, na ktory, wg regulaminu Allegro, nie musialam sie zgodzic".

                  Czesto wlasnie po odpowiedziach na negatywy widac jaki jest sprzedawca, bo
                  wyzywanie sie itd nie ma sensu bo wyglada niepowaznie.

                  Glowa do gory, nie stresuj sie ta kupujaca, bo ona nie ma racji.
                  • victoria1985 Re: nawet sie nie przejmuj tym kupujacym :) 05.06.08, 11:24
                    a jak sie robi na allegro strone o mnie ??
                    • zazulla Re: nawet sie nie przejmuj tym kupujacym :) 05.06.08, 11:35
                      W ustawieniach jest zakladka strona o mnie. Mozesz napisac bity tekst, albo
                      kolorowy itd. piszac w html. Jesli chcialabys taki kolorowy itd a nie umiesz
                      HTML to napisz do mnie na maila gazetowego.
                      • victoria1985 Re: nawet sie nie przejmuj tym kupujacym :) 05.06.08, 12:00
                        a no faktycznie dzieki z html se radze ale dzieki za propozycje
                        pozdrawiam
                        Oj po tej histori odechciało mi sie cokolwiek wystawiac na allegro
                        odpsałam jej ze nie przyjme i to jest moja ostateczna decyzja
                        ciekawe co ona na to
                        • lirio Re: nawet sie nie przejmuj tym kupujacym :) 05.06.08, 12:05
                          Ja konsekwentnie piszę pod każdą transakcją, że zwrotów nie przyjmuję i nie
                          wysyłam za pobraniem. I nie dam się namówić więcej na zapłatę PayU bo prowizja z
                          tego i prowizja allegro spowodowały, że na staniku straciłam zbyt dużo.
                          Sprzedaję teraz wyłącznie na naszej giełdzie.
                          • victoria1985 no i trafiła mi sie oporna baba na wiedze 05.06.08, 21:13
                            to mi odpisała :
                            Nie rozumiem, dlaczego mówi Pani, ze stanik nie jest już nowy. Kidy
                            kupuje Pani stanik w normalnym sklepie, który wcześniej przymierzało 50
                            klientek, to on nadal jest sprzedawany jako nowy, a nie za pół ceny. Ten
                            również nadal posiada metkę, ja go tylko przymierzyłam, więc jest tak
                            samo nowy, jak wtedy, kiedy go Pani wystawiała.
                            Poza tym taniej, to kupiła go Pani - w outlecie, a na Allegro to
                            najwyżej można zarobić.
                            Widzę, że sypie Pani przepisami, jak z rękawa. Mi nie chce sie
                            przekopywać przez te paragrafy Allegro, bo nic nie wystawiam - traktuję
                            Allegro jak sklep, w którym można coś kupić, a jak nie pasuje, to
                            oddać.
                            Nie będę sie z Panią przekomarzać kto do czego ma prawo, bo szkoda mi na
                            to czasu. Zwrot ostatecznie mógłby wynikać z Pani dobrej woli, której
                            niestety zabrakło.
                            W takim razie dziękuję bardzo i życzę powodzenia na Allegro
                            • limonka_01 Nie chciałabym nigdy trafic na taką kupującą... 05.06.08, 21:25
                              Nie chciałabym nigdy trafic na taką kupującą, a mam pare stanikow do wystawienia na Allegro. Mogłabyś na priva podeslac mi jej allegrowego nicka?
                              • victoria1985 Re: Nie chciałabym nigdy trafic na taką kupującą. 05.06.08, 21:36
                                ok
                                • mig_usia Re: Nie chciałabym nigdy trafic na taką kupującą. 05.06.08, 21:51
                                  to ja tez poprosze na prv o info o tej kupujacej:)
                                  • victoria1985 Re: Nie chciałabym nigdy trafic na taką kupującą. 05.06.08, 21:58
                                    poszło
                                    • boziaj Re: Nie chciałabym nigdy trafic na taką kupującą. 06.06.08, 08:25
                                      victoria, mi tez wyslij :)
                                      i nie dyskutuj już z nią niepotrzebnie, bo szkoda czasu... jesli
                                      traktowala dotad allegro jak sklep, to jej sprawa (i ew. mało
                                      asertywnych sprzedajacych)
                                      czas najwyzszy zrozumiec, ze to jednak sklep nie jest i rzadzi sie
                                      innymi prawami...
                                      • madzi1 Re: Nie chciałabym nigdy trafic na taką kupującą. 08.06.08, 19:34
                                        Mogę ja też dostać jej nicka? Ostatnio jakoś dużo tych staników
                                        sprzedaję, bo żaden nie pasuje :/
                                        • beata9957 Re: Nie chciałabym nigdy trafic na taką kupującą. 08.06.08, 20:34
                                          Witajcie.Calkiem niedawno mialam prawie identyczna sytuacje.Kupujaca
                                          tez chciala zwrocic bo nie pasowal rozmiarowo,nie przyjelam,bo nie
                                          musze i na aukcji bylo napisane ze zwrotow nie ma.Jak dotad nie
                                          doatalam od niej zadnego komentarza i nie wiem czy sie upominac czy
                                          zostawic.Jak dostane negatyw to napisze co i jak bylo.Sadze ze kazdy
                                          normalny kupujacy i spezdajacy jak czyta negatywy to czyta i
                                          odpowiedzi na nie.Ja tak robie.Wiec nie przejmuj sie cala ta
                                          sytuacja.Z twojej strony wszytsko bylo w porzadku a ona niech sie
                                          nauczy ze allegro to nie sklep tak jak i ebay.I napisz mi prosze na
                                          maila nika tej osoby moze to ta sama???
                                          • victoria1985 Re: Nie chciałabym nigdy trafic na taką kupującą. 08.06.08, 21:15
                                            ok powysyłam wam tylko uwaga bo ta Pani korzysta ze snajpera bo w dosłownie w
                                            ostatnich sekundach przebiła aukcje
    • joana.mz no to ja się też podpinam z pytaniem 05.06.08, 12:08
      co sądzicie o tym - kupiłam przedłużkę do stanika. w aukcji było
      napisane, że wysyłka poleconym. jeszcze dopłaciłam za priorytet
      (1,50zł) - w sumie zapłaciłam za przesyłkę 6,50zł. otrzymałam list
      zwykły (priorytet ale polecony za 2,10) jeszcze mi go sąsiad
      przyniósł.... ja rozumiem, że ludzie na allegro kombinują i nawet na
      przesyłkach zarabiają np ustalając koszty wysłania stanika 10zł, ale
      tutaj było wyraźnie zaznaczone w aukcji, że wysyłka poleconym. dla
      mnie to niepoważne...przecież taki list może zginąć..
      co z tym zrobić? jaki komentarz wystawić??
      • kocio-kocio Re: no to ja się też podpinam z pytaniem 05.06.08, 12:29
        Ja bym nie wystawiała przez jakiś czas przynajmniej.
        Ja bym napisała, że minęło już tyle czasu, a ja nic nie mam.
        I czy mogą mi podać numer przesyłki, to poszukam na poczcie.
        Ciekawe co odpiszą :o)
        Ja za podobną sytuację mam nautrala o treści:
        "Pani Dada wysyła długie mailowe eleboraty na temat cen kopert bąbelkowych,
        które dla mnie są czystą abstrakcją.Strata czasu i psucie nerwów. Nadpłatę
        zwróciłam ponosząc koszta prowizji.Reszta bez komentarza, bo to jest po prostu
        smutne."
        Hehehe
        • boziaj Re: no to ja się też podpinam z pytaniem 05.06.08, 12:32
          hmm, ale to jednak nieuczciwe, nie sądzisz?
          • kocio-kocio Re: no to ja się też podpinam z pytaniem 05.06.08, 12:56
            Owszem, ale jak widać po komentarzu, w końcu się do otrzymania przesyłki przyznałam.
            Ot, takie małe badanie socjologiczne.
            Moim zdaniem zawyżanie kosztów przesyłki, to szczyt chamstwa.
            W tym akurat przypadku zapłaciłam 6,50 zł za przesyłkę, która kosztowała nadawcę
            1,55 zł.
            • boziaj Re: no to ja się też podpinam z pytaniem 05.06.08, 13:19
              owszem, takie zawyzanie kosztow przesylki jest wkurzające
              jeszcze pol biedy jak jest napisane ze np przesylka 10zł paczką
              zwykłą co domyslam sie bedzie kosztowac 6,5 +opakowanie
              ok, godze sie swiadomie lub rezygnuje
              gorzej gdy ktos kasuje za polecony priorytet a wysyla zwyklym; wtedy
              to zwykle naciagactwo :(
      • joana.mz Re: no to ja się też podpinam z pytaniem 05.06.08, 12:40
        joana.mz napisała:

        > co sądzicie o tym - kupiłam przedłużkę do stanika. w aukcji było
        > napisane, że wysyłka poleconym. jeszcze dopłaciłam za priorytet
        > (1,50zł) - w sumie zapłaciłam za przesyłkę 6,50zł. otrzymałam list
        > zwykły (priorytet ale polecony za 2,10) jeszcze mi go sąsiad
        > przyniósł.... ja rozumiem, że ludzie na allegro kombinują i nawet
        na
        > przesyłkach zarabiają np ustalając koszty wysłania stanika 10zł,
        ale
        > tutaj było wyraźnie zaznaczone w aukcji, że wysyłka poleconym. dla
        > mnie to niepoważne...przecież taki list może zginąć..
        > co z tym zrobić? jaki komentarz wystawić??


        pomyłka w nawiasie - otrzymałam list zwykły (priorytet ale nie-
        polecony) - tak miałam napisać ale dziewczyny i tak złapały o co mi
        chodziło :)
        • boziaj Re: no to ja się też podpinam z pytaniem 05.06.08, 12:50
          ja pewnie machnelabym na to ręką (nieobywatelska postawa), ale jesli
          masz czas i ochote napisz maila do sprzedajacego ze zaplacilas
          wiecej za polecony a dostalas zwykly (Bogu dzieki doszedl)i ze to
          nie fair
          tylko potem to wypadaloby jakos pociągnąć i w zaleznosci od
          odpowiedzi odp komentarz wystawic (z merytorycznym uzasadnieniem)
          widocznie te przedluzki sa na tyle tanie, a kradzieze na PP nie
          takie czeste (trudno mi w to uwierzyc...), że sie taki proceder
          oplaca
      • lirio Re: no to ja się też podpinam z pytaniem 05.06.08, 13:15
        Gdyby ktoś kazał mi zapłacić 6,50 a wyszło by 5,50 no to trudno - wiadomo nikt
        wagi w oku nie ma, a jeszcze panie na poczcie teraz doliczają kasę za przesyłkę,
        która nie przechodzi przez testową szczelinę skrzynki unijnej - w domu trudno to
        sprawdzić. Dla mnie koszty przesyłki to znaczek+opakowanie. Wiadomo, że koperta
        bąbelkowa może kosztować 2zł. Czyli nie liczę tylko znaczka. Ostatnio właśnie
        miałam przykrą przygodę na allegro, bo dostałam bubla niezgodnego z opisem i
        jeszcze koszty były podwojone - zapłaciłam coś koło 11zł, a wysłano to w starej
        podartej tekturze zwykłą paczką za 6zł. Pani się wielce oburzyła i powiedziała,
        że ona szacuje koszty na 11zł bo to nie tylko koszty poczty i opakowania (kawał
        zaplamionej tektury), ale i inne - nie sprecyzowała jakie. Kiedyś ktoś pisał, że
        allegrowiczka doliczyła 3zł za bilet na autobus pośpieszny na pocztę ;))))
        Dla mnie celowe zarabianie na przesyłce to chamstwo i już.
        • maja_sara Re: dobre! 05.06.08, 13:30
          Dliczyła cenę biletu autobusowego:-) Dobre sobie! Tylko się cieszyć
          i w komentarzu dziękować sprzedajacej, że na tę pocztę nie
          zajechała taksówką ;p
          Słyszałam też, że ludzie do kosztów wysyłki doliczają swój, jakże
          cenny czas, który poświęcili na jej zapakowanie i drogę na
          pocztę ;p
    • pitupitu10 prowizja 08.06.08, 18:07
      Co się stanie jak nie zapłacę w terminie prowizji Allegro? Zablokują mi konto?
      Czy jak mam wystawiony przedmiot, to aukcja się skończy?
      • grecz Re: prowizja 08.06.08, 18:09
        na wszystkie pytania odpowiedź twierdząca.
      • m.arta.m pitupitu, dzięki wielkie! 08.06.08, 18:19
        Przypomniałaś mi, że muszę opłacić rachunek na allegro. Nie dośc, że za nic, to
        jeszcze bym zapomniała...
        • mig_usia Re: pitupitu, dzięki wielkie! 08.06.08, 18:33
          do 14 dni z tego co pamietam;)
          • m.arta.m Re: pitupitu, dzięki wielkie! 08.06.08, 18:58
            byłam pewna, że już po terminie, bo jak dostałam mejla, to oczywiście
            stwierdziłam "mam jeszcze czas"...
            Teraz o dziwo zaczęło mi konto działać (miało nie działać do jutra, z powodu
            jakiejś zmiany systemu obsługi) i okazało się, że do 14. dnia miesiąca. A jak
            wpłaciłam, to od razu to zaksięgowali. niesamowite rzeczy :)
            W każdym razie gdyby nie pitupitu, to bym na śmierć zapomniała
            • lavaenn Re: pitupitu, dzięki wielkie! 08.06.08, 19:20
              od jakiej kwoty allegro się upomina? raczej kupuję niż sprzedaję,
              więc nazbierało mi się <10zł, ale w życiu nie dostałam od nich maila
              żeby to zapłacić ;)
              • m.arta.m Re: pitupitu, dzięki wielkie! 08.06.08, 19:31
                od 10 zł.
              • akubaga Re: pitupitu, dzięki wielkie! 08.06.08, 19:41
                od 10 zł
                przysyłają mejla z przypomnieniem
    • malagracja Raz mialam taki problem i czekalam MIESIAC 08.06.08, 21:01
      wiecej tego bledu nie zrobie :|
    • kumakk Re: Transakcja na Allegro - pytanie 08.06.08, 21:07
      A ja mialam ostatnio taka sytuacje - sprzedawalam buciki po dziecku, udalo sie
      wyslac jako gabaryt A i powstala nadplata 1,50. POprosilam kupujaca o numer
      konta i zwrocilam jej te nadplate. I wiecie co? Nawet sie komentarza nie
      doczekalam :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja