horror czyli zakup stanika w małym mieście

03.06.08, 11:55
Nigdy nie pisałam na tego typu stronach, ale jestem tak wściekła po
dzisiejszych zakupach,że musze gdzieś odreagować. Ale od poczatku.
Po urodzeniu dziecka mój biust troche sie powiększył, a do tego
pomaltretowany karmieniem domagał się pomocy. Gdy odkryłam tą stronę
poczułam jakbym odkryła nowe życie. Moje obecne wymiary to 71 bod
biustem i 92 w biuscie z czego jedną pierś mam zdecydowanie wiekszą
od drugiej(no cóż taka uroda), dlatego do tej pory nosiłam staniki w
rozmiarze 70C lub D. Z wiadomosciami zaczerpnietymi z waszych stron
udałam się do sklepu. I tu zaczeły sie schody. Ponieważ nie dzwigam
przed sobą wielkich balonów na taczce pani stwierdziła że mam na oko
rozmiar 70B i mam paranoje skoro szukam 65 bo takich nie ma, a ona
jest w interesie od 20 lat i dobrze sie na tym zna. Gdy
przymierzałam stanik o rozmiarze 70 D,(który nawet dobrze lezał choć
zapięty juz na ostatnią chawtkę) inna młoda ekspedjentka stwierdziła
że jest za duży i pokazała mi swoje wylewające się ze stanika
piersi, mówiąc że ona nosi 70C ( choć na moje oko powinna miec
przynajmniej G). Powiedzcie czy pozostaje tylko kupować w sklepach
internetowych by nie słuchać idiotycznych komentarzy? Chciałabym
przymierzyć stanik o obwodzie 65, by posłużył mi troche i nie
podsuwał się pod same pachy, ale w moim mieście to chyba szczyt
marzeń. Jestem wsciekła i tęsknie za swoim niewelkim B sprzed
ciąży.A może zwariowałam i powinnam sie wbijać w to C?
    • hipciorra Re: horror czyli zakup stanika w małym mieście 03.06.08, 12:02
      Wyjście jest chyba tylko jedno – grzeczne zaprezentowanie podejścia "klient
      prosi o towar, sprzedawca go podaje, za komentarze dziękujemy". Sprawdziłam,
      działa, choć niektórym trudno jest pojąć, że słowa "proszę 75G" nie znaczą
      "proszę mi doradzić, bo wydaje mi się, że mam 75G, ale to na pewno nieprawda".
      • kociatko_biusciaste Re: horror czyli zakup stanika w małym mieście 03.06.08, 17:31
        No i to jest właściwe podejście! czasem tu czytam relacje forumek z zakupów w
        sklepach stacjonarnych, i często one tłumaczą ekspedientkom, dlaczego chcą taki,
        a nie inny rozmiar, co prowadzi do idiotycznych dyskusji i straty czasu. Gdy
        klientka każe podać, to sprzedawca ma podac, od tego jest.
    • luliluli Re: horror czyli zakup stanika w małym mieście 03.06.08, 12:05
      1) nie zwariowałas
      2) nie kupuj 70C
      3)wejdz do wątku "jaki mam rozmiar stanika" i wpisz tam swoje
      wymiary, uprzednio czytając wstep do wątku, zeby dobrze sie zmierzyc
      4) w małym miesce nie licz na sklep, w którym ktos sie zna na
      stanikach, trudno o taki nawet w metropoliach...
      5) internet nie gryzie, zakupy tu to frajda, mozna tez kupic cos na
      naszej giełdzie "sprzedam/oddam stanik..."
      6) nie szukaj stanika, dopoki nie poznasz swojego prawidłowego
      rozmiaru, a poznasz go wpisując sie w watku rozmiarowym
      7) przepraszam, ale jestem filologiem zboczonym:) HaFtka i
      ekspedientka;))) zastosuj sie do punktów od 1 do 6, siódmy możesz
      zbyć milczeniem, wiem, czepiam sie;)))
    • nikon-ka Re: horror czyli zakup stanika w małym mieście 03.06.08, 12:05
      Myślisz, że w dużych miastach jest inaczej?
      Zapraszam do Warszawy! Ja nie znalazłam dotąd NIC z obwodem 65cm. Za to
      zszokowane ekspedientki próbujące dopasować na siłę inne rozmiary owszem. Po
      kilkudniowym polowaniu po prostu poddałam się i od tamtej pory robię zakupy
      tylko w necie. Tak więc nie masz wyjścia.
      • turzyca Re: horror czyli zakup stanika w małym mieście 03.06.08, 12:22
        W obronie mojego ukochanego miasta powiem, ze istnieja w nim jakies tam, bardzo
        nieliczne, wyjatki. Podobne istnieja jeszcze w kilku miastach takich jak Krakow,
        Poznan, Katowice, Gdynia i Zielona Gora - tzn. rozmiary typu 65 sa dostepne, co
        nie oznacza jeszcze, ze wszystkie ekspedientki w sklepach majacych taki
        asortyment zachowuja sie przyjaznie. Poza tym nielicznymi wyjatkami sytuacja
        jest w ogole dokladnie taka sama jak w calej reszcie kraju czyli z wrogimi
        ekspedientkami, dla ktorych dobrany do potrzeb rozmiar jest fanaberia i kazdej
        kobiecie pasuje 75B.
      • agafka88 Re: horror czyli zakup stanika w małym mieście 03.06.08, 13:26
        nikon-ka:
        1) peachfield
        2) avocado
        3) buduar
        • the_mariska Re: horror czyli zakup stanika w małym mieście 03.06.08, 13:31
          Ewentualie jeszcze Chatte w Promenadzie (tylko tam nie ma co liczyć na doradztwo
          rozmiarowe), kiedyś jeszcze Satine na Puławskiej handlowało Panachami. A
          zresztą, najlepiej umówić się z Marysią z Peachfield, to nie dość że sprowadzi
          jaki stanik chcesz, to jeszcze pomoże dobrać ;)
    • panistrusia Selez - offtop 03.06.08, 12:24
      Widzę, że nie jesteś jeszcze obeznana z terminologią internetową (np. piszesz
      'strona' a to jest 'forum'), dlatego ośmielam się zaproponować Tobie coś, o
      czym, jak mniemam, możesz nie wiedzieć.

      Zainstaluj sobie przeglądarkę, która sprawdza błędy ortograficzne (np. Mozilla
      Firefox). Oprócz tego, że Twoje wypowiedzi będą łatwiejsze do przeczytania, to
      jeszcze mają szansę na bycie znalezionymi przez wyszukiwarkę - np. jak ktoś
      będzie szukać słowa 'haftki', to raczej mu maszyna nie poda wyniku 'chawtki'.
    • paskudek1 Re: horror czyli zakup stanika w małym mieście 03.06.08, 12:27
      witamy w realnym świecie:( ja też jak poznałam swój, przyblixony jak
      nba razie, nowy rozmiar to niestety rozczarowałam się sklepami
      miejscowymi. Nawet w tych, w których ceny siuęgają cen brytyjczyków
      nie ma NIC. Wczoraj dobiłam się kompletnie bo chcąc założyć białą
      blkuzeczkę MUSIAŁAM włożyć jedyny biały stanik 75D. Zgroza, jak ja
      mogłam w czymś takim chodzić?? Dzisiaj już przewertowałam szafę we
      wszystkie strony i szukałam cicha letniego, do którego mogę założyć
      jeden z dwóch w miarę dopasowanych staników jakie posiadam. Ale przy
      okazji przeszłam się jeszczze raz po sklepach, a właściwie po
      bazarku i chciałam kupic coś z 70, skoro o 65 mogę w Kutnie
      pomarzyć. No owszem, na jednym stoisku nawet była - 70C. Szlag nie
      trafił. 70F też się trafi, ale jak ja mam wydać 60 złotych na stanik
      to niech on będzie DOBRY....
      • luliluli Re: horror czyli zakup stanika w małym mieście 03.06.08, 13:30
        to szoruj na giełdę:) pewnie masz 65FF albo inny zblizony:) pojawia
        sie cos niemal codzienie w tym rozmiarze:) albo szukaj na allegro,
        ebay'u
        • paskudek1 Re: horror czyli zakup stanika w małym mieście 03.06.08, 13:36
          dzięki, i giełdę i allegro przeglądam niemal codziennie, problemem dla
          mnie są finanse. Wybaczcie, ale nie każda kobita wydaje lekką ręką, a
          nawet i z bólem serca 100 na stanik. Uwierzcie, że dla niektórych
          nawet 60 PLN to DUŻO. Zwłaszcza, że i wcześniej nie wydawałam więcej
          na stanik niż 20 PLN. Tak mam i trudno. Dlatego szukam, szukam i
          jeszcze raz szukam, jak mam wydać takie pieniądze to chciałabym to
          przymierzyć PRZED zakupem a nie po...:(
          • agafka88 Re: horror czyli zakup stanika w małym mieście 03.06.08, 13:41
            oaskudku, polecam ebay. znajdziesz tam nawet nowe staniki za 30-40zł
            • paskudek1 Re: horror czyli zakup stanika w małym mieście 03.06.08, 13:47
              dziewczyny, ja na prawde rozumiem co sie do mnie mówi:) ja tylko
              chciałabym NAJPIERW przymierzyc a potem za to płacić. Czy to jest do
              ciężkiej ospy i innych chorób zakaźnych tak wiele???? Jedynym
              miejscem zakupu w sieci, gwarantującym mi pełne prawo do zwrotu i
              wymiany to jest sklep internetowy. Ale tam ceny sięgają poziomu, do
              którego ja nie dochodzę w wydatkach na ŻADNE ciuchy. Jak się do tego
              wszystiego nie zna języka angielskiego, raczej niezbędnego w
              kontaktach ze skepami brytyjskimi czy sprzedawcami a ebaya z WB
              to.... odwłok blady:(
              Ja widzę, że jestem nie tylko "nietypowa" jeśli chodzi o rozmiar
              biustu (nietypowa oczywiście dla naszych kochanych producentów:) ale
              i nietypowa dla Was jeśli chodzi o moja gotowość do wyadawania kasy
              na zakupy ubraniowe:)
              • lukrecjabo Doskonale Cię rozumiem 03.06.08, 14:19
                bo mnie też się łapy trzęsły, gdy kupowałam moją pierwszą Polly w sklepie
                stacjonarnym za 185 zeta:(((
                Kupiłam tylko dlatego, żeby poznać swój rozmiar (naprzymierzałam się za
                wszystkie czasy i dobrze, bo okazało się, że moja wymarzona Arabelka nie jest
                stworzona dla mnie, a kupiłabym ją w necie).
                Teraz też kombinuję i doskonale Cię rozumiem. Zresztą z tego tytułu założyłam
                wątek o pieniądzach i staniku...
                Pozdrawiam...i musimy się obydwie nauczyć obsługi ebaya:)))
                • paskudek1 Re: Doskonale Cię rozumiem 03.06.08, 14:40
                  lukrecjo a skąd jesteś:)? hihi
                  • lukrecjabo Re: Doskonale Cię rozumiem 03.06.08, 15:27
                    Zawiercie, a Ty skąd?:)
                    • paskudek1 Re: Doskonale Cię rozumiem 03.06.08, 15:34
                      za daleko:) ja z Kutna
              • luliluli Re: horror czyli zakup stanika w małym mieście 03.06.08, 14:21
                pomijając dwie inwestycje za ponad 100 zł, reszte mam za sumy
                oscylujące wokół 60 zł:) mamie kupiłąm 3 sliczne staniki za ok.50 zł
                każdy - jeden niestety za mały, ale w jeden dzien sprzedałam go tu
                na giełdzie:) a jak cos kupujesz - pytaj sprzedających, jak bardzo
                są na nie za małe, jakie mają wymiary, jak mocno jest zabudowany
                stanik i na ile cm sie rozciąga:) ja pytam zawsze, chyba, ze znam
                jakiś model "na pamięć" z czytania o nim na forum
              • agafka88 Re: horror czyli zakup stanika w małym mieście 03.06.08, 14:51
                > dziewczyny, ja na prawde rozumiem co sie do mnie mówi:) ja tylko
                > chciałabym NAJPIERW przymierzyc a potem za to płacić. Czy to jest do
                > ciężkiej ospy i innych chorób zakaźnych tak wiele????

                Wszystkie bysmy tak chciały, dlatego lobbujemy. Wybierz się do bieliźniaka, w którym dotychczas kopowałaś i daj im znać jakiego rozmiaru potrzebujesz, podrzuć im piersiówkę, powiedz, że nie jesteś jedynm"dziwolągiem" w takim rozmiarze. Ja chodziłam i denerwowałam ekspedientki po bielizniakach, lukrecjabo odwiedzała bazarki.
                Napisz maila do producenta Twojej dotychczasowej bielizny, niech wie, że straci klientke jeżeli dalej będzie szył skorupki.
                Jeżeli nie będziemy chodzić i uświadamiać sprzedawców, to narzekanie tu na forum nic nie zmieni niestety...

                Jak się do tego
                > wszystiego nie zna języka angielskiego, raczej niezbędnego w
                > kontaktach ze skepami brytyjskimi czy sprzedawcami a ebaya z WB
                > to.... odwłok blady:(

                Od tego mamy wątek tłumaczeniowy, jeżeli czegoś nie będziesz rozumiała, nie bój się zapytać. Poza tym wejdz na ebay.pl a nie ebay.uk, wtedy będzie przynajmniej strona po polsku

                > i nietypowa dla Was jeśli chodzi o moja gotowość do wyadawania kasy
                > na zakupy ubraniowe:)
                właśnie, że nie, ja utrzymuję się za studenckie stypendium, więc możesz sobie wyobrazić, jaka jestem bogata ;) dlatego własnie nie kupuję w zwykłych sklepach internetowych, tylko na ebayu właśnie (większość staników z ebaya mam za ok 60zł z wysyłką), na brastop.com - stanik za 15 funtów i naszej giełdzie. Poza tym regularnie poluje na wyprzedaże np. w bravissimo

                • agafka88 Re: horror czyli zakup stanika w małym mieście 03.06.08, 15:00
                  kurczę, kupowałaś, nie kopowałaś! :D :D :D
              • maith Paskudku :) 03.06.08, 15:22
                Paskudku, jak kupisz tanio na ebayu, to nawet jak Ci nie będzie pasować, to
                odsprzedasz na Allegro tak, że nie stracisz nawet złotówki, czyli nie masz się
                co stresować płaceniem, bo to w tym układzie najwyżej zamrożenie gotówki, a nie
                wydawanie.

                A dochodzi kwestia kluczowa - w sklepach możesz mierzyć mnóstwo staników w INNYM
                rozmiarze. W tym świetle to drobiazg, że mierzyć zwykle krótko i w kiepskich
                warunkach. Kupując przez internet mierzysz w SWOIM rozmiarze. Mierzysz na
                spokojnie, już w domu, więc dokładniej widzisz, czy pasuje. No i w razie czego
                możesz odzyskać pieniądze puszczając stanik dalej w świat i polując na nowy :)
                • maith Re: Paskudku :) 03.06.08, 15:25
                  A jeśli masz problem z angielskim, to tu jest specjalny wątek tłumaczeniowy,
                  gdzie możesz skorzystać z pomocy także w tej kwestii :)
                  forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=74891071
              • magdalaena1977 Re: horror czyli zakup stanika w małym mieście 04.06.08, 00:15
                paskudek1 napisała:
                > dziewczyny, ja na prawde rozumiem co sie do mnie mówi:)
                > ja tylko chciałabym NAJPIERW przymierzyc a potem za to płacić.
                Wcale nie TYLKO. Ty jeszcze chciałabyś, żeby staniki 60G / 65F / 70E były w
                Twoim sklepie w dużym wyborze i żeby kosztowały tyle, co te biustonosze, które
                dotychczas kupowałaś.
                Niestety - takie rzeczy to tylko w Erze.

                Gdyby zależało Ci TYLKO na mierzeniu przed zakupem, to pojechałabyś do Warszawy
                i obeszła Avocado, Peachfield, Chatte.
                Gdyby najważniejsza dla Ciebie była cena, to kupowałabyś na ebayu licząc na
                trafienie w dobry rozmiar.

                Zdecyduj sama jakie są Twoje priorytety, bo może tak naprawdę nie musisz mieć
                nowego stanika, może wolisz ładne wzory i niską cenę mimo braku dobrego
                podtrzymania i lekkiej obwisłości ?
                Ale jeśli (tak jak my) zależy Ci na ładnym biuście, to zastanów się, jaka opcja
                będzie dla Ciebie finansowo najlepsza. Może powinnaś zrezygnować z nowych
                ciuchów na lato i zamiast nich kupić dobry stanik ? może ktoś z bliskich kupi
                (sfinansuje) Ci go na prezent ? może poszukasz dodatkowej roboty ?
            • magdoska1 Re: horror czyli zakup stanika w małym mieście 03.06.08, 13:51
              kupiłam najtanszy stanik z giełdy za 35zł więc nie dużo zwłaszcza ze dobrany
              mam 73/92 i na sobie wspaniale leżące rio 30e!!!! poczytaj o miskach i
              rozciągliwości i łap okazje. Olej kobite w sklepie i zaszalej z miską F lub
              nawet 28G raczej chyba u ciebie!!!! Pamiętaj rio mniejsze 28FF ale lepiej dobrze
              się obmierz
              • paskudek1 Re: horror czyli zakup stanika w małym mieście 03.06.08, 14:39
                no i w jednym poście "klasyka gatunku" czyli... natłok informacji:) (jak dla mnie oczywiście). I dlatego mnie się marzy stacjonarny w moim mieście, w którym mogłabym sobie poprzymirzać, może 60, może 65 a może znajdzie się 70? Imiseczki... też różne:) Że nie wspomnę że jak na razie to przeliczanie rozmairów tylko w obrębie brytyjczyków dobija mnie skutecznie, a jak jeszcze próbuje sobie to przeliczyć na POLSKIE?:))) I Wy chcecie żebym ja kupowała wirtualnie???? Przeceniacie mnie.
                • szelmiasta Re: horror czyli zakup stanika w małym mieście 03.06.08, 14:49
                  Do przeliczania są tabelki i kalkulator Mariski, który podaje i angielskie, i
                  polskie rozmiary - ja sobie zawsze nim sprawdzam, czy dobrze przeliczyłam, bo w
                  tych literkach może się czasem człowiek pogubić :-).
                  Niestety, póki co w Polsce sklepów stacjonarnych, gdzie można sobie
                  poprzymierzać różne rozmiary jest jak na lekarstwo - trzeba więc radzić sobie
                  inaczej. I do tego służą sklepy internetowe, polskie i brytyjskie, oraz eBay.
                  eBay naprawdę nie jest jakiś dużo bardziej skomplikowany od allegro, a w
                  kwestiach językowych można zawsze się poradzić w wątku tłumaczeniowym. Dacie
                  radę :-). A nagrodą za trochę wysiłku będą sssstaniki, my preciousss ;-).
    • lukrecjabo Re: horror czyli zakup stanika w małym mieście 03.06.08, 14:15
      selez napisała:


      Ponieważ nie dzwigam
      > przed sobą wielkich balonów na taczce pani stwierdziła że mam na oko
      > rozmiar 70B i mam paranoje skoro szukam 65 bo takich nie ma, a ona
      > jest w interesie od 20 lat i dobrze sie na tym zna.

      Bo ta Pani dalej preferuje dobre tendencje rozmiarowe...tyle że sprzed 20
      lat:)))A od tego czasu, to już baaaaaardzo dużo się zmieniło.
      A tak poza tym, nie wbijaj się absolutnie w za mały stanik
    • maith Selez, najpierw przyjmij GRATULACJE :) 03.06.08, 15:12
      Większość osób na Twoim miejscu dałaby się zmanewrować i kupiłaby to 70C albo D,
      chociaż ma już dwadzieścia takich w szufladzie. Ty się nie dałaś, nie
      zmarnowałaś pieniędzy, więc masz za co kupić sobie nowy stanik :)

      A teraz coś, o czym nie wiesz - nawet dziewczyny z Warszawy (a to w Polsce
      prawdziwy raj stanikowy) często zamawiają staniki przez Internet z Anglii.
      Najzabawniejsze, że przesyłki dochodzą zwykle w tydzień :)

      Czy byłaś już w wątku rozmiarowym? Masz dobrze dobrany rozmiar?
    • rennya nie zwariowałaś:) 03.06.08, 15:39
      od dawna odzwyczaiłam się od kupowania w najbliższych bieliźniakach -
      tam tylko gacie:) (wielbiam minę pań, gdy mówię 75H kiedy one się
      chwalą CAŁĄ rozmiarówką - do D:))
      znajdź swój rozmiar i ciesz się zakupami w necie - też duża frajda:)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja