Za co lubię/cenię Lobby?Za co nie lubię?

03.06.08, 14:00
Już dawno chciałam założyć ten wątek, bo jestem bardzo ciekawa Waszych opinii.
Poza tym może skorzystają na tym moderatorki jeśli chodzi o nasze pomysły.
Odpowiedź wydaje się oczywista:
1. Cenię Lobby za to, że zdarło mi klapki z oczu.
2. Lobby kocha mój biust.
3. Ja też pokochałam mój biust w świetnym staniku.

Ale czy tylko za to można cenić Lobby?

Mnie urzekł bardzo wysoki poziom kultury językowej. Nie spotkałam się jeszcze
z ani jednym forum, na którym pojawiałoby się tak mało błędów ortograficznych,
składniowych i innych. To jest ewenement (wiem, wiem, lubimy to słowo "by
allegro":)) wśród wszelkiego rodzaju forów.
Idąc dalej - człowiek, który stara się pisać poprawnie (nie mówię tutaj o
potocyzmach, przecież nie piszemy epopei) może być zaliczony do grona
kulturalnych osób. Strasznie mi się to podoba, że jestem wśród ludzi, którzy
nie muszą kontrolować swojej kultury, bo po prostu są kulturalni, nie muszą
się wysilać, żeby udowodnić swoją elokwencję, bo ta przychodzi im tak
naturalnie jak picie kawy rano (tu przesadziłam, pewnie nie wszystkie ją lubicie).
Bardzo lubię wymiany uwag z Wami, choć brakuje mi troszkę wątku typowo
plotkarskiego (tyle że on grozi faktem całkowitego unieruchomienia przy kompie:))
Cenię Lobby za rzetelność informacji i za porządek, którego same niestety nie
chcemy momentami przestrzegać.
Lubię Lobby za cierpliwość moderatorek, które "nowe" forumowiczki kierują do
właściwych wątków.
Kocham Lobby za bardzo inteligentne poczucie humoru, przez Was, Dziewczyny,
będę musiała wymienić monitor, bo ten stary już jest całkiem zapluty...:)
Pora na elementy mniej miłe: Nie lubię Lobby za chaos, który niestety same
wprowadzamy. Drażni mnie wyszukiwarka, która nieraz nie pokazuje wątków mnie
potrzebnych, a nie chcę zakładać nowego wątku z wiadomych względów:)
Nie lubię Lobby za to, że czasem pytanie nie nadaje się do konkretnej
"szufladki" i już naprawdę nie mam pojęcia, gdzie je zadać. Wtedy pytam przy
jakiejś podobnej dyskusji, ale często nie otrzymuję wtedy na nie odpowiedzi.
Wiem, że Lobby nigdzie się nie przeniesie, bo za dużo tutaj informacji, ale
jest tyle innych bardziej czytelnych opcji niż gazetowe...no, ale to już
marzenia, nie ma co wybrzydzać

A jakie Wy macie zdanie na temat Lobby? Za co je kochacie, a za co wręcz
przeciwnie?
    • szarsz Re: Za co lubię/cenię Lobby?Za co nie lubię? 03.06.08, 14:13
      Najważniejsze wg mnie to, cytując Kasicę (chyba Kasicę, jeśli to nie
      ona, proszę autorkę o wyrozumiałość :), afirmacją kobiecości i
      akceptacją naszych ciał. Z ich wszystkimi niedoskonałościami.

      Za spokojną pewność siebie, jakiej się nabywa, przebywając tu.

      Za wrażenie (świadomość) uczestnictwa w sprawie ważnej dla
      wszystkich kobiet.

      I za sekciarstwo ;) czyli wspólnotę.
    • m.arta.m Re: Za co lubię/cenię Lobby?Za co nie lubię? 03.06.08, 14:22
      Lubię za:
      -uświadomienie
      -zwiększenie mojej pewności siebie (w życiu ngdzie nie pokazałabym
      zdjęcia swojego biustu, nagiego brzucha przy okazji, pleców)
      -świadomość, że bułki na plecach mam nie tylko ja i tu nie wystarcy
      schudnięcie
      -świadomość, że to nie mój biust jest dziwny
      -nowy ładny stanik
      -przyjazną atmosferę
      -delikatne uleczenie strachu przed sprzedawczynią zaglądającą do
      przymierzalni

      Nie lubię za:
      -uzależnienie sprzężone:)
      -naruszenie moich oszczędności ;)
      • qrcza-k Re: Za co lubię/cenię Lobby?Za co nie lubię? 25.06.08, 21:43
        m.arta.m napisała:

        > Lubię za:
        > -uświadomienie
        > -zwiększenie mojej pewności siebie (w życiu ngdzie nie pokazałabym
        > zdjęcia swojego biustu, nagiego brzucha przy okazji, pleców)
        > -świadomość, że bułki na plecach mam nie tylko ja i tu nie
        wystarcy
        > schudnięcie
        > -świadomość, że to nie mój biust jest dziwny
        > -nowy ładny stanik
        > -przyjazną atmosferę
        > -delikatne uleczenie strachu przed sprzedawczynią zaglądającą do
        > przymierzalni
        >
        > Nie lubię za:
        > -uzależnienie sprzężone:)
        > -naruszenie moich oszczędności ;)



        co chciałam napisać zostało już napisane...
    • paskudek1 Re: Za co lubię/cenię Lobby?Za co nie lubię? 03.06.08, 14:31
      też podoba mi se poziom językowy lobby:) zwłaszcza po zaśmieconych innych forach. Dodam jeszcze, że drugim, podobnie pięknym językowo jest moje ulubione forum miłośników Chmielewskiej:) I też sekciarskie jak to ktos ładnie ujął:)
      Poza tym oczywiście lubie forum za uświadomienie, pokazanie mi jakie cuda produkują gdzie indziej.
      Nie lubię za OGROM informacji od którego dostaję tzw. kociokwiku oraz za wywołanie u mnie stanu poczucia bezsilności że wiem czego mam szukać ale na mmiejscu kupic się tego nie da:(
    • luliluli Re: Za co lubię/cenię Lobby?Za co nie lubię? 03.06.08, 14:33
      z niewiedzy, gdzie to napisać napisałam kiedyś w wątku radosnym, ze
      lubię to forum:) jako miejsce, gdzie mozna spotkać fajnych ludzi,
      sympatycznych i chetnych do pomocy (w tym miejscu dziekuje slim.fast
      za propozycje podrzutki do Krakowa;)) ewenemetem jest, że ja nie
      lubię dziewczyn (poważnie, mam jakąś awersję do poznawania nowych
      dziewczyn, zdecydowanie wolę kolegów;), a tu czuję się świetnie!

      Przeszkadza mi czasem bezpośredniość niektórych forumek w krytyce
      pomysłów nowych osób (np. głupie zakładanie wątków, na które można
      odpowiedzieć sympatycznie i z poradą w stylu "napisz w wątku takim a
      takim", a można też napisać "reprymendą" i jest niemiło - dla mnie
      to gorsza wersja) choć wiem, że cierpliwość też ma swoje granice:) z
      tego strachu przed "opieprzem" założyłam raptem 2 albo 3 wątki w
      ciągu całego swojego pobytu tu - ale to akurat ma swoje plusy -
      mniejszy bałagan;)

      Lubię Was za to, że nie jesteście "zgrają pustych bab, które cały
      dzień piszczą z zachwytu nad kwatkiem u stanika":) lubię
      profesjonalizm, wiedzę, umiejętność doradzenia, rzetelne opisy z
      niewielką szczyptą (stereotypowej) babskości (patrz. śmietnik, wątek
      rozpaczliwy, wątek radosny i pare innych). Mam nadzieję, że zostanę
      dobrze zrozumiana:p

      Lubię za poczucie wspólnoty, którego nie zaznałam (o matko, jaka
      powaga;))) na żadnym innym forum:)
      • jaga-a Re: Za co lubię/cenię Lobby?Za co nie lubię? 03.06.08, 15:37
        luliluli, nie dość, że, jak gdzieś przed chwilą przeczytałam, masz takie wymiary
        jak ja, to jeszcze podobny stosunek do kolegów i koleżanek:) Pozdrawiam :)
        A ja lubię to forum za bardzo konkretne przełożenie się na mój biust - czyli
        łatwość znalezienia i dostępność informacji, dzięki którym mogłam odziać swój
        biust w staniki 30FF (w przypadku Rio 28FF) :) A nie lubię - za olbrzymią ilość
        tych informacji, wśród których muszę szukać. Ja jestem raczej syntetyczna niż
        analityczna. Ale rozumiem, że inaczej się nie da, i w imię wyższej sprawy, czyli
        mojego biustu, godzę się z tym:)
        • luliluli Re: Za co lubię/cenię Lobby?Za co nie lubię? 04.06.08, 13:28
          Pozdrawiam rozmiarową bliźniaczkę;))
          jeszcze coś: lubię to forum (choć nie tylko to) za ukłon wobec mojej
          wybujałej wyobraźni:p często po tym, co piszecie staram się sobie
          wyobrazić, jak wyglądacie, ile macie lat, czym się zajmujecie.
          Galeria często zaskakuje mnie burzeniem ułożonego w mojej głowie
          wizerunku forumki:)))) ja to jestem dziwaczna:p
    • the_mariska Moc terapeutyczna Lobby :) 03.06.08, 14:42
      Wiecie, nosiłam się z założeniem podobnego wątku i jakoś wyleciało mi to z
      głowy, więc świetnie, że powstał ten :)

      Uwielbiam Lobby za afirmację kobiecości.

      Za to, że udowadnia wszystkim kobietom, niezależnie od budowy ciała i wymiarów,
      że są piękne i mogą poczuć się naprawdę piękne. Za to, że nigdy wcześniej nie
      byłam tak pewna siebie, dumnie wyprostowana, przyodziana w stanik idealny. Że
      choć bywałam dużo szczuplejsza nigdy nie czułam się bardziej atrakcyjna niż
      teraz. ("How does Lobby make YOU feel?" - puszczam oczko w stronę Mauzonki ;))


      Za to, że stoi w sprzeczności z całą resztą internetu, gdzie piękne aktorki
      klasyfikowane są jako 'pasztety' i 'wieloryby'. Że jest doskonałą odtrutką na
      idiotyczne komentarze niedojrzałych, zakompleksionych dzieciaków. Że obala
      mnóstwo krzywdzących stereotypów.


      Za cudowną atmosferę, gościnność i otwartość wobec nowych forumowiczek. Za
      wspólne gromadzenie coraz bardziej rozrastającej się stanikowej wiedzy. Za
      ogólnie wyższy i kulturalniejszy poziom dyskusji niż na jakimkolwiek innym forum
      na którym się wypowiadałam (a było ich wieeele). Za poczucie wspólnoty, babskiej
      wspólnoty. Co w moim przypadku jest tym bardziej ważne bo jeszcze niedawno
      uważałam że z babami to ja się nigdy nie dogadam (no cóż, z polibudy jestem;)).


      I jeszcze oczywiście za to, że dzięki Lobby pozbyłam się wszystkich
      dotychczasowych stanikowych problemów i dorobilam się paru ślicznych nowych,
      świetnie leżących staników (i stanu konta oscylującego wokól zera ;)). Amen :)
      • lukrecjabo Re: Moc terapeutyczna Lobby :) 14.06.08, 14:40
        O afirmacji kobiecości zapomniałam, faktycznie lobby zdecydowanie na
        nią wpływa:)))
    • szelmiasta Re: Za co lubię/cenię Lobby?Za co nie lubię? 03.06.08, 14:44
      Za co lubię:
      - za pomoc i cierpliwe odpowiadanie na pytania wszelkiego rodzaju
      - za kulturę ogólną i językową (a to ważne, oj ważne)
      - za nowe staniki, w których nic mi nie lata ani się nie wylewa - i które są
      śliczne, koronkowe, kolorowe i w ogóle mniam
      - za nowiuteńką, świeżutką pewność siebie

      Za co lubię trochę mniej:
      - stanowczo za moment spłaty karty kredytowej po kolejnych zakupach
      - za momenty tęsknoty za malutkimi, zgrabnymi staniczkami - wylewało się, ale
      ładne były, no...
      - za to, że chcę więcej i więcej staników, a na koncie nie przybywa niestety
      - za ogrom wiedzy, który trzeba sobie przyswoić przed zakupem każdego nowego
      stanika - wątki o ściśliwcach/rozciągliwcach, mało/dużomiseczkowcach, wątki
      producenckie, wątki o sklepie itd.

      Ale stanowczo plusy są większe niż minusy - a już na pewno moje własne lepsze
      samopoczucie wynagradza wszystko, łącznie z pustkami na koncie ;-).
      • kasica_k Re: Za co lubię/cenię Lobby?Za co nie lubię? 03.06.08, 15:49
        szelmiasta napisała:
        > - za ogrom wiedzy, który trzeba sobie przyswoić przed zakupem każdego nowego
        > stanika

        Wcale nie trzeba. Zawsze można iść na żywioł :) W początkach istnienia tego forum zebranej "wiedzy" było bardzo malutko, a i tak jakoś obkupiłyśmy się w te staniki, nie? :)
        • szelmiasta Re: Za co lubię/cenię Lobby?Za co nie lubię? 03.06.08, 17:07
          Ale wtedy tej wiedzy nie było :-). A teraz jest i ja tak nie umiem "iść na
          żywioł", wiedząc, że mogę się najpierw wyedukować. Ale jest coraz lepiej - to
          taki mały minusik był, który tak naprawdę jest wielkim plusem - dzięki Wam
          wszystkim, które tworzycie tę skarbnicę wiedzy :-).
          • lukrecjabo Re: Za co lubię/cenię Lobby?Za co nie lubię? 06.07.08, 11:41
            szelmiasta napisała:

            > Ale wtedy tej wiedzy nie było :-). A teraz jest i ja tak nie
            umiem "iść na
            > żywioł", wiedząc, że mogę się najpierw wyedukować.

            Mam dokładnie tak samo, skoro już mogę poczytać, to najpierw to
            robię, żeby nie popełnić żadnego błędu.
    • inez69 Re: Za co lubię/cenię Lobby?Za co nie lubię? 03.06.08, 14:47
      Lukrecjabo, świetne spostrzeżenia, z ust mi wyjęłaś to co napisałaś
      na temat kultury i wyjątkowości forumek:) Zawsze czuję, że jestem
      wśród serdecznych, przyjaźnie nastawionych kobiet. Jakaś zupełnie
      niepolska mentalność... (nie chce nikogo urazić)

      A) Uwielbiam forum za moją przemianę, za mój komfort, za to że o
      wiele częściej oglądam się w lusterku, za to że mogę swobodnie
      pokazać się mojemu facetowi w bieliźnie.
      B) Dzięki Wam jestem na bieżąco (choć mam jeszcze spore zaległości,
      bo wątków jest tak wiele) ze stanikową modą.
      C) Tutaj żadne pytanie nie jest głupie i zawsze można liczyć na
      szybką odpowiedź.

      a) Nie lubię forum za to, że przez nie stałam się podglądaczką
      straszliwą-wszędzie próbuję prześwietlić bluzki itd. kobietom które
      widze dookoła, w tv, na ulicy, w gazecie itd. Oczywiście ;)
      b) Wyszukiwarka jest kiepska.
      c) Jest bardzo czasochłonne, głównie przez tak rozległą wiedzę
      naszych guru i bałaganiarstwo forumek. Zanim kupiłam pierwszy
      stanik, to przesiedziałam na forum chyba z 50h:/ Może więcej.
      d) Uzależnia:D
    • paskudek1 Re: Za co lubię/cenię Lobby?Za co nie lubię? 03.06.08, 15:01
      to ja sie jeszcze dopiszę - za łamanie stereotypu, że "jedna baba drugiej babie to na złosc chętnie zrobi" :) tu panuje pełna akceptacja, życzliwość i przyjazne nastawienie do WSZYSTKICH, a to bardzo miłe.
    • ciri1971 Re: Za co lubię/cenię Lobby?Za co nie lubię? 03.06.08, 15:15
      Uwielbiam Lobby za wyleczenie z fobii literkowej.
      Za to, że już nie myślę o sobie- "taka mała a taki wielki biust!"
      Za to, że to ja w sklepach okazuję zdziwienie- naprawdę nie macie
      G??, a nie ekspedientka- E też na panią za małe?
      Kultura językowa- fakt nie do przecenienia. Jestem polonistką i gdy
      podczytuję inne fora, robi mi się słabo...
      A przyjazna atmosfera, cierpliwość forumek, to słynne opluwanie
      monitora ze śmiechu...długo by wymieniać.
      I jeszcze ważna rzecz- dzięki Lobby mogłam poznać biuściaste
      torunianki!
      • lukrecjabo Re: Za co lubię/cenię Lobby?Za co nie lubię? 03.06.08, 15:21
        ciri1971 napisała:


        > Za to, że to ja w sklepach okazuję zdziwienie- naprawdę nie macie
        > G??, a nie ekspedientka- E też na panią za małe?

        To jest super i na pewno wypróbuję przy pierwszej, nadarzającej się okazji, dla
        mnie bomba:)

        > Jestem polonistką i gdy
        > podczytuję inne fora, robi mi się słabo...

        Rozumiem Cię doskonale, bo ja też jetem w tym kierunku zboczona zawodowo.
        Pozdrawiam
        • ciri1971 Re: Za co lubię/cenię Lobby?Za co nie lubię? 03.06.08, 15:23
          Lukrecja, ja już kiedyś czułam, że my mamy ze sobą coś wspólnego...A
          to po prostu zboczenie filologiczne! Następne zaraz po stanikowym.
          • lukrecjabo Re: Za co lubię/cenię Lobby?Za co nie lubię? 03.06.08, 15:57
            ciri1971, jak to miło spotkać bratnią duszę, która bez tłumaczenia wie, o co w
            tym wszystkim chodzi:)
            • ellabillie Re: Za co lubię/cenię Lobby?Za co nie lubię? 03.06.08, 16:43
              Już raz mi przyszło do głowy, że LB powinno mieć na drugie imię Lecznica Kompleksów.
              I za to je lubię. Bo za dużo jest chyba już ośrodków, które można by nazwać
              Wytwórniami Kompleksów.
              O.
              A nie lubię za to, co reszta - obolała kieszeń :)
    • aquira Re: Za co lubię/cenię Lobby?Za co nie lubię? 03.06.08, 17:22
      Za co kocham Lobby?
      + Za niesamowitą atmosferę. Nigdy nie spotkałam tylu życzliwych kobiet w jednym
      miejscu! Nikt tu nikogo nie obgaduje, nie wyśmiewa. Na innych forach poruszanie
      kwestii kobiecych "atutów" kończyło się walką Małe vs. Duże, tutaj tego nie ma:)
      + Za pomoc w pozbyciu się kompleksów. Teraz lubię moje piersi. Oprócz tego
      inaczej patrzę na Świat i na ludzi - wiem, że każdy z nas ma w sobie coś
      pięknego i spoglądając na innych szukam ich zalet, nie wad :)
      + Za sprzeciw wtórnemu analfabetyzmowi. Dosyć mam czytania "ktury", czy
      "wogule". Tutaj można przed tym odpocząć :) Polonistką nie jestem, ale pisząc na
      forach, w wiadomościach staram się zwracać uwagę na to, czy popełniam błędy.
      + Za uświadomienie. To nie TYLKO stanik, ale AŻ stanik! Wreszcie mogę poczuć się
      komfortowo. I mam ochotę pomagać innym kobietom.
      + Za poczucie humoru forumek :) Często płakałam ze śmiechu!

      A minusy Lobby są malusieńkie ;) Wyszukiwarki "szaleją" na całym gazeta.pl, a co
      do pustego konta - to już wina rozrzutności, nie forum ;)
    • aadrianka O, jaki fajny wątek:) 03.06.08, 17:43
      To po kolei, za co Lobby uwielbiam:
      1) Za uświadomienie. Za to, że nie jestem skazana na 75E. Za coraz
      lepszą kondycję mojego biustu. Za piękne, kolorowe, idealnie leżące
      staniki. Jak pomyślę, w czym męczyłam się jeszcze rok temu, robi mi
      się zimno i niedobrze.
      2) Za atmosferę - wyleczyłam się tutaj ze sporej porcji kompleksów,
      a przy tym nie ma dusznego kółka wzajemnej adoracji, słodzącego
      sobie do bólu zębów.
      3) Za działalność - jestem niespełna rok na forum i widzę zmiany -
      coraz więcej sklepów, coraz więcej uświadomionych projektantów i
      producentów.
      4) Za kulturę i wysoki poziom.

      Przeszkadza mi niestety:
      - mnożenie wątków typu "a co ze mną?", "jaki stanik dla mnie" itp.
      To jednak chyba nieuniknione przy takim ruchu.
      - sporadyczne, na szczęście, wyskoki trolli, którzy mylą forum o
      stanikach ze zbiorowiskiem napalonych panienek o niekłopotliwej
      cnocie.
      • kaga9 Re: O, jaki fajny wątek:) 03.06.08, 21:33
        Ciri, ja też się wyleczyłam z fobii literkowej:) Jeszcze parę miesięcy temu
        próbowałam się wbijać w 75C, bo D się wstydziłam (stara, a głupia). Teraz mam
        65GG:DDD

        Oczywiście, przede wszystkim lubię Lobby za pomocny biust;) Cenię za wychodzenie
        poza obręb netu, za propagandę na różnych platformach w stuprocentowo słusznej
        sprawie. Za absolutnie sprawnie działające biustowe pogotowie informacyjne. Za
        rzeczowość i rzetelność.

        Minus-ale to raczej problem mój niż forum- nie chce mi się przebijać przez
        natłok informacji, nie mam cierpliwości do stu kilkudziesięciu postów w jednym
        wątku. No i ciągle boję się kupować przez net, zwłaszcza że w sklepach
        stacjonarnych też mierzę 15 staników, a pasuje na mnie 1;(((

        Dzięki Dziewczyny!
        PS Prywata- Mauzonka, pisz na Hot Pyszczkach, bo wchodzę, a tam ciągle fuzja;)
        To zupełnie nie a propos, przepraszam, ale musiałam...
    • greylin Re: Za co lubię/cenię Lobby?Za co nie lubię? 03.06.08, 22:18
      forum ma tylko jedną wadę: jest na gazecie, a ja nie trawię tego forum. ciężko
      coś znaleźć, nie ma obrazków, nie ma priwów, jest brzydkie i mało praktyczne. i
      dałabym wszystko, żeby istniał sposób, żeby przenieść forum gdzie indziej.
      Ale Lobby kocham :) nawet jak jest na gazecie.
      • turzyca Re: Za co lubię/cenię Lobby?Za co nie lubię? 03.06.08, 23:48
        Privy sa. Jak tylko ktos nie zapomnial uruchomic skrzynki pocztowej. ;P
        Swoja droga to mnie strasznie wnerwia po "odnowie" poczty, ze nie da sie kliknac
        w nicka uzytkownika i przejsc po chwili do wyslania mu wiadomosci, tudziez ze
        skrzynka pocztowa nie jest obowiazkowa. Stary system byl przejrzystszy.
      • k_linka Re: Za co lubię/cenię Lobby?Za co nie lubię? 04.06.08, 23:42
        Hmm a dla mnie to jedyna przejrzysta formula forum... Emotikonow jakos mi nie
        brakuje.
        Co do wad - czasem przeszkadza mi brak nowych watkow. Przeczytalam juz wszystko
        co zostalo napisane a nowe watki przyrastaja w niewystarczajacym tempie ;)
    • sheena777 Re: Za co lubię/cenię Lobby?Za co nie lubię? 03.06.08, 22:36
      pod wszystkim, co wymieniłyście jako plusy podpisuję sie obiema
      rękami i nogami. natomiast największym minusem dla mnie jest
      nadmierna podejrzliwość i zakładanie, że kazda nowa osoba na Lobby
      to potencjalny troll lub spocony oblesny zbok podszywający się pod
      biusciastą kobietkę. konsekwentnie, nie podoba mi się, że nie kazda
      zaiteresowana forumka ma dostęp do galerii zdjęć i nie ma żadnych
      klarownych kryteriów przyznawania owego dostępu.

      nie podoba mi się również brak opcji usuwania własnych wpisów, ale
      to już chyba kwestia zalezna od projektantów gazety.
      • turzyca Re: Za co lubię/cenię Lobby?Za co nie lubię? 03.06.08, 23:53
        Gdybym byla swieza uzytkowniczka pewnie tez by mnie to wkurzalo. Ale siedze po
        drugiej stronie barykady ;) i wiem, ze zdarzaja sie jednostki, ktore tu na forum
        udaja kobiety, piszac posty o celulicie i rozstepach, zglaszaja sie do galerii,
        a gdzie indziej, na forach, ktorych ogolna wyszukiwarka gazetowa nie obejmuje,
        okazuja sie byc mezczyznami. Serio. :(
      • szarsz Re: Za co lubię/cenię Lobby?Za co nie lubię? 05.06.08, 12:59
        sheena777 napisała:
        > natomiast największym minusem dla mnie jest
        > nadmierna podejrzliwość i zakładanie, że kazda nowa osoba na Lobby
        > to potencjalny troll lub spocony oblesny zbok podszywający się pod
        > biusciastą kobietkę.

        :) A wiesz, dla mnie to plus. Zanim poprosiłam o dostęp, udzielałam
        się tu przez dobre pół roku. Bo wystarczy jeden zbokol wśród gromady
        fajnych babek, aby nasze zdjęcia fruwały po sieci, a przecież
        anominowość w necie to bzdura.
        Łatwo po wpisach dojść która ma jakie staniki, porównać z galerią...
        Doczytać, a czasem pisze się o różnych sprawach, które ułatwiają
        identyfikację... Ech... Dlatego jestem wdzięczna moderatorkom, że
        pilnują, aby moje i innych zdjęcia były bezpieczne.

        Może jestem babą starej daty, ale nie mam ochoty, aby każdy oglądał
        mnie w półnegliżu. Tym bardziej, że do galerii wysyłamy zdjęcia
        prawdziwe, czasem właśnie dlatego, że w staniku wyglądamy źle, ku
        przestrodze przed nieudanym zakupem.

        A następny aspekt sprawy jest taki, że chcemy (ja chcę), aby dostęp
        był udzielany dziewczynom, co do których nie ma podejrzeń, że będą
        nim szafować. I wiesz, o ile nie obraziłabym się, gdyby któraś z
        galerianek pokazała moje zdjęcie koleżance planującej zakup takiego
        właśnie biustonosza, jaki pokazuję w galerii, o tyle nie chciałabym,
        aby dostała go osoba, która np. zdradzi hasło setce swoich znajomych.
        • lukrecjabo Na to, żeby zdradzać hasło nigdy bym nie wpadła 05.06.08, 15:17
          dopiero, jak to napisałaś, to uświadomiłam sobie, że przecież faktycznie, to
          żadna ochrona.
          Akurat dostęp do galerii dostałam dość szybko, ale nie mam odwagi wysłać swoich
          zdjęć - właśnie dlatego, że w necie nie można być anonimowym. Nie przeszkadza
          mi, żeby któraś z Was pooglądała mnie w negliżu, czy pokazała koleżance. Nie
          wiem natomiast jak jest z hakerami różnego rodzaju, na ich punkcie mam po prostu
          fobię:) Kasuję wszystkie rozmowy z gg, kasuję maile, żeby czasem nie dostały się
          w niepowołane ręce. Może przesadzam, ale mam bardzo dużo wiary w siły ludzi o
          ścisłych umysłach:)
          Mam taką pracę, że absolutnie nie chciałabym, aby moje zdjęcia gdzieś się
          wydostały i ktoś napisał: to jest biust...odpowiednio Lukrecji Borgii. Ja jako
          ja bym sobie tego nie życzyła, ale to już inna kwestia, ale najbardziej chodzi
          mi o pracę
          • sheena777 Re: Na to, żeby zdradzać hasło nigdy bym nie wpad 06.06.08, 13:19
            lukrecjabo napisała:

            > Nie
            > wiem natomiast jak jest z hakerami różnego rodzaju, na ich punkcie
            mam po prost
            > u
            > fobię:) Kasuję wszystkie rozmowy z gg, kasuję maile, żeby czasem
            nie dostały si
            > ę
            > w niepowołane ręce. Może przesadzam, ale mam bardzo dużo wiary w
            siły ludzi o
            > ścisłych umysłach:)
            > Mam taką pracę, że absolutnie nie chciałabym, aby moje zdjęcia
            gdzieś się
            > wydostały i ktoś napisał: to jest biust...odpowiednio Lukrecji
            Borgii.

            ale kto i po co miałby to robić??? IMO hakerzy mają ambitniejsze
            zajecia niż prowadzenie śledztwa, które zdjęcie może należec do
            koleżanki z pracy a potem publikowanie takich fotek.

            Ja jako
            > ja bym sobie tego nie życzyła, ale to już inna kwestia, ale
            najbardziej chodzi
            > mi o pracę

            rozumiem, ze mozesz sobie tego nie życzyć. ale powiedz mi jedno, na
            plaży tez się nie pokazujesz, bo ktoś moze cię sfotografowac w
            bikini i podpisać "to jest biust lukrecjii borgii"?? przecież jeśli
            biust jest ubrany w biustonosz, to chyba zadna sensacja, nawet jeśli
            ktoś to zobaczy.
            • lukrecjabo Re: Na to, żeby zdradzać hasło nigdy bym nie wpad 06.06.08, 17:16
              sheena777 napisała:

              > ale kto i po co miałby to robić??? IMO hakerzy mają ambitniejsze
              > zajecia niż prowadzenie śledztwa, które zdjęcie może należec do
              > koleżanki z pracy a potem publikowanie takich fotek.

              Gdybym nie miała takiej sytuacji, że ktoś chciał mi się włamać do kompa i
              przejrzeć jego zawartość, nie byłabym przewrażliwiona. Masa osób ma zdolności,
              aby po numerze IP (którego absolutnie nikomu nie podaję) dojść do konkretnej
              osoby. Wierz mi, że lubienie tutaj nie ma nic do rzeczy, są takie rodzaje
              zawodów, które wymagają prywatności absolutnej.


              > rozumiem, ze mozesz sobie tego nie życzyć. ale powiedz mi jedno, na
              > plaży tez się nie pokazujesz, bo ktoś moze cię sfotografowac w
              > bikini i podpisać "to jest biust lukrecjii borgii"?? przecież jeśli
              > biust jest ubrany w biustonosz, to chyba zadna sensacja, nawet jeśli
              > ktoś to zobaczy.

              Jasne, że żadna sensacja, ale prywatność, jak już pisałam wyżej, jest dla mnie
              bardzo ważna, bo gdy jej nie zachowam, mogę stracić pracę - proste. Natomiast,
              gdy leżę na plaży nikt nie wie, że ja to ja i w tle mogę faktycznie być
              zamieszczona gdzieś tam, ale jeśli chodzi o wysyłanie ze swojego konkretnego
              kompa, dla ludzi znających się na rzeczy, to naprawdę nic trudnego obejść
              konkretne zabezpieczenia.

              Może przesadzam, ale wierz mi, muszę uważać, bo gdyby tak nie było, to moje
              zdjęcia już dawno byłyby w galerii.
              Pozdrawiam
              • sheena777 Re: Na to, żeby zdradzać hasło nigdy bym nie wpad 06.06.08, 19:14
                przez moment pomyślałam sobie, że jesteś jakąś tajną agentką albo
                jesteś politykiem i dlatego tak się kryjesz :D:D:D

                przepraszam że się czepiałam, tylko mnie jako szarej osóbce (której
                komputerem raczej mało kto by się zainteresował) trudno sobie
                wyobrazić, ze trzeba aż tak się pilnować w necie.
                pozdrawiam
        • sheena777 Re: Za co lubię/cenię Lobby?Za co nie lubię? 06.06.08, 13:11
          szarsz napisała:

          > :) A wiesz, dla mnie to plus. Zanim poprosiłam o dostęp,
          udzielałam
          > się tu przez dobre pół roku. Bo wystarczy jeden zbokol wśród
          gromady
          > fajnych babek, aby nasze zdjęcia fruwały po sieci, a przecież
          > anominowość w necie to bzdura.
          > Łatwo po wpisach dojść która ma jakie staniki, porównać z
          galerią...
          > Doczytać, a czasem pisze się o różnych sprawach, które ułatwiają
          > identyfikację... Ech... Dlatego jestem wdzięczna moderatorkom, że
          > pilnują, aby moje i innych zdjęcia były bezpieczne.

          myślisz, że komuś chciałoby się prowadzić takie śledztwo, żeby dojśc
          które zdjęcia w galerii są twoje a potem je gdzieś publikować z
          twoim nazwiskiem??? ten ktoś musiałby cię baardzo nie lubić, a jeśli
          ktoś taki rzeczywiście istnieje, to żeby ci zaszkodzić, doklei twoją
          głowę do ciała np dody i podpisze: "to rozebrana iksińska"

          >
          > Może jestem babą starej daty, ale nie mam ochoty, aby każdy
          oglądał
          > mnie w półnegliżu. Tym bardziej, że do galerii wysyłamy zdjęcia
          > prawdziwe, czasem właśnie dlatego, że w staniku wyglądamy źle, ku
          > przestrodze przed nieudanym zakupem.
          >

          nie wiem jak jest w galerii, ale na stanikomanii zdjecia są tak
          wykadrowane, że nie widać twarzy. jeśli nawet takie zdjęcie krązy
          gdzieś po necie, to oświeć mnie w jaki sposób to może zaszkodzić
          osobie na zdjęciu? przecież zadnych danych się tam nie zamieszcza.

          > A następny aspekt sprawy jest taki, że chcemy (ja chcę), aby
          dostęp
          > był udzielany dziewczynom, co do których nie ma podejrzeń, że będą
          > nim szafować. I wiesz, o ile nie obraziłabym się, gdyby któraś z
          > galerianek pokazała moje zdjęcie koleżance planującej zakup
          takiego
          > właśnie biustonosza, jaki pokazuję w galerii, o tyle nie
          chciałabym,
          > aby dostała go osoba, która np. zdradzi hasło setce swoich
          znajomych.

          ten argument rozumiem i szanuję twoja decyzję. ale jak sama
          napisałaś, nie ma gwarancji czy osoby, które już mają dostęp nie
          podaly hasła dalej. w dodatku większość oglądających ma
          mężów/chłopaków/innych partnerów życiiowych i daję sobie rekę uciąć,
          że zdarza się, że ogladaja gelerię razem z nimi (może nawet oni też
          znają hasło), więc czy chcesz czy nie, i tak istnieje grupa obcych
          facetów, która widziała twoje piersi w bieliźnie.
      • madzioreck Re: Za co lubię/cenię Lobby?Za co nie lubię? 04.07.08, 19:07
        Już chyba nic nowego nie dodam w kwestii "za co lubię..." Natomiast muszę
        napisać, ze mnie właśnie bardzo odpowiada fakt, ze dostępu do Galerii nie
        dostaje się tak po prostu. Różni są maniacy. Ja sama jestem na forum od około
        pół roku, z tym że nie miałam swobodnego dostępu do netu, więc trudno mi było
        się dużo udzielać. Zamierzam posłać zdjęcia w moim pierwszym porządnym
        biustonoszu, i cieszę się, ze dziewczyny czuwają, a ja mogę mieć pewność, ze
        byle zbok nie będzie mógł ich oglądać.
    • morwen08 Re: Za co lubię/cenię Lobby?Za co nie lubię? 04.06.08, 09:23
      Cenie Lobby za:
      - uswiadomienie mi ze nie jestem jedyna o "takim" rozmiarze i ze mam prawo
      domagac sie, zeby firma bielizniarska sie do mnie dopasowala, a nie ja do niej
      - sprawienie, iz nie wstydze sie juz biustu i w konsekwencji pozegnalam sie z
      minimiserami
      - dostarczenie mi duzej ilosci partnerek do rozmowy na "babski" temat ( jestem
      informatyczka wiec obracam sie w srodowisku na wskros meskim i troche mi tego
      brakowalo )

      Minusy - brak, raczej apel do Gazety - zrobcie cos ze swoja oferta. Bo mozna by
      ladniej graficznie, bardziej komfortowo, z lepsza wyszukiwarka.. eh.
    • carramel Re: Za co lubię/cenię Lobby?Za co nie lubię? 04.06.08, 22:34
      uwielbiam Lobby za to, że odzyskałam talię i dobre samopoczucie :)

      Co do minusów, to raczej sprawy techniczne. Fora gazetowe mają formę doskonale sprawdzającą się dla forów towarzyskich - od razu widać, gdzie toczą się najgorętsze dyskusje i co jest na topie, archiwum nie jest tam takie ważne. Fora typu phbb są mniej czytelne (przynajmniej dla mnie), ale znacznie lepsze do gromadzenia i sortowania informacji.

      Brakuje mi w Lobby możliwości rozmówek towarzyskich, zakładania wątków bez wcześniejszego przeszukiwania archiwum. I tak sobie myślę, czy nie warto by oddzielić tej wiedzy ściśle stanikowej (wątki producentów, sklepów, modeli) poprzez stworzenie dla niej oddzielnego forum? Podobne rozwiązanie istnieje np. w dziedzinie kulinariów - dla wyłuskania ciekawych przepisów powstało forum Almanach Kulinarny, który jest niejako skondensowaną wiedzą forum Kuchnia. Moim zdaniem w przypadku Lobby też by się to sprawdziło.
    • mefistofelia Re: Za co lubię/cenię Lobby?Za co nie lubię? 04.06.08, 22:41
      czego nie lubię?
      tego, że właśnie siedzę bezproduktywnie na lobby, choć powinnam sie uczyć do
      jutrzejszego zaliczenia.
    • lukrecjabo Prosiłabym też bardzo moderatorki o wypowiedzi, 04.06.08, 23:15
      ponieważ Was też może wiele rzeczy denerwować u forumek, a jest szansa, aby to
      zmienić (pod warunkiem, że będziemy czytać ze zrozumieniem:)).
      Wam też może się wiele rzeczy podobać i my, forumki, będziemy wiedziały, co z
      tym fantem zrobić, pozdrawiam.
    • jolka-pol-ka Re: Za co lubię/cenię Lobby?Za co nie lubię? 04.06.08, 23:28
      Wielbię lobby za sam fakt istnienia i za wszystko co dzieki niemu
      (Wam) uzyskałam
    • keltoi Re: Za co lubię/cenię Lobby?Za co nie lubię? 05.06.08, 13:36
      Lubę:
      1. Doprowadzenie mnie do stanu, w którym mogę nosić stanik cały dzień i nic mnie nie boli.
      2. Zakończenie deformacji moich własnych piersi.
      3. Za te wspaniałe chwile, kiedy wypowiada się: "75G, albo H, ale jak rozciągliwe, to 70G albo H" a rozmówcy robią się takie fajne oczy... ;]

      Nie lubię:

      Za właściwie jedną rzecz - ciągle widzę propagowane miękkie staniki. Ja nie lubię miękkich staników. Niby są wygodne, ale źle się w nich czuję... No i mam problem z wyszukaniem usztywnianego stanika w tym rozmiarze. Mam 1 (słownie - jeden) usztywniany 75G i udało mi się go zdobyć cudem. Marzy mi się H... i jeszcze, żebym nie musiała wydawać prawie dwóch stów na stanik. Bo ja szczerze nie rozumiem, za co sobie producenci większych rozmiarów liczą taką kasę. Złoto w te fiszbiny wtapiają, czy jak?
      • butters77 Re: Za co lubię/cenię Lobby?Za co nie lubię? 05.06.08, 15:39
        keltoi napisała:

        > Za właściwie jedną rzecz - ciągle widzę propagowane miękkie staniki. Ja nie lub
        > ię miękkich staników. Niby są wygodne, ale źle się w nich czuję...

        Keltoi, faktycznie częściej polecamy miękkie staniki, ale to głównie dlatego, że do tej pory często wciskano nam, że "na duży biust potrzebny jest usztywniany stanik". Tymczasem testując różne modele, dochodzimy do wniosku, że miękki stanik sprawdza się rewelacyjnie - i nie potrzebuje wzmocnionych miseczek. Poza tym często w usztywnianym biustonoszu piersi wydają się większe, czego wiele z nas nie chce;)
        Kolejny powód propagowania miękkich miseczek jest taki, że kiedy forumka sięga po stanik we właściwym rozmiarze po latach noszenia za ciasnego - w miękkim biustonoszu jej piersi szybciej wrócą "na swoje miejsce":)

        ALE jeśli lubisz usztywniane biustonosze, to noś je na zdrowie (sama dostrzegam pewne ich zalety - np. to, że nie zdradzają, kiedy jest mi zimno;) - bo chodzi nam przecież o to, by każda z nas mogła kupić TO, CO LUBI. Nawet jeśli jest to usztywniany biustonosz w fiołkowy wzór - byle we właściwym rozmiarze;)

        Co do usztywnianych 70G, to są np. wśród bezszwowych w Bravissimo (dział "Seam free"), ale aktualnie rzeczywiście żaden nie sięga do H:(
        A w kwestii kasy - warto śledzić wątek:
        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=80397922
        • keltoi Re: Za co lubię/cenię Lobby?Za co nie lubię? 07.06.08, 01:39
          Wiem, śledzę. Ale pomarudzić musiałam ;P Ten jeden 75G, który mam, kosztował mnie 60 PLN - nowy. Udało się znaleźć, ale jeden na kilka miesięcy. Szukając go, klęłam producentów sumiennie, do trzeciego pokolenia wstecz. 95% dostępnych staników to miękkie... Stanik miękki, siateczka, fiszbiny, haftki - 178 PLN np. Za co? Ani o jedwab, ani złotogłów, ani wolfram. Skąd te ceny? ;)

          U mnie problem polega na tym, że nie do końca podobam się sobie w miękkim staniku, chyba przez to nie czuję się przez to do końca dobrze. Faktycznie, wytłumaczyłam sobie, że najpierw trzeba "podochodzić do siebie" w miękkich, a potem szukać usztywnianych, ale co z tego, skoro widzę się czasem w lustrze i... no, czasem się krzywię, mimo wszystko.

          Ale to się kiedyś pewnie skończy... ;)
      • m.arta.m Re: Za co lubię/cenię Lobby?Za co nie lubię? 05.06.08, 19:21
        patrzyłaś na duzabielizna.pl?
        Mają stosunkowo niskie ceny, a dzisiaj dostałam od nich mejla z informacją, że
        mają małe obwody (od 60) z duzymi miseczkami (do J) i pod linkami, które zawarli
        w mejlu widzę głównie usztywnione lub półusztywnione staniki...
    • butters77 Re: Za co lubię/cenię Lobby?Za co nie lubię? 05.06.08, 15:25
      ZA CO LUBIĘ:
      * za poczucie wspólnoty i świadomość, że nie jestem kosmitką:)

      * za utwierdzenie mnie w przekonaniu, że NAPRAWDĘ WARTO walczyć z ograniczeniami
      asortymentu i że JESTEŚMY W STANIE COŚ ZMIENIĆ

      * za niezwykłą wręcz satysfakcję podczas czytania wypowiedzi kobiet, które po
      latach wciskania się w kiepską bieliznę, nagle odkrywają swój właściwy rozmiar -
      i swoją kobiecość

      * za błyskotliwość i poczucie humoru wielu forumek:)

      * za życzliwość i zaangażowanie lobbystek, które prawie każdy swój zakup opisują
      w wątku sklepu czy producenta - by inne dziewczyny mogły skorzystać z ich
      doświadczeń

      * za cierpliwość nowych forumek w przeglądaniu wątków-molochów;) i ich
      staranność, by nie zburzyć porządku. Przyznam, że największą radość sprawia mi,
      kiedy zaglądam do jakiegoś wątku założonego w pośpiechu przez nowicjuszkę, chcę
      skierować zbłąkaną duszę w odpowiednie miejsce... i widzę, że właśnie zrobiła to
      jedna z nowych forumek:) Naprawdę miło jest wiedzieć, że ktoś, kto jest tu od
      niedawna, rozumie nasze zasady i respektuje je

      * za wspomnianą już poprawność językową:)

      * za wiedzę na temat płatności elektronicznych, zakupów w zagranicznych sklepach
      i samodzielnej produkcji kosmetyków tudzież pieczenia chleba;)

      * czysto egoistycznie: za wszystkie sklepy, które odkryłam dzięki Wam, i
      wszystkie barwne koronki w mojej szufladzie;)

      * za to, że koncentrując się na biuście, jesteśmy w stanie uwolnić sie od myśli
      o nim na co dzień:) Czyli za to, że poświęcając tyle uwagi biustonoszom na
      Lobby, możemy nie myśleć o nich w pracy, na plaży, podczas tańca... - i nie
      martwić się, że kiedy biegniemy na autobus, pierś zabije przechodnia;)

      ZA CO NIE LUBIĘ:
      Hmm... Czy można nie lubić swojego dziecka?;)
      • ciri1971 butters, litości...:) 05.06.08, 17:33
        Właśnie wyobraziłam sobie pierś zabijajacą przechodnia...
        • angella456 Re: butters, litości...:) 05.06.08, 19:27
          Ja też.;)
          Takie biuściaste nunczako albo lobbystyczny odpowiednik bicza Indiany Jonesa... ;)))
          • ellabillie Re: butters, litości...:) 05.06.08, 19:46
            A mnie w związku z tym przemknął przez głowę przebój (Psio Crew) z takim fragmentem:
            Tańcowała Maryjanka z Wickiem, z Wickiem, wybiła mu 4 zęby cyckiem, .. :))
            • sheena777 no jak Boga kocham.... 05.06.08, 22:14
              ... nie przy jedzeniu.... :D:D:D:D:D:D:D:D

              a teraz idę po papier, żeby zetrzeć pomidora z monitora :))
            • irenka65f Re: butters, litości...:) 03.08.09, 22:27
              A czemużeś nie uważał Wicek kiedyś widział rozbujany cycek!
      • lukrecjabo Dziecko:)Jak to ładnie zabrzmiało n/t 10.06.08, 19:42

    • sheilunia Re: Za co lubię/cenię Lobby?Za co nie lubię? 05.06.08, 19:58
      O wszystkim właściwie napisałyście, więc się w zasadzie powtórzę:

      Z minusów: sprawa techniczna, dla mnie forum jest mało przejrzyste, nie mamy
      możliwości edycji naszych postów. Kilka razy zdarzyło mi się dopisać nie tam,
      gdzie chciałam, burząc tym samym drzewko. Niestety zorientowałam się po
      wysłaniu, a wtedy nie ma już możliwości wycofania wpisu i robi się niepotrzebny
      chaos. No i denerwuje mnie gazetowa poczta w roli privów.

      Plusy: Na forum jest wspaniała atmosfera, poczucie wspólnoty, podoba mi się
      afirmacja naszego piękna, bo wszystkie jesteśmy piękne, cenię Lobby za to, że
      jest prawdziwą kopalnią wiedzy, panuje tu wielka życzliwość. Nie wiem, czy był w
      moim życiu taki czas, kiedy tak bardzo sama siebie akceptowałam.
      Przełomowe dla mnie było jednak przeczytanie jednego z postów. Nie pamiętam kto
      to napisał, ale widzę, że wiele z Was ma takie samo zdanie. Jedna z forumek
      żaliła się na nie najmądrzejszą ekspedientkę i wreszcie padły słowa "ta
      płaska....", reakcja była natychmiastowa. Od razu któraś z Was napisała, że taki
      argument, dotyczący ciała tej kobiety, jest nie na miejscu. Wtedy poczułam, że
      to jest miejsce dla mnie. Atakujemy głupotę brak kompetencji itp, a nie
      fizyczność drugiej osoby. Dziękuję Wam za to, dawno nie widziałam tak wielkiej
      grupy naprawdę mądrych kobiet.

      Dodatkowym aspektem jest forumowa giełda. Po pierwszych zakupach (u bathildy
      zresztą, za co jestem jej szalenie wdzięczna) nabrałam tak wielkiego zaufania do
      naszych forumek, że przez myśl mi nie przejdzie nigdy, że któraś może być
      nieuczciwa. No i zakupiłam kilka wspaniałych staniczków (z czego cieszę się ja,
      moje piersi i TŻ) :D
      Rozpisałam się strasznie, ale to dla mnie naprawdę wyjątkowe miejsce.
    • velika Re: Za co lubię/cenię Lobby?Za co nie lubię? 06.06.08, 17:37
      Lubię za:
      -wspaniałą, życzliwą atmosferę. Nie wiedziałam, ze w Polsce jest tyle fajnych,
      mądrych babek;D
      -za uświadomienie-dzięki wam cyc mam wysoko, kształt się poprawił do tego
      stopnia, że najchętniej chodziłabym bez stanika i mam wielką ochotę na opalanie
      topless;) Popadam w samozachwyt i uważam, że mam najpiękniejszy biust na świecie:D
      -za to, ze wreszcie dotarło do mnie, że to nie ja mam sie dostosować do
      producenta, tylko on do mnie:)
      -za frajdę, jaką dają wyprawy do sklepów bieliźniarskich;)I zostawianie
      osłupiałych ekspedientek, po moim stwierdzeniu, że w "D" to ja się w życiu nie
      zmieszczę(70 D:)
      -za szufladę absolutnie przepięknych miękkich staników
      -za uświadomienie jak istotne są fiszbiny(nigdy wcześniej nie zwracałam na to uwagi)
      Nie lubię tylko za to, że przy koleżankach wychodzę na idiotkę,jak próbuję im
      wmówić, ze B to nie rozmiar i że one wcale nie powinny nosić 75B, tylko 60E, 65
      F itd...
    • wild_orchid Re: Za co lubię/cenię Lobby?Za co nie lubię? 06.06.08, 18:49
      Za zyczliwe przyjecie, nie traktowanie jak intruza, bardzo cierpliwe
      tlumaczenie, doradzanie.
      Traktowanie kazdej forumowiczki jako normalnej, pieknej kobiety-
      niezaleznie od ksztaltow czy rozmiarow, nieosmieszanie sie nawzajem,
      niekomentowanie wad- wchodzac tutaj szybko poczulam sie jak mile
      widziana kolezanka, a nie rywalka..bo choc forum ma nazwe Lobby-nie
      jest towarzystwem wzajemnej adoracji, gdzie licza sie tylko stare
      znajome.
      Za kilka sztuk pieknych stanikow, o istnieniu ktorych nie mialam
      pojecia uwazajac Feline za stanikowe cuda swiata.
      Nikt tu nie wywraca galami slyszac, ze mam 34GG.Jestem tu u siebie.

      Minusy-dziewczyny!!!!Litosci!!!nie kuscie nowosciami!!!!Moja karta
      kredytowa tego nie wytrzymuje!!!
    • adryjanna Re: Za co lubię/cenię Lobby?Za co nie lubię? 06.06.08, 20:03
      A ja właśnie wróciłam z tygodniowego wyjazdu, na którym stwierdziłam swoje
      całkowite uzależnienie ;) Lubię lobby za kulturę języka, za to, że w końcu z
      moim biustem jest więcej niż w porządku, za to, że czytam posty z prawdziwą
      przyjemnością, za to, że lobby po prostu 'wzięło i mi pomogło' jeśli chodzi o
      pewność siebie - wielki ukłon w waszą stronę, dziewczyny drogie.
      A nie lubię? Proste: nie miałam przez tydzień nawet zasięgu na komórce, internet
      i komputer to już totalna abstrakcja - rok temu na identycznym wyjeździe nie
      brakowało mi niczego, a teraz się zastanawiałam 'co tam na lobby?' ;)
      uzależniłam się!
Pełna wersja