Dopadłam ślubną babcię i......

30.06.08, 15:48
I obadałam sobie. Obwód na miejscu (choć nieprzesadnie ściśnięty), zero bułek,
genialnie dobrany stanik. A biust ma ogromny, obwód ma 85, miska
niewiadomojaka, bo się z metki sprało ;)
Ogólnie obserwuję dużo pań w wieku 50-70 w dobrze dobranych obwodach (z miską
gorzej).
A dzisiaj szła przede mną dziewczyna w zaawansowanym wieku ok. 30 lat i miała
zasłaniacz sutków o metrowym an oko obwodzie. Taaaaaaaaaka była wizualnie
gruba, składała się z samych opon. A mogę sie założyć o co tylko chcecie, ze w
dobrym staniku te opony by znikły...
PS Żeby nie było wątpliwości - ważyła z 10 kilo mniej ode mnie :P
    • bathilda Re: Dopadłam ślubną babcię i...... 30.06.08, 16:08
      > A dzisiaj szła przede mną dziewczyna w zaawansowanym wieku ok. 30 lat

      Truskaweczko, Ty to chyba sobie wrogów chcesz narobić....
      • effuniak Re: Dopadłam ślubną babcię i...... 30.06.08, 16:12
        Ojjjjj i to jakich wrogów !!!!
        :))
        • truscaveczka Re: Dopadłam ślubną babcię i...... 30.06.08, 16:15
          Effuniak, zajrzyj w moją wizytówkę :D Sama jestem w zaawansowanym wieku 31 lat
          ;) A poza tym ta laska miała tak zmęczoną sylwetkę, że wyglądała na 100 lat :/
          • lawendowata Re: Dopadłam ślubną babcię i...... 30.06.08, 16:29
            a ja w kserze dwudziestkę widziałam z obwodem tak wysoko że aż mnie skręcało
            żeby jej coś powiedzieć... ;)
          • maith Re: Dopadłam ślubną babcię i...... 01.07.08, 00:26
            A ja zrozumiałam ten zaawansowany wiek jako żart wobec porównania z paniami
            50-70, które naprawdę są zaawansowane, a lepiej ostanikowane.
            Jakiś czas temu Kasica przygotowała spory artykuł do pisma czytanego przez sporo
            dojrzałych pań, więc może właśnie widujesz efekty?
            • truscaveczka Re: Dopadłam ślubną babcię i...... 01.07.08, 06:59
              Dokładnie to miałam na myśli :)
      • jaagna Re: Dopadłam ślubną babcię i...... 30.06.08, 16:52
        Ja - 38-letnia staruszka - zastanawiam się, czy nie obrazić się na "śmierć i życie"!
        Młodociana truskaveczko ;-) ludzie żyją dłużej, duuużo dłużej. A babcia to staruszeczka? z 50 lat może ma, co? ;-)))
        • sheena777 Re: Dopadłam ślubną babcię i...... 30.06.08, 20:22
          jaagna napisała:

          > A babcia to staruszeczka? z 50 lat może ma, co? ;-)))

          no co ty, az tak zaawansowanego wieku to nikt nie dożyje. ja tez
          powinnam już na trumnę zbierać, a nie staniki u Ewy zamawiać, skoro
          trzydziestkę przekroczyłam :(
    • joana.mz Re: Dopadłam ślubną babcię i...... 30.06.08, 16:31
      no właśnie... ja też ostatnio dużo obserwuję i stwierdzam, że
      kobietki ok 50lat mają całkiem dobrane obwody. Ale reguła to nie
      jest.
      • ma_go Re: Dopadłam ślubną babcię i...... 30.06.08, 16:54
        Mamy tak dobrane obwody i miski, bo....sexi buły są już nam
        niepotrzebne:)
        Przeciez prawie stoimy nad grobem:)))
        To mówiłam ja , ma_go, 40+, duży +
        • elske Re: Dopadłam ślubną babcię i...... 30.06.08, 17:14
          Hihi,a ja napisalam do mojej siostry-glizdy (glizda bo chuda strasznie)zeby mi
          przyslala swoj rozmiar stanika to jej kilka fajnych-sexi staniczkow kupi (za
          smieszne pieniadze,najwyzej sobie sprzeda jak nie beda jej dpowiadac).I mi
          przyslala ze nosi rozmiar 75A.Wyslalam ja na forum malobiusciastych,bo obwod 75
          to ja teraz nosze (ja waga 68,5 kg,a ona cos kolo 47 kg).Bo na moje oko to ona
          60 w obwodzie pod biustem powinna miec w porywach do 65,ale ciasne.
    • joankb Re: Dopadłam ślubną babcię i...... 30.06.08, 18:37
      Truscaveczka jest do zabicia...
      To mówię ja - zgrzybiała starowinka w mega mega zaawansowanym wieku.
      A i tak mam ładny stanik, a w nim ładny biust, a co???
      • siamese67 Re: Dopadłam ślubną babcię i...... 30.06.08, 18:53
        No co wy, po co ją od razu zabijać - niech się sama męczy....
        To mówiłam ja, siamese67, zaawansowany wiek 41 (ależ ja lubię to 4 z
        przodu, mój własny dorobek, nikt mi tego nie odbierze ;-),
        obwód na miejscu, biust na miejscu, stanik ładny też, a co, nie
        należy mi się???
    • sineira Re: Dopadłam ślubną babcię i...... 30.06.08, 20:16
      Oj Trus, naraziłaś się pewnie połowie forum, poczucie humoru to w dzisiejszych
      czasach towar deficytowy, a autoironia to taki egzotyczny krzew;)
      Co do pań w wieku dojrzalszym to wyjaśnienie jest proste - jak się nosi obwód
      powyżej 80 to się ma Chińczyków z odpowiednią miseczką do wyboru, do koloru. Ot,
      w sklepiku za rogiem, takim z gatunku "wszystko po 5 zł i nie tylko) widziałam
      stosy pięknych, kolorowych i całkiem porządnie odszytych namiocików 80-110 D-F.
      Więc siłą rzeczy przy większych gabarytach pod biustem łatwiej jest mieć dobrze
      dopasowany stanik.
      Najbardziej przerypane mają szczupłe osoby, dla których 70 to absolutne
      maksimum. Dla nich tylko A i B, w "renomowanych" sklepach to się czasem "aż" DD
      znajdzie. I tyle.
      A Sineira w zaawansowanym wieku chrystusowym też nie ma łatwo, bo na swoje 75E/F
      - 70F/G (zależnie od firmy - ten rozrzut mnie dobija!) może liczyć na białe lub
      czarne. No, czasem nawet cieliste. Albo jeden ostatni kanarkowo żółty (błeeee).
      Wracając do starszych nieco - moja osobista Mać ma uczciwe 80D i może dosłownie
      przebierać w stanikach, szczęściara jedna...
      • pierwszalitera Re: Dopadłam ślubną babcię i...... 30.06.08, 20:41
        sineira napisała:
        > Co do pań w wieku dojrzalszym to wyjaśnienie jest proste - jak się nosi obwód
        > powyżej 80 to się ma Chińczyków z odpowiednią miseczką do wyboru, do koloru.

        No coraz lepiej tu się robi, najpierw zaawansowany wiek, a teraz dojrzalsze znaczy grubsze? ;-) Ja w moim zaawansowanym wieku 41 nie mam zamiaru nosić rozmiaru 80, dopiero co zmieniłam go na 70 i znowu nowe kupować? I przytyć też nie mam zamiaru, by dopasować się do grupy wiekowej. Moja mama (61) też nie przytyła i zapina się bez problemu w moim staniku. Jaki wstyd, w TAKIM wieku, a musimy kupować staniki dla nastolatek. ;-)
        • sineira Re: Dopadłam ślubną babcię i...... 30.06.08, 21:31
          Geeez, niektórzy bywają ciężko przewrażliwieni...;) A czy ja twierdzę, że
          wszystkie? Wszystkie nie. Ale spory odsetek. Z wiekiem spada sprawność, człowiek
          się mniej rusza i przybiera tu i ówdzie. Zresztą nawet nie trzeba się zestarzeć,
          wystarczy dojrzeć tudzież na przykład się rozmnożyć. Osobiście w moim
          zaawansowanym wieku jestem NIECO większa gabarytowo niż np. 20 lat temu;)
          • pierwszalitera Re: Dopadłam ślubną babcię i...... 30.06.08, 21:46
            sineira napisała:

            Z wiekiem spada sprawność, człowie
            > k
            > się mniej rusza i przybiera tu i ówdzie.

            Osobiście uważam, to za legendę. ;-) To nie wiek jest winny na spadku sprawności i przybieraniu, a wygodny tryb życia i kochane jedzonko. :-)
            • adomix Re: Dopadłam ślubną babcię i...... 30.06.08, 23:06
              pierwszalitera napisała:

              > sineira napisała:
              >
              > Z wiekiem spada sprawność, człowie
              > > k
              > > się mniej rusza i przybiera tu i ówdzie.
              >
              > Osobiście uważam, to za legendę. ;-) To nie wiek jest winny na
              spadku sprawnośc
              > i i przybieraniu, a wygodny tryb życia i kochane jedzonko. :-)

              Święta prawda moja Pani tzn.Pierwszalitero.
        • plica Re: Dopadłam ślubną babcię i...... 01.07.08, 21:07
          > No coraz lepiej tu się robi, najpierw zaawansowany wiek, a teraz dojrzalsze zna
          > czy grubsze? ;-) Ja w moim zaawansowanym wieku 41 nie mam zamiaru nosić rozmiar
          > u 80, dopiero co zmieniłam go na 70 i znowu nowe kupować? I przytyć też nie mam
          > zamiaru, by dopasować się do grupy wiekowej. Moja mama (61) też nie przytyła i
          > zapina się bez problemu w moim staniku. Jaki wstyd, w TAKIM wieku, a musimy ku
          > pować staniki dla nastolatek. ;-)

          haha. wlasnie, wlasnie. moja mama 50+ a staniki dla nastolatek, no prawie tak z 65C chociaz powinna jakies 60D. no i szczuplejsza ode mnie jakies 20 kg :)
    • aadrianka Kto to jest ślubna babcia?:) 30.06.08, 21:33
      Babcia męża? Zafascynował mnie ten tytuł:)
      • emalia1231 Re: Kto to jest ślubna babcia?:) 30.06.08, 21:40
        wlasnie kto to? tez jestem ciekawa;)

        a tak a propos to widzialam ostatnioo dziewczyne z 20pare lat miala szla w
        bluzce z takim niewielkim rozporkiem- łezką na karku (no wiecie)i.. spod niego
        wystawal biały stanik (powtarzam -wysoko na karku!!)
        gapilam sie jak zahipnotyzowana.. wole nie myslec jaka mialam mine ehh:(
        • truscaveczka Re: Kto to jest ślubna babcia?:) 01.07.08, 07:01
          Dokładnie tak :) Wyrażenie zapożyczone od Chmielewskiej, ona dla odmiany mówi o
          córce swojego zięcia ślubnego - ślubna wnuczka :)
          Nb. wczoraj babcia przedstawiła mnie znajomej jako synową <olaboga> - najmłodszy
          z jej synów ma 52 lata :DDDDDDD
          • aadrianka Re: Kto to jest ślubna babcia?:) 01.07.08, 07:08
            A u Chmielewskiej to nie była czasem kościelna wnuczka?:)
            • truscaveczka Re: Kto to jest ślubna babcia?:) 01.07.08, 08:47
              Aaaaaaa, no pewnie, ale że ja niekościelna i ślubu takiego nie mam, tylko
              cywilny, więc zostaje "ślubna" :)
    • nessie-jp Re: Dopadłam ślubną babcię i...... 01.07.08, 00:35
      Bo panie w wieku lat >65 (takie przynajmniej znam) są *jeszcze* przyzwyczajone
      do instytucji krawcowej, szewca, gorseciarki. I zamiast kupować za
      przeproszeniem byle gie, idą do gorseciarki i szyją na miarę.

      Przynajmniej tak robią "babcie" które ja znam. Po prostu
      • turzyca Re: Dopadłam ślubną babcię i...... 01.07.08, 00:51
        Zabijesz mnie, bo po tym tekscie prawie sie udlawilam herbata - ja bym chciala
        znalezc w Warszawie DOBRA gorseciarke i to jeszcze szyjaca na kieszen emerytki.
        Dobra krawcowa sie zdarza, ale rzaaaadko...
        • nessie-jp Re: Dopadłam ślubną babcię i...... 01.07.08, 01:04
          Ja nie znam, te moje znajome emerytki mają jakieś swoje tajemnicze kontakty,
          znajome dawnych znajomych, z którymi załatwiają sprawy półformalnie. No i nie ma
          mowy o cenach stosownych do 'kieszeni emerytki'
          • truscaveczka Re: Dopadłam ślubną babcię i...... 01.07.08, 07:08
            Zasadniczo się zgadzam, ale moja teściowa, która ze sklepu to ma tylko trykotowe
            bluzki, reszta wszystko szyta, nosi przy tym tak strrrrrrrrrraszne staniki, że
            po prostu coś mi się robi jak widzę to powiewające i bułkujące biustowie.
            Niestety układ synowa-teściowa nie sprzyja reformowaniu, trzeba mieć fuksa do
            teściówki z poczuciem humoru (piszę z perspektywy synowej, bo teściową jeszcze
            ze 20 lat nie będę ;))
            • wyrodna_matka_huberta teściowa 01.07.08, 22:37
              heh, a ja przed sekunda skończyłam robić zakupy w brastopie ze swą teściową i
              szwagierką, podczas których wydałyśmy 100 funtów. Czyli niniejszym ostanikowałam
              teściową (z wydatną pomocą Jej córki, ale cała akcja stanikowa wyszła ode mnie);p
      • the_mariska Re: Dopadłam ślubną babcię i...... 01.07.08, 00:55
        Dochodzę do wniosku, że w wieku 20 lat staję się babcią, bo Lobby wywarło na
        mnie tak dziwny wpływ, że nie kupię już niczego co mi PRAWIE odpowiada,
        niezależnie czy to spodnie, torebka czy japonki. Żakiety i bluzki koszulowe
        kupowałam do tej pory jedynie pod przymusem i naprawdę rozważam uszycie sobie po
        1-2 sztuk, ale za to idealnie leżących. Idę się rozejrzeć za idealnie leżącą
        trumną, skoro już będą mnie mieli w czym do niej włożyć...
      • szarsz Re: Dopadłam ślubną babcię i...... 01.07.08, 09:02
        nessie-jp napisała:
        > przeproszeniem byle gie, idą do gorseciarki i szyją na miarę.

        hyhy, a my ze Slim.Fast ostatnio zeszłyśmy pół miasta w poszukiwaniu
        gorseciarki. Tylko jeszcze ludzie czasem pamiętają, że owszem,
        kiedyś to tam był...
    • truscaveczka Historyjka z wczorajszego wieczora 01.07.08, 07:05
      Dwie panie - na oko 40 i coś, plus jej mama, stosownie starsza.
      Córka: Mamo, jak cię kręgosłup boli, to ci trzeba lepszy bustonosz...
      Mama: [tradycyjne argumenty, z finansowo/starobabskim na czele]
      Córka: Ale ja w internecie czytałam, że biust ma się trzymać NA OBWODZIE, obwód
      musi być ścisły, to ci się ramiączka nie będą wrzynać!
      Ja: <opad szczęki>
      Pozdrowienia dla reformatorki (czytelniczki naszego forum?) z miasta M.
    • luliluli Re: Dopadłam ślubną babcię i...... 01.07.08, 07:48
      dziewczyny, moim zdaniem głównym powodem jest "ciałko";) starsze
      kobiety (choć nie ma reguły) często mają go więcej, więc obwody 80 i
      85 są dla nich dobre:)
      • joankb Re: Dopadłam ślubną babcię i...... 01.07.08, 08:04
        Człowiek ma przedziwną zdolność dostrzegania tego co chce zobaczyć, serio. Jak
        kiedyś miałam granatowego 126P to większość na ulicach było takich.
        Ja widuję dużo, bardzo dużo szczupłych, świetnych kobiet w wieku mocno
        emerytalnym. Dwie takie (sąsiadki) już nawróciłam, noszą 70-ki, kilka mam na
        oku. A jedna faktycznie - chodzi do gorseciarki "ze starych czasów". Gorseciarka
        już dawno po siedemdziesiątce, ale dorabia w domu.
        • luliluli Re: Dopadłam ślubną babcię i...... 01.07.08, 08:57
          w moim mieście panie w wieku emerytalnym najczęściej jednak nie mają
          dobranych staników:) te szupłe - nie zauważyłam ani jednej w
          dobranym, te grubsze - owszem, choć z reguły miseczki mają i tak za
          małe, albo ewentualnie w kształcie rakiet:) ale w sklepach duże
          rozmiary to z reguły rakiety właśnie:)
          bardzo chcę zobaczyć dobrze ostanikowane kobiety, ale niestety:/
          ostatnio widziałam jedną na przystanku. W ostatnim miesiącu więcej
          pań w dobrych stanikach nie zauważyłam. Choć znalazłoby się kilka w
          niemalże dobrych. Ten obraz jednak skutecznie równoważą osoby, które
          co rano spotykam na przystanku - moja ulica powinna niestety słynąć
          ze złego ostanikowania:p
          • plica na ulicach 01.07.08, 21:14
            gdzie Ty ten przystanek masz?
            to forum robi wode z mozgu. nie widzialysmy sie, ale jak zobaczysz taką drugą rąbniętą wgapiającą się w biusty na ulicy to bede ja.
            forumowiczki powinny miec jakies specjalne plakietki albo certyfikaty "nie bij ja tylko jestem z forum o cyckach"
            • siamese67 Re: na ulicach 01.07.08, 21:24
              Przebóg, piszcie, że o STANIKACH, nie o cyckach!!! Bo potem takie różne leschki i inne misie lezą tu i naprawdę szukają cycków. O STANIKACH!!!
              • plica Re: na ulicach 01.07.08, 22:12
                oczywiscie, ze o stanikach :) lecz czymze bylby stanik bez cycka ?
                jak juz oficjalnie polecam forum to mowie "kompetentne forum o bieliznie w kazdym rozmiarze" lub "skarbnica wiedzy o czesciach garderoby dostepnych tylko dla kobiet" :) moze byc?
                • siamese67 Re: na ulicach 01.07.08, 22:16
                  Ach czymże ....
                  Pustą przestrzenią,
                  istnieniem pozbawionym sensu
                  dopiero właściwie dobrany na dany cycek, a nawet ich parę, stanik zyskuje na wartości...



                  A oficjalne określenia są jak najbardziej poprawne ;-)
                  • adryjanna Re: na ulicach 02.07.08, 00:28
                    Odnośnie gorseciarki: moja babcia, jako posiadaczka dość sporego biustu od zawsze szyje tylko u gorseciarki. I może faktycznie ma dobrany stanik, ale ja zamiast tego czegoś uszytego przez gorseciarkę, potworka potwornego, już chyba wolałabym niedobrany stanik. Przy tym 'namioty w brudnym beżu' są wyjątkowo sexi. Z kolei druga babcia, którą się kiedyś już na forum chwaliłam, będąc wyjątkowo zadbaną panią nie wyobraża sobie zakupu biustonosza nigdzie poza TriumFem. I oporna na wiedzę jest, ale fakt faktem, że nie jest jeszcze tak źle z jej stanikami, jak to czasem na ulicach widać. A moja mamusia, matodą małych kroczków została wciśnięta w 70B - docelowo ma być ok 60E, ale tego mi się chyba nie uda osiągnąć, bo krzyczy, że ją chcę udusić ;) Pewnie się zatrzymamy na 65C/D na długi, długi czas. :)
    • zblazowana Re: Dopadłam ślubną babcię i...... 02.07.08, 09:16
      ja też ostatnio z mamą doszłam do konkluzji, że moja babcia może i
      ma rakiety, może i bazarowe staniki, ale w życiu nie widziałam żeby
      jej cycki opadły albo obwód podjechał. Czyli rozmiar ma dobry, albo
      bardzo zbliżony do ideału, zaś estetykę raczej w poważaniu, no ale
      ona juz tak ma - nigdy sie nie przejmowała strojeniem :)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja