Jak schudnac i nie "stracic" biustu ?

07.07.08, 00:16
Witajcie,

W ciagu roku przytylam dobre 7 kg, obwod w biodrach i w talii zwiekszyl sie o prawie 10 cm... Jestem w szczesliwym zwiazku, lubie gotowac dla TZeta i stalo sie, obojgu nam urosly pupcie ;)
Poniewaz zawsze bylam szczupla - ponizej 49kg przy 160cm, 80/60/90 - zle sie czuje w nowej skorze.
Milym "efektem ubocznym" przytycia bylo zwiekszenie obwodu biustu (28F/FF). Bardzo podoba mi sie wielkosc i ksztalt moich piersi i boje sie, ze moga ucierpiec z powodu diety.
Wiem, ze podczas chudniecia czesto najszybciej "chudnie" biust, ale moze jednak znacie sposoby na unikniecie tej sytuacji ? :)
Planuje schudniecie max. 4 kg, wiecej nie dam rady, za bardzo lubie gotowac ;)

pozdrawiam
Monika
    • maith Re: Jak schudnac i nie "stracic" biustu ? 07.07.08, 00:22
      Myślę, że w tej kwestii lepiej zorientowane będą dziewczyny z naszego
      siostrzanego LMB:
      www.malobiusciaste.prv.pl

      Generalnie ja bym się starała wydobyć z okolic resztki biustu do migracji,
      licząc, że to wyrówna straty, czyli mogę polecić jedynie masowanie wszystkich
      podejrzanych o posiadanie oszczędności części :)
    • opossum Re: Jak schudnac i nie "stracic" biustu ? 07.07.08, 01:29
      przede wszystkim chudnąć z głową - wiadomo że jeśli bedziesz miała tendencje do
      tracenia z biustu to choćby cudem tego nie zatrzymasz - ale możesz
      zminimalizować ryzyko. Przede wszystkim żadne diety-cud, jakieś koszmary w stylu
      diet kopenhaskich etc. 5-6 małych posiłków dziennie, dostarczaj białka i zdrowe
      tłuszcze [rybki, orzechy, oliwa z oliwek], nie jedz węglowodanów na noc, zero
      słodyczy i alkoholu, poza tym co najwazniesze - ćwiczenia. Powinnaś postarać się
      jak najmniej walczyć za pomocą diety, a jak najwięcej za pomocą ćwiczeń. Zapisz
      się na siłownię albo chociaż kup hantelki i sprawdź ćwiczenia na mięśnie klatki
      piersiowej - jeśli je wzmocnisz, nie tylko troszeczke wyrównasz ewentualne
      straty ale też znacznie poprawisz ich kształt, co przy utracie wagi jest dość
      istotne. Niestety ostatnie słowo i tak ma matka natura - jeśli masz zlecieć z
      biustu to i tak zlecisz. Ale jeśli bedziesz sie odżywiać racjonalnie i ćwiczyć w
      miare regularnie, to bedziesz stopniowo chudnąć we wszystkich obwodach i nie
      powinno być tak, że w biuście ubędzie Ci 5 cm a w udzie zero ;) 4 kilo przy
      dobrze ułożonej diecie to żaden problem, nie powinny pożreć Ci biustu - a Ty w
      żadnym wypadku nie pomagaj im w tym głodując czy stosując jakieś bzdury.
      Poczytaj najlepiej dział o odżywianiu na sfd.pl, spróbuj ułożyć porządną diete,
      możesz też poprosić bardziej doświadczonych o korekte - na pewno pomogą :)
      i powodzenia!! :)
    • nessie-jp Re: Jak schudnac i nie "stracic" biustu ? 07.07.08, 02:03
      Dużo zależy od budowy wewnętrznej twoich piersi (robiłaś USG? to pewnie wiesz,
      co tam masz w środku :) Jeśli jest to głównie tkanka gruczołowa, to chudnięcie
      nie powinno zagrozić kształtowi i jędrności piersi. Ale jeśli jest to głównie
      tkanka tłuszczowa, no to niestety może się okazać, że piersi zmaleją.

      Może na zmniejszenie obwodu w biodrach wystarczą ćwiczenia wysmuklające i lekkie
      ograniczenie "złych kalorii" typu białe pieczywo, makaron, słodycze?
    • persimlatpo Re: Jak schudnac i nie "stracic" biustu ? 07.07.08, 10:21
      Straciłam już po 12cm pod i w biuście, ale mam wrażenie, że w
      samych "miskach" niewiele mi ubyło. Ale mogę powiedzieć, że stosuje
      wszystko to o czym pisała opossum: rozsądna dieta, co drugi dzień
      siłownia, w domu codziennie rowerek.
      A nie miałabym nic przeciwko temu, żebym i w misce troche spadła, bo
      wyskocze w końcu z rozmiarówki, a wtedy to sie naprawdę zezłoszcze!
    • charm Re: Jak schudnac i nie "stracic" biustu ? 07.07.08, 13:32
      Mogę zaproponować tylko jedno - ćwiczenia skoncentrowane na dolnej części ciała
      - rowerek, brzuszki, wymachy nogami i takie tam - mniej odbije się na biuście
      niż "całościowe" chudnięcie za pomocą diety itp.
      • daslicht Re: Jak schudnac i nie "stracic" biustu ? 07.07.08, 14:17
        W ten sposób można sobie rozbudować mieśnie dolnej partii ciała, a
        energia może być wykorzystana z tłuszczu np na brzuchu czy rąk.
        Ćwiczenia sobie, a tłuszcz sobie, spala się skąd chce.

        Poza tym niekoniecznie musi ci zejść tłuszcz z piersi, jak tak się
        popytałam "skąd najpierw schodzi ci tłuszcz?" to było "z ud", "z
        brzucha" (też tak mam), "z tyłka", "z twarzy". Pomyśl gdzie ci się
        najpierw gromadzi podczas tycia, stamtąd pewnie zejdzie najszybciej
        podczas chudnięcia.

        Najlepsze ćwiczenia byłyby na całość (pływanie, spacery z kijami
        czyli nordic walking, taniec, pilates) ewentualnie na górną partię
        (tenis, ćwiczenia na siłowni) - przypominam, że tłuszcz moze ci
        zejść z nóg a mięśnie się rozbudować na klatce.

        I jeszcze wazna rzecz: NIE GŁODZIĆ SIĘ! Dlaczego? A dlatego, ze jak
        nie ma dopływu energii, to działa prawo czystej ekonomii :) Najpierw
        schodzi woda (bo po co taki ciężar nosić?), potem schodzą mięśnie
        (żrą strasznie dużo energii, po co tyle tracić, zostaje tylko tyle,
        żeby przeżyć), potem zwalnia się przemiana materii (bo po co tyle
        ciepła marnować?) i wtedy dopiero schodzą rezerwy energii czyli
        tłuszcz (tak samo jak jest kryzys - najpierw tniemy koszty, a
        dopiero potem uruchamiamy lokaty czy sprzedajemy rodzinne
        pamiątki :) ).
        Co innego jak jemy tyle ile trzeba i się ruszamy, wtedy jest energia
        na utrzymanie pracy całej machiny i schodzi tłuszcz na pracę mięśni
        (a po co go oszczędzać, stały dopływ energii jest, a mięśnie chcą
        jeść). Im więcej masz mięsni tym mozesz więcej jeść, bo tak jak
        pisałam wyżej mięśnie strasznie dużo żrą.

        Jak już było w innym wątku, obwody moga byc różne, ale najważniejszy
        jest procentowy udział tłuszczu. Gdy bawiliśmy się na cwiczeniach
        maszyną do pomiaru ilości tkanek za pomocą oporu przepływu prądu,
        okazało się, że szczuplutkie dziewczyny noszące rozmiar 36 mają 30 i
        więcej % tłuszczu a ja np jestem ciężka jak diabli, ale mam tłuszczu
        tyle ile trzeba. Od razu widać kto sie głodzi, a kto cwiczy. Tak
        więc najważniejsze to ruszyć zad i zostawić sobie tyle tłuszczu by
        zimno nie było (ok 20%) :)
        • turzyca Re: Jak schudnac i nie "stracic" biustu ? 07.07.08, 14:22
          Daslicht, dobrze ze ja dzis poczytuje forum przy pracy w domu, bo jakbym zaczela
          szefowi tak sie chichrac to byloby trudno sie wytlumaczyc.... ;)

          Ale wytlumaczenie jest przepieknie lopatologiczne, az chce sie od razu leciec
          cwiczyc. :)
          A spacery z kijami to sa w ogole swietne, serdecznie polecam tym, ktorzy jeszcze
          nie sprobowali.



          PS Dobrze Cie widziec znowu w konstruktywnym nastroju. :)
          • daslicht Re: Jak schudnac i nie "stracic" biustu ? 07.07.08, 14:34
            Chichrać, bo piszę bzdury czy dlatego, że łopatologicznie? :)

            Co do łopatologii, to powiedziałam kiedyś szanownej pani
            profesorce "jak mi klient kiedyś przyjdzie, to ma rozumieć o czym
            mówię, a nie podziwiać wyszukane słówka!" ale chyba nie zrozumiała :)
            • maith Re: Jak schudnac i nie "stracic" biustu ? 07.07.08, 19:54
              Ja tylko mam wątpliwości co do tego, że chudnie się najpierw tam, gdzie się tyje. Bo nasze małobiuściaste siostry zwykle narzekają, że jak tyją, to idzie im w biodra, czy w coś tam innego, a jak chudną, to najpierw z biustu. Wśród biuściastych natomiast wiele osób na pewno potwierdzi, że na końcu chudnie im biust, jak już dawno zejdzie cała reszta.
              • pierwszalitera Re: Jak schudnac i nie "stracic" biustu ? 12.11.08, 20:08
                maith napisała:

                > Ja tylko mam wątpliwości co do tego, że chudnie się najpierw tam, gdzie się tyj
                > e. Bo nasze małobiuściaste siostry zwykle narzekają, że jak tyją, to idzie im w
                > biodra, czy w coś tam innego, a jak chudną, to najpierw z biustu. Wśród biuści
                > astych natomiast wiele osób na pewno potwierdzi, że na końcu chudnie im biust,
                > jak już dawno zejdzie cała reszta.

                Daslicht ma całowicie rację. Kolejność tycia i chudnięcia jest z reguły taka sama. Tylko, że u mniejbiuściastych nawet lekkie zmiany w tłuszczowych procentach są szybciej widoczne na biuście. Poza tym jeżeli małobiuściasta była szczupła i spada jeszcze bardziej z wagi, to ciało wielkiego wyboru nie ma. Redukuje ten tłuszcz, który pozostał, a ten jest zwykle na biuście. Żyjemy w takim porąbanym świecie, że nawet szczuplutkie kobiety uważają się za grube i starają się zrzucić wyimaginowaną nadwagę. To nie ma się co dziwić, że biust może na tym stracić. Według moich obserwacji dla wielkości biustu nie robi też różnicy, czy chudnie się sportem, czy dietą. Przy sporcie też spalamy tłuszcz i ciało może zabrać go sobie z biustu. Przy sporcie mniej cierpi jednak skóra i nie tracimy mięśni, a to ma też duże znaczenie dla sylwetki i kondycji piersi.
                • sybla1 Re: Jak schudnac i nie "stracic" biustu ? 12.11.08, 20:35
                  pierwszalitera napisała:
                  > Według moich obserwacji dla wielkości biustu nie robi też różnicy,
                  czy chud
                  > nie się sportem, czy dietą. Przy sporcie też spalamy tłuszcz i
                  ciało może zabra
                  > ć go sobie z biustu. Przy sporcie mniej cierpi jednak skóra i nie
                  tracimy mięśn
                  > i, a to ma też duże znaczenie dla sylwetki i kondycji piersi.

                  Coś w tym jest na pewno. Zastanawiam się jeszcze nad jednym - czy tu
                  ma znaczenie (wg mnie tak) wielkość i budowa gruczołów
                  wypełniających pierś. Bo wydaje mi się, że jest z tym różnie u
                  różnych kobiet.Te, które mają pierś, że tak to ujmę, mocniej
                  wypełnioną gruczołami moga mieć mniej tkanki tłuszczowej w
                  porównaniu do kobiet z mniejszymi gruczołami. I może być też różnica
                  w chudnięciu - tłuszczyk szybciej schodzi. Mam nadzieję, że nie
                  namotałam z tymi tłumaczeniami i jakoś to zrozumiale napisałam :)
                  • puellapuellae Re: Jak schudnac i nie "stracic" biustu ? 12.11.08, 21:46
                    Zgodze sie, swego czasu czytalam tu czyjas bardzo ciekawa wypowiedz o roznicy w
                    budowie piersi gruczolowych i tluszczowych. Te pierwsze trudniej chudna i
                    rzadziej traca jedrnosc. Dla mnie to logiczne, ze jak w piersiach jest mniej
                    tluszczu, to nie schudna bardzo. A co do tycia i chudniecia, to ja rzeczywiscie
                    zarowno tyje jak i chudne od gory. Zaczyna sie od twarzy i niestety do pepka
                    idzie najlatwiej. Gorzej pozniej;/ A jak sie ma malo tluszczyku, to co moze
                    chudnac, jak nie biust...
                  • kuraiko Re: Jak schudnac i nie "stracic" biustu ? 12.11.08, 23:27
                    a ja tyję najpierw w tyłku i udach, a chudnę najpierw na twarzy,
                    biuście, pod biustem, a tyłek i uda niet....
              • pitupitu10 Re: Jak schudnac i nie "stracic" biustu ? 13.11.08, 17:20
                > Ja tylko mam wątpliwości co do tego, że chudnie się najpierw tam, gdzie się tyj
                > e. Bo nasze małobiuściaste siostry zwykle narzekają, że jak tyją, to idzie im w
                > biodra, czy w coś tam innego, a jak chudną, to najpierw z biustu. Wśród biuści
                > astych natomiast wiele osób na pewno potwierdzi, że na końcu chudnie im biust,
                > jak już dawno zejdzie cała reszta.

                Maith, ja myślę, że tu chodzi o subiektywne odczucia, a nie o prawdę. Jak ktoś
                myśli o tym, że ma mały biust i bardzo nie chce go "stracić", to zauważy
                najmniejszą różnicę rozmiaru. Jak ktoś chciałby trochę biustu "stracić", to
                będzie mu się wydawało, że ten ani drgnie. Podobnie jak ktoś będzie miał
                fiksację na punkc8ie swojej pupy - 1mm więcej w obwodzie dla tej osoby będzie
                niczym 2cm.
                • maith Re: Jak schudnac i nie "stracic" biustu ? 13.11.08, 18:58
                  pitupitu10 napisała:
                  > Maith, ja myślę, że tu chodzi o subiektywne odczucia, a nie o prawdę.

                  Obawiam się, że nie, to niestety tak właśnie działa.
                  Istnieją osoby, które na tyciu/chudnięciu mają coraz mniejszy biust i takie,
                  którym biust przy tyciu pierwszy rośnie, a potem zostaje. To naprawdę widać.
        • ocisza daslicht - pytanie 07.07.08, 14:25
          To powyżej wygląda na profesjonalną odpowiedź ^^ W takim razie pociągnę
          wspomniany powyżej pomiar procentowego udziału tłuszczyku. Wykorzystywaliście
          maszynę do tego, a ja mam wagę elektroniczną, która ma taką funkcję. Czy to może
          działać na podobnej zasadzie, czy to tylko takie mydlenie oczu?
          • daslicht Re: daslicht - pytanie 07.07.08, 14:43
            Jak ma metalową powierzchnię, to powinno działać :) Nasza maszyna
            była pewnie bardziej profesjonalna, miała elektrody i mierzyła także
            ilość wody, mięśni, analizowała budowę ciała, pokazywała ilość
            tkanek w poszczególnych częściach ciała i drukowała wszystko na
            takim jakby paragonie :) Tobie pewnie wyświetli tylko ile masz
            tłuszczu ogólnie, ale tyle wystarczy

            Mydlenie oczu może być jeśli kupiłaś wagę w Lidlu czy innym tanim
            sklepiku. Natomiast jak jest dobrej jakości z dobrej firmy to
            powinno być w porzadku :)
            • ocisza Re: daslicht - pytanie 07.07.08, 14:54
              Tak, moja waga ma takie metalowe fragmenty i na nich trzeba stawać. Oki, to już
              rozumiem. Dzięki.
              • pierwszalitera Re: daslicht - pytanie 07.07.08, 22:40
                Taka waga z funkcją do mierzenia tłuszczu jest jednak nie tak dokładna, jak specjalistyczny aparat z elektrodami przyczepianymi do ręki i do stopy. Zasada mierzenia (bio-impendance) jest wprawdzie podobna, tylko, że w wadze prąd przepływa tylko w dolnej części ciała. Góra szacowana jest przy pomocy dopasowanych statystycznych modeli. Dlatego wynik jest tylko przybliżony. I dokładność tego przybliżonego wyniku zależy też bardzo od producenta wagi. Ogólnie można wykorzystać te wagi tylko jako dodatkową informację podczas odchudzania, albo treningu sportowego, ale dokładnego obliczenia procentu tłuszczu w ten sposób raczej nie uzyskasz. Niestety.

    • m_oments Re: Jak schudnac i nie "stracic" biustu ? 07.07.08, 14:28
      po ciąży i siedzeniu w domu z dzieckiem bardzo przytyłam (miałam problemy
      hormonalne, rozchwianie organizmu itd)- od pół roku wracam powoli do siebie:) -
      na początku straciłam 2 rozmiary z miseczki - od 4 miesięcy rozmiar jaki był
      taki jest, jedynie obwód pod biustem maleje powoli ale ciągle, co nie jest takie
      fajne bo jest problem z ładnymi biustonoszami z mniejszym obwodem;
      mając 70G po 8kg przeszłam na 70F, teraz chudnę bardzo wolno, i nie widzę
      żadnych zmian w jędrności czy wielkości biustu;
      pewnie zależy to też od figury, predyspozycji (ja mam największy problem z
      pozbyciem się kg z ud), gdzie odkładał się tłuszczyk:)
      jeśli będziesz tracic po 2 kg /miesiąc, to nie powinno być drastycznych zmian w
      biuscie:) przy gwałtownym chudnięciu jest neibezpieczeństwo;
    • plica Re: Jak schudnac i nie "stracic" biustu ? 07.07.08, 21:43
      u mnie chudniecie zbieglo sie z dobraniem dobrego stanika i ubylo mi na wadze, co prawda przybylo miesni, wiec gdyby nie one to jeszcze by waga spadla, ale obwod w biuscie ani drgnal. czyli migracja dziala. normalnie chudlam tez w biuscie :)
      • friday133 Re: Jak schudnac i nie "stracic" biustu ? 07.07.08, 22:06
        U mnie tak było na początku, że chudłam, a biust nic, też się
        zbiegło z PDS. Ale potem znienacka straciłam w biuście między 6 a 4
        cm (zależy od wczesniejszych pomiarów, teraz mam niezmienne 94 cm).
        • plica Re: Jak schudnac i nie "stracic" biustu ? 07.07.08, 22:58
          Ty wez mnie nie strasz tym znienackiem :) ide sie najesc na noc :)
    • helore Re: Jak schudnac i nie "stracic" biustu ? 08.07.08, 18:52
      Bardzo Wam dziekuje za wszystkie odpowiedzi !
      Glodzic sie nie bede, bo jestem jedna z tych osob ktore musza raz dziennie zjesc cos cieplego, inaczej maja bardzo zly humor ;)
      I za bardzo lubie gotowanie i jedzenie, zeby sie glodzic ;)
      Sprobuje uprawiac wiecej sportu i regularnie jadac.

      Dziekuje jeszcze raz.
      • tfu.tfu joga 12.11.08, 19:35
        za 3 miesiące wyzgrabniejesz niemożebnie, cycki zostaną :)
        mój patent na "chudość" ;)
        pilates też bomba, ale jak ktos ma alergię na własny pot, to raczej nie polecam
        • annm Re: joga 13.11.08, 18:18
          chodzę 2 miesiące.... 2 x w tygodniu...
          hmmm... do laski mi jeszcze daleko, ale widze poprawe.... (i choć
          wydaje mi sie to niemozliwe celulit się zmniejsza!!!!!... amoże to
          moja wyobraźnia....)
          piersi zostały na miejscu...
          chudnąc nie chudne... bo niestety zbyt dużo jem szczególnie
          węglowodanów... a slodycze mnie gubią....
          ehh... też kiedyś ważyłam 47 kg przy 160 cm wzrostu - ale to
          było.... 20 lat temu....

          ale joge polecam wszystkim....
          i powodzenia
          • the_mariska Re: joga 13.11.08, 18:39
            A ja przy moim 160cm nigdy nie ważyłam poniżej 50 kilo, a już przy około 52
            czułam się chuda. Nie wiem, czy ja mam jakieś wyjątkowo grube kości, spaczony
            obraz własnej sylwetki albo jakąś dziwną budowę ciała, ale najlepiej się czułam
            ważąc 56-58 kilo, teraz mam 62 i też jest git ;)
            • annm Re: joga 13.11.08, 18:44
              Mariska
              Fanatstycznie :) i tak trzymać...najważniejsze to czuć się ze sobą
              dobrze...
              i na pewno nie mialaś spaczonego obrazu...
    • zielony.bursztyn Re: Jak schudnac i nie "stracic" biustu ? 12.11.08, 18:21
      Podnoszę temat, bo mam problem.
      Odchudzam się - racjonalna dieta plus ćwiczenia aerobowe z zasady
      plus jakieś wzmacnianie typu shape, schudłam 7 kg, a problem polega
      na tym, że obwód nie ruszył mi się ani o centymetr, a miseczka z GG
      wskoczyła na E (tabelkowo oczywiście).
      Nie chciałabym, żeby już same piersi mi chudły, za to z obwodu
      bardzo chętnie zrzuce parę cm.
      Dość dziwnie chudnę, bo biodra, tyłek, nogi i piersi powoli i
      systematycznie zauważam zmniejszenie obwodu, natomiast brzuch, plecy
      i ten nieszczęsny obwód biustu ani drgnie.
      Macie jakieś rady?
      • sybla1 Re: Jak schudnac i nie "stracic" biustu ? 12.11.08, 19:46
        Parę lat temu, gdy zaczęłam mieć kłopoty z kręgosłupem z powodu
        przeciążenia (no bo 85kg przy 164cm to nieładnie już było :>) lekarz
        zalecił koniecznie schudnięcie,więc do rozkładu dnia doszły
        codzienne godzinne ćwiczenia, akurat u mnie to są korekcyjne w
        związku z problemami z kręgosłupem. No i codzienne intensywne
        spacery z psem, nie ma, że boli, wyjść trzeba i pobiegać trzeba, bo
        zwierzak nie odpuści. Ale jest jedno "ale" - przy ćwiczeniach "na
        kręgosłup" też niestety z obwodu pod biustem mi nie spada,
        zwyczajnie mięśni przybyło, tych do trzymania kręgosłupa właśnie.
        Żebra mam prawie na wierzchu (teraz w kg jest 65 mniej więcej), a
        obwód spadł niewiele, po schudnięciu tyle, co tłuszczyku ubyło. Więc
        możliwe, że u Ciebie jest podobnie, po prostu z żeber juz się więcej
        nie da zgubić.
        ---
        74-75/~107, migruję :)
        m.smol1@wp.pl
      • sybla1 Re: Jak schudnac i nie "stracic" biustu ? 12.11.08, 19:49
        A jeszcze mi się przypomniało - od jakichś 4 miesięcy regularnie
        popijam yerba mate - po tej herbatce kompletnie mi się nie chce
        słodyczy, przestałam też mieć napady "wilczego głodu" gdy mi np w
        pracy poziom cukru spadał. A centymetry leeeeecą :))), głównie z ud
        i bioderek, z biustu za to zupełnie.
    • tfu.tfu Re: Jak schudnac i nie "stracic" biustu ? 12.11.08, 18:47
      zero diety - w sensie głodzenia typu 100kcal - wystarczy normalne zdrowe
      odżywianie :), wyłącznie ćwiczenia.
      biust zostanie na miejscu :)
    • pitupitu10 Re: Jak schudnac i nie "stracic" biustu ? 12.11.08, 19:31
      Nie da się.
    • urkye BIEGANIE!!!!! :D 12.11.08, 20:36
      Zdecydowanie polecam bieganie-wypróbowane osobiście;)
      Zaczęłam biegać w wakacje 3 lata temu, w przeciągu kilku miesięcy zrzuciłam ok.
      7-8 kg - efekt widać głównie na nogach, pośladkach i... plecach:P Za to z biustu
      nic mi praktycznie nie zeszło (obwód w biuście mam +- taki sam od ponad 5-ciu
      lat;)), jedyna zmiana-wizualna (kwestia proporcji ciała-teraz wygląda, jakbym
      miała większe piersi niż w czasach 7kg temu;)))
      Pomijając kwestie odchudzaniowe biegania, polecam ten sport wszystkim jeszcze z
      innych powodów - nastraja super-pozytywnie do życia i wciągaaaaaaaaaaaaaa :D
      Potem takie wieczorne bieganko wchodzi w nawyk, zdrowy nawyk :) I utrzymanie
      wagi nie jest żadnym problemem-co więcej, można jeść co się chce, słodycze do
      woli;) I tak się nie tyje:P
      • sybla1 Re: BIEGANIE!!!!! :D 12.11.08, 21:02
        Zazdroszczę Ci tego biegania, mnie za bardzo nie wolno przy
        skoliozie. Ale znalazłam inny sposób. Codziennie jeździmy z TŻ i
        psiskiem do kopalni piasku, tam są olbrzymie hałdy piachu po
        parenaście metrów wysokości. I ganiamy się we trójkę po tych hałdach
        aż do upadłego :). Wszystkim nam się poprawiła kondycja i mięśnie
        dolnej połowy ciała zwłaszcza, chociaż reszta też. A to kilka fotek
        z "piaskownicy" :

        www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/3d821354347016c8.html
        www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/5175e6dc2cd7daac.html
        www.fotosik.pl/pokaz_obrazek/10a86a65022c0270.html
        • kuraiko Re: BIEGANIE!!!!! :D 12.11.08, 23:46
          lucky you! w wieku dziecięco-nastoletnim jeździłam na obozy w
          miejsce, gdzie były wydmy i lataliśmy po tym piachu :))) a w sumie
          związana z tamtymi okolicami była dość makabryczna historia, że
          piach przysypał dwóch chłopców, nawet był pamiątkowy obelisk, a w
          tym miejscu w które zawsze chodziliśmy, to podobno też kogoś
          przysypało, ale jak widać nie przeszkadzało to harcerzom puszczać
          tam dzieci pod nadzorem...
          oto fragment wydm :>
          tnij.org/ccpl
          ale wracając do tematu... to przy skoliozie nie wolno biegać? (bo ja
          mam m.in. skoliozę, chociaż nie aż taką dużą)

          • sybla1 Re: BIEGANIE!!!!! :D 13.11.08, 15:07
            Przy samej skoliozie to w zasadzie można, no wiadomo, nie wyczynowo
            od razu, ale tak normalnie, dla siebie. U mnie ta skolioza jest
            niezaleczona jeszcze z podstawówki i się co nieco do niej dołożyło:
            zmiany w odcinku szyjnym i piersiowym, problem z jednym biodrem,
            które przy jednolitym/jednostronnym/monotonnym wysiłku fizycznym
            pobolewa. Żeby mi było weselej to jeszcze ostrogi piętowe mi rosną i
            się biegać za bardzo z tym nie daje. Ale wszelka zmienna/różnorodna
            aktywność fizyczna jest jak najbardziej wskazana, np długie marsze w
            trudniejszym terenie (ze zmianą tempa), trochę ćwiczeń na
            przyrządach, pływanie. To ostatnie zwłaszcza bardzo polecam, na
            mięśnie i kształtowanie ciała jest super.
            • kuraiko Re: BIEGANIE!!!!! :D 13.11.08, 16:50
              no ja też mam kilka innych wad z wyjątkiem skoliozy. kiedyś z
              przyjaciółkami biegałyśmy po polnych drogach (ale już połowa nie
              istnieje) i okolicy i to nie było fajnie, bo one miały lepsze tempo,
              a ja się wlokłam z tyłu i spotykało mnie wyśmiewanie przez smarkaczy
              i nastolatków ("biegnij szybciej to schudniesz!" :/), więc lepiej mi
              się biegało na tartanie po zmroku. z tym że na mnie bieganie jakoś
              nie działało - ani nie chudłam, nogi też się nie rzeźbiły, za to
              miałam zazwyczaj zadyszkę i byłam czerwona jak upiór. ale to może
              wina mojego niskiego ciśnienia i krążenia.
              marsze chyba lepiej na mnie działają no i chodzenie po górach ;)
        • tfu.tfu Re: BIEGANIE!!!!! :D 13.11.08, 17:06
          o rany, jak pięknie :) zazdraszczam :)
      • maith Już lepiej ROWER :) 13.11.08, 19:04
        Jeżdżąc na rowerze też efekt będzie widać głównie w dolnych partiach, ale
        jednocześnie to znacznie mniej obciążający sport od biegania - bezpieczny
        zarówno dla kręgosłupa, jak i dla stawów, a dodatkowo znacznie mniej
        wyczerpujący od biegania i, co tu dość ważne, mniej szkodliwy dla biustu. Biegi
        wymagają już stanika sportowego, jazda na rowerze nie. Oczywiście nie mówię tu o
        ekstremalnych wersjach tego sportu :)
        • kuraiko Re: Już lepiej ROWER :) 13.11.08, 19:42
          poza tym wydaje mi się, że bieganie na podłożu typu normalny
          chodnik, szosa jest chyba trochę szkodliwe. biegałam zarówno na
          chodnikach, drodze żwirowej, polnej i tartanie i najlepszy dla
          stóp/kostek jest tartan, w drugiej kolejności zwykła polna droga.

Pełna wersja