zdjęcia modelek, ich wymiary i model

10.07.08, 09:59
Przegladam strony sklepów, strony producentów a potem patrze na aukcje z sporymi rozmiarami i zastanawiam się, czy nie byłoby fair, gdyby producenci pisali, jakie modelka ma wymiary i jaki ma na sobie model?

Wtedy człowiek troche potrafiłby zweryfikowac rzeczywistość z marzeniami...

Oprócz tego uważam że producenci dużych fasonów powinni umieszczać przynajmniej po dwa zdjęcia dwóch róznych modelek o różnych wymiarach, wtedy kobiety większowymiarowe tez mogłyby skonfrontowac czy ich wymiar będzie lezal tak jak na modelce

moze to glupi pomysl ale... naprawde rzeczywistość, zdjecia i oczekiwania strasznie sie roznia, mozna spasc i bolesnie sie potluc

przynajmniej takie poczatkujace jak ja wiedzialyby jak sie porusac po stanicczkowym swiecie...
na pewno jest jeszcze cos o czym nie pomyslalam - tzn argument za, ale mysle ze doswidczone forumowiczki przyznaly mi racje tworzac Galerie...
tymczasem to producent powinien o to zadbac!!!! prawda?
    • baryszka Re: zdjęcia modelek, ich wymiary i model 10.07.08, 10:11
      Trudno się z tym nie zgodzić... Tylko tak myślę sobie, gdzie miejsce na wymiary,
      kiedy i tak robi je fotoszop ;)
      Może w brastopie czy temu podobnych miało by to większy sens, ponieważ na
      zdjęciach są i większe niż przeciętne modelki :)
    • monika3411 Re: zdjęcia modelek, ich wymiary i model 10.07.08, 10:12
      Odpowiem Ci trochę może nie z tej bajki. Choć wydaje mi się, że to bardzo
      analogiczny przykład....
      Otóż kilka miesięcy temu weszłam do niewielkiego sklepiku z ubraniami w moim
      mieście. Porozmawiałam z przemiłą panią sprzedającą tam i wyrwało mi się, że
      nigdy wcześniej w tym sklepie nie byłam, tylko oglądam wystawy przechodząc, bo
      pewnie na szczuplaczki te ciuchy sądząc po manekinach z wystawy. Pani na to
      odpowiedziała, że na wystawę daje się niewielkie rozmiary, bo lepiej się
      prezentują właśnie na wystawie.... ale nie ma to nic wspólnego z ofertą jej
      sklepu... Pewnie z modelkami i stanikami jest podobnie...
      PS A bilans wizyty w tym sklepiku : przepiękna pistacjowa cieniutka kurteczka i
      biała koszula :-))))
    • turzyca Nie tylko Ty tak myslisz 10.07.08, 10:27
      Na bravissimo sa modelki w dwoch "rozmiarach" tzn. troche jest szczuplejszych a
      troche tezszych i rozmiary modelek byly podane (jak nie na stronie, to na pewno
      u nas). A do tego maja taka akcje pokazywania prawdziwych kobiet we wlasciwych
      rozmiarach.

      Ale fakt, jedna jaskolka wiosny nie czyni. Mozesz wyslac maila do sklepow z taka
      prosba. Ostrzezenie - wiele modelek ma niedopasowany rozmiar.
      • sheena777 zdjecia na bravissimo 10.07.08, 10:42
        niestety zdjecia sa fotoszopowane, nawet na bravissimo widac
        poprawki. ale nie tylko to się liczy, wazne też ustawienie modelki,
        poza i kąt robienia fotki.

        uwierzcie dziewczyny, ja nie jestem profesjonalnym fotografem, a
        moge zrobic dziewczynie zdjęcie w dwa rozmiary za małym bustonoszu,
        w taki sposób, że na fotce będzie wyglądała jakby się w tym staniku
        urodziła.
        • turzyca Re: zdjecia na bravissimo 10.07.08, 10:46
          Oczywiscie, ze sa fotoszopowane. Ale jednak mozna wyrobic sobie lepsza opinie
          niz na podstawie przecietnej fotki reklamowej na szczuplej dziewczynie z
          niewielkim biustem, ramiaczka i takie tam nie sa poprawiane. Ale zdarza im sie
          wsadzac modelki w za male staniki i nie widac upancernienia misek w niektorych
          modelach. :(
        • monika3411 Re: zdjecia na bravissimo 10.07.08, 10:47
          Na pewno jest to możliwe. Kiedyś czytałam wywiad z jakimś fotografem (nie
          pamiętam nazwiska, bo dawno to czytałam) i ten fotograf powiedział, że dajcie mu
          jakąkolwiek kobietę, a zrobi z niej zabójczą piękność....
          W przypadku sklepów internetowych, czy sprzedaży wysyłkowej - uważam, że jest to
          zwyczajnie nieuczciwe. I tyle.
          • olivka_01 Re: zdjecia na bravissimo 10.07.08, 11:20
            Obawiam się , że nie wszystkie klientki sklepów bieliźniarskich są tak uświadomione jak dziewczyny z lobby ... Niestety/stety jesteśmy w większości wzrokowcami i dobre zdjęcie, zwłaszcza w sklepie internetowym ma decydujący wpływ na sprzedaż. Wierzcie mi, że to nie jest wina fotografów, że graficy ślęczą godzinamy, dniami (!) nad jednym zdjęciem. Takie są wymagania rynku , i niestety --> klientek. Siedzę w branży fotograficznej i jestem wrogiem drastycznego photoshopa , ale nic innego się nie sprzedaje , zwłaszcza w reklamie:-( Mnie ogromnie brakuje w sklepach int. informacji o poszczególnych modelach czy mają małe czy duże miseczki, może od lepszych ,bardziej praktycznych opisów powinni zacząć :-(((
            • monika3411 Re: zdjecia na bravissimo 10.07.08, 11:34
              Masz bardzo wiele racji. Przykład - modelka Gai (ta z krótkimi włosami, przy
              kości). Mimo, że to pewnie bardziej prawdziwa kobieta, niż te wpędzające nas w
              kompleksy dzieła grafików. Na pewno klientki chętniej kupią bieliznę
              prezentowaną przez idealnie zgrabne panie (nawet jeśli świetnie wiemy, że ta
              figura to robota grafików) wierząc, że jak tylko kupimy tę bieliznę, to będziemy
              równie zgrabne i ponętne, jak owe podrasowane przez grafików modelki.
              Pomysł z opisywaniem zdjęć jest na początek mało drastyczny. Pamiętam jak się
              zdziwiłam kiedy dostałam Elizę. Kupowałam półprzejrzyste cacuszko z troczkami
              niemal do pępka, a dostałam zbroję...
              • joankb Re: zdjecia na bravissimo 10.07.08, 11:42
                Nie do kończ się zgadzam. Większymi wzrokowcami są mężczyźni i to do nich
                dostosowała się reklama. Kiedyś było tak, że płacił mężczyzna, to on "kupował"
                modelkę, nie to co na modelce.
                Kobiety trochę inaczej reagują - dla nas bardzo ważne są walory użytkowe. Tutaj,
                na Lobby to też widać - zamiast pytania "dlaczego nie wyglądam tak jak ta
                modelka"? zadajemy pytanie "dlaczego ta modelka nie wygląda tak jak ja?" - po to
                żebyśmy mogły ocenić CO kupujemy.
                • sheena777 Re: zdjecia na bravissimo 10.07.08, 11:52
                  osobiście zgadzam się z joankb, ja tez nie kupuję bielizny bo łudze
                  się, że po założeniu mnie w magiczny sposób wyszczupli jak fotoszop
                  modelkę.

                  na brastopie jest teraz taka ankieta, gdzie mozna wpisac co się nam
                  (klientkom) podoba a co nie. no i wysmarowałam epistołę, ze zdjęcia
                  modeli GG+ powinny być również zamieszczane na modelkach o
                  zbliżonych wymiarach, a także żeby z tyłu zdjęcia gaci pokazywali.
                  może też coś napiszecie od siebie, zawsze to kilka maili więcej w
                  tej sprawie.
                  • ja_joanna brastop - ankieta - gdzie? 10.07.08, 12:46
                    Hej sheena777,

                    gdzie można znaleźć tą ankietę? Jakoś nie mogę trafić.
                    • szelmiasta Re: brastop - ankieta - gdzie? 10.07.08, 12:59
                      Na samym dole strony, po lewej. Można wygrać komplet bielizny nawet :-).
                      • sheena777 mogę pomóc w wypełnieniu ankiety :) 10.07.08, 13:24
                        o, dzięki za odpowiedź :)

                        a jeśli ktoś chciałby wypełnić ankietę, a ma problem z językiem,
                        chetnie pomogę.
                • olivka_01 Re: zdjecia na bravissimo 10.07.08, 11:54
                  kiedyś też myślałam , że to z pewnością wina mężczyzn.. że to przez ich wymagania poddaje się kobiety takiemu retuszowi... Widziałam już retusze wielu kobiet i tych znanych i nieznanych --> wszystkie domagają się potężnego retuszu. Robiliśmy zdjęcia jednej pani , której nie poznałam po retuszu... Dosyć znana pani w środowisku modowym bliska 40tce, ze względu na styl życia wiek było widać . Na zdjęciach --> 20latka , nie dlatego, że grafik tak zadecydował, ale dlatego, że tak się awanturowała ... Takich przykładów mogłabym przytaczać setki. A photoshop jest już na więszkości komputerów moich moich znajomych koleżanek i to nie ode mnie :-(
                • pierwszalitera Re: zdjecia na bravissimo 10.07.08, 11:57
                  joankb napisała:

                  > Nie do kończ się zgadzam. Większymi wzrokowcami są mężczyźni i to do nich
                  > dostosowała się reklama. Kiedyś było tak, że płacił mężczyzna, to on "kupował"
                  > modelkę, nie to co na modelce.
                  > Kobiety trochę inaczej reagują - dla nas bardzo ważne są walory użytkowe. Tutaj
                  > ,
                  > na Lobby to też widać - zamiast pytania "dlaczego nie wyglądam tak jak ta
                  > modelka"? zadajemy pytanie "dlaczego ta modelka nie wygląda tak jak ja?" - po t
                  > o
                  > żebyśmy mogły ocenić CO kupujemy.

                  Nie do końca się zgodzę. :-) Kobiety wcale nie kierują się bardziej walorami użytkowymi niż mężczyźni. Też potrafimy spontanicznie się czymś zachwycić, zakochać w czymś na umór. Na pewno każda z nas już miała taką sytuację, że musiała coś koniecznie mieć i postawiła cały świat na głowie, by zdobyć jakiś zupełnie niepraktyczny towar. Do bielizny podchodzimy teraz faktycznie bardziej praktycznie, ale nie tylko. Czytając wątek o stanikowych marzeniach, doszłam do wniosku, że potrafiłybyśmy łatwo popełnić wzrokowo-zakupowe szaleństwo. ;-)
            • turzyca Sa dwie sprawy. 10.07.08, 11:47
              i nie nalezy ich mylic.

              Mozecie dostac informacje o tym, jaki rozmiar nosi modelka. Mozecie miec modelke
              noszaca 75H zamiast 65DD jak wiekszosc.
              W dobrych sklepach mozna dostac informacje, czy model powyzej ktorejs literki
              zmienia sie w pancernika. Mozna by wymoc podawanie informacji technicznych jak
              szerokosc ramiaczek, ilosc haftek w zapieciu i szerokosc zapiecia, wymiary fiszbiny.

              Ale nie mozna oczekiwac w przypadku nowych modeli, ze ktos powie, czy stanik ma
              standardowa miske czy normalna. To wymaga sprawdzenia przez iles klientek. To
              samo dotyczy rozciagliwosci materialu "zmeczeniowej" - czy po trzech miesiacach
              stanik sie trwale rozciagnie czy nie. Rozciagniecie stanika zalezy nie tylko od
              materialow, ale i od kroju. Itd itp - po prostu wiele informacji musi byc
              sprawdzonych w toku uzytkowania. Ale o reszte mozecie pisac - napisala juz
              ktoras maila do sklepu z prosba o podanie wymiarow okreslonego stanika? To skad
              oni maja wiedziec, ze klientkom sa potrzebne takie dane?
            • the_mariska Drastyczny fotoszop się sprzedaje? 10.07.08, 12:23
              Nie, po prostu nie uwierzę, że zdjęcie wyglądające tak
              brastop.co.uk/UploadedImages/krissline_tigra_bra_blackwhite.jpg może
              bardziej przyciągać wzrok klientek niż na przykład to:
              brastop.co.uk/UploadedImages/panache_kaleidascope_whitered_bandeau_top.jpg
              Już moja lalka Barbie z dzieciństwa miała w sobie więcej naturalnego uroku niż
              modelka KrisLine na tym zdjęciu. Jasne, modelka Panasza też ma wyrównaną
              kolorystycznie skórę, poprawiony światłocień, usunięte zmarszczki a mimo
              wszystko zdjęcie jest ładne i naturalne. To nie sztuka dorobić programem
              graficznym plastikową pomarańczową cerę, powiększyć piersi do niebotycznych
              rozmiarów i wyszczuplić brzuch. Sztuką jest tak zaaranżować zdjęcie,
              oświetlenie, rekwizyty itp., żeby efekt przypominał katalogowe zdjęcia Panache
              czy Masquerade. Chyba ze się mylę? ;)
              • pierwszalitera Re: Drastyczny fotoszop się sprzedaje? 10.07.08, 12:27
                Moim zdaniem masz rację. Ciekawa jestem jednak, która modelka by wygrała, gdyby zrobić taką reprezentatywną ankietę wśród kobiet. Ja już nie jestem taka przekonana, czy dobry smak zawsze zwycięża. ;-)
                • daslicht Re: Drastyczny fotoszop się sprzedaje? 10.07.08, 18:50
                  Spróbowałam :)

                  - która ci się bardziej podoba?
                  - ta blondyna
                  - żartujesz!
                  - nie
                  - a czemu?
                  - bo jest bardziej kobieca
                  - cooo?! przecież to sama tandetna obróbka na kompie! sam plastik!
                  - no i co?
                  - omatkojedynaaaa! (wznosi oczy do nieba)
                  • pierwszalitera Re: Drastyczny fotoszop się sprzedaje? 10.07.08, 20:40
                    daslicht napisała:

                    > Spróbowałam :)
                    >
                    > - która ci się bardziej podoba?
                    > - ta blondyna
                    > - żartujesz!
                    > - nie
                    > - a czemu?
                    > - bo jest bardziej kobieca
                    > - cooo?! przecież to sama tandetna obróbka na kompie! sam plastik!
                    > - no i co?
                    > - omatkojedynaaaa! (wznosi oczy do nieba)
                    >

                    Tego się właśnie obawiałam. :-/
              • olivka_01 Re: Drastyczny fotoszop się sprzedaje? 10.07.08, 12:45
                Zdecydowanie photoshop photoshopowi nierówny :) w na polskim rynku nie jest
                niewielu grafików z prawdziwego zdarzenia:) Większość zdjęć bielizny jest
                poprostu śmiesznych... Witamy w "gabinecie figur woskowych" :)
          • pierwszalitera Re: zdjecia na bravissimo 10.07.08, 11:48
            Jasne, że z każdej zrobi się na zdjęciach piękność. Zapominamy jednak o ważnej rzeczy, nie modelka się sprzedaje, a bielizna. Aby pięknie zaprezentować sprzedawany towar producent wkłada w stanik więc piękną dziewczynę i ewentualne usterki urody są fotoshopowane. Ona jest tylko przynętą. Nawet ciuchy XXL prezentowane są na babkach o dość umiarkowanych kształtach, by wyglądały na bardziej w kierunku panującego ideału. Zdjęcie ma zachęcać i wywołać spontaniczną potrzebę zakupu biustonosza, który magiczną siłą zrobi z nas też takie piękności. Albo prawie takie. ;-) My jesteśmy jednak bardziej uświadomione, nie oszukujemy się modelkami, tylko szukamy w zdjęciach wskazówek praktycznych. Jak leżą fiszbiny, jaka miseczka i obwód, jak wygląda rozmiar itp. Tego producenci nie biorą pod uwagę, bo wychodzą z założenia, że kierujemy się zupełnie innymi motywami decydując się na zakup bielizny. Ich sposób sprzedawania zawsze się sprawdzał i przynosił im pieniądze, więc nie zmieniają strategii. :-)
            • monika3411 Re: zdjecia na bravissimo 10.07.08, 11:56
              No właśnie dokładnie o to mi chodziło :-) Tylko trochę źle ubrałam w słowa to co
              myślałam :-)
              • pierwszalitera Re: zdjecia na bravissimo 10.07.08, 12:23
                Mnie przyszła do głowy jeszcze inna teoria dlaczego producentom może zależeć na tym, by nie podawać zbyt dokładnych informacji o towarze. Im więcej bowiem tych informacji, tym łatwiej nam zdecydować się na zakup, albo też wykluczyć towar. Na tym drugim sprzedawcom aż tak bardzo chyba nie zależy. Jeżeli jednak kierując się względami estetycznymi zamówimy stanik do spróbowania, bo może akurat będzie pasował, to działa często (według sprzedawców) inna reguła psychologiczna, zasada konsensu. Ta mówi, że ludzie starają się potwierdzać dla siebie raz podjęte decyzje, szczególnie gdy inwestowali w coś czas, pieniądz i energię. Skoro więc już coś kupiłyśmy, to nawet kiedy nie jest idealne, skłonne jesteśmy towar zostawić. Czasem nawet tylko dla świętego spokoju. Bo czyż nie mamy czasem głupiego uczucia przy kolejnym odsyłaniu? Czy w tym staniku chodzimy, czy nie, dla producenta nie gra roli, najważniejsze, że zapłaciłyśmy. ;-)
                • monika3411 Re: zdjecia na bravissimo 10.07.08, 12:38
                  O tak, ostatnio miałam tego przykład kiedy kupiłam córce rybaczki. Szew na pupie
                  normalnie się rozlazł pierwszego dnia noszenia :-( Na całe szczęście Babcia
                  wiedziała co z tym zrobić, bo ja to niekoniecznie :-(
                  No ale kupiłam, zapłaciłam... więc jest świetnie... a że więcej nic w tym
                  sklepie nie kupię? Przyjdą inne naiwne...
                  • turzyca Re: zdjecia na bravissimo 10.07.08, 15:33
                    A teraz pytanie klientki uswiadomionej: a czemu nie poszlac z paragonem do
                    sklepu i nie zlozylas reklamacji? Rozejscie sie szwu w pierwszym dniu
                    uzytkowania nie jest efektem nadmiernego czy niezgodnego z przeznaczeniem
                    uzywania. Przez dwa lata od zakupu masz dwa miesiace od momentu wystapienia wady
                    na zlozenie reklamacji.
                    • monika3411 Re: zdjecia na bravissimo 10.07.08, 19:48
                      Po pierwsze primo - posiałam gdzieś paragon (cała ja...)
                      Po drugie primo - kupowałam je w innym mieście i było mi trochę nie
                      po drodze
                      Po trzecie primo - może to przejaw głupoty, albo nie wiem czego tam
                      jeszcze, ale nienawidzę się szarpać i cenię sobie święty spokój, a w
                      takich sytuacjach reaguję bardzo nerwowo (strasznie mnie to stresuje
                      w sensie :-( )...
                      • turzyca Re: zdjecia na bravissimo 10.07.08, 20:11
                        to ja sie ustosunkuje do trzeciego - nie ma czym sie stresowac, bo zazwyczaj
                        sprawa jest zupelnie bezstresowa, malo kto robi problemy. Wiem, bo reklamowalam
                        juz sporo rzeczy. I na poczatku tez sie straaaasznie denerwowalam, ale teraz
                        wiem, ze nie ma sie czym przejmowac, bardzo czesto obsluga sklepu jest wrecz
                        zatroskana faktem, ze trafil Ci sie bubel. A moim zdaniem warto - bo dlaczego ja
                        masz placic za naprawe (czy to faktycznie czy po prostu wlasnym czasem), jesli
                        to producent nawalil?

                        no i wiesz jak sie wprawisz na portkach corki, to potem przy lodowce albo pralce
                        bedziesz juz miala wszystko obcykane. :)
                        • monika3411 Re: zdjecia na bravissimo 10.07.08, 20:21
                          turzyca napisała:

                          > no i wiesz jak sie wprawisz na portkach corki, to potem przy
                          lodowce albo pralc
                          > e
                          > bedziesz juz miala wszystko obcykane. :)

                          Albo - odpukać - przy stanikach... ;-)))
    • iv-o Re: zdjęcia modelek, ich wymiary i model 10.07.08, 12:08
      Producent umieszcza informacje niezbędne przy danym artykule, by przedstawić
      towar w stanie faktycznym i obiektywnym. My oczekujemy rad jak od sprzedawcy,
      jego oceny, że będzie leżał lepiej, lub gorzej, bo ... wynikających też z jego
      doświadczeń z pracy z tym towarem. Kupując jednak przez internet takich rad nie
      usłyszymy, więc dzięki wielkie za info tu na forum.
    • kasica_k Informacja dla kupującego 10.07.08, 15:44
      Abstrahując od względów estetycznych (retuszowanie zdjęć modelek, ich wymiary
      tudzież inne walory), zwykła uczciwość powinna nakazywać, by potencjalny klient
      e-sklepu był dokładnie informowany o cechach towaru. Za niedopuszczalną uważam
      sytuację, gdy wyjmujemy z paczki zupełnie inny biustonosz, niż widziałyśmy na
      zdjęciu i zauważamy w nim cechy, których brak w opisie (np. na zdjęciu miseczki
      są przejrzyste, w opisie nie ma o tym ani słowa, a stanik okazuje się podszyty
      nieprzejrzystą tkaniną).

      Nie znam się (na razie) zbyt dobrze na przepisach dotyczących elektronicznego
      handlu, ale jeśli LB stanie się stowarzyszeniem konsumenckim, co prawdopodobnie
      w końcu nastąpi - uważam, że powinnyśmy się takiej elementarnej informacji
      domagać. Nikt nie powinien być zmuszany do kupowania kota w worku, a przy
      wymianie towaru, który był niezgodny z opisem, tracimy nasz czas i pieniądze.
      • pierwszalitera Re: Informacja dla kupującego 10.07.08, 17:07
        To zależy moim zdaniem od jakości internetowego sklepu. Spotkałam się bowiem z tym, że różni sprzedawcy używają czasem tych samych firmowych zdjęć, ale niektórzy zadają sobie więcej trudu w opisie towaru. Nie mam na myśli to poetycznych zachwalań typu "romantyczne, zwiewne cudo" itp., tylko praktyczne rzeczy dotyczące na przykład składu materiału, dodatkowych uszytwnień, zapięć itp. Niektórzy piszą też elastyczny tiul, albo coś w tym rodzaju i to też spora informacja o jakości miseczki. Albo, że ramiączka od rozmiaru X stają się grubsze, albo inne. Niestety w wielu sklepach kupuje się zupełnie w ciemno, mając do dyspozycji tylko fotkę. Jeden sprzedawca, to powiedział mi nawet przez telefon, że internetowe zakupy, to robi się, gdy się już dobrze zna swój rozmiar i wie jak wygląda towar. :-/ Na całe szczęście nie muszę tam więcej kupować. :-)
Inne wątki na temat:
Pełna wersja