zwężenie obwodu - konkretne pytanie

10.07.08, 22:14
Przy 73/94 noszę 70F. Marzy mi się miękki half cup z prawdziwego zdarzenia i
wpadłam na chyba genialny pomysł, aby zakupić Millie 34DD, dzięki czemu
osiągnę "swoją" wielkość miski i oddać w dobre, krawieckie ręce do zwężenia z
34 na 32.
Ze względu na to, że z krawieckich wyczynów to u mnie największym jest
przyszycie guzika, to proszę o podpowiedź, czy takie przedsięwzięcie może się
udać? Wiem, że dziewczyny zwężają obwody, ale czy "aż" o jeden rozmiar, czy to
się udaje tylko w zakresie 1-2 cm?
    • kk345 Re: zwężenie obwodu - konkretne pytanie 10.07.08, 22:20
      Ja byłabym ostrożna, przy zwężonym mocno obwodzie mogą zdeformować Ci się miski
      i rozjechać fiszbiny
      • bluebebe Re: zwężenie obwodu - konkretne pytanie 10.07.08, 22:28
        yyy. tak jak pisałam nie znam się na krawiectwie, nawet lekkim:) ale jeśli
        byłoby to zwężenie przy zapięciu? Miski i fiszbiny byłyby wtedy nie ruszone.
        • kk345 Re: zwężenie obwodu - konkretne pytanie 10.07.08, 22:34
          głowy nie dam, ale na logikę, przy większym, niż przewidziany przez producenta
          naciągnięciu obwodu, miski mogą się rozpłaszczyć...
          • turzyca Re: zwężenie obwodu - konkretne pytanie 11.07.08, 09:38
            Na pewno funckjonuje ta zasada. I jeszcze do tego ramiaczka sie ukladaja w
            literke V. Mozna zaczac od podszycia obwodu gumka (patrz watek przerobkowy),
            podszycia nie naruszaja az tak geometrii stanika.
          • sheena777 czy ja myślę nielogicznie?? 13.07.08, 17:08
            kk345 napisała:

            > głowy nie dam, ale na logikę, przy większym, niż przewidziany
            przez producenta
            > naciągnięciu obwodu, miski mogą się rozpłaszczyć...

            no właśnie, czyli przy zbyt dużym naciągnięciu oryginalnego obwodu
            fiszbiny moga się rozjechać. ale wyjasnijcie mi please
            łopatologicznie, jak to jest możliwe przy zwężeniu obwodu??? skoro
            mam pod biustem 69cm i zwężę stanik 70-tkę o 5cm, to przecież nie
            będzie on naciągnięty bardziej niż przewiduje producent.

            na chłopski rozum, przy załozeniu stanika z obwodem 60 na wymiar pod
            biustem w okolicy 75, powoduje większe rozciagnięcie, niż gdybym
            zwęziła o 5cm wspomnianą wyżej 70-tke.

            dlaczego więc zalecane jest zaniżanie obwodu nawet o 15cm, a
            zwięzenie o 5cm już miałoby powodować deformacje fiszbin?? bo dla
            mnie to jest kompletnie nielogiczne.
            • sheena777 jeszcze raz ponawiam pytanie o skracanie obwodów 30.07.08, 11:11
              może któraś z was skracała i moze się podzielić wrażeniami? bo tak
              jak pisałam w poprzednim poście, nadal uwazam że założenie 60-tki na
              około 75 pod biustem bardziej zniekształci miski niż skrócenie 70-
              tki o 5-7cm przy rozmiarze pod boustem 69cm.

              piszę o tym, bo choruję na maskaradkę, dzięki uprzejmości limonki
              zmierzyłam regency 32G i miska była idealna, jakby z mojej piersi
              odlana:) ale oczywiscie "pod" za szeroko. a powyzej G juz nie ma
              tych cudeniek. poza tym na podstawie własnych obserwacji stwierdzam,
              że miska w 28HH wcale nie jest taka sam jak w 30GG, chociaż
              teoretycznie powinna być identyczna. niestety GG+ mają szeroooookie
              fiszbiny (nawet przy małych obwodach) i michy są bardziej zabudowane
              i głębsze. i źle się układają.

              osobiście wolę lekko bułkujące 30G niż teoretycznie "lepsze" 30GG
              czy 28HH :( i poważnie rozważam kupowanie 32G z małomiseczkowców i
              skracanie obwodu.

              z przykrością stwierdzam ,że jestem na granicy G/GG i ta granica to
              dla mojego biustu przepaść. nie rozumiem dlaczego GGplusy mają az
              tak szeroki rozstaw fiszbin i im wyższa literka tym szerzej niestety:
              (
              • ha.n.k.a Re: jeszcze raz ponawiam pytanie o skracanie obwo 12.08.08, 10:05
                Codo skracania obwodu - osobiście nie skracałam, ale odkupiłam już skróconą
                fantasie elle (z 30 na 28). Nie mam zastrzeżeń, oprócz tego, że po tygodniu
                była za mała - ale to już kwestia mojego biustu, a nie stanika ;). Gdybym nie
                wiedziała o zwężeniu, nawet bym nie zauważyła. Jedyne, co mogę podejrzewać, to
                nieco spłycone miski (30e - za małe)i nieco bardziej rozciągnięte fiszbiny - ale
                to ostatnie akurat mi pasowało, i tak były na granicy zbyt małego rozstawu.
                Generalnie wszystko ok, choć podejrzewam, że samo skrócenie też nie było jakieś
                spektakularnie duże.
    • adomix Re: zwężenie obwodu - konkretne pytanie 10.07.08, 22:39
      Nie rozumiem dlaczego nie chcesz kupić Millie w swoim rozmiarze
      70F.Po co kupować zbyt luźny stanik i go zwężać?
      Ja,przy wymiarach 75/95-96,noszę 30FF (65FF).Ty,mając nieco mniejsze
      wymiary,i tak nosisz lużniejsze staniki.Po co kupować jeszcze
      lużniejszy???
      • bluebebe Re: zwężenie obwodu - konkretne pytanie 11.07.08, 08:52
        Adomix, Millie występuje w 70F jako balkonetka, a w miskach do DD występuje jako
        half cup. Jeśli więc kupię większy obwód i odpowiadającą mu miskę to mam half
        cupa:)
    • abate Re: zwężenie obwodu - konkretne pytanie 10.07.08, 22:47
      Zwęziłam już kilka biustonoszy i jestem bardzo zadowolona z efektu.
      Moje wymiary to 74/101,5 więc tabelkowo 65H. Najszerszy biustonosz
      jaki zwężałam to Freya Margo 85E. Wyszło znakomicie :)
      _ _ _
      Ciało me wklęte w korowód istnienia
      zna ruchy dziwne i znieruchomienia (B.Leśmian)
    • pierwszalitera Re: zwężenie obwodu - konkretne pytanie 10.07.08, 23:00
      Nie wiem dlaczego, ale u mnie funkcjonuje zasada, że half cup potrzebuję o miseczkę mniejszą niż balkonik. To brzmi może idiotycznie, ale zamiast zwężać, zmierz najpierw może mniejszą miseczkę w twoim obwodzie, jeżeli jest dostępna. Half cupy są często gdzieś do DD-E. A nóż widelec będzie akurat. Przez ten inny, bardziej wycięty fason jakoś inaczej się to na biuście układa. Przynajmniej na moim.
      • bluebebe Re: zwężenie obwodu - konkretne pytanie 11.07.08, 09:36
        Nie ma niestety dostępnej. W Millie half są tylko do DD. Ja noszę 70F więc przy
        75 wskakuję właśnie w miskę DD.
        I mnie korci:)
    • magdalaena1977 Re: zwężenie obwodu - konkretne pytanie 11.07.08, 11:36
      bluebebe napisała:
      > Przy 73/94 noszę 70F.
      70F (na 96,5 cm w biuście) brytyjskie czy 70F polskie (na 93 cm w biuście) ?
      I dlaczego obwody tylko 70 ? nie są za luźne ? czy mierzyłaś 65 ?

      Bo z brytyjczyków to Twoimi rozmiarami powinny być 32(70)E albo 30 (65) FF.
      • bluebebe Re: zwężenie obwodu - konkretne pytanie 11.07.08, 11:54
        70F brytyjskie:)
        taką mam Polyannę karmelową, która jest uznawana za "wzór tabelkowy". Noszę na
        najluźniejszej. 65 miałam, ale nie mogłam oddychać.
        Rio też mam 70 (ale miskę E)

        Pozostałe, które mi się przewinęły przez ręce: Arabella, Myrtle, Ines, Harmony,
        Masquerade Aragon, Polka, Frilly Louise, Gossard SatinSuperboost i nie pamiętam
        co jeszcze lepiej pasowały mi obwody 65.
    • sheena777 gdzie mozna profesjonalnie zwezić obwód? 13.07.08, 17:10
      bo ja jestem totalny antytalent do szycia, więc może poradzicie
      gdzie mozna znaleźć fachowca? interesuje mnie lublin lub wawa.
    • bez.papryki Re: zwężenie obwodu - konkretne pytanie 13.07.08, 17:57
      Coś mi tu tylko nie gra z przeliczaniem misek.
      Zakładając, że rozmiar 32F jest ok, chcemy ten sam model tylko z większym obwodem, czyli miski o 2 literki w dół -> wychodzi 34DD.
      Ale jeśli mam zamiar go zwęzić, to celowałabym w większą miskę. Bo ten 34DD (na obwód "w") byłby dobry bez zwężania. A zwężanie obwodu powoduje też chyba, że maksymalny odwód "zewnętrzny" stanika się zmienia.
    • anna-pia Re: zwężenie obwodu - konkretne pytanie 31.07.08, 22:36
      Nie zwężaj (czy nie dawaj do zwężania), tylko podszyj obwód czymś mniej
      rozciągliwym (poszukaj przyszpilonego wątku "robótki ręczne) - nie deformujesz
      stanika, tylko zmieniasz obwód na scisły. Uściśliłam ;) sobie top Bravissimo i
      jest OK.
      • sheena777 zapytam po raz trzeci 12.08.08, 09:08
        anno, a możesz mi logicznie wytłumaczyć dlaczego domowe podszycie
        jest lepsze od skrócenia u gorseciarki? bo ja jeden podszyłam i
        pomijając względy estetyczne, jest to po prostu mega-niewygodne.
        nigdy nie miałam stanika zbyt ciasnego, nawet obwód 60 nosiłam cały
        dzień bez problemu, natomiast ten podszyty juz po 2-3 godzinach mam
        ochotę wywalić do kosza.

        proszę wyjasnijcie mi, dlaczego tak stanowczo sprzeciwiacie się
        skracaniu obwodów? i powiedzcie jeszcze co ma zrobić dziewczyna,
        która chce kupić maskaradkę (np.regency) i ma wymiary 70/98??
        • dziwna_dziewczyna Re: zapytam po raz trzeci 12.08.08, 11:18
          Ale to już było wyjaśniane kilkukrotnie. Kiedy zwężasz, przeszywasz najczęściej zapięcie, ewentualnie wycinasz materiał z boku. Przez to, po ubraniu stanika miska staje się bardziej płaska i zamiast wypchnięci biustu do przodu jest on rozpłaszczony. A kiedy podszywasz obwód nie ma ubytków materiału, tylko stanik pozostaje w swojej pierwotnej formie. Może podszyłaś zbyt ciasno, albo na całej długości obwodu nie biorąc poprawki na to że potrzebujesz jeszcze zaczerpnąć oddech?
          • ananke666 Chyba niekoniecznie 12.08.08, 13:42
            > Ale to już było wyjaśniane kilkukrotnie. Kiedy zwężasz, przeszywasz najczęściej
            > zapięcie, ewentualnie wycinasz materiał z boku. Przez to, po ubraniu stanika m
            > iska staje się bardziej płaska i zamiast wypchnięci biustu do przodu jest on ro
            > zpłaszczony.

            A co ma piernik do wiatraka? Miska rozpłaszcza się, kiedy obwód jest zbyt naciągnięty. W tym przypadku skrócony obwód nie będzie przecież naciągnięty zbyt mocno, tylko dopasowany do węższej klatki piersiowej, czyli de facto naciąg materiału zostanie ten sam. Z jakiej paki miałoby się coś rozpłaszczać.
            • kantaberka Re: Chyba niekoniecznie 12.08.08, 13:59
              Może niekoniecznie tak...

              Popatrzmy na rozmiar 80E i 70G. W obydwu miseczkach mieści sie pierś o
              identycznej objętości, ale są przecież różnice: podstawa piersi jest węższa w
              przypadku 70G (można rozumieć jako odległość między końcami jednej fiszbiny), a
              zarazem jest większa głębokość miski.

              Stąd - gdy stanik 80E zwęzimy sobie do 70G, to mamy miskę bardziej płytką, ale
              rozsmarowaną dużo głębiej pod pachami. Objętość piersi mieszcząca się w taką
              miseczkę jest identyczna, ale kształt zupełnie inny. Pierś zostaje wypłaszczona
              do większej podstawy piersi.
              • kantaberka Re: Chyba niekoniecznie 12.08.08, 14:01
                Errata ;) do ostatniego zdania:

                "Pierś zostaje wypłaszczona do większej podstawy miseczki.

                • ananke666 Re: Chyba niekoniecznie 12.08.08, 20:06
                  Dalej twierdzę, że niekoniecznie. Dziewczyna ma 73 pod biustem, nosi 70, 75 jest tylko nieznacznie za szerokie. Można fachowo nieco ująć, a można próbować podszyć, jak radzi Anna-pia. Weźcie pod uwagę, że to jest half-cup, z natury swojej dość skąpy, fiszbin i tak nie będzie miał specjalnie szerokich. Przy lekkim ujęciu, rzędu kilku cm nic się nie będzie rozjeżdżało, bo te miseczki są dość podobne. To nie taka sytuacja, kiedy skracamy obwód diametralnie o 10 lub więcej cm, przeznaczony na kompletnie różne klatki piersiowe.
                  Te dwa rozmiary są sąsiadujące, a zatem dość podobne. Wiele z nas nosi sąsiadujące rozmiary, ja, żeby daleko nie szukać - 70E, 70F, dużomiskowy 65F, 65FF i akurat zauważam, że 65FF ma fiszbiny szersze niż 70E.
                  Gdyby chciała zwężać z 80 czy 85, operacja nie miałaby sensu, a tak - można spróbować. Najlepiej oczywiście, żeby zrobił to fachowiec, ujmując nadmiar materiału w dwóch miejscach, wtedy się nic nie zdeformuje.
                • sheena777 Re: Chyba niekoniecznie 13.08.08, 11:38
                  kantaberka napisała:

                  > Errata ;) do ostatniego zdania:
                  >
                  > "Pierś zostaje wypłaszczona do większej podstawy miseczki.
                  >

                  ale ja własnie dlatego chce zwezic 70G, bo podstawa miseczki w tym
                  rozmiarze jest dla moich piersi idealna. w 65GG miska jest zbyt
                  mała, a w 65HH fiszbiny sa za szerokie i owa podstawa zbyt duża.
                  • kantaberka Re: Chyba niekoniecznie 13.08.08, 13:37
                    > ale ja własnie dlatego chce zwezic 70G, bo podstawa miseczki w tym
                    > rozmiarze jest dla moich piersi idealna. w 65GG miska jest zbyt
                    > mała, a w 65HH fiszbiny sa za szerokie i owa podstawa zbyt duża.

                    Widzisz, jest kwestia taka. Skoro mówisz, że miseczka z 65GG jest na Ciebie za
                    mała, a chcesz zwężać 70G, bo podstawa piersi wydaje się być idealna... Coś mi
                    tu śmierdzi. Albo szukasz zbyt doskonałego ideału (bo przecież zmiana miseczki
                    jest o cal, czyli 2,5cm w obwodzie biustu - a te obie miski powinny być bardzo
                    porównywalne), albo nie przymierzyłaś dokładnie tego 70G.

                    Bo sprawa jest taka. Jeśli spróbujesz nałożyć na siebie stanik 70G i pociągniesz
                    go z tyłu, tak, by uzyskać mniejszy obwód - nie wyda Ci się, że ta miska jednak
                    trochę bułkuje? Bo podstawa piersi podstawą, ale skoro te 70G jest "za luźne" w
                    obwodzie, to musisz stanik dobrze naciągnąć, żeby sobie wstępnie sprawdzić, czy
                    ta miska będzie faktycznie dla Ciebie dobra. Przy luźniejszym obwodzie naprawdę
                    nie widać drobnych niedociągnięć. Bo skoro miska z 65GG jest za mała, to jakoś
                    niespecjalnie mi się widzi, żeby miska z 70G była idealna - w kwestii wielkości,
                    nie samego kształtu fiszbiny... A może po prostu powinnaś szukać w innej firmie?
                    Może te fiszbiny Ci nie leżą? Jest jeszcze wyjście, że masz któryś z tych
                    staników wyjątkowo duży/mały w misce, ale tego bym nie obstawiała...
                    • the_mariska Re: Chyba niekoniecznie 13.08.08, 14:01
                      Przede wszystkim, 65GG jest szyte na 99 centymetrów w biuście, 70G szyją na
                      101,5 centymetra. 70G ma jak najbardziej prawo pasować miseczkowo, gdy 65GG jest
                      za małe. Mam dokładnie taką samą sytuację, tylko że o oczko mniej - modele,
                      które są na mnie za małe w 65G pasują miseczkowo w 70FF. Co w tym niezwykłego?
                      • kantaberka Re: Chyba niekoniecznie 13.08.08, 21:08
                        > Przede wszystkim, 65GG jest szyte na 99 centymetrów w biuście, 70G
                        > szyją na 101,5 centymetra. 70G ma jak najbardziej prawo pasować
                        > miseczkowo, gdy 65GG jest za małe. Mam dokładnie taką samą
                        > sytuację, tylko że o oczko mniej - modele, które są na mnie za małe
                        > w 65G pasują miseczkowo w 70FF. Co w tym niezwykłego?

                        Mówiąc szczerze, żadnym argumentem jest porównywanie obwodów w biuście. Wiadomo,
                        że jeśli jest większy obwód "pod", to i "w" będzie większy. A że nie jest
                        większy o tyle samo co ten "pod", to jest jasne i logiczne z samej matematyki...

                        Bardziej mnie przekonuje Twój własny przykład. :) Tyle że w tym momencie w łeb
                        poszły "zasady", że można sobie zawsze zmniejszyć obwód o 5 cm przy jednoczesnym
                        zwiększeniu miseczki o "oczko", uzyskując w dużym przybliżeniu taką samą miskę...

                        • evolet Re: Chyba niekoniecznie 13.08.08, 21:35
                          to ja już nic z tych zasad nie rozumiem, jak już przeliczałam obwód o jeden
                          poziom, to miseczki o dwa... :/
          • sheena777 Re: zapytam po raz trzeci 13.08.08, 11:34
            dziwna_dziewczyna napisała:

            > Ale to już było wyjaśniane kilkukrotnie. Kiedy zwężasz,
            przeszywasz najczęściej
            > zapięcie, ewentualnie wycinasz materiał z boku. Przez to, po
            ubraniu stanika m
            > iska staje się bardziej płaska i zamiast wypchnięci biustu do
            przodu jest on rozpłaszczony.

            Ale dlaczego miałby być rozpłaszczony???? przecież zwezam bo mój
            obwód pod biustem jest węższy od obwodu stanika. to co miałoby
            powodować rozpłaszczenie?

            jeszcze raz napisze to co wyzej: załozenie stanika z obwodem 60 na
            wymiar pod biustem w okolicy 73-75, powoduje maksymalne
            rozciagnięcie obwodu i ewentualne rozjechanie fiszbin (czyli
            spłaszczenie misek) gdy obwód juz nie ma z czego się bardziej
            rozciągnąć. A gdybym zwęziła o 5cm 70-tke i zalożyła ją na obwód
            69cm, to ten materiał który pozostał roziągnie się tylko o 5cm.
            dlaczego więc zalecane jest zaniżanie obwodu nawet o 15cm, a
            zwięzenie o 5cm już miałoby powodować deformacje fiszbin?? bo dla
            mnie to jest kompletnie nielogiczne.

            A kiedy podszywasz obwód nie ma ubytków materiału, tylko stanik po
            > zostaje w swojej pierwotnej formie. Może podszyłaś zbyt ciasno,
            albo na całej d
            > ługości obwodu nie biorąc poprawki na to że potrzebujesz jeszcze
            zaczerpnąć odd
            > ech?

            a jeśli podszywam materiałem nierozciągliwym, to obwód nie ma szans
            się naciągnąc, wiec biorac to na logike rozjeżdzają się wtedy
            fiszbiny, no tak czy nie?
            • dziwna_dziewczyna Re: zapytam po raz trzeci 13.08.08, 16:42
              Widocznie inne logiki mamy ;)
              Ja myślałam konkretnie na swoim przykładzie, kiedy założe stanik i odciągnę maksymalnie do tyłu symulując wycięcie materiału, mam czteropierść, a jak z braku chęci podszywania i li tylko ekperymentalnie podpiełam go agrafkami w kilku miejscach, bul nie mam, obwód za to trzyma.
              Myślę że gdybym go podszyła na stałe żadne rozciąganie fiszbin itd miejsca by nie miało. Ale mówiąc o podszywaniu, chodzi mi o to że jak mam 61 cm pod to tasiemka siłą rzeczy musi być dłuższa, bo jak podszyje na 61 to faktycznie fiszbiny się rozciągną bo nie będzie mogło co innego.
              • the_mariska Re: zapytam po raz trzeci 13.08.08, 17:02
                W przypadku Panache odradzałabym mimo wszystko nawet podszywanie, oni mają
                naprawdę paskudnie rozciągliwe te fiszbiny. Bo inaczej efekt podszycia może
                wyglądać tak: stanikomania.blox.pl/2008/08/Rozmiar-to-nie-wszystko.html
                (Stanik został podszyty elastyczną gumką, nie tasiemką, i spokojnie naciąga się
                w rękach od 58 do 77 cm, więc to nie kwestia zbyt ciasnego obwodu, tylko
                elastycznego szajsu zamiast porządnych, sztywnych drutów.

                Jedynym rozsądnym sposobem na uściślenie Panaszów jest podszycie obwodu metodą
                Kociątka, albo podszycie obwodu z jednoczesną wymianą fiszbin na sztywniejsze.
                Zabawy w kowala (autorstwa Kociątka również) też próbowałam, ale pod wpływem
                ciasnego obwodu fiszbina wracała do rozciągniętego kształtu.
        • kociatko_biusciaste Re: zapytam po raz trzeci - SHEENA777 12.08.08, 16:38
          Ja może sie nie znam, ale wydaje mi się, że masz rację. Wydaje mi się, że zarówno skrócenie obwodu jak i podszycie go może spowodować rozjechanie misek (w zależności od elastyczności fiszbin), bo w obu przypadkach osiągamy to, że jest mniej obwodu w staniku, że sie tak wyrażę;)
          Zobacz tutaj:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=76158462&a=83113538 .
    • kantaberka W drugą stronę - kupowanie za ciasnego obwodu 12.08.08, 14:16
      Ok, bo pytanie o to przejawiało sie kilka razy wcześniej.

      Kupując mniejszy obwód, ale z odpowiednio większą, przeliczoną miską, kupujemy
      tak naprawę stanik o miseczce mieszczącej pierś o tej samej objętości, ale z
      mniejszą podstawą piersi i większą głębokością. Taki stanik "wyciąga" biust do
      przodu, zmniejszając ich rozłożenie bokami. Co daje wizualnie właśnie efekt
      "mniejszych" piersi - patrząc od przodu.

      Stąd - kupowanie mniejszego obwodu znacząco wydłuża czas użytkowania takiego
      stanika (obwód sie dłużej będzie wyciągał, zanim stanie się "zbyt" luźny), ale i
      daje efekt "mniejszej" wizualnie piersi. Co zresztą wiele kobiet bierze również
      za plus.
      • sheena777 Re: W drugą stronę - kupowanie za ciasnego obwodu 13.08.08, 11:43
        kantaberka napisała:

        > Kupując mniejszy obwód, ale z odpowiednio większą, przeliczoną
        miską, kupujemy
        > tak naprawę stanik o miseczce mieszczącej pierś o tej samej
        objętości, ale z
        > mniejszą podstawą piersi i większą głębokością. Taki
        stanik "wyciąga" biust do
        > przodu, zmniejszając ich rozłożenie bokami. Co daje wizualnie
        właśnie efekt
        > "mniejszych" piersi - patrząc od przodu.

        nie zgadzam się, mierzyłam emilkę curvy kate w rozmiarze 30GG i
        fiszbiny były ok, ale miska odrobinkę zbyt płytka. natomiast ten sam
        model w rozmiarze 28HH miał podstawę o wieeele szerszą i fiszbiny mi
        się krzyżowały na mostku i kończyły na plecach, wiec piersi były
        własnie rozpłaszcone z przodu i popchniete w strone pleców, bo zbyt
        szerokie fiszbiny na to pozwoliły :(
        • kantaberka Re: W drugą stronę - kupowanie za ciasnego obwodu 13.08.08, 12:54
          > nie zgadzam się, mierzyłam emilkę curvy kate w rozmiarze 30GG i
          > fiszbiny były ok, ale miska odrobinkę zbyt płytka. natomiast ten sam
          > model w rozmiarze 28HH miał podstawę o wieeele szerszą i fiszbiny mi
          > się krzyżowały na mostku i kończyły na plecach

          Ale Ty cały czas nie porównujesz równoważnych misek.

          Przecież porównujesz obwody 30 i 28. Jeśli masz stanik 30GG, to "zamiana", o
          jakiej ja mówię, odnosi się do stanika 28H. Stanik, o którym mówisz, ma o
          "oczko" większą miskę, 28HH, dlatego i fiszbiny są większe. A że fiszbiny w tym
          staniku nie leżały dobrze, to wina tylko i wyłącznie tego, że ta miska jest za
          duża. Tak moim zdaniem.
          • sheena777 Re: W drugą stronę - kupowanie za ciasnego obwodu 13.08.08, 23:04
            kantaberka napisała:

            > Ale Ty cały czas nie porównujesz równoważnych misek.

            no jak to??? prosze, zajrzyj do tabeli rozmiarów:
            stanikomania.pl/pliki/tabela_rozmiarow.html
            rozmiar 30GG na 99cm w biuscie
            rozmiar 28HH na 99cm w biuscie
            skoro to nie jest równoważne, to jakie wg ciebie są
            zatem "równowazne" miski?
            przeciez odkąd zaczęłam czytac forum, pierwsza rzeczą, którą się
            nauczyłam, to że przy węższym o rozmiar obwodzie, przeliczamy miskę
            w górę o 2 rozmiary.
            no tak, czy nie? bo już mi się zaczyna wszystko mieszać.


            > Przecież porównujesz obwody 30 i 28. Jeśli masz stanik 30GG,
            to "zamiana", o
            > jakiej ja mówię, odnosi się do stanika 28H. Stanik, o którym
            mówisz, ma o
            > "oczko" większą miskę, 28HH, dlatego i fiszbiny są większe. A że
            fiszbiny w tym
            > staniku nie leżały dobrze, to wina tylko i wyłącznie tego, że ta
            miska jest za
            > duża. Tak moim zdaniem.

            tabelkowo 28H jest na 96,5cm w biuscie. 30GG, jak pisałam wyzej jest
            na 99cm w biuscie. ja mam 98cm wiec nie mam szans zmiescic się w 28H.
            • kantaberka Przemyślałam... 14.08.08, 01:35
              Widocznie ja czegoś nie rozumiem i tutaj robię sztuczne zamieszanie. Jeśli tak,
              to przepraszam. Ale jeśli możecie - wytłumaczcie mi jedną rzecz.

              Taka sprawa. Weźmy przykład - mam 76cm pod biustem. Zakładając nierozciągliwość
              obwodu - szukałabym stanika na 75. Ale wiem, że nie ma sensu kupować takiego
              stanika, bo zaraz mi się rozciągnie. Szukam w 70-tkach. Czy mam szukać przy
              takim obwodzie "pod" stanika dokładnie na mój obwód w biuście? Bo przecież ja
              się nie "zwężam" do tych 70cm "pod", nakładając stanik. Gdy nakładam ten stanik,
              jego obwód "wzrasta" do moich wymiarów - czyli tutaj - obwód "rozciąga się" do
              76cm.

              Idziemy dalej tym tokiem myślenia - wiemy, że obwód w biuście jest niejako
              zawieszony, skorelowany z obwodem "pod" biustem. Bo przecież biust jest
              zawieszony na korpusie. Stanik który ja chcę kupić, jest skonstruowany na osobę
              mającą pod biustem 70cm, czyli o drobniejszym, węższym korpusie nić ja. I na
              taką osobę w tym staniku obwód w biuście wynosi tyle, ile wynosi z tabeli. Na
              mnie będzie odrobinę większy - bo mam przecież większy korpus, obwód "w" biuście
              to nie sama "wielkość" piersi, ale i wymiar wliczając plecy, czyli "korpus +
              piersi".

              Obwód "w biuście", jaki odpowiadałby takiemu stanikowi, zwiększy się
              nieznacznie, jakiś centymetr - półtora - może dwa, ale się zwiększy. I nie
              wchodzę tu w miski. Wchodzę w to, co się naciąga w takim staniku. Bo przez
              większy korpus niż "modelowy", rozpatrywany dla danego stanika, deformuję stanik.

              I teraz przechodzimy do części właściwej.

              > mierzyłam emilkę curvy kate w rozmiarze 30GG i fiszbiny były ok,
              > ale miska odrobinkę zbyt płytka. natomiast ten sam model w
              > rozmiarze 28HH miał podstawę o wieeele szerszą i fiszbiny mi się
              > krzyżowały na mostku i kończyły na plecach

              Sama powiedziałaś, że te dwa staniki - 30GG i 28HH są na ten sam obwód w biuście
              - 99cm. Ale w przypadku 28HH, porównując Twój korpus do korpusu osoby, na którą
              ten stanik był szyty, Ty wymuszasz - przez Twój większy obwód pod biustem -
              docelowy obwód w biuście odrobinę większy. O ten centymetr-półtorej. Czyli Ten
              stanik w momencie nakładania go przez Ciebie, się deformuje - tak, jakby "pi
              razy oko" miał odpowiadać osobie o 100cm w biuście. Może dlatego ten stanik na
              Tobie "nie leży" - tym bardziej, że Ty w biuście masz 98cm... I - jeśli jest w
              tym co piszę trochę racji - lepszy efekt osiągnęłabyś, nakładając stanik 28H. O
              to mi chodziło.

              I o to mi chodzi, z uporem maniaka trzymając się przeświadczenia, że nie zawsze
              trzeba zwiększać miseczkę o dwa oczka, gdy zmniejsza się obwód stanika "pod
              biustem" o pięć centymetrów.

              Bo centymetr-półtorej deformacjo stanika w obwodzie "w biuście" to nie jest
              wiele, miseczka w angielskiej numeracji zwiększa się o oczko co 2,5cm... Ale
              jeśli ktoś się łapie na określoną miskę w dolnej granicy wymiarów, jakie ona
              "łapie", to niekoniecznie musi zmienić tę miskę o dwa oczka przy przejściu do
              ciaśniejszego obwodu. Bo w wielu przypadkach jedno "oczko" w zupełności powinno
              starczyć...

              To są takie moje luźne przemyślenia. I jasne, mogę nie mieć racji, ale inaczej
              mi się to "nie składa". Będę wdzięczna za wszystkie komentarze. :)
              • evolet Re: Przemyślałam... 14.08.08, 12:02
                kantaberka napisała:
                "(...) Sama powiedziałaś, że te dwa staniki - 30GG i 28HH są na ten sam obwód w
                biuście - 99cm. Ale w przypadku 28HH, porównując Twój korpus do korpusu osoby,
                na którą ten stanik był szyty, Ty wymuszasz - przez Twój większy obwód pod
                biustem - docelowy obwód w biuście odrobinę większy. O ten centymetr-półtorej.
                Czyli Ten stanik w momencie nakładania go przez Ciebie, się deformuje - tak,
                jakby "pi razy oko" miał odpowiadać osobie o 100cm w biuście.(...)"

                Jak na mój mały rozumek - nawet gdzieś był wątek na ten temat, chyba na małym
                lobby - to nie miseczka się dopasowuje do biustu, tylko biust do miseczki. No
                chyba że jest materiał jakiś szalenie rozciągliwy. Więc teoretycznie stanik 28HH
                obwód w biuście nadal ma ten sam, co najwyżej materiał może się marszczyć
                poniżej/powyżej najbardziej wypukłego miejsca, bo 28HH jest na szczuplejszą
                osobę z większym biustem niż 30GG.

                Ja jakbym zmniejszając obwód, zwiększała miseczkę tylko o jedną to bym się nie
                zmieściła:) Buły mam i tyle:)

                Jeszcze mnie ciekawi w drugą stronę, przy megaściśliwcach albo gorsetach, wg tej
                teorii zawyżając obwód o ile powinnam zaniżyć miseczkę?:)
                • kantaberka Re: Przemyślałam... 14.08.08, 13:50
                  > Jak na mój mały rozumek - nawet gdzieś był wątek na ten temat,
                  > chyba na małym lobby - to nie miseczka się dopasowuje do biustu,
                  > tylko biust do miseczki.

                  Tak, wszystko się zgadza. :) Ja mówiłam że nie wchodzę w rozciągliwość miski,
                  tylko w to, co realnie "musi" sie rozciągnąć, by mniejszy obwód nałożyć na
                  siebie. I dzięki czemu obwód "w biuście" takiego stanika niejako mimochodem
                  odrobinę wzrasta - bo wzrasta przez to, co jest naddatkowo "na plecach", a co
                  także się liczy do mierzalnego obwodu "w biuście" przecież. Jak mamy większy
                  korpus niż ten, na który stanik jest szyty, to i w biuście odrobinę wzrasta jego
                  rozmiar "docelowy". :)

                  > Więc teoretycznie stanik 28HH obwód w biuście nadal ma ten sam, co
                  > najwyżej materiał może się marszczyć poniżej/powyżej najbardziej
                  > wypukłego miejsca, bo 28HH jest na szczuplejszą osobę z większym
                  > biustem niż 30GG.

                  I właśnie to mało szczęśliwie określiłam jako wymuszenie na staniku obwodu
                  względnego jak na jakieś 100cm w biuście, a nie stałe 99cm jak wynikałoby z
                  tabeli. :) Bo taki stanik, przez naciągnięcie obwodu "pod", kopie też proporcje
                  w biuście. Bo że był on budowany na osobę drobniejszą "pod" i pełniejszą "w", to
                  i dalej to "pełniejsza "w" biuście" się przenosi na stanik z mocniej
                  naciągniętym obwodem - tylko w mniejszym stopniu. Czyli - stanik nie jest już
                  taki idealny - a tego specjalnie nie widać przy niewielkich zmianach miski, to
                  już zgodnie z tym co sama mówiłaś - pierś dopasowuje sie do miseczki, nie
                  miseczka do piersi, to i wypełnia lepiej lub gorzej to, co ma. :) Dlatego
                  powinno sie też brać pod uwagę taki efekt deformacji stanika, "dorabiający"
                  sztucznie jeden-półtorej centymetra w biuście. I dlatego mówię, że podwyższanie
                  miseczki o dwa oczka przy obniżaniu obwodu "o pięć" cm jest zasadne tylko przy
                  wyjściowej, pełnej miseczce.

                  Bo jeśli ktoś się łapie na miseczkę dajmy na to G w dolnej jej granicy, to
                  obniżając obwód "o pięć" i podwyższając o dwie miski, uzyskuje "dolną granicę"
                  miski H. A że w takim naciągniętym staniku ta miska H niekoniecznie dobrze leży,
                  bo dorabia sie w niej "wirtualne" centymetr-dwa dodatkowe przez naciągnięcie
                  obwodu, to i taka miseczka jest za dużą. Teraz lepiej? :)

                  Czyli, jeśli zamieniamy obwód na mniejszy, a miskę na większą, to mamy:
                  1) Większą głębokość miski - jeśli zamieniasz sobie np taką miskę G (różnica
                  31,5cm tego, co "w" z tym, co "pod"), na miseczkę GG (34cm różnicy), czy na H,
                  jak robi sie standardowo (różnica 36,5cm) - samo przez się miseczka jest głębsza
                  i tu nie ma żadnych zdziwień.
                  2) Jeśli zakładamy, że taka miska mieści w przybliżeniu identyczną pierś, to
                  skoro głębokość jest większa, to podstawa musi być mniejsza. I to też wydaje się
                  być logiczne na zdrowy rozum. :)
                  3) "Czubek" piersi w staniku o zmniejszonym obwodzie i przeliczonej misce jest
                  na innej wysokości - i stąd pewne niedopasowanie do anatomicznego kształtu
                  "mojego" biustu, jaki wkładam w przeliczony stanik. Bo jakieś niedopasowanie
                  zawsze jest, a że pierś nie jest przecież super sztywna, to i się do tego lepiej
                  czy gorzej dopasowuje. Dopasuje się "lepiej", im mniejsze modyfikacje w
                  naciąganiu obwodu - a przez to, im mniejsze modyfikacje do postury osoby o
                  innych wymiarach wyjściowych. :)

                  > Ja jakbym zmniejszając obwód, zwiększała miseczkę tylko o jedną to
                  > bym się nie zmieściła:) Buły mam i tyle:)

                  To może po prostu masz pełną miseczkę wyjściową i dlatego. :) Bo jak masz
                  wyjściową miskę "pełną", to i przeliczona, nie uwzględniając tego ubocznego
                  "naciągnięcia w biuście", jest pełna. Wielkość miski zmienia się co 2,5cm (co
                  cal), a że ten efekt, o którym mówię, zjada jakiś centymetr, półtorej, to nadal
                  mieścisz się w tę miskę. :)

                  Teraz jest jaśniej? :) Bo o co mi chodzi - zwiększenie miski o dwa przy
                  obniżaniu obwodu "o oczko" jest zasadne tylko w przypadku, gdy wyjściowa
                  miseczka była "pełnym (dajmy na to) G". Bo wtedy ten efekt "zwiększenia obwodu
                  "w biuście" stanika" i tak nie powoduje nam zmniejszenia miski. :)

                  Ale jeśli na tą "miseczkę G" w wyjściowym rozmiarze łapałyśmy się w jej dolnej
                  granicy (powiedzmy w tych 2,5cm różnicy między miskami, ledwo przebiłyśmy
                  centymetr czy półtorej), to zmniejszając obwód i zwiększając miskę tak, jak się
                  robi standardowo - o dwa, mamy również "luźną" miskę przeliczoną. A że taka
                  miska jeszcze dodatkowo ma wymuszone centymetr-półtorej przez naciągnięcie
                  obwodu, to "wirtualnie" taka miska jest już sporo za duża, nie tylko o tyle, o
                  ile "za duża" była miska wyjściowa.

                  I może z tego względu wiele kobiet mówi tu o swojej "nietabelkowości" przy
                  przejściu w niższy obwód. Bo nie zawsze trzeba zmieniać miskę aż o dwa w górę. O
                  dwa w górę miskę mogą zmieniać tylko kobiety z "pełną" miską wyjściową. Tak na
                  mój rozumiek. :)

                  > Jeszcze mnie ciekawi w drugą stronę, przy megaściśliwcach albo
                  > gorsetach, wg tej teorii zawyżając obwód o ile powinnam zaniżyć
                  > miseczkę?:)

                  A to nie koniecznie w drugą stronę musi być taka sama prawidłowość. :) Powiem
                  szczerze że nigdy nie zwracałam na to uwagi, jeszcze nie trafiłam na żaden aż
                  taki "megaściśliwiec", a gorsetów po prostu nie używam. :)
      • yo_anka LEPSZY CIEŚNIEJSZY OBWÓD - z doświadczenia 14.08.08, 04:30
        Dobrze piszesz, też sie w końcu o tym przekonałam.

        Zwęziłam parę staników [z 10szt. jak nic], przez wycięcie a nie podszycie (zanim
        poczytała wątek robótki ręczne) i efektem jest spłaszczenie michy. Piersi z
        pięknych jabłuszek z przodu pozezowały pod pachy, a i z przodu często
        wyskakiwały ewidentne bułki, których nie było pierwotnie przy luźnym obwodzie.
        Generalnie zwężała mi je krawcowa (5zł za szt. zwężając z obu boków pod pachą)
        nie nadają sie zbytnio do noszenia. Jeden lepszy był tylko - zresztą nawet go
        już sprzedam po nawróceniu.
        >>>oh, my God! wydałam już około 50 zł na przeróbki staników, których nie noszę
        -> moja dusza Poznanianki chce aż wyć widząc takie niegospodarne wyrzucanie
        pieniędzy w błoto ;)>>>

        Zresztą ciaśniejszy obwód i mniejsze U miseczki zdecydowanie wpływa na wygląd
        biustu tak odzianego a i wydłuża żywotność stanika (Tango mam już 3 rok!!! i nic
        mu sie nie rozłazi i nic nie pije pod pachami w miejscach zwężeń.

        Pogodziła się już tym że nie dla mnie subtelne koroneczki poniżej GG - choć co
        już któraś forumek pisała: zawsze można odpancernić ( a jak to zrobić też
        opisano w wątku przeróbkowym) i chyba odpancernie w końcu arabelkę lub Phoebe
        tropikalną.

        YOW!
      • yo_anka Re: W drugą stronę - kupowanie za ciasnego obwodu 14.08.08, 04:37
        kantaberka napisała:

        > Ok, bo pytanie o to przejawiało sie kilka razy wcześniej.
        >
        > Kupując mniejszy obwód, ale z odpowiednio większą, przeliczoną miską, kupujemy
        > tak naprawę stanik o miseczce mieszczącej pierś o tej samej objętości, ale z
        > mniejszą podstawą piersi i większą głębokością. Taki stanik "wyciąga" biust do
        > przodu, zmniejszając ich rozłożenie bokami. Co daje wizualnie właśnie efekt
        > "mniejszych" piersi - patrząc od przodu.
        >
        > Stąd - kupowanie mniejszego obwodu znacząco wydłuża czas użytkowania takiego
        > stanika (obwód sie dłużej będzie wyciągał, zanim stanie się "zbyt" luźny), ale
        > i
        > daje efekt "mniejszej" wizualnie piersi. Co zresztą wiele kobiet bierze również
        > za plus.

        O TAK, WŁAŚNIE
        TEŻ tak myślę , tak to widzę i tak to czuje "nabiustnie"
        moja powyższa odpowiedź była do tego postu
        YOW!
    • kantaberka Kompletna odpowiedź 12.08.08, 14:52
      Kilkakrotnie też się przewijało pytanie o stanowczy sprzeciw wobec zwężaniu
      obwodów, a jednoczesnej akceptacji kupowania staników "na zapas" wąskich
      (kilkakrotne pytanie chyba sheeny777).

      Moim zdaniem różnica jest następująca:

      ZWĘŻANIE OBWODU
      Znów przykład 80E i 70G (polska rozmiarówka). Oba te staniki są identyczny obwód
      w biuście. Załóżmy teraz, że sobie skracamy to nasze 80E do 70G - to pozbywając
      sie tych 10 cm z obwodu stanika 80E, pozbywamy się też automatycznie 10cm w
      obwodzie. Bo przecież obwód w biuście jest zależny od obwodu "pod"... Co to nam
      daje? Stanik spłaszczony nieestetycznie w wypukłości piersi.

      KUPOWANIE CIAŚNIEJSZEGO OBWODU
      Np. - zamiast kupić 75F, kupuję 70G. Oba te staniki są zrobione na identyczny
      obwód w biuście. Jaka jest tylko różnica w kształcie piersi - są one odrobinę
      bardziej "wyciągnięte" w przód i odrobinę bliżej siebie. Stąd - taki stanik
      piersi nie deformuje (o ile obwód nie jest zbyt zaniżony, aż przestaje
      anatomicznie odpowiadać kształtowi ciała - naturalnemu rozstawowi piersi).

      Stąd - zwężanie bardzo mocno narusza konstrukcję stanika i znacząco wpływa na
      rozpłaszczenie i brzydki wygląd biustu. Jakich to efektów nie obserwujemy przy
      ciaśniejszym obwodzie.

      :)

      • beauty-gosiek Re: Kompletna odpowiedź 12.08.08, 15:00
        kantaberka napisała:


        > KUPOWANIE CIAŚNIEJSZEGO OBWODU
        > Np. - zamiast kupić 75F, kupuję 70G. Oba te staniki są zrobione na identyczny
        > obwód w biuście. Jaka jest tylko różnica w kształcie piersi - są one odrobinę
        > bardziej "wyciągnięte" w przód i odrobinę bliżej siebie. Stąd - taki stanik
        > piersi nie deformuje (o ile obwód nie jest zbyt zaniżony, aż przestaje
        > anatomicznie odpowiadać kształtowi ciała - naturalnemu rozstawowi piersi).

        Czyli z tego wynika że jak kupię obwód ciaśniejszy z odpowiednio większą miseczkę (i do tego głębszą) to się okaże że fiszbiny będą węższe i tym samym będą uwierać, dobrze rozumuję?
        • kantaberka Re: Kompletna odpowiedź 12.08.08, 15:08
          Nie, jeśli nie kupujesz stanika zbyt wąskiego. Nie ma problemu, jeśli bierzesz
          ciaśniejszy tylko o jeden rozmiar.

          Dokładnie tak, jak jest powiedziane - obwód pod biustem zmniejszony do
          najbliższej dziesiątki lub piątki minus pięć (bo te "minus pięć" jest właśnie
          zmniejszanie o rozmiar, liczone z uwagi na rozciągliwość stanika). To jest
          optimum i w takim przypadku różnica w rozstawie końców jednej fiszbiny jest w
          zasadzie kosmetyczna. :)

          Jasne, różne są kobiety i różne są biusty. U niektórych sprawdza się większe
          zwężanie obwodu. U mnie niestety nie. Mam nadzieję, że Ci to pomogło. Pozdrawiam! :)
        • sheena777 Re: Kompletna odpowiedź 13.08.08, 12:01
          beauty-gosiek napisała:

          > Czyli z tego wynika że jak kupię obwód ciaśniejszy z odpowiednio
          większą misecz
          > kę (i do tego głębszą) to się okaże że fiszbiny będą węższe i tym
          samym będą uw
          > ierać, dobrze rozumuję?

          ja mam kompletnie odwrotne doświadczenie. ciaśniejszy obwód z
          odpowiednio przeliczoną miseczką zniekształcał mi biust, bo fiszbiny
          były duuuuzo za szerokie i zamiast "wyciągać" piersi do przodu,to
          rozpłaszczały je pod pachami :(
          • kantaberka Sheena777 13.08.08, 13:00
            Sheena777, a mówisz o tej samej zamianie, o której mówiłaś wyżej?

            Jeszcze jest jedno wyjście - przez ciaśniejszy obwód, przy elastycznych
            fiszbinach, fiszbina "ciągnie się" do tyłu - wraz z naciągnięciem obwodu. I to
            mi wygląda na taki efekt. Elastyczność fiszbin to zupełnie inny problem niż ten,
            o którym tu mówimy. :)

            Bo te symptomy mi się doskonale zgadzają ze zbyt elastycznymi fiszbinami przy
            zbyt ciasnym obwodzie. Wtedy następuje "rozpłaszczenie" miseczki... Przynajmniej
            ja coś takiego zaobserwowałam.

            Z tym, że my tu mówimy o jedynie porównaniu misek samych w sobie. Nie
            komplikując w to zbyt elastycznych fiszbin.
            • sheena777 Re: Sheena777 13.08.08, 23:07
              nie, ja mówię o szerokości fiszbiny w spoczynku. przy połozeniu
              jednego stanika na drugim, przy wezszym obwodzie fiszbina była
              dluższa o ok 1,5-2cm i szerzej rozstawiona o 1-1,5cm
      • beauty-gosiek Kupowanie ciaśniejszego obwodu - nie rozumiem :) 14.08.08, 09:57
        kantaberka napisała:

        KUPOWANIE CIAŚNIEJSZEGO OBWODU
        Np. - zamiast kupić 75F, kupuję 70G. Oba te staniki są zrobione na identyczny obwód w biuście. Jaka jest tylko różnica w kształcie piersi - są one odrobinę bardziej "wyciągnięte" w przód i odrobinę bliżej siebie. Stąd - taki stanik piersi nie deformuje (o ile obwód nie jest zbyt zaniżony, aż przestaje anatomicznie odpowiadać kształtowi ciała - naturalnemu rozstawowi piersi).
        Stąd - zwężanie bardzo mocno narusza konstrukcję stanika i znacząco wpływa na rozpłaszczenie i brzydki wygląd biustu. Jakich to efektów nie obserwujemy przy ciaśniejszym obwodzie.

        Napisałaś że zamiast 75F, kupuję 70G. A nie czasem 70H??
        Tak mi się wydaje że 75F i 70H jest na identyczny obwód w biuście..
        Druga sprawa: załóżmy że mówimy tu o głębokości miski, miska w rozmiarze 70H ma głębokość bodajże 30cm, a w rozmiarze 75F - 25 cm.
        Czym wypełnię te 70H skoro głębokość moich piersi ma 25 cm a nie 30?
        Spłaszczając miskę? Rozciągając fiszbiny na boki? O to tu chodzi? A co ze stanikami bardzo rozciągliwymi gdzie trzeba mi kupować np. 65J? Tego to już kompletnie nie jestem w stanie sobie wyobrazić :)
        No i ostatnie: czy teoretycznie szerokość fiszbiny np. w 75F, 70H i 65J będzie podobna (jeśli nie identyczna). A co jeśli w 75F jest najszersza a ja jestem szerokofiszbinowcem ale jednocześnie potrzebuję czegoś co się nie rozciąga więcej niż sama mam pod biustem?
        Pozostaje mi kupić 75F i podszywać tasiemką czy szukać innych modeli stanika w rozmiarze powiedzmy 70H?

        • kantaberka Re: Kupowanie ciaśniejszego obwodu - nie rozumiem 15.08.08, 01:35
          > Napisałaś że zamiast 75F, kupuję 70G. A nie czasem 70H??
          > Tak mi się wydaje że 75F i 70H jest na identyczny obwód w biuście..

          Ten problem opisałam już trochę wyżej. :) Posty zatytułowane "Przemyślałam..." :)

          > Druga sprawa: załóżmy że mówimy tu o głębokości miski, miska w
          > rozmiarze 70H ma głębokość bodajże 30cm, a w rozmiarze 75F - 25 cm.
          > Czym wypełnię te 70H skoro głębokość moich piersi ma 25 cm a nie
          > 30? Spłaszczając miskę? Rozciągając fiszbiny na boki? O to tu
          > chodzi?

          Przy elastycznych fiszbinach dokładnie tak się dzieje. :) A co do fiszbin lepiej
          trzymających swój kształt... Pierś nie jest sztywna. Możesz ją w pewien sposób
          kształtować nawet we własnych dłoniach. Ograniczając pierś "bokami", masz
          większą "głębokość". Po prostu masa piersi układa się do kształtu nadanego przez
          miseczkę.

          > No i ostatnie: czy teoretycznie szerokość fiszbiny np. w 75F, 70H i > 65J
          będzie podobna (jeśli nie identyczna). A co jeśli w 75F jest
          > najszersza a ja jestem szerokofiszbinowcem ale jednocześnie
          > potrzebuję czegoś co się nie rozciąga więcej niż sama mam pod
          > biustem?

          O taką dokładność to trzeba pytać kogoś, kto sie tym zajmuje profesjonalnie
          (Effuniak?), ja nie chcę "gdybać". :)

          > Pozostaje mi kupić 75F i podszywać tasiemką czy szukać innych
          > modeli stanika w rozmiarze powiedzmy 70H?

          Zmiana obwodu o oczko aż tak nie deformuje stanika, to powszechna praktyka. :)
          My mówimy tutaj o zbytnim zaniżaniu obwodu.

          Rozumiem, że odpowiedni dla Ciebie rozmiarowo jest stanik 75F (polskie). Czyli
          najdokładniej Twoje kształty powinien odwzorowywać stanik właśnie ten. A aby
          dłużej służył - podszywać. :)

          Zaniżanie obwodu o tylko jedno oczko z drugiej strony nie deformuje aż tak
          znacznie stanika. Ale trzeba sobie zdawać sprawę, że jest to sposób bardziej
          "przybliżony" niż dokładne odwzorowanie Twoich prawdziwych wymiarów niż w
          staniku 75F, ale nadal akceptowalny. :) Problemy pojawiają się zazwyczaj dopiero
          przy zbytnim zaniżaniu obwodu.
    • joankb Moje uwagi - dot. mniejszych biustów! 12.08.08, 15:45
      Po obejrzeniu w małej galerii wielu staników o zaniżonych obwodach, po
      obejrzeniu ich na różnych biustach, a przede wszystkim po konsultacji z effuniak
      - dla małych biustów lepsze jest podszycie, czy nawet zwężenie zbyt luźnego
      obwodu niż zaniżanie go, z równoczesnym przeliczeniem miski. Stanik 60G to
      zupełnie inna geometria biustu niż 65F i 70DD, ten ostatni biust ma dużo
      mniejszą "kulkę" i ubranie go w biustonosz 60G kończy się naciąganiem miski
      wszerz i w kierunku obojczyków i pancernością stanika. Male biusty powinny
      unikać rozciągliwych staników i nie zaniżać obwodów więcej niż o "oczko".
      Dopisuję te uwagi dot. mniejbiuściastych w tym wątku - bo wiele dziewczyn trafia
      najpierw na LB, wiele bywa tylko na LB.
      Jak dobrze zwężać - o to już trzeba by zapytać Ewę.
      • dorotaifilip Re: Moje uwagi - dot. mniejszych biustów! 11.11.08, 10:41
        up
        Po dokopaniu się do tego wątku bardziej rozumiem czemu teoretycznie
        dobre 32H na moje 80/107 rozsmarowuje mi biust po klacie. Tak mam we
        Freji Antoinette - niby miski wypełnione biustem a efekt
        przyklapnięcia. Nie mówiąc o Panache Scarlett, która mi zjeżdża z
        biustu.
        I teraz bardziej rozumiem czemu babeczki, które mają podobne wymiary
        do moich, kupują jednak biustonosze o mniejszych miskach.
        pozdrawiam - dorota
Pełna wersja