magdusia78
31.07.08, 22:51
Pomyślałam, że może komus się przyda. Doswiadczona własnymi przeżyciami polecam na wakacje z opalaniem zabrać poza super ciasną polyanną czy maskaradką coś luźniejszego w obwodzie. Opalone plecki będą za to wdzięczne.
Błogosławię dzień, w którym spakowałam do torby stare triumphy - od razu dodam, że nie są jakieś mega szerokie, po prostu normalnie już ich nie noszę, bo są za luźne i nieco przymałe (ale 75F) więc żadne tam 80C, które by mi wyszło w "normalnych" warunkach.
W Arabelce 30H ze spalonymi plecami nie byłam w stanie wytrzymac nawet pół minuty, tak mnie gryzła i cisnęła. W polyannie 34G i panachowym lilly to samo. Normalnie bym bez stanika chyba chodziła, gdyby nie moje starocie.
Kostium 32GG dałam radę nosić, ale to chyba ze względu na gładkość/ śliskość materiału - zresztą nie miałam wyjściam :).