biustonosze "prawie-dobre"

01.08.08, 16:28
nosicie je? ja mam takich sporo, przeważnie nietrafione zakupy internetowe po
'uswiadomieniu', bo te dawniejsze to już kompletnie odpadają - kupowałam 80 C,
teraz noszę polskie 65G :)

noszę czasami jeden lekko bułkujący 70 F Gai, bo jest śliczny i podoba sie
mojemu mężczynie.

noszę też raz na ruski rok bardziej bułkujący stanik wiess-mana, bo pasuje mi
do jednej bluzki.

na imprezy czasami zakładam Gai-ową bardotkę, za małą w miskach, mostek nie
rozdziela piersi (ale za to scisliwy w obwodzie jest) pasuje do większości
moich topów "imprezowych"...

    • velika Re: biustonosze "prawie-dobre" 01.08.08, 17:48
      Ja noszę. W zasadzie po migracji wszystkie są prawie dobre:D Bo mają za małe
      miski, teraz poluję na coś w moim rozmiarze, ale nie spieszy mi się bardzo.
      Najmniej dobry jest gossard- dużo za mały w miskach, ale do dekoltów jak
      znalazł;)Średnio mi się widzi szybka zmiana całej kolekcji, na razie szukam
      okazji, żeby kupić coś nowego i taniego.
    • prostokvashino Re: biustonosze "prawie-dobre" 01.08.08, 17:53
      Ja mam wszystkie prawie dobre, bo jeszcze nei trafiłam na ani jeden pasujący
      stanik:((
      • ma.malina Re: biustonosze "prawie-dobre" 01.08.08, 18:09
        ja też wszystkie mam prawie dobre , m.in. dlatego że karmię
        piersią ,więc i wymiary dość skaczące .Pozatym mam dwa ewidentnie za
        małe (na czas kiedy już nie będę karmić), ale czasami i tak nie mogę
        odmówić sobie przyjemności ich ponoszenia.
        Radość tym większa że na codzień noszę karmnik Melissy , który
        sexowny raczej nie jest ...
    • ederlezi1981 Re: biustonosze "prawie-dobre" 01.08.08, 19:40
      hmmm... bardzo-niedobre pocięłam, żeby mnie nie daj Boże nie pokusiło - miałam taki okres, że chodziłam w jednym dobrym (który na początku wydawał mi sie za ciasny)
      Na allegro kupiłam kilka "prawie dobrych" - jeden dałam kuzynce (hm, może to ją przekona, że nie nosi 80D, tylko brytyjskie 70G?), jeden czasami zakładam, bo to jedyna bardotka, a dwa czekaja na nową właścicielkę (wezmę 9 sierpnia.
      Z Gai Seleny w akcie desperacji wycięłam gąbkę i przestał byc prawie dobry, a zrobił sie dobry
    • drzazga1 Re: biustonosze "prawie-dobre" 03.08.08, 02:44
      Mam. I czasem nosze.
      Moje winy:

      Czerwone Tango plunge - 34G, a powinno byc 32H, ale koniecznie chcialam miec
      czerwonego dekoltowca na urlop i nie odeslalam.

      Niebieski Panache Harmony 32H - obwod ok, miska niby dobra, ale fiszbiny
      zachodza zdecydowanie za daleko na plecy i po paru godzinach uwieraja;( Nie
      odeslalam, bo zawsze marzylam o niebieskim staniku, a poza tym Harmony jest
      sliczny i bardzo mily w dotyku. Sprobuje zmierzyc inny rozmiar, moze fiszbiny
      beda lepiej uksztaltowane?

      Piekna czarna Anita Isabella, 75G, za luzny obwod, za mala miska, a nie
      produkuja powyzej G;( a stanik zadazylam zalozyc moze z piec razy (jak kupowalam
      to byl dobry)

      Stara Melissa 75G, za male miski, ale trzymam specjalnie do jednego sweterka z
      kopertowym dekoltem, bo wystaje z niego brzeg ozdobnej stanikowej wisniowej koronki.

      Vanity Fair - miski sa za male, ale laczenie miedzy nimi to tylko ozdobna
      plecionka z cieniutkiego sznureczka,fajnie wyglada w glebokim waskim dekolcie,
      wiec zostaje ze mna dopoki nie znajde takiego samego w dobrym rozmiarze.

      Czarny i bialy miekkie plunge M&S, oba 34G, zalozylam poki co dwa razy, jesli w
      najblizszym czasie kupie dobrze dopasowane to te beda do sprzedania.

      Wyzej wymienione wkladam naprawde okazjonalnie - niech bedzie to okolicznoscia
      lagodzaca;)

      Oprocz tego placze mi sie nienoszone Melissa, Gaja, Playtex i sportowe Avocado -
      wszystkie pojda do ludzi, bo juz przestalam sie ludzic, ze kiedykolwiek
      zmniejszy mi sie rozmiar miski i zwiekszy obwod:/
    • drzazga1 Ufff... 03.08.08, 16:03
      Wiekszosc grzechow wlasnie wstawilam na allegro, tyle, ze to nie byly "prawie
      dobre", to byly juz obecnie "calkiem niedobre":))) rozmiary.

      Kilka jeszcze trzymam, bo moze cud nastapi i mi miska zmaleje przy zachowaniu
      obwodu pod biustem?;)
      • gapuchna Re: Ufff... 03.08.08, 16:11
        No! Moje nietrafienia to i allegro i sklep. Wiem już na pewno że nie mogę takich
        usztywnianych gąbeczka nosił - a wybuliłam dwa miesiące temu ponad 100 złotych!
        I pani mi doradzała. Niektóre tak bardzo mi sie podobają....ciężko nie kupic.
    • martvica Re: biustonosze "prawie-dobre" 04.08.08, 11:55
      Noszę. Przy 73-74 pod biustem mam same 70-tki z jednym wyjątkiem, który ma z
      kolei wrzynającą się krawędź miski. Miseczki niektórych 70F tez się robią
      przymaławe :/
      • madzioreck Re: biustonosze "prawie-dobre" 06.08.08, 20:14
        Noszę, niestety. Po uświadomieniu pozbyłam się wszystkich koszmarów 85F, ale
        zostawiłam sobie jedną Dalię 75G, chociaż ma trochę za luźny obwód i za ciasną
        miseczkę. Moja Arabella, którą noszę od 2 miesięcy, była dobra przez jakiś
        miesiąc, teraz bułkuje i obwód za luźny (32HH), więc dobrego nic obecnie nie
        mam. Muszę coś kupić, ale 32JJ to nie takie hop-siup, i żeby jeszcze mi się
        podobało...
    • jelonek_k Re: biustonosze "prawie-dobre" 06.08.08, 20:19
      Moje idealne biustonosze sprzed 4 miesięcy zaczynają się robić prawie dobre. Jak już znalazłam swój rozmiar teraz powinnam go poszerzyć o 1/2 - 1 rozmiar w biuście, bo w obwodzie do razu wskoczyłam na 13 cm mniejszy niż realnie, jest nadal dobry. Mam 75J więc moge sobie teraz pozwolić tylko na J, które są wielkomiseczkowe. Jedyne co teraz mogę zrobić to chyba schudnąć...
    • ja-magrat Re: biustonosze "prawie-dobre" 06.08.08, 20:51
      mam trzy i wszystkie są prawie-dobre. nie sądziłam, że migracja następuje w tak
      galopującym tempie:)
      1. Tango II plunge 32GG - bułkuje jak diabli i nie da się już nosić
      2. Phoebe 32GG - już za luźny, kupiony na allegro
      3. (najbardziej boli) Rio 32GG - mój pierwszy zakup w sklepie internetowym. jak
      już przebrnęłam przez wszystkie "terms&conditions", zdecydowałam się na kupno i
      zamówiłam, to zdążył mi się zmienić rozmiar.
      a teraz szkoda wyrzucać i poluję na jakieś okazje
    • zblazowana Re: biustonosze "prawie-dobre" 07.08.08, 08:19
      panache frilly kate 70F - bardzo rzadko noszę, chyba ze dwa razy
      miałam na sobie, ale jest taki śliiiczny :D cóż, póki co usiłuje
      ignorowac fakt, że ma za długie te swoje piękne ramiączka, nieco za
      luźny obwód i za nisko odcięte miski (dokładne przeciwieństwo tzw.
      zmarchy freyowej - ja mam piersi bardziej rozprzestrzenione w górę
      po klacie, a stanik im każe się kończyć nisko). jak dojrzeję do tej
      decyzji to sprzedam. albo podszyję. sama nie wiem, przywiązałam
      się :]

      freya antoinette 70F - za luźna odrobinę i trochę przymałe miski.
      ale takie mam z nia dobre wspomnienia ze stanikowych początków, że
      chyba sobie prędzej oprawię w ramki na ściane niż sprzedam. w
      zasadzie należy już do rodziny, co nie? :D

      harmony 65G - wszystko super, ale tak jak ktoś już tu wyżej napisał -
      fiszbiny po kilku godzinach dają w kość. czy raczej w kręgosłup, bo
      zdają się tam sięgać :] rano po całonocnym weselu wracałam do domu z
      myślą, że jak go nie zdejmę już_teraz_zaraz to się rzucę pod
      tramwaj. ale i tak go kocham miuościom wielkom, bo jest ładny, miły
      w dotyku, przez większośc czasu wygodny i robi ładne półkule.

      ale cóż począć, skoro idealne mam tylko rio, a masquerade polka jest
      sztywna i troche blokuje dopływ tlenu jak się porządnie zapnie (bo
      na pierwszej haftce za luźna). i tak jestem dumna, że ani razu od
      uświadomienia nie załozyłam złego starego stanika :)
    • wera9954 Re: biustonosze "prawie-dobre" 07.08.08, 20:11
      Ja teraz mam na sobie Melissę 0135 w rozmiarze 65J. Kiedy kupiłam ten stanik,
      był dobry, ale się cham rozciągnął i jest troszkę za luźny.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja