"szeroko" a "blisko" rozstawione piersi - mit?

13.08.08, 23:22
przepraszam, ale nie wiem gdzie indziej mogłabym o tym napisać....
tak sobie myślałam... na lobby jest tłumaczone, że
przeważnie "szeroko" rozstawione piersi (czyli takie jakie posiadam :
((( ) to zazwyczaj efekt noszenia nieprawidłowego stanika,
który "rozsmarowuje". ok można tak założyć, ale....
skoro te 80% kobiet nosi źle dobrany stanik, i rzeczywiście,
większość moich znajomych kobiet (krewnych/przyjaciółek/znajomych)
też ma na pierwszy rzut oka źle dobrany (w 90% przypadków za szeroki
obwód, źle dobrana miska chyba mniej)...
ale z kolei większość z nich (tych które znam) ma biust "z przodu",
wcale nie rozstawiony na boki (część widziałam topless, część np z
bluzce bez stanika pod spodem, u części to nawet w staniku widać).
czyli teoria upada?
jeśli one noszą nieprawidłowe staniki, jak już pisałam - za duży
obwód przeważnie na bank, a z miskami różnie bywa, to teoretycznie
powinny mieć rozsmarowany po bokach biust i przerwę iluś tam
centymetrową między piersiami jak u mnie, a tymczasem tak nie
jest....

więc jaka jest prawda? :(((
czy to oznacza, że jednak winna jest indywidualna budowa?
    • turzyca Re: "szeroko" a "blisko" rozstawione piersi - mit 13.08.08, 23:37
      To nie do konca tak. Sa dwa konce skali - na jednym jestem ja, ktora sobie na
      mostku spokojnie moze pare palcow polozyc, posrodku te z seksownym rowkiem
      uzyskiwanym za pomoca lekko obcislej bluzeczki, a na drugim osoby, ktore w
      zasadzie nie maja przerwy miedzy piersiami, piersi tak jakby zachodza na siebie.
      Troche trudno to wytlumaczyc, ale jesli pamietasz matematyke to sobie wyobraz
      zbiory rozlaczne, zbiory z jednym punktem wspolnym i zbiory z jakims obszarem
      wspolnym. Tak mniej wiecej moga byc usytuowane piersi na klatce piersiowej.
      (Jasne czy mam rysowac?)

      A zupelnie niezalezna od tego rzecza sa osoby, ktore mowia ze maja szeroko
      rozstawione piersi, bo w dotychczasowych stanikach zewnetrzne fiszbiny wbijaja
      im sie w piers, a od strony wewnetrznych miska pusta. U nich to "szerokie"
      rozstawienie jest wynikiem zlego rozmiaru, a nie jest stanem faktycznym. A swoja
      droga noszenie takich stanikow faktycznie rozpycha piersi na boki, wiec w naszym
      przypadku powieksza naturalna tendencje.
      • evolet Re: "szeroko" a "blisko" rozstawione piersi - mit 13.08.08, 23:48
        Żeby było śmieszniej, to dołożę zagwostkę:D
        Jeszcze są takie osoby jak ja, które mają raczej szeroko rozstawione piersi, a w
        każdym staniku fiszbiny od wewnątrz uwierają. Więc szukam jak najwęższych, jak
        najniższych mostków.
        • kuraiko Re: "szeroko" a "blisko" rozstawione piersi - mit 14.08.08, 00:15
          no rzeczywiście dziwne.... ;)
          ja odkąd zaczęłam nosić staniki z fiszbinami, zawsze prosiłam o
          takie "do szeroko rozstawionego biustu"... trudno mi teraz
          powiedzieć, jak wyglądał na mnie stanik z wąskim mostkiem, bo
          zwyczajnie nie pamiętam, ale chyba niezbyt dobrze się w takich
          czułam.
          teraz noszę "normalne" pod tym względem staniki. od niedawna cały
          czas po domu stanik z fiszbinami. co ciekawe mam wrażenie, że
          fiszbiny mogłyby być do siebie jeszcze bardziej zbliżone między
          piersiami bo to tak wygląda jakby piersi napierały na stanik od
          wewnętrznej strony. piersi nieznacznie się do siebie zbliżyły (no
          nie wiem, o 2cm?), ale nadal jak zdejmę stanik to wyglądają na
          szeroko rozstawione...
          no i nadal nie mogę pojąć ;) jak nosząc fiszbinę pod pachą można
          zbliżyć do siebie biust... :/ chyba nigdy tego nie pojmę :P
          • evolet Re: "szeroko" a "blisko" rozstawione piersi - mit 14.08.08, 00:27
            kuraiko napisała:
            > no i nadal nie mogę pojąć ;) jak nosząc fiszbinę pod pachą można
            > zbliżyć do siebie biust... :/ chyba nigdy tego nie pojmę :P

            Chyba tak: fiszbina pod pacha zbiera to, co się przemieściło, a jest biustem.
            Więc jak się wygarnia wszystko wkładając stanik, to ta fiszbina blokuje, żeby
            nie uciekało. Jak już się ciałko przyzwyczai i zmigruje, to "biustu w biuście"
            :D jest więcej. Więc teoretycznie cały się przesuwa bardziej na środek. Chociaż
            co do ostatniego nie jestem pewna. Na pewno przemieszcza się z tyłu do przodu. I
            ze spodu. Mi 5cm "pod" ubyło, a "w" 5cm przybyło.

            W kwestii zbliżenia się piersi... hm nie byłam na tyle inteligentna, żeby zrobić
            sobie zdjęcie biustu przed uświadomieniem. A to by musiało być ciekawe porównanie:)
            • kuraiko Re: "szeroko" a "blisko" rozstawione piersi - mit 14.08.08, 00:33
              ja kiedyś mierzyłam odległość między piersiami i ponownie niedawno ;)
              zdjęcia zrobiłam też kilka tygodni temu i za kilka miesięcy sobie
              porównam heh
            • pierwszalitera Re: "szeroko" a "blisko" rozstawione piersi - mit 14.08.08, 00:39
              evolet napisała:

              Więc teoretycznie cały się przesuwa bardziej na środek. Chociaż
              > co do ostatniego nie jestem pewna.

              Przemieszcza się. Moja cała migracja właśnie na tym polegała, rozmiarowo minimalnie, topograficznie znacząco w kierunku środka klatki. Teraz mam nawet rowek w fullcupie z elastycznymi, prawie nic nie zbierającymi z boku, miseczkami. A należę do kobiet, dla których taki rowek był zjawiskiem rzadkim jak śnieg w lipcu. ;-)
        • drzazga1 Z ta zagwozdka to moze byc tak... 16.08.08, 17:33
          ... jak u mnie - u nasady przerwa miedzy piersiami mala, a dalej one
          sie od siebie oddalaja, jakby sutki mialy zeza rozbieznego;)),
          troche przesadzam oczywiscie, zeby latwiej bylo sobie to wyobrazic.

          Naturalne zatem, ze przy takiej budowie wysokie fiszbiny na mostku
          moga uwierac, z w niektorych stanikach biust bedzie po bokach
          wychodzil poza obrys ciala. Ale inny model moze te tendencje
          okielznac bez trudu:)


          Kiedys myslalam, ze mam dziwne piersi, dopoki nie obejrzalam kart do
          tarota przyjaciolki i wizerunek smierci to byla piekna kobieta z
          cyckami kubek w kubek jak moje (tylko dlonie miala zdecydowanie
          bardziej kosciste hehe)
          • 100krotna Moje się "zeszły" spowrotem ;) 16.08.08, 20:25
            Ja z drugiej strony tabeli - czyli małobiuściasta.
            Co do zagwozdki: Nie nosiłam staników. Długo, prawie 6 lat. Wcześniej nie nosiłam także push-upów, miałam w życiu jeden tylko - więc biustu mi raczej nic nie rozsmarowało.

            Wcześniej się śmiałam, że pomiędzy piersiami mogłabym sobie jeszcze jedną niewielką wpasować: odstęp ok 5-6 cm.
            Teraz - od maja w staniku - zmieści mi się tam półtora palca - czyli tak max 1,5 cm ;)
            Mam nawet zdjęcia (robiłam dla TŻ) ale nie pokażę ;)
Pełna wersja