irjakrk
24.08.08, 20:30
Własnie kupiłam zestaw do szycia z centymetrem. No i jako nałogowiec
zmierzyłam się pod biustem... Wyszło mi eeee 74 cm (wtf?! nie przytyłam, nic
się nie zmieniło, żadna siła nie zmusiłaby mnie w zmieszczenie się w 69 cm
obwód tej miarki).
Przerażona (chociaż tak właściwie to ucieszona, miałabym większy wybór)
zmierzyłam karmelową pollyannnę 65GG, która ma 10 dni. I nie była prana. Na
ktorą niestety spokojnie zapinam się na najwęższą haftkę, a pollyanna nie
reaguje "trzeszczeniem". No i wyszło mi 70 cm. Zmierzyłam kilka razy.
Coś jest nienormalnego ze mną i z Pollyanną czy miarka jest jakaś do zadu
końskiego?