kura17
22.09.08, 09:37
poniewaz trawa jest zawsze zielensza na pastwisku sasiada, wiec ja mam ciagle
wrazenie, ze w "moim" rozmiarze jest znacznie mniej fajnych okazji, niz w
rozmiarach "sasiednich" (pisze glownie o ebay) ;)
i dlatego zastanawiam sie nad "zamiana" obwodow... wiadomo, ze robi sie to,
gdy mamy do czynienia z typowymi scisliwcami (bioform), badz rozciagliwcami
(arabella, cally itp)... mozna wtedy przeliczyc miseczki i, jak widze nawet po
sobie (arabella) jest OK.
a czy mozna by tak sprobowac robic z w miare "normalnymi" obwodami? tzn brac
obwod o oczko wiekszy (i ewentualnie podszyc, czy skrocic) lub o oczko
mniejszy (i ewentualnie nosic z przedluzka)?... jak myslicie?...
i co wtedy z miskami? standardowe przeliczenie "o dwie" (w gore lub w dol,
zaleznie od tego, czy obwod ciasniejszy, czy luzniejszy niz nasz "normalny")?...
... ta trawa sasiada tak kusi... :))
macie jakies doswiadczenia? jakies rady? z gory bardzo dziekuje! :)