mauzonka
23.09.08, 22:54
Spotkałam się niedawno z opinią (faceta, lat +/- 35), że słowa "biuściasta", "biuściaste" budzą wyraźnie wulgarne skojarzenia. Rozmówca jako podobne słowa przywołał "dupiaste", "cycate". I zastanawiam się: czy mi się tak to słowo osłuchało, że uważam je za całkowicie sympatyczne i absolutnie oswojone (a tego faceta za wybryk natury:)), czy też rzeczywiście, można mieć mieszane uczucia, jak się je pierwszy raz słyszy. Jak sądzicie?