emamutek
26.09.08, 09:30
Witam serdecznie wszystkie Forumki, Forunowiczki oraz inne Cudowne Istoty
bytujące na tym forum.
Od pewnego czasu podczytuję to genialne forum, ale wpisuję się po raz
pierwszy. Jeszcze nie tak dawno nosiłam stanik 80D lub 85C (przecież "to to
samo" wrrrr....), później coś mnie tknęło i zaopatrzyłam się w Triumpha 75F,
niby trochę lepiej, ale nie do końca. No i wczoraj... No właśnie wczoraj - pod
wpływem wiadomej lektury - poszłam do Avocado na Brackiej i nabyłam drogą
kupna Avocado Coco 75H. Teraz po mieszkaniu chodzę w samym staniku, dumna jak
paw i podziwiam jak mi wygodnie i aż rozczula mnie, że buł nie ma ;)
Gorzej, że wydałam kasę, której właściwie nie powinnam mieć, a raczej taki
zapasik "na czarną godzinę", no raczej na "czarny kwadransik" ;)
Czy zważywszy na szczytność celu - wygoda i prezencja - moich piersi dostanę
rozgrzeszenie????
Pozdrawiam
Emamutek