Już wiem czemu palono biustonosze ;)

14.10.08, 09:41
Nabyłam w sobotę dwa piękne biustonosze w Milli (przeskoczyłam z 85B na 32E). I przeżywam lekką masakrę: po zdjęciu biustonosza mam jego kształt dokładnie odbity na ciele w postaci czerwonych pręg :-/

Wiem, ze jest dobrze dobrany, już widzę poprawę, bo przestaję się garbić i kręgosłup jakby lekko westchnął z ulgi :) I nie mam cycków pod pachą, tylko wystrzeliły do przodu :D

Ale martwi mnie ten ucisk, szczególnie, że stanik uciska dwa płaskie pieprzyki.

Czy to z czasem mija ?

Spotkałam się z opinią,ze należy stopniowo zmniejszać obwód, żeby przyzwyczaić ciało, ale czy to ma sens ? Czy lepiej od razu rzucić się na głęboką wodę ?
    • ocisza Re: Już wiem czemu palono biustonosze ;) 14.10.08, 09:46
      Ja rzuciłam się na głęboką wodę i sobie bardzo chwalę. Od razu poczułam, że to
      jest to. No i wszystkie witryny sklepowe służyły mi za lustra do oglądania moich
      krągłości ;P Ale ja nie jestem wrażliwcem i nic mi się nie odciska ani nie
      kaleczy skóry, więc nie narzekałam na nic.
    • charm Re: Już wiem czemu palono biustonosze ;) 14.10.08, 09:55
      Może na początek zastosuj przedłużkę - na kilka początek, nim skóra się nie
      przyzwyczai a stanik nie trochę rozciągnie.
    • thorrey Re: Już wiem czemu palono biustonosze ;) 14.10.08, 10:32
      Co może pomóc:
      1. Jeśli ciśnie Cię w mostek, spróbuj odrobinę odgiąć fiszbiny "od
      mostka". Naprawdę pomoga, mnie cisnęły w ten sposób dwa staniki.
      Można to robić w ręku, można oprzeć końcowki fiszbin np. o stół. Tu
      nie chodzi o deformowanie stanika, tylko o delikatne odgięcie
      końcowek. Zauważyłam, ze najlepiej robi się to po praniu, jak stanik
      jest trochę ciepły.
      2. Jeśli odgniata Ci się w okolicach końcówki fiszbina pod pachą, to
      może sprobuj następnym razem stanika z szerszymi fiszbinami. Mnie w
      ten sposób odgniatają się Freye, a Panache i Fantasie nie, które
      mają nieco szersze fiszbiny.
      3. Jeśli odgniata się "wszędzie", sporóbuj staniczki wyprać parę
      razy i przepłukać w płynie zmiekczającym (u mnie rewelacyjne efekty
      daje pranie w tanich szamponach z odżywkami). Wypranie parę razy
      powinno pomóc w "uleżeniu" się na ciele.

      No i tu może powiem herezję, ale ostatnio zauważyłam że za duże
      miski powodują, iż biust "lata" w staniku i ma tendencję do
      ocierania się np. pod pachą, zwłaszcza jak w staniku jest trochę
      sztywnej i gryzącej koronki. Właśniezauważyłam to w moim Princess
      Curvy Kate, że zostawił mi brzydkie otarcia w okolicy pachy - a w
      miseczkach jest trochę luzu, który usiłowałam zlikwidować
      podciągając ramiączka. Efekt - "pogryzło" mi pachę. No to ja już
      wolę, żeby mi lekko bułkowało jak wyprostuję się na maksa, niż
      obcierało prawie do krwi...
    • kasiadj07 Re: Już wiem czemu palono biustonosze ;) 14.10.08, 10:36
      Ja też tak mam w ciasnym obwodzie. Na moje 76 pod 32 jest już ciut za luźne i
      trochę zaczyna mi jeździć po plecach, dlatego zakupiłam właśnie nowy staniczek z
      obwodem 30. Przyjemnie ciasny obwód, biust niewzruszony jak skała:) ale właśnie
      też mam po nim na ciele pręgi. Chyba przedłużka będzie tu dobrym rozwiązaniem:)
    • jelonek_k Re: Już wiem czemu palono biustonosze ;) 14.10.08, 12:34
      Ja się od razu rzuciłam na głeboką wodę ;) Mając pod biustem 89cm weszłam od razu w 75. Owszem cisnęło , ale tylko na początku. Teraz Freya, której już nosić nie mogę (bo tylko do J istnieje) pozostaje niedoścignionym wzorem dla Panache, który ma zbyt luźne obwody :/
      • agafka88 Re: Już wiem czemu palono biustonosze ;) 14.10.08, 12:50
        Panache ma za luźne obwody? a o jakich fereyach i o jakich panachach mowisz? Bo
        jak dla mnie to zawsze freje były tymi rozciągliwycami :) np tigerlilly,
        arabelka, eleanor, amelia, zetka czy ines. A takie panache jak fiesta czy tango
        to wg mnie wzory ścisłych staników :)
        • jelonek_k Re: Już wiem czemu palono biustonosze ;) 14.10.08, 14:22
          Freya: Pollyanna, nawet Arabelka jest wg mnie niezła
          Fantasie: Olivia
          Panache rozciągliwe: Confetti, Sienna
          Panache ścisłe (które mam lub mierzyłam): Eliza, Tango
          Problem w tym, że odpowiadają mi estetycznie te rozciągliwe i zejść na mniejszy rozmiar w nich nie mogę, bo noszę miseczkę K
          Migracja zrobiła swoje, kilka m-cy temu 75 ścisłe czy rozciągliwe było ok, teraz muszę podszywać obwody
          • ja_joanna Re: Już wiem czemu palono biustonosze ;) 15.10.08, 12:56
            Moja Eliza jest definitywnie z tych rozciągliwych... I jak już
            pokazywałyśmy w innym wątku z turzycą, powoduje to deformację
            fiszbin, misek i co za tym idzie - wbijanie się fiszbin na mostku i
            odstawanie ich pod biustem.
            Przy ok. 73 cm obwodu pod biustem, 65tka była na mnie za luźna.
            Freya Maisie też ścisła
            Freya Retro robi wrażenie ścisłej, ale na razie tylko przymierzałam,
            więc nie wiem, jak się zachowa w dłuższym noszeniu
            Panache Zara robi wrażenie rozciągliwego, w każdym razie jest
            luźniejszy o wiele niż Freya Retro i podjeżdża na plecach

            Także jak dotąd to ja raczej też się skłaniam ku teorii, że Freya
            robi ciaśniejsze, a Panache luźniejsze obwody.
            • jelonek_k Re: Już wiem czemu palono biustonosze ;) 15.10.08, 14:01
              Ja bym powiedziała, że nie chodzi o teorię tylko o doświadczenia.
              Każda z nas mając inny rozmiar ma możliwość noszenia innych staników tej samej/różnych firm. Każda z nas inaczej też definiuje/odczuwa ściśliwość.

              Może nie warto po prostu generalizować. Dziś dostałam Harmony burgund, która może nie jest super ścisliwa, ale na pewno nie rozciągliwa (przynajmniej na pierwszy rzut oka, bo co będzie dalej to inna sprawa) :)

              A co do Elizy, czy nie omawiałyście teorii fiszbinowej na przykładzie Elizy z mniejszą miseczką, której fiszbina nie 'wpisuje się' w obwód?
              Moja Eliza 75K się wpisuje i jej obwód odczuwam jako ścisły. Ta sama firma i model, dwa rozmiary, dwa zupełnie różne staniki.
              • ja_joanna Re: Już wiem czemu palono biustonosze ;) 15.10.08, 17:31
                A to nie wiedziałam, że Eliza w większych rozmiarach ma inną budowę.
                Myślałam, że różnią się tylko stopniem panceryzacji.
                Tak, chodziło o rozmiary 30F, 30FF, 30G (wszystkie trzy
                przymierzałam). I w nich są wiszące fiszbiny.

                Co do ściśliwości, to masz rację. Każda z nas jest inna :-)
    • limotini Re: Już wiem czemu palono biustonosze ;) 14.10.08, 13:27
      alanta1, podzielę sie moimi doświadczeniami.
      Ja przeskoczyłam dwa tygodnie temu z 80/85B na 70E(rozmiarówka europejska, niby
      32DD).

      Przez pierwszy dzień myślałam że świra dostanę, czułam, jak fiszbiny miażdżą mi
      żebra przy oddychaniu, wiercą dziurę w mostku i takie tam (ja chyba mam bujną
      wyobraźnię). Z drugim stanikiem w tym samym rozmiarze - to samo.

      Ale już na drugi dzień było lepiej, podłożenie wacika na mostek pomogło. Dziś w
      ogóle nie czuję stanika na sobie. Więcej - zapinam je na najciaśniejszą haftkę.
      Zastanawiam się zarówno nad odrobinę większą miseczką, jak i nad zmianą obwodu
      na ciaśniejszy - bo te staniki które mam jeszcze nie latają, ale inne
      przymierzane w sklepach spokojnie mogę odciągnąć od ciała.

      Więc z mojego doświadczenia: mija, bardzo szybko mija. Pochodź jeszcze parę dni,
      może weź jakiś luźniejszy na zmianę jakbyś nie mogła wytrzymać.

      Powodzenia!
      • alanta1 Re: Już wiem czemu palono biustonosze ;) 14.10.08, 14:08
        Wytrzymać to ja mogę, nawet podoba mi się ten ucisk, bo mobilizuje do
        prostowania pleców. Po prostu biustonosz działa jak "pajączek" :D
        I przylega doskonale i równo, fiszbiny nie wbijają się nigdzie, spędziłam w
        sklepie sporo czasu i chyba dobrałam model idealny ;)))
        Tylko te równomierne pręgi mnie martwiły.

        Ale faktycznie skoro biustonosz się ma rozciągnąć to ten problem powinien sam
        zniknąć... Chyba faktycznie przedłużka będzie dobrym pomysłem, szczególnie, ze
        chcę namówić mamę na zmianę rozmiaru i u niej przedłużka będzie konieczna, bo
        mama się wścieknie przy zbyt mocnym ucisku...

        To jeszcze pytanie za 5 złotych: gdzie kupię przedłużki ?
        • joankb Re: Już wiem czemu palono biustonosze ;) 14.10.08, 14:36
          W prawie każdej pasmanterii, w sklepach ze stanikami na ogół też. Uwaga - są dwa
          rozstawy haftek, musisz wiedzieć jaki potrzebujesz.
        • rennya przedłużki:) 14.10.08, 15:15
          www.allegro.pl/search.php?string=przed%C5%82u%C5%BCka&category=1454
      • annm Re: Już wiem czemu palono biustonosze ;) 15.10.08, 08:17
        Lejecie miód na moje serce.....
        wczoraj kupiłam biustonosze... 2
        z 75c przeszłam na... 30FF (czyli 65)
        i ledwo siedze.... mam uczucie dokładnie takie jak opisuje Limotini
        i inne dziewczyny...
        dzięki za podpowiedź z wacikiem....
        no i spokojnie czkeam że minie...
        • sangria21 Re: Już wiem czemu palono biustonosze ;) 15.10.08, 14:18
          Ja też... założyłam mój pierwszy dobry stanik (75B --> Pollyanna 30DD przy
          wymiarach 72/88) i mam uczucie lekkiego przyduszenia. teraz myślę ze źle
          wybrałam, bo miski są raczej "na styk" - ale w E były już luzy... :/. Siedzę i
          czekam aż przyduszenie minie.

          Faktycznie działa jak pajączek ;).
          • annm Re: Już wiem czemu palono biustonosze ;) 24.10.08, 21:53
            No i Sangria21???
            bo ja po 10 dniach noszenia dobrych staników czuję się coraz
            lepiej....
            już mnie nie ciśnie...
            sine pręgi znikneły...
            oczywiscie po zdjęciu biustonosza jest odcisnięty obwód na skórze,
            ale znika....
            generalnie jest SUPER :)

            jedynie z przodu na mostku fiszbiny mi się jszcze trochę odciskają,
            ale myśle, że to zależy od rodzaju stanika....

            dziś zaszalałam i kupiłan nastepne 2 staniki :) :)
            • annm Re: Już jest prawie całkiem dobrze :) 06.11.08, 07:36
              Melduje, że moje ciało (skóra, tkanka ??) juz się praktycznie
              całkiem przyzwycziało :) :)
              w ciągu dnia wogóle nie czuje stanika - znaczy czuje, ze jest....
              ale nie gniecie, nie uciska, nie przeszkadza....
              oczywiscie wieczorem jak zdjeme jest odcisnięty obwód na skórze....
              szczegolnie na mostku - ale to znika...
    • urkye Re: Już wiem czemu palono biustonosze ;) 14.10.08, 14:41
      Od razu zaczęłam nosić bardzo wąskie obwody, pod wieczór miałam stanik
      odciśnięty praktycznie wszędzie-trochę się zdziwiłam w łazience, nie powiem;)
      -ale wreszcie czułam, że mam stanik, który trzyma :P Po dwóch-trzech dniach
      przyzwyczaiłam się do takiego stanu rzeczy i w ogóle mi to nie przeszkadza. Moja
      siostra za to zachowuje się kompletnie inaczej-dla niej nowy stanik jest za
      wąski, uważa, że jej się przez to tłuszczyk robi na plecach, oddychać nie może,
      więc przez noc stanik rozciąga na krześle... dopiero po takim rozciąganiu
      zakłada na siebie... o przedłużce nie chce słyszeć... eh... aż żal mi się robi
      tego stanika:P
    • kk345 Re: Już wiem czemu palono biustonosze ;) 14.10.08, 14:41
      To ja się jeszcze wypowiem z doświadczenia w kwestii, co do ktorej
      żadna z dziewczyn się jeszcze nie wypowiedziała: jeśli stanik ociera
      znamiona, to skonsultuj z dermatologiem-onkologiem ich usunięcie.
      Niestety, znamiona drażnione mogą (oczywiście nie nuszą) złosliwieć,
      lepiej je usunąć. To drobny zabieg, kilka szwów i kilka dni bólu, a
      spokój na całe życie.
      • alanta1 Re: Już wiem czemu palono biustonosze ;) 14.10.08, 17:08
        Wiem o tym, po identycznej sugestii lekarza mam usunięte dwa duże pieprzyki:
        jeden poddzierałam za luźnym biustonoszem na plecach, drugi podcinałam włosami
        na szyi. Zabieg przeprowadził dermatolog-alergolog i wysłał wycinek do badania,
        mam maleńkie blizny.
        Ale te pieprze są malutkie i płaskie, dlatego muszę poobserwować czy je
        obcieram. Mam wrażenie, że nie, tylko są dociśnięte, a obwód jest tak ciasny ze
        ani drgnie :)
    • zmijunia.lbn Re: Już wiem czemu palono biustonosze ;) 14.10.08, 20:33
      Mi dalej (jakieś 3 miesiące po nawróceniu) zostają na biuście i w okolicach
      takie ślady, ale znikają w ciągu jakiejś godziny. Więc jeśli nie utrzymują się
      długo, to chyba nie jest to nic poważnego..
    • mmm-mm E, ja to bym chciala 15.10.08, 05:26
      moc wybierac i rozciagac 50 i 55-tki. Czekam na Pour Moi St, Tropez (czarny z
      rozowym) i jak na dzien dobry rozciagnie mi sie do 80cm to palce pokluje na
      podszywaniu. A tak z innej beczki: ma moze ktoras z was prawdziwe foto freyi
      pollyanny w kolorze karmelowym? Albo jesli ktoras z was ja ma to ten kolor jest
      bardziej bezowy, czy brazowy? Bo bez wyglada paskudnie na mojej skorze, a braz
      juz lepiej:)
      • kulki Re: E, ja to bym chciala 15.10.08, 13:23
        widziałam na własne oczy - bardziej brązowy niż cielisty
      • dziudziulek Re: E, ja to bym chciala 15.10.08, 17:54
        ładny jasny brąz, trochę ciemniejszy niż kakao nesquika
        • mmm-mm Dziekuje Wam:) 15.10.08, 23:12
    • lirio Re: Już wiem czemu palono biustonosze ;) 17.10.08, 15:15
      Zależy od stanika, moje były ciasne jakieś 2-3 tyg. potem już normalnie. Jedynie
      Panache plunge classic jak było ciasne tak jest nadal.
    • madzioreck Re: Już wiem czemu palono biustonosze ;) 18.10.08, 15:30
      Trudno powiedzieć, wskoczyłam na dobre staniki w czerwcu, i pod koniec dnia tez
      po śladach na skórze można odgadnąć, co nosiłam. Mimo, że w Arabelce obwód jest
      już rozciągnięty. Ale nie czuję w ciągu dnia podrażnieniea skóry. Może tak masz
      po prostu? U mnie wszystkie ciuchy zostawiaja ślady.
      • alanta1 Re: Już wiem czemu palono biustonosze ;) 19.10.08, 21:16
        Ja nosze raczej luźne ciuchy, slady mam co najwyzej po pasku od spodni.
        Ale już jest lepiej, pręgi nie są purpurowe, ale bladoróżowe, najwyraźniej ciało
        przyzwyczaja się :)
Pełna wersja