Bzdury w "Kobiecie i Życiu"

14.10.08, 12:54
Dzisiaj zadebiutował nowy miesięcznik "Kobieta i Życie". I od razu
wpadka - "artykuł" o tym, jak ukryć "nadmiernie kobiece kształty"
(??) i że stanik nie może być za ciasny pod biustem.
www.rlyeh.pl/agata/kobieta_i_zycie.pdf
www.rlyeh.pl/agata/kobieta_i_zycie2.pdf
    • brykanty Re: Bzdury w "Kobiecie i Życiu" 14.10.08, 13:09
      No i te zdjęcia, jednoznacznie pokazujące, że duży biust = kobieta przy kości. Nie ma szczupłych kobiet z dużym biustem! Jeżeli za taką się uważasz, to naprawdę
      a. jesteś gruba, ale tego nie widzisz
      b. jesteś płaska i doszukujesz się na siłę jakiegoś biustu u siebie.
    • satia2004 Re: Bzdury w "Kobiecie i Życiu" 14.10.08, 13:20
      'Nadmiernie kobiece kształty' mnie DOBIŁY!

      I sory - pani na zdjęciach NIE MA OBFITEGO BIUSTU!
    • pierwszalitera Re: Bzdury w "Kobiecie i Życiu" 14.10.08, 13:23
      Podobno problem nadwagi i zbytniego otłuszczenia zaczyna powoli dotyczyć też Polski. Ja znam podobne artykuły z prasy zagranicznej. Na przykład jak ukryć grubachne uda, albo zamaskować brzuch. Mogę nawet zrozumieć. Ale ten polski artykulik, to żenada jakich mało. Ukrywać biust???? Od kiedy to kobiece atuty, są mankamentem urody? Nawet młodzieżowy producent dla modnych, wychudzonych nastolatków Mango, proponuje ostatnio kilka fasonów tzw. "big" i na zdjęciach papierowego katalogu smakowita, nieco pulchniejsza modelka, ma na sobie seksowne sukienki, opinające właśnie w taki sposób jej ciało, żeby duży biust stanął w centrum uwagi.
      Tak sobie myślę, że gdyby Kobieta i Życie mogła, to by chyba zaprezentowała nam czapki niewidki. :-/ Dla tych co mają za dużo. Albo za mało. Albo gdy pryszcz nam na nosie wyjdzie. Albo włosy nie leżą jak u modelki. Albo lakier do paznokci się skończył. Ciężko być w Polsce kobietą. :-(
      • plecha1 Re: Bzdury w "Kobiecie i Życiu" 14.10.08, 14:47
        Jak to dlaczego ukrywać? Bo to jest nieprzyzwoite, wyzywające, niesmaczne i
        wulgarne! Nie widzisz wulgarności swego biustu?! Naprawdę nie widzisz?

        Wygląda na to, że ze względu na pewną grupę mężczyzn, którzy ewidentnie nie
        radzą sobie z własną seksualnością i ślinią się na widok absolutnie każdego
        biustu w czymś innym niż swetrze z grubej włóczki powinnyśmy zacząć wstydzić się
        tego, że mamy ładne ciało...
        • pierwszalitera Re: Bzdury w "Kobiecie i Życiu" 14.10.08, 15:51
          plecha1 napisała:

          > Jak to dlaczego ukrywać? Bo to jest nieprzyzwoite, wyzywające, niesmaczne i
          > wulgarne! Nie widzisz wulgarności swego biustu?! Naprawdę nie widzisz?

          Jasne! Czemu nie pójść dalej? Wulgarna łydka, wulgarne ramię, wulgarna twarz. Zasłońmy wszystko. Gdzie mogę dostać takie coś, co to noszą muzułmańskie kobiety w niektórych krajach?
          • daslicht Re: Bzdury w "Kobiecie i Życiu" 14.10.08, 17:05
            Nie ma czadoru na Allegro, ale jest tu:

            tinyurl.com/48xh9f
            a jesli jednak wolisz coś nowocześniejszego, to zapraszam tu (są
            także staniki do karmienia!):

            www.primomoda.com/store/index.php
            • pierwszalitera Re: Bzdury w "Kobiecie i Życiu" 14.10.08, 19:04
              daslicht napisała:

              > Nie ma czadoru na Allegro, ale jest tu:

              Jezu, dziewczyny, teraz zaczynam się już autentycznie bać. ;-)
            • osobliwosc Re: Bzdury w "Kobiecie i Życiu" 14.10.08, 20:17
              To uzupełnię, że to coś na głowę "z kratką" nazywa się burka.

              pl.wikipedia.org/wiki/Burka
            • smallfemme Re: Bzdury w "Kobiecie i Życiu" 15.10.08, 17:26
              Ale te staniki do karmienia to miseczka C-D!!! Chyba trzeba ich uświadomić.... Bo mało jest chyba aż tak małomiseczkowych karmiących matek.. 0.o
      • masza.s E, ja Wam opowiem coś lepszego! 15.10.08, 19:56
        Jakoż, iż mam w swym środowisku ludzi tradycyjnych paru młodych prawicowych
        katolickich chłopców, tako zdarza mi się wysłuchiwać, jak to my, upadłe kobiety,
        chcemy ich niewinne duszyczki prowadzić do grzechu. Jak? Oczywiście POKAZUJĄC
        ciało. Dekolt mauzonki z "Dzień dobry TVN" ( który mnie wprawił w zachwyt,
        piękna kobieta) to już upadek kompletny, najniższe czeluści piekła, nie ma
        ratunku, nie ma rozgrzeszenia, ile taka kobieta niewinnych duszyczek musiała
        zdemoralizować! ;) Bluzka na ramiączka też jest grzeszna. Dopasowane jeansy?
        Grzeszne! Wszystko grzeszne. Zakrywać, zakrywać i jeszcze raz zakrywać, inaczej
        się jest w najlepszym wypadku kobietą "upadłą", zwykle jednak "puszczalską".

        He, he, he. Szczęściem nikt mi nic otwarcie nie powiedział, ale tęskny ( lecz
        potępiający wzrok!) się zdarza. ;)

        Dzięki Bogu takich uroczych chłopców jest zaledwie paru i żaden chyba nie ma 20
        lat - Ci starsi, mądrzejsi doskonale rozumieją, w czym rzecz. Ale tak chciałam
        zaprezentować skalę szaleństwa ;).

        Ja noszę nieduże dekolty, ale bywają. I owszem, wisiorki też bywają. Ba, kiedyś
        krzyżyk tam gościł radośnie.

        Artykuł beznadziejny. Nie będę ukrywać mego niewątpliwego atutu, który mógłby
        być nawet większy. Ja chcę NADMIARU krągłości. ;)
    • fiu_bziu Re: Bzdury w "Kobiecie i Życiu" 14.10.08, 13:47
      "unikaj tego i tamtego, bo to zwraca uwagę na biust" ... Czyli kobieta z pełnym biustem powinna się ukryć w bezkształtnym worze, żeby broń Boże nie sprawiać wrażenia, że jest ze swoich krągłości zadowolona ;) W ogóle tytuł tej bodajże serii artykułów: "Tuszujemy MANKAMENTY figury" kojarzy mi się z dawnym nieuświadomionym myśleniem. Bo duży biust w koszmarnie niedobranym staniku rzeczywiście można chcieć ukryć.

      Artykuł namawia do czegoś w moim odczuciu złego. Nie o to przecież chodzi, żeby ignorować mało akceptowane przez siebie "mankamenty" zakrywając je obszernymi bluzkami i dalej nie do końca dobrze czuć się ze swoim ciałem. Dobry stanik może wiele zdziałać nie tylko w kwestii wyglądu, ale przede wszystkim samopoczucia. Pomaga zaakceptować własne ciało, pokochać je na nowo. No i nie trzeba się już martwić zbyt obcisłymi bluzkami, bo nawet w takich wygląda się rewelacyjnie :)
    • nesene Re: Bzdury w "Kobiecie i Życiu" 14.10.08, 13:51
      ptysiowa: ładna domena! ;)

      Jak widze cos takiego to mam ochotę wykupic wszystkie numery i rytualnie spalić.
      Nie dziwię się ze ta pani bardzo chce ukrywac swoje kształty skoro ubraniem
      robią z niej nalaną kluskę! A potem te wszystkie lasie będac płakac na forach
      duskusyjnych ze ich faceci obracają się za cycatymi, a te wszystkie zdziry
      swiecą biustem i są nieskromne.
      I na pewno mają wąskie ramiączka które im sie WRZYNAJĄ.
      Aaaa!
      <oddycham>
      • lawendowata Re: Bzdury w "Kobiecie i Życiu" 14.10.08, 14:09
        Drukują listy do redakcji? ]:->
        • ptysiowa_7 Re: Bzdury w "Kobiecie i Życiu" 14.10.08, 22:55
          Listy do redakcji drukują, a jakże. Nawet pomimo tego, że to
          pierwszy numer;)
    • hipciorra Re: Bzdury w "Kobiecie i Życiu" 14.10.08, 14:14
      »Ważny jest także właściwy wymiar pod biustem. Zbyt ciasno zapięty stanik
      powoduje powstanie na plecach fałd, nieładnie odznaczających się pod ubraniem.«
      No to już jest bzdura piramidalna. Fałdy, owszem, robią się, ale od zbyt luźnego
      obwodu, czego właśnie doświadczam, bo latam po domu w Kostarze, teoretycznie na
      obwód 75 pod biustem. W obwodzie 32 nie mam ani śladu fałdek. Nie dość, że to
      brednie, to jeszcze stoją w całkowitej sprzeczności z tym, co głoszą lobbystki i
      brafitterki. Normalnie kłody pod nogi, wiatr w oczy i co to tam jeszcze :-(
      • lolkalolka Re: Bzdury w "Kobiecie i Życiu" 14.10.08, 14:23
        No nie wiem, z tym akurat się nie zgadzam.
        Za ciasny stanik robi fałdy w stylu "boczek zapakowany w sznurek". I
        wygląda to bardzo nieładnie.
        W przymierzanej swego czasu 30-tce takie właśnie mi się robiły, mimo
        że jestem szczupła, wyglądałam jak baleron. W 32 też są ale
        malutkie, do przeżycia.
        • plecha1 Re: Bzdury w "Kobiecie i Życiu" 14.10.08, 14:50
          Bo stanik z dobrym obwodem trzeba ułożyć, zanim się nałoży bluzkę. A za ciasny
          stanik, to stanik, w którym się nie da zapiąć lub nie można oddychać.
          • lolkalolka Re: Bzdury w "Kobiecie i Życiu" 14.10.08, 15:12
            Wiem i umiem. Niemniej uważam, że odgónie przyjmowane założenie "za
            ciasny obwód nie istnieje" jest ryzykowne i nieprawdziwe. Mogłam się
            zapiąć w 30 (może po prostu jestem silna w łapie ;)), mogłam
            oddychać. A i tak obwód był ewidentnie za ciasny. Najlepszym dowodem
            fakt, że teraz noszę 32, i jest ciasne na najluźniejszej haftce.
            Zresztą - OIDP są w galerii zdjęcia mnie w 30, i chyba nikt o
            zdrowych zmysłach nie powie, że wyglądało to ok ;)
            • twoj_aniol_stroz Re: Bzdury w "Kobiecie i Życiu" 14.10.08, 20:51
              Ja jestem ewidentnym przykładem sytuacji kiedy większy obwód robi
              baleron na plecach, a mniejszy go nie robi. Jestem gruba baba i
              kiedy miałam na sobie biustonosz o obwodzie 90 lub co gorsza 95
              (102pod biustem) miałam bardzo elegancki baleron na plecach. Przy
              obwodzie 85 lub 80 (w rozciągliwcach) baleron nie wyłazi :)
          • daslicht Re: Bzdury w "Kobiecie i Życiu" 14.10.08, 16:39
            Za wąski stanik po prostu jedzie w dół i ani się spodziejesz a ci
            fiszbiny z żeber zjeżdżają :)

            A oddychac najlepiej przeponą - większe możliwości :)
    • psuj-ka Re: Bzdury w "Kobiecie i Życiu" 14.10.08, 14:58
      Straszne też te niektóre propozycje ubrań dla biuściastych, np. ta koszula w prążki albo ta tunika :/ poza tym, żeby zmieścic w to biust, patrząc na to, jak zwykle szyte są bluzki to i tak trzeba by pewnie wziąc 42 albo jeszcze większy rozmiar... czyli super - ciuchy, które nie tylko pomniejszają biust ale jeszcze dodają kilka kilogramów brzuszka :P na pewno każda biuściasta o tym marzy.
      • ptysiowa_7 Re: Bzdury w "Kobiecie i Życiu" 14.10.08, 15:49
        W tej koszuli w prążki odcięcie pod biustem w ogóle wypada na
        biuście. Takie coś wygląda kuriozalnie, bo wtedy tkanina pod biustem
        nie przylega, tylko wisi. Wiem, bo sama muszę unikać bluzek z
        odcinaną częścią biustową (a mam skromne 60F). Zauważyłam też, że
        bardzo często jest tak, że ta górna część, im większy rozmiar, wcale
        nie jest dłuższa (i szersza), a tylko coraz szersza. A przecież im
        większy biust, tym więcej materiału trzeba, żeby go okryć również na
        długość. Ech, nie wiem, czy piszę zrozumiale...
        • daslicht Re: Bzdury w "Kobiecie i Życiu" 14.10.08, 16:24
          To akurat normalka do wszystkiego, nie tylko miejsca na biust :)

          A samo "tuszowanie biustu" ma jakieś zastosowanie, gdy sylwetka jest
          mocno nieproporcjonalna i wyglądamy jak "beczka na patyczku"...
          tyle, że to też nie chodzi o schowanie biustu, ale wyrównanie góry z
          dołem :/

          Sama noszę długi, obcisły czarny golf (który wg nich jest BE),
          czarne getry i wysokie buty, w talii mam szeroki pasek z wiązaniem
          gorsetowym (a jak jeszcze pod spód założę gorset, to mam ok. 60 w
          talii^^) i wszyscy faceci się ślinią. Tyle że ja mam dwa cycki w
          górze, a nie zwinięty ręcznik kąpielowy gdzieś na brzuchu :)

          A pomysleć, że niedawno sądziłam, że nie mam za bardzo talii...
          niedługo chyba każę mówić do siebie Dita ;)

          A "Kobieta i Życie" to wcale nie jest nowe pismo! Najwyżej
          reaktywacja!
          • ptysiowa_7 Re: Bzdury w "Kobiecie i Życiu" 14.10.08, 16:56
            W tym sensie nowe, że ze starym tygodnikiem nie ma nic wspólnego -
            tylko tytuł.
          • sheena777 "ręcznik kąpielowy na brzuchu" :):):) 14.10.08, 20:54
            daslicht napisała:

            Tyle że ja mam dwa cycki w
            > górze, a nie zwinięty ręcznik kąpielowy gdzieś na brzuchu :)

            porównanie rewelacja! :):) jeśli pozwolisz będę je cytować przy
            uświadamianiu. nic tak nie trafia do wyobraźni jak trafne i zabawne
            porównanie :):)
            • daslicht Re: "ręcznik kąpielowy na brzuchu" :):):) 14.10.08, 23:20
              Nie wiem skąd jesteś, ale jesli z Trójmiasta, to takie cudo ma pani
              sprzedawczyni ze sklepu na Wójta Radtkego - istny koc plażowy ^^
              A zwinięte ręczniczki sa często spotykane... czasem szmatki do
              naczyń, czasem ręczniki kąpielowe... ;)
          • plica pokazowka? 15.10.08, 12:24
            daslicht. a moze pokazesz sie w tym nowym blogasku o ubrankach dla biusciastych "kobiece ksztalty" ?
            • daslicht Re: pokazowka? 15.10.08, 13:45
              No patrz, nie wierzy, że mam dwa osobne cycki :)))))
              • plica Re: pokazowka? 15.10.08, 22:13
                wierzy, ale przydaloby mi sie cos wiszacego w internecie do pokazania paru kolezankom. jakos ja z moimi pchelkami dzialam niezbyt na wyobraznie.
              • sbarazzina Re: pokazowka? 16.10.08, 17:04
                Ja chce zobaczyc ten gorsetowy pasek :) Z opisu brzmi pieknie!
                • daslicht Re: pokazowka? 16.10.08, 20:25
                  Na początek wersja codzienna grzeczniejsza, z dżinsami bez gorsetu
                  pod spodem. Pasek wiązany sznurkami zahaczanymi o haczyki, boki
                  gumowe (niestety). Gdyby go nie było, miałabym talie niewiele
                  poniżej biustu

                  img80.imageshack.us/img80/1750/prawiejakditass6.jpg
                  (a prawie robi dużą różnicę jak wiemy :P )

                  Strój z gorsetem pod spodem i getrami znajdzie się, jak ktoś zrobi
                  mi fotę, sama się nie obejmę komórką w całości :)


                  Aha, pod spodem T2 Pure :)
                  • plica Re: pokazowka? 17.10.08, 08:46
                    o! wygladasz fajnie. moje kolorki :)
                  • sbarazzina Re: pokazowka? 17.10.08, 11:01
                    WOW! Super :) Pieknie wygladasz i zdjecie tez bardzo mi sie podoba.
                    Pozazdroscic biustu i figury.

                    Powinnas wyslac do tej Kobiety swoje zdjecie, jako przyklad
                    pieknego, nie-ukrywanego, ale podkreslonego biustu! I o zgrozo w
                    golfie! :)

                    Albo przynajmniej do Butters na ten nowy blog!
      • przedsesja MUSZĘ ZAPROTESTOWAĆ!!! 17.10.08, 14:56
        mam prawie 180 cm wzrostu i ciuchy w rozmiarze 42 to nie są żadne wielgachne
        wory!!! moze gdybym miała 160 cm, to faktycznie 42 byłoby megawielkie, ale przy
        moim wzroście to całkiem zwykły rozmiar.
        • kuraiko Re: MUSZĘ ZAPROTESTOWAĆ!!! 17.10.08, 15:00
          no no ja też muszę zaprotestować :PPP
          ja mam 159cm wzrostu i nosiłam spodnie i spódnice rozm.42 i
          wypraszam sobie nazywanie tego rozmiaru megawielkim przy moim
          wzroście :P
          • przedsesja Re: MUSZĘ ZAPROTESTOWAĆ!!! 17.10.08, 15:05
            no to faktycznie przepraszam stokrotnie!!!
            ja noszę spódnice zawsze rozmiar większe 44-46 (bo lepiej leżą) a spodnie 42/44,
            ale ostatnio kupiłam spódnicę w rozmiarze 48! chyba miała źle wszytą metkę,hihi
            42 to noszę górę, jak się trafi w miarę duża

            pozdrawiam
            • kuraiko Re: MUSZĘ ZAPROTESTOWAĆ!!! 17.10.08, 16:26
              wiesz, tak naprawdę to czasem z tymi rozmiarami to ściema ;)))
              mam dwie identyczne spódnice, które się różnią tylko kolorem no i
              były kupowane w różnym czasie, na jednej jest rozmiar 42, chociaż to
              moim zdaniem 40, a na drugiej 16 co wg rozmiarówki np UK odpowiada
              rozm 44, a jest moim zdaniem tylko nieznacznie szersza od tej 42, na
              pewno nie jest większa o rozmiar.
              a może kupiłaś tą spódnicę tej samej firmy co ja :DDD
        • turzyca alez protestuj, ale przeciwko czemu? 17.10.08, 18:06
          przedsesja napisała:

          > mam prawie 180 cm wzrostu i ciuchy w rozmiarze 42 to nie są żadne wielgachne
          > wory!!! moze gdybym miała 160 cm, to faktycznie 42 byłoby megawielkie, ale przy
          > moim wzroście to całkiem zwykły rozmiar.

          Byloby fajnie, gdybys zaznaczyla sie do kogo sie odnosisz, bo drzewko sie nieco
          rozjechalo... Ale doczytalam do czyjego tekstu sie odnosisz. :)

          Oczywiscie ze 42 to nie sa bezksztaltne wory. Nawet jak kobietka ma i 160 cm
          wzrostu. Ale sa bezksztaltnymi worami, jesli zaklada je na siebie dziewczyna,
          ktora powinna nosic 36, bo ma szczuple wszystko - talie, ramiona, rece, plecy -
          ale dopiero 42 obstaje ja w biuscie. Wtedy w kazdym innym miejscu bluzka jest za
          duza i wyglada jak... no wlasnie bezksztaltny wor.
          To nie oznacza, ze kobiety noszace rozmiar 42 sa niezgrabne. Mysle, ze takiej
          kwestii nikt tu nie powie niezalenie od rozmiaru. Przeciez o zgrabnosci swiadczy
          nie ilosc cm, jakas tam cyferka czy literka, ale proporcja. Okreslenie
          "bezksztaltne wory" odnosi sie tylko do ubran o tak zlym kroju, ze musza byc
          noszone w zbyt duzym rozmiarze i przez to tuszuja zalety sylwetki osoby je
          noszacej.
          • kuraiko Re: alez protestuj, ale przeciwko czemu? 17.10.08, 21:20
            ahahah a ja mam kilka takich na zbyciu, np żółta bluzka....
            Triumpha :P rozm. 44, którą nosiłam jako nastolatka i o zgrozo
            lubiłam, a rozmiaru 44 przecież wówczas normalnie nie nosiłam O_o
    • ptysiowa_7 Re: Bzdury w "Kobiecie i Życiu" 14.10.08, 15:54
      A tak w ogóle, to widziałyście kiedyś porady w jakimś męskim piśmie,
      jak ukryć "nadmiernie męskie kształty"?;)
      • pierwszalitera Re: Bzdury w "Kobiecie i Życiu" 14.10.08, 15:56
        O tak, coś w rodzaju: unikaj ciasnych dżinsów uwydatniajających twoje klejnoty. ;-)))
        • plecha1 Re: Bzdury w "Kobiecie i Życiu" 14.10.08, 17:42
          Miałam wizję wycinka artykułu. "Jeśli masz silnie uwydatnione mięśnie klatki
          piersiowej i ramion, to nie noś obcisłego t-shirtu. Kobiety mogą wziąć cię za
          kogoś, kto używa samych mięśni, a nie mózgu!"
        • sbarazzina Re: Bzdury w "Kobiecie i Życiu" 16.10.08, 16:55
          Oplulam monitor :))))))
    • kasiamat00 Re: Bzdury w "Kobiecie i Życiu" 14.10.08, 17:38
      Przecież ta modelka nie ma nawet dużego biustu... Ukrywanie go to całkowite
      robienie z niej klocka. WTF?
      • kuraiko nie ma dużego biustu? 14.10.08, 17:51
        no... takiego 70C też zapewne nie nosi :PPP

        jak można oceniać w ogóle czy modelka ma duży biust, czy też nie,
        skoro jest ubrana w fatalne ciuchy, które celowo (!) mają biust
        ukrywać.
        to właśnie to o czym ostatnio pisałyśmy i na blogu "kobiece
        kształty" jest, że obszerne ciuchy zmniejszają optycznie biust nie
        mówiąc o dodawaniu kilogramów.
        w tym golfie, który moim zdaniem wygląda z ciuchów najlepiej mimo że
        podany jest jako zły przykład (no i jeszcze ta pomarańczowa tunika
        ujdzie) modelka wygląda najlepiej i jej biust wygląda na spory.
        widać że dziewczyna ma trochę w pasie, a i pod biustem nie jest
        wiotka, więc ja obstawiam jej rozmiar na jakieś 75E minimum,
        ewentualnie odpowiednia miska przy obwodzie 70. no a chyba nikt tu
        nie powie, że taki rozmiar to mały biust :/
        no i dziewczynę najlepiej można by było ocenić jakby miała na sobie
        dobrany stanik i obcisłą bluzkę jak dziewczyny na Stanikomanii, a
        nie - pokazują laskę w workach na ziemniaki, pewnie w jakimś
        fatalnym staniku, a wy piszecie, że ona "nie ma nawet dużego biustu"
        no sorry :/


        a w ogóle fatalne ciuchy, nie wiem po co ukrywać biust, zawsze
        myślałam, że "ukrywanie" dotyczy brzucha, bioder i ud
        • smallfemme Re: nie ma dużego biustu? 15.10.08, 17:33
          Mam 65G i od uświadomienia kompleks małego biustu. Więc modelka tym bardziej powinna :D
          • kuraiko Re: nie ma dużego biustu? 15.10.08, 18:35
            sorry, ale 65G to nie jest mały biust!!! powiedzmy średni. no ja
            rozumiem, że jak tu siedzą dziewczyny z 65HH czy 70J to można się
            podłamać we własnej samoocenie, ale co w takim razie mają powiedzieć
            dziewczyny noszące 65D czy 60C, bo takie też siedzą na
            Małobiuściastych. dla nich to byłyby herezje no i dla mnie też. bo
            biust, który ma w obwodzie 101cm to nie jest w żadnym wypadku mały,
            nawet jeśli właścicielka ma 180cm wzrostu (znam taką :P).
            a ja raczej mam kompleks płaskiego dekoltu, a małego biustu to chyba
            jednak zacznę mieć, jak wszystkie dziewczyny co mają większy biust
            niż ja wmawiają, że tak naprawdę mają mały (jednak echa fobii jakiś
            są, może nie literkowa, ale jakaś tam jest "nie nazwę swojego biustu
            dużym, bo te co mają miskę 3 razy większą mogłyby się źle
            poczuć" :/ )
            • smallfemme Re: nie ma dużego biustu? 16.10.08, 14:25
              To chyba u mnie wynikło z tego, że ja mam 176, a koleżanka 164 po migracji zapowiada się na większą michę ode mnie ;) Ale to ta podświadomie.. :)
        • beauty-gosiek Re: nie ma dużego biustu? 15.10.08, 19:12
          kuraiko napisała:

          > widać że dziewczyna ma trochę w pasie, a i pod biustem nie jest
          wiotka, więc ja obstawiam jej rozmiar na jakieś 75E minimum,
          ewentualnie odpowiednia miska przy obwodzie 70. no a chyba nikt tu
          nie powie, że taki rozmiar to mały biust :/
          no i dziewczynę najlepiej można by było ocenić jakby miała na sobie
          dobrany stanik i obcisłą bluzkę jak dziewczyny na Stanikomanii, a
          nie - pokazują laskę w workach na ziemniaki, pewnie w jakimś
          fatalnym staniku, a wy piszecie, że ona "nie ma nawet dużego biustu"
          no sorry :/

          Myślę że gazecie chodziło o taki biust który rzuca się w oczy na ulicy a wątpię żeby taki biust jak ma ta modelka zwracał powszechną uwagę.. Więc w tym kontekście do tego artykułu powinni byli wybrać kogoś innego.
          Duży biust jest wg mnie wtedy kiedy się ma duża różnicę między obwodem pod a w biuście, a myślę że ta modelka ma całkiem przeciętną różnicę.
          gdyby była szczuplejsza pod biustem a obwód w biuście byłby taki sam to mogłabym nazwać jej biust dużym a tak to widzę że do jej figury o dość szerokich ramionach i plecach jest całkiem całkiem średni.
          • kuraiko Re: nie ma dużego biustu? 15.10.08, 20:23
            a w sumie o to mogło chodzić... chociaż dalej nie kumam zamysłów
            autorów tych wypocin, tzn czemu nawet szczupła kobieta miałaby
            ukrywać biust... czy Dolly Parton się kryje ze swoim? XD

            chociaż mi przychodzi na myśl sylwetka, jaka się pojawia często u
            starszych kobiet lub po menopauzie, tzn spory brzuch, biodra i pupa
            no i biust. na ulicy widzę masę takich kobiet, najczęściej starsze
            panie, nie wyglądające na zamożne. niestety nie wiem gdzie znaleźć
            przykładowe zdjęcie, ale chyba wiecie o co chodzi
            coś jak na obrazku
            tnij.org/byvh
            obiektywnie trudno uznać biusty takich kobiet za małe, mimo
            towarzyszącej temu tuszy...

    • atisek00 Re: Bzdury w "Kobiecie i Życiu" 14.10.08, 17:51
      Dziewczyny to żenada po prostu. Modelka w ogóle nie ma dużego biustu zatem nie
      ma w ogóle co ukrywać. Śmieszny ten artykuł jest po prostu.
    • limotini Re: Bzdury w "Kobiecie i Życiu" 14.10.08, 18:14
      Tia, mogliby jeszcze podać, jakie kosmiczne rozmiary noszą te modelki. Pewnie
      wszystkie mają ubrania 40 albo nawet 38 i wyglądają grubo tylko na tle modelek z
      katalogu noszących 34.

    • charm Re: Bzdury w "Kobiecie i Życiu" 14.10.08, 19:59
      > Dzisiaj zadebiutował nowy miesięcznik "Kobieta i Życie".
      Hmmm... o ile ja pamiętam, to "Kobieta i życie" było już w czasach młodości
      mojej mamy, więc ten "debiut" to bardzo grubymi nićmi szyty...
      • charm Re: Bzdury w "Kobiecie i Życiu" 14.10.08, 20:01

        > > Dzisiaj zadebiutował nowy miesięcznik "Kobieta i Życie".
        > Hmmm... o ile ja pamiętam, to "Kobieta i życie" było już w czasach młodości
        > mojej mamy, więc ten "debiut" to bardzo grubymi nićmi szyty...
        >

        Właśnie sprawdziłam - pierwsze wydanie 1946r, czyli ukazywał się, gdy mojej mamy
        jeszcze nawet w planach nie było... ;P
        Potem była przerwa, i teraz znowu się pojawił.. ale to bardzo stary tytuł ;)
        Jak byłam mała miał charakterystyczny duży format (dobrze się sprawdzał jako
        podkładki pod kartki gdy malowałam farbami ;P)
        • qqleczka78 Re: Bzdury w "Kobiecie i Życiu" 14.10.08, 20:28
          I ta ostatnia strona z ploteczkami i satyrą w krótkich
          majteczkach :)
        • agastrusia Re: Bzdury w "Kobiecie i Życiu" 14.10.08, 21:07
          charm napisał:


          > Jak byłam mała miał charakterystyczny duży format (dobrze się sprawdzał jako
          > podkładki pod kartki gdy malowałam farbami ;P)
          >
          I jak widać w dalszym ciągi się tylko do tego nadaje ;-)
        • kuraiko Re: Bzdury w "Kobiecie i Życiu" 14.10.08, 21:16
          pamiętam tą gazetę :DDD
          taki niebieski layout, pamiętam nawet dotyk tego papieru... z tyłu
          zawsze były śmieszne powiedzonka dzieci nadsyłane przez czytelniczki
          i jakieś ciekawostki, środek raczej czarno biały.
          nie jestem pewna, ale mogła się jeszcze ukazywać na początku lat 90-
          tych. w każdym razie u nas leżał stos tego w szafce pod telewizorem
          i często sięgaliśmy po stare numery. w każdym razie gazeta nie mogła
          być taka "śmieciowa", bo kupowała ją moja mama, która wówczas
          czytała bardziej ambitną prasę niż zdarza się jej obecnie.

          a ten nowy numer chyba dzisiaj widziałam w kiosku i wyglądał jak
          szmatławiec w stylu "Naj" :/
          • skrzynka3 Re: Bzdury w "Kobiecie i Życiu" 14.10.08, 22:06
            O ja tez pamietam dawna KiZ z dziecinstwa bo Mama czytala. I pamietm
            ze jak na tamte czasy byly tam ciekawe artykuly o tematyce
            spolecznej (o ile sie nie myle to pismo jako jedno z pierwszych
            zaczelo pisac w latach 80-tych o narkomanii -ktora przeciez przez
            lata oficjalnie nie miala prawa istniec w naszym socjalistycznym
            raju:)

            No i satyre w krotkich majteczkach:))
            Szkoda ze odnowione pismo nie trzyma poziomu :(
            • nisiaczek28 Re: Bzdury w "Kobiecie i Życiu" 14.10.08, 23:05
              Ja też pamiętam - Moja babcia czytała, a ja zawsze jako mała dziewczynka jak
              tylko do niej przyjeżdżałam to czytałam satyrę w krótkich majteczkach... Może by
              redakcję zawalić listami w sprawie tego artykułu?
            • kuraiko Re: Bzdury w "Kobiecie i Życiu" 14.10.08, 23:15
              aaa to właśnie te powiedzonka dzieci :))) zapomniałam jak się to
              nazywało. a może się gdzieś zachowały stare numery heheheh :)
      • ptysiowa_7 Re: Bzdury w "Kobiecie i Życiu" 14.10.08, 23:03
        Chodziło mi o to, że poza tytułem niewiele ma wspólnego z tamtym
        tygodnikiem. No, jeszcze pod koniec wydrukowali "Satyrę w krótkich
        majteczkach".
        Moja mama wspomina, że to było dobre pismo i dużo do czytania. Ja
        pamiętam, że było niebieskie i "Satyrę";)
        Potem ktoś kupił ten tytuł i zamknął go. Teraz zaczął wydawać je
        Bauer.
        • kuraiko Re: Bzdury w "Kobiecie i Życiu" 14.10.08, 23:22
          wystarczy popatrzeć na tytuły jakie wydaje Bauer :/
          www.bauer.pl/tytuly.html
          dla młodzieży to totalna porażka (już w liceum dziewczyny kupowały
          Twista aby się pośmiać - jeśli 16 latki pękają ze śmiechu i szydzą
          czytając takie pismo, to coś w tym jest ;) ), z tych dla kobiet, do
          nie mogę się odnieść do tego przeznaczonego dla młodych rodziców,
          Twój Styl trzyma poziom, być może również Pani, Świat Kobiety takie
          czytadło, reszta to poziom bruku

          właściwie nie mogę się doczepić do pism komputerowych, bo te są
          nawet w porządku, no i do programów tv i motoryzacyjnych bo nie
          miałam styczności.
          • the_mariska BAUER ;) 15.10.08, 14:31
            Hihihi, jedyny z ich tytułów, który kiedyś kupowałam nałogowo jest opisany jako
            "EKSKLUZYWNY MAGAZYN DLA MĘŻCZYZN I CHŁOPCÓW" :))) Z babskiej prasy ich
            wydawnictwa zdarzało mi się podczytywać tylko Panią, ale nie jest to kobieca
            prasa najwyższych lotów. O reszcie tytułów litościwie nie wspomnę. Wcale mnie w
            takim razie nie dziwi obecny poziom KiŻ...
            • kuraiko Re: BAUER ;) 15.10.08, 15:37
              mariska ---> a pamiętasz niedawną dyskusję o kobiecości/byciu męskim
              w jednym topiku, gdzie jakiś koleś próbował udowodnić, że kobieta
              nie może wykonywać męskich zajęć? ;) no to kolejny dowód na to, że
              nie jesteśmy kobietami :D a i noszenie stanika niczego nie dowodzi,
              skoro mojemu facetowi wyszło z wymierzenia 75B xD

              dla mnie Twój Styl to pismo na jeszcze jakimś poziomie. z tym że
              trochę się zmieniło parę lat temu, kiedyś targetem były kobiety
              pracujące, raczej dojrzałe po 35-40r.ż., a teraz mam wrażenie, że
              jest skierowane do kobiet w wieku 25-35 lat mających bardzo dobrze
              płatną pracę i robiących tzw karierę... wg mnie pismo było ciekawsze
              w latach 90-tych... ale być może właśnie wtedy nie podpadało pod
              bauera.

              a wygląd KiŻ w ogóle mi się kojarzy z Tiną czy Panią Domu, tzn
              okładka bo nie przeglądałam
              • effka454 KiŻ - Pani - TS... 15.10.08, 19:15
                jeszcze w połowie lat 90 (na pewno do 1995 r) te tytuły należały do jednego
                wydawnictwa polskiego. W zasadzie to była jedna redakcja.
                Wiem, bo właśnie w latach 1994-1995 pracowałam tam jako maszynistka
                (przepisywanie tekstów), kiedy nie mogłam znaleźć innej pracy, a że piszę szybko
                to się załapałam. Wtedy jeszcze całkiem nieźle to wszystko prosperowała i
                wszystkie tytuły trzymały pewien poziom, a KiŻ była wierna pierwotnej formule
                typowego poradnika dla kobiet pracujących: tematy społeczne, przeróżne porady
                (zarówno prawne, modowo-stylistyczne jak i takie dotyczące usuwaniu plam), plus
                przepisy kulinarne i w każdym numerze był jakiś wykrój lub "rozpiska" na
                własnoręczne zrobienie sweterka na drutach :)
                Z tego co widzę - niestety to se juz ne wrati :(
                • kuraiko Re: KiŻ - Pani - TS... 16.10.08, 14:21
                  przynajmniej w TS są jeszcze ciekawe artykuły i felietony (np Talki,
                  którego uwielbiam, no i naszej "ajdolki" Lipińskiej), nadal jest
                  duża i nieskretyniała krzyżówka (a i raz płytę wygrałam :D), ale
                  niestety, trochę mało życiowy się zrobił, tzn prezentowane ciuchy np
                  żakiet 1000zł, bluzka 300zł :/ być może gdybym była "30-stką na
                  stanowisku" to byłoby spoko, a tak to sobie mogę z ciekawości
                  pooglądać...
              • plica pani i twoj styl 15.10.08, 22:18
                czytuje regularnie, jako ze jestem nalogowcem i te i pare innych tytulow dostaje gratis. beznadzieja. swietne gazety, zeby sie dowiedziec, ze jestem za gruba, nie modna, za malo wykosmetykowana i w dodatku niezdrowa. do tego "pocieszajace" artykuly. jak sie nie dac i przebojowo isc przez zycie. wydaje mi sie ze z prasy kobiecej jeszcze jako tako, ale bez przesady trzyma sie zwiedciadlo. no i musze zobaczyc ten nowy bluszcz. co to za wynalazek.
                • kuraiko Re: pani i twoj styl 16.10.08, 14:24
                  ja akurat przez TS nie czuję się grubo, ale w sumie przez wiele
                  innych gazet, tzn dają artykuły typu "zaakceptuj swoje ciało", "nie
                  musisz się odchudzać, bo jesteś piękna" itd, a potem na ostatniej
                  stronie reklama środka na odchudzanie lub cellulit, poza tym moda
                  prezentowana na modelkach w rozmiarze maks. 36 :/
                  • plica Re: pani i twoj styl 16.10.08, 16:19
                    alez ja sie nie czuje przez nich gruba, mimo, ze mnie o tym informują. jakos nie łykam :) ale co racja to racja, dla nadwrazliwych woda z mozgu :)
                    • kuraiko Re: pani i twoj styl 17.10.08, 00:24
                      pamiętam, że dawno temu w TS był taki artykuł, gdzie dziennikarki
                      ubrały się w obcisłe trykoty, zrobiono im zdjęcia i wykazano defekty
                      sylwetek, w którym miejscu wyrzeźbić ciało itd. a ważne było to, że
                      to były kobiety o różnym wzroście i tuszy, no i nie najmłodsze, tzn
                      nie przypadek pani z KiŻ, która ma pewnie rozmiar 40 no i jest
                      młoda, tylko kobiety, które naprawdę miały "tu i ówdzie", a i wiek
                      powodował np mniejszą jędrność skóry.
                      chętnie bym przeczytała podobny artykuł jeszcze raz.
                      tak btw, to w nowym Joyu (kupuję dla zabicia czasu, chociaż też
                      denne, ale lepsze niż Cosmo czy Glamour :P) zrobili coś podobnego,
                      tzn pokazali 3 dziewczyny w dość obcisłych strojach, podali wagę,
                      wzrost i defekty sylwetki oraz propozycje zestawów ubrań. nie
                      spodobało mi się to, że wszystkie miały 170cm wzrostu i wagę 60-68kg
                      czyli w normie, zabrakło mi różnorodności, czyli osób z nadwagą oraz
                      takich "karzełków" jak ja z nadwagą i bez. powinni pokazać mniej
                      więcej 6 dziewczyn, bo oczywiście to nie było skupienie się na tym
                      czy dziewczyna jest gruba/chuda, tylko czy ma np za szerokie uda i
                      łydki, mało zaznaczoną talię, długi korpus itp. zamysł mieli dobry,
                      ale dali ciała z różnorodnością modelek
            • smallfemme Re: BAUER ;) 15.10.08, 17:45
              Przeglądałam tylko Auto Moto i regularnie czytam Motor. I to jest jedyna z ich gazet, która przedstawia wg. mnie jakąś wartość. No, może jeszcze PC Format...A reszta...lepiej nie mówić. Nie wiedziałam tylko, że to oni opanowali segment gazet z programem, nie zwróciłam przedtem na to uwagi...Wszystkie kobiece [może oprócz Twojego Stylu, ciągle go foliują, nie miałam okazji przekartkować] są na podobnym, niskim poziomie...A o "młodzieżowych" lepiej nie wspominać. Chyba lubią mało inteligentnych odbiorców, chociaż w opisie tytułów lubią chwalić się, że trafiają do osób wykształconych.
              • kuraiko Re: BAUER ;) 15.10.08, 18:43
                zauważcie, że opisy o wykształceniu dotyczą "mniej brukowych"
                tytułów, a w pozostałych są opisy typu
                "Czytelniczki Chwili dla Ciebie to kobiety prowadzące dom. Cenią
                informacje i wskazówki przydatne w życiu codziennym, a także szukają
                rozrywki poprzez udział w konkursach organizowanych przez Redakcję. "

                "Czytelniczki to kobiety zajmujące się domem, lubiące historie
                pisane przez życie."


                "Czytelniczki Twojego Imperium to kobiety, które lubią czytać o
                życiu sławnych ludzi i oczekują od pisma inteligentnej rozrywki. "


                "To pismo chętnie czytają kobiety zainteresowane życiem gwiazd,
                wiadomościami i ciekawostkami. Czytelniczki Życia na Gorąco z uwagą
                zagłębiają się w lekturę rubryk poradniczych poświęconych zdrowiu,
                urodzie oraz poradom kulinarnym. "

                wg mnie to po prostu target - gospodynie domowe, niezbyt
                wykształcone, które "kupią" denne naciągane plotki i wymyślone łzawe
                historie :/ ale wydawnictwo się do tego nie przyzna :P
                oczywiście to trochę uproszczenie, bo np "Życie na gorąco" kupuje
                moja mama, która ma wyższe wykształcenie (prawnik) i teraz na
                emeryturze lubi sobie poczytać "plotki", chociaż ja tego zupełnie
                nie rozumiem, tzn ta gazeta jest tak śmieciowa i durna, że chyba
                gorzej nie może być. np co obchodzi kogo "foto-story" jak to P.Rubik
                wychodzi z auta i dzwoni przez komórkę, a jego żona siedzi w
                aucie :/ albo foty jakiegoś gwiazdora spacerującego z żoną w
                kurorcie i podpisy typu "cały czas trzymali się za ręce, wyglądają
                na szczęśliwych" :/ dnooooooo
            • agafka88 Re: BAUER ;) 15.10.08, 20:31
              Mery, i ja, i ja(!) nałogowo czytałam kiedyś CDA :D
              • kasiamat00 Re: BAUER ;) 16.10.08, 17:48
                Ja też :)
    • waiting_for Re: Bzdury w "Kobiecie i Życiu" 15.10.08, 16:39
      co za bzdury... "tuszujemy mankamenty figury" i potem się dziwić, że kobiety mają kompleksy i posiadanie biustu uważają za 'mankament' :/

      całe szczęście nie miałam okazji mieć tego pisemka w ręku... i nie zamierzam.
      • martulka_s Re: Bzdury w "Kobiecie i Życiu" 15.10.08, 17:13
        Taa, ja to bym musiała biust przytuszować, biodra, nogi, twarz w sumie też jakaś
        taka... Może od razu się w szmatę owinę i zacznę czołgać w kierunku cmentarza bo
        nie przystaję do ideału kobiety nowego opiniotwórczego pisma ; ))))
        • brykanty Re: Bzdury w "Kobiecie i Życiu" 16.10.08, 22:22
          no po prostu wyobraziłam to sobie i umarłam. Tłum kobiet starannie owiniętych burymi szmatami, z głowami nakrytymi KiŻ, czołga się równymi rządkami w kierunku cmentarzy, powodując korki w całej Polsce
    • kuraiko mój ojciec kupił to pisemko mamie... 17.10.08, 21:22
      zobaczę co warte... przyniósł razem z TS, zadowolony, że oto gazeta,
      która wychodziła przez całe lata. ja coś tam rzuciłam, że to już nie
      to samo, że pokroju jakiejś Tiny czy Naj, mam nadzieję że ojcu nie
      zrobiło się przykro bo chciał dobrze :(
      • kuraiko ... i okazuje się że to takie pismo jak inne... 18.10.08, 21:20
        typu Tina, Poradnik Domowy itd :/
    • fraylla przekornie ;) 17.10.08, 23:02
      Spójrzmy na to z innej strony ;) :
      biust w fatalnie dobranym staniku może wyglądać jak mankament.
      Chociaż, rzecz jasna, to nie jego wina...
      I nie trzeba go maskować, tylko odpowiednio ostanikować :)
      A potem pokazywać ;) (szkoda, że mój taki mały).

      Ehhh, uświadomić by ich trzeba było :/

      PS Czy ta Kobieta i Życie to jest to samo, co dwadzieścia-trzydzieści lat temu czytała moja mama?
    • butters77 Re: Bzdury w "Kobiecie i Życiu" 18.10.08, 14:04
      Dostarczyłyście mi inspiracji:)
      kobieceksztalty.blox.pl/2008/10/Kobieta-niezyciowa.html
      Pozdrawiam!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja