nietypowy problem - ból boków, pod żebrami...

25.10.08, 23:10
no właśnie - w zbyt luźnym staniku raczej nie, jeśli tak to
minimalnie. boli jak zakładam M&S, nadal na przedłużce, taki
diabelski ściślak. obwód ściska najmocniej żebra z boku, nawet jeśli
nie jest zapięty najciaśniej jak się da (tak żeby się dało jeszcze
oddychać). jak w nim siedzę dłużej, to czuję ucisk i jakby ból mniej
więcej na wysokości w talii po bokach. ściągnęłam, założyłam starą
Avę i prawie tego nie czuję... wydaje mi się, że to od tego obwodu
ściskającego żebra :(
    • dziudziulek Re: nietypowy problem - ból boków, pod żebrami... 26.10.08, 08:16
      mnie tak boli po siennie, przedłużka nie pomoga. Gdyby podzielić
      fiszbin na cztery części, to boli mnie w miejscu drugiej/czwartej
      fiszbina licząc od pachy. Do tego stopnia, że nie jestem w stanie
      nosić tego stanika. Pozostałe biustonosze ok.
      • nomina Re: nietypowy problem - ból boków, pod żebrami... 26.10.08, 10:39
        Ja też tak miałam, tyle że dodatkowo problem nasilały "odstające" żebra w tych
        miejscach (no i ta moja osławiona już nadwrażliwość). Przeszłam na Curvy Kate,
        nie wiem, czy to miało wpływ, ale na pewno pomogło... spasowanie w ciasności.
        Tzn. nie zapinałam się "od nowości" tak ciasno, jak powinnam, tylko haftkę
        bliżej, czekając aż biustonosz się trochę rozciągnie i "uleży".

        Poza tym ja akurat nie jestem zwolenniczką przedużek. Wychodzę z założenia, że
        jeśli nawet na ścisk się nie dopnę, to jest to stanik ewidentnie za mały. Równie
        dobrze mogę kupić bluzkę rozmiar XS i doszywać jakiś klin na wysokości biustu.
        Ale chyba lepiej kupić M lub L :)?
        • madzioreck Re: nietypowy problem - ból boków, pod żebrami... 26.10.08, 10:57
          nomina napisał(a):

          > Poza tym ja akurat nie jestem zwolenniczką przedużek. Wychodzę z założenia, że
          > jeśli nawet na ścisk się nie dopnę, to jest to stanik ewidentnie za mały. Równi
          > e
          > dobrze mogę kupić bluzkę rozmiar XS i doszywać jakiś klin na wysokości biustu.
          > Ale chyba lepiej kupić M lub L :)?

          Z jednej strony racja, ale z drugiej... ja w mojej Arabelli na początku ledwo
          się zapinałam na najluźniejszą haftkę, a po miesiącu tak się rozbestwiła, ze na
          najciaśniejszej lata po plecach...
          • nomina Re: nietypowy problem - ból boków, pod żebrami... 26.10.08, 11:47
            Niech będzie. Przy stanikach ewidentnie rozciągliwych :).
          • pierwszalitera Re: nietypowy problem - ból boków, pod żebrami... 26.10.08, 11:54
            madzioreck napisała:

            > nomina napisał(a):
            >
            > > Poza tym ja akurat nie jestem zwolenniczką przedużek. Wychodzę z założeni
            > a, że
            > > jeśli nawet na ścisk się nie dopnę, to jest to stanik ewidentnie za mały.
            > Równi
            > > e
            > > dobrze mogę kupić bluzkę rozmiar XS i doszywać jakiś klin na wysokości bi
            > ustu.
            > > Ale chyba lepiej kupić M lub L :)?
            >
            > Z jednej strony racja, ale z drugiej... ja w mojej Arabelli na początku ledwo
            > się zapinałam na najluźniejszą haftkę, a po miesiącu tak się rozbestwiła, ze na
            > najciaśniejszej lata po plecach...

            No to sorry, ale takiego badziewia po raz drugi bym już nie kupiła i może się nazywać Arabella, albo inna księżniczka. Stanik ma pasować bez przedłużki i wytrzymać przynajmniej pół roku zanim na najciaśniejszej haftce stanie się za luźny. A najlepiej żeby jeszcze przed tym momentem mi się znudził;-) Na wszystko inne szkoda forsy.
            A co do stanika Kuraiko, jak boli, to stanik jest niedobry. Jak robi boski biust, to można od czasu do czasu założyć i się przemęczyć. Ja też czasem wkładam nieziemskie piękne, niebotyczne szpilki, chociaż wiem, że wieczorem będę miała połamane stopy, ale robię to z pełną znajomością faktów i nie wmawiam sobie, że przez ból i ścisk na stopach moje łydki zostaną na trwale tak smukłe.
            • madzioreck Re: nietypowy problem - ból boków, pod żebrami... 27.10.08, 16:00
              pierwszalitera napisała:

              > No to sorry, ale takiego badziewia po raz drugi bym już nie kupiła i może się n
              > azywać Arabella, albo inna księżniczka. Stanik ma pasować bez przedłużki i wytr
              > zymać przynajmniej pół roku zanim na najciaśniejszej haftce stanie się za luźny
              > . A najlepiej żeby jeszcze przed tym momentem mi się znudził;-) Na wszystko inn
              > e szkoda forsy.

              Racja, oczywiście. Tylko przykra prawda jest taka, ze staniki się rozciągają jak
              sto choler. I Arabella to jedno z niewielu badziewi, które na mnie pasują...
    • czarnaa_iness to za ciasny obwód, znam to... 26.10.08, 13:53
      też niestety odczuwałam tego rodzaju bóle, kiedy nosiłam obwód 60 przy swoich (wtedy) 67-69 cm pod biustem. pojawiły się po ok. 2 tygodniach noszenia, mimo że swobodnie zapinałam się na najluźniejszą haftkę, a dopiąć mogłam się nawet na najściślejszą. bolała mnie klatka piersiowa tak z przodu-boku pod fiszbinami. z tym że bóle były bardzo silne, promieniujące do szyi, łopatki i ramienia po jednej stronie. pojawiły się nagle, na spacerze po parku. doszło do tego że nie mogłam iść, musiałam usiąść na ławce i zdjąć stanik, a potem ledwo doszłam do domu bo przy każdym kroku czułam ból. przez następnych kilka dni ból słabł i pojawiał się przy niektórych pozycjach ciała albo w kiedy się śmiałam. zresztą przy śmiechu czasem się pojawiało ukłucie jeszcze przez następne 2 miesiące. oczywiście do tych 60-tek zakupiłam wtedy przedłużki, po czym przesiadałam się na 65-tki i tego rodzaju problem więcej się nie pojawił. piszę to w ramach ostrzeżenia przed noszeniem zbyt ciasnego obwodu - wygląda na to że może się skończyć nawet uszczerbkiem na zdrowiu. więc: kuraiko, nie lekceważ bólu i nie noś więcej tego stanika!
      • foamclene Re: to za ciasny obwód, znam to... 28.10.08, 16:01
        kurcze,
        kupila wlasnie swoja piarwsza 65
        dopianm sie na najluzniejsza haftke, ale nie ma mowy zebym dopiela
        sie na najciasniejsza
        mysllam ze tak ma byc :) czyli ledwo ledwo ;)
        stanik jest malo rozciagliwy i teraz sie zastanawaim czy nie zrobilm
        zle... moze jendak powinnam wziac 70?
        w 70 znowu wydaje mi sie ze fiszbiny sa za szerokie a biust wychodzi
        mi poza granice kadlubka
        • joankb Re: to za ciasny obwód, znam to... 28.10.08, 16:14
          Spokojnie, w normalnie rozciągliwych stanikach zaniżenie obwodu o oczko na pewno
          jest prawidłowe.
          Po pierwsze - do nowego rozmiaru obwodu musisz sie przyzwyczaić, po drugie
          prawie każdy się rozciąga.
          Sprawdź tylko czy nie kupiłaś wyjątkowego ściśliwca.
          • foamclene Re: to za ciasny obwód, znam to... 28.10.08, 16:38
            ciasny jest niemilosiernie
            ale po konsultacjch na forum wychodzi, ze to jednak musi byc 65
            tylko, ze 65 felinowe np jest jakby luzniejsze
            to cancanowe 65 ledwo zapinam
            jutro go pzretestuje
            ale chyba wezme starego obsmuta na zmaine w razie gdybym mnie
            zamroczylo od tego sciskania :)
    • ter-be Re: nietypowy problem - ból boków, pod żebrami... 26.10.08, 14:48
      Ja tez tak mam z Destiny Pink, wieczorem okropnie bola mnie zebra i na drugi
      dzien nie odwazam sie go ubrac, zmieniam na Pollyanne, ktora mnie godzi z
      obcislym obwodem pod biustem. W Polly wszystko wraca do normy i po 2 dniach
      zebra przestaja mnie bolec. A Destiny wkladam tylko od czasu do czasu, jak wiem
      ze w kazdej chwili moge go zdjac. Przy takiej czestotliwosci noszenia bede go
      miala z 10 lat. O Mamo Kochana...

      85/108 36FF
      • justinehh Re: nietypowy problem - ból boków, pod żebrami... 26.10.08, 15:05
        A jak skóra przy zetknięciu z obwodem zaczyna po jakimś czasie swędzieć, to co
        wtedy?
        • nomina Re: nietypowy problem - ból boków, pod żebrami... 26.10.08, 19:46
          No to mam trzy opcje:
          1. alergia na farbę, proszek/płyn do prania,
          2. podrażnienie skóry od materiału
          3. lub od zbyt ciasnego obwodu,

          ewentualnie pękające naczynka.
          • plica Re: nietypowy problem - ból boków, pod żebrami... 26.10.08, 21:59
            do spidu mozna jeszcze dodac:
            4. alergia na ten konkretnie materiał :)
        • lavaenn Re: nietypowy problem - ból boków, pod żebrami... 26.10.08, 20:49
          miałam coś takiego w Pollyannie - ale przez cały czas użytkowania, i
          wtedy, kiedy ledwo się w niej dopinałam, i wtedy kiedy na
          najluźniejszej haftce była za luźna... jakoś się nie polubiłam z tą
          koronką na dole obwodu.
          • kika_t Re: nietypowy problem - ból boków, pod żebrami... 26.10.08, 23:16
            ja też mam w Pollyannie trochę problem z tym obcieraniem po bokach i takim
            właśnie swędzeniem:/ ale to tylko jak długo noszę, dlatego jak mogę, to zdejmuję
            ją po wieczór. nawet jak już się rozciągneła trochę to nic się nie zmieniło. nie
            wiem z czego to wynika...
    • fiu_bziu Re: nietypowy problem - ból boków, pod żebrami... 26.10.08, 15:07
      Do tej pory miałam dwie Freye i tylko w nich bolały mnie żebra. Polly 65-tka - obwód dosyć ciasny, ale powiedziałabym że prawidłowo ciasny. Jednak fiszbiny straszliwie mi się odduszały na odcinku z boku pod piersiami. Czułam właśnie ściskanie żeber. Obecne Rio 60-tka było mega ciasne na starcie, po czasie dociągnęło się i jest wygodne (luźniejsze nie mogłoby być, nie trzymałoby), ale od początku mam ten sam kłopot co z Polly. Dodatkowo końcówki "U" pod pachami wbijają mi się w żebra niemal pod kątem prostym, zostawiając na skórze precyzyjny siny punkcik po całym dniu noszenia.

      W Panache nic podobnego mi się dzieje. Może to jakaś wada konstrukcyjna Frei? Trochę tak, jakby U fiszbiny przy naciąganiu obwodu zakrzywiało się za bardzo ku ciału w niektórych fragmentach. Z drugiej strony luźniejszy obwód byłby za luźny. Próbowałam jakoś odginać druty, ale ciężko wykombinować jak to zrobić, żeby było dobrze. Na razie po prostu podkładam pod drażliwe miejsca płatek kosmetyczny lub chusteczkę, trochę pomaga.
      • ter-be Re: nietypowy problem - ból boków, pod żebrami... 26.10.08, 20:23
        Czyli jednak co biust, to gust, bo ja gdyby nie Polly chodzilabym gola i wesola.
        No, nie wiem, czy taka wesola...

        85/108 36FF
      • yaza0701 Re: nietypowy problem - ból boków, pod żebrami... 27.10.08, 18:55
        U mnie polly karmelowa 60 dawała taki efekt. Mam 65 cm pod biustem a ta cholera gniotła do tego stopnia, że zaczęłam mieć problemy z sercem (kołatanie), krążeniem (wyłaziły mi żyły na całym tułowiu, drętwiały ręce) i byłam senna (niedotlenienie). Problem ustąpił po 2 tygodniach systematycznego noszenia (do momentu, w którym zaczynała szkodzić - jakieś 2,3 godziny), ale akurat wtedy z niej wyrosłam.

        Ja mam generalnie problemy z sercem i już wiem, że powinnam nosić ciasne 65 a nie ciasne 60, jak niby wynika w moich wymiarów. Także bardzo proszę dziewczyny, nie przesadzajcie i monitorujcie swój stan zdrowia a kiedy stanik wam szkodzi to odpuśćcie, bez względu na to, jak jest piekny i co mówią tabelki.
    • kasica_k Nie noście za ciasnych obwodów 26.10.08, 18:25
      tylko takie, które trzymają, ale nie powodują bólu. Tu prawiłam kazania na ten
      temat: stanikomania.blox.pl/2008/08/Obwod-to-podstawa.html :) Nie ma
      ustalonej odgórnie liczby centymetrów, o którą trzeba zaniżyć obwód. Cel zabawy
      jest taki, żeby całość dobrze leżała i była wygodna. Więc wystrzegajmy się
      myślenia w stylu "mam 70 pod biustem, więc koniecznie muszę nosić 60, żeby nie
      wiem co" ;-)
      • nomina Re: Nie noście za ciasnych obwodów 26.10.08, 19:52
        Mnie chodzi o sytuację, że parametrowo obwód byłby dobry, ale jakieś czynniki
        pozaobwodowe każą go zmodyfikować.
        A propos fiszbin: odkąd mam CK, która ma KRÓTKIE i PŁASKIE fiszbiny (a nie
        upiorne kulki wystające nieomal poza stanik :/), skończył się praktycznie
        problem wbijania w boki.
        I teraz płaczę, bo rozmiarowo spadam z 30 na 28 (może jeszcze teraz na styk, ale
        to przejściowe), w biuście pozostaje mi 103, a Curvy Kate nie robi 28JJ. I gdzie
        ja znajdę płaskie i krótkie fiszbiny :(?
    • kuraiko Re: nietypowy problem - ból boków, pod żebrami... 26.10.08, 18:48
      oczywiście przyczyny mogą być bardziej złożone... np to siedzenie
      przy komputerze w złej postawie :( jeszcze nie dałam rady opracować
      idealnego zgrania krzesła z biurkiem i ze mną :( o teraz
      przykręciłam oparcie, ale chyba aż za bardzo ;)

      no właśnie ten stanik jest dziwny. mogłabym się teraz zapiąć na
      najciaśniejszą haftkę (z przedłużką), bo obwód sobie mogę na plecach
      odciągnąć spokojnie, a pod piersiami i z boku na żebrach jest bardzo
      ciasny, nie wiem z czego to się bierze :/

      problem w tym, że nie chcę siedzieć w za luźnych stanikach, bo od
      razu piersi lądują na brzuchu. a ten M&S ma jednak ciasny obwód, no
      i miski tylko trochę za małe. pozostałe staniki mają za małe miski,
      za luźne obwody. no jeszcze jest biały Gossard, ale on ma za małe
      miski :(

      aha - dzisiaj na razie nie czuję tego bólu (poza standardowym
      uciskiem fiszbin pod piersiami), ale wczoraj i przedwczoraj był
      męczący.
      czarnaa_iness chyba miała coś podobnego, właśnie ucisk w tych
      miejsach, z tym że ból niżej, głównie w okolicach talii między
      żebrami a biodrami, nawet się przestraszyłam, że od ścisku żebra się
      przesuwają, coś tam ugniatają :/
      • frambuesa_m Re: nietypowy problem - ból boków, pod żebrami... 26.10.08, 20:24
        no właśnie ten stanik jest dziwny. mogłabym się teraz zapiąć na
        > najciaśniejszą haftkę (z przedłużką), bo obwód sobie mogę na plecach
        > odciągnąć spokojnie, a pod piersiami i z boku na żebrach jest bardzo
        > ciasny, nie wiem z czego to się bierze :/

        nie rozumiem? najciaśniejsza haftka z przedłużką? z opisu wynika że jest
        ewidentnie źle dobrany - ciekawe, że miałam podobne objawy i natychmiast
        zmieniłam obwód na luźniejszy. Mimo że w tamtym się dopinałam. Tyle że ja miałam
        dobre miski, a skoro te co masz są za małe to po prostu zapomnij żeby on
        kiedykolwiek, nawet po rozciągnięciu był wygodny.
        • kuraiko Re: nietypowy problem - ból boków, pod żebrami... 26.10.08, 22:12
          no tak... najciaśniejsza haftka na przedłużce to jeszcze nie to samo
          co zapięcie na najluźniejszą haftkę normalnie ;) i jeszcze przed tym
          jest jeden stopień, tzn najciaśniejsza haftka, a przedłużka na drugi
          haczyk.
          no miski teraz trochę za małe, jak kupiłam ten stanik to były za
          duże o rozmiar :/
    • mmm-mm Re: nietypowy problem - ból boków, pod żebrami... 26.10.08, 20:46
      Ha, tez tak mialam. Przez dwa pierwsze dni noszenie pour moi st. tropez 60E.
      Przyczyny byly chyba dwie:
      1. Przedtem nosilam obwod 70 rozciagajacy sie do prawie 95 cm albo i wiecej.
      2. Na mnie to tylko skora i kosci.
      Ale potem sie ulozylo i nic mnie nie boli, po paru dniach sie przepielam na
      druga haftke i tez nie czuje bolu.
      Zas mam inny problem. Jak sciagam stanik, to widze ze fiszbina mi wjezdza tak na
      cm podstawy piersi u samego dolu od polowy (od strony mostka, nie pach). Wlasnie
      dlatego sie przepielam i tez to nic nie daje. Zaloze stanik nizej i poluzuje
      ramiaczka tak samo, a nawet gorzej, bo stanik wtedy tylko zakrywa.
    • m.mada Re: nietypowy problem - ból boków, pod żebrami... 27.10.08, 22:20
      dokładnie tak miałam w LA Senzy 65, większość 65 podszywam, bo jest za luźna,
      ten próbowałam nosić z przedłużką, ale nic to nie dało. Nie dość, że był za
      ciasny cholernik, to jeszcze jakiś niekompatybilny. A teraz na dokładkę nikt, go
      kupić ode mnie nie chce, buu...
      • kuraiko Re: nietypowy problem - ból boków, pod żebrami... 27.10.08, 23:19
        haha dzisiaj doszłam do wniosku, że nawet gdybym sprzedała wszystkie
        moje niepasujące staniki, to mają taką małą wartość, że pewnie nie
        uzbierałabym kasy na połowę JEDNEGO dobrego stanika...
        więc znam ten ból... chciałam sprzedać ładnego Triumpha plunge i
        nikt go nie chciał :/ (oczywiście na allegro, nie na giełdzie
        lobbowej ;) )
Inne wątki na temat:
Pełna wersja