Niemożność podjęcia akcji uświadamiającej..

27.10.08, 13:29
chodzi mi o to czy miałyście taką sytuację że ktoś poruszył temat stanikowy ale sytuacja, okoliczności, obecność pewnych osób W ŻADEN SPOSÓB nie sprzyjały podjęcia tematu i rozpoczęcia uświadamiania? Ja miałam tak w piątek i musiałam się w język ugryźć. Cholernie głupie uczucie
    • madzioreck Re: Niemożność podjęcia akcji uświadamiającej.. 27.10.08, 15:28
      Miałam tak :) W urzędzie stanu cywilnego, kiedy składaliśmy z mężem papiery.
      Zastępczyni kierownika urzędu miała tak malutki stanik, że drugie tyle, co miała
      w miseczkach, wypływało górą... Ona wypisywała papierki, a ja gapiłam się jak
      zahipnotyzowana, i myślałam sobie, czy ona nie widzi, że coś jest nie tak...!?
      • paskudek1 Re: Niemożność podjęcia akcji uświadamiającej.. 27.10.08, 18:47
        och takich akcji to ja ostatnio mam na pęczki ale w piątek to już ewidentnie było bo pani na szkoleniu mówiła o odbarwieniach od ramiaczek stanika i po prostu ugryzłam się w język bo nie wypadało m i się wcinać w jej tekst. A szkoda:(
      • rennya Madzioreck:P:P:P 30.10.08, 07:16
        a mówią, że ze ślubu niewiele się pamięta:) ale jak widać
        stanikomaniaczka wszystko zapamięta:)
    • ptaszyna12 Re: Niemożność podjęcia akcji uświadamiającej.. 27.10.08, 21:18
      Podczas mojej pierwszej i ostatniej wizyty w domu (byłego już;)) chłopaka, jego
      mama przechwalała się swoją dużą miseczka E i podśmiewała się ze swojej siostry,
      która nosi takie małe B... hm... miseczkę E to akurat ja mam i przymiotnik duża
      do niej nijak nie pasuje.

      No ale nie chciałam psuć wrażenia :p
      • kuraiko Re: Niemożność podjęcia akcji uświadamiającej.. 27.10.08, 23:25
        wiesz, może jedna miała 75E, a druga 75B to oczywiście różnica w
        wielkości jest zasadnicza...
        to jeszcze nic, bo mnie przyjaciółka wkurzała gadaniem, że "nie
        możesz nosić C <chodziło o dawne 75C> bo moja mama nosi C, a ma o
        wiele większy biust niż ty i moja siostra nosi D, a ty gdybyś
        założyła nawet podwójnego push-upa, to nie będziesz miała takiego
        biustu" :/ ewidentny przykład braku powiązania obwodu z miską. nawet
        jeśli jej siostra nosi jakieś 75D, to na bank ma za małą miskę, a
        mama pewnie nosi 80C, to wiadomo że większe niż 75C ech....
        to ja się wolę już nie wypowiadać, że powinnam nosić polskie 65 I :P
        no ale właśnie, gdyby każda z nas miała ten obwód 75 to można by w
        miarę obiektywnie powiedzieć, że ta która ma E czy F ma spory biust,
        a ta z B ma mały. oczywiście zakładając, że wymiary byłyby poprawnie
        wymierzone
        • ptaszyna12 Re: Niemożność podjęcia akcji uświadamiającej.. 28.10.08, 08:24
          Nie nie, widziałam obie panie, jedna na mój gust podchodziła pod 80g, a druga
          pod 65e... no ale takie to jest mierzenie "na oko";) Jedno jest pewne, różniły
          się znacznie obwodem.

          Ale sytuacja nie sprzyjała :|
    • zazulla Re: Niemożność podjęcia akcji uświadamiającej.. 28.10.08, 08:58
      Moja przyszla tesciowa ma spory biust a jest drobna kobietka ok. 155 cm wzrostu.
      Nosi babcine bazarowe staniki - bez fiszbin, bezowe, rakiety z poliestru chyba.
      Buly gora jej uciekaja, ale nosi dekolty i az tak tego nie widac. Mimo, ze staz
      "przyszla tesciowa-przyszla synowa" mamy dlugi (7 lat), nie mam smialosci
      zwrocic jej uwagi o to. Sadze, ze pierwsza okazja nadazy sie dopiero przy okazji
      mojej ciazy/karmienia (daleka przyszlosc).
    • the.munsters Re: Niemożność podjęcia akcji uświadamiającej.. 28.10.08, 22:22
      Miałam tak w poniedziałek na WFie. Rozmawiałyśmy tak swobodnie i pani opowiadała
      nam trochę o swoim ślubie, a konkretnie o sukni. I powiedziała, że chciała mieć
      suknie z ramiączkami, żeby jej ten duży biust się utrzymał. Jezuuu, aż się w
      język ugryzłam, ale naprawdę mi żal mojej nauczycielki, ładna 30-latka, a ma
      podręcznikową jednopierś. :(
      • bebak21 Re: Niemożność podjęcia akcji uświadamiającej.. 29.10.08, 11:42
        the.munsters napisała:

        > Miałam tak w poniedziałek na WFie. Rozmawiałyśmy tak swobodnie i
        pani opowiadał
        > a
        > nam trochę o swoim ślubie, a konkretnie o sukni. I powiedziała, że
        chciała mieć
        > suknie z ramiączkami, żeby jej ten duży biust się utrzymał.
        Jezuuu, aż się w
        > język ugryzłam(...)

        Suknia to nie to samo co stanik i nie każda się utrzyma bez
        ramiączek.
        Ja miałam suknię ślubną jednoczęściową, z gosetowym wiązaniem,
        dobrze dopasowaną, bo zmienianą do moich wymiarów (rozmiar stanika
        ówczesnego pominę, bo mi głupio ;) ) z odkytymi ramionami, ale z
        możliwością dopięcia ramiączek...i muszę przynać, że ramiączka mi
        się przydały. Podczas tańca, suknia ważąca ponad 10kg trochę się
        zsuwała, a ramiączka które dopięłam, pomogly utrzymać ją na swoim
        miejscu :) .
        Z tym, że wydaje mi się, że to nie rozmiar biustu przesądził o jej
        delikatnym zjeżdżaniu, a raczej waga tych wszystkich atłasów ;)
    • malen.ka moja wykładowczyni z uczelni... 29.10.08, 16:13
      poważna, zadbana pani doktor, inteligentna, mądra i miła babka, a piersi
      uciekają jej ze stanika górą, bokiem, dołem....
      obserwuję ją na wykładach i aż żał patrzeć na takie buły.
      kobieta ma piękny biust, ale wyjątkowo źle odziany :(
      • swierszczowa1 Re: moja wykładowczyni z uczelni... 29.10.08, 17:16
        U mnie na uczelni w dziekanacie pracuje bardzo zgrabna kobieta.
        Szczuplutka talia. wąskie plecy. Spory biust i ładnie zaokrąglone
        biodra. Szczupłe nogi. Do tego wszystkiego nosi ołówkowe spódnice i
        dobrze dopasowane (pewnie przez krawcowa) koszule. Efekt byłby
        bombowy gdyby nie stanik:/ Zapięcie ma biedna kobieta dosłownie na
        karku. Lubię ja i zawsze mi jej z powodu tego stanika żal. Nosi
        pewnie cos w rodzaju 75E, a powinna 60-cośtam, albo i 55. No ale
        pani w dziekanacie to raczej pouczać nie będę.
        • ptaszyna12 Re: moja wykładowczyni z uczelni... 30.10.08, 06:43
          Mam zajęcia z panią doktor o podobnej figurze, niesamowicie zgrabna + spory
          biust, tyle że na dodatek się garbi biedaczka.
    • madzioreck Re: Niemożność podjęcia akcji uświadamiającej.. 29.10.08, 19:19
      Spotykam dużo babek, które by się przydało oświecić, bo aż żal patrzeć, co robią
      swoim biustom, ale większość z nich spotykam w okolicznościach takich, ze za nic
      mi nie wolno... Pracuję w instytucji finansowej, a te babki to moje klientki :/
      Zonk, nie?
Pełna wersja