fiszbiny pod pachą a zbieranie biustu??

30.10.08, 02:02
nadal tego nie potrafię pojąć... jeśli chcemy pozbyć się piersi SPOD
pachy, to jak może w tym pomóc fiszbina, która kończy się w połowie
pachy albo jak czasem dziewczyny opisują - prawie na plecach.
przecież przez to ciało nadal zostaje pod pachą, w granicach
miseczki... w każdym razie ja czuję, że tak mam, jeśli fiszbina jest
szersza, że ciałko zostaje sobie w jej obrębie pod pachą ;(
    • turzyca Ksztalt miski i ramiaczko 30.10.08, 02:11
      Odpowiednie uksztaltowanie miski naciaganej we wlasciwy sposob przez ramiaczko.

      A poza tym ta polowa pachy jest tylko orientacyjna, nie nalezy sie tego trzymac
      jakby to byla prawda absolutna i oswiecona. Troche dalej lub troche blizej tez
      moze byc, wazne by bylo wygodnie i caly biust miescil sie w miseczce.
      • the_mariska Re: Ksztalt miski i ramiaczko 30.10.08, 02:31
        To, co teraz powiem może wydawać się bardzo paradoksalne, ale z moich osobistych
        obserwacji wynika, że migrację najlepiej wspierają fiszbiny kończące się równo z
        krawędzią biustu. Oczywiście pod warunkiem, że miseczka jest lekko rozwojowa i
        że regularnie do niej zagarniamy cały biust. Trochę szersza fiszbina powoduje
        większe zabudowanie pod pachą, co też może sprzyjać trzymaniu wszystkich bułek
        na swoim miejscu. W przypadku, gdy będzie za szeroka, to taki stanik nie dość,
        że nie będzie utrzymywał nic na swoim miejscu, to jeszcze gratis spłaszczy.
        Kiepski interes.

        Skoro już jesteśmy w temacie fiszbinowych rozważań... Czy tylko dla mnie zbyt
        szerokie fiszbiny są bezlitosne? Wiele się mówi o tym, że zbyt wąska fiszbina
        będzie wbijać się w tkankę piersi i jest to zrozumiałe i oczywiste (choć od
        dawna nie zdarzyło i nie zdarzy mi się raczej tego doświadczyć). Dla mnie za to
        dramatyczna jest sytuacja odwrotna - gdy stanik ma fiszbinę kończącą się ponad
        centymetr za krawędzią piersi, jej końcówka zawsze boleśnie wbija się... no
        przecież nie w pierś, nazwijmy to skórą pod pachą. Podobny problem mam z
        fiszbinami bocznymi. Czy któraś z was jest to w stanie logicznie mi wytłumaczyć?
        Bo na samą myśl o przestawieniu się na 60HH/J przechodzą mi ciary po plecach, a
        przecież jest sporo dziewczyn, które tak noszą i jakoś żyją ;)
        • kasica_k Re: Ksztalt miski i ramiaczko 30.10.08, 03:18
          Moim zdaniem fiszbina nie powinna być za szeroka ani za wąska, tylko akurat :)
          Czyli wypadać mniej więcej na granicy piersi. Wtedy pierś jest najlepiej
          podtrzymywana. Ta przestrzeń pozostająca między piersią a drutem powoduje, że
          pierś dostaje za dużo luzu po bokach i jest gorzej trzymana przez miseczkę. Nie
          mówiąc już o tym, że ten nadmiarowy centymetr czy więcej potrafi mocno
          powiększyć rozciągliwość obwodu. Tak wynika z moich obserwacji. Więc ja się
          staram pilnować, żeby w moich stanikach tego luzu nie było albo prawie nie było.
          I w większości przypadków dobrze dobrana średnica łuku druta oznacza też u mnie
          dobrą miseczkę - brak bułek. Ale chyba mam szczęście, bo wiem, że z tym różnie
          bywa - im większy rozmiar miseczki, tym bardziej się one konstruktorom
          rozjeżdżają i robią się za płytkie w stosunku do szerokości.
        • kociatko_biusciaste Re: Ksztalt miski i ramiaczko 30.10.08, 12:29
          the_mariska napisała:
          > Bo na samą myśl o przestawieniu się na 60HH/J przechodzą mi ciary po plecach, a
          > przecież jest sporo dziewczyn, które tak noszą i jakoś żyją ;)

          Ale co to za życie, Mariska;(
        • m.mada Re: Ksztalt miski i ramiaczko 30.10.08, 13:30
          Też tak mam. Takie boczne fiszbiny też mi się czasem wbijają. Do tego taki
          stanik znacznie gorzej zbiera, a nawet jak zbiera, to nie kieruje do przodu,
          tylko utrzymuje w miseczce. Najgorszą wersją jest to, że spłaszcza, choć to nie
          zawsze występuje.
          • kasica_k Re: Ksztalt miski i ramiaczko 30.10.08, 14:33
            Ja tylko dodam, że w takich przypadkach warto czasem spróbować mniejszej
            miseczki - większego obwodu. Taka niedopasowana miska czasem robi więcej złego,
            niż lekkie luzy obwodowe. To oczywiście ma szansę zadziałać pod warunkiem, że
            mniejsza miseczka nie okaże się za płytka i biust nie wyjdzie nam
            górą/przodem... Można też spróbować gięcia fiszbin (tak, by średnica łuku się
            zmniejszyła).
            • m.mada Re: Ksztalt miski i ramiaczko 30.10.08, 20:17
              Takie staniki po prostu odsyłam, luźniejszy obwód sobie zazwyczaj daruję, bo to
              zazwyczaj już za dużo podszywania. Zostawiłam sobie tylko taką Antośkę, bo i tak
              robi mi najfajniejszy kształt biustu ze wszystkich moich staników, ale ja wciąż
              szukam ideału, wszystko co mam do tej pory jest tylko wystarczające.
    • kuraiko Re: fiszbiny pod pachą a zbieranie biustu?? 30.10.08, 16:37
      bo ja mam wrażenie, że lewa pierś zaczyna mi wracać pod pachę :(((
      nie wiem czy to dlatego, że nosiłam siedząc w domu M&S, który ma za
      szerokie fiszbiny (można zobaczyć w galerii) i już za małe trochę
      miski :/ właściwie nie mam stanika, który miałby dobre fiszbiny :(
      są albo za wąskie albo za szerokie. czarny gossard wydaje się w
      miarę ok, ale ma za szeroki obwód aby to ocenić, a biały - fiszbiny
      czasem się wbijają w ciało, zwłaszcza prawa, no i właśnie mam
      wrażenie że są za bardzo pod pachą, już abstrahując od wielkości
      miski
      • agafka88 Re: fiszbiny pod pachą a zbieranie biustu?? 30.10.08, 16:40
        Kuraiko, te gossardy to usztywniane chyba były? Kup sobie miękki stanik, on
        lepiej pozwoli wrócić piersiom spod pach. A M&S miękki, czy usztywniany? Tak czy
        siak, wracanie piersi pod pachy wydaje mi się winą zbyt małej miseczki, a nie
        zbyt szerokich fiszbin - zmień rozmiar na większy, stare staniki sprzedaj i
        zobaczymy.
      • kuraiko Re: fiszbiny pod pachą a zbieranie biustu?? 30.10.08, 16:41
        aha, być może łatwiej byłoby, gdybym wiedziała jakim "typem
        fiszbinowym" jestem... a tak nie wiem :/ oczywiście jest różnica jak
        podniosę ręce do góry, to np M&S zostawia ślady ze 2 cm albo dalej
        poza obrębem piersi :/
        • agafka88 Re: fiszbiny pod pachą a zbieranie biustu?? 30.10.08, 16:48
          kuraiko napisała:

          > aha, być może łatwiej byłoby, gdybym wiedziała jakim "typem
          > fiszbinowym" jestem... a tak nie wiem :/ oczywiście jest różnica jak
          > podniosę ręce do góry, to np M&S zostawia ślady ze 2 cm albo dalej
          > poza obrębem piersi :/

          Zainwestuj na początek w tango II i np. freyę polly, lub inną - okaże się jakim
          typem fiszbinowym jesteś, a potem będziesz mogła już dalej polować. Na ebayu
          tego pełno, tango można za kilka funtów kupić. Jaki masz rozmiar?
          • kuraiko Re: fiszbiny pod pachą a zbieranie biustu?? 30.10.08, 16:59
            omg,,, tak, gossardy są padded, ale tylko takie znalazłam w
            lumpeksie. nie mam kasy na nowy stanik, nie mogę też dać wszystkiego
            na sprzedaż, bo nie będę miała w czym chodzić, a triumphy 75C raczej
            nie wchodzą w rachubę.
            na e-bayu na razie nie mam jak kupować, bo nie mogę dodać karty :/
            pewnie, że gdybym miała pieniądze to mogłabym sobie kupić co chcę :/
            wszystkie staniki "lepiej" dobrane są w galerii, tam widać co mam na
            chwilę obecną do wyboru.
            a rozmiar to sama nie wiem, bo jak zwykle między rozmiarami jestem w
            każdym razie 72/93
            • agafka88 Re: fiszbiny pod pachą a zbieranie biustu?? 30.10.08, 17:09
              Kuraiko, wiesz co? Ja Ci ten stanik na ebayu kupię, tylko prześlij mi kasę na
              konto, nie ma problemu - kupię Ci ten stanik.

              Co do problemu pieniędzy - z tego co wiem, jesteś z Rzeszowa, to spore miasto.
              Zawsze możesz poświęcić jeden weekend i iść do marketu jako hostessa - zarobisz
              na 2-3 staniki z ebaya.

              Co do rozmiaru - moze spróbuj 65FF, skoro biust Ci ciągle migruje?
              • kuraiko Re: fiszbiny pod pachą a zbieranie biustu?? 30.10.08, 18:38
                ale ja naprawdę nie mam kasy ;))) gdybym miała, to czemu nie, nawet
                myślałam o tym, aby kogoś poprosić.
                omg, jako hostessa to ja się naprawdę nie sprawdzę, sama uciekam
                przed takimi paniami ;) raz wykonywałam próbnie podobną robotę i
                była klapa na całej linii :P
                zresztą nie chcę pisać o mojej sytuacji jeśli chodzi o pracę itd, bo
                już pisałam o tym nie raz :/

                no 65FF pewnie powinno być odpowiednie, w każdym razie za małe na
                mnie jest kontynentalne 70E, M&S 65F i gossardowe 70E
                • aadrianka Re: fiszbiny pod pachą a zbieranie biustu?? 30.10.08, 19:00
                  > omg, jako hostessa to ja się naprawdę nie sprawdzę, sama uciekam
                  > przed takimi paniami ;) raz wykonywałam próbnie podobną robotę i
                  > była klapa na całej linii :P

                  Ale Agafka ma rację, a hostessa to był tylko przykład. Studentka w
                  dużym mieście może jeszcze:
                  pracować w McDonaldzie, pracować w hipermarkecie, sprzątać,
                  opiekować się dziećmi, opiekować się zwierzętami/roślinami, udzielać
                  korepetycji, rozdawać ulotki, pracować w sklepie niekoniecznie z
                  bielizną, przepisywać teksty komputerowo, kelnerować, obsługiwać
                  infolinię, pracować jako dyspozytorka w firmie taxi, pracować jako
                  kurier, założyć własną firmę zajmującą się remontami i wykończeniem
                  wnętrz... No dobra, to ostatnie może odpada, ale przykład z życia
                  wzięty, przedsiębiorczy młodzieniec lat 21:) Wszystko pozostałe to
                  też przykłady z życia mojego lub znajomych wzięte. Pod warunkiem, że
                  się pracy szuka tak, by ją znaleźć:)
                  • kuraiko Re: fiszbiny pod pachą a zbieranie biustu?? 30.10.08, 20:30
                    zapewne tak... ja przerwałam poszukiwania pracy po tym jak nikt się
                    do mnie nie odzywał po wysłaniu i rozniesieniu CV, a ja zostałam
                    uziemiona w domu przez chorobę na około miesiąc :/
                  • agafka88 Re: fiszbiny pod pachą a zbieranie biustu?? 30.10.08, 20:35
                    aadrianka napisała:

                    > > omg, jako hostessa to ja się naprawdę nie sprawdzę, sama uciekam
                    > > przed takimi paniami ;) raz wykonywałam próbnie podobną robotę i
                    > > była klapa na całej linii :P
                    >
                    > Ale Agafka ma rację, a hostessa to był tylko przykład. Studentka w
                    > dużym mieście może jeszcze:
                    > pracować w McDonaldzie, pracować w hipermarkecie, sprzątać,
                    > opiekować się dziećmi, opiekować się zwierzętami/roślinami, udzielać
                    > korepetycji, rozdawać ulotki, pracować w sklepie niekoniecznie z
                    > bielizną, przepisywać teksty komputerowo, kelnerować, obsługiwać
                    > infolinię, pracować jako dyspozytorka w firmie taxi, pracować jako
                    > kurier, założyć własną firmę zajmującą się remontami i wykończeniem
                    > wnętrz... No dobra, to ostatnie może odpada, ale przykład z życia
                    > wzięty, przedsiębiorczy młodzieniec lat 21:) Wszystko pozostałe to
                    > też przykłady z życia mojego lub znajomych wzięte. Pod warunkiem, że
                    > się pracy szuka tak, by ją znaleźć:)

                    a taka hostessa to nie tylko pani, która wciska klientom jogurciki do kupienia
                    czy spróbowania - np. w makro hostessy stoją przy kasach i wydają klientom,
                    którzy do nich podejdą gratisy na podstawie paragonów - nie wiem kto by się do
                    takiej pracy nie nadawał.

                    Poza tym żeby sobie trochę dorobić warto przejść się do biur pracy tymczasowej,
                    zawsze tam szukają chętnych do pracy w weekendy: np. wykładanie towaru na półki
                    czy inwentaryzacja. Dobrym miejscem na szukanie pracy są też Biura Karier, które
                    działają przy każdej większej uczelni - sprawdziłam, w Rzeszowie też są.
                    • kuraiko Re: fiszbiny pod pachą a zbieranie biustu?? 30.10.08, 20:50
                      oczywiście, że są ;) sama jestem zapisana do jednego od kilku lat, a
                      jakość tych ofert pracy powala na kolana... miałam raz pracować przy
                      inwentaryzacji, ale firma która ją organizowała, była tak niegodna
                      zaufania i niesłowna, że zerwałam umowę przez e-mail (i tak nie
                      odpowiadali na maile), a do hipermarketu etc trzeba mieć książeczkę
                      sanepidowską, która kosztuje jakieś 80zł :/
                      • agafka88 Re: fiszbiny pod pachą a zbieranie biustu?? 30.10.08, 20:55
                        tak, kosztuje 80 zł, które zwraca się po JEDNYM weekendzie pracy + zostają
                        pieniądze na stanik. Ja kiedy szukałam pracy dorywczej zapisałam się do 6 biur
                        pracy dorywczej i nawet sobie mogłam wybierać w ofertach, chociaż jak się
                        potrzebuje pieniędzy to bierze się to co jest.
            • lawendowata Re: fiszbiny pod pachą a zbieranie biustu?? 30.10.08, 17:12
              Czyli chyba 65FF :) A co z allegro, giełdą? Wydaje mi się że da się upolować
              stanik w przyzwoitej cenie, rozumiem brak kasy, ale coś sprzedasz, coś kupisz...
              A jak coś upatrzysz na ebay, możesz poprosić kogoś o pomoc w zakupie. Póki co -
              dzwoniłaś na infolinię paypala? :)
              • kuraiko Re: fiszbiny pod pachą a zbieranie biustu?? 30.10.08, 18:42
                okazało się, że infolinia działa do 17 ;)
                może wyślę im maila, ale na razie się wkurzyłam :P
          • klymenystra Re: fiszbiny pod pachą a zbieranie biustu?? 30.10.08, 17:10
            Marksy sa albo szerokofiszbinowe albo neutralne. Z tego wynika, ze Kuraiko jest
            waskofiszbnowcem z tendencja do neutralnosci.
            *

            A co do tematu- ja jestem raczej waskofiszbinowa, ale w Miejscu Z Bielizna mam
            wieeele marksow, kilka panache, jedna kaske i jakos ten biust jest zebrany.
            Tylko, ze on zawsze taki byl, nigdy sie na boki nie rozjezdzal:)
      • agafka88 Re: fiszbiny pod pachą a zbieranie biustu?? 30.10.08, 16:42
        Poza tym gossardy to znane spłaszczacze - a ty jeszcze masz zbyt szeroki obwód.
        Cyzli podsumowując, staniki które posiadasz: mają albo zbyt szeroki obwód, albo
        zbyt małą miseczkę, albo zbyt szerokie fiszbiny. Żaden nie spełnia
        piersiówkowych zasad - naprawdę czas na zmianę staników, bo może być jeszcze gorzej
    • lawendowata Re: fiszbiny pod pachą a zbieranie biustu?? 30.10.08, 16:42
      Ja jestem najbardziej zadowolona z modeli z side support, jeśli o zbieranie z
      boków chodzi - jak Fantasie Willow i Eliza. W stanikach bez tego wzmocnienia
      bocznego piersi mi uciekają na boki czasem ;) a te staniki rewelacyjnie trzymają
      biust... w sumie od początku trochę się przemieścił we właściwe położenie więc
      jest lepiej ze 'zwykłymi' stanikami :)
      • kuraiko Re: fiszbiny pod pachą a zbieranie biustu?? 30.10.08, 18:43
        czy to side support, to jest takie trójkątne podwójne podszycie z
        boku miski?
    • m.mada a może polskie 30.10.08, 20:44
      Tak mi jeszcze przyszło do głowy, że może spróbuj polskie. Co prawda mało kto
      szyje u nas 65 i mniej, ale z 72 mogłabyś spróbować podszyć jakąś 70, a np. Gaja
      szyje większe miseczki, jest dość rozpowszechniona i nie za droga. Wcale nie
      musisz iść do uświadomionego sklepu, wystarczy taki z szerszą rozmiarówką i tam
      się upierać pomierzyć sąsiednie rozmiary i może się uda kupić coś na przeczekanie.
      • kuraiko Re: a może polskie 30.10.08, 20:47
        właśnie wystawiłam moją Gaię na giełdę ;) za małe miski, obwód taki
        sobie. nadal nie wiem jak podszywać obwód, mimo że czytałam już
        sporo na ten temat :/
        tak czy owak aby kupić cokolwiek, to trzeba mieć za co heh...

        czekam nadal na wypowiedzi na temat ;)
        • joankb Re: a może polskie 30.10.08, 21:17
          Kuraiko - ostatnie moje zakupy (pomijam sklepowe, tylko ebay) to średnio 40 zł
          za stanik, a mam takie po 3 i 4 funty.
          Łatwo ściągnąć, łatwo odsprzedać bez strat.
          Ja szerokich fiszbin nie toleruję. Przy moich wymiarach, pewnie rozmiar mniej
          niż Twój to już lepiej bez latać :))
          Jak żywcem nie masz w czym chodzić to mogę Ci wysłać Fayreforma, Tantalise, albo
          Society, są wąskofiszbinowe i rozmiarowo powinny być ok. Tantalise przymierzała
          klymenystra, to prawie Twoje wymiary - była ok.
          Potem się jakoś tam dogadamy.
          • kuraiko Re: a może polskie 30.10.08, 21:32
            hmm jeszcze poczekam do listopada, może się coś zmieni...
Pełna wersja