Jedyny słuszny "rozmiar" mężczyzny OT

07.11.08, 08:53
Dziewczyny, z góry przepraszam za zaśmiecanie forum i jeśli uznacie
ten watek za zbędny proszę usunąć bez wahania, ale gdzieś muszę
wylać swoją wściekłość... a może przy okazji zrodzi się z tego
słuszna idea:)
Moje przemyślenia zrodziły się na kanwie sytuacji faktycznej, w
której postanowiłam mojemu mężczyźnie w prezencie urodzinowym
sprawić koszulę.
Aby było to jasne nie należy on do ułomków, ma trochę brzuszka i
jest dość wysoki (ok. 192 cm) wzrost, nie sądzę jednak, aby na tle
ogółu społeczenśwta był w jakiś sposób (uwaga tu nasze ulubione
słowo) nietypowy.
Zazwyczaj koszule kupujemy w jednym sklpie, gdzie sprawdzony rozmiar
44C jest ok. Niestety wiąże się to z koniecznością dokonywania
wyboru pomiędzy koszulą białą, białą w prążek i jeśli sklep zaszalał
to może znajdzie się błękitna. Już to samo świadczy o dyskryminacji
rozmiarowej w świecie męskiej odzieży na równi z dyskryminacją
rozmiarową w świecie staników. W rozmiarach dla niższych i
szcuplejszych mężczyzn (czyt. dużo niższych i szczuplejszych) koszul
mnogość, kolorów, wzorów zatrzęsienie, można wybierać i przebierać
jak w ulęgałkach.
Obecnie do sklepu rzeczonej firmy, w której zazwyczaj koszule
kupujemy przybyła nowa kolekcja - koszul mnóstwo, wiele naprawdę
bardzo fajnych.
Nauczona doświadczeniem rozmowę w sklepie rozpoczynam od podania
rozmiaru a nie wybierania interesującego mnie modelu i ku mojemu
bezbrzeżnemu zdumieniu ekspedient uraczył mnie z magazynu trzema
koszulami w pożądanym rozmiarze: jedną białą, jedną ecru i jedną
błękitną w prążek (wzór identyczny z już posiadanym). Wybór nijak
mnie nie usatysfakcjonował tym bardziej, że po półkach pełnych
pięknych, kolorowych koszul spodziewałam się doprawdy czegoś więcej.
Zapytany o przyczyny tego stanu rzeczy sprzedawca z rozbrajającą
szczerością stwierdził, że z nowej kolekcji nie mieli i nie mają
oraz mieć nie będą żadnej koszuli w tym rozmiarze.
Coś Wam to przypomina???
Zaznaczam, że poza sprzedawcy była taka jakbym żądała koszuli na
osobę conajmniej wymiarów Pudziana...
Zniechęcona opuściłam sklep i postanowiłam jednak sprawić lubemu
prezent nieubraniowy.
Licho podkusiło mnie jednak do wejścia do sąsiadującego sklepu marki
konkurencyjnej. Jakież było moje zdziwienie kiedy uprzejma
ekspedientka na zapytanie o koszule w potrzebnym rozmiarze 44 i na
potrzebny wzrost odnalazła w magazynie chyba 8 sztuk i nie wszytskie
były białe. W swej świętej naiwności nabyłam zatem piękną koszulę w
popielate prążki i dumna jak paw wręczyłam ją dziś o poranku mojemu
mężczyźnie.
Widok jaki wywołało założenie (a raczej próba założenia) przez niego
mojego prezentu bezcenny.
Otóż konkurencyjna firma uszyła wprawdzie koszulę w tym rozmiarze, z
tym drobnym zastrzeżeniem, że jedynym adresatem tegoż dzieła mógłby
być mężczyzna wzrostu 190 cm, z kołnierzykiem w obwodzie 44, a
rozmiarami klatki piersiowej, barków, rąk odpowidającymi mniej
więcej moim...
Mój mężczyzna założył z tej koszuli jedynie rękawy i to nie do
końca, gdyż pewnie przy próbie wyprostowania koszula w ramionach po
prostu by pękła. Z ciekawości przymierzyłam ja i przy moim 103 w
biuście z ledwością się dopięłam...
Słowem koszula jako odpowiednik biustonosza w rozmiarze 80D
udającego 70G:)
Dodam jeszcze, że zakupienie dla mojego mężczyzny garnituru to
naprawdę wyzwanie..
Słowem mężczyźni przez producentów garderoby są tak samo
dyskryminowani jak kobiety w kwestii biustonoszy i stąd moje
pytanie - czy Wasi mężowie, narzeczeni, towarzysze życia,
przyjaciele, braci, ojcowie etc. również mają takie problemy.
Bo możeby tak ich skrzyknąć, aby założyli lobby walki z jedynym
słusznym męskim rozmiarem???
Bo w tej chwili biała koszula w rozmiarze 44C jest odpowiednikiem
naszych namiotów w brudnym beżu:(
    • alex_k Pozwól, że sie przylączę... 07.11.08, 09:15
      Tyle że nie chodzi o mojego mężczyznę, ale o mnie :-(, a dokładnie o
      mój wzrost. Jestem niewysoka i jednocześnie dość szczupła, w związku
      z tym często spotykam się z radą, aby spróbować zakupów w sklepach
      dziecięcych, jednak nie jest to takie proste zważywszy, że mam w
      biodrach i biuście 88 ( w tym miejscu wszystko jest ciasne), wiek..
      hmm dawno skończyłam 30, więc wolałabym kupować coś stosowniejszego
      do wieku.
      I to co mnie wkurza najbardziej, można znaleźć odzież dla kobiet
      niskich, ale rozmiarówka zwykle zaczyna sie od 38 (noszę 34), czyli
      producenci wychodzą z założenia, że jeśi kobieta jest mała, musi być
      tęga, czyli jak przy stanikach: dużym piersiom musi towarzyszyć duży
      obwód - taki standard.
      • nomina Re: Pozwól, że sie przylączę... 07.11.08, 09:34
        Alex, rozumiem Cię. Mam 154 cm, biust 72/104, biodra spore, ale wąską talię i
        ramiona. Do tego wąziutką stopę o wysokim podbiciu i dla dobicia - muszę nosić
        tylko naturalne materiały (i tak robię lekki wyjątek dla bielizny). Nienawidzę
        zakupów :(
        • alex_k Re: Pozwól, że sie przylączę... 07.11.08, 09:40
          :-)
          Ja jestem jeszcze 4 cm niższa, w talii 64, but 35 i wąska stopa,
          też nie znoszę zakupów, tym bardziej że często spotykam się z nieco
          lekceważącym traktowaniem przez sprzedawców. Małe kobietki mają
          trudniej :-(
          • matylda07 Re: Pozwól, że sie przylączę... 07.11.08, 11:22
            Skąd ja to znam...
            jestem niewysoka (mniej niż 160 cm), mam wąską i krótką stopę (noszę rozmiar 35,
            czasem 36), szczupłe łydki - mam problem zakupem przylegających kozaków, w
            większości wyglądam jak Kot w Butach. Nawet jeśli ciuch jest dobry na szerokość
            to zazwyczaj za długi (szyty na wyższą osobę). Te dobre na długość są za
            szczupłe. Każdą sukienkę muszę przerabiać (jestem szczupła w talii). Przecież po
            ulicach nie chodzą wyłącznie szczuplutkie niskie trzydziestki czwórki/szóstki,
            zy szczupłe wysokie.
    • yaga7 Re: Jedyny słuszny "rozmiar" mężczyzny OT 07.11.08, 09:30
      Mój Luby ma "zaledwie" 180 cm, za to jest generalnie masywny, a po siłowni w
      trybie natychmiastowym rozwija mu się klata ;)))
      Też mamy problem z koszulami, bo niestety czasem nawet XL mu się nie mieszczą w
      klacie.
      Co do kolorów - z jednej strony problem odpada, bo Luby uznaje tylko i wyłącznie
      czarne koszule, najchętniej na spinki, a takich i tak na lekarstwo, bo większość
      firm uznaje, że nikt normalny czarnych koszul nie kupuje ;))
      • m_oments Re: Jedyny słuszny "rozmiar" mężczyzny OT 07.11.08, 10:09
        Mój też lubi czarne koszule, ewentualnie ciemny popiel, lub
        grafitową czerń:)
        w Vistuli, Wólczance na pewno są;

        • yaga7 Re: Jedyny słuszny "rozmiar" mężczyzny OT 07.11.08, 10:30
          Dawno nie byliśmy na zakupach, więc już nie pamiętam, czy byliśmy w V czy W, ale
          wiem, że to też nie może być każda czarna koszula :P
          Pod względem czarnych koszul Luby jest wybredny, jak nie wiem ;)
      • velika Re: Jedyny słuszny "rozmiar" mężczyzny OT 07.11.08, 10:23
        Mój też uznaje tylko czarne;) Ile ja się z nim kiedyś nabiegałam w poszukiwaniu
        czarnej koszuli! Moja przyszła teściowa kupiła mu jakaś białą, ale zakłada ją
        dosłownie raz do roku. Na szczęście jest niewysoki(178cm) i budowę ma
        normalną-ani to szczupłe,ani grube:)
        Ja z kolei mogę zapomnieć o koszulach, bo w talii mam jakieś 65-66cm , a w
        biuście 96;D(albo i więcej, boję się mierzyć). Takie mutanty według większości
        producentów nie istnieją. W moim małym mieście na szczęście jest jeden porządny
        sklep, większość wzorów babcina, ale całkiem niedawno wygrzebałam tam
        fioletową(!) koszulę, która nie rozłazi się w biuście i przylega w talii:) I co
        można?Można:) Żeby jeszcze sukienki fajne szyli, to byłaby pełnia szczęścia:) Co
        do działów dziecięcych-mam stamtąd jedną letnią bluzkę. Szkoda, ze mają takie
        beznadziejne wzory, bo rozmiarowo to akurat pasuje;)
        • yaga7 Re: Jedyny słuszny "rozmiar" mężczyzny OT 07.11.08, 10:33
          A mierzyłaś koszule bravissimo?
          ewentualnie czasem (ale rzadko) fajne koszule bywają w Zarze albo NewYorkerze.
          • velika Re: Jedyny słuszny "rozmiar" mężczyzny OT 07.11.08, 11:25
            Nie wiem, czy nie będą za duże:/ Jeszcze nie mierzyłam, ale zerkam w tabelkę i
            tam przewidują w rozmiarze 8 talię od 67 cm, a ja mam na pewno mniej. A lubię
            obcisłe ciuchy i nie znoszę, jak coś mi lata. Nie wiem, jak tabelka przekłada
            się na rzeczywistość:)
            New Yorkera nie znoszę i omijam szerokim łukiem.Do Zary czasami zaglądam, ale
            jeszcze tam nic dla siebie nie znalazłam.
            • klymenystra Re: Jedyny słuszny "rozmiar" mężczyzny OT 07.11.08, 16:37
              A gdzie znajde olowkowa spodnice na 68 w pasie i 102 w biodrach? I uda nieco
              szersze od bioder? Marze o olowkowej spodnicy, albo o spodniach z wysokim stanem...
              • nomina Re: Jedyny słuszny "rozmiar" mężczyzny OT 07.11.08, 18:53
                O tak! Królestwo za spodnie w udach trochę szersze niż w biodrach - i
                niekosztujące majątek!
                • turzyca Re: Jedyny słuszny "rozmiar" mężczyzny OT 07.11.08, 20:45
                  Hehe, jak to zawsze trawa jest zielensza u sasiada. :) Ja bym byla sklonna
                  napisac posta w druga strone, bo na mnie spodnie zazwyczaj sa za luzne w udach.
                  Wszystkie h&m itp tak maja. Wydawalo mi sie, ze kupienie spodni jak sie ma
                  szerokie uda bedzie latwiejsze niz jak sie ma, jak ja, raczej przeciete uda ale
                  szerokie biodra. A tu psikus. :)
    • m_oments Re: Jedyny słuszny "rozmiar" mężczyzny OT 07.11.08, 10:02
      Ale to podobnie jak biustonosz w jednym modelu kupuję 30ff, a w
      innym 30g, różnią sie od siebie, tak pewnie i ze wzorkami koszul;
      Najczęściej kupuje w Vistuli, w sklepie firmowym, są raczej
      stonowane kolory, ale można zamówić uszycie w dowolnym kolorze na
      konkretne wymiary;
      Jeśli nie masz sklepu firmowego blisko, mozna zamówić przez
      internet, wypytawszy wczesniej o obwód koszuli, długośc rękawa itd;
      Rozmiar (wciąż typowy) to np 188/194, wybór kolnierzyka, wg mnie sa
      dość obszerne;
      kolorystyka stonowana, ale są dostępne nie tylko białe i niebieskie:
      tnij.com/vist691
      dawno nie kupowalam, ale o ile pamięć mnie nie myli pani w sklepie
      pytała o obwód czy podawać szerszą, czy węższą;
      Z pół roku temu przy większych zakupach w sklepach sprzedajacych
      garnitury nie bylo problemu z wzorami dość awangardowymi i
      kolorowymi, ale nie pamietam dokładnych nazw firm, mój mężczyzna nie
      musi na co dzień chodzić w eleganckich koszulach, woli bardziej
      sportowe koszule, i kupując w sklepach z dżinsami:) i mierząc nie
      narzekał żeby coś z nimi było nie tak (są to koszule dość kolorowe,
      ale z grubszych materiałów niż eleganckie);
      • nancy_callahan Re: Jedyny słuszny "rozmiar" mężczyzny OT 07.11.08, 11:03
        m_oments ale ta nieszczęsna koszula była właśnie z vistuli:)
        Obszerną na pewno bym jej nie nazwała, może ja osobiście nie jestem
        wiotką trzcinką, ale mam na pewno typową kobiecą sylwetkę, w tym
        niebyt szerokie ramiona, a ta nieszczęsna koszula była w ramionach w
        rozmiarze jak na mnie...
        Absurdem jest już sam pomysł ubrania kobiety o wzroście 160 cm i
        rozmiarze 40 w taką koszulę, ale wyobraźcie sobie moje zdziwienie
        kiedy okazało się, że ona wcale nie jest w newralgicznych miejscach
        (ramiona, klatka piersiowa) na mnie za duża. I to cudo miało pasować
        na jakiegokolwiek mężczyznę i to na dodatek o kołnierzyku 44, co
        sugeruje, że wątły raczej nie jest.
        Ja już mam teorię jak oni te koszule szyją, mają pewnie jeden
        szablon rozmiarówki, dokładają tylko różne rozmiary kołnierzyka i
        robią różne długości, a już nikt nie wpadnie, że do większych
        kołnierzyków z dużym prawdopodobieństwem potrzebna będzie koszula
        obszerniejsza w ogóle..
        Dla mnie to tak jakby ktoś wpadł na pomysł uszycia spodni damskich
        na 80 cm w pasie i 70 cm w biodrach:) Albo jest to odpowiednik
        stanika 75B, który to rozmiar jak wiemy nie istnieje...
    • epior Re: Jedyny słuszny "rozmiar" mężczyzny OT 07.11.08, 10:11
      uśmiałam się :). To znaczy problem smutny ale sposób opisania...
      Mam to samo z moim mężusiem, ale jest trochę niższy od twojego i
      zdaję sobie doskonale sprawę z tego, że biudulek nic dla siebie nie
      znajduje. Polecam sklepy Peek&Cloppenburg, część męska jest nieźle
      wyposażona i mają ciuchy na różne typy sylwetek a nie tylko "jedną
      słuszną"
      • yaga7 Re: Jedyny słuszny "rozmiar" mężczyzny OT 07.11.08, 10:31
        O tak, P&C też polecam.

        Do czarnych koszul Luby lubi czarne dżinsy - takie normalne. W sklepach
        dżinsowych takich nie było, a z P&C wyszliśmy z trzema parami ;))
    • kasiadj07 Re: Jedyny słuszny "rozmiar" mężczyzny OT 07.11.08, 10:34
      Ja z moim wysokim, dość masywnie zbudowanym Mężem radzimy sobie z jego garderobą
      podobnie jak ze stanikami - kupując przez internet, głównie na allegro.
      Pozostaje jeszcze bardzo drogi sklep dla "Nietypowych Panów":(((
      • vasco83 Re: Jedyny słuszny "rozmiar" mężczyzny OT 07.11.08, 11:03
        Mój Luby z kolei jest delikatnie mówiąc mizernie zbudowany - przy wzroście
        prawie 180 kołnierzyk 37! Znaleźć koszulę w tym rozmiarze to prawdziwe wyzwanie.
        Ostatnio kupując mu koszulę obeszłam chyba 5 sklepów, z tym rozmiarem
        kołnierzyka sprzedawcy odsyłali mnie do dziecięcego (jak z obwodem 60-65
        stanika), ale na ten wzrost to takich nie ma (prawie jak ,,takich miseczek się
        nie produkuje"). Znalazłam 2 koszule, cena porażająca. Może Panowie założą lobby
        koszulowe???
        • nancy_callahan Re: Jedyny słuszny "rozmiar" mężczyzny OT 07.11.08, 11:06
          o tym właśnie myślałm lobby koszulowe lub w ogóle walki o
          zróżnicowanie rozmiarowe odzieży męskiej:)
    • tfu.tfu Re: Jedyny słuszny "rozmiar" mężczyzny OT 07.11.08, 11:21
      znam problem, dlaczego kołnierzyk nie może być szerszy, a reszta węższa?
      ostatnio prawieślubny mi się wyżalił, że owszem, kupił koszulę, dobry kołnieżyk,
      ale reszta łopoce jak żagiel :/
      z małymi butami (poniżej 36 i dla wąskiej stopy wszystkie moje psiapsiółki mają
      problemy) z duzymi też ;) jakby wszystkie kobiety miały sie mieścić w zakresie
      od 36 do 40 ;) (to takie stanikowe 70A - 90D chyba ;))
      • azymut17 Re: Jedyny słuszny "rozmiar" mężczyzny OT 07.11.08, 11:36
        tfu.tfu - mój ślubny miał podobnie z białą koszulą. Dopiero w polecanym kilka
        postów wyżej P&C uświadomiono go, że białe koszule szyte są zazwyczaj na panów z
        pokaźnym brzuszkiem, bo kolor ten wybierają "stateczni biznesmeni". I że koszule
        mają swoje kroje w zależności od rozmiarów owego brzucha (czyli jak ubrania z
        Bravissimo mają miejsce na biust). Nie ma niestety żadnych oznaczeń, trzeba za
        każdym razem pytać obsługi, na jaki typ figury szyty jest dany model.
        Nie wiem niestety, czy w każdym sklepie obsługa jest równie wyedukowana, a towar
        zróżnicowany, bo mam zakaz kupowania garderoby dla małżonka (uzasadniony, mimo 5
        lat od ślubu kupiłam mu ostatnio za małe gatki :-)) Mąż w każdym razie został
        stałym klientem tej sieci.
        • tfu.tfu Re: Jedyny słuszny "rozmiar" mężczyzny OT 07.11.08, 13:19
          jeśli kiedyś będziemy mieszkać w Polsce, to wezmę pod uwagę :) dzięki :)
        • turzyca Jak kupic koszule dla wysokiego i szczuplego? 07.11.08, 15:44
          Troche to nie tak. Sa oznaczenia i cale szczescie, bo bez tego to w ogole bysmy
          lezeli. Kiedys nazywalo sie to sylwetka A, teraz nazywa sie extra slim. I
          koszule na faceta 193, ale szczuplego "w kosciach" i nieotluszczonego da sie
          kupic. Na przyklad w S.Oliver i w Esprit. Tyle ze nie sa to ubrania najtansze.
          :( Na szczescie dobre jakosciowo. Aha i jeszcze Hugo Boss ma zarowno koszule jak
          i garnitury, i napatrzec sie nie moge jak to zarabiscie lezy. Ale karteczka z
          cena nie zostala mi pokazana i slusznie chyba...


          A zupelnie fajna koszule, stosunkowo tania, w ladny spokojny ale nienudny wzor,
          i to jeszcze bardzo dluga udalo nam sie trafic w warszawskich KDT. Tam jest tez
          zreszta stoisko z fajnymi spodniami nieoficjalnymi, facet ma niezly wybor, a w
          razie potrzeby sciagnie tez dluzsze nogawki.
          • ja-magrat Re: Jak kupic koszule dla wysokiego i szczuplego? 07.11.08, 20:24
            Turzyco w której hali KDT? Możesz bliżej określić to stoisko? Bo moje szczęscie
            przy 190 wzrostu, ma kołnierzyk 38, nie mówiąc już że waga nie dobija do 60kg:(
            Długaśne ręce i nogi a tułów króciutki. I jak tu takiego ubrać?
            • turzyca Re: Jak kupic koszule dla wysokiego i szczuplego? 07.11.08, 20:47
              W tej blizej rogu swietokrzyskiej/marszalkowskiej.
              Ale numerkow Ci nie podam, umiem trafic na pamiec. Przypomnij mi w grudniu, w
              okolicach swiat to sie przejde i napisze.
              Koszule zreszta kupowalismy zupelnie na czuja, odpytujac panie. Tylko spodnie w
              ulubionym stoisku kumpla.
        • ma_go Re: Jedyny słuszny "rozmiar" mężczyzny OT 07.11.08, 17:57
          W P&C kupowałam białą koszulę młodemu(na maturę).
          Nie było problemu, były na szczupłych i "brzuchatych", niektóre
          miały dodatkowo rózną długość rękawa(długiego), przy tym samym
          wzroście, oznaczenia były.I wcale nie zapłaciłam jakiejś koszmarnej
          ceny.
    • mefistofelia Re: Jedyny słuszny "rozmiar" mężczyzny OT 07.11.08, 11:35
      a moj mezczyzna ma 175cm wzrostu i jest strasznie chudy. i wiecie co? problemu z
      koszulami zupelnie nie ma. zaopatruje sie raczej w odziezowych sieciowkach gdzie
      nie ma standardowej koszulowej numeracji tylko rozmiarowka S/M/L. i np. w takim
      diversie czy housie eSki zwykle sa za male. nie mam pojecia na kogo je produkuja.
      a nie zwisajacych na moim mezczyznie spodni z kolei nie uswiadczysz (na
      szczescie lubi bojowki). czyzby uznawali, ze wiekszosc mezczyzn ma figure gruszki?


      • karo_ka1 Re: Jedyny słuszny "rozmiar" mężczyzny OT 07.11.08, 11:55
        Podobnie dyskryminowani są panowie o wzroście ok. 170-172.
        Kupienie ładnej koszuli na ten wzrost + rozmiar kołnierzyka 40
        graniczy z cudem. Obfitość kolorów, stylów i fasonów zaczyna się w
        rozmiarówce od 176 cm.
      • elrosa Re: Jedyny słuszny "rozmiar" mężczyzny OT 07.11.08, 12:03
        mój też ma kłopot spodniowy. Jest niesamowitym chudzielcem ze 177cm wzrostu, więc do wysokich się nie zalicza. Mimo to ma kłopot ze znalezieniem spodni na siebie - albo wiszą na nim jak na wieszaku, albo są... za krótkie. A niestety uznaje tylko dżinsy o klasycznym kroju, najlepiej jeszcze jak najtańsze. I łazi przez to w "biodrówkach" ;)
    • mary_lu Re: Jedyny słuszny "rozmiar" mężczyzny OT 07.11.08, 12:10
      Tak jak kilka dziewczyn wcześniej - polecam Peek&Cloppenburg.

      Mają tam mnóstwo różnorodnych firm szyjacych dla różnorodnych typów
      sylwetki, a większość obsługi jest dobrze zorientowana, co sprzedają
      (rzadkośc, co? hehe).

      Tam były nawet garnitury na mojego wysokiego (188), barczystego, a
      bardzo chudego brata. I to niezły wybór, a w innych sklepach zero
      modeli dla niego (zwiedziliśmy dokładnie cały Gdańsk i okolice).

      Tam też przebierałam w dżinsach dobrych na mnie (w sklepach typu
      Levi's nie wchodzę w ani jeden model, a za bardzo tęgą się nie
      uważam, miałam 104 w biodrach, 74 w pasie przed ciążą i 162 cm
      wzrostu - typowa nieco pulchna baba, jakich tysiące chodzi po
      galeriach handlowych).

      Z koszulami męskimi trzeba uważać, bo szyją je zazwyczaj na kilka
      typów sylwetki. A nie zawsze są dobrze opisane, a często
      ekspedientki nie wiedzą, co maja w sklepie. Sam wzrost i obwód
      kołnierzyka już nie wystarcza do opisania sylwetki.
      • nancy_callahan Re: Jedyny słuszny "rozmiar" mężczyzny OT 07.11.08, 13:43
        Dzięki dziewczyny za informacje, w P&C na pewno spróbujemy, a co do
        tych koszul szytych na miarę z firmy stolarek to znacie może adres
        salonu w Poznaniu - na stronie internetowej nie ma o nim mowy, a
        musze przyznać, że oferta kusząca, tym bardziej, że dotychczas
        myślałam o koszulach szytych na miarę jako o towarze wysoko
        luksusowym, a 300 zł to normalna sklepowa cena:)
    • luliluli Re: Jedyny słuszny "rozmiar" mężczyzny OT 07.11.08, 13:16
      polecam uszycie koszuli na miarę, mój mąż z racji dłuższych niż
      producenci przewidują rąk ma problem z zakupem czegoś co na nim nie
      wisi:) wpiszcie w gugiel "Teodor Stolarek" - firma szyje na miarę,
      ma duży wybór materiałów, krojów (w tym krojów mankietów i
      kołnierzyków). Cena za standardową koszulę oscyluje wokół 300 zł.
      Opłaca się.
      PS można sobie wyszyć coś na koszuli, jeśli kogoś to interesuje:)
      • luliluli Re: Jedyny słuszny "rozmiar" mężczyzny OT 07.11.08, 13:20
        www.stolarek.pl/pl/?pid=1
        :) i jeszcze dodam, ze wiem o salonach we Wrocławiu i Poznaniu, choc
        pewnie w innych miastach tez cos sie znajdzie:)
    • panistrusia Re: Jedyny słuszny "rozmiar" mężczyzny OT 07.11.08, 15:36
      Stosując Twoją nomenklaturę, mój mąż należy do ułomków. Znaczy się
      przy wzroście 193 waży w najlepszym razie 76-78kg. I do tego jeszcze
      lubi dopasowane koszule i garnitury o kroju 'A'.

      Nawet jak do butiku Zegny wejdzie, to budzi popłoch wśród
      sprzedawców, bo doskonale wiedzą, że nie mają mu nic, albo prawie nic
      do zaoferowania. Tym bardziej, że tutaj, gdzie mieszkamy, to
      mężczyźni średnio raczej niżsi niż w Pl są.

      Jedyne, co konstruktywnego wymyśliłam, to to, żeby zaczął dorabiać
      jako model, bo warunki ma idealne.


      • turzyca Re: Jedyny słuszny "rozmiar" mężczyzny OT 07.11.08, 15:45
        A ile ma w pasie i klacie? Tak z ciekawosci.
        • panistrusia Re: Jedyny słuszny "rozmiar" mężczyzny OT 07.11.08, 16:05
          W klatce 96 na wydechu, jeansy kupuje na 33 talia/36 długość.
          • tfu.tfu Re: Jedyny słuszny "rozmiar" mężczyzny OT 07.11.08, 16:07
            a jaka miseczka? ;)
          • turzyca Re: Jedyny słuszny "rozmiar" mężczyzny OT 07.11.08, 18:14
            To "my" mamy wieksze wciecie w talii. ;) Ale tylko o cal. :)
            Zajrzyjcie do esprita i s.olivera, ich extra slimy sa naprawde szyte na
            szczuplych mezczyzn.

            A w razie czego zrobcie sobie wycieczke do Szwablandii (pewnie moze byc i
            Austria lub Szwajcaria), tu to jednak nie jest tak szalenie wysoki wzrost, wiec
            wybor nieco wiekszy. Jedyny problem to postawnosc, ale i tak latwiej.
            • panistrusia Re: Jedyny słuszny "rozmiar" mężczyzny OT 07.11.08, 18:45
              ;)
              Dzięki za rekomendacje.


              No i tym intensywniej będziemy myśleć o zatrzymaniu się w Niemczech w
              drodze do domu na święta:D.
    • iczanka Re: Jedyny słuszny "rozmiar" mężczyzny OT 07.11.08, 17:31
      A ja sie poskarżę. W zeszłym roku lubemu szukałam na prezent porządnej koszuli,
      bo w swojej jedynej wyglądał jak by starszemu bratu zabrał. Nie znalazłam, P&C
      sie nie sprawdził Wólczanka i Vistula też. Na piaseczyńskim bazarku urocza pani
      z kolei wygoniła mnie ze sklepu krzycząc że fanaberie mam. A ja tylko szukałam
      czegoś na 182cm, na bardzo chude 182;) wszystko co mierzył dramatycznie na nim
      powiewało, albo kończyło sie nad pępkiem. Problem nie dotyczył porobienia
      drobnych zaszewek, a szerokości całych barków. Wszystko co było dobre na długość
      było by dobre na osobę co najmniej dwa razy szerszą. Dramat. Nie ma bo nie
      szyją. A nie szyją bo tak. Do tego wszystko na jedno kopyto, trafiła sie jedna
      koszula z nieco przyjaźniejszym (zwężanym lekko w tali) krojem. Też niestety
      łopotała. Poddałam sie, ale tylko chwilowo, bo marzy mi sie dalej czarna koszula
      dla niego.(A Luby w rezultacie dostał samochodzik zdalnie sterowany i zapomniał
      o świecie na cały dzień).
      • zazaz3 Re: Jedyny słuszny "rozmiar" mężczyzny OT 07.11.08, 18:17
        No to my mamy problem odwrotny:prezydencki wzrost(całe 173 cm)i
        rozmiar kołnierzyka 43.Kupcie coś normalnego!Rękawy łopoczą,część
        brzuszna jak balon i do kolan-bo szyją na wzrost 188 przy takim
        kołnierzyku.Na szczęście są outlety,i na gnoma kupujemy od razu 2
        garnitury -jak są,a koszuli....z ciucholandów(czasami nowiutki;-),bo
        w inszych krajach takich mutantów przewidzieli,ot,co!
Inne wątki na temat:
Pełna wersja