Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietacie?

09.11.08, 02:11
Byly kiedys linkowane rysunki pokazujace znakomite dzialanie wkladek, a w
rzeczywistosci sposob masakrowania biustu. Czy ktos wie, gdzie cos takiego
znalezc?
    • maith Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 09.11.08, 08:49
      Nie chodzi o rysunek stąd?
      b75.blox.pl/2008/01/Jak-w-3-minuty-powiekszyc-piersi-z-A-do-C.html
    • pitupitu10 Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 09.11.08, 11:20
      To była aukcja na Allegro.
    • lavaenn Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 09.11.08, 11:24
      na allegro:
      marekm.dmkproject.net/allegro/charabra_wkladki/instrukcja.jpg
      • pierwszalitera Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 09.11.08, 13:30
        No ja się pochlastam! ;-) Akurat jestem w ciężkim nabiustnym pms-ie i takich rzeczy bez znieczulenia nawet oglądać nie mogę. Aua! ;-)
      • zmijunia.lbn Ał. n/t 09.11.08, 13:39

      • maith Aaa, no to czegoś takiego to nie widziałam, dzięki 09.11.08, 13:52
        Faktycznie, doskonale pokazuje, co wkładki robią z biustem.
      • turzyca Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 09.11.08, 15:52
        Serdeczne dzieki! dokladnie o to mi chodzilo.


        Faktycznie jakby ktos umial narysowac trzeci rysunek z dobrym push-upem, byloby
        fajnie.
      • kasica_k Super... n/t 09.11.08, 16:32


    • satia2004 Prośba do mających zdolności plastyczne :) 09.11.08, 14:29
      Dziewczyny, przydałoby się przerysować ten obrazek (skopiować nie
      można bo prawa autorskie ;) ) i dorysować jeszcze punkt 4 - jak
      wygląda biust zebrany w porządnym staniku (typu na przykład
      effuniakowego half-cupa).

      Zestawić efekt wypchanego push-upa i dobrze dobranego stanika :)

      PS. Same push-upy lubię, oczywiście te gąbkowane :)
    • morra111 Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 09.11.08, 17:37
      dobry materiał do pokazywania fankom noszenia wygąbkowanych push-upów na
      codzień. już sobie zapisuję jako materiał edukacyjny.
      szczególnie trafnie brzmi ostatni podpis: "Zobacz ile zyska biust na kształcie"
      nic dodać, nic ująć :P
      • effuniak Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 09.11.08, 18:03
        Dziewczyny ale gdyby wkładka układała sie tak jak jest to przedstawione na tym
        ostatnim rysunku , to miseczka odstawałaby od piersi .
        Rzeczywistość jest tak, że wkładka wypycha pierś od dołu i szczerze mówiąc ja
        polecam wkładki kobietom , które mają wiotkie piersi(w większym rozmiarze) a
        chcą uzyskać efekt jabłuszek w dekolcie na jakąś imprezę
        Takie piersi mają tendencje do załamywania się przy klatce piersiowej w
        stanikach typu half cup, wysoko unoszących biust i wtedy wkładka wypycha piersi
        tak, że zanika ten efekt
        • mefistofelia Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 09.11.08, 18:42
          a co ze stanikami, ktore maja wlasnie w taki sposob ulozona gabke w misce, a
          sama miska jest podobnie zabudowana u gory jak na rysunku, a nie "otwarta" jak w
          halfcupie? tez miska bedzie odstawac?
        • turzyca Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 09.11.08, 18:53
          Ewo, przejdz sie do sklepu pt. c&a i obejrzyj ich oferte w rozmiarze 65B. Ja tam
          znalazlam tylko push-upa o takim wlasnie tylko jeszcze bardziej zaostrzonym
          ksztalcie. Czy to jest cos co mozna polecic do noszenia na co dzien dziewczynie,
          ktora wstydzi sie swoich piersi? Czy to nie spowoduje zniszczenia ksztaltu piersi?
          • effuniak Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 09.11.08, 23:58
            Turzyco - a jaki stanik chcesz polecić dziewczynie w rozmierze 65B , która jak
            wspomniałaś wstydzi sie swoich piersi ? Miękki ?
            Miękki stanik zakłada dziewczyna która nie wstydzi się swojego biustu i
            akceptuje siebie oraz czuje te akceptacje w partnerze
            Choć znacznie ważniejsze jest to jak sama siebie postrzega
            Jeśli ma kompleks to i tak bedzie szukac staników imitujacych biust
            • turzyca Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 10.11.08, 01:16
              effuniak napisała:

              > Turzyco - a jaki stanik chcesz polecić dziewczynie w rozmierze 65B , która jak
              > wspomniałaś wstydzi sie swoich piersi ? Miękki ?

              Jedna sie ich wstydzi, inna jest z tego rozmiaru zadowolona. Zle jest gdy zadna
              z nich idac do sklepu nie ma wyboru poza ta straszna skorupka.
              Bo nawet ta lubiaca swoje piersi, jesli bedzie trafiala tylko na powiekszacze
              moze dojsc do wniosku, ze cos jednak jest nie tak, ze wszyscy uwazaja, ze ona ma
              za male piersi, skoro w tym rozmiarze to sie tylko pusiapki produkuje.

              A tamta dziewczyna, o ktorej pisalysmy, nie byla nieszczesliwa z powodu swojego
              biustu jako takiego tylko z powodu oferty bieliznianej i koniecznosci kupowania
              bawelnianych trojkacikow w dziale dzieciecym. Myslisz ze jej nastroj bardziej
              poprawilaby gladka, biala skorupka ze sztuczna piersia czy koronkowe cudo o
              tradycyjnym kroju miseczki?

              > Jeśli ma kompleks to i tak bedzie szukac staników imitujacych biust

              Ale czy nie byloby lepiej gdyby miala mozliwosc wyprobowania czegos lepszego?
              Jesli nawet nie zupelnie miekkiego stanika to stanika niedeformujacego jej biustu?
              Czy oferowanie jej tylko skorupek ze sztucznym biustem w srodku (albo rozowej
              bielizny dla dzieci) nie jest wpedzaniem jej w jeszcze glebsze kompleksy?
        • joankb Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 09.11.08, 18:55
          Doraźnie i na początku - ja się zgadzam. Może być nawet doraźnie nie na
          początku. Ale stale chodzić w czymś takim - grzech ciężki, za który biust się
          odpowiednio odpłaci...
          Popieram wkładki tylko przy znacznej asymetrii - tu po prostu nie ma lepszego
          sposobu.
          • effuniak Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 09.11.08, 23:52
            Ja napisałam o wkładkach, bo one są na tych rysunkach
            Wy mówicie o gotowych miskach które mają tak wyprofilowane miski i ich zadaniem
            w mniejszych rozmiarach nie jest wypchnięcie piersi tylko wypełnienie czyli
            takie staniki działają bardziej jak sztuczny biust niż jako klasyczny push-up
            I wcale nie mówie , ze to jest dobre
            Napisałam, ze polecam wkładki określonej grupie biustów i to tylko okazjonalnie

            Zresztą, jeśli jakaś osoba poczułaby się lepiej nosząc push-up to dlaczego jej
            tego zabraniać ?
            Wszak z tymi stanikami jest tak jak z innymi czyli jeśli sa dobrze opracowane to
            nie są złe

            Ja osobiscie nie prowadze krucjaty przeciw push-upą a i na obu Lobby przewijaja
            się posty na temat niedoboru tego typu staników zarówno w małych jak i dużych
            rozmiarach
            • turzyca Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 10.11.08, 01:26
              Ewa, ja Cie serdecznie namawiam do wizyty w c&a, h&m i innej sieciowce i
              zobaczenia co oni tam oferuja. Bo co innego fajny dobry pushup, a co innego
              masowa oferta skorupek, w ktorych sztuczna piers wypelnia wiekszosc miseczki.
              Zejdzmy na ziemie - nie prowadzimy krucjaty przeciwko push-upom jako takim,
              jakos nikt nie sekuje Polek, Superboostow, Justy Peachow i innych fajnych
              stanikow. Prowadzimy krucjate przeciwko pusiapkom, temu horrorowi, w ktory
              wtykana jest wiekszosc kobiet, ktore nie sa wtykane w minimajzery.
            • kuraiko Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 10.11.08, 02:08
              hmmm a ja do tej pory myślałam, że push-up to stanik z wkładką
              wszytą lub taką wyjmowaną. najczęściej kilka mm, ale są też grubsze.
              nie wiedziałam, że push-up to też zwykły padded. czyli jak wygląda
              klasyczny push-up? chodzi mi o konstrukcję
              • effuniak Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 10.11.08, 06:13
                Kuraiko masz rację
                Nie wiem jak inne wymienione modele ale Polka z pewnościa nie jest push-upem bo
                własnie brakuje jej wkładki
                A o tej konkretnej dziewczynie napisałaś Turzyco że "wstydzi sie piersi" a nie
                tego, w co je musi ubierać
                • effuniak Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 10.11.08, 06:50
                  Nie ulega wątpliwosci , że brakuje fajnych stanikow zarówno na te najmniejsze
                  jak i największe biusty
                  Producentom znacznie łatwiej zrobić stanik z gotowej miski niż zastanawiać się
                  nad konstrukcją jakiegoś koronkowego cacka
                  A uwierz mi, jest to baaaaardzo trudne
                  Sama jeszcze nie zrobiłam dobrej konstrukcji na rozmiar 65B zwłaszcza, że taki
                  biust nie zmigruje-bo i z czego ma ta migracja się wziąć, ani sie nie da go
                  ciasnym obwodem "wycisnąć" .
                  Każda próba przesunięcia piersi w górę czy do środka powoduje wypłaszczenie
                  czyli efekt odwrotny od zamierzonego i porównywalny z tym co zrobi skorupka
                  To co teraz napiszę z pewnoscią nie przypadnie Ci do gustu , ale
                  ja poleciłabym takiej dziewczynie jakiś seksowny , koronkowy stanik z miską typu
                  bikini(czyli trójkąciki) a takie przecież są , ale ten typ stanika jest niestety
                  bez fiszbin i nosi tu na Lobby miano "sutkozasłaniacza" a w bluzce i tak nie
                  widać różnicy


                  • effuniak Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 10.11.08, 07:01
                    i jeszcze ... te dziewczyny nie musza iść do sklepu by sie utwierdzic w
                    przekonaniu , że coś jest nie tak
                    Wystarczy wziąć jakąkolwiek kolorową gazetę czy włączyc TV

                    I żeby było to jasne - nie ma złego rozmiaru biustu

                    Tylko Ty nie widziałaś nigdy w jaki sposób patrzy dziewczyna , oczekująca
                    spektakularnej zmiany po założeniu stanika , gdy nic takiego nie następuje - a
                    ja widziałam
                    • thorrey Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 10.11.08, 07:47
                      Ewa, przepraszam, że się wtrącam nie za bardzo się znając, ale chyba
                      nie masz racji pisząc

                      "seksowny , koronkowy stanik z miską typu bikini(czyli trójkąciki)
                      [...]jest niestety bez fiszbin i nosi tu na Lobby
                      miano "sutkozasłaniacza" "

                      Miano "sutkozakrywacza" na Lobby nosi każdy stanik który ma za małe
                      miski, nawet miękki, co pokazała np. Kasica tutaj:
                      stanikomania.blox.pl/2008/04/Jak-niedobrze-wygladac-w-staniku-czyli-problem.html

                      A o tym, że staniki typu "trójkącik" doskonale nadają się do
                      drobnych biustów, pisała Mauzonka tutaj:

                      balkonetka.pl/2008/09/27/kiedy-biust-dopiero-rosnie-stanik-dla-nastolatki/

                      Masz natomiast wielką rację pisząc, że na drobny biust strasznie
                      cieżko dobrać stanik który daje efekt taki, jaki życzyłaby sobie
                      właścicielka. Moja koleżanka, bardzo wąska w klatce piersoiwej i o
                      drobnych piersiach nosi na okrągło puszapy które zbieraja jej piersi
                      do środka. Dałam jej kiedyś do przymierzenia miękki stanik, co
                      prawda o poziomym cięciu (Fern Fantasie) i efekt był mało seksowny -
                      rozstrzelone i szpiczaste piersi.

                      Natomiast jaki skutek ma noszenie na okrągło puszapów z wkładkami -
                      czy to jest takie zdrowe? Bo to chyna o to chodziło Turzycy w całym
                      wątku.
                      • effuniak Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 10.11.08, 11:40
                        Thorrey - miano "sutkozakrywacza" dostał taki właśnie stanik podczas jednej z
                        moich wizyt w W-wie gdy na spotkaniu z kilkoma dziewczynami (dość długo na
                        Lobby) pokazałam na wystawie taki właśnie staniczek, jako mój typ na małe biusty

                        Zresztą o takich właśnie stanikach pisałam w swoim pierwszym wątku
                        pt.sprostowanie...

                        Czy noszenie wkładek w stanikach jest zdrowe ? Nie wiem .
                        Przez ostatnie 13lat nosiłam tylko i wyłącznie takie staniki i jak widać ani nie
                        umarłam ani nie zachorowałam
                        Myślę, ze jest to pytanie typu : czy noszenie ciasnych staników może byc
                        przyczyna chorób skóry (co wczoraj powiedziała pani w TVN Style)
                        • thorrey Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 10.11.08, 12:57
                          effuniak napisała:

                          > - miano "sutkozakrywacza" dostał taki właśnie stanik podczas
                          > jednej z moich wizyt w W-wie gdy na spotkaniu z kilkoma
                          >dziewczynami (dość długo na Lobby) pokazałam na wystawie taki
                          >właśnie staniczek, jako mój typ na małe biusty

                          Eeee, to coś nie tak. Zawsze "sutkozakrywacz" rozumiałam jako
                          stanik, który po prostu jest za mały dla danego biustu i pasuje
                          tylko na czubki piersi. Sama takie nosiłam dobrych 15 lat - same
                          najśliczniejsze koronkowe Trimphy jakie tylko mogłam dostać (tylko
                          miekkie). Pewnie, że ja w swoim 70F będę w trójkątnym bikini
                          wyglądać po prostu śmiesznie i starczy mi tylko na sutki, ale tak
                          jak Mauzonka pisała, trójkątne bikini jest super na małe biusty.

                          Widziałam na zlocie gdański, co balkonetka Frei (Madison) robi na
                          drobniejszym biuście - otóż stanik z golfem, zachodzący wręcz na
                          szyję.

                          > Czy noszenie wkładek w stanikach jest zdrowe ? Nie wiem .

                          No właśnie dlatego pisałam, że się nie znam :) Ja też nie wiem.

                          W ogóle dochodzę do wniosku, tak już dywagując luźno, że brafitting
                          to strasznie skomplikowana sprawa, nie mówiąc juz o konstruowaniu
                          staników. Właśnie przedwczoraj miałyśmy w Olszytnie piękny przekrój
                          biustów na minizlocie - 60G, 70F i 75JJ - każdy potrzebował czego
                          innego, każdy w czym innym wyglądał ładnie, każdy miał
                          inne "problemy" ze stanikami.

                          Potrzeba bardzo dużego doświadczenia, aby umieć doradzać dla takiego
                          przekroju biustów, nie mówiąc już o konstruowaniu staników. Dlatego
                          rzadko się wypowiadam, bo uznaję, że jeszcze mało się znam.
                  • pierwszalitera Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 10.11.08, 10:54
                    effuniak napisała:

                    > To co teraz napiszę z pewnoscią nie przypadnie Ci do gustu , ale
                    > ja poleciłabym takiej dziewczynie jakiś seksowny , koronkowy stanik z miską typ
                    > u
                    > bikini(czyli trójkąciki) a takie przecież są , ale ten typ stanika jest niestet
                    > y
                    > bez fiszbin i nosi tu na Lobby miano "sutkozasłaniacza" a w bluzce i tak nie
                    > widać różnicy

                    Ale to wygląda fantastycznie! Mnie osobiście śmieszy zabudowana balkonetka na malutkim biuściku. Po co dziewczynie taka zbroja? ;-)
                  • wera9954 Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 10.11.08, 21:46
                    A może half-cup byłby dobry do małych biustów? Taki nie robiący żadnych cudów z
                    biustem :)
                • pinupgirl_dg Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 10.11.08, 08:52
                  Niestety niektórzy producenci myśla, że każda dziewczyna z małym biuste wstydzi się swoich piersi. Mam kuzykę i koleżankę z "na oko" 65 B - i szlag je trafia gdy sprzewadca nie jest jej wstane zaproponować nic bez kilograma gąbki. One nie chcą cudu, chcą zwykłych wygodnych. Jasne, że niektórym na tym efekcie zależy, albo chcą wyglądać inaczej na wielkie wyjścia. Ale nie wszystkie chcą byż skazane na na skorupki. Ściąganie "biustu" co wieczór może wpędzić w kompleksy, wiem coś o tym.
                  Zresztą nie tylko bardzo małe biusty są tak traktowane. Ostatnio w "dobrym salonie" nie mogłam dostać 70C bez żelowej wkładki (o tym, że 70D wogóle nie było nie wspomne).
                  Jesli ktoś chce niech nosi. Podobnie jak z rozmiarami - nie chodzi o to, żeby zakazać produkcji 75B, ale zeby obok niego można znaleść 65J i 75K.
                • turzyca Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 10.11.08, 14:36
                  effuniak napisała:


                  > A o tej konkretnej dziewczynie napisałaś Turzyco że "wstydzi sie piersi" a nie
                  > tego, w co je musi ubierać


                  Nie bardzo moge pisac, a juz szczegolnie wyszukiwac modeli w sklepach, bo jestem
                  w robocie.
                  Ale chcialam jedna rzecz sprostowac - specjalnie sprawdzilam poczte, bo
                  zdziwilam sie, ze piszac do Ciebie maila mialabym tak daleko odejsc od faktow.
                  No i nie odeszlam - nie pisalam, ze ta dziewczyna wstydzi sie swoich piersi czy
                  jest z nich niezadowolna. Pisalam, ze przygnebia ja koniecznosc kupowania
                  trojkacikow w dziale dzieciecym.
                  I w jej sprawie pytalam sie Ciebie wtedy o trojkaty koronkowe - zeby miala
                  poczucie noszenia kobiecej bielizny.

                  A potem w dalszych rozwazaniach, po kolejnej wymianie listow, pytalam sie
                  Ciebie, czy trojkaciki maja sens w przypadku obwislych piersi w tym rozmiarze -
                  a ze ten rozmiar tez obwisa moga zaswiadczyc niektore forumki z LMB - bo chyba
                  nie daje podtrzymania i nie formuje specjalnie.
                  • effuniak Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 10.11.08, 15:48
                    turzyca 09.11.08, 18:53 Odpowiedz
                    Ewo, przejdz sie do sklepu pt. c&a i obejrzyj ich oferte w rozmiarze 65B. Ja tam
                    znalazlam tylko push-upa o takim wlasnie tylko jeszcze bardziej zaostrzonym
                    ksztalcie. Czy to jest cos co mozna polecic do noszenia na co dzien dziewczynie,
                    ktora wstydzi sie swoich piersi? Czy to nie spowoduje zniszczenia ksztaltu piersi?

                    Takiego posta napisałaś i do niego się odnosiłam a nie do jakiejkolwiek naszej
                    prywatnej rozmowy mailowej
                    • masza.s Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 10.11.08, 15:55
                      na zdrowy chłopski rozum to pushup na pewno nie jest zdrowy na co dzień. Patrząc
                      na anatomię piersi, on po prostu ugniata nie tylko tłuszczyk i tkankę, podatne
                      na ugniatanie: www.saveyourbreasts.com/images/breast_anatomy2.jpg

                      Przecież zagrożenia z niedoborem stanika to nie tylko ocieranie sutków, ale
                      także zgniatanie piersi. Pushup je jednak zgniata i przyzwyczaja pierś do
                      jakiegoś ucisku, zmuszą ją do zmiany naturalnego kształtu.
                    • turzyca Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 10.11.08, 16:01
                      Faktycznie umknelo mi, ze mozesz odnosic sie do tego posta.

                      Ale czy Ty naprawde uwazasz, ze to jest ok, kiedy dziewczyna majaca ten rozmiar,
                      idac do sklepu dochodzi do wniosku, ze ma cialo dziecka, a jak chce byc kobieta
                      to powinna koniecznie dorabiac sobie sztuczne piersi? OK, na pewno sa takie
                      dziewczyny, ktore obsesyjnie pragna miec kreseczke i zaloza stanik wazacy 3
                      kilo, zeby ja miec i nie dadza sie w zaden sposob przekonac do zaakceptowania
                      swojego ciala.
                      Ale sa tez takie, ktore sie w swoim rozmiarze dobrze czuja i chcialyby miec
                      takim sam stanik jak ja - koronkowy, wygodny, ladnie podkreslajacy i
                      podtrzymujacy piersi. A nie niewygodna skorupke.

                      No i obecna oferta sklepow, powoduje, ze trudno te, ktore maja problemy z
                      zakceptowaniem swojego ciala, przekonac, ze maja ladna sylwetke, jesli potem ida
                      do sklepu i maja do wyboru bawelniane trojkaciki albo skorupki. Dlaczego one nie
                      moga miec sexy stanikow? Dlaczego one nie maja prawa czuc sie sexy w swoim
                      rozmiarze?
                      • effuniak Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 10.11.08, 16:12
                        Gdybym tak uważała to nie traciłabym czasu na walkę z innymi rozmiarami ponad
                        średnią
                        Uważam , że każda dziewczyna ma prawo czuć się kobieco i seksownie w swoim ciele
                        a producenci , wszyscy producenci bez względu na rodzaj produktu powinni
                        dostosowywać swoje wyroby do potrzeb klientów rzeczywistych
                        • turzyca Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 10.11.08, 17:44
                          Proponuje zawiesic te dyskusje, bo zdaje sie, ze niebezpiecznie zblizamy sie do
                          klotni, mimo ze chyba myslimy mniej wiecej to samo. :)
                          I czekam na slicznego effuniaka dla tych, ktore chwilowo maja tylko pusiapki i
                          bawelniane topiki. ;)
                • kuraiko Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 11.11.08, 00:42
                  aha, to Inferno ma wkładki w środku??
                  • effuniak Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 11.11.08, 08:21
                    Inferno jest też bez wkładek - przynajmniej te staniki jakie dotychczas oglądałam
                    • kuraiko Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 11.11.08, 14:13
                      hmm, bo ja się zastanawiałam, jak w takim razie robi
                      dolinkę/kreseczkę, czyli co za to odpowiada :)
                      • tfu.tfu Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 11.11.08, 14:20
                        krój misek ;) a właściwie mich ;) inferno wygląda jak zbroja, ale jest
                        mięciutkie i faktycznie zbiera biust "ku sobie", zara jednak mniej pancerna i
                        miska się nie załamuje na dole (poprawili konstrukcję, ta część miski przy
                        fiszbinach jest mniejsza i trochę inaczej cięta)
    • ramona4 Tylko mnie nie atakujcie 10.11.08, 18:10
      Nie rozumiem dlaczego uwazacie ze push up musi koniecznie, jak to
      ktos napisal "ocierac sutki, zgniatac piersi, uciskac i zmuszac do
      nienaturalnego ksztaltu"? Przeciez jezeli nosze rozmiar 65DD w
      staniku miekkim i kupie sobie stanik przykladowo zelowy (bo takie
      preferuje)tez w rozmiarze 65DD, to nie znaczy ze do miekkiej miski
      DD ktos wlal kilo zelu i utwardzil polcentymetrowa gabka przez co z
      miski DD zrobila sie B, tylko logicznie rzecz biorac zrobil to ale z
      miska E lub F w zaleznosci o ile rozmiarow stanik ma powiekszac
      piersi i zel wypelnia tylko roznice miedzy rozmiarami a wglebienie
      miski pozostaje w moim "miekkim" rozmiarze, w ktorym piersi ukladaja
      sie idealnie. Zaznaczam ze nie mam kompleksow dot. piersi, piersi
      mam w (jak dla mnie i nie tylko;) idealnym ksztalcie i calkiem
      przyzwoitej wielkosci, nie sa znieksztalcone, nic nie wyemigrowalo
      itd.Co wiecej, posiadam rowniez miekkie staniki (tylko ze tak powiem
      do ubierania w innych sytuacjach), czekam na effuniaka a staniki
      powiekszajace nosze po to zeby zachowac proporcje: obwod
      biustu=obwodowi bioder i zeby bluzki lepiej lezaly.
      • turzyca Re: Tylko mnie nie atakujcie 10.11.08, 18:17
        ramona4 napisała:

        > Nie rozumiem dlaczego uwazacie ze push up musi koniecznie, jak to
        > ktos napisal "ocierac sutki, zgniatac piersi, uciskac i zmuszac do
        > nienaturalnego ksztaltu"? [ciach] tylko logicznie rzecz biorac zrobil to ale z
        > miska E lub F w zaleznosci o ile rozmiarow stanik ma powiekszac
        > piersi i zel wypelnia tylko roznice miedzy rozmiarami a wglebienie
        > miski pozostaje w moim "miekkim" rozmiarze, w ktorym piersi ukladaja
        > sie idealnie.

        W teorii owszem. W praktyce bywa roznie. Ostatnio jestem na etapie maniakalnego
        ogladania biustonoszy oferowanych w granicach 10 € (doszkalam sie na potrzeby
        niemieckiego forum) i przerazenie mnie ogarnia, w co kobiety maja wkladac biust.
        • effuniak Re: Tylko mnie nie atakujcie 10.11.08, 18:37
          Ramona4 - masz rację choć nie do końca . Tak powinno być ale nie zawsze tak jest
          Turzyca- w takiej cenie to i u nas raczej nie znajdziesz nic konkretnego -
          zresztą, może się mylę

          aha..
          Ja naszej wymiany zdań nie traktuję jak kłótni
          ;)
          • turzyca Re: Tylko mnie nie atakujcie 10.11.08, 19:35
            Zdaje sobie sprawe, ze w takiej cenie nie ma co sie spodziewac klasy lux, ale
            bardzo duzo Niemek kupuje staniki wlasnie w takich miejscach. I trudno je
            przekonac, ze warto wydac na stanik 30 euro (tyle kosztuje najtansza freya nie w
            promocji). Bo po co wydawac kase, skoro nie jest zle?

            Ja tez nie, ale zaczelo sie robic jakos malo przyjemnie. A mi sie nie chce
            klocic, do PMS-u jeszcze troszke. ;)
        • pierwszalitera Re: Tylko mnie nie atakujcie 10.11.08, 20:12
          turzyca napisała:

          > W teorii owszem. W praktyce bywa roznie. Ostatnio jestem na etapie maniakalnego
          > ogladania biustonoszy oferowanych w granicach 10 € (doszkalam sie na potr
          > zeby
          > niemieckiego forum) i przerazenie mnie ogarnia, w co kobiety maja wkladac biust
          > .

          Turzyca, chyba nie żyjemy w tych samych Niemcach. ;-) Staniki za 10 euro? Nie jestem snobką, ale za taką cenę to musisz dostać tylko badziewie. Jakieś wybrakowane przeceny w H&M w jedynym słusznym rozmiarze, bo nawet Hunkemoeller kosztuje coś od 15.
          • turzyca Re: Tylko mnie nie atakujcie 10.11.08, 23:26
            pierwszalitera napisała:


            > Turzyca, chyba nie żyjemy w tych samych Niemcach. ;-) Staniki za 10 euro? Nie j
            > estem snobką, ale za taką cenę to musisz dostać tylko badziewie. Jakieś wybrako
            > wane przeceny w H&M w jedynym słusznym rozmiarze, bo nawet Hunkemoeller kosztuj
            > e coś od 15.

            Oczywiscie, ze zyjemy w roznych Niemczech, ja zyje w tych, w ktorych
            statystyczny miesieczny dochod wynosi 770 euro a wydatki na ciuchy siegaja 53
            euro. Jak myslisz, co nosi przecietna niemiecka studentka? Oczywiscie, ze H&M,
            C&A, Cubus albo jakis badziew ze sklepu wysylkowego. Kupowany najchetniej, gdy
            jest promocja typu wez trzy zaplac za dwa. Bo przeciez bielizny nie widac. To po
            co przeplacac?


            (Dane finansowe dostarczyl jak na zamowienie najnowszy numer "Unicum.")
            • pierwszalitera Re: Tylko mnie nie atakujcie 12.11.08, 12:40
              turzyca napisała:

              > Oczywiscie, ze zyjemy w roznych Niemczech, ja zyje w tych, w ktorych
              > statystyczny miesieczny dochod wynosi 770 euro a wydatki na ciuchy siegaja 53
              > euro. Jak myslisz, co nosi przecietna niemiecka studentka? Oczywiscie, ze H&M,
              > C&A, Cubus albo jakis badziew ze sklepu wysylkowego. Kupowany najchetniej, gdy
              > jest promocja typu wez trzy zaplac za dwa. Bo przeciez bielizny nie widac. To p
              > o
              > co przeplacac?

              To nie kwestia pieniędzy, tylko priorytetów. Ja utrzymywałam się samodzielnie podczas studiów za 800 marek i należałam wtedy do zdecydowanych biedaków. Nawet jak ceny najważniejszych rzeczy, jak energia, czynsz, opłaty, żywność itp. trochę wzrosły od tego czasu (bo ciuchy są tańsze), to do przeciętnych studentów brakował mi wtedy jeszcze cały kawał. Akurat w tym czasie pokazała się bielizna w H&M, bo wcześniej jej tam nie było. Po moim pierwszym bieliźnianym zakupie w tym sklepie, zrezygnowałam, bo jakość była po prostu beznadziejna. Ten stanik nawet na moim bezproblematycznym biuście zupełnie nie leżał. Ani porządnym sutkozakrywaczem nawet nie był. A i teraz wchodzę do tego sklepu i kupię tam też jakiegoś ciucha, przy okazji oglądam bieliznę i wiele moim zdaniem się nie zmieniło. To już bawełniane BeeDee w rozmiarze 80B za 13 euro z domu Triumph lepiej leży i wygląda. ;-) Nie wiem jak robią inni niemieccy studenci bez forsy, ale dla mnie zasadą było "nie stać mnie, by kupować byle co". Poza tym możliwości zarobienia pieniędzy dla studentów są ogromne. Ja znalazłam później taką pracę, w której jako studentka zarabiałam więcej niż regularnie zatrudnione koleżanki. A 770 euro to i tak sporo forsy. Wiele rodzin tyle nie ma na osobę. 30 euro za stanik, który nie kupuje się codziennie, nie wydaje mi się aż tak wielką sumą.
              • turzyca Re: Tylko mnie nie atakujcie 13.11.08, 13:35
                Bezwzglednie masz racje.

                pierwszalitera napisała:

                > To nie kwestia pieniędzy, tylko priorytetów.

                Tylko ze ludzie miewaja rozne priorytety i nie dla wszystkich dobra bielizna
                jest tak wazna, zeby wydac na nia znaczaca czesc swojego budzetu. Nie dla
                wszystkich argument o wygladzie jest tez na tyle wazny, zeby byly sklonne
                wydawac na stanik co najmniej 3 razy tyle, co dotychczas. Troche na zasadzie
                "moze bedzie lepiej, ale przeciez teraz nie jest zle, jest wrecz calkiem
                dobrze." Ten rysunek jest calkiem niezlym argumentem, zeby je przekonac, ze taki
                najtanszy pusiapek wcale nie jest dobrym rozwiazaniem, ze wcale nie jest niezle.
                Moze piers nie uklada sie dokladnie tak, jak na rysunku, ale ze pusiapek nic
                dobrego z piersiami nie robi, to jest fakt.
                Bedziemy Niemkom powoli zmieniac priorytety ;) ale zeby to robic musimy zdawac
                sobie sprawe, jakie sa realia czyli jakie staniki, gdzie i za jaka sume kupuja.
                I w jaki sposob producenci tych stanikow przekonuja do siebie klientki. Dla mnie
                wizyta w sieciowkach byla bardzo pouczajaca. Druga to lektura katalogow
                wysylkowych i odkrycie calego obszernego segmentu produktow dla duzych piersi w
                rozmiarze 70F z ultra szerokimi watowanymi ramiaczkami i silikonowymi poduszkami
                pod ramiaczka.





                Tak na marginesie 770 euro to niecale 20 godzin pracy tygodniowo po oficjalnych
                landowych, studenckich stawkach (czyli tyle ile dostaje sie pracujac na
                uczelni), sklepy placa lepiej. Z tego zgodnie ze statystyka 266 euro idzie na
                mieszkanie (wiele osob inwestuje w bardzo dobre warunki mieszkaniowe,
                zakladajac, ze imprezowy akademik nie sprzyja nauce), 147 na jedzenie, 82 na
                dojazdy, 62 na czas wolny (w tym sport), 54 na zdrowie, 43 na neta/telefon, 35
                na rzeczy do nauki. Jakies pole manewru jest, ale najpierw trzeba kogos
                przekonac, ze te 30 euro na freye rio to bedzie znakomicie zainwestowana kasa. :)
              • kuraiko Re: Tylko mnie nie atakujcie 15.11.08, 00:23
                ależ to tak samo jak z Polkami ;) chodzi mi zwłaszcza o młode
                dziewczyny kupujące chińskie 75B za 12-15zł. nie ma co oczekiwać, że
                wydzadzą na stanik 10 razy tyle, zwłaszcza jeśli są z mniejszego
                miasta i pozostaje im internet.
                • agafka88 Re: Tylko mnie nie atakujcie 15.11.08, 00:32
                  kuraiko napisała:

                  > ależ to tak samo jak z Polkami ;) chodzi mi zwłaszcza o młode
                  > dziewczyny kupujące chińskie 75B za 12-15zł. nie ma co oczekiwać, że
                  > wydzadzą na stanik 10 razy tyle, zwłaszcza jeśli są z mniejszego
                  > miasta i pozostaje im internet.

                  Na szczęście pojawiają się tańsze opcje, jak np. dopasowana czy bigbra.pl, można
                  tam kupić coś już za ok. 80zł. Z osobami, które nie mają kasy jest naprawdę
                  problem (osobom bliskim nie przy kasie kupuję stanik np. na urodziny ;)), ja
                  jednak najczęściej staram się walczyć z tymi, co bluzkę za 200-300zł kupią, a na
                  stanik 80zł nie wydadzą, bo i tak nie widać.

                  Co do osób z mniejszą ilością kasy, to moją pomocą dla tych osób jest też
                  lobbowanie. Czyli działanie tu na forum, czyli propagowanie wiedzy wśród
                  koleżanek, chodzenie po sklepach i uświadamianie pań z bieliźniaków. I to nie
                  jest tylko moja praca tylko całego lobby - jak przyszłam tu na lobby w lutym, to
                  ponad połowy biuściastych sklepów polskich nie było, a stanik w Polsce za 80zł
                  to było coś raczej niemożliwego. Więc to działa i nic nam nie zostaje, jak
                  lobbować dalej ;)
                  • kuraiko Re: Tylko mnie nie atakujcie 15.11.08, 01:54
                    oczywiście mówimy o zagranicznym staniku ;)
                    bo ja nadal nie rozumiem z jakiej paki producenci mogą uszyć 70E za
                    50zł, a 65-tek już nie...
                    no są już np Kostary przystępne cenowo, ale "w bieliźniaku za
                    rogiem" raczej ich nie dostaniesz, a i dziewczyny piszą że obwody
                    jednak luźne, miski dziobują.
    • pitupitu10 Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 10.11.08, 19:43
      Ja bym się tak nie ekscytowała tymi rysunkami. To, że sprzedawca tak sobie
      WYOBRAŻA działanie swoich wkładek nie oznacza, że tak właśnie wygląda pierś w
      pushupie.
    • sylwiastka małe piersi - problemy i wymagania 11.11.08, 15:00
      Skoro temat push-upów sie pojawił w kontekście mniejszych biustów, to poczułam
      sie wywołana do odpowiedzi. Zatem postaram się w miarę treściwie przedstawić
      kilka problemów małobiuściastych związanych z postrzeganiem przez nie własnego
      biustu oraz doborem staników.
      - Bardzo dużo dziewczyn nie akceptuje, nie lubi swojego biustu z powodu jego
      rozmiaru/wyglądu. Niestety każda inność lub odbieganie od normy (jeśli taka w
      ogóle istnieje) traktowane jest jako bycie odmiennym w znaczeniu gorszym (a w
      zasadzie gorszą). Czyli rzadko, która kobieta myśli "jestem inna czyli
      wyjątkowa", a zazwyczaj "jestem inna czyli niewymiarowa/nienormalna". Tutaj
      potrzebna jest innego rodzaju pomoc, przy zmianie sposobu myslenia i rodzaj
      stanika niewiele zdziała na tym polu.
      - Jednak w podbudowaniu poczucia kobiecości (malobiusciaste cześciej czują się
      mniej kobieco)na pewno nie pomaga proponowanie drobnym biustom tylko i wyłącznie
      (lub w pierwszym odruchu) staników usztywnianych i wypychanych gąbką. To daje
      jasny sygnał "nie masz piersi, to je sobie zrób za pomocą stanika".
      -push-up jest fasonem do dekoltów, bo jego zadaniem jest zebranie, wypchnięcie i
      wyeksponowanie piersi. To fason "na specjalne okazje, lub do określonych ubrań"
      i naprawdę dobrze skrojony jest potrzebny w przypadku niektórych biustów i
      potrzeb ich włascicielek.
      -jednak co innego staniki wypychane a usztywanine. Mniejsze biusty łatwo giną
      pod ciężarem ubrań. Dlatego w szefie przydają się (oczywiście wg uznania
      kobiety) staniki z miseczkami formowanymi termicznie lub takie z cieńszej
      gabeczki (nie trzymającej kształtu, miekkiej jak freya retro). Generalnie samo
      usztywnienie jest OK (szczególnie jeśli daje komuś poczucie pewności i
      bezpieczeństwa, ale przyplaszczanie piersi wkładką polecam rzadko. Bo istotą
      działania push upów z gabką jest przypłaszyć pierś tak aby wypchęła się w górnej
      części, a przypłaszczenie ukryć za pomocą sztywnej miski.
      - miekkie staniki są super, ale potrzebna jest pewność siebie i dobry fason. (tu
      nie czynię odkryć)
      -jesli chodzi o sutkozakrywacze - to ich definicje sa rózne. Jednak odnosząc się
      do kroju wsponinanego przez Effuniak (bikini, trójkąty bez fiszbin) to jest on
      fajny w sytuacjach buduarowych. Jednak moim znaniem do noszenia "na co dzień"
      sie nie nadaje, bo przypłaszcza i nie ma fiszbin.
      -za największą przeszkodę dotyczącą projektowania na mniejszy biust uwazam to,
      że takie piersi zazwyczaj mocno "siedzą" na klatce piersiowej i trudno zimnic
      ich kształt, czy jakoś wypchnąć, bo nie ma z czego. jednak samo zebranie piersi
      fiszbinami, aby nie uciekała pod pachy, daje dobre i zauwazalne efekty :)
      • sadzka Re: małe piersi - problemy i wymagania 11.11.08, 15:30
        Zgadzam się z sylwiaską na temat sutkozakrywaczy. Dla mnie jest to stanik który nic nie robi z piersiami. Mam małe piersi (60dd) ale nie założyłabym na co dzień tzn pod bluzkę, stanika bikini. Może nie potrzebuję wielkiego podtrzymywania piersi, ale wymagam od stanika, żeby cos z tymi piersiami robił, a nie tylko zakrywał. To już wolałabym nic nie nosić. Szkoda by mi było pieniędzy na taki stanik.
        Mam stanik Elle Macpherson, jest śliczny i promałobiuściasty ale na tym kończą się jego zalety. Ten stanik zazwyczaj leży sobie w szufladzie. A noszę bardziej zabudowaną Zete.

        Effuniak, z tego co piszesz to rozumiem, że przy małych piersiach nie ma różnicy czy nosi się stanik, czy nie, że pod bluzką wygląda to tak samo. Po sobie widzę, że jest duża różnica! A może tylko chcę widzieć ;) Ty patrzysz na pewno bardziej obiektywnym okiem i więcej się naoglądałaś piersi.

        Ale póki co to nowe staniki są dla mnie dużo bardziej niewygodne niż stare skorupki z H&M tamte były dużo za luźne, ale o tyle, że jak mi sie przesuwały do góry to mnie nie bolały fiszbiny wbijające się w pierś. Teraz nadal staniki podchodzą mi do góry, nadal musze je poprawiać, tyle że teraz są ciaśniejsze i teraz wbijanie się fiszbin jest bardziej bolesne. Czasem zastanawiam się czy lepiej mi nie wrócić do starych staników z obwodem 70 które mniej mnie masakrowały niż obecne. Mam ok 59 cm pod biustem i nastolatką nie jestem od wielu lat. I chcę mieć stanik śliczny, MIĘKKI, CIASNY i który COŚ ROBI z piersiami.
        • effuniak Re: małe piersi - problemy i wymagania 11.11.08, 16:19
          Sadzko- ja pisałam o braku różnicy w wyglądzie tylko w kontekście stanika bez
          fiszbin z miską typu bikini
          Ponadto cały mój wywód dotyczył biustu w rozmiarze 65B który nie jest tej samej
          wielkości jak Twój

          Sylwiastka ma świętą racje pisząc o tym, jak szeroko związany jest z klatka
          piersiową mniejszy biust co powoduje dodatkową trudność przy próbach
          przemieszczenia zarówno w górę jak i bliżej środka
          A rozwiazania konstrukcyjne które doskonale sprawdzają się przy nieco większych
          biustach w przypadku mniejszych piersi powodują często totalną katastrofę

          szerokość fiszbin, wysokość boków pod pachą, wysokość i głębokość miski a nawet
          długość ramiaczek

          Tak , tak ,miłe moje
          Powiem krótko
          mały biust = ogromny problem konstrukcyjny

          Wyzwanie :)
        • maith Re: małe piersi - problemy i wymagania 12.11.08, 05:33
          Sadzko, jeśli masz 59 cm pod, to nic dziwnego, że i nowe staniki najeżdżają Ci
          na piersi, bo to znaczy, że przydałoby Ci się jakieś 55F. 60DD dla Ciebie jest
          jak 70DD dla kogoś z 69 pod biustem. Takie osoby noszą 65, a czasem nawet 60.
          Czyli tu problemem cały czas jest niestety brak dobranego biustonosza. A
          przecież jest sporo kobiet potrzebujących mniej niż 60.
          Na LMB jest trochę równie szczuplutkich pań, które chyba odkryły tam już
          bardziej ściśliwe opcje od Zety. Warto się tym opcjom przyjrzeć, bo stanik na
          pewno nie powinien Ci najeżdżać fiszbinami na biust.
          • sadzka Re: małe piersi - problemy i wymagania 12.11.08, 09:53
            Ja to wszystko wiem. Próbowałam różnych staników, również tych uważanych za wielkie ściśliwce. I wszystkie są do podszywania. Każdy stanik podszywam gumką lub tasiemką, a nadal są za luźne. Tylko te ciaśniejsze po prostu bardziej uciskają fiszbinami, bo piersi i tak sobie spływają w dół. Może juz taka moja uroda...
            • mmm-mm Re: małe piersi - problemy i wymagania 15.11.08, 05:44
              Mi tez splywaja od dolu. Moze sa tak samo uparte jak wlascicielka albo zbyt
              slabe zeby przeciwstawic sie grawitacji? Bo jak sciagne stanik to z powrotem to
              samo, a to nie o to chodzi zeby sie lubiec tylko w staniku. A to zabudowanie to
              masakra. Zadnej bluzki bez rekawow nie mozna ubrac, a pod te na ramiaczkach tez
              nic nie ma.
      • pinupgirl_dg Re: małe piersi - problemy i wymagania 12.11.08, 00:03
        "- Jednak w podbudowaniu poczucia kobiecości (malobiusciaste cześciej czują się mniej kobieco)na pewno nie pomaga proponowanie drobnym biustom tylko i wyłącznie (lub w pierwszym odruchu) staników usztywnianych i wypychanych gąbką. To daje jasny sygnał "nie masz piersi, to je sobie zrób za pomocą stanika". "
        Zgadzam sie. A w "w sytuacjach buduarowych" zdecydowanie wolałabym mieć na sobie coś zwiewnego, co da się delikatnie zsunąć niż coś, co dopadnie :\... Mimo że nie mam bardzo małego biustu (zdaniem sprzedawców to jakieś 70C, ew 75B, bo to przecież to samo) to i tak 90% staników jakie dostaje do mierzenia to skorupki... tzn dostawałam. Co nie znaczy, że nigdy już nie założę usztywnianego stanika czy push-up - kiedyś może założę, jak mi trauma minie ;)
        • mmm-mm Re: małe piersi - problemy i wymagania 12.11.08, 04:41
          Ja tez chce ciasny stanik. I sie denerwuje jak czytam ze osoby o przykladowo 80
          cm pod biustem czuja sie wspaniale w staniku o obwodzie 70. A gdzie ja kupie
          obwod 50 lub 55, bo taki bym musiala wziac przy 60cm pod biustem jeslibym
          chciala zanizyc. Moze by mi pogniotl zbytnio zebra albo i nie, ale chcialabym
          sie o tym przekonac, a nie gdybac. St. Tropez chyba od poczatku mi podjezdzal,
          tylko wydawalo mi sie ze obwod nie moze byc ciasniejszy, bo fiszbiny cisnely.
          Teraz nie cisna, a stanik sobie podjezdza. Dodatkowo odznacza sie niecalkiem pod
          piersiami, wlazi troche na nie. Poluzowanie ramiaczek nic nie pomaga, biust
          sobie ucieka w dol, a efekt podtrzymania taki jak w miekkim 75B czyli pod bluzka
          tragedia z profilu. Naprawde strasznie trudno jest utrzymac maly biust, bo go
          ciagnie do dolu. Jak place tyle za stanik, to biust ma mi siedziec caly dzien
          wysoko i nie uciekac za fiszbiny. Zwlaszcza ze naturalnie lezy nisko. A o
          wyrownaniu proporcji miedzy biodrami a biustem moge sobie pomarzyc. Musialabym
          miec 10 cm wiecej u gory, co przy mojej chudosci to niemozliwe.
          • sadzka Re: małe piersi - problemy i wymagania 12.11.08, 10:06
            No właśnie też sobie czytam o ciasnych obwodach, o poradach jak poradzić sobie z zapięciem stanika na plecach bo jak się zapina z przodu to jest za ciasny aby go przekręcić i dla mnie to jest jakiś kosmos i abstrakcja.
            Z małymi piersiami jest taki problem, że są małe :) i nie ma wielkiej różnicy miedzy obwodem pod a w piersiach. Piersi nie są w takim razie zaporą dla fiszbin, które mogą sobie swobodnie jeździć po całej klatce. Nie ma wyraźnej granicy miedzy miejscem gdzie zaczynają się piersi, a gdzie ich jeszcze nie ma.
            • pitupitu10 Re: małe piersi - problemy i wymagania 12.11.08, 10:23
              > Z małymi piersiami jest taki problem, że są małe :) i nie ma wielkiej różnicy m
              > iedzy obwodem pod a w piersiach. Piersi nie są w takim razie zaporą dla fiszbin
              > , które mogą sobie swobodnie jeździć po całej klatce. Nie ma wyraźnej granicy m
              > iedzy miejscem gdzie zaczynają się piersi, a gdzie ich jeszcze nie ma.

              Nie sadzko, błędnie myślisz. To, czy obwód przesuwa się czy nie, zależy od tego,
              czy jest odpowiednio dopasowany, NIE od wielkości piersi.
              • sadzka Re: małe piersi - problemy i wymagania 12.11.08, 11:44
                Może i masz racje, ale póki co nie miałam możliwości wypróbowania na tyle ciasnego obwodu, tak żeby stanik się nie przesuwał do góry, stąd moja teoria. Prawdopodobnie mam rozwleczone piersi przez fiszbiny, które odkrawają mi je od dołu. A odkąd nosze staniki z obwodem 60 a nie 70 to ten proces jest bardziej bolesny. Może gdybym miała ścisły obwód to wyznaczyłaby mi sie wyraźna granica piersi i w koncu nie musiałabym co chwilę poprawiać podjeżdzającego stanika.
                • stary_dywanik Re: małe piersi - problemy i wymagania 12.11.08, 14:15
                  Sadzka, ja mam podobne wymiary (też około 60cm pod) i wiem, że
                  potrzebuję stanika, który jest elastyczny a jednocześnie w
                  absolutnie maksymalnym naciągu nie będzie miał więcej niż 65cm.
                  Kupne sześćdziesiątki są luźniejsze a podszyte za mało elastyczne.
                  W odpowiednim obwodzie nawet przy moim niewielkim biście i braku
                  ocieplacza na żebrach fiszbiny siedzą cały dzień na swoim miejscu. Z
                  Effuniaka używam tylko najluźniejszej haftki, mimo intensywnego
                  używania.
            • maith Re: małe piersi - problemy i wymagania 12.11.08, 12:56
              sadzka napisała:
              > Z małymi piersiami jest taki problem, że są małe :) i nie ma
              > wielkiej różnicy miedzy obwodem pod a w piersiach. Piersi nie są w
              > takim razie zaporą dla fiszbin, które mogą sobie swobodnie jeździć
              > po całej klatce.

              Wiesz, kiedy ludzie tak myślą? Kiedy nie mieli jeszcze okazji wypróbować swojego
              rozmiaru. Ty powinnaś nosić 55F albo 50G, jak rozumiem. Jedyny problem, to że
              takich rozmiarów nie ma (czyli problem jest ewidentnie w bieliźnie).

              Ale jeśli ktoś jest od Ciebie szerszy POD biustem i powinien nosić dobrze
              wyliczone 65, nawet 65B i je sobie założy, to mu fiszbiny na biust nie najeżdżają.

              Powiem więcej - kiedy ja z moim dużym biustem nosiłam 80D, to też mi fiszbiny na
              biust najeżdżały.
              • sadzka Re: małe piersi - problemy i wymagania 12.11.08, 15:54
                Zostałam przekonana i już nie biedę głosiła stanikowych herezji na ten temat, poczekam grzecznie na ciasnego Effuniaka :)
      • maith Sylwiastko wrzuciłam Cię do Bardzo Mądrych Wypowie 12.11.08, 05:47
        Sylwiastko wrzuciłam Cię do Bardzo Mądrych Wypowiedzi z tym tekstem :)
    • ireen Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 13.11.08, 21:09
      A mnie się wydaje, że ten rysunek jest po prostu nieudolny i krzywy ;-) W
      rzeczywistości przecież tak to nie wygląda. Poza tym rysunek dotyczy wkładek
      żelowych (takich nie używałam), a dyskusja push-upów. Może to nie jest teza
      popularna na forach LB i LMB (ja z małego), ale moim zdaniem w push-upach jako
      takich nie ma nic złego. W źle dobranych rozmiarowo - tak, ale to trochę inny
      temat.
      Może mój pozytywny stosunek do push-upów wynika z tego, że jestem z
      małobiuściastych. Od dłuższego czasu noszę tylko miękkie staniki, ale ostatnio
      odkopałam w szufladzie odkupiony od jednej z forumek push-up, który rozmiarowo
      jest w miarę OK i dekolt w nim wygląda o niebo lepiej, niż w miękkich. Przy czym
      nie czuję, żebym sobie nim jakoś masakrowała biust - po prostu go podnoszę.
      Efekt jest identyczny jak wtedy, gdy podniosę sobie biust dłońmi przyłożonymi w
      miejscu fiszbin... Przecież dobre miękkie staniki ładnie kształtują biust
      właśnie dlatego, że zmieniają jego kształt, a o nich nie mówimy, że masakrują :)
      Dlatego moim zdaniem "dobry push-up nie jest zły" i nie powinien wyrządzić
      biustowi większej krzywdy niż miękki stanik... Ma on po prostu inną konstrukcję
      i trochę więcej gąbki (choć i to nie zawsze, bo staniki Effuniak działają trochę
      jak push-up, mimo braku gąbek). Kwestia gustu moim zdaniem i nie ma co tak
      demonizować push-upów.
      • turzyca Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 13.11.08, 21:56
        Prosze Cie, czytaj uwaznie, co sie pisze, to nie bedziesz musiala obalac jakichs
        wymyslonych przez siebie sama teorii, ktore przypisujesz innym.

        Dobry push-up nie jest zly - to nie ulega watpliwosci i stad i liczne posty w
        watkach producenckich i liczne uzytkowniczki, z modkami wlacznie. Takich
        push-upow nikt tu nie demonizuje, choc wskazujemy na fakt, ze nie nadaja sie dla
        poczatkujacych, bo trudno ocenic ich dopasowanie i uwazamy, ze raczej wskazane
        jest noszenie ich zgodnie z przeznaczeniem czyli na okazje, a nie na co dzien.
        Wysuwanie konstruktywnych sprostowan nie jest demonizowaniem.
        Ale rozmowa toczy sie na temat zupelnie innych push-upow, ktore nalezaloby
        nazywac pusiapkami, skorupkami czy jak jeszcze chcesz. Rozmawiamy o zlych
        push-upach. O takich gdzie w twardej misce znajduje sie taka wkladka jak na
        rysunku. Wyjmowana czy nie, silikonowa czy z czegos innego - niewazne. Chodzi o
        biustonosze o zlej konstrukcji, ktore niszcza kobiecie piersi, a po ktore
        siegaja kobiety nieswiadome tego, co kryje sie za ladna fasada. I w tym
        kontekscie szukalam tez tych zdjec, bo rozmowa na niemieckim forum zeszla na
        tanie, badziewne push-upy i ich wplyw na biust.
        Chcesz bronic pusiapkow?
        • ireen Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 14.11.08, 11:53
          O rany, dlaczego zaraz w takim tonie?
          Nie wiem czy moje wrażenie wynika z "nieuważnego czytania" czy może z tego, że
          dyskusje na temat push-upów i "pusiapków" moim zdaniem zlewają się w krytykę
          czegokolwiek usztywnianego. Takie jest moje wrażenie (chyba mi wolno?) choć
          siedzę na tym forum od dawna i nie wyciągam wniosków po przeczytaniu jednego
          wątku. Trzeba od razu atakować?
          • aadrianka Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 14.11.08, 13:04
            ireen napisała:

            Może to nie jest teza
            popularna na forach LB i LMB (ja z małego), ale moim zdaniem w push-
            upach jako
            takich nie ma nic złego.

            Turzyca tylko wyjasnila, ze teza, jakoby push-upy jako takie byly
            zle i niedobre, na LB ani LMB propagowana nie jest. Pietnowane sa
            push-upy w zlych rozmiarach. Odradzane jest dobieranie rozmiaru na
            push-upie. I tyle.
            Wrazenia wolno miec dowolne, ale przekladanie ich na "tezy LB czy
            LMB" to juz inna sprawa.
          • ramona4 Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 14.11.08, 17:21
            ja mam takie samo wrażenie jak ireen, ze tutaj wszystko co
            usztywniane jest traktowane jako zło masakrujące biust a dobranie
            dobrze leżącego push upa z góry skazane musi być na niepowodzenie,
            bo takich przecież w ogóle nie produkują...
            • ramona4 Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 14.11.08, 17:25
              ps. i że jak ktoś tylko pomyśli o kupnie push upa to ło matko, musi
              być jakimś baaardzo zakompleksionym stworzeniem
              • agafka88 Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 14.11.08, 17:54
                ramona4 napisała:

                > ps. i że jak ktoś tylko pomyśli o kupnie push upa to ło matko, musi
                > być jakimś baaardzo zakompleksionym stworzeniem

                ramona, w obydwóch galeriach co chwila pojawiają się dziewczyny w usztywnianych
                stanikach. I są bardzo często komplementowane przez resztę forumek. Więc nie
                wiem skąd ta teza?

                Chodzi o to, żeby nie dobierać sobie stanika w usztywnianym modelu, bo w nim się
                dobrze nie widzi niedoskonałości. Poza tym pokazujemy, że w miękkich stanikach
                też się da wyglądać sexy, i też potrafią utrzymać biust. Bo wiele moich
                znajomych, które stanikowałam, twierdziły, że ich biustu NIE DA SIE utrzymać w
                miękkich stanikach. A da się i to trzeba propagować. Bo najważniejsze jest, żeby
                mieć wybór, a niektóe dziewczyny tego wyboru nie widzą.
                • ramona4 Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 14.11.08, 18:40
                  ta teza, to po przeczytaniu wielu postów na LMB, wiem ze moze
                  bardziej powinnam to tam napisac, ale skorzystalam z okazji ze tu
                  jest taki temat poruszony, pozdrawiam
                  • turzyca Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 14.11.08, 19:07
                    Tu jest poruszany zupelnie inny temat. Tu piszemy o wplywie zlych push-upow na
                    biust, a nie o push-upach jako takich. Ale to taki drobiazg.


                    A co do zakompleksienia - moge zalozyc push-upa mowiac "mam beznadziejny biust,
                    w zasadzie to w ogole go nie mam, i bez push-upa nie mam, co sie ludziom
                    pokazywac", a moge mowic "chce miec dzis zarabisty dekolt i wyeksponowac moje
                    piersi na maxa, wiec zaloze dzis push-up". W efekcie i tak wyladuje w tym samym
                    staniku, ale przyczyna dla ktorej zakladam push-upa jest inna. Ja mam wrazenie,
                    ze LMB przekonuje "zaloz miekki stanik, zobacz, ze masz biust i to calkiem
                    fajny, nie siegaj od razu po usztywaniany stanik tylko daj sobie szanse". Jak
                    ktos chce nosic push-upy, to bedzie nosila, warto jednak, zeby wiedziala, ze to
                    nie jedyne rozwiazanie i ze w miekkim staniku tez moze wygladac pociagajaco. Ale
                    to moje wrazenie, poczytywaczki, a nie aktywnej uczestniczki.
                • masza.s różnica między push-up'em a stanikiem usztywnianym 14.11.08, 18:50
                  Ja jestem przeciw push-upom i wkładkom ( prócz sytuacji takich, jak asymetria
                  piersi itd) dlateg, iż dla mnie push up jest właśnie z taką wkładką. Tylko.
                  Takie staniki można było kiedyś zobaczyć w La Senzie i na pewno są teraz w H&M.
                  IMHO one zawsze są skorupkami. Nienaturalny kształt wkładki przyciska piersi do
                  klatki piersiowej, aby biust został wypchnięty do góry. Wkładka robi "push",
                  więc biust robi "up".

                  Staniki usztywniane, tzw. padded, są po prostu wykonane z mięciutkiej gąbeczki.
                  Usztywniane są np. maskaradki, chyba wszystkie albo prawie wszystkie. Różnica
                  jest taka, że na powierzchni takiego stanika nie jest wytworzona sztuczna
                  wypukłość, stanik ma kształt taki, jaki powinien przyjąć biust.

                  Padded - pewne.
                  Push-up'y - nie.

                  Czy może moje rozróżnienie jest błędne?



                  • turzyca Re: różnica między push-up'em a stanikiem usztywn 14.11.08, 18:59
                    Teoretycznie mozna wyprodukowac dobry push-up z wkladka. To taki stanik, w
                    ktorym efekt wypchniecia bedzie uzyskiwany takimi metodami jak w padded, a
                    wkladka bedzie jakby naszyta na wlasciwa miseczke. I taki stanik bedzie rownie
                    (nie)szkodliwy jak padded. Ale wiekszosc push-upow z wkladka jest pusiapkami, w
                    ktorych wypchniecie powstaje przez zajecie czesci objetosci miski wkladka.
                    • masza.s Re: różnica między push-up'em a stanikiem usztywn 14.11.08, 19:22
                      No tak, teraz to widzę, tj. kształt miseczki sam w sobie się nie zmienia, ino
                      dolna warstwa jest bardziej padded.

                      Osobiście jednak nie widziałam takiego stanika ani o nim nie słyszałam - Inferno
                      wszak chyba jest po prostu skrojonym inaczej padded. :)
                • kuraiko Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 15.11.08, 00:29
                  dobrane czy niedobrane, ale mój biust wygląda w padded na większy i
                  okrągły, a w miękkich nie... nawet jeśli ten padded też nie ma
                  dobrego rozmiaru...
                  • agafka88 Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 15.11.08, 00:37
                    kuraiko napisała:

                    > dobrane czy niedobrane, ale mój biust wygląda w padded na większy i
                    > okrągły, a w miękkich nie... nawet jeśli ten padded też nie ma
                    > dobrego rozmiaru...

                    Po prostu musisz znaleźć swój model - czyli przymierzyć masę staników, a chyba
                    jak na razie aż tak wiele nie mierzyłaś? No i jeszcze effuniaka jak przymierzysz
                    kiedyś, to też pewnie się pozytywnie rozczarujesz :) A może zlotu siebie w
                    Rzeszowie zorganizuj, to poprzymierzasz :)

                    Mi ładne kulki z miękkich robią Eleanorka, Effuniak Agafka, Masquerade Ooh Lala,
                    Zeta, tigerlilly, no i Rio
                    • kuraiko Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 15.11.08, 00:55
                      ;) jak na razie nie wierzę, że mój biust może być większy i ładniej
                      wyglądać pod bluzką w miękkim staniku (dobrym, w porównaniu do
                      dobrego padded)

                      no mierzyłam trochę polskich, ale też nie miałam wielkiego wyboru,
                      chyba najwięcej z Dalii, z którą chyba się mój biust nie lubi...

                      a nawet rozmyślałam nad zlotem, z tego co się orientuję, to na lobby
                      jest bardzo mało dziewczyn z Rzeszowa (naliczyłam 4), a i Rzeszów to
                      taka prowincja, dobry dojazd to tylko z Krakowa oraz pobliskich
                      miejscowości (znam ten problem w odwrotną stronę, tzn jak się dostać
                      z Rzeszowa w inne części Polski ;) ). kiedyś ze znajomymi
                      zorganizowaliśmy zlot fanów muzyki alternatywnej (głównie
                      brytyjskiej), ale to w knajpie i wiele osób nie było ;))) (ech te
                      czasy ;) )
                      • agafka88 Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 15.11.08, 01:03
                        Ja polskich oprócz effuniaków nie lubię. Nie ta liga co angielskie wg mnie -
                        chodzi mi głownie o większe rozmiary. Po tym, jak zobaczyłam staniki Ewy Bień na
                        naszych lobbystkach normalnie się załamałam.

                        Kuraiko, bo nie wszystkie dziewczyny się ujawniają. Ja przed tym, jak został
                        założony lubelski wątek, wiedziałam tylko, że z Lublina jest Mariska. Poza tym
                        na pierwszym biuscistym zlocie w kwietniu w Lublinie było 6 dziewczyn (ale
                        staników do mierzenia masa), na drugim w październiku już 40. od czegoś trzeba
                        zacząć ;) A Lublin to przecież centrum nie jest, jak i Rzeszów ;)
                        • turzyca Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 15.11.08, 01:18
                          To ja sie przyznam, ze w Rzeszowie juz bylam, a w Lublinie nie. Mimo ze Lublin
                          mnie ciagnie jako wielkie miejsce historyczne. Jakos Rzeszow mi byl bardziej po
                          drodze. I pewnie w przyszle wakacje znow bedzie... :)
                          Agafka ma racje, jak sie zacznie krecic to sie wykreci, jak sie siedzi w kacie,
                          to nic sie nie zmienia. Organizuj, organizuj. ;)
                        • kuraiko Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 15.11.08, 01:58
                          hehe, ja nie jestem z takich, co to są dobre w organizowaniu ;)
                          lokalu nie załatwię (chyba że się magicznie wyprowadzą lokatorzy z
                          naszego starego mieszkania)...
                          co do lokalizacji - jednak do Lublina o wiele łatwiej i taniej i
                          krócej dojechać z Warszawy niż do Rzeszowa. ja w Lublinie byłam
                          tylko raz i od nas nawet dojazd jest ok. hehe a może nie centrum,
                          ale "metropolis"... (kurcze a ja myślałam, że Mariska jest z Wawy)
                          a rzeszowskiego wątku w ogóle nie ma ;) zresztą o czym tu pisać, jak
                          w sklepach i tak nic nie dostaniemy...
                          • agafka88 Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 15.11.08, 02:24
                            Ale o co chodzi Ci z tym dojazdem do Rzeszowa? Przecież zlot byłby dla
                            rzeszowianek :) Co prawda u nas na drugim zlocie było kilka osób spoza lublina,
                            ale zdecydowana większość to Lublinianki. Mariska studiuje w Warszawie, pochodzi
                            z Lublina.

                            Poza tym w Lublinie sklep jest dopiero od miesiąca-dwóch. Za pierwszym razem
                            nawet o takim czymś nie marzyłyśmy. Ale spotkałysmy się, poplotkowałyśmy i
                            pomierzyłyśmy nasze staniki. A po takim spotkaniu na żywo moja stanikowa wiedza
                            naprawdę się powiększyła - nie ma to jak żywe biusty.

                            Wątek rzeszowski można zawsze założyć. No ale jak tam chcesz.
                          • aadrianka Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 15.11.08, 10:19
                            A co Ci zaszkodzi, jak rzucisz hasło zlotu? W najgorszym razie nie
                            wyjdzie. Na pierwszy trójmiejski zlot stawiły się cztery osoby,
                            rozkręciło się dopiero później. Jak się nie uaktywnicie, to nic się
                            nie zmieni.
                          • turzyca Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 15.11.08, 12:29
                            kuraiko napisała:

                            > hehe, ja nie jestem z takich, co to są dobre w organizowaniu ;)

                            No i co z tgo? Przeciez masz zorganizowac malutki zlocik rzeszowski - cos na
                            ksztalt spotkania paru przyjaciolek, a nie wielka impreze plenerowa z 15
                            gwiazdami i wizyta cyrku. Do zrobienia zlotu to naprawde nie potrzeba wielkich
                            zdolnosci.
                            I ja osobiscie swietnie wiem, ze umiejetnosc organizowania czegos to umiejetnosc
                            nabyta, wiec zorganizuj cos, wyciagnij wnioski, nastepnym razem zrob lepiej i
                            sie nauczysz. Kiedys i wielki koncert bedziesz umiala zorganizowac. :)



                            > lokalu nie załatwię (chyba że się magicznie wyprowadzą lokatorzy z
                            > naszego starego mieszkania)...

                            Pierwszy zlot lubelski to bylo chyba 6 osob, ktore chodzily po sklepach i
                            krytykowaly panie, mierzenie bylo w jakiejs przymierzalni, a ostateczny opad w
                            jakiejs kawiarni. 6 osob to i w swoich dwoch pokojach zmiescisz. Pierwszy
                            gdanski to w ogole 4 osoby byly, wiec o jakim lokalu mowimy?





                            > co do lokalizacji - jednak do Lublina o wiele łatwiej i taniej i
                            > krócej dojechać z Warszawy niż do Rzeszowa.

                            Zacznij od zlotu dla rzeszowianek. Atrakcje dodatkowe wprowadzicie na kolejnym
                            zlocie.


                            ja w Lublinie byłam
                            > tylko raz i od nas nawet dojazd jest ok. hehe a może nie centrum,
                            > ale "metropolis"... (kurcze a ja myślałam, że Mariska jest z Wawy)
                            > a rzeszowskiego wątku w ogóle nie ma ;) zresztą o czym tu pisać, jak
                            > w sklepach i tak nic nie dostaniemy...

                            No wlasnie dlatego sie robi zlot, zeby wiedziec z kim tu mozna polazic po
                            sklepach i poczepiac sie sprzedawczyn.

                            Watki zakladac umiesz, wiec gdzie problem?


                            Ej, nie szukaj argumentow anty tylko dzialaj, to nie wspinaczka na mount
                            everest, dasz sobie rade. ;) Zrob zlot jeszcze w tym roku, fajnie bedzie, inne
                            biusciaste poznasz i w ogole. A potem kto wie? Moze kiedys bedziemy miec
                            rzeszowskie lato stanikowe. ;)
                            • agafka88 Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 15.11.08, 16:02
                              > Pierwszy zlot lubelski to bylo chyba 6 osob, ktore chodzily po sklepach i
                              > krytykowaly panie, mierzenie bylo w jakiejs przymierzalni, a ostateczny opad w
                              > jakiejs kawiarni.

                              Małe sprostowanie ;) W sklepie byłyśmy jednym, potem w kawiarni, a na końcu
                              mierzyłyśmy wszystko u mnie w mieszkaniu.

                              Ale tamten zlot wspominam bardzo miło, co więcej integracja na takim mini zlocie
                              była większa, niż na tych 40osobowych, w Wawie i Lublinie- po prostu jak jest
                              tak dużo osób, to nie sposób z każdym pogadać. Poza tym większy spokój jest.
                              Oczywiście większe zloty mają swoje zalety, ale mały zlot nie jest zły ;) I
                              niestety rozmyły mi się twarze większości osób z tych "dużych" zlotów - jak dla
                              mnie za duzo do zapamiętania. A z tego pierwszego, lubelskiego, pamiętam
                              wszystkie dziewczyny :)
                              • limonka_01 [OT] rzeszowskie tematy 15.11.08, 19:07
                                Kuraiko, mało Was, ale przynajmniej na kawę byście się umówły, a
                                może przy okazji odwiedziły jakiś rzeszowski sklep.
                                • joankb Re: [OT] rzeszowskie tematy 15.11.08, 19:57
                                  Kuraiko - wymyśl datę jaką - sobotnią i nie o świcie. Słowo honoru, że się
                                  przywlokę, razem z parunastoma stanikami... Byłam w Warszawie, w Katowicach,
                                  mogę do Rzeszowa wycieczkę urządzić. Ostatnio bywałam tam w epoce budowy
                                  pierwszego TESCO (2000?, 2001?) i raczej miło to wspominam... Jak się jeszcze
                                  jaka inna wariatka z Krakowa przypląta to zrobimy wam najazd :))
                                  • kuraiko Re: [OT] rzeszowskie tematy 15.11.08, 20:59
                                    trzeba poczekać aż ja sama wyjdę na prostą ;)))
                                    • joankb Re: [OT] rzeszowskie tematy 15.11.08, 21:09
                                      To poczekam...Kiedyś Ci się zakręty wyprostują :))
                      • zazulla [ot] Rzeszow 15.11.08, 23:16
                        kuraiko napisała:

                        > a nawet rozmyślałam nad zlotem, z tego co się orientuję, to na lobby
                        > jest bardzo mało dziewczyn z Rzeszowa (naliczyłam 4), a i Rzeszów to
                        > taka prowincja, dobry dojazd to tylko z Krakowa oraz pobliskich
                        > miejscowości (znam ten problem w odwrotną stronę, tzn jak się dostać
                        > z Rzeszowa w inne części Polski ;) ). kiedyś ze znajomymi
                        > zorganizowaliśmy zlot fanów muzyki alternatywnej (głównie
                        > brytyjskiej), ale to w knajpie i wiele osób nie było ;))) (ech te
                        > czasy ;) )

                        Po 1 - Rzeszow to juz nei prowincja. Ladne, rozwijajace sie miasto. Sama nie
                        moge sie juz doczekac kiedy wroce z Radomia do domu, na stale.

                        Po 2 - jesli chodzi o dojazd to kiepsko jest z polaczeniem PKP z Wawa, ale
                        calkiem odcieci nie jestesmy :) Ale sa jeszcze busy, PKS.

                        Po 3 - trzeba rzucic na forum watek rzeszowski - moze sie okazac ze chetnie
                        przyjada osoby spoza samego Rzeszowa. A samo spotkanie moze byc poczatkowo
                        integracyjne w kawiarni, jak juz pisaly dziewczyny.
                        • kuraiko Re: [ot] Rzeszow 16.11.08, 01:59
                          zazulla --> jak wrócisz to trzeba rozkręcić tą wioskę xD niestety
                          dla mnie Rzeszów to nadal prowincja, zwłaszcza że kiszę się tu od
                          urodzenia, ale niestety mam porównanie z innymi miastami, a i mój
                          tata pracuje w branży blisko związanej z budownictwem, więc wiem "od
                          kuchni" jak wyglądają pewne decyzje władz, przekręty :/
                          poczytaj sobie na forum gazety w rzeszowie opinie ludzi pod artykułem
                          tnij.org/cc8u
                          ;)
                          ok rzeczywiście trzeba założyć rzeszowski wątek, zwłaszcza że na
                          pewno są dziewczyny z okolic, wiem że ktoś z Jarosławia chyba jest
                • mmm-mm Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 15.11.08, 05:52
                  Tylko ze z miekkimi mam jeden problem. Bo jak zaloze sztywny stanik to od razu
                  widze czy jest za duzy. Miseczka odstaje. A z miekkich musialabym ubrac taki,
                  ktory ma za szerokie fiszbiny, zeby uznac ze jest za duzy. Miski w miekkich
                  stanikach nie sa tak glebokie jak myslalam, tylko bardziej zabudowane i nie wiem
                  czy jakbym ubrala usztywniany 28E nie okazalby sie za duzy w misce.
              • turzyca Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 14.11.08, 18:55
                ramona4 napisała:

                > ps. i że jak ktoś tylko pomyśli o kupnie push upa to ło matko, musi
                > być jakimś baaardzo zakompleksionym stworzeniem


                Czego to czlowiek sie o sobie nie dowie... Ide wyrzucic mojego gossarda, bo jest
                dowodem moich jakze olbrzymich kompleksow. A kasica to w ogole powinna sie
                wstydzic, bo nie dosc ze ma to strasznie pancerne inferno to jeszcze przyznaje
                sie do tego na blogu.






                Tak, wiem, to powyzej jest czysta ironia, a ja powinnam byc mila, glaszczaca i
                udawac, ze ludzie, ktorzy przypisuja mi (nam lobbowiczkom, wiec takze mi)
                wartosciujace opinie, ktorych nie glosze, wcale nie robia niczego zlego. Ale ja
                juz powoli mam dosc takich akcji. Czytajcie to, co sie pisze. Ze zrozumieniem. I
                nie tylko watek rozmiarowy, w ktorym zalecenia sa dla swiezynek, ale tez reszte
                watkow. Dlaczego ja co i rusz czytam jakas "teorie obalajaca zdanie lobby",
                ktora to teoria jest dokladnie tym, co my mowimy?
                A co do meritum - przykro mi, nie zmienie zdania. Zly push-up jest zly. Zly moze
                byc ze wzgledu na zly rozmiar lub ze wzgledu na skopana konstrukcje (i o takich
                stanikach w tym watku wlasnie rozmawiamy, jakby ktos nie zauwazyl). Dobry
                push-up jest dobry, o ile uzywa sie go zgodnie z przeznaczeniem (czyli jako
                stanik na okazje). Ale ze nawet dobry push-up lubi byc fanaberyjny, to nie bede
                go polecac w watku rozmiarowym. A moze, Twoim zdaniem, powinnam z usmiechem na
                ustach polecac wszystkim na pierwszy stanik, tak latwe staniki jak gossard czy
                inferno? Co z tego, ze mi z moim calkiem niezlym doswiadczeniem, ze znajomoscia
                rozmiaru i fanaberii mojego biustu, trafienie we wlasciwy rozmiar zajelo dwa
                odsylania? Na pewno kazda ma za duzo kasy i marzy o ustalaniu rozmiaru na
                trudnych stanikach, bo ustalanie rozmiaru na popularnych stanikach jest zbyt
                proste, a to zadna przyjemnosc dostac juz za drugim, trzecim razem idealnie
                lezacy stanik. Ja jednak wole stosowac zdrowy rozsadek i radzic tak, by kazda
                forumowiczka jak najszybciej i jak najtaniej zyskala stanik, w ktorym bedzie
                swietnie wygladac.


                I przypominam, ze jesli dalej beda sie powtarzaly posty nieuprzejme, obrazliwe
                i/lub manipulatorskie, to przestanie tu byc milo.
                • joankb Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 14.11.08, 19:43
                  Nie polecam, nie polecałam i nie będę polecać staników usztywnianych, z wkładką,
                  z miejscem na drugą i trzecią, typowych wyrobów stanikopodobnych H&M-a, naszego
                  Atlantica, wielu innych firm. Na początek - tym bardziej nie - na LMB trafiają
                  przecież dziewczyny, które dotychczas właśnie takie nosiły.
                  Miękki stanik pomaga biustowi "pozbierać się" po okresie push-upowym. Ciekawe
                  czy jest forumka, której kondycja, kształt, uniesienie biustu, popsuły się przez
                  miękkie staniki???? Poprawę stwierdza wiele.
                  Doświadczenie w dobieraniu tych miekkich, to, że się ma jeden, dwa dobre,
                  pozwala pomyśleć o kupieniu sobie lekkiego sztywniaczka...
                  Czym się różni inferno, maskaradka, retro od pushapka?? Reakcją po wyjęciu z
                  opakowania :)) "Kurczę jakie to wielkie...", słychać tu było o klapach od sedesu...
                  Przyzwoity, dobrze dobrany stanik padded, czyli usztywniany otula niejako biust,
                  swoim krojem nadając mu kształt, zbierając i podnosząc lekko. OTULA - więc jest
                  duuuży.
                  Wyrób stanikopodobny wypycha pierś z miseczki, bo nie ma tam na nią miejsca.
                  Sorry, ale staniki 70B, nawet C, są małe, bo miski są wewnątrz prawie płaskie, a
                  nawet maja wypukłość "wkładkową" w odwrotną stronę.
                  Padded na różne okazje - tak, pod grube zimowe ciuchy, które nieco spłaszczają -
                  tak. Inferno, Gossard czy Retro dla zrobienia sobie frajdy - tak. Nawet porządny
                  Panache Atlantic, dobrany rozmiarowo pod jakąś kieckę szczególną - tak.
                  Pusiapek marketowy jako codzienny stanik - nie. Każdemu wolno, ale ja tego
                  doradzać, popierać nie będę. Mało tego - będę uporczywie przekonywać i
                  krytykować...
                • ramona4 Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 14.11.08, 23:38
                  o wlasnie, zapomnialam dodac kolejna zasade takich nawiedzonych
                  lobbystek jak turzyca, ze kazdy kto jest za push upem i odwazy sie
                  to napisac, jest jakims trollem przychodzacym na lobby
                  powkurzac ortodoksyjne biusciaste i malobiusciaste, dzieki turzyca,
                  ze to przypomnialas i powiedz mi gdzie ktos wczesneij kogos obrazil
                  czy cos manipulowal?? albo byl nieuprzejmy, to jest jakas twoja
                  chora teoria spiskowa, bo ja tylko pisalam o pushapach ale jak sobie
                  zyczysz byc obrazana to prosze bardzo
                  • psuj-ka Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 14.11.08, 23:53
                    ramona, ale naprawdę przesadzasz!
                    ja tam rozumiem turzycę, kilka razy się powtórzyła, że nie ma nic przeciwko dobrym rozmiarowo i nieniszczącym piersi pushapkom. A Ty od kilku postów przekręcasz jej wypowiedź, że niby jest przeciwko wszystkim pushapom i każdy kto je lubi jest zły etc. przecież nikt nie zabrania tutaj nikomu nosić staników, w których połowa miski to gąbka i nie ma miejsca na właściwą pierś, ale własną opinię na ten temat chyba można wyrazić?
                    • ramona4 Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 15.11.08, 00:13
                      co do turzycy, to ja jej akurat tego osobiscie nie zarzucam,
                      zarzucam to ogolowi a nie wiem dlaczego akurat ona to bierze tylko
                      do siebie, moze ma powody...szanowna turzyca powinna przeanalizowac
                      dodatkowo swoje posty, bo to ona zaczyna obrazac ludzi zarzucajac im
                      nieumiejetnosc czytania ze zrozumieniem i zrobila to wlasnie powyzej
                      nie pierwszy i nie drugi raz, nie przekrecam jej postow, wyraznie
                      napisalam ze taka opinie maja glownie na LMB no i najwidoczniej
                      swoich opinii tutaj nie mozna wyrazac, jezeli sa niezgodne z
                      opiniami ogolu, pozdrawiam i zegnam szanowne panie, ktore powinny
                      miec wiecej dystansu do siebie i lobby
                      • agafka88 Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 15.11.08, 00:21
                        ramona4 napisała:

                        > wyraznie
                        > napisalam ze taka opinie maja glownie na LMB no i najwidoczniej
                        > swoich opinii tutaj nie mozna wyrazac, jezeli sa niezgodne z
                        > opiniami ogolu, pozdrawiam i zegnam szanowne panie, ktore powinny
                        > miec wiecej dystansu do siebie i lobby

                        Zalinkowałam Ci wyżej wątek o mskaradkach z LMB. I co? Ja nie widzę jakiejś
                        szalonej krytyki, wiele z dziewczyn mówi, że to ich ulubione staniki.

                        Poza tym dziewczyny w galerii LMB pokazują się w usztywnianych stanikach i nikt
                        ich tam nie obraża i nie krytykuje. Nie wiem skąd masz takie odczucia, może
                        zalinkuj konkretne posty czy wątki, w którym ktoś tak strasznie krytykuje
                        usztywniane staniki w DOBRYM rozmiarze.
                        • ramona4 Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 15.11.08, 00:26
                          nie ma tu nigdzie krytyki push upow w dobrym rozmiarze, bo zdaniem
                          ogromnej wiekszosci cos takiego nie istnieje wiec nie ma nawet co
                          krytykowac
                          • agafka88 Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 15.11.08, 00:39
                            ramona4 napisała:

                            > nie ma tu nigdzie krytyki push upow w dobrym rozmiarze, bo zdaniem
                            > ogromnej wiekszosci cos takiego nie istnieje wiec nie ma nawet co
                            > krytykowac

                            No to podaj nam modele/firmy dobrych wg. Ciebie push-upów w dobrym rozmiarze,
                            pomierzymy, zobaczymy ;)
                            Chodzi ci konkretnie o push-upy, czy również o usztywniane, bez tych gąbeczek?
                      • butters77 Eeeech... 15.11.08, 01:26
                        ramona4 napisała:
                        > zarzucam to ogolowi

                        Eeech, to jest właśnie moja ulubiona kategoria zarzutów:/ I kto Ci powinien
                        odpowiedzieć, Ramono4? Turzyca napisała: "dobry push-up nie jest zły, zły jest
                        ten źle dobrany" - i to nie wystarczyło. Jeśli chcesz, i ja Ci odpowiem:
                        push-upy są tak samo dobre, jak inne modele staników - po prostu każdy typ ma
                        swoje przeznaczenie.

                        Gdzie indziej wspomniałaś:
                        > nie ma tu nigdzie krytyki push upow w dobrym rozmiarze, bo zdaniem
                        > ogromnej wiekszosci cos takiego nie istnieje wiec nie ma nawet co
                        > krytykowac

                        I myślę, że tu, Ramono, leży pies pogrzebany - nie wiesz dokładnie, co to są
                        push-upy:) Rzuć okiem choćby na wątek staników dodekoltów - tam co drugi jest push-upem:) Jeśli uważasz, że ja reprezentuję
                        "ogół", podsuwam Ci swoją własną opinię:
                        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=78223549&a=78303993
                        • kuraiko Re: Eeeech... 15.11.08, 02:07
                          butters - ale piszesz jednak o padded, a nie o stanikach, które mają
                          wkładki ;) oczywiście są wkładki i wkładki... miałam w rękach
                          koszmarne push-upy chińskie, które miały na stałe warstwę gąbki ok
                          2cm w dolnej części miski (albo i więcej), sama nie raz kupowałam
                          staniki padded, które miały wkładaną wkładkę o grubości 2-4mm i
                          najczęściej po prostu ją wyciągałam, a czasem nawet nie miałam
                          świadomości że taka wkładka jest w komplecie (np Ava miała wkładki
                          luzem w pudełku i nie zauważyłam).

                          wg mnie stanik padded to nie jest push-up, jeśli nie posiada
                          dodatkowych wkładek wkładanych lub wszytych, bo nie posiada czynnika
                          dodatkowego podnoszącego piersi oprócz ewentualnego specjalnego
                          kroju.
                          więc czym innym jest pisanie o Inferno, które podobno takich wkładek
                          nie posiada, a czym innym o przeciętnym padded, który ma wkładki na
                          1cm
                          • butters77 Terminologicznie:) 15.11.08, 02:25
                            Widzisz, ja jednak trzymam się wersji, spisanej kiedyś ładnie przez Kasicę:

                            "PUSH-UP – utarło się nazywać tak biustonosze z możliwością włożenia specjalnych
                            wkładek podnoszących biust, jednak nie jest to warunek konieczny. Push-upy, z
                            reguły usztywniane, bardzo mocno podnoszą biust i zbliżają piersi do siebie, są
                            też bardzo nisko zabudowane pośrodku, co umożliwia noszenie głębokiego dekoltu.
                            Dają upragniony efekt stulonych jabłuszek, zwany też „kreseczką” :) Jako push-up
                            na większy biust często określa się model Panache Inferno"

                            Wkładki wciska się do miseczek często, bo niestety wiele kobiet wierzy, że tylko dzięki wkładkom moze mieć fajnie ukształtowany dekolt - ale to bynajmniej nie jest warunek konieczny. Ot, utarło się, bo to popularne. Rozmawiałyśmy o tym wielokrotnie, pamiętam, że nawet w TOK FM - w czasie rozmowy po artykule z WO - wspominałam o stereotypie megawygąbkowanego push-up'a.

                            Prawdę mówiąc (trochę OT), czasem zaciera mi się różnica między push-up'em i plungem - mam wrażenie, że te określenia bywają stosowane wymiennie (ten sam model w różnych sklepach - różne nazwy). Najlepiej wybrnęło z tego Bravissimo, określając Panache Zarę jako push up plunge :)

                            Hmm... Dla mnie push-up to chyba po prostu padded plunge:)
                            • kuraiko Re: Terminologicznie:) 15.11.08, 02:59
                              hehe moje padded plunge wcale się nie zachowują jak push upy, chyba
                              żeby miały 3 razy mniejsze miski xD więc albo to kwestia konkretnego
                              modelu stanika, albo podatności konkretnych piersi.
                              w każdym razie ja nie nosiłam nigdy "tradycyjnych" push-upów czyli
                              mega sztywna miska i kilka cm gąbki w środku, właśnie co najwyżej
                              normalny padded albo padded z cienkimi wkładkami (ale to baaardzo
                              rzadko). być może gdybym chociaż raz miała do czynienia z
                              sieciówkowym albo chińskim push-upem to mogłabym poświadczyć różnicę
                              (że w takim robi mi się kreseczka i dwie buły ;P), a tak to mogę
                              tylko się odnieść do tego co nosiłam i na pewno u mnie to nie robiło
                              takiego efektu...
                            • tfu.tfu Re: Terminologicznie:) 16.11.08, 17:20
                              mhm, a freya madison też jest określana jako push-up ;) nie jest padded i nie
                              wiem, gdzie by tam można wkładkę włożyć (może ślepa jestem?);)
                              www.curvylicious.co.uk/bigbra.php?braID=187
                              więc może push-up to jednak krój? a nie kwestia wkładek?
                              co do mojego prywatnego doświadczenia: miałam okazję "pomacać" stanik z żelową
                              wkładką, ten może robić takie coś jak na tym obrazku od którego nie tylko cycki
                              bola, ale i zęby (od zaciskania z rozpaczy), a tuż obok wisiał aragon. róznica
                              dramatyczna.
                        • ramona4 Re: Eeeech... 15.11.08, 21:31
                          butters, wiem co to sa push upy bo pol zycia juz je nosze, a pisze
                          caly czas o takich push upach jakie byly na samej gorze tego watku
                          na rysunku, tz takich , ktore cos tam w miseczce dodatkowego maja,
                          bo wydaje mi sie ze o takich jest ten watek
                          • effuniak Jeszcze tylko taki wtręt 15.11.08, 22:32
                            Nareszcie udało mi sie zrobić plunga piankowego do głębokich dekoltów i wiecie
                            co jest zadziwiajace ????

                            W tym staniku mam w bluzce bez dekoltu DUŻO MNIEJSZE PIERSI NIŻ W STANIKU
                            MIĘKKIM !!!!!!
                            Fakt , który mnie wprawił w osłupienie !
                            • joankb Re: Jeszcze tylko taki wtręt 15.11.08, 22:48
                              Za to dekolt masz zaje....sty.
                              A wracając do meritum - to nic nowego... We wszystkich usztywnianych mam mniej w
                              biuście niż w miękkich. Ryzykowałabym tezę, że to dużobiuściaste staniki są, w
                              większości. Bo jak z mniejszego odejmiesz jeszcze trochę, to... :))
                              • pierwszalitera Re: Jeszcze tylko taki wtręt 16.11.08, 11:55
                                joankb napisała:

                                We wszystkich usztywnianych mam mniej
                                > w
                                > biuście niż w miękkich. Ryzykowałabym tezę, że to dużobiuściaste staniki są, w
                                > większości. Bo jak z mniejszego odejmiesz jeszcze trochę, to... :))

                                No ja nie wiem.:-/ Ja w usztywnianych (bez wkładek) mam zawsze więcej niż w miękkich. Może to powiększenie funkcjonuje tylko u średniobiuścistych? ;-) Ale ja usztywniane staniki noszę rzadziej niż rzadko. Mam jeden. I noszę tylko do ogromniastych dekoltów, bo robi dolinkę, że hej. :-) Bez dekoltu mam wrażenie nieruchomej atrapy na biuście i na samą myśl, że przykryte wygląda to, jakbym za duży stanik wypchała skarpetkami, przechodzą mnie ciarki. ;-) Ja mam fisia na punkcie naturalnego, miękkiego kształtu biustu. Mniej krępuje mnie chodzenie w obcisłej bluzce bez stanika niż gąbka imitująca biust. W uszytwnianych stanikach zaczynam się autentycznie garbić. Dlatego dyskusję o zaletach i wadach push upów uważam osobiście za lekko egzotyczną. ;-)
                                • the_mariska Re: Jeszcze tylko taki wtręt 16.11.08, 16:18
                                  Ja mam podobne wrażenie. Posiadam jeden push-up z prawdziwego zdarzenia, 70G od
                                  M&S (tyle, że noszę bez wkładek bo i tak mi niepotrzebne). I mam wrażenie, że
                                  przez to wypchnięcie piersi do dekoltu są one w pewien sposób spłaszczone. Rrzez
                                  co optycznie zajmują dużo więcej miejsca na klatce piersiowej, a w połączeniu ze
                                  sztywną miską wydają się duuużo większe. Inna sprawa, że te miski mają dla mnie
                                  trochę za szerokie fiszbiny, gdyby były lepiej dopasowane, to może nie
                                  wyglądałabym jak w kamizelce kuloodpornej ;) Co i tak nie zmienia faktu że
                                  stanowczo wolę tylko lekko usztywniane staniki, a miękkie najbardziej.
                            • kuraiko Re: Jeszcze tylko taki wtręt 16.11.08, 02:00
                              tzn mniejsze niż w half-cupie czy mniejsze niż w miękkim plungu?
                              • effuniak Re: Jeszcze tylko taki wtręt 16.11.08, 06:40
                                Mniejsze niż w half-copie.
                                Takie mniej pełne i z profilu bardziej w kształcie kropli
                                W half-copie , przez to że są trzymane wyższym mostkiem , piersi są bardziej
                                okrągłe i wypchnięte w górę
                  • agafka88 Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 15.11.08, 00:10
                    ramona4 napisała:

                    > o wlasnie, zapomnialam dodac kolejna zasade takich nawiedzonych
                    > lobbystek jak turzyca, ze kazdy kto jest za push upem i odwazy sie
                    > to napisac, jest jakims trollem przychodzacym na lobby
                    > powkurzac ortodoksyjne biusciaste i malobiusciaste, dzieki turzyca,
                    > ze to przypomnialas i powiedz mi gdzie ktos wczesneij kogos obrazil
                    > czy cos manipulowal?? albo byl nieuprzejmy, to jest jakas twoja
                    > chora teoria spiskowa, bo ja tylko pisalam o pushapach ale jak sobie
                    > zyczysz byc obrazana to prosze bardzo

                    "nawiedzona lobbystka" to jest już określenie mocno wg. mnie obraźliwe, tak więc
                    zachowaj pewien poziom i nie obrażaj tu forumek. To nie piaskownica, że można
                    każdemu po kolei łopatka przywalić jak się ma PMSa
                    • ramona4 Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 15.11.08, 00:15
                      wlasnie w tej chwili napisalam powyzej kto tu zaczyna obrazac, ale
                      widze ze tlumaczenie wam czegokolwiek nie ma sensu
                  • agafka88 Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 15.11.08, 00:16
                    ramona4 napisała:

                    > kazdy kto jest za push upem i odwazy sie
                    > to napisac, jest jakims trollem przychodzacym na lobby

                    Ale turzyca już parę postów pisze, że jest za dobrymi stanikami usztywnianymi i
                    pushapami - jednak takimi w DOBRYM ROZMIARZE i o dobrej konstrukcji - nie
                    robiących krzywdy piersiom.

                    Poza tym jak już pisałam, większość forumek ma usztywniane staniki i nikt nikogo
                    nie krytykuje. I tutaj i na LMB. Więc skąd masz takie przypuszczenia? Zresztą
                    nawet odbyła się ostatnio na LMB dyskusja o usztywnianych w większości maskaradkach:
                    forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50580&w=87037234
                    Widzisz, żeby ktoś tu komus mówił, że osoby noszące usztywniane staniki to osoby
                    zakompleksione?
                    • ramona4 Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 15.11.08, 00:21
                      widze, ale akurat nie w tym watku ktory podalas, co do turzycy juz
                      pisalam wyzej i na tym skoncze
                      • aadrianka Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 15.11.08, 10:14
                        Czyli: naobrażałam jedną z bardziej pomocnych osób na forum,
                        przypisując jej teorie, których nigdy nie głosiła, a które są moimi
                        prywatnymi interpretacjami a teraz się z tego wycofam metodą "szkoda
                        czasu na dyskusję".
                        Brawo.
                        • ramona4 Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 15.11.08, 21:21
                          no cos w tym stylu, z tym ze nigdzie jej osobiscie nie przypisywalam
                          teorii ktorych nie glosi, co pisze juz ktorys raz z kolei,agrafko,
                          push upy ktore polecam dziewczynom z malym biustem (wiem ze takie
                          tez czytaja LB), ktore by chcialy go sobie powiekszyc to żelowe
                          Panache atlantis t-shirt, nic nie trzeba kombinowac, ja biore je w
                          takim rozmiarze jaki nosze w miekkich miskach; i teraz naprawde jak
                          to powiedziala wyzej adrianka wycofuje sie, bo naprawde szkoda
                          czasu, ilez mozna gadac o cyckach i stanikach
                          • kasienka.b Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 15.11.08, 22:20
                            wyżej pisałaś, że turzyca zarzuca Ci brak umiejętności czytania ze zrozumieniem,
                            a nawet nicka nie potrafisz poprawnie przeczytać ;)
                            Nie agrafka, tylko agafka...
                            • kuraiko Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 16.11.08, 01:54
                              eee tam to nie takie istotne ;) nie pierwszy raz widzę jak ktoś
                              pisze "agrafka" zamiast "agafka".
                              a na jednym forum uparcie większość pisze "kuriako"
                              zamiast "kuraiko" i nie podejrzewam tych osób o brak umiejętności
                              czytania, zwłaszcza że mi się ostatnio też kilka razy
                              wpisało "kuriako" jak się gdzieś logowałam (!!)

                              co do "agafka" to bardzo łatwo sobie dopisać z rozpędu to "r"
                              • ramona4 Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 16.11.08, 11:28
                                dzieki kuraiko, jest tak jak napisalas ale zawsze tak jest, ze jak
                                ktos sie nie ma juz czego czepic to sie czepia byle g..
                                • agafka88 Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 16.11.08, 15:11
                                  ramona4 napisała:

                                  > dzieki kuraiko, jest tak jak napisalas ale zawsze tak jest, ze jak
                                  > ktos sie nie ma juz czego czepic to sie czepia byle g..

                                  Ramona, my się takim językiem nie posługujemy na tym forum, więc uspokój się
                                  proszę. To nie onet :/
                                • kasienka.b Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 16.11.08, 21:03
                                  tak tak, zwłaszcza, że wypowiadam się w tym temacie po raz pierwszy ;) A moim
                                  zdaniem jak się komuś kończą argumenty to zaczyna się wypowiadać używając słów
                                  obraźliwych ;)
                            • tfu.tfu Dziewczyny 16.11.08, 17:27
                              przecież ramonie szkoda czasu na gadanie o "cyckach i stanikach" ;) ciekawam
                              zatem po co tak zawzięcie pisze...
    • limotini Re: Przekroj piersi w glupim push-upie - pamietac 18.11.08, 11:17
      Więc ja chciałam się podzielić moimi doświadczeniami, bo może większej ilości
      dziewczyn ten wątek dał do myślenia.
      80bmyth.blogspot.com/2008/11/what-is-pushup-for.html
      Na zdjęciu po lewej biust w koszmarnie za luźnym pushup-ie (rozciągnięte 80B).
      Po prawej: miękki, koronkowy half-hup (70E).
      Kształt piersi może się komuś podobać jeden albo drugi, zgoda. Ale z całą
      pewnością piersi z profilu w pushupie NIE są większe. A pushup ten ma w sobie
      silikonowe woreczki grubości 2 cm!

      (Oczywiście to nic nam nie mówi na temat tego, jak wyglądałby biust w pushupie 70E).

      A piszę o tym dlatego, że doskonale pamiętam uczucie, gdy pierwszy raz włożyłam
      na siebie ten pushup. Takie fajne uczucie w dotyku miał ten silikon pod
      miseczką, prawie jak ciałko. I się strasznie ucieszyłam, że wreszcie dziewczyna,
      taka jak ja, tzn. prawie bez biustu, może być przyjemna w dotyku, a nie owinięta
      gąbką. I nawet mi przez myśl nie przeszło, że można nosić stanik MIĘKKI,
      wypchany mną a nie plastikowym woreczkiem. Gdyby mi ktoś wtedy coś takiego
      powiedział, wyśmiałabym go.
      • turzyca limotini!!! 19.11.08, 20:27
        Zarabisty blog. To po pierwsze.
        Po drugie chcialabym Ci skrobnac maila i popytac sie o kilka rzeczy, masz poczte
        gazetowa?
        • limotini Re: limotini!!! 19.11.08, 21:21
          Mam. Pisz. Dzięki (aż się zarumieniłam, naprawdę!)
          • effuniak Re: limotini!!! 20.11.08, 07:46
            a może jakieś namiary na ten blog coooooo????????????????
            • scarlet_agta Re: limotini!!! 20.11.08, 07:57
              80bmyth.blogspot.com/
              może o ten chodzi?
              • turzyca Re: limotini!!! 22.11.08, 02:19
                No o ten, o ten. :) Limotini linkowala w swoim poscie do notki w obrebie bloga.
                A ja oczywiscie musialam przegrzebac calosc. :)
                • effuniak Re: limotini!!! 22.11.08, 08:47
                  Bardzo dziękuję.
                  Z pewnością jest świetny
                  Szkoda tylko ze ja małojęzyczna jestem :))))
Pełna wersja