lolkalolka
20.11.08, 13:48
Nie, nie zamierzam ostanikowywac facetow, jakby kto pytal... ;)
Po dzisiejszej kolejnej nierownej walce z dziewczyna, ktora uparcie
twierdzi, ze zna swoj rozmiar, a DD to ogromny biust, i za Chiny
Ludowe nie wejdzie nawet w linki musze sie z wami podzielic
obserwacja.
* Udalo mi sie dotad "uswiadomic" jedna jedyna kolezanke - reszta
patrzy na mnie jak na dziwologa, albo w ogole nie chce
sluchac "herezji", mimo racjonalnych argumentow i podanych linkow,
slyszac DD, albo E nagle kobiety staja sie magicznie gluche :(
(Przy okazji pozdrawiam przypadkoa napotkana w innym miejscu sieci
Formuke, ktora dzielnie wspiera mnie w walce, acz jak dotad obie
jestesmy skazane na porazke :().
* Za to calkiem przyjemne sukcesy odnosze w rozmowach z
mezczyznami. Po pierwsze okazalo sie, ze jedne z moich znajomych
jest calkiem porzadnie obeznany z rozmiarowka i markami. Po drugie
kilku mlodych mezczyzn ;) udalo mi sie przekonac do naszych racji i
obiecali solennie uswiadomic swoje dziewczyny, a nawet dokonac
wspolnie odpowiednich probnych zakupow. I chyba ten sukces moj
(pomijajac fakt, ze zawsze lepiej sie dogadywalam z facetami) wynika
z banalnych przyczyn:
- panowie jako umysly scisle, syntetyczne i techniczne (wiem,
uogolniam) latwiej przyjmuja argumenty o obwodahc, miskach,
przeliczeniach, elastycznosci itp.; po wstepnym oszolomieniu sa
bardzo zaciekawieni i chca sie nauczyc teorii :)
- nie sa obciazeni fatum "ogromnego biustu D" - nie przeraza ich to,
wrecz przeciwnie, wiekszosc z nich chetnie by widziala swoje kobiety
w takim "ogromnym rozmiarze", mila im jest mysl, ze oto moja kobieta
nosi D,E,F, a nie a czy B :)
- nie patrza na rozmowce przez pryzmat "przeciez jestem kobieta
nosze staniki od XX lat (tu wstawic liczbe) i wiem jaki mam rozmiar,
masz mnie za glupia?"
- i last but not least - powiedzmy sobie szczerze, mezczyzni po
prostu lubia rozmawiac o biustach, a juz gdy opowiada kobieta,
sluchaja z zapartym tchem :))))
Czy macie podobne obserwacje?
Ja tam od dzis uswiadamiam tylko facetow! A wy, uparte kobity,
noscie sobie te 75B, przynajmniej bede sie na waszym tle pozytwywnie
wyrozniac :>
(joke :P)
Mam nadzieje, ze watek moze zostac, chyba, ze juz taki byl, albo nie
znalazlam odpowiedniego tematu...