lafere
20.11.08, 21:00
Tak sobie myślałam , myślałam i wymyśliłam takie dwie rzeczy, którymi chciałam się z Wami podzielic i poznac Wasze zdanie:
- nasze wymiary - podajemy dwa - obwód "pod" i "w". Tak sobie myślę, że może lepiej by było podawać trzy wymiary - jeden "w" i dwa "pod"- na ścisku i na luzie? Ja np. pod na scisku mam 78, ale mierząc luźno wychodzi o jakieś 10 cm więcej (mimo tego, że akurat w tej części ciała nie jestem najtłustsza).Opisując komfort noszenia stanika mam więc inne spojrzenie na ścisłość obwodu, niż dziewczyna mająca tyle samo "pod" na ścisku, ale na luzie mierząca powiedzmy 82cm. Moze łatwiej będzie dogadac się jak lezy jaki stanik i sobie nawzajem doradzać jeśli będziemy mieć więcej danych?
- znowu o obwodach - teraz może bardziej abstrakcyjnie, lub wręcz przeciwnie;) - chodzi o mierzenie staników w stanie spoczynku i rozciągniętych. Wydaje mi się, że jest to bardzo subiektywna sprawa, ile kto ma siły na tyle maksymalnie naciągnie obwód przy mierzeniu.No dobra,teraz mój pomysł może dziwaczny, ale co tam:)Tak sobie kombinuję, że żeby usciślić pomiary rozciągliwości trzeba ujednolicić metodę mierzenia. Nie rozciągać stanika łapkami, tylko do jednego końca przymocować cięzarek o stałej wadze - np. woreczek wypełniony, powiedzmy fasolą o wadze 1 kilograma.Wtedy mozna obiektywnie stwierdzić , ze stanik A jest bardziej rozciągliwy, niz stanik B.
Mam nadzieję, że to co piszę ma choć odrobinę sensu:)