Etapy Oświecenia Stanikowego II

22.11.08, 16:01
W swoim czasie Morgen Stern założyła ciekawy wątek, niestety juz się
zarchiwizował. Od tego czasu dołączyło do nas wiele dziewczyn, trochę czasu
też minęło. Na jakim etapie oświecenia stanikowego teraz jesteście? Czy któraś
z Was, która wpisywała się w poprzednim wątku przeszła na kolejny etap?

Cytat z Morgen Stern i link do archiwalnego wątku:

"Chyba większość z nas przez to przechodziła.
U mnie było i jest tak:

- Niedowierzanie (to niemożliwe, żebym zapięła się w takim obwodzie,
a do misek to nie wiem, co włożę)

- Pierwsze Nieudane Próby Mierzenia (mówiłam, że tak będzie, po
prostu jestem niewymiarowa albo ONE walnięte)

- Poczucie Ducha Walki oraz Nadzieja (zmierzę się jeszcze raz,
zapytam jeszcze raz i pomierzę)

- Pierwszy Udany Stanik - Euforia (oglądanie godzinami cycków w
staniku w lustrze, przymierzanie ubrań, podtykanie zrozpaczonemu
mężowi ich pod nos 20 razy w ciągu dnia)

- Duch Nawracania albo Szaleństwa Neofitki (opowiadanie o Naszej
Nowej Wierze wszystkim napotkanym kobietom, oglądanie wszystkich
cycków, jakie nam staną przed oczami, próby przeliczania rozmiarów w
myślach)

- Poszukiwania Innych Staników (szalone przeglądanie sklepów
internetowych, oglądanie godzinami wybranych modeli i wyszukiwanie o
nich informacji w necie. Staniki zaczynają śnić się po nocach)

- Etap Agresywny (słanie maili do producentów staników i sklepów
internetowych, próby rozmów z ekspedientkami sklepów stacjonarnych,
kontynuowanie rozmów o stanikach z koleżankami - koleżanki zaczynają
nas unikać, ekspedientki na nasz widok uciekają na zaplecze)

- Etap Oklapnięty (spadek energii, rozmowy o stanikach tylko wtedy,
gdy to ktoś pierwszy porusza temat, do ekspedientek uśmiechamy się i
tylko przepraszającym tonem pytamy o nasz rozmiar, nadal szukamy
staników, ale już mniej energicznie)


I na tym etapie ja się zatrzymałam ;-)))
A gdzie wy jesteście?"

Ja pozwolę dodać sobie jeszcze
- Etap Ustabilizowany - bazę staników juz posiadamy, tak więc teraz czas
spędzamy na szukaniu promocji w sklepach ewentualnie fajnych nowości. Nie
musimy zaczynać rozmów o stanikach, nasi znajomi już więdzą, że jesteśmy "tymi
od staników" i wrazie czegoś sami się zgłaszają

forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=76986610&a=78779613
    • agafka88 Re: Etapy Oświecenia Stanikowego II 22.11.08, 16:09
      Zacznę od siebie :) Ponad pół roku temu sama pisałam, że jestem na etapie
      agresywnym/szaleństwa neofitki. Teraz te etapy zdecydowanie już minęły i wydaje
      mi się właśnie, że jestem na Etapie Ustabilizowanym. Już nie dręczę z taką dziką
      przyjemnością ekspedientek w sklepach (co nie znaczy, że nie zwrócę ekspedientce
      uwagi, kiedy wciska mi bzdury).

      I już nie uważam, że każdej napotkanej osobie muszę mówić o stanikach :) chociaż
      osobom, które lubię, sygnalizuję, że temat istnieje i że znam rozwiązanie ich
      problemów, jednak na nikogo już nie cisnę :)
      • aadrianka Re: Etapy Oświecenia Stanikowego II 22.11.08, 16:28
        Dodam: Etap Kreatywny.

        Po oklapnięciu zapału neofity, po wyleczeniu zniechęcenia,
        przychodzi czas na ustabilizowanie. Już nie zadręczamy wszystkim
        znajomych linkami i Piersiówkami - chęć uświadomienia realizowana
        jest rozmaitymi sposobami
        - blogi rozmaitojęzyczne
        - fora związane tematycznie z Lobby
        - obcojęzyczne odpowiedniki Lobby
        - galerie
        - konstruowanie tabeli, map, programów, wykresów...
    • monissska Re: Etapy Oświecenia Stanikowego II 22.11.08, 17:39
      ja bym dodała jeszcze (w przypadku średniobiusciastych do jakich się zaliczam) etap "o matko! noszę miseczkę F (zamiast B czy C) i naprawdę mam co tam włożyć:D"

      - nieudanych prób nie miałam, chyba,że zaliczymy do tego nieudany Triupmh 70E który rozstawiał cycki na bieguny a i tak byłam zadowolona! bo to 70 EEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEEE
      - etap Euforii z braku męża/faceta/kochanka przechodziłam razem z najlepszym kumplem, pokazując mu zdjęcia staników na modelkach mówiąc - "też taki mam i jest super,tylko ja wyglądam w nim lepiej niż ona!" i przy okazji go uświadamiałam stanikowo. A sama do lustra latałam co i rusz;)
      - nawróciłam mamę, reszty nie tykam, bo to głównie malobiuściaste, którym nic w ich stanikach nie przeszkadza - wiec na silę się pchać nie będę (próbowałam, zaprowadziłam jedną nawet do sklepu, kupiła, ale zadowolona chyba nie jest)
      - i chyba zatrzymałam się na etapie poszukiwania innych staników, śnią mi się po nocach, ale bez przesady, czasem miewam też normalne sny:) stałam się bardziej wybredna, mam 3 dobre staniki, ale idealne nie są, bo idealnego jeszcze nie uszyli:P teraz już wiem czego szukać i szukam ;)

      etapu agresywnego na pewno nie będę przechodzić, bo nie mam tyle odwagi, żeby nawracać wszystkich wokoło, nie ten typ człowieka po prostu;)
    • sbarazzina Re: Etapy Oświecenia Stanikowego II 22.11.08, 18:16
      Jestem gdzieś pomiędzy Szleństwami Neofitki a Poszukiwaniem innych
      staników, z przebłyskami Etapu Agresywnego.

      Stanik dobry mam dosłownie jeden i w sumie powoli z niego wyrastam,
      więc ciągle szukam nowych i chyba w końcu zmobilizuję się do zakupów
      internetowych.
      Nawracam stopniowo najbliższe mi osoby i te u których widzę
      potencjał.
    • daslicht Re: Etapy Oświecenia Stanikowego II 22.11.08, 18:45
      A u mnei wygląda to tak:

      1. Etap agresywny - "nie widzicie, że jestem chuda i mam duże cycki!
      Won z tym 85!"

      2. Pierwszy udany stanik - przeczytałam artykuł w WO, spojrzałam w
      tabele, poszłam do sklepu i kupiłam (Arabelka Sorbet 65J). Nikt mnie
      nie mierzył, nikt mi rozmiaru nie dobierał, forum nawet nie czytałam

      3. Duch nawracania

      4. Etap agresywny - "o wy synki, nie mam wcale wielkich cycków!"

      Wybieranie modeli, szukanie promocji, zachwyty nowymi kolekcjami
      przy H+ nie dotyczy.
    • urkye Re: Etapy Oświecenia Stanikowego II 22.11.08, 19:20
      Hmm... chyba jestem jakaś nienormalna;) Bo od razu zaczęłam od "Pierwszego
      Udanego Stanika" i przeglądania się w lustrze non-stop :D Miałam to szczęście
      kupować i mierzyć w sklepie stacjonarnym, więc ominęły mnie mało fajne punkty 2
      i 3 :P A nr 1 w ogóle mi nawet nie przyszedł do głowy :P Te 75-ki zawsze
      wydawały mi się stanowczo za luźne więc bez problemu uwierzyłam w teorię obwodową:P
      Aktualnie przerabiam nr 5 i 6;) nr 7 chyba też przeskoczę (nie ten charakter... :P)
    • mai_clamor Re: Etapy Oświecenia Stanikowego II 22.11.08, 20:06
      Zdecydowanie jestem na etapie Euforycznego Pierwszego Dobrego Stanika dosłownie
      od dwóch dni! :D:D:D

      Uwaga, wchodzę etap dalszych poszukiwań :)
    • kasienka.b Re: Etapy Oświecenia Stanikowego II 22.11.08, 23:07
      w sumie cięzko okreslic na jakim jestem etapie - cos pomiedzy duchem nawracania,
      a poszukiwania nowych stanikow :) Nie nawracam moze jakos bardzo agresywnie, ale
      jak tylko mogę, to opowiadam o dobrze dobranych stanikach :)
    • toka78 Re: Etapy Oświecenia Stanikowego II 22.11.08, 23:28
      1. Wizyta u Rudej - zwężany Triumph 75F - euforia. Po raz pierwszy w życiu
      zobaczyłam tę część brzucha, która znajduje się pod biustem - zawsze był tam biust.
      2. Etap roboczo nazwany Rudą Wyrocznią. Masowanie, masowanie, masowanie... Była
      dla mnie jak lekarz. Wizyty, zapisy, itp.
      3. Lobby (zabijcie mnie, nie wiem jak tu trafiłam - chyba przez GW). Pierwsze
      TangoII - oczywiście 75F, bo przecież to MÓJ rozmiar.
      4. Próby przemycania wiedzy tajemnej koleżankom - fiasko. Co ja mogłam z jednym
      Tango?
      5. Odkrycie Ebaya - pożegnanie się z wolnym czasem. Mnóstwo pięknych staników -
      w pracy zaczynają rozumieć o co chodzi. Ten etap trwał 2 lata i trwa nadal.
      Piękna sprawa, jak w pracy prawie wszystkie wiemy, co to jest Arabella i
      dlaczego trzeba ją brać w innym rozmiarze, niż Retro...
    • morgen_stern Re: Etapy Oświecenia Stanikowego II 23.11.08, 00:25
      Jak miło, że ktoś odgrzebał mój wątek ;)

      Niestety, zatrzymałam się na etapie lekko zniechęconym. Dzięki pomocy anny-pii
      już wiem, jakie fasony staników mi nie pasują, tzn wydaje mi się, że chyba wiem
      ;) ale idealnego nadal nie znalazłam i cały czas migruję, co przy już mocno
      przyciasnych Rio i Polyannie 65D jest utrudnione - nie mam już gdzie migrować.
      Jak w końcu trafię na Tego Jedynego, to od razu dostanę wiatru w żagle ;)
    • madzioreck Re: Etapy Oświecenia Stanikowego II 23.11.08, 12:19
      U mnie etap oklapnięty oraz elementy ustabilizowanego - brak bazy staników,
      znajomi wiedzą :)
      • eve729 Re: Etapy Oświecenia Stanikowego II 25.12.08, 18:14
        "- Poszukiwania Innych Staników (szalone przeglądanie sklepów
        internetowych, oglądanie godzinami wybranych modeli i wyszukiwanie o
        nich informacji w necie. Staniki zaczynają śnić się po nocach)"
        Ja jestem na tym etapie. Raz rzeczywiście śniły mi się staniki :D
    • wera9954 Re: Etapy Oświecenia Stanikowego II 25.12.08, 18:42
      agafka88 napisała:


      > "Chyba większość z nas przez to przechodziła.
      > U mnie było i jest tak:
      >
      > - Niedowierzanie (to niemożliwe, żebym zapięła się w takim obwodzie,
      > a do misek to nie wiem, co włożę)
      >
      Ja 1 etapu nie przechodziłam, bo już przeżyłam wcześniej pierwszy szok
      rozmiarowy, kiedy w Atucie dobrano mi 70F.

      > - Pierwsze Nieudane Próby Mierzenia (mówiłam, że tak będzie, po
      > prostu jestem niewymiarowa albo ONE walnięte)
      >
      To też mnie ominęło, bo już za pierwszym razem udało mi się trafić w dobry
      rozmiar (65J polskie, obecnie już przymałe w miskach i za luźne
      w obwodzie).

      > - Poczucie Ducha Walki oraz Nadzieja (zmierzę się jeszcze raz,
      > zapytam jeszcze raz i pomierzę)
      >
      To, związane z punktem drugim też mnie ominęło.

      > - Pierwszy Udany Stanik - Euforia (oglądanie godzinami cycków w
      > staniku w lustrze, przymierzanie ubrań, podtykanie zrozpaczonemu
      > mężowi ich pod nos 20 razy w ciągu dnia)
      >
      Ja akurat jeszcze jestem nastolatką i swoim nowym biustem zachwycałam się w
      samotności :) To był pierwszy etap mojego uświadomienia stanikowego, jeśli by
      nie liczyć zgłębiania stanikowej wiedzy :)

      > - Duch Nawracania albo Szaleństwa Neofitki (opowiadanie o Naszej
      > Nowej Wierze wszystkim napotkanym kobietom, oglądanie wszystkich
      > cycków, jakie nam staną przed oczami, próby przeliczania rozmiarów w
      > myślach)
      >
      Tak, tak, ja szalałam, ale raczej w gronie rodzinnym. Nawet udało mi się
      przekonać mamę do dobrego rozmiaru, babcia stwierdziła, że to wszystko fajne
      jest, ale jej "nie stać na staniki droższe niż te za dychę z targu". A poza nimi
      nie miałam kogo uświadamiać, wszystkie koleżanki płaskie.

      > - Poszukiwania Innych Staników (szalone przeglądanie sklepów
      > internetowych, oglądanie godzinami wybranych modeli i wyszukiwanie o
      > nich informacji w necie. Staniki zaczynają śnić się po nocach)
      >
      Jestem chyba na tym etapie :) Zaczynam też wchodzić w Etap Kreatywny.
      > - Etap Agresywny (słanie maili do producentów staników i sklepów
      > internetowych, próby rozmów z ekspedientkami sklepów stacjonarnych,
      > kontynuowanie rozmów o stanikach z koleżankami - koleżanki zaczynają
      > nas unikać, ekspedientki na nasz widok uciekają na zaplecze)
      >
      Miewam takie dni, że zachowuję sie, jakbym była na tym etapie, ale rzadko.

      > - Etap Oklapnięty (spadek energii, rozmowy o stanikach tylko wtedy,
      > gdy to ktoś pierwszy porusza temat, do ekspedientek uśmiechamy się i
      > tylko przepraszającym tonem pytamy o nasz rozmiar, nadal szukamy
      > staników, ale już mniej energicznie)
      >
      >
      > I na tym etapie ja się zatrzymałam ;-)))
      > A gdzie wy jesteście?"
      >
      Zdarza mi się też mieć takie dni, że zachowuję sie, jakbym była na Etapie
      Oklapniętym, ale prawie nigdy.

      > Ja pozwolę dodać sobie jeszcze
      > - Etap Ustabilizowany - bazę staników juz posiadamy, tak więc teraz czas
      > spędzamy na szukaniu promocji w sklepach ewentualnie fajnych nowości. Nie
      > musimy zaczynać rozmów o stanikach, nasi znajomi już więdzą, że jesteśmy "tymi
      > od staników" i wrazie czegoś sami się zgłaszają
      >
      Ooo, do tego etapu dojdę chyba dopiero wtedy, jak dorosnę, bo teraz mi biust tak
      szybko rośnie, że zanim kupię sobie staniki na taką "bazę", już z nich wyrastam,
      wręcz nie nadążam z ich kupowaniem. Chociaż dla niektórych, którzy wiedzą o
      mojej stanikomanii, jestem stanikowym autorytetem :)
      • wera9954 Re: Etapy Oświecenia Stanikowego II 25.12.08, 20:02
        wera9954 napisała:

        > nie miałam kogo uświadamiać, wszystkie koleżanki płaskie.

        Oczywiście słowo "płaskie" nie miało na celu obrażenia żadnej małobiuściastej.
        Mówię tu o dziewczynach, na które nie ma wystarczająco małych staników, zresztą
        ich nie potrzebują.

        Aha, próbuję też uświadamiać swoje siostry cioteczne, niestety są oporne na
        wiedzę. Mimo to coś do nich zaczęło docierać :) Może na którąś z nich będzie
        dobra jakaś moja stara Freya.
        • agafka88 OT 25.12.08, 21:08
          wera9954 napisała:

          > wera9954 napisała:
          >
          > > nie miałam kogo uświadamiać, wszystkie koleżanki płaskie.
          >
          > Oczywiście słowo "płaskie" nie miało na celu obrażenia żadnej małobiuściastej.
          > Mówię tu o dziewczynach, na które nie ma wystarczająco małych staników, zresztą
          > ich nie potrzebują.

          Wiesz, myślę, że przydałoby się dziewczyny obmierzyć i wysłać na LMB. Naprawdę
          znasz kogoś, kto ma biust mniejszy niż 60AA? Wydaje mi się, że Twoje koleżanki
          po prostu się spłaszczają puszapami i dlatego masz takie wrażenie. Obstawiam, że
          koleżanki spokojnie mają 60D, 65D :) A stanik w pewnych sytuacjach jest raczej
          niezędny.

          Wątek z LMB dla osób mających mniej niż "D":
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50580&w=83690116
          I tekst z balkonetki
          balkonetka.pl/2008/10/15/ale-ja-naprawde-mam-strasznie-maly-biust
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=50580&w=83690116
          • wera9954 Re: OT 25.12.08, 21:25
            Ale im naprawdę jeszcze nic nie wyrosło na klatce piersiowej, no może niektóre
            jakieś tam malutkie biuściki. Mówię tu o koleżankach z podstawówki. Zresztą nie
            wiem, czy 60 nie byłoby na nie za luźne. One są tak chude, że pewnie czułabym
            się przy nich jak kaszalot. A jest taka jedna, na którą 60 NA PEWNO byłoby za
            luźne, ona powinna nosić góra 55, a prawdopodobnie 50. Chociaż te z gim czemu
            nie? :)
            • agafka88 Re: OT 25.12.08, 21:36
              wera9954 napisała:

              > Ale im naprawdę jeszcze nic nie wyrosło na klatce piersiowej, no może niektóre
              > jakieś tam malutkie biuściki. Mówię tu o koleżankach z podstawówki.

              Oj, ja nie wiedziałam, że o podstawówce rozmiawiamy ;) ale możesz lobbować o to,
              żeby nie masakrowały sobie biustów pushupami i instruować, jak powinien leżeć
              ich pierszy stanik. Chociaż ja już w jakiejś 4 klasie miałam całkiem spory biust.

              No a już w gimnazjum to masz pewne pole do działania.

              A ile w ogóle masz lat? Jak fajnie, że od początku nosisz dobre staniki, super :)
              • wera9954 Re: OT 26.12.08, 10:05
                To nie tylko mi biust urósł tak wcześnie :) Mi urósł pod koniec 3 klasy, ale w 4
                jeszcze mały był :) Mam 13 lat. Niestety, nie od początku noszę dobry stanik :(
                Zaczęłam w wieku 10 lat, najpierw były trójkąty na sznurkach, potem skorupy :(
                • the_mariska Re: OT 26.12.08, 12:44
                  No to tym bardziej szacunek :) Bo czytając twoje wypowiedzi cały czas miałam
                  wrażenie że jesteś licealistką :) Jak sobie pomyślę jakie ja głupoty wypisywałam
                  na forach internetowych w wieku 13 lat, to aż trudno mi uwierzyć że jesteś aż
                  taka młodziutka. Nic, tylko pozazdrościć tak wczesnego ostanikowania :)
                • klymenystra Re: OT 26.12.08, 14:55
                  Masz 13 lat? To nie jest literowka?? O rany, ja tez, jak Mariska, majac 13 lat
                  dziwne rzeczy w necie wyrabialam. Ba,nawet jako 15 latka tez :))) Pozazdroscic
                  wiec wczesnego ostanikowania :)
                  • wera9954 Re: OT 26.12.08, 15:13
                    To nie jest literówka :) A, i ja chyba jakaś dziwna jestem, że nie wyrabiam
                    dziwnych rzeczy w necie. Większość moich rówieśniczek wyprawia w internecie tak
                    dziwne i głupie rzeczy, że aż im się dziwię.
                    • plica Re: OT 26.12.08, 23:48
                      "Anonimowa lumpeksoholiczka.
                      68/94=28(60)H"

                      o. a ja tez w wieku 13 lat bylam anonimowa lumpeksoholiczką :) pozniej zreszta tez. hm, a moze do teraz jestem ? :)
                    • klymenystra Re: OT 26.12.08, 23:55
                      W takim razie adoptuje Ciebie i Masze :)
        • agafka88 Re: Etapy Oświecenia Stanikowego II 25.12.08, 21:09
          Jeżeli siostry są małobiuściaste, to z freyami mogą mieć problemy - słynna
          "freyowa zmarcha"
          • wera9954 Re: Etapy Oświecenia Stanikowego II 25.12.08, 21:31
            agafka88 napisała:

            > Jeżeli siostry są małobiuściaste, to z freyami mogą mieć problemy - słynna
            > "freyowa zmarcha"

            Nie są małobiuściaste, jedna powinna nosić na moje oko jakieś 65F/FF,
            druga 65G/GG. Jednak jak wiadomo, na oko to chłop w szpitalu umarł, a
            staniki są na biust ;) Jednak prawdopodobnie to tej pierwszej dostaną się
            Freyki. Tylko czy jej nie zrażą dwucentymetrowe ramiącha i golf... Jednak w to
            wątpię, wygląda lepiej niż sprana skorupka.
    • plica Re: Etapy Oświecenia Stanikowego II 25.12.08, 19:20
      wydaje mi sie ze jestem na etapie oklapnietym:

      > - Etap Oklapnięty (spadek energii, rozmowy o stanikach tylko wtedy,
      > gdy to ktoś pierwszy porusza temat, do ekspedientek uśmiechamy się
      i
      > tylko przepraszającym tonem pytamy o nasz rozmiar, nadal szukamy
      > staników, ale już mniej energicznie)


      czasem na oczy rzuci mi sie cos czego nie mierzylam w jakiejs
      rozsadnej cenie na allegro, to zarzuce te 3 dychy i z ciekawosci
      zmierze i zaraz potem sprzedam. ogolnie mniej wiecej wiem co chcem,
      co jest na mnie dobre a co nie. i no coz. mimo dosc popularnego
      rozmiaru - szału nie ma. odpada prawie cała freya i panache, czesc
      fayreformow, wiekoszosc M&S, mniej niz polowa elle macpherson.
      zostaje reszta oraz wynalazki :) no i oczywiscie czekam na
      effuniaka :)
    • klymenystra Re: Etapy Oświecenia Stanikowego II 25.12.08, 21:21
      Po poltora roku dotarlam do ostatniego etapu. Owszem, nawracam, ale tylko wtedy,
      gdy warunki sprzyjajace (i jakos lepsze efekty sa, niz kiedy gadalam o obwodach
      i miskach z takim podnieceniem, ze patrzono na mnie jak na idiotke). Mam bardzo
      duzo stanikow, zrobilam sie wybredna, czesc chce sprzedac, teraz raczej juz nic
      nie kupie. Chyba, ze pojawia sie jakies piekne Maskaradki i inne w rozsadnych
      cenach. Nie traktuje juz stanikomanii jak powietrza, tylko jak mile hobby - i
      chce kolekcjonowac ladne egzemplarze :)
      Bardzo sie ciesze, ze minal mi okres slinienia sie do kazdego 65FF na ebayu. :))
      • pinupgirl_dg Re: Etapy Oświecenia Stanikowego II 26.12.08, 00:31

        Hmm u mnie bazy stanikowej brak - to co było dobre jeszcze dwa miesiące temu
        dziś nie nadaje się do noszenia.
        Etam gorliwej neofitki przyżywałam, moja mama jest tego "ofiarą" - na jej
        samopoczuciu mi bardzo zależy, więc prawie przemocą wcisnęłam ją w dobrany
        rozmiar, mimo jej zdecydowanego sprzeciwu. Teraz mam na namioty 85C nie spojrzy.
        W oświecaniu innych ostudziła moje zapędy koleżanka, której komentarz na moje
        wynurzenia brzmiał mniej więcej: co taka decha może wiedzieć o stanikach,
        oczywiście nie tymi słowami. Podałam jej wszystkie linki na tacy, wkońcu ją to
        chyba zaintrygowało, ale co z tym zrobi to jej sprawa, narazie widzę, że dalej
        nosi zapięcie na karku.
        Więc chyba jest to etap przedostatni. Nie odwiedzam juz każdego bieliźniaka po
        drodzę z misją, nie odczuwam jako osobistej tragedii oporu innych
        nieuświadomionych.
    • ika5 Re: Zdecydowanie etap "uswiadomionego uodpornienia 25.12.08, 23:53
      wiem co chce, co mi pasuje i co lubie nosic!
      i juz nie tak latwo ..
      :)
      lece na nowosci jak na poczatku uswiadomienia
      G.
    • juannita Re: Etapy Oświecenia Stanikowego II 26.12.08, 14:26
      Ja tak do konca sie w tym schemacie nie odnajduje, moze tez dlatego ze jestem
      bardziej malobiusciasta.
      W kazdym razie nie przeszlam od etapu niedowierzania do zachwytu - z uwierzeniem
      ze powinnam nosic inny rozmiar nie bylo problemu, bo od lat staniki o misce D
      uwieraly mnie w bok piersi, a nie dawalo sie bardziej podwyzszac obwodu, bo by
      wisial.
      Natomiast po ustaleniu dobrego rozmiaru pojawila sie zlosc, ze nie moge takiego
      rozmiaru dostac w normalnym sklepie tam gdzie mieszkam (nota bene mieszkam we
      Francji i Belgii gdzie jest duzo gorsza kaszana niz w Polsce pod tym wzgledem).
      Kiedy wreszcie zdecydowalam sie na kupno przez internet, pojawilo sie
      rozczarowanie, ze takie te staniki przasne i wysoko zabudowane w porownaniu do
      poprzednio noszonych - i chwilami pokusa powrotu do hjerezji (czyli 70D :). Daje
      jednak tym pokusom zdecydowany odpust i szukam dalej.
      W szufladzie mam chyba 13 stanikow zakupionych po "uswiadomieniu" w rozmiarach
      od 32DD do 30FF, czesc jest zdecydowanie juz za mala, czesc w miare dobra
      rozmiarowo, ale nie idealna z innych powodow i ciagle szukam idealu.
      No i nie wpadlam w szal uswiadamiania, bo sama nie jestem jeszcze do konca
      przekonana do moich stanikow. Dziele sie wiedza jedynie z osobami, ktore same
      wyrazaja zainteresowanie.

    • luincir Re: Etapy Oświecenia Stanikowego II 28.12.08, 16:56
      Ja chyba jestem na etapie Wtórnej Stanikowej Rezygnacji, to znaczy - wiem, że
      istnieje więcej rozmiarów, niż jest w sieciówkach, przymierzyłam tony
      biustonoszy, wydałam całe góry kasy (a jestem tylko biedną studentką) i wszystko
      po to, żeby zatoczyć kółko i ponownie odkryć, że stanik, który leżałby na mnie
      dobrze i był wygodny (nie mówię już o niegolfiastości, kusidełkowatości i ładnym
      wzornictwie, to daleko powyżej moich oczekiwań) nie istnieje (albo, w co wolę
      wierzyć, jeszcze na niego nie trafiłam) :-)

      Tym niemniej, siostrę nawróciłam na 60D, z mamą gorzej, bo dla amazonek wybór
      jest jeszcze śmieszniejszy.
Pełna wersja