Brakuje dla mnie staników, w czym przetrwać?

03.12.08, 18:02
Nie wiem, czy to się nadaje do ratunkowego, najwyżej proszę o przeniesienie.
Schudłam w obwodzie, powiększyłam się w biuście (w sumie 7 cm od "sprzedmigracji"; obecnie 72-73/103-104) - i zabrakło dla mnie staników.

1. Trzy centymetry temu pokochałam Curvy Kate. Ale 30 są już luźne, a 28 jest tylko do J. Miska J jest taka bardzo "na styk" i niekoniecznie nadaje się na idealny biustonosz na zawsze.
2. Freya - nie ma 28 w mojej misce, 30. zawiązuje na kokardkę (Arabelka, Eleanor, ponadto sprawdzałam u Madziost inne modele, ale nie było mojej rozmiarówki).
3. Panache - fiszbiny tną mnie do ran i obrzęków, nie mogę wysiedzieć ani minuty. Jedyny, który dał się zapiąć, to Sienna. W Siennie mogę pochodzić kilkanaście minut, potem zaczynają się jazdy na wystających żebrach (aż do ran i obrzęków, opisałam w ratunkowym, ale chyba nikt nie ma pomysłu na pomoc :)...).
4. Melissa - jeszcze gorzej niż Panache, bo tnie mnie również mostek.
3. Kalyani - utopiłam się w obwodzie 28, miski za czorta nie umiem dobrać, ale to insza inszość.
5. Milena, Ruby Pink, Gossard itp. - nie ma mojej rozmiarówki.
6. Nie mogę używać żadnych gąbek, nawet semi soft (nadwrażliwość), więc odpadają ewentualne takie, ale i tu nie ma mojego rozmiaru (70 np. Kris Line jest dużo za luźne).
7. Effuniak - Ewa zawalona zamówieniami, nawet nie śmiem dorzucić swojego.

Na razie męczę moje CK, przy czym 30HH jest luźnawe w obwodzie, a 28J takie na styk w biuście. Mam więc pytanie: w czym jeszcze mogę próbować przetrwać czas, zanim dorobię się Effuniaka?
    • daslicht Witamy w świecie H+ 03.12.08, 18:27
      :)))))))))))
    • jaagna Re: Brakuje dla mnie staników, w czym przetrwać? 03.12.08, 18:33
      Kurcze, masz problem, to prawda. Może weź staniczek, który jak najmniej ci "przeszkadza": nie gryzie, fiszbiny cię tną nie tak mocno, jest dobry miseczkowo a może być za szeroki w obwodzie - i go podszyj elastyczną nitką. Wtedy nie będzie za szeroki, miski sie nie rozjadą pod pachy i fiszbiny nie będą cię żarły tak mocno... Moze ten sposób? Z podszywaniem obwodu?...
      Ja mam tylko problem z obwodem: 70 są lekko za wąskie i wszystko mnie w nich boli, a 75 już za szerokie - no i wtedy podszywam obwód...
    • kocio-kocio Re: Brakuje dla mnie staników, w czym przetrwać? 03.12.08, 18:34
      Ja przy bardzo podobnych wymiarach (74/105) noszę niektóre 70. Na przykład
      właśnie Panache Tango II plunge mam 70H.
      W nowszych modelach Avocado też mi pasują 70H albo J.
      Wiem, że człowiek człowiekowi nie równy, ale może nie musisz się tak ściskać?
      Czy te 30 jeżdżą po Tobie, czy tylko masz wrażenie, że jest luźno?
      Bo te obtarcia i obrzęki to dla mnie wyglądają raczej na za ciasny, niż za luźny
      stanik...
      • nomina Re: Brakuje dla mnie staników, w czym przetrwać? 03.12.08, 18:56
        Kocio: Właśnie nie. 30 jest wcale nieciasny, jak się rozciągnie albo jeszcze
        zmniejszę się w podbiuściu - będzie za luźny. Mam przykład już w 30 CK. 30-tka
        Sienny nie jeździ, ale mam trochę luzu, nie jest na ścisk. 30. CK już nie trzyma
        się tak idealnie, zaczynają wbijać mi się ramiączka. A Sienna 32 była za duża,
        sprawdzałam i oceniła mnie Madziaost (że 30 leży ok), więc nie jest to tylko
        moje subiektywne zdanie :).
        Problem mam w tych moich rozszerzonych żebrach (i kto by pomyślał, że oddychanie
        przeponowe tak się na człowieku zemści!), przez to ten najbardziej wypukły
        kawałek żebra (przepraszam, ale z anatomii nie jestem najmocniejsza) wbija mi
        się w twardą fiszbinę, w tym miejscu, gdzie pionowe cięcie balkonetki styka się
        z fiszbiną i jest takie zgrubienie w szyciu stanika (może to zgrubienie powoduje
        większy nacisk?). Jak fiszbina miękka, jak w CK, nie ma żadnego problemu. I to
        są tylko jakieś 2 cm, ale bardzo dotkliwe 2 cm :(. Z boku fiszbina też się
        wbijała, ale ją ułamałam i da się wytrzymać (aczkolwiek mam ochotę podpruć
        stanik i spiłować jej koniec).

        Jaagna - szczegółową instrukcję poproszę, bom ja beztalencie igielne :).
        Najbardziej głowię się nad "izolacją" tego kawałka fiszbiny, który mnie tak tnie
        w Siennie. Jakoś podszyć te głupie 2 cm? Jakbym z tym się uporała, spokojnie
        przenoszę Siennę do czasu nabycia Effuniaka (Ewa wspominała, że u mnie trzeba
        jakoś specjalnie szyć). Ale muszę dożyć tej upojnej chwili :)

        Vasylkowa - na odwrót, moim zdaniem nowa CK jest bardziej rozciągliwa. No i w
        30. teraz się topię, dobre jest 28. Tyle że w 28 nie ma JJ, a sama J jest taka
        na styk (nowe modele dla mnie mają ciut większe miski, więc w ogóle wchodzę). I
        jakoś sobie radzę, ale nie jest to miska rozmiarowo idealna, wiesz, trochę tak
        jak z chodzeniem w jeansach, gdy przybierzesz 3 cm w pasie - niby się dopniesz,
        ale idealnie nie leżą.
        Ale to może być tak, że ja byłam kiedyś szczuplejsza, po silnych lekach
        błyskawicznie dużo przytyłam, więc pewnie mam jeszcze co ściskać :).
        • kocio-kocio Re: Brakuje dla mnie staników, w czym przetrwać? 03.12.08, 19:05
          Wiesz co? Ścisnąć to się i mnie da.
          Tylko po co jeśli te 70 czy 65 są wystarczająco dopasowane?
          • nomina Re: Brakuje dla mnie staników, w czym przetrwać? 03.12.08, 19:12
            Czekaj, bo się chyba nie rozumiemy :). W Siennie 30. jest dobre, ale na odcinku
            2 cm, tam, gdzie mam to zakrzywienie odstającego żebra, owo zakrzywienie jest
            niekompatybilne z fiszbiną. 32. nie zmienia sytuacji poza tym, że jest luźno -
            wtedy obwód z tyłu podjeżdża, za to fiszbiny z przodu uciskają jeszcze bardziej,
            bo zjeżdżają jeszcze bardziej na żebra. Owszem, jakiś ściślejszy Panache był
            dobry w 32, ale nie mogłam wytrzymać w fiszbinach ani minuty, więc go odrzuciłam.

            Fiszbinowo najlepsza jest CK - miękkie te fiszbinki, dopasowują się do kształtu
            żeber czy jak :). No ale 28 jest tylko do J...
        • maith Re: Brakuje dla mnie staników, w czym przetrwać? 03.12.08, 19:47
          Wejdź do wątku Robótki ręczne i tam znajdź technologię podszycia tasiemkę po
          całości, nie tylko w samym obwodzie. Z tego co kojarzę, to chyba najlepsza z
          odkrytych przez nas metod :)
          • kociatko_biusciaste podszycie obwodu 03.12.08, 23:15
            forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=76158462&a=83113538
            dla mnie tak jest najlepiej, jeszcze Ci się miski trochę powiększą.
        • ulawit Re: Brakuje dla mnie staników, w czym przetrwać? 04.12.08, 01:53
          nomina napisał(a):

          > Kocio: Właśnie nie. 30 jest wcale nieciasny, jak się rozciągnie
          albo jeszcze
          > zmniejszę się w podbiuściu - będzie za luźny. Mam przykład już w
          30 CK. 30-tka
          > Sienny nie jeździ, ale mam trochę luzu, nie jest na ścisk. 30. CK
          już nie trzym
          > a
          > się tak idealnie, zaczynają wbijać mi się ramiączka. A Sienna 32
          była za duża,
          > sprawdzałam i oceniła mnie Madziaost (że 30 leży ok), więc nie
          jest to tylko
          > moje subiektywne zdanie :).
          > Problem mam w tych moich rozszerzonych żebrach (i kto by pomyślał,
          że oddychani
          > e
          > przeponowe tak się na człowieku zemści!), przez to ten najbardziej
          wypukły
          > kawałek żebra (przepraszam, ale z anatomii nie jestem
          najmocniejsza) wbija mi
          > się w twardą fiszbinę, w tym miejscu, gdzie pionowe cięcie
          balkonetki styka się
          > z fiszbiną i jest takie zgrubienie w szyciu stanika (może to
          zgrubienie powoduj
          > e
          > większy nacisk?). Jak fiszbina miękka, jak w CK, nie ma żadnego
          problemu. I to
          > są tylko jakieś 2 cm, ale bardzo dotkliwe 2 cm :(. Z boku fiszbina
          też się
          > wbijała, ale ją ułamałam i da się wytrzymać (aczkolwiek mam ochotę
          podpruć
          > stanik i spiłować jej koniec).
          >
          > Jaagna - szczegółową instrukcję poproszę, bom ja beztalencie
          igielne :).
          > Najbardziej głowię się nad "izolacją" tego kawałka fiszbiny, który
          mnie tak tni
          > e
          > w Siennie. Jakoś podszyć te głupie 2 cm? Jakbym z tym się uporała,
          spokojnie
          > przenoszę Siennę do czasu nabycia Effuniaka (Ewa wspominała, że u
          mnie trzeba
          > jakoś specjalnie szyć). Ale muszę dożyć tej upojnej chwili :)
          >
          > Vasylkowa - na odwrót, moim zdaniem nowa CK jest bardziej
          rozciągliwa. No i w
          > 30. teraz się topię, dobre jest 28. Tyle że w 28 nie ma JJ, a sama
          J jest taka
          > na styk (nowe modele dla mnie mają ciut większe miski, więc w
          ogóle wchodzę). I
          > jakoś sobie radzę, ale nie jest to miska rozmiarowo idealna,
          wiesz, trochę tak
          > jak z chodzeniem w jeansach, gdy przybierzesz 3 cm w pasie - niby
          się dopniesz,
          > ale idealnie nie leżą.
          > Ale to może być tak, że ja byłam kiedyś szczuplejsza, po silnych
          lekach
          > błyskawicznie dużo przytyłam, więc pewnie mam jeszcze co ściskać
          :).

    • vasylkova Re: Brakuje dla mnie staników, w czym przetrwać? 03.12.08, 18:46
      Mnie tez sie wydaje dziwne, ze z 72-3 pod nie mozesz znalezc dla siebie zadnego stanika z obwodem 65? Ja mam podobny wymiar pod, a niektore 65-tki sa na mnie za ciasne, nosze glownie taki wlasnie obwod, albo malo rozciagliwe 70-tki.
      NB podobno pierwsza linia CK byla bardziej rozciagliwa, ja kupowalam swoja Emily jesienia i obwod 65 jest dosyc scisly, w 60 dopielam sie tylko z pomoca meza, oddychac sie nie dalo. Moze sprobuj jeszcze raz z CK.
      • felisdomestica Re: Brakuje dla mnie staników, w czym przetrwać? 03.12.08, 18:50
        Mam pod biustem 74, siedze w Emily Curvy Kate 65J i za luźnym to bym go za nic nie nazwała...nowy jest, to prawda, ale naciągnąć się za bardzo (bez deformowania fiszbinów) nie da.
        • nomina Re: Brakuje dla mnie staników, w czym przetrwać? 03.12.08, 18:58
          A ja siedzę w używanej 3 miesiące Emilce 65HH, zapiętej na 3 haftkę i mam za
          luźno, aż mi się ramiączka wbijają. 28 jest w porządku, ale miska mogłaby być
          ciut większa.
      • turzyca Pamietajcie o indywidualnej scisliwosci! 03.12.08, 19:50
        Ja tam sie nie dziwie, ze Nominie 65 wydaje sie za luzne. Nie takie przypadki to
        forum juz odnotowalo, ja sama majac 78 cm pod biustem siegnelam po 65 i to
        metoda mierzenia, co mi akurat w rece wpadlo. Potem mi podbiuscie zjechalo, mam
        73 cm i nadal nosze 65, widocznie osiagnelam swoj poziom kompresji i dalej sie
        nie da.

        Nomino po pierwsze sprawdzalabym mozliwie scisle modele stanikow - slynna
        karmelowa Polyanna chociazby. Zajrzyj do watku na temat scisliwcow i
        rozciagliwcow, obejrzyj dokladnie tabelke obwodow (moja rada: nie patrz tylko na
        swoje okolice rozmiarowe, jak gdzies jest wpisane tylko 75 i 80 to tez obejrzyj
        i wyciagnij wnioski jak ogolnie sie staniki zachowuja).
        Po drugie poczytaj watek o robotkach recznych i rozwaz podszywanie stanikow.
        Po trzecie jak Ci naprawde to przeszkadza, to kup sobie male hantelki i machaj
        mozliwie czesto lapkami - ja wprawdzie chodze na cwiczenia, gdzie przy okazji
        cwiczymy z hantelkami, ale czuje, ze od tego machania lapkami staniki przestaja
        sie zlosliwie rozciagac. Jakbym byla w sytuacji mocno kryzysowej to staralabym
        sie machac jak najczesciej.
        • velika Re: Pamietajcie o indywidualnej scisliwosci! 04.12.08, 11:29
          Ja mam ciut mniej pod biustem od nominy i mnie też większość 65-tek lata. Nie
          znam chyba żadnej 65-tki freyi albo panache, której nie byłabym w stanie zapiąć
          na drugą lub ostatnią haftkę(oczywiście zapiąć tak, żeby nie dusiła, żeby było
          mi komfortowo:)Przychylam się do opinii, żebyś podszywała staniki. Ja mam
          podszyte prawie wszystkie, poza ściśliwą coquette masquerade i nową fiestą
          (która wg mnie jest luźniejsza niż kokietka, żaden to ściśliwiec, ot standardowa
          65-tka). Podszywanie jest dziecinnie łatwe nawet dla takiego beztalencia jak ja
          i zajmuje 10 minut, a komfort noszenia staników znacznie się poprawia-o ile nie
          przesadzisz :)
    • magdalaena1977 Re: Brakuje dla mnie staników, w czym przetrwać? 03.12.08, 19:19
      może podtucz się trochę ? ;-)
      A poważnie - gdzieś były opisy ćwiczeń na wzmocnienie mięśni klatki piersiowej i
      zwiększenie obwodu pod biustem.
      • nomina Re: Brakuje dla mnie staników, w czym przetrwać? 03.12.08, 19:26
        Hm... Pomijając fakt, że trochę to trwa ;) - jak zmieni to problem żebra (vs.
        twarda fiszbina)?
    • inez69 Re: Brakuje dla mnie staników, w czym przetrwać? 03.12.08, 19:26
      Przy 73 cm WSZYSTKIE 30 wiążesz na supełek? Przesadą mi to
      zapachniało. Hm... to co mamy powiedzieć my, dziewczyny poniżej 70?-
      usiąść i płakać:/
      Chyba jednak ten post nadaje się do wątku ratunkowego.
      • nomina Re: Brakuje dla mnie staników, w czym przetrwać? 03.12.08, 19:37
        Nie, nie pisałam przecież, że wszystkie, tylko Freyę (Eleanor i Arabelkę, w
        reszcie, które oglądałam, nie było moich misek, więc nie wiem). CK jest trochę
        za luźna, ale supełka jeszcze nie zrobię :).
        • daslicht Arabelka jest pioruńsko ciągliwa 03.12.08, 21:34
          Sama bym chętnie nosiła 60 zamiast 65 z Arabelki, no ale w TYM
          przedziale ani 60, ani K.
          CK też miałam okazję mierzyć, brązową Portię 65J konkretnie, też
          była za luźna i miała dużo za małe miski.
          Ale są staniki ściśliwe, np czarne T2 czy Fiesta - Nomina, może
          spróbujesz?
    • nomina Re: Brakuje dla mnie staników, w czym przetrwać? 03.12.08, 19:39
      W sumie interesuje mnie, czy istnieje jeszcze jakiś 30HH (lub H, jeśli
      dużomiseczkowiec), który nie ma takich okrutnie twardych fiszbin jak Panache i
      Meliisa i nie jest zbytnim rozciągliwcem? (A może macie jakiś patent na
      zmiękczanie Panache'owych fiszbin ;)?).
      • daslicht Re: Brakuje dla mnie staników, w czym przetrwać? 03.12.08, 21:41
        Pollyanna z Frei jest dość ścisła, mierzyłam i zdecydowanie 65, nie
        60 jak z Arabelki :)
      • kulki A Freya Rio? 03.12.08, 22:35
        Kupowałam mamie beżowe i o ile z innych modeli pasuje jej 32HH, to w Rio 32H nie
        mogłam jej w ogóle zapiąć w obwodzie - zamówiłyśmy 34.
        • nomina Re: A Freya Rio? 03.12.08, 23:23
          Nie pamiętam... Wiem, że Madziaost przyniosła mi naręcza staników, z których
          wybrałam jako dobry Siennę (reszta mi nie leżała), tyle że ta Sienna okazała się
          półgodzinna :). Ale sprawdzę jeszcze raz!
          • kulki Re: A Freya Rio? 04.12.08, 22:33
            O żeby mi tak jakis anioł naręcza stanikow przyniósl. A ja bym sobie tak
            mierzyła, mierzyła i mierzyła ;) :D
    • semele2 Pomysł 03.12.08, 19:45
      Nie gwarantuję, że się uda, ale w chwili desperacji warto spróbować.

      Jeśli ta Twoja CK jest przedmigracyjna i na straty, to wyciągnij z niej fiszbiny
      i przełóż do ścisłego Panache. Uda się - świetnie, nie uda się, włożysz druty z
      powrotem do CK i będzie z nią, jak było, tylko Ty się będziesz zastanawiać, co
      teraz z tym twardym Panache zrobić... Jest ryzyko finansowe, ale jeśli jesteś
      zdesperowana, to może warto? Ja tak ratowałam Siennę, która dla odmiany miała za
      wysokie fiszbiny. Uwaga - może się zmienić rozmiar miseczki.

      Albo faktycznie kupić Freyę / CK i podszyć. W robótkach ręcznych jest opis,
      zabawa polega na przyszyciu do leżącego luźno obwodu stanika rozciągniętej,
      szerokiej gumki (wtedy stanik nie rozciągnie sie bardziej, niż rzeczona gumka).

      A co do noszenia 60 przy 72 pod biustem - różni ludzie są różnie ściśliwi...
      Koleżance, która ma ledwie 3 centymetry mniej niż Nomina, miałam okazję
      osobiście strzelić z obwodu 60 - tak był luźny. Stanikologia nie jest nauką ścisłą.
      • nomina Re: Pomysł 03.12.08, 20:12
        Hm... to ciekawe. Ale czy przekładając fiszbinę, że tak powiem, innego typu, nie
        popsuję kroju miski, jej układania się? I ten rozmiar to jak się zmieni - na
        większy, mniejszy?
        Gdyby to była Kaśka, miałabym mniejsze opory, ale ta Sienna swoje kosztowała.
        Nie ma mniej drastycznej metody :)?
        • maith Re: Pomysł 03.12.08, 21:37
          Mi to nigdy nie wyszło, zawsze krój okazywał się całkiem inny.
        • daslicht Re: Pomysł 03.12.08, 21:38
          Zwężenie fiszbiny zwiększa nieco miskę, przy zrobieniu 14 z
          fabrycznych 20cm szerokich fiszbin w moim białym T2
          zyskałam "schowek" w górnej części miski. Może sobie dołożę
          wkładeczkę, bo jeszcze nie zaszywałam ^^

          Ale uwaga - zwężenie fiszbiny w T2 PURE (to z listkami nie! to
          gładkie!) spowodowało, że stała się ona giętka nawet na zimno. Nie
          wiem co z tym fantem zrobić :/
        • turzyca Re: Pomysł 03.12.08, 22:04
          nomina napisał(a):

          > Hm... to ciekawe. Ale czy przekładając fiszbinę, że tak powiem, innego typu, ni
          > e
          > popsuję kroju miski, jej układania się? I ten rozmiar to jak się zmieni - na
          > większy, mniejszy?
          > Gdyby to była Kaśka, miałabym mniejsze opory, ale ta Sienna swoje kosztowała.

          Ale czekaj, przeciez to nie jest nieodwracalne - jak stwierdzisz, ze zle lezy,
          to znowu otworzysz tuneliki i wlozysz z powrotem fiszbiny siennowe. Bo ja
          rozumiem, ze obydwa staniki masz?
        • semele2 Re: Pomysł 04.12.08, 08:24
          Może się zdarzyć, że popsujesz. Ale wtedy właśnie - prujesz, przekładasz z
          powrotem i myślimy dalej. Generalnie operacja polega na tym, że robisz nożykiem
          dziurę w kanaliku fiszbiny, wyciągasz z niego drut, przekładasz do drugiego
          stanika i zaszywasz dziurę tak, żeby nic nie latało. Efekt Ci nie odpowiada,
          powtarzasz operację - dziurka, wyciągnąć, przełożyć, zaszyć.

          A jeśli chodzi o kupno czegoś nowego, celuj w straplessy - one musza być z
          natury bardziej ścisłe, niż normalne staniki, najwyżej nie będziesz mogła odpiąć
          ramiączek.
    • maith Re: Brakuje dla mnie staników, w czym przetrwać? 03.12.08, 21:43
      Jeszcze nie przekupiłaś Effuniak miejscem w książce? Postaraj się dziewczyno, z
      takimi możliwościami nie powinnaś nam tu wcale marudzić, tylko potajemnie skakać
      w effuniaku :))
      • nomina Re: Brakuje dla mnie staników, w czym przetrwać? 03.12.08, 22:49
        Odpowiadam hurtem:

        Daslicht - tajemnych szyfrów używasz, ja jestem prosty filolog, takie uczoności
        to nie na mój rozum :(.

        Turzyco - ja wiem, jak wygląda igła, i na tym moje umiejętności się kończą :).
        Rozprucie tunelika już grozi katastrofą :D. Jak znam siebie, rozwalę w
        driebiezgi oba staniki...

        Maith - wysyłałam jakieś sygnały w wątku Effuniakowym, ale Effuniak taka zajęta
        szyciem - albo taka oporna na korupcję :D - że nawet nie zauważyła ;). Ale nic
        to, czekam na obiecane specjalne szycie pod kątem moich nadwrażliwości.
        • daslicht Re: Brakuje dla mnie staników, w czym przetrwać? 04.12.08, 13:47
          Dobra, jeszcze raz ^^

          Miałam stanik białe Tango 2 (T2) z listkami w rozmiarze 65JJ.
          Fiszbina miała szerokość ok. 20 cm i właziła mi na plecy, ponadto
          spłaszczała cycki i rozwalała je na boki (źle!). Wygięłam ją nad
          palnikiem do szerokości 14 cm. Miska zrobiła się głębsza i mogę
          sobie nawet do niej włożyć wkładki ;) ale przez to, że drut mam pod
          pachą, a nie na plecach, obwód zrobił się ciasny - pasek z tyłu się
          przecież nie zmienił, jest tak samo długa jak był.

          Myślałam, że skoro tak to działa, to kupię sobie jakieś 70 czy 75 z
          mniejszą miską i dopasuję. Niestety kiedy chciałam zwęzić drugi
          stanik - T2 Pure (gładki), okazało się, że mają inne druty, które po
          wygięciu nie sztywnieją z powrotem, lecz stają się giętkie... przez
          co jak były szerokie, tak są :(


          Teraz lepiej?
    • wielebnna Re: Brakuje dla mnie staników, w czym przetrwać? 03.12.08, 23:33
      nomina napisał(a):

      > 5. Milena, Ruby Pink, Gossard itp. - nie ma mojej rozmiarówki.

      a opcję zwężenia obwodu w milenie brałaś pod uwagę?
      a fantasie? kara bodajże?
      a ściślaki fayreformy?
      • nomina Re: Brakuje dla mnie staników, w czym przetrwać? 03.12.08, 23:44
        Ale Milena robi staniki bodaj do polskiego L, mojego rozmiaru nie ma. Chciałam
        na zamówienie jeden model - bez odzewu.
        Ruby Pink, Gossard etc. - patrzyłam po necie i troszkę w Milli - podobno one
        kończą się na G, z tego, co się dowiedziałam.
        Chyba że mam nieaktualne wiadomości?
        Ponadto sprawę komplikuje fakt, że nie mogę sztywnych koronek (przy czym mam
        inne odczucie sztywności niż większość kobiet) ani niemiękkich biustonoszy.
        Fayreform nie znam, ale patrzę w net: 50-60 funtów... zapora...
        • nomina Re: Brakuje dla mnie staników, w czym przetrwać? 03.12.08, 23:49
          Na razie nie widzę miski Fayreform większej niż G - na tym się kończy rozmiarówka?
          • wielebnna Re: Brakuje dla mnie staników, w czym przetrwać? 03.12.08, 23:51
            mam ich 36GG, więc chyba nie -
          • isaari Re: Brakuje dla mnie staników, w czym przetrwać? 03.12.08, 23:56
            Takie 65HH widać dziś na allegro: www.allegro.pl/search.php?
            string=65HH&from_showcat=1&category=5443&country=1
            Ta fantasie wygląda na niegryzącą.
            • isaari Re: Brakuje dla mnie staników, w czym przetrwać? 03.12.08, 23:59
              I takie coś:
              www.allegro.pl/item494567521_beautifull_70h_65j_nowy.html
              • nomina Re: Brakuje dla mnie staników, w czym przetrwać? 04.12.08, 00:08
                Isaari, pierwszy link nie wchodzi. Drugi stanik jest usztywniany, ale
                zainteresowało mnie, że taki megaśliśliwiec - jeśli pomiar jest dobry, to
                wychodzi na to, że powinnam mieć 75(32)GG (?). Dzięki za namiar, spróbuję
                pogrzebać dalej :).
                • isaari Re: Brakuje dla mnie staników, w czym przetrwać? 04.12.08, 11:26
                  No to jeszcze raz:
                  www.allegro.pl/search.php?string=65HH&from_showcat=1&category=1472&country=1
                  Mam nadzieję, że weszło, ale jakby nie, to w wyszukiwarkę allegrową
                  wpisz rozmiar, ja 65HH szukałam.
        • jaga-a Re: Brakuje dla mnie staników, w czym przetrwać? 04.12.08, 18:12
          50-60 funtów za fayrefoma - dużo za dużo :) ja płacę ok 20 funtów w brastopie, a
          na e-bayu, nowiutkie z Australii, można mieć jeszcze taniej. U mnie się naprawdę
          sprawdziły - bo polyanna, rio - to były dla mnie żebrouciskacze, strasznie
          niewygodne.Może spróbuj jakiegoś fayreforma upolować? Polecam te z pionowym cięciem.
          • nomina Re: Brakuje dla mnie staników, w czym przetrwać? 04.12.08, 20:27
            Dzięki, zanotuję. A jak ten model, który polecasz, się nazywa?
            • jaga-a Re: Brakuje dla mnie staników, w czym przetrwać? 04.12.08, 20:38
              Obecnie najbardziej lubię Frosted - mam go najdłużej, jest ścisły i wygodny,
              noszę go bardzo często. Resztę testuję. Ważne, żeby miseczki miały pionowe
              cięcie - te ładnie leżą, fayreformy z jednym cięciem poziomym (np. opulent)
              nieciekawie kształtują biust - robią najczęściej kacze dzioby.
            • joankb Re: Brakuje dla mnie staników, w czym przetrwać? 04.12.08, 21:29
              Zwykle noszę 30F, mam ok. 70-71 pod biustem. Z niektórych modeli fayreforma
              spokojnie mogłabyś mieć 32, 30-tka dusi..
              najściślejsze jakie miałam/mam to Dulcet, pojawia sie na e-bayu, Tantalise, z
              bocznym wzmocnieniem, bez klasycznego szwu pionowego, ale leży nieźle i ma duże
              miski, High Society, nieco luźniejsze i Frosted. Te ostatnie dwa moim zdaniem są
              ciut mniejsze miskowo.
              Na ebayu szukaj rozmiaru 10 - to odpowiednik brytyjskiego 32. Da się upolować i
              za 50 złotych...
              Ładne, ale nieco luźniejsze jest też Reminisce, Esteem - luźniejsze jak na
              Fayreforma, ciaśniejsze niż 30-ka z CK.
        • tfu.tfu Re: Brakuje dla mnie staników, w czym przetrwać? 07.12.08, 18:03
          na brastopie taniocha teras, fayreformy ponizej 20Ł! próbuj, Dziewczyno!!
          • nomina Re: Brakuje dla mnie staników, w czym przetrwać? 07.12.08, 18:08
            Dzięki, już obczajam FF na ebayu. Napaliłam się na brązowego Dandysa, ale nie ma
            mojego przybliżonego rozmiaru :).
    • jaga-a Re: Brakuje dla mnie staników, w czym przetrwać? 04.12.08, 12:45
      Ja mam 73 pod biustem, kupuję fayreformy 32 i jak dla mnie, są nawet nieco za
      ciasne. A, żeby nie było - że ciasne, bo małe miseczki: na 73/94 kupuję 32E i
      się najczęściej sprawdzają.
    • ulawit gniecienie w żebra 04.12.08, 15:46
      Gniotące w żebra na owych 2cm staniki to także mój problem.
      Według mnie wynika to z tego, że fiszbiny nie są wyprofilowane do ciała a producenci liczą, że fiszbina sama się nagnie na ciele w odpowiedni kształt.
      Jeżeli położymy stanik na płaskim np. na stole to fiszbiny przylegają do niego.
      Nasz tłów jest jednak owalny!
      I tu pojawia się problem z twardymi fiszbinami bo zamiast się naginać do owalnego kształtu to gniotą nas w miejscu gdzie ciało się zaokrągla (wypadają tam akutrat te żebra).
      Dla przykładu można wziąść sprężysty drut oraz bardziej sztywny i próbować je owinąć wokół jakiegoś wałka. Ten sztywny będzie się po prostu wbijał w miejscu przyłożenia.

      Po wielu eksperymentach na starch stanikach mam jeden sposób który pomaga.
      Przykładając punkt oparcia w miejscu gdzie fiszbina gniecie wyginam ją w owy zgodny z moją fizjonomią łuk. To jest bardzo trudne do wykonania bo wymaga precyzji i możliwości unieruchomienia fiszbin żeby nie wygieły sie w złą stronę. Przepis: wlożyć fiszbinę pomiędzy dwa meble (szpara max. 1cm) do punktu gniecenia, trzymać ciągle pod tym samym kątem i delikatnie naginać (na obszarze owych 2cm), potem włożyć fiszbinę z drugiej strony pomiędzy te dwie płaszczyzny do punktu gniecena i też lekko naginać. Ciężko to opisać.

      p.s. prosze o usunięcie mojego wcześniejszego postu bo sama nie wiem czemu moj tekst się nie wyświetlił
      • nomina Re: gniecienie w żebra 04.12.08, 16:01
        Ulawit, mam takie same odczucia. Np. Curvy Kate ma fiszbiny miękkie, które się
        wyginają, więc zapewne jakoś dopasowują się do ciała. A Sienna nie. Ale - czy Ty
        wyginałaś Siennę? Bo Sienny fiszbina jest z jakiegoś plastiku i po próbie
        odgięcia końców zwyczajnie się łamie.
        • nomina Ambicja 04.12.08, 16:05
          A poza tym traktuję sprawę ambicjonalnie - nie po to kupiłam sobie Siennę, która
          mój smętnawy biust zamienia w apetyczne grejpfruty, żeby teraz leżała w szafie :D.
        • ulawit Re: gniecienie w żebra 04.12.08, 16:15
          Nie, robiłam to z Mellisą. Z Freyi mam tylko od kilku dni Matildę i
          oczywiście daje strasznie po żebrach.
          Masz rację, że niektóre fiszbiny są w ogóle nie podatne na
          wyginanie.
          Może owal tłowia zostanie uwzględniony w effuniakach?
          Pisałaś, że powstaje specjalnie dla Ciebie jakiś effuniak z
          uwzględnieniem gniecienia w żebra. Na ten model mogłabym zapisać
          całą moją rodzinę bo wszystkie mamy ten problem.


          • nomina Re: gniecienie w żebra 04.12.08, 16:45
            Specjalne szycie dotyczyło nadwrażliwości - Ewa mówiła, że przy moich problemach
            ciężaru nie może podtrzymywać ścisły obwód, tylko boczki. Ale na pewno kwestia
            żeber zostanie uwzględniona w idealnym Effuniaku :).
        • pierwszalitera Re: gniecienie w żebra 04.12.08, 16:38
          Dziewczyny, o co chodzi z tymi gniotącymi fiszbinami? Jesteście pewne, że to nie wina zbyt ciasnego obwodu? A może występuje dopiero od pewnej wielkości biustu? Ja nosząc rozmiar 32DD-E nigdy się z tym nie spotkałam. Jedynym problemem, jaki robi mi czasem drut, to przy za dużej misce kończy się zbyt daleko na plecach, (zbyt) wysoki bok czasem ukłuje w pachę, albo przy bardzo wysokim mostku końcówki nie mogą zmieścić się między piersiami i jedna wchodzi na drugą. Ale gniecenie? Never!
          • psuj-ka Re: gniecienie w żebra 04.12.08, 16:46
            No właśnie to nie może być wina obwodu; tylko moim zdaniem zbyt sztywnych fiszbin i indywidualnej budowy (przynajmniej w moim przypadku :P).

            Panache na przykład według mnie ma koszmarnie sztywne fiszbiny, które strasznie trudno jakkolwiek wygiąć, żeby były wygodniejsze :( Mam Amelię czarną 32e przy 72 pod biustem i tak mnie ugniatają te fiszbiny i mostek, że nie jestem w stanie jej nosić :/

            Jakie staniki mają bardziej elastyczne fiszbiny i do tego wąskie lub średniowąskie? bo CK się boję, skoro ma podobnej szerokości co Panache.
            • nomina Re: gniecienie w żebra 04.12.08, 16:52
              CK możesz wziąć na spróbowanie, bo ma cudownie krótkie fiszbiny (zwłaszcza
              Portia, chyba ze 2 cm przed końcówką kanalika się kończyły), więc może ta
              szerokość nie będzie dla Ciebie problemem? Ale elastyczne są, cudnie. Masz rację
              - fiszbina Panache'a, podobnie jak Melissy, to żelazobeton :). Nawet w za
              luźnych obwodach (sprawdzałam dla porównania) też miałam problem.
          • nomina Re: gniecienie w żebra 04.12.08, 16:49
            Moim zdaniem - nie, bo mam luz, poza tym wbijanie jest tylko w jednym miejscu.
            Oględnie mówiąc - jak ma się trochę bardziej wystające żebra te zaraz pod
            biustem (trochę anatomia, trochę fizjologia, bo ja się rozszerzyłam od
            przepony), to twarda fiszbina w te... hm... "zagięcia" żeber (w tym najbardziej
            wystającym miejscu) wbija się tak mocno, że u mnie np. potrafiła spowodować
            obrzęk i krwawienie.
            Ale tak mi się skojarzyło - któraś z forumek pisała o problemie ucisku mostka u
            osoby po operacji serca. Przy niektórych zniekształceniach (mocne słowo, ale nic
            lżejszego nie przychodzi mi do głowy) mostka chyba też jest to problem, jeśli
            mostek stanika słabo profilowany.
          • ulawit Re: gniecienie w żebra 04.12.08, 17:07
            To kwestia budowy anatomicznej.
            Ja nawet mając 24 kilo wiecej w trakcie ciąży i tak miałam widoczne żebra.
            Inne kobiety mają tu warstwę izolacyjną tluszczykową lub mięśniową. Biorąc pod uwagę przekrój poprzeczny podbiuścia nasze gniotące żebra przypadają w miejscu tych rogów u góry (góra figury to nasz przód, calość zaokrąglamy w wyobraźni)pl.wikipedia.org/wiki/Grafika:Hexagon.svg
            Nie mogłam znaleźć nic lepiej obrazującego wystające żebra ale oczywiście tłów jest owalem.

            pierwszalitera napisała:

            > Dziewczyny, o co chodzi z tymi gniotącymi fiszbinami?
            • felisdomestica Re: gniecienie w żebra 07.12.08, 17:23
              tułów, nie tłów, błagam....
    • nomina Alleluja! 07.12.08, 16:28
      Po wygojeniu się i wypraniu w płynie zmiękczającym Sienny podjęłam drugą rundkę
      walki z biustonoszem. Wprawdzie dalej są ranni i, niestety, nie po stronie
      Sienny :), ale to draństwo troszkę mniej przypomina Żelazną Dziewicę. Istnieje
      szansa, że uda mi się tę Siennę sukcesywnym praniem zmiękczyć i dopasować do
      żeber. Ale na FF dalej poluję.
Pełna wersja