Sukienki slubne dla biusciastych

15.12.08, 11:25
Szukalam, ale nie znalazlam podobnego watku.

W jakich fasonach jest dobrze kobietom o duzym biuscie?

Wg tabel sukien slubnych w biuscie powinnam miec rozmiar 46-48. W
pasie i biodrach 38-40. Dopasowanie sukienki w rozmiarze 48 do
rozmiaru 38 kompletnie 'zniszczy' jej fason. Czyli pozostaje szycie,
lub opcja gorset + spodnica (ktora mi sie osobiscie nie podoba).

Macie moze jakies propozycje? Moze jakies fotki wlasnych sukienek?
    • caffee Re: Sukienki slubne dla biusciastych 15.12.08, 11:40
      Hej
      Opcja spódnica + gorset to już podobno niemodne. Natomiast słyszałam że potrafią tak uszyć Ci gorset, że masz doskonałe podtrzymanie i nie potrzebujesz stanika (jeden problem z głowy mniej).
      Ja miałam całą suknię, poniżej linki do oryginału i do właściwego dla mnie rozmiaru. Rozmiar biustu - 34 H.
      Pozdrawiam i życzę wytrwałości i szczęścia w szukaniu tej jedynej wymarzonej sukni

      www.isabel-wedding.pl/suknie_slubne_kolekcja2007/laura.jpg
      www.otofotki.pl/img5/pokaz.php?id=yzab494698205q.JPG
    • maith Re: Sukienki slubne dla biusciastych 15.12.08, 12:02
      Co do mody - ślub jest poza czasem, na ślubie masz wyglądać najpiękniej na
      świecie, niezależnie od chwilowo panującej mody. Nie powiesz potem np. dziecku
      za 15 lat, że dałaś się oszpecić, bo taka była chwilowa moda ;) Twoi goście też
      lepiej, żeby widzieli, jaką jesteś piękną panną młodą niż jaką modną. Zatem
      kieruj się tylko tym, w czym TOBIE będzie najlepiej.
      Gorset to moim zdaniem bardzo fajny pomysł, bo pozwala dobrze wyprofilować górę
      i osobno dobrać dół.

      Co do kroju, to zależy, jaką CAŁOŚCIOWO masz figurę.
      Części biuściastych jest dobrze w syrenich krojach (z przewężeniem poniżej
      bioder, może być nawet w okolicy kolan). Ale to jest krój dodatkowo
      podkreślający biodra, czyli nie będzie w nim dobrze osobom o szerszych biodrach
      niż biuście.


      Duże zmiany! Zaapelowałam do sklepów - zobaczcie co odpowiedziały (w notce o prezentach gwiazdkowych)

      Mężczyzna kupuje bieliznę
    • masza.s a ja wezmę ślub w tym... 15.12.08, 12:24
      i już. Mimo, że mam ledwo siedemnaście lat, to już to wiem. Mało osób, skromna
      sukienka ( podkreślająca biust)

      www.bridalwave.tv/Oli18July.JPG
      śliczna! :)
      • maith Re: a ja wezmę ślub w tym... 15.12.08, 13:54
        Nie da się ukryć, ma swój urok :) Fajnie będą zdjęcia w sepii wyglądały.
        • masza.s Re: a ja wezmę ślub w tym... 15.12.08, 16:40
          Przede wszystkim pasuje do mnie. Żadnych fantazyjnych spięć włosów, skromnie. I
          pasuje do wymarzonego ślubu - kościelny, tylko najbliższy ludzie, potem obiad w
          jakiejś fajnej knajpce/gdzieś, żadnego weseliska, żadnych stresów, żadnych
          oczepin, zabaw, fontann z czekoladą... Spokojnie, miło.
          Ja nie lubię organizować imprez i co do ślubu to chyba zdania nie zmienię :)
          I taka sukienka jest idealna. No i na pewno będzie wygodna.

          I nawet jakiś welon można do niej wynaleźć. Albo bez. Daje dużo możliwości.
          • molowiak Re: a ja wezmę ślub w tym... 18.12.08, 11:29
            ja właśnie miałam taki ślub :) polecam
      • agra1 Re: a ja wezmę ślub w tym... 15.12.08, 20:52
        Zgadzam się, śliczna jest :)
    • elrosa Re: Sukienki slubne dla biusciastych 15.12.08, 13:19
      mnie marzy się podobna do tej:
      www.tinyurl.pl?7yeIsvgQ
      www.tinyurl.pl?ZmQ8XOUi
      może tylko bez tego trenu :) taka ładnie dopasowana w biuście, nieco mniej w talii i rozszerzająca się od bioder. Swoich dołów coś nie lubię ;)
    • atisek00 Re: Sukienki slubne dla biusciastych 15.12.08, 15:27
      Jako posiadaczka skromnego 34 FF/G polecam sukienkę ramiączkach, bo ja niestety
      miałam taką bez, co nie było zbytnio wygodne szczególnie nad ranem kiedy to
      wzmocnienia w gorsecie się powyginały i wbijały w żebra ;) Sukienka musi być
      dopasowana do całości figury, więc najlepiej dobierz fason, który pasuje do
      całości a nie tylko do biustu :) W moim przypadku była to litera A, ze względu
      na szerokie biodra. ;) Dobrym rozwiązaniem jest szycie na miarę. :)
      Najważniejsze, żeby suknia podobała się Tobie i żeby było Ci w niej wygodnie.
      • madzioreck Re: Sukienki slubne dla biusciastych 15.12.08, 19:39
        Cóż, wzmocnienia wygięły się i tak mimo biustonosza i szelki na szyję. Przy
        takich dysproporcjach rozmiaru góra - dół, najlepiej chyba suknię uszyć. Ślubną
        szyłam, natomiast na poprawiny kupiłam z gorsetem - gotową. Niby był szeroki pas
        regulacji, można ciaśniej związać w talii, ale góra też nie jest za dobrze
        dopasowana. Pasuje tylko obwód w biuście - na samej górze gorset jest za szeroki
        i z góry widać biustonosz. Nie warto się kierować tym, czy modne czy nie, tylko
        tym, co Tobie się podoba, co na Tobie ładnie leży :)
    • tfu.tfu Re: Sukienki slubne dla biusciastych 15.12.08, 19:53
      www.usabridal.com/bg/bg-lg-32.htm
      ta całkiem całkiem :)
      ale ja się uparłam na ślub na plaży i wystąpie w lnianej czerwonej i boso ;)
    • popea1 Re: Sukienki slubne dla biusciastych 15.12.08, 20:15
      Może coś w tym stylu:
      www.mlodaimoda.pl/suknie-slubne/san-patrick-bahia.html
      www.madonna.pl/pl/pronovias.php?s=136.higuera
      www.madonna.pl/pl/pronovias.php?s=129.huella
    • nesene Re: Sukienki slubne dla biusciastych 16.12.08, 05:05
      przeglądnij sobie stronę mojego ulubionego pana od sukienek slubnych (juz nawet
      padło kilka propozycji widizajnowanych przez niego)
      www.sanpatrick.com/sp2009/indexSp2009.html
      ma takie probiusciaste i ładne projekty :)
    • baryszka Re: Sukienki slubne dla biusciastych 16.12.08, 10:01
      Dla mnie przede wszystkim liczy się figura jako całość. W końcu co innego będzie
      dla klepsydry, co innego dla bezbiodrzastej i beztaliowej ;) Po prostu sam w
      sobie duży biust nie może być wyznacznikiem fasonu, a jedynie wskazówką.
    • sharteel Re: Sukienki slubne dla biusciastych 16.12.08, 16:07
      Z nieco innej strony podejdę do zagadnienia :-)

      Szukając sukni warto wziąć pod uwagę, że pod nią zakłada się stanik - szukać naraz sukni i stanika do niej. Bo tu już z wielkim trudem szukałyśmy pomysłu na stanik dla koleżanki, która zdecydowała się na suknię podobną do tej: www.madonna.pl/pl/pronovias.php?s=136.higuera
      No i było ciężko. Nie pamiętam, czy coś się udało podebrać.

      Gorset nie jest tak głupim wyjściem, jakim się może na pierwszy rzut oka wydawać. Gorsetów też są różne fasony. Dla osób o dużym biuście super sprawdzają się gorsety sznurowane z dwóch boków, bo można je naprawdę dobrze dopasować (w przeciwieństwie do sznurowanych z tyłu, które czasem trzeba zwężać). Jak przypomnę sobie firmę (z Pabianic), która szyła coś takiego, to podlinkuję.

    • limotini Re: Sukienki slubne dla biusciastych 16.12.08, 18:00
      Może głupia porada, ale jeśli ktoś ma "nietypową" figurę (lub tak mu się po
      prostu wydaje), to radziłabym zacząć od szukania _gotowej_ sukienki, to znaczy
      poprzymierzać najwięciej jak się da różnych rozmiarów/fasonów w skepach. Może
      któryś będzie leżał.

      Może ja mam złe doświadczenia, ale byłam na trzech ślubach, gdzie panna młoda
      miała nie do końca dobrze dobraną sukienkę (pogrubiającą, zniekształcającą biust
      czy też czyniącą niską dziewczynę wizualnie niższą) i w tych trzech przypdakach
      scenariusz był identyczny: wybór przepięknej sukni z katalogu u krawcowej,
      przymiarki, wyszukiwanie materiałów, wszystko pięknie: a na tydzień przed ślubem
      okazuje się, że materiał jednak nie leje się tak ładnie jak powinien, że gorset
      zwężony nie wygląda tak pięknie jak dwa numery mniejszy (za ciasny w biuście),
      że talia chyba jednak powinna być 10 cm niżej. I już niewiele można zrobić.
      Można się z tym tylko pogodzić.

      A w komisie/sklepie można przymierzyć i ze sto sukien, a nuż któraś będzie dobra
      i ma się pewność, że nie będzie niespodzianki tuż przed ślubem. I dopiero jak
      żadna, żadna nie pasuje, to decydować się na krawcową.
      • sharteel to dobra porada! 17.12.08, 13:48
        Warto poprzymierzać jak najwięcej się da sukienek o różnych fasonach. Można
        czasem się zdziwić, jak dobrze się wygląda w fasonie pozornie beznadziejnym, a
        jak źle w fasonie marzeń.
        Potem można zamówić szycie, ale co nieco się już wie o kompatybilności danego
        kroju sukienki ze swoją figurą.
    • sharteel fragment dyskusji o sukienkach wyjściowych 17.12.08, 14:09
      Polecam cały wątek, którego elementem jest ten post:

      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=88508218&a=88525215
    • fortunata0 a ja już po ślubie i radzę... 18.12.08, 11:22
      ja przez miesiące oglądałam zdjęcia sukien w necie, ale dopiero przy
      przymierzaniu w salonach zobaczyłam co pasuje co nie. Oczywiście
      pierwsze wizyty były rozczarowujące, bo wszystkie sukienki były za
      małe, ale przynajmniej mogłam zobaczyć fason.

      W końcu znalazłam wymarzoną sukienkę, choć miałam zamiar już szyć
      (polecam salon agnes na szycie). Oczywiście w biuście była troszkę
      za wąska przy moim 32H, ale cudowna pani z salonu stwierdziła, że da
      się poszerzyć i tak zrobiła. Najważniejsze to dobry salon z dobrą
      obsługą!

      A co do staników do sukien: kupiłam Panache Special Occasion,
      Panache Venus, Panache Porcelain, a na koniec wyszło, że biust
      najlepiej układał się bez stanika... w sukniach jest gorset wszyty i
      on wszystko ładnie podtrzymywał i układał.

      A co do sukienki - to miałam bez ramiączek (typowy kształt A), ale
      postanowiłam na haftki doczepić jedno ramiączko przez szyję - tak w
      razie czego:) Sukienka mi się nie zsuwała, biust nie wypadał, a
      tańczyłam całą noc.

      jak byś chciała to Ci prześlę zdjęcie na maila.
    • balbina11 Re: Sukienki slubne dla biusciastych 18.12.08, 13:05
      Zrobiłam podobnie jak inne panny młode. Najpierw internet i wybór teoretyczny,
      potem wizyta w salonach i przymierzanie różnych fasonów. Problem w tym, że
      szukałam sukni oryginalnej, a najkorzystniej wyglądałam w krynolinach z
      gorsetami. Skończyło się na uszyciu sukni na wzór salonowej. Gorset i spódnica,
      krótka z przodu z trenem. Wszystko delikatne i powiewne.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja