dyskomfort w dobrym rozmiarze.

27.12.08, 16:33
Witam, po lekturze tego forum postanowilam w koncu dobrac sobie odpowiedni
rozmiar stanika. za namowa forumowiczki udalam sie do sklepu peach field w
celu zakupienia owego. moje wymiary to: pod biustem 78, w biuscie 94-95cm.
pani w sklepie po wielu przymiarkach uznala ze freya rio 70DD bedzie dobra (od
razu mowie, ze 70E bylo zdecydowanie za luzne). ale ja w niej umieram!
fiszbiny wbijaja mi sie pod lewa pacha (wieksza piers) nimilosiernie, tak samo
na mostku pomiedzy piersiami, ramiaczka wrzynaja sie niemozliwie, tak ze nawet
po nocy bez stanika jeszcze widac po nich slad na ramionach. daleko temu do
wymrzonego idealu, ktorego mialam nawet nie czuc na sobie. rozumiem, ze nagly
skok z 85B za 70DD spowodowal, ze czuje te 15cm mniej w obwodzie, ale zgodnie
z tym co wyczytalam, to nie ramiaczka sa od podtrzymywania biustu, wiec
dlaczego zostawiaja tak paskudne slady?

i jeszcze dwa pytania:
1. jak zakladac stanik? slyszalam, ze jest jakis specjalny sposob, bodajze z
pochylaniem sie itd. ale jak te piersi potem ulozyc odpowiednio nie mam
pojecia. moze to jest przyczyna bolesnego wrzynanaia sie fiszbina w wieksza piers?
2. czy w staniku nalezy rowniez spac? czytalam tu na forum, ze tak. ja raz
probowalam w tym swoim, ale budzilam sie z powodu dyskomfortu i w koncu nad
ranem go zdjelam.

bede wdzieczna za wszelkie rady czy slowo pocieszenia, ze tak bywa na poczatku.
    • nowokaina123 Re: dyskomfort w dobrym rozmiarze. 27.12.08, 16:42
      zaznaczam, że jestem początkujaca, ale... mając 78 pod biustem nie
      przeszłabym od razu na 70, zwłaszcza w rio. To straszny ściśliwiec.
      I wcale mnie nie dziwi, ze czujesz taki dyskomfort. Moim pierwszym
      dobrym stanikiem byla portia Curvy Kate. Fakt, długo mi nie
      posłuzyła, bo dość szybko się rozciągnęła, ale przynajmniej mogłam
      w niej normalnie funkcjonować. Kupione wczesniej harmony
      odpiłowywało mi ramiona :/
      • klymenystra Re: dyskomfort w dobrym rozmiarze. 27.12.08, 16:47
        Rio sie rozciaga dosyc szybko, z tego, co czytalam :) Jesli kolezanka moze
        oddychac i nie czuje dyskomfortu zwiazanego wlasnie z obwodem, to nie ma co sie
        martwic. Ja z 73 pod biustem od razu przeszlam na 65 i to w Inferno :) Tutaj
        problemem sa glownie fiszbiny.
      • slonko771 ja majac 77 przeszłam na 65 rio i oddycham 27.12.08, 18:24
        normalnie :):)
        • agafka88 Re: ja majac 77 przeszłam na 65 rio i oddycham 27.12.08, 19:07
          Wszystko kwestią osobistej ściśliwości, ja z 72 na ścisk pod biustem, w Rio bez
          przedłużki zwyczajnie się duszę. Zależy chyba też od koloru, czarne Rio mojej
          mamy rozciąga się 5 cm więcej niż moje białe.
    • klymenystra Re: dyskomfort w dobrym rozmiarze. 27.12.08, 16:45
      Spokojnie:)
      Teorerycznie takie rzeczy wpisujemy w watku ratunkowym, ale skoro jestes nowa,
      to wybaczam :) Na drugi raz jednak o tym pamietaj, zeby nie bylo balaganu :)
      Jest kilka mozliwosci:
      1. Zle zakladasz stanik - musisz sie pochylic, siegnac gleboko za pache i wlozyc
      piers do miseczki
      2. Jesli nadal Cie uwiera, to mozliwe, ze potrzebujesz szerszych fiszbin -
      sporobuj wtedy cos z firmy Panache
      3. Jestes niekompatybilna z tym modelem. Musisz szukac innego :)
      4. Fiszbiny zle sie ukladaja, wiec mozesz sprobowac delikatnie je wygiac - nie
      boj sie, nie pekna, a przestana uwierac w mostek. Mozliwe tez, ze stanik
      potrzebuje sie ulozyc- mi prawie kazdy nowy robi dziure w mostku.
      5. Masz za bardzo podciagniete ramiaczka - sprobuj troche poluzowac.

      Co do spania - dziewczyny zalecaja spanie w staniku, jesli masz mocno
      zmasakrowany biust. Jesli chcesz tak spac, to kup sobie inny, wygodny do spania.
    • maheda Freya Rio to niemiłosierny ściśliwiec... 27.12.08, 16:49
      Przede wszystkim raz jeszcze załóż stanik, następującym sposobem:
      1. NIE nakładaj ramiączek na ręce ani miseczek na piersi, zapnij stanik pod
      biustem, może być w okolicy talii;
      2. podsuń zapięty stanik w górę tak, żeby fiszbiny okalały piersi z przodu;
      3. nałóż ramiączka;
      4. pochyl się w przód,
      4a. sięgnij prawą ręką do lewej miseczki (od środka w kierunku pachy), wygarnij
      spod pachy, a nawet z pleców wszystko do miseczki, lewą ręką przytrzymaj sobie z
      boku pod pachą fiszbin i ułóż na skórze tak, żeby fiszbina była ułożona "na
      gnacie", a nie na piersi;
      4b. wykonaj analogiczną operację dla drugiej piersi;
      5. wyprostuj się, sprawdź, czy aby na pewno wszystko jest w miseczkach i
      fiszbiny jedynie okalają pierś, a fiszbiny leżą na żebrach.

      Powinno być dobrze. Jeśli to jednak nie pomoże, to:

      A. spróbuj dokupić do niej przedłużkę
      B. poluzuj nieco ramiączka.

      Oby coś z powższych pomogło.
    • wera9954 Re: dyskomfort w dobrym rozmiarze. 27.12.08, 16:56
      Co do wrzynających się ramiączek - poluzuj je, najprawdopodobniej są
      podciągnięte za wysoko. Między piersiami się fiszbiny wrzynają, bo Rio tak ma.
      Można pod mostek wsadzić wacik - dzięki temu fiszbiny przestaną się wrzynać. A
      fiszbiny nie są za wąskie? Spróbuj przymierzyć jakiś stanik Panache (w Panache
      fiszbiny są szersze).
      Zakładam stanik tak:
      1. Zapinam z tyłu
      2. Zakładam ramiączka
      3. Wygarniam bułki spod pach, jeśli same nie wejdą do stanika.
      To nie jest jednak ten specjalny sposób, ja tego specjalnego sposobu nie stosuję.
      Można spać w staniku. Ma to dobry wpływ na jędrność piersi. Jednak do spania
      zaleca się staniki bezfiszbinowe. Mogą także mieć nieco luźniejszy obwód.
    • likasia Re: dyskomfort w dobrym rozmiarze. 27.12.08, 17:57
      Kilka miesięcy temu też praktycznie płakałam nad Rio. Wklejam poniżej, co pisałam na jego temat:
      "Kupiłam, dobierała mi p.Marysia, więc rozmiar jest ok. Noszę je 11-ty dzień i
      chyba jutro przerzucę się na starego Triumfa (75E, zupełnie bez sensu).Usiłowało
      mi przez kilka dni wydłubać mostek, podkładałam waciki. Przestało się znęcać nad
      mostkiem- próbowało wydłubać mi dziury pod pachami, bardzo boleśnie. To wszystko
      znosiłam bo tak ma być na początku. Fiszbiny mam półtora palca pod biustem. Jeśli podciągnę ramiączka,
      fiszbiny są pod biustem tylko odstają od żeber. Bardzo niewygodnie odstają.Za to
      próbują wydłubać mi dziurę w mostku, tylko 1,5 cm wyżej. Cały czas noszę zapięty na ostatnią haftkę i obwód nawet nie
      drgnie.Już zupełnie nieważne jest, że ramiączka mnie obcierają na styku rąk i
      tułowia, tak mam z większością staników.Aha,mierzyłam 2 modele Panache (te dla
      początkujących) i chyba Panache nie dla mnie."
      W tej chwili uważam go (po Eleanor Freyi i Olivii Fantasie) za zupełnie wygodny stanik. Niekiedy muszę tylko końce fiszbin, te od strony mostka nieco odgiąć. Ale do tego potrzeba kilka sekund i siła niewielkiej damskiej ręki. W tej chwili już mi się nie zdarza liczyć godzin do chwili, kiedy będę mogła zdjąć z siebie to narzędzie tortur.Myślę, że też się przyzwyczaisz. Ja go nosiłam na zmianę z innymi, w miarę jak nabywałam coś w nowym rozmiarze. Najgorzej było jak był to mój jedyny biustonosz! Z moich doświadczeń wynika, że trzeba kupić chociaż jeszcze jeden stanik w nowym rozmiarze na zmianę. Nawet najtańszy, używany. Będzie dobrze, zobaczysz. A jak już się przyzwyczaisz do nowego rozmiaru, może trochę przemigrujesz, to pomyśl jakie cudeńka w sklepach, na allegro i na e-bayu na Ciebie czekają!
    • drzazga1 Re: dyskomfort w dobrym rozmiarze. 27.12.08, 18:27
      Rio owszem, dosc scisliwe, ale objawy moim zdaniem wskazuja raczej
      na przymale miski lub niekompatybilnosc modelu. Mialam 80 cm pod
      biustem, mierzone tak, ze miarka trzeszczala i 70 byla dla mnie
      wcale nie za scisla.

      Fiszbiny na mostku beda uwieraly jesli piersi u nasady sa blisko
      osadzone (mozna miec piersi osadzone blisko u nasady i sutki z zezem
      rozbieznym jednoczesnie, zwlaszcza, jesli wczesniej sie upychalo pod
      pachami, zeby z misek nie wylazily).

      Gorzej z tym pod pacha - przy misce DD fiszbiny nie sa az tak
      dlugie, zeby sprawialy problemy typowe dla H+, jesli uwiera tylko
      przy wiekszej piersi to znaczy, ze albo czesc piersinie zostala
      wygarnieta do miski albo fiszbina za waska i kroi piers.
      Zaobserwuj w lustrze po zdjeciu stanika, gdzie masz slady odcisniete
      przez fiszbiny - okalaja one cala piers - fiszbina musi opierac sie
      na zebrach, czy tez widac je na uwypuklajacej sie tkance?

      Niepokojace sa te slady od ramiaczek - ja mam o wiele wiekszy biust
      i wszelkie slady znikaja mi po uplywie maksimum godziny od zdjecia
      stanika. U Ciebie utrzymuja sie zbyt dlugo nawet jak na bardzo
      wrazliwa skore - czyli biust wisi na ramiaczkach.

      Co do zakladania stanika - juz dziewczyny napisaly, dziwi mnie
      troche, ze w Peachfield Cie tego nie nauczono? Moja kolezanke
      nauczono, ja akurat umialam wczesniej.

      Sprobuj zmierzyc inny model, innej firmy (70E - bo Rio ma troche
      wieksze miski) jest popularne, wiele firm szyje, masz naprawde duzy
      wybor.
      Freya (do miski G przynajmniej) ma dosc waskie fiszbiny, Tobie byc
      moze akurat beda pasowaly szersze - jesli tak to usmiechnij sie
      szeroko, bo jestes szczesciara:), masz biust modelowy, taki maja
      modelki z katalogow i mnostwo przepieknych modeli jest do niego
      dostosowanych. Az Ci zazdroszcze;)

      Poza tym - dosc rzadko sie o tym pisze, ale dla mnei np. ma duze
      znaczenie faktura materialu, z jakiej uszyto stanik. Ten w Rio
      jest "sznurkowy", przy takim materiale przy noszeniu nawet dobrze
      dobranego rozmiaru bedzie sie mialo uczucie dyskomfortu.
      Za to np. Panache Harmony jest mieciutkie i milutkie, tyle, ze dla
      znakomitej wiekszosci biustow ma zbyt szerokie fiszbiny. Moze akurat
      dla Ciebie bedzie doskonale?

      Jesli masz troche gotowki sprobuj zamowic Harmony (uwaga, ono sie
      bardzoej rozciaga, ja przy 78 obecnie pod biustem zapinam na
      najciasniejsza haftke, a stanik noszony moze z 5 razy i prany
      recznie, lepiej wziac obwod o oczko nizej, wieksza miske i na
      poczatku nosic z przedluzka) w jakims sklepie internetowym (ja mam
      dobre zdanie o dopasowana.pl, ale na forum jest mnostwo informacji o
      innych sklepach), przymierz w domu na spokojnie, zrob w staniku pare
      glebokich sklonow, zawies sie na jakims drazku, poskacz itp.)

      Jeszcze jedno przyszlo mi do glowy: jak bardzo Twoj biust zwieksza
      objetosc przed miesiaczka? Stanik kupowalas na poczatku czy pod
      koniec cyklu? Niepokoi mnie to uwieranie fiszbin przy wiekszej
      piersi.
      • nomina Re: dyskomfort w dobrym rozmiarze. 27.12.08, 19:10
        Też optuję za fiszbinami. Miałam tak w Melissie, mam w Panache Siennie -
        fiszbiny na mostku i końcówki tną mnie na pół. A założyłam Freyę w identycznym
        obwodzie i w zasadzie nie czuję nie czuję stanika. I nie chodzi tu chyba o bycie
        "freyofiszbinowcem", bo szerokie fiszbiny w Curvy Kate absolutnie mi nie
        przeszkadzają.
        Radziłabym Ci model, w którym mostek się nie wrzyna i który ma krótkie,
        elastyczne fiszbiny. Taka jest np. Portia Curvy Kate, ma krótkie i bardzo
        elastyczne fiszbiny (idealne dla nadwrażliwców, wystającożebrowców itp. :), tyle
        że nie podtrzymuje tak idealnie piersi, nie robi takich jędrnych jabłuszek jak
        np. Sienna. No ale coś za coś, na początek pozwoli Ci się przyzwyczaić do nowego
        rozmiaru :).
    • echo40 Re: dyskomfort w dobrym rozmiarze. 27.12.08, 19:44
      Witam, ciągle jestem świeża, ale pod biustem tez mam 78 i moje pierwsze
      przejście rok temu było na 75 pod biustem, obecnie mam już 70-tki -od kilku dni
      ale w nich nadal odczuwam dyskomfort-nadają się na 2 godziny dziennie - góra, a
      przeliczona większa miseczka niestety ramiączka ma na samych zaokrągleniach
      ramion to też nie jest wygodne dodam jeszcze, że przelicznik jest o jeden
      rozmiar miseczki o 2 rozmiary w moim przypadku w ogóle nie wchodzi w grę,
      natomiast 75 w ściśliwej matyldzie przy miseczce teoretycznie mniejszej jest
      super- jakbym w ogóle biustonosza nie miała a obwód trzyma ciasno.Rok temu
      przeszłam z 80C na 75DD obecnie na 70F (ale mimo wszystko miseczki nieco za duże
      a obwód taki sobie) i 75E - tu jest rewelacja, RIo tez bym wzięła 75. Może
      spróbuj mimo wszystko na początek 75 pod biustem, a jak sie przyzwyczaisz to na
      70-tki

      78/100
    • visell Re: dyskomfort w dobrym rozmiarze. 27.12.08, 20:33
      Niestety, ja tez popełniłam ten błąd z obwodem 70. Mam wymiary 79/92 i w żadnej
      siedemdziesiątce nie czuję się komfortowo (miseczki DD i E). Potrzebna
      przedłużka. Chyba jednak dla mnie stworzony tylko obwód 75. Choć tu czasem jest
      problem z miseczką- zależy od firmy, ale zdarza się, że jest odrobinę za duża.
    • drzazga1 |Ps. off top - co to za kocieta w sygnaturce? 27.12.08, 23:05
      takiego umaszczenia nie widzialam nigdy, one tak z natury maja?:)
      • siamese67 Re: |Ps. off top - co to za kocieta w sygnaturce? 28.12.08, 19:13
        No właśnie, mnie też te kotki baardzo ciekawią - nie widziałam czegoś takiego jak żyję, a na kocich rasach i umaszczeniu się nieco znam...
        • bobralus Re: |Ps. off top - co to za kocieta w sygnaturce? 28.12.08, 19:30
          hej kotki podobno rodza sie takie raz na jakis czas. ot po prostu nierasowce,
          ale tak im sie tricolor uklada. podobno sa to zawsze bezplodne kocurki, ale nie
          sa to sprawdzone informacje, a ja zdjecie znalazlam w necie.
    • tfu.tfu Re: dyskomfort w dobrym rozmiarze. 28.12.08, 15:41
      panasze dla mnie były nieodpowiednie fiszbinowo, freye robiły dziury w mostku.
      to, że te dwie firmy są najpopularniejsze, nie oznacza, że są dla wszystkich :)
      ja po długich zmaganiach z materią stanikową odkryłam fantasie i problemy
      zniknęły :) więc popróbuj po prostu innych modeli/innych firm? (fantasie i freya
      to ta sama firma, tak a propos ;) tylko fantasie jest mi zdecydowanie bardziej
      biustoprzyjazna :))
      • luincir [ot] Re: dyskomfort w dobrym rozmiarze. 28.12.08, 16:11
        Gdybyż tylko jeszcze szyli sześćdziesiątki... Albo przynajmniej 65 naprawdę dla kobiety o obwodzie 65 ;)
        • tfu.tfu [ot] Re: dyskomfort w dobrym rozmiarze. 28.12.08, 16:16
          a tak toSzanownej Pani tylko Effuniak dopasuje ;) ale napisać można ;) ta sama
          firma, a szyją lepiej niz freye :/ (serio lepiej! mam teraz 3 staniki fantasie i
          nosze na zmianę, zastanawiam się co zrobić ze szmatława arabelką :P)
          • bobralus [ot] Re: dyskomfort w dobrym rozmiarze. 28.12.08, 18:47
            dzieki za odpowiedzi, czytam to troche jak czarna magie, bo temat mi na razie
            obcy. dzis powygranialam wszystko spod pach i bylo lepiej. mostek juz nie uwiera
            tak bardzo, ale nadal czuje fiszbin pod pacha przy wiekszej piersi, sprawdzilam
            odcisk - jest dobre kilka centymetrow wizualnie za piersia, natomiast slad
            fiszbinów "pod" konczy idzie rowno pod piersia, ale chyba nie ma sie co czepiac,
            bo sa to juz w zasadzie zebra. ramiaczka poluzowalam, moze za malo, slady nadal
            sa i widac jak jestem w staniku, ze wrzynaja sie w ramie. co do cyklu, to moj
            biust nie ulega zmianom, poniewaz mam powazne zaburzenia hormonalne i cyklu nie
            mam (dlatego w koncu postanowilam zrobic porzadek z tym moim rozmiarem, poniewaz
            z powodu choroby w za malym staniku czulam okropny bol). chyba kupie tez ta
            przedluzke na poczatek, na inny stanik mnie na razie niestety nie stac.

            co do zdziwienia jednej z forumowiczek odnosnie nie nauczenia mniew sklepie jak
            zakladac stanik, to powiem, ze tez jestem troche rozczarowana wizyta w sklepie.
            nie ma tam juz umawiania sie na godzine itd. tylko zostal otwarty normalny
            stacjonarny sklep z dwiema przymierzalniami. mna zajela sie jedna z dwoch pan,
            ktora jak na moje oko nie miala wiekszego pojecia na temat doboru biustonosza.
            najpierw dala mi freye E, gdy ta okazala sie za duza, wreczyla mi freye D. potem
            dala mi cala mase niepasujacuch kolorowych pushupow. dopiero po dluzszym czasie
            druga pani weszla do przymierzalni, powiedziala, ze owe sztwyne staniki sie nie
            nadaja i polecila jednak rio, poprosilam, zeby mnie w nim obejrzala i dopiero
            wtedy odkryla ze rozm D bedzie za maly i przynisla mi DD. no i jeszcze sie
            okazalo, ze w sklepie sa w moim rozmiarze tez inne staniki (poprzednia pani sie
            zarzekala, ze moze mi zaproponowac jedynie te w papuzich kolorach z siateczek,
            wstazek lub ze sztywnego materiału) normalnie wygladajace itd. w koncu
            zdecydowalam sie na rio, bo bylo najbardziej uniwersalne i bylam juz zmeczona bo
            blisko 40minutowej (w tym raz czekalam prawie 10minut az ktos przyjdzie obejrzec
            mnie w kolejnym staniku) batalii, pani powiedziala, ze ten jest ok i nic wiecej
            mi nie mowila ani na temat zakladania ani ewentualnej przedluzki. rozumiem, ze
            sklep poczatkuje itd. ale jednej z tych pan chyba przydalaby sie wieksza wiedza
            i jakis "nadzor" na poczatek, skoro nie wiedziala, ze istnieje cos pomiedzy E a D.
            • agafka88 [ot] Re: dyskomfort w dobrym rozmiarze. 28.12.08, 19:00
              bobralus, warto też, żebyś zdanie o sklepie przekopiowała też do wątku o
              peachfieldzie, wtedy nie umknie ono przyszłym potencjalnym klientkom:
              forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=88630374
            • drzazga1 [ot] Re: dyskomfort w dobrym rozmiarze. 29.12.08, 00:21
              Byc moze masz przeczulone piersi i bardzo silnie odczuwasz
              dyskomfort, ale to nie powod, zeby pokornie go znosic.

              Pieniadze to rzeczywiscie problem, bo dobre staniki tanie nie sa,
              ale jak juz pisalam - na szczescie masz rozmiar, w ktorym jest szyte
              mnostwo modeli roznych firm, takze tych tanszych, a niektore modele
              maja naprawde udane - tutaj na forum najczesciej opisujemy
              brytyjczyki z tego powodu, ze sa produkowane w szerokiej rozmiarowce
              (ja np. nie mam na dobra sprawe czego szukac poza Panache).

              Zreszta, sprobuj poprzymierzac w sklepach stacjonarnych, spisz sobie
              model i rozmiar, a potem szukaj okazji w necie. Moze to nie
              najelegantsza forma, ale muszisz miec stanik, ktorego noszenie nie
              bedzie tortura.

              Co do ramiaczek - sa specjalne podkladki silikonowe, w sklepach
              netowych na pewno - tylko nei wiem, czy oplaca sie same podkladki
              zamawiac, ja widzialam tez w sklepach stacjonarnych, ale w Dublinie.

              Co do Peachfield - jak widac obsluga teraz jak w standardowym
              bielizniaku:(
              • kk345 [ot] Re: dyskomfort w dobrym rozmiarze. 29.12.08, 11:05
                Drzazgo1, trochę mieszasz dziewczynie, bo 70E brytyjskie i 70E
                polskie, to NIE JEST ten sam rozmiar, więc to nie do końca jest tak,
                ze ma szeroki wybor. Jesli jest początkujaca, to przymierzenie
                polskich 70E, kiedy kazda polska firma ma swoja własną rozmiarówkę
                ale miski i tak będą jej za małe, tylko powiększy jej dezorientację.
                • drzazga1 [ot] Re: dyskomfort w dobrym rozmiarze. 29.12.08, 13:18
                  Bobralus tak naprawde nie wie w tej chwili jaki ma rozmiar - dlatego
                  wlasnie poradzilam mierzenie w sklepach stacjonarnych.
                  W poczatkowych literkach rozdzwiek miedzy rozmiarowka brytyjska a
                  kontynentalna nie jest jeszcze az tak wielki jak np. w H+, a wiele
                  polskich firm szyje juz do G (wg wlasnej rozmiarowki) i o takich
                  myslalam, a czasem zdarza sie 70E z prawie tak duza jak brytyjska.

                  Musi miec jakis punkt wyjscia, a ze finiszowac moze o dwa rozmiary
                  dalej to juz inna rzecz:) (ja w ciagu pol roku mniej wiecej
                  przeszlam od 75G kontynentalnego do 70HH brytyjskiego). Mierzenie na
                  szczescie nic nie kosztuje, choc zajmuje duzo czasu i zuzywa
                  odpornosc na karygodne czasem zachowanie ekspedientek. Jak miski za
                  male - brac wieksze az beda odpowiednie.
                  Niestety praktycznie co model, nawet w obrebie jednej firmy, to
                  troche inny rozmiar moze pasowac:(.
            • babka-lancetowata [ot] Re: dyskomfort w dobrym rozmiarze. 29.12.08, 23:41
              Dlatego moim mottem życiowym, nie tylko w doborze stanika, jest powiedzenie: "Licz przede wszystkim na siebie". Trzeba po prostu zbłębiać wiedzę o stanikach, nawet już przed pierwszym zakupem właściwego rozmiaru. Ja sama po odkryciu Lobby nie pobiegłam od razu do sklepu, tylko najpierw siedząc przed komputerem w starym źle dobranym czytałam wnikliwie to forum i podane w nim linki przez jakieś 2-3 miesiące. Stwierdziłam, że te 2-3 miesiące mnie nie zbawi, skoro i tak kilkanaście lat chodziłam w źle dobranym biustonoszu, ale przed wizytą w sklepie chciałam być już nieźle wyedukowana.
              • bobralus [ot] Re: dyskomfort w dobrym rozmiarze. 30.12.08, 14:06
                mnie akurat mialo zbawic, bo doslownie plakalam z bolu w starym staniku. na
                forum zdecydowanie polecono mi sklep peachfield

                olusimama 30.11.08, 19:32
                no to jeśli z Warszawy, to szczęściaro masz specjalistkę na telefon ;-)
                tylko się umawiać i szukać ideału pod czujnym i sokolim wzrokiem Marysi.
                namiary tu:
                www.peachfield.pl/o_nas.html
                aż Ci zazdroszczę ;-)

                wiec pobieglam tam pelna nadziei, ze trafie na zaangazowanego specjaliste i ze
                juz w dobrze dobranym staniku, spokojnie bede mogla zglebiac arkana na forum.
Inne wątki na temat:
Pełna wersja