jak często trafiacie w dobry rozmiar ?

05.01.09, 10:29
Jestem na Lobby już prawie 3 lata i od dawna kupuję staniki w "naszych"
rozmiarach. Niestety ze względu na ograniczenia finansowe były to przeważnie
zakupy przez internet szczególnie na ebayu i na wyprzedażach w zagranicznych
sklepach. I mimo, że staniki są tam tańsze, trzeba ponosić dodatkowe koszty
związane z ewentualną odsyłką, różnicą kursową. Zakupy z ebayu można próbować
sprzedać dopiero po pół roku a i to zwrot ceny nie jest pewny.

Dopiero w grudniu poszłam pierwszy raz do peachfieldu kupić stanik
stacjonarnie - ogromnym komfortem był nie tylko brafitting, ale też możliwość
przymierzenia kilku modeli w sąsiadujących rozmiarach. Ostatecznie kupiłam
Freyę Eleanor w rozmiarze, którego się nie spodziewałam. Zapłaciłam 165 zł,
ale wliczyłam sobie w tę cenę także szybkość, możliwość mierzenia i brafitting.
Nadal nie jestem gotowa tyle płacić za każdy stanik i wracam do zakupów
internetowych. I tu mam pytanie do innych forumek - jak często udaje się Wam
trafić w dobry rozmiar ? Tj. czytacie Lobby, oglądacie galerię i mówicie "w
tym modelu tylko 30FF" kupujecie i faktycznie 30FF leży idealnie ?
Bo ja czytam, oglądam, radzę się, a i tak wiele staników jest nieoczekiwanie
rozciągliwych, małomiskowych czy zabudowanych pod pachami.
    • nathd Re: jak często trafiacie w dobry rozmiar ? 05.01.09, 11:34
      Hmm... muszę przyznać, że jak na razie to praktycznie zawsze trafiam w dobry
      rozmiar. Chyba mam szczęście :)
      Na początku się wymierzyłam i uznałam, że mam tak dużą asymetrię, że spróbuję
      miskę więcej niż wyliczenia i ... strzał w 10!
      Potem zanim kupię konkretny poszukiwany przeze mnie model czytam wszystko, co
      się da i wyciągam wnioski (np. Antoske kupiłam 34FF czyli miskę więcej, obwód
      też, ale to do podszycia). Nigdy nic nie odsyłałam do sklepu, jak już coś to
      staram się sprzedać na giełdzie lub allegro :) Mniejsze straty. Oglądam też
      zdjęcia w galerii kogoś w danym modelu lub o podobnych wymiarach i myślę, czy
      mój biust jest podobny więc celować w taki rozmiar czy lepiej mniejszy/większy.
      Na ebay nie kupuję, nie mam tam konta (zresztą zrujnowałoby mnie to), raczej
      allegro, jak jest jakaś ciekawa okazja.
      Staniki dla mamy też kupuję na allegro, z 4 tylko 1 raz nei trafiłam, ale to
      Katie Price, więc po zwężeniu obwodu został dla mnie:)
      Gorzej jak nie ma opinii o danym modelu, wtedy ryzyk fizyk i opisuję na forum :)
    • imp18 Re: jak często trafiacie w dobry rozmiar ? 05.01.09, 11:38
      ja moze nie jestem aż tak doświadczona ale sporo już się naprzymierzałam (w tym w stacjonarnym) i na razie na mnie 99% leży po prostu kiepsko, więc odsyłanie jest na porządku dziennym niestety :( mam nadzieje że kiedys to się zmieni :/
    • wielebnna Re: jak często trafiacie w dobry rozmiar ? 05.01.09, 12:14
      kilka razy udało mi się a kilka nadal zalega czekając aż zdobędę się na
      wystawienie - mimo lektury o modelu itd itp; myslę, że mam 50% trafień
    • pieczyste Re: jak często trafiacie w dobry rozmiar ? 05.01.09, 12:56
      Ostatnio zupełnie w ciemno zamówiłam (w Intimo) Miss Mandalay
      Leopardess 65f. I okazało się że leży fantastycznie. Ale przypominam
      sobie pierwsze zakupy. To była Polly 60g. Nigdy by mi ten rozmiar
      nie przyszedł do głowy!! Gdybym go po prostu nie przymierzyła,
      kupiłabym 65 i obwód jeździłby mi dalej po plecach. Ja zdecydowanie
      wole kupować stacjonarnie (ale to też wynika z tego, że mam bardzo
      mały wybór: rzadko trafisz w internecie na tanią i ciasną 60-tkę).
      Próbowałam Mileny, absolutnie niekompatybilna, musiałam odesłać.
      Tylko straciłam czas i pieniądze na przesyłkę.
    • m_oments Re: jak często trafiacie w dobry rozmiar ? 05.01.09, 15:02
      50% trafień - ale lubię zamawianie przez internet;
      Pierwsze zamawiane staniki to były 3/3 dobre- potem zamówiłam okolo
      10 szt i okazały się dobre rozmiarowo, ale nie byłam zadowolona z
      szerokości fiszbin, kształtu biustu, zabudowania pod pachami itd;
      Dzisiaj przyszło mi 5 szt staników "gwiazdkowych" (różne modele
      Freya wszystkie w 30G) i bede zaraz wysyłać do Galeri z prośbą o
      doradzenie bo wg mnie 1 lezy idealnie, 2 za duże w miseczkach, 2 nie
      jestem przekonana;
      W moim przypadku nie wystarczy czytać czy dany model jest
      dużomiseczkowy, czy małomiseczkowy- musze wziąść poprawkę na to że
      biust mam ciężki w dolnej częsci, u gory pustki i najczęściej
      biustonosze w górnej części powiewają na mnie, a w rozmiarze
      mniejszym uciskają pierś z boku albo z dołu odgniatają się szwy;
    • maheda I teraz się zastanawiam... 05.01.09, 15:05
      Przyznać się, że szewc bez butów chodzi, czy się nie przyznawać? :)
      Nie mam aktualnie ani jednego (!) dobrze dobranego stanika. Swojego czasu, jak
      miałam 75HH, to miałam ich kilka, ale obecnie nie mam ani jednego :) Jakoś
      szerokofiszbinowce Panache'a w rozmiarze 75JJ rozstawiają mi biust pod pachy,
      natomiast Freya 75JJ nie szyje.
      80J z Freya ma idealne miseczki, ale nawet karmelowa Pollyanna ma na tyle luźny
      obwód, że zapinam się od razu na najciaśniejszą haftkę (tak, przyjdzie mi się
      chyba z nią przeprosić, bo powoli zaczynam mieć pustki w szufladzie).
      Tak więc - wiem, czego mam szukać, ale producenci jak na złość nie szyją takich
      staników, żeby były na mnie dobre.
      No świnki morskie normalnie...
      • the_mariska Re: I teraz się zastanawiam... 05.01.09, 15:27
        O właśnie, sam rozmiar to nie wszystko. Bo o ile teoretycznie wiem, jaki rozmiar
        jest na mnie dobry, to w praktyce często mam wewnątrz jednego modelu wybór
        pomiędzy nieźle leżącymi, lecz ciut przymałymi miskami z trochę za luźnym
        obwodem, a stanikiem dobrym rozmiarowo, ale za to spłaszczającym, odpiłowującym
        pachy i wbijającymi się fiszbinami na plecach. Z tego powodu, nawet nie patrzę
        na mój tabelkowy rozmiar 60HH, tylko kombinuję z różnymi, czasem przymałymi,
        czasem za luźnymi stanikami, bylebym tylko wyglądała w nich lepiej niż bez.

        Dopóki producenci nie zaczną szyć według sensownych wykrojów (Effuniak jest na
        razie sto lat do przodu przed resztą), to dla wielu osób takich jak ja czy
        Maheda naprawdę idealnie dobrany stanik będzie tylko hipotetycznym ideałem ;)
        Więc tak naprawdę nie jestem w stanie określić ile staników mam 'trafionych':
        mam parę 'za luźne, ale da się przeżyć', parę 'za małe, ale wygarniać z pleców
        nie muszę' i parę 'niekompatybilne, ale raz na czas można włożyć'. Idealne są
        tylko Effuniaki ;)
        • pierwszalitera Re: I teraz się zastanawiam... 06.01.09, 00:01
          the_mariska napisała:

          > Dopóki producenci nie zaczną szyć według sensownych wykrojów (Effuniak jest na
          > razie sto lat do przodu przed resztą), to dla wielu osób takich jak ja czy
          > Maheda naprawdę idealnie dobrany stanik będzie tylko hipotetycznym ideałem ;)

          Problemy z ideałem mają nie tylko osoby z dużym biustem. Staniki, które byłyby dla mnie idealnie rozmiarowo, niestety nie spełniają moich innych kryteriów. Mają zwykle za wielkie fiszbiny, za wysokie obwody i siermiężne miseczki. Przy moim mniejszo-średnim biuście, przyzwyczajonym do chodzenia latami bez niczego, nie mam potrzeby i ochoty takich nosić. Toporne sandały Birkenstock też są dobre dla stóp, a jednak nie mam zamiaru sobie takowych sprawić. Dlatego robię kompromisy i noszę stanik zwykle mocno na styk. Z 7 staników z miseczkowej granicy miękkich half cupów, odesłałam tylko 2 ewidentnie za małe. Z resztą się pogodziłam. W dwóch muszę przesunąć fiszbinę odrobinkę z mostka na boki, by nie bułkował, ale w sumie źle nie jest, czteropiersie mi nie grozi. Buł na plecach nie mam, daruję sobie więc na razie zbyt staranne wygarnianie i czekam aż będę mogła zamówić sobie mocno wycięty stanik w idealnym effuniakowym rozmiarze. Wtedy może napalę się nawet na migrację. ;-)
        • luincir Re: I teraz się zastanawiam... 06.01.09, 20:40
          the_mariska napisała:

          > O właśnie, sam rozmiar to nie wszystko. Bo o ile teoretycznie wiem, jaki rozmia
          > r
          > jest na mnie dobry, to w praktyce często mam wewnątrz jednego modelu wybór
          > pomiędzy nieźle leżącymi, lecz ciut przymałymi miskami z trochę za luźnym
          > obwodem, a stanikiem dobrym rozmiarowo, ale za to spłaszczającym, odpiłowującym
          > pachy i wbijającymi się fiszbinami na plecach. Z tego powodu, nawet nie patrzę
          > na mój tabelkowy rozmiar 60HH, tylko kombinuję z różnymi, czasem przymałymi,
          > czasem za luźnymi stanikami, bylebym tylko wyglądała w nich lepiej niż bez.

          Jakbym czytała o sobie :))) Tylko ja mniejsza miskowo jestem no i ":)" to pewnie niezbyt odpowiednia emotka. Mam czarną Gabryśkę, którą noszę na codzień już ósmy miesiąc i która zdecydowanie należy do kategorii "za luźna, ale da się przeżyć". Miski leżą przyzwoicie, fiszbiny ujdą, chociaż wolałabym węższe, ale nic mnie nie pije, nie gryzie i nie uciska. Ale kupiona stacjonarnie, więc pewnie się nie liczy. Nie powinna się w takim razie liczyć kolejna Gabrielle, tym razem biała, która niedługo powinna do mnie dotrzeć - mam już dość kompletnie niekompatybilnych staników.
          Mam Shock Absorbera, który ma za długie ramiączka, ale za to jest porządnie ścisły (jedyny mój taki).
          Mam Freyę Darcey, której fiszbiny wyginają się w kosmiczny sposób (planuję to rozpracować w wątku ratunkowym), na mostku gniecie, koronka gryzie, ale za to kształt biustu jest w niej zdecydowanie najlepszy.
          Mam Debenhamsowego rozciągliwca o miskach ociupinkę za małych na prawą pierś, bo ma cudny kolor i cieniutkie ramiączka, które ładnie wystają spod bluzki ;)
          Przelotem byłam posiadaczką dwóch Smoothingów, Frei Retro i CC Portii.
          Nie mam tylko odpowiednio ścisłego stanika, który byłby po prostu wygodny i dobrze dopasowany. Także, moja odpowiedź na pytanie z tematu powinna brzmieć... żadnego?
    • joankb Re: jak często trafiacie w dobry rozmiar ? 05.01.09, 22:43
      Przez jakiś okres 80%, jak mi się rozmiar na chwilę ustalił. Teraz będzie
      "leżakowanie" przez 6 miesięcy (ale chyba nie wytrzymam...) I znowu spadek
      skuteczności.
      W okresie tych 80% kupowałam po prostu podobne fasony, z dwóch, trzech,
      przetestowanych firm.
    • lolkalolka Re: jak często trafiacie w dobry rozmiar ? 05.01.09, 23:39
      Hmm, pomyślmy. Od początku.
      1) Polly 30F - za ciasna w obwodzie, odesłana (-)
      2) Polly 32E - wg forumek była za mała, ale schudłam wkrótce :( więc dajmy (+)
      3) Freya Retro Plunge 30FF - za duża miseczka (choć noszę czasem, bo wygodny) (-)
      4), 5) dwa Gossardy 32F - fatalne i za małe (-) (-)
      6) cudny Rigby&Peller 32F - za duży co najmniej michę (-)
      7) LaSenza 32DD - za mała (-)
      8) Kalyani Lazy Daisy 32E - niekompatybilny, ale rozmiar zdaje się najlepszy z
      możliwych na mnie, więc daję (+)
      9) Ballet 32F - za duży że hoho (-), a szkoda, bo śliczny (nie znam modelu)
      10) Louise Frilly 32F - no na granicy, ale dam (+)
      11) M&S Ceriso 34E - również na granicy za małej miski, ale (+)

      + trzy sztuki LaSenzy z eBaya, których nie dane mi było przymierzyć, bo
      ukradzione na poczcie...

      Podsumowując - siedem złych, cztery pasujące, ale żaden idealnie. Bu.
      Zresztą jak widać z powyższego - zwariować można z tymi rozmiarami :)
    • szarsz Re: jak często trafiacie w dobry rozmiar ? 06.01.09, 07:05
      A ja kiedyś kiedyś spojrzałam na moje konto w Bravissimo.
      na 19 zakupione rzeczy (staniki i ciuchy), zostawiłam sobie 10.
      Z tym, że ostatnie 2 zakupy zrobiłam ze 100% skutecznością (po prostu inne kolory noszonych już staników + trafiony mniej więcej strój kąpielowy)
    • yaga7 Re: jak często trafiacie w dobry rozmiar ? 06.01.09, 07:22
      Zależy od firmy.
      Jeżeli kupuję coś Fayreforma albo Masquerade, skuteczność mam bardzo wysoką, bo
      są to firmy sprawdzone, kupuję modele podobne do siebie, wiem, co będzie na mnie
      dobrze leżeć itp.
      Jeżeli eksperymentuję z innymi firmami, nawet z Panache (moja trzecia ulubiona
      firma), skuteczność spada.
    • edytaf5 Re: jak często trafiacie w dobry rozmiar ? 06.01.09, 07:26
      Kiedy zaczynalam przygode z nowymi stanikami, to kupilam 2 freye. Pierwsza
      okazala sie za mala, kupilam druga wieksza i po tym stwierdzilam, ze jestem z ta
      firma niekompatybilna. Potem zakup na allegro - trafiony ;) Od tamtej pory
      trafialam w panaszowe staniki. W sklepach kupowalam 2 rozmiary a potem jeden
      odsylalam. Probowalam jeszcze z melissa, frilly cos tam, curvy kate, elle i
      jeszcze jakis inny z brastopu i niestety wszystkie one odpadaly. Dlatego
      trzymalam sie tylko panache. Jesli uwzglednie tylko ta firme, to trafialam
      niemal w 100% (raz odeslalam panache, ale dlatego, ze zostawilam sobie inny
      stanik z tej firmy, ktory byl w tym samym zamowieniu ;) ). A jesli inne to
      mysle, ze w ok. 50%.
      Dodam, ze naprawde duzo daje czytanie Waszych opinii o stanikach i ogladanie
      zdjec w galerii. Jest kilka dziewczyn, ktore maja taki rozmiar jak ja i na ktore
      pasuja podobne staniki. Jesli zobacze na nich cos fajnego, to zdarza mi szukac
      tego ;)
      • klymenystra Re: jak często trafiacie w dobry rozmiar ? 06.01.09, 10:46
        Ja mam spora skutecznosc, calkowicie za male byly dwa M&S, Maskaradka, Debenhams
        przymaly, jedna Pureda przyduza (ale zostawiam, zakladke zrobie ;)), Arabella
        przymala. Jak na okolo 40 mierzonych i kupowanych glownie przez ebay (tylko 4
        stacjonarnie) to jest niezle. A duzo eksperymentowalam z malo znanymi firmami
        (m&s wlasnie, lepel, pureda, adore). Teraz sie zrobilam wybredna i chce sie
        pozbyc tych, ktore leza srednio, nie tylko za malych. Generalnie jednak
        skutecznosc mam wysoka :)
    • tfu.tfu Re: jak często trafiacie w dobry rozmiar ? 06.01.09, 10:51
      teraz już tak, ale pierwsze 3 zakupy to była tragedia. jestem wierna
      fantasie/fauve i wiem, że w tych stanikach fiszbiny będa dobre i nic mi nie
      będzie odpiłowywać rączek :) no, ale zanim się zapoznałam to musiałam się
      nabiustnie przekonać o wielu rzeczach.
      ze średnio trafionych ruby pink, bo małomiskowiec i juz buła wyłazi :/ ychh
    • madzioreck Re: jak często trafiacie w dobry rozmiar ? 06.01.09, 11:11
      Przez net udało mi się trafić jeden raz - kupiłam kostium, vodkatini balkonik
      wzięłam 34H, ale wcześniej stacjonarnie mierzyłam 36G, więc to się chyba nie
      liczy. Zamawiałam Tango 2 - 32K za duże w miseczkach, 32J prawie dobre, tylko te
      fiszbiny... więc tak naprawdę nie trafiłam. I na razie raczej nie trafię -
      jestem skazana na branie większego obwodu, żeby zmieścić się w miseczkę i
      ewentualnie podszywanie.
    • ciri1971 Re: jak często trafiacie w dobry rozmiar ? 06.01.09, 14:43
      Po prawie roku na Lobby nie trafiłam z rozmiarem 2 razy- niebieski
      aragon okazał sie za duży, a flamenco Mileny za małe, co
      przeczuwałam juz w momencie zamawiania, ale próbowałam zaklinać
      rzeczywistość...Ale ja jestem bardzo "tabelkowa" i kiedy mam
      wystarczającą ilość danych o modelu, to celuję prawidłowo. Dlatego
      wątki producentów to moje ulubione:))
    • beatrycze123 Re: jak często trafiacie w dobry rozmiar ? 06.01.09, 19:36
      Na 5 prób nie trafiłam ani razu, dlatego nie zamawiam przez Internet. Wolę
      chodzic do nielubianego tutaj sklepu na Puławskiej.
    • alex331 Re: jak często trafiacie w dobry rozmiar ? 06.01.09, 20:18
      Jak zamówię fantasie w moim rozmiarze to wiem, że trafię i będzie
      dobrze, chociaż, panache i freya kupione ostatnio też pasują,
      natomiast balet zupełnie nie. Ale trochę potrwało nim poznałam swój
      rozmiar, więc te pierwsze zakupy były nie trafione, ale pewnie
      dlatego, że błyskawicznie z nich wyrosłam, no i to były przede
      wszystkim M&S z którym się nie lubimy.
    • psuj-ka Re: jak często trafiacie w dobry rozmiar ? 07.01.09, 19:58
      Ja mam wrażenie, że wcale nie trafiam w swój rozmiar ostatnio :/ Z drugiej strony jak kupię w stacjonarnym stanik za 150 złotych a potem jeszcze będę miała migrację (a trochę buł pod pachami zostało), to się wścieknę. Czytam opinie na temat modeli, ale aż tak wiele to nie pomaga :(
Inne wątki na temat:
Pełna wersja