kura17
29.01.09, 14:02
chcialabym poruszyc temat, podobny do tego, o ktorym kiedys juz pisala Kuraiko.
ja akurat mam dosc duzy procent nietrafionych zakupow w necie (czesto przez ksztalt biustu w staniku, nie przez rozmiar) i glownie z tego powodu sprzedaje na naszej gieldzie lub na allegro staniki. nowe, na ogol z metkami (chyba, ze kupilam jako nowy, bez metek). przymierzone tylko. i na ogol kupuje je w dosc dobrych cenach (sknera jestem i tyle ;)). i na ogol mam problem ze sprzedaza... mimo, ze sprzedaje za tyle, za ile kupilam (czyli niedrogo).
jesli popatrzec na allegro, to staniki o duzych miskach nie sprzedaja sie wcale dobrze. i na ogol sa dosc tanie, nawet nowe staniki. na pewno sie na tym nie zarabia, czasem nawet trudno odzyskac zainwestowane pieniadze...
chocby teraz - mam do sprzedania turkusowego aragona (nowy, z metkami), na gieldzie nikt go nie chce, wiec obserwuje allegro... i widze, ze raczej go nie sprzedam za cene, za ktora kupilam... trudno juz sprzedac za 80 zl... a to przeciez nie jest to duzo za stanik, ktory kosztuje i 30 funtow (plus wysylka)...
z jednej strony na allegro zainteresowanie maskaradkami nie jest wielkie (na ogol 1 oferta kupna, czasem zero...), a z drugiej strony - watki o maskaradkach pekaja w szwach, kazdy albo je ma, albo pragnie bardzo miec (jak ja ;)...
czy naprawde wszystkie kupujecie te staniki ponizej 100 zl (z przesylka), tak ze ceny ok 80-100 zl nie sa atrakcyjne???
a jesli tak - to skad bierzecie te taniutkie maskaradki, ja tez chce...
zawsze sie radzi, ze nieudane zakupy mozna sprzedac, na gieldzie lub na allegro... ale TRUDNO jest sprzedac... zwlaszcza bez straty.... na naszej gieldzie, jedyny stanik, z ktorego sprzedaniem nie mialam problemu, to "nudna" freya phoebe, za 60 zl z przesylka... inne usilowalam sprzedac w podobnej cenie, efekty byly mierne...
... nawet na allegro bylo trudno, na kilku stracilam calkiem sporo (a chcialam za nie ponizej 50 zl).
i juz sama nie wiem... tyle tu modeli, tyle stanikow omawianych na forum. wiele, tak mysle, kupowanych po "sklepowych" cenach... a jednak sprzedac jest mi trudno, mimo ze, uwazam, "mam dobre ceny", bo sama staram sie tanie okazje upolowac... podobnie pisala Kuraiko.
jakos mi sie to nie sumuje ;)
moze jednak mam pecha, zle (do sprzedania) staniki wybieram? (ale aragon?)
jakie sa Wasze doswiadczenia?
czesto piszecie, ze wystawiacie za najmniejsza mozliwa cene i sprzedajecie bez starty...
... kurcze, boje sie aragona puscic za 0,99 zl, bo patrzac na podobne aukcje, gdzie bylo po 1 ofercie kupna, mam wrazenie, ze ktos dokladnie tyle zaplaci... ;(