"nasze sklepy" - czemu tak mało tych staników?

    • wolffie Re: "nasze sklepy" - czemu tak mało tych staników 23.02.09, 22:26
      Ach, chciałybyśmy żeby w sklepach wszystko było, żeby można było zmierzyć
      wszystkie poboczne rozmiary, porównać, wybrać najlepszy i potem go kupić w
      internecie ;)))
      Stanikomaniaczek chyba żaden sklep nie zadowoli. Bo znają dokładnie całe
      kolekcje - teraz już z rocznym wyprzedzeniem, mają dokładnie zaplanowane co chcą
      kupić i na to właśnie będą polować za jak najmniejszą cenę. Nawet z tak
      wielkiego sklepu stacjonarnego jak Bravissimo piszą rozczarowane recenzje. No bo
      trudno żeby jakiś (jakikolwiek) sklep mógł konkurować z całą internetową ofertą.

      No i fajnie, że czasy się tak zmieniły, że już nie krzyczymy - sprowadzcie
      jakikolwiek stanik w moim rozmiarze, teraz domagamy się większego wyboru -
      wnioskując z przeszłości to za 2 lata ten większy wybór w końcu będzie. Więc
      domagajmy się więcej!!

      A do sklepów stacjonarnych wysyłajmy nasze koleżanki, sąsiadki, kuzynki, mamy i
      inne znajome, które nie mają manii stanikowej, a chcą po prostu mieć dobrze
      dobrany stanik. Jak zobaczą coś ładnego co im się spodoba to kupią, bo nie będą
      świadome, że są gdzieś jakieś inne fajniejsze modele.
      • turzyca Re: "nasze sklepy" - czemu tak mało tych staników 23.02.09, 23:05
        Ladna teoria, ale i tak sie nie trzyma logiki. Bo ja osobiscie po to lobbuje, zeby miec mozliwosc kupienia butelkowej balkonetki w sklepie na rogu z przebiciem max. 10 euro. Bo akurat kupilam zielona bluzke z dekoltem i chce miec dopasowany stanik. Juz teraz, zeby jutro pojsc na impreze. Nie za 9 miesiecy, jak jesienna kolekcja Panache wejdzie do sklepow i moje zamowienie z maja zostanie zrealizowane.

        A poza tym z normalnymi osobami to tak nie dziala, ze one pojda do sklepu i kupia to, co akurat bedzie, byle choc troche ladne. OK, wysle moja Mama do sklepu i co? I w Peachfield jest w jej rozmiarze 8 normalnych stanikow, z czego kuszacych 3, a kolorowych dwa. Oliwkowa Eleanor i fioletowy Karuzel. A jak sie Mamie czerwony stanik zamarzy, bo w czerwieni jej do twarzy i sporo ma ciuchow w tym kolorze? Jakie sa szanse, ze nie przejedzie sie tych paru metrow do Arkadii i nie kupi tam w M&S jakiegos 90D, ktory bedzie jej pasowal do dekoltow? Jakie sa szanse, ze uzna, ze nie ma sensu tluc sie po zoliborskich uliczkach, skoro i tak tam nic ciekawego nie ma?
        Mojej siostrze osobiscie kupilam kolory bazowe, bo uwazam, ze to dobra inwestycja w jej zdrowie, a ona studentka, z kasa krucho. Ale jak zobaczylam blysk w oku na widok czerwono-czarnej maskaradki, to podejrzewam, ze znajdzie jakies zrodlo oszczednosci, zeby sobie ja kupic. Jesc w koncu nie zawsze trzeba. ;)

        Nawet osoby bez odbicia stanikowego nie chca nosic wylacznie swietej nudnej trojcy. Owszem, od tego zaczna. Ale potem beda szukac czegos innego. A ze komunizm sie skonczyl 20 lat temu, to wiedza jakie sa fajne staniki do kupienia gdzie indziej. I pojda gdzie indziej.
        • wolffie Re: "nasze sklepy" - czemu tak mało tych staników 23.02.09, 23:33
          Ja przed lobby wcale kolekcji staników nie śledziłam.
          Więc po wejściu do sklepu jakby mi się coś spodobało to kupiłabym nie myśląc że
          gdzieś tam jakiś inny odcień jest.
          Z naciskiem na podobałoby mi się i pasowało oczywiście.
          No eleanor olivkowa spodobałaby mi się z pewnością.

          Za to jak się nie podoba to nikt nikogo do takiego zakupu nie zmusi.
          I myślę, że sklepy się starają sprowadzać to co się nam może spodobać. A tym
          więcej tego sprowadzą im więcej zagłosujemy na to swoimi pieniędzmi. Logiczne, nie?

          • turzyca Re: "nasze sklepy" - czemu tak mało tych staników 24.02.09, 00:03
            No wiec wlasnie mi o to chodzi.
            Nie chce sledzic kolekcji i pluc sobie w listopadzie w brode, ze w maju nie
            pomyslalam, ze na jesieni pojawi sie taka fajna zielona kiecka, do ktorej
            idealnie pasowalaby jesienna Maskaradka, wiec sie na nia w maju nie zapisalam, a
            teraz jej juz nie ma. Ja chce ja miec w sklepie za rogiem przez caly sezon jesienny.

            Po drugie oliwkowa Eleanor moze i ladna, ale jesli komus ten kolor nie pasuje,
            to jej nie kupi. Jak komus potrzebny stanik niebieski, zolty, zielony, czerwony,
            pomaranczowy, to oliwkowy i fioletowy go nie satysfakcjonuja i prawdopodobnie
            pojdzie kupic stanik gdzie indziej. Mozliwe, ze wolalby miec ten czerwony stanik
            lepiej dopasowany, ale jesli sklep go nie ma, to sie idzie gdzie indziej i
            kupuje co innego. A to nie jest dla nas jako ogolu korzystne.
            Lub jak w przykladzie z siostra - osoba, ktora stoi krucho z pieniedzmi pewnie
            chetniej wyda 150 zl na sliczne cudenko niz ortopedyczne Rio. Jesli w sklepie
            tego cudenka nie bedzie, to co sie bedzie dzialo?

            To nie chodzi o glosowanie portfelem. Tu wlasnie dochodzimy do lobbowania - bez
            stacjonarnych sklepow nie przekroczymy magicznej granicy i nadal dobry stanik
            bedzie zjawiskiem internetowym. Dlatego mi zalezy na tym, zeby byly sklepy
            stacjonarne i zeby te sklepy byly popularne i wychodzily na swoje. Ale do tego
            musza moc konkurowac z normalnymi sklepami takze dizajnem oferowanych produktow,
            nie dla wszystkich rozmiar ma az takie znaczenie. I zla jestem, ze cala ta
            sytuacja powoduje, ze powstaje stanikowa sekta i nieuswiadomiona reszta, ktora
            nie moze kupic dobrego, LADNEGO stanika.
            • wolffie Re: "nasze sklepy" - czemu tak mało tych staników 24.02.09, 01:00
              To nie są przecież przypadkowe sklepy. Zależy im na tym samym co nam. Sprowadzić
              to czego chcą klientki. Ale większość tych sklepów jest w sumie dość nowa. Pełna
              rozmiarówka to już było ogromne wyzwanie z punktu widzenia biznesplanu i ja
              osobiście wszystkie odważne panie prowadzące te sklepy podziwiam.
              Pierwsze zamówienia były robione raczej po omacku.
              Z pewnością efektem obecnej szalonej przedsprzedaży będą o wiele większe
              kontraktacje w przyszłości i rozmiarowo też się do klientek dostosują.
              Patrzę w przyszłość optymistycznie.
              Jestem dość świeżo uświadomiona i czytam trochę starych wątków. Kiedy nic nie
              było. A teraz jest. I mogłam pójść przekonać się zmierzyć i kupić. Wniosek z
              tego taki, że niedługo będzie duży wybór.
              A w dalszej przyszłości może w końcu ruszy masówka. Czyli to co jest teraz w
              75B. I chyba dopiero wtedy na każdym rogu będzie można kupić wszystkie kolory w
              dowolnym rozmiarze.
              A w lobbingu właśnie chodzi o głosowanie portfelem. Żeby coraz więcej kobiet
              nosiło (a więc kupowało) dobrze dobrane staniki. I to właśnie to głosowanie
              dotrze w końcu do producentów.
        • kasica_k Ja chcę butelkową balkonetkę! I plandża! :) n/t 24.02.09, 01:07

        • dunajka Re: "nasze sklepy" - czemu tak mało tych staników 24.02.09, 10:18
          turzyca napisała:

          Nie za 9 miesiecy, jak jesienna kolekcja Panache wejdzie do sklepow i moje
          zamowienie z maja zostanie zrealizowane.
          >

          I tutaj jest kolejny problem... klientki nie powinny mieć pojęcia o jesiennej
          kolekcji w sytuacji gdy kolekcja wiosenna nie trafiła jeszcze na wieszaczki.
          W tym momencie powinnysmy wszystkie czekać na kolekcję wiosenną... teraz powinny
          być pierwsze przecieki na jej temat... Kontraktacja to powinna być sprawa między
          sklepami a dystrybutorem... jako właścicielka sklepu mam nadzieję, że tak kiedyś
          będzie. Wam oczywiscie to sie nie spodoba... mnie jednak przeraża fakt, że za
          chwilę pojawi się w sklepie ogrom towaru, którym już nikt nie jest
          zainteresowany i nikt na nigo nie czeka.
          To tak jaky firma telefoniczna wprowadzając jakąś super promocję ogłaszała
          jednocześnie, że za miesiąc będzie jeszcze lepsza promocja... nie takie są
          zasady marketingu... nawet ja "budowlaniec" to wiem.
          • szarsz Re: "nasze sklepy" - czemu tak mało tych staników 24.02.09, 10:23
            dunajka napisała:
            > To tak jaky firma telefoniczna wprowadzając jakąś super promocję
            > ogłaszała jednocześnie, że za miesiąc będzie jeszcze lepsza
            > promocja...

            Ale to już prawie reguła, że wiosenne kolekcje są
            wizualnie "gorsze", i ja na przykład ubiegłej wiosny nei kupiłam
            absolutnie nic. A z drugiej strony, jak mi się w tym sezonie podoba
            czerwona Anotinette (byle fason pasował, bo Freya coś niełaskawa mi
            ostatnio), to ją kupię, niezależnie od wszystkich barw jesieni :)
          • joankb Re: "nasze sklepy" - czemu tak mało tych staników 24.02.09, 10:44
            A - nie masz racji.
            Relacje "z wybiegów" z moda na wiosnę pojawiają się jesienią, za chwilę
            poczytamy o lecie i następnej jesieni/zimie
            To "podgrzewanie atmosfery" to typowy marketing, przecieki z rynku samochodowego
            (kontrolowane oczywiście..) są i 1,5 roku i 2 lata wcześniej.
            Nie odwołałam jakoś żadnego zamówienia i "wiosny" - jeśli odwołam albo zwrócę to
            tylko dlatego, że prawdopodobnie "minę się z rozmiarem".
            I to jest dla mnie problem - będę sobie mogła kupić guzik z pętelką - do
            sierpnia albo września.
            A innego niż chciałam i tak nie kupię - przetrwam po prostu.
          • magdalaena1977 Re: "nasze sklepy" - czemu tak mało tych staników 24.02.09, 11:07
            dunajka napisała:

            > mnie jednak przeraża fakt, że za chwilę pojawi się w sklepie ogrom
            > towaru, którym już nikt nie jest zainteresowany i nikt na nigo nie czeka.
            Naprawdę się pojawi ? to super, bo ja nie zamawiam na wyrost (rozmiar mi się
            zmienia) i chętnie zamówię coś na bieżąco, jak ceny będą ok.
          • turzyca Re: "nasze sklepy" - czemu tak mało tych staników 24.02.09, 13:32
            Rany boskie!
            Czy ja nie po polsku pisze? Mi wlasnie o to chodzi, ze mnie taka sytuacja nie
            bawi. Kolekcje sledze o tyle, o ile, nie jestem stanikomaniaczka w stylu "o ten
            stanik jest sliczny, musze go miec, zamowie juz teraz" - ja szukam stanikow w
            okreslonych kolorach do okreslonych celow. Celow chwili, nie wiem teraz, jakich
            stanikow bede potrzebowac za pol roku. Moze zaczne nosic dekolty wymagajace
            halfcupow? A moze oliwkowe ciuchy? Chce moc kupic staniki rownie spontanicznie
            jak sukienki, bez wielomiesiecznego planowania.
            I tego niestety nie mam. I nie widze tego ogromu towaru, na ktorego nie ma
            chetnych. Jak na razie w warszawskich sklepach w rozmiarach, ktore mnie
            interesuja i w kolorach, ktore mnie interesuja nie ma nic.
            • dunajka Re: "nasze sklepy" - czemu tak mało tych staników 24.02.09, 13:34
              Ręce opadają...
            • butters77 Re: "nasze sklepy" - czemu tak mało tych staników 27.02.09, 10:03
              > Kolekcje sledze o tyle, o ile, nie jestem stanikomaniaczka w stylu "o ten
              > stanik jest sliczny, musze go miec, zamowie juz teraz" - ja szukam stanikow w
              > okreslonych kolorach do okreslonych celow. Celow chwili, nie wiem teraz, jakich
              > stanikow bede potrzebowac za pol roku. Moze zaczne nosic dekolty wymagajace
              > halfcupow? A moze oliwkowe ciuchy? Chce moc kupic staniki rownie spontanicznie
              > jak sukienki, bez wielomiesiecznego planowania.

              Ja dokładnie tak samo. Nigdy się jeszcze na nic nie "zapisywałam", zawsze
              ostatecznie wybieram z tego, co jest w danej chwili.
    • asiabudyn11 Re: "nasze sklepy" - czemu tak mało tych staników 24.02.09, 14:55
      Z punktu widzenia osoby od niedawna zapoznanej z zasadami doboru stanika (i to
      tylko w teorii !) dostrzegam, że w porównaniu ze "zwykłymi" sklepami (tj. tymi z
      paroma rozmiarami) typowa dla sklepów z bielizną w "większych" rozmiarach jest
      sezonowość w dostępie do modeli/ich kolorów. Zgadzam się z jedną z forumek,
      która wypowiadała się na tym wątku: gust mi się nie zmienia z jesieni na wiosnę.

      Ja w ogóle sądzę, że są 2 rynki:
      -bieliźniany zwykły,
      -bieliźniany w szerszej gamie rozmiarów.
      Rynek bieliźniany "zwykły", tym różni się od tego drugiego, że zmiany trendów są
      nie tak częste i wg mnie dobrze.
      Ten drugi jest chyba bardziej zbliżony do rynku odzieżowego tą swoją
      "sezonowością" (nowe kolekcje odzieży). Z tą różnicą, że sklepów z odzieżą
      (niestety, jak piszecie, najczęściej nie bardzo probiuściastą) jest mnóstwo.
      Może temu, że jednak nabytki bieliźniane są mniej "widoczne" np. na ulicy niż
      odzieżowe, nie wiem.

      W tych "zwykłych" sklepach przywykłam do tego, że jeśli dany model stanika mi
      się spodoba to będę mogła dostać go zapewne i za rok i za dwa.I panie kupujące w
      tych sklepach wprawdzie często same robią sobie (najczęściej
      nieświadomie)krzywdę, to jednak tym paniom zazdroszczę tej wygody: przychodzą,
      mierzą,wychodzą. Nie ma zapisów, nie ma szumów wokół nowej kolekcji (choćby jej
      nowatorstwo oparte było tylko na innych barwach).

      A odnośnie kolorów: nie rozumiem, czemu dany stanik jest produkowany np. tylko w
      2 kolorach. Czemu od razu nie od razu w wielu?
      Może ktoś się zna na tym mi odp: czy jest on tak bardzo "rozwijający się"
      dopiero także w UK, a tym samym nieustabilizowany?
      Dlatego panie właścicielki sklepów muszą rok wcześniej (dobrze
      zapamiętałam?)zamawiać towar?

      Wiele z Was pisze o tym, że po poznaniu swego właściwego rozmiaru stanika
      popadły w wir kupowania/ interesowania się ofertami sklepów nawet po
      zaspokojeniu już jakiś swoich potrzeb w tej mierze.
      Być może w związku z tą "sezonowością" i koniecznością zapisywania się (o czym
      wcześniej nawet nie miałam pojęcia) istnieje takie zainteresowanie np. tym, że
      dany stanik teraz będzie w nowym kolorze (bo gdyby od razu był dostępny w wielu
      wariantach kolorystycznych to oczywiście nie byłoby czym się emocjonować).

      Na dzień dzisiejszy sądzę, że potrzebuję na prawdę paru staników. A jeśli zechcę
      dokupić coś jeszcze to życzyłabym sobie żebym nie musiała się za bardzo
      przygotowywać do tego zakupu. Żeby to nie musiało być przedsięwzięciem.
      To tylko staniki.
      Byleby rozmiar był dobry i wyglądały ładnie.
      • martvica Re: "nasze sklepy" - czemu tak mało tych staników 24.02.09, 15:19
        asiabudyn11 napisała:
        > A odnośnie kolorów: nie rozumiem, czemu dany stanik jest produkowany np. tylko
        > w
        > 2 kolorach. Czemu od razu nie od razu w wielu?

        To mi się podoba w La Senzie, że model Love Lace był czarny, biały, beżowy,
        różowy, turkusowy, morski, butelkowy, oliwkowy, czerwony, żółty i pomarańczowy.
        I mają taki pionowo cięty balkonik z jedwabiem, też chyba 5 kolorów. _Równocześnie_.
      • samo_zloto Re: "nasze sklepy" - czemu tak mało tych staników 24.02.09, 15:28
        o, ja się do końca nie zgodzę z tym brakiem sezonowości firm nie
        probiuściastych- takie Intimissimi, HM, Etam, nie wiem co tam jeszcze, dajmy na
        to Reserved czy Atlantic też zmieniają kolekcje. Ale to my jesteśmy tym innym
        typem konsumenta, który zna kolekcje, nazwy staników, wzory i fasony i rzucając
        okiem na stanik jest zdolny powiedzieć, czy był on w regularnej sprzedaży rok
        czy może dwa lata temu.
        Przed zmianą rozmiaru nigdy nie zwracałam uwagi na takie rzeczy- wchodziłam do
        sklepu, stanik sobie wisiał, ja go mierzyłam i kupowałam. Bardzo mało mnie
        obchodziła jego nazwa czy opinie innych użytkowniczek.
        Teraz, po iluś tam miesiącach pobytu na Lobby już mniej więcej wiem o tych
        rzeczach. Wynika to właśnie też z tego, że staniki, które kupujemy są takim niby
        'dobrem luksusowym', nie ma go dużo, trzeba się załapać na swój rozmiar etc etc.
        • aleksandralm To gdzie ta petycja? 25.02.09, 15:19
          Dziewczyny, wszystkie racje macie.
          Gdzie w takim razie ta petycja - chetnie takowa podpisze.

          Moja galeria wlasnorecznie wykonanych blyskotek:
          picasaweb.google.com/Aleksandra.fitlit/DropBox?authkey=opH-0ik_9eM&pli=1&gsessionid=GWp4ZSpI7bAPmo3GaIDZSw#
          • maith Aleksandralm (offtop) 26.02.09, 07:21
            A wystawiasz swoje błyskotki gdzieś na Allegro?
            Bo ciekawe są niektóre...
            • aleksandralm Re: Aleksandralm (offtop) 28.02.09, 19:20
              Maith, napisalam do ciebie na gazetowa.
              Jesli tam nie zagladasz, to mozesz pisac do mnie na:
              aleksandra.fitlit@wp.pl
        • asiabudyn11 Re: "nasze sklepy" - czemu tak mało tych staników 26.02.09, 01:21
          samo_zloto napisała:

          > o, ja się do końca nie zgodzę z tym brakiem sezonowości firm nie
          > probiuściastych- takie Intimissimi, HM, Etam, nie wiem co tam jeszcze, dajmy na
          > to Reserved czy Atlantic też zmieniają kolekcje.
          Ja pisałam na swoim przykładzie. W Triumphie przez (dosłownie) lata kupowałam
          ten sam model. Był ciągle dostępny.

          Z wymienionych przez Ciebie firm tylko Intimissimi i Atlantic są stricte
          stanikowe (ale nic o niech nie wiem, prócz tego, że wystarczyło, że weszłam do
          ich sklepów, nie pytając o rozmiar od razu widziałam, że to "inna bajka"
          rozmiarowa), o Etam nic nie wiem, reszta to firmy przede wszystkim odzieżowe,
          asortyment stanikowy jest tam "dodatkiem" (żeby te sklepy mogły o sobie mówić
          np. "ubieramy od stóp do głów" choćby mieli 3 pary butów do wyboru i 20 modeli
          staników w paru rozmiarach), więc być może stąd ich sezonowość.
          Tak sądzę.
        • alxandra Re: "nasze sklepy" - czemu tak mało tych staników 28.02.09, 13:36
          Może mnie zjecie za moją opinię ale trudno;)

          Wydaje mi się, że wbrew większości opinii zaopatrzenie naszych
          sklepów wynika z pewnej specyfiki polskiego rynku bielizny.

          1. Na jeden stanik Panache czy Freya przeciętna Polka musi pracować
          1-2 dni. 150-250 zl to często jest od 0,05-0,1% przeciętnego
          wynagrodzenia na "rękę".
          2. W Polsce najczęscięj schodzą modele biustonoszy o kolorach
          neutralnych.
          3. Patrz punkt 1 i 2 jeżeli przeciętna Polka ma kupić na rok 2-3
          biustonosze po tej cenie raczej wybierze kolory-standardy tj biel,
          czerń, beż.
          4. Producenci/dystrybutorzy doskonale zdają sobie sprawę z tego, że
          świadomość biustonoszowa w Polsce jest niska. Kobiety, z prawidłowo
          dobranym rozmiarem w pierwszej kolejności zakupią towar opisany w
          pkt 3.
          5. Co do reszty, która jest w mniejszości, zostają modele sezonowe.
          A skoro tą "mniejszość" stać na zakupy modeli dodatkowych, to na
          pewno stać ich na zakupy w sklepach internetowych za granicą.
          6. Modele sezonowe tak naprawdę można porownać to trendów w modzie:
          raz na pół roku się zmieniają, kobiety dowiadują się, że coś inne
          jest modne więc kupują to co w aktualnym momencie jest "na topie".
          Podobnie z bielizną. ( Pisze o UK).
          7. Zawsze zostaje klasyka= modele bazowe.

          Przepraszam za długi wywód, ale takie miałam przemyślenia po
          przeczytaniu tego wątku.
          • magdalaena1977 Re: "nasze sklepy" - czemu tak mało tych staników 28.02.09, 13:49
            No tak, ale "nasze sklepy" nie są dla przeciętnych Polek. Powstały dla koneserek
            bielizny, których nie zadowalają trzy podstawowe kolory i kolekcja bazowa.
            I że jeśli te sklepy chcą utrzymać lobbową klientelę, to muszą oferować więcej
            niż przeciętny bieliźniak
            • alxandra Re: "nasze sklepy" - czemu tak mało tych staników 28.02.09, 13:54
              magdalaena1977 napisała:

              > No tak, ale "nasze sklepy" nie są dla przeciętnych Polek. Powstały
              dla konesere
              > k
              > bielizny, których nie zadowalają trzy podstawowe kolory i kolekcja
              bazowa.

              koneserka bielizny moży być Polką o przeciętnych dochodach. I
              ostrożnie dobierać to, co kupuje.
              > I że jeśli te sklepy chcą utrzymać lobbową klientelę, to muszą
              oferować więcej
              > niż przeciętny bieliźniak

              To wprowadzaj-kolekcje sezonową, zdając sobie jednocześnie sprawę,
              że i tak nie mają konkurencji, więc same dyktują warunki.
              • roza_am Re: "nasze sklepy" - czemu tak mało tych staników 28.02.09, 14:43
                > To wprowadzaj-kolekcje sezonową, zdając sobie jednocześnie sprawę,
                > że i tak nie mają konkurencji, więc same dyktują warunki.

                Tylko, ze te warunki stoją w sprzeczności z prawem popytu i podaży. Nie tylko
                nie pozwalają zaspokoić potrzeb sporej grupy klientek, ale też nie generują
                producentowi dodatkowych zysków, które łatwo mógłby uzyskać.
                • alxandra Re: "nasze sklepy" - czemu tak mało tych staników 28.02.09, 14:57
                  Jak dla mnie producenci bielizny z małymi obwodami to swoisty
                  oligopol. Trudno więc mówić o sprzeczności z prawem popytu i podaży.
                  Jedyny wybór, który jest to polskie firmy tańsze (milena, gaja itp)
                  oraz brytyjskie droższe.
                  Dodatkowe zyski są generowane: poprzez zakupy w UK. Skoro chcesz i
                  tak kupisz, prawda? Nie "obrażasz" się na producenta/dystrybutora i
                  go lekceważysz, tylko kupujesz w sklepie internetowym z UK. Wilk
                  syty i owca cała:prodcent dostaje swój zysk a konsumentka wprawdzie
                  po narzekaniach swój biustonosz;)

                  roza_am napisała:

                  > > To wprowadzaj-kolekcje sezonową, zdając sobie jednocześnie
                  sprawę,
                  > > że i tak nie mają konkurencji, więc same dyktują warunki.
                  >
                  > Tylko, ze te warunki stoją w sprzeczności z prawem popytu i
                  podaży. Nie tylko
                  > nie pozwalają zaspokoić potrzeb sporej grupy klientek, ale też nie
                  generują
                  > producentowi dodatkowych zysków, które łatwo mógłby uzyskać.
                  • alxandra Re: "nasze sklepy" - czemu tak mało tych staników 28.02.09, 15:00
                    Ale myślę, że warto byłoby się zapytać prowadzących sklepy z
                    bielizną w Polsce, o jakie kolory/fasony pytają przede wszystkim
                    Polki. Bo może się okazać że istnieją dwi grupy: jedna "lobbystek"
                    kochajaca kolorową/koronkową bieliznę , kupująca do 10 staników na
                    rok oraz znaczna większość szukająca czegoś spokojnego, nie-
                    koronkowego, stonowanego i pasującego pod liczną część ich ubrań.
                  • roza_am Re: "nasze sklepy" - czemu tak mało tych staników 28.02.09, 16:31
                    > Skoro chcesz i tak kupisz, prawda?

                    No właśnie ten cały wątek jest o tym, że chcesz kupić, a nie możesz. A w
                    najlepszym wypadku musisz się mocno nagimnastykować, żeby dany model zdobyć.
                    Sytuacja w sklepach internetowych wysyłających do Polski jest podobna jak w
                    polskich sklepach. Chodliwy towar znika błyskawicznie, asortyment nie jest
                    uzupełniany. Sprawdzone modele nie pojawiają się w kolejnych sezonach - nigdzie
                    - pomimo rosnącego zapotrzebowania na nie.

                    Solidna konkurencja na pewno by się przydała...
                    • tfu.tfu Re: "nasze sklepy" - czemu tak mało tych staników 28.02.09, 16:33
                      no, nie wiem... różnica jest zasadnicza, w UK nikt nie robi "zapisów" :/ a
                      zamówiony towar jest następnego dnia po wysłaniu! i nikt n ie kradnie na
                      poczcie! jest różnica!
                      • dunajka Re: "nasze sklepy" - czemu tak mało tych staników 28.02.09, 21:23
                        tfu.tfu napisała:

                        > no, nie wiem... różnica jest zasadnicza, w UK nikt nie
                        robi "zapisów" :/ a
                        > zamówiony towar jest następnego dnia po wysłaniu! i nikt n ie
                        kradnie na
                        > poczcie! jest różnica!


                        Łał... czyli polskie sklepy to czyste zło...

                        W pewnym monecnie w tym wątku miałam wrażenie, że dotarło do
                        większosci, że taka sytuacja to nie wina sklepów... tylko
                        producentów i/lub dystrybutorów...
                        Krew mnie co jakiś czas zalewa, po co ja to właściwie czytam... i po
                        co się "odzywam"... ktoś powinien dać mi po łapkach.
                        • joankb Re: "nasze sklepy" - czemu tak mało tych staników 28.02.09, 21:38
                          Moim zdaniem - producentów.
                          Wbrew pozorom najbardziej pokrzywdzony tą sytuacją jest polski dystrybutor i
                          polskie sklepy. Mogliby zarobić, a nie mogą...
                          My - jak już tu było powiedziane, radzimy sobie, trochę nam mniej wygodnie , ale
                          cóż :))
                          Sklepy, wbrew następnym pozorom też sobie radzą. Wprowadzają inny asortyment,
                          sprzedają tę nieszczęsna bazówkę... Trochę o czymś innym myślały, ale cóż...
                          Pytani brzmi co RAZEM możemy zrobić. Co my, co sklepy, co dystrybutor w końcu.
              • tfu.tfu Re: "nasze sklepy" - czemu tak mało tych staników 28.02.09, 15:50
                moje przeciętne dochody są wystarczające na kupowanie na eba.co.uk lub w
                brastopie, curvylicious nawet czasem w bravissimo i na listkach ALE NIE W
                POLSKICH SKLEPACH!!!
                • tfu.tfu ebay! 28.02.09, 16:00
                  laptrupa używam :( przepraszam za literówki :(
          • roza_am Re: "nasze sklepy" - czemu tak mało tych staników 28.02.09, 14:45
            > 3. Patrz punkt 1 i 2 jeżeli przeciętna Polka ma kupić na rok 2-3
            > biustonosze po tej cenie raczej wybierze kolory-standardy tj biel,
            > czerń, beż.

            W pierwszym roku wybierze standardy, w kolejnym będzie się kierować swoimi
            indywidualnymi potrzebami i indywidualnym gustem.
    • mauzonka hej sklepy, a czemu nie zalobbujecie razem? 25.02.09, 19:24
      Czytam wypowiedzi w wątku i widzę, że rzeczywiście, główna kłoda pod nogi właściceli sklepów to długi czas oczekiwania na dostawę i konieczność wczesnej kontraktacji towaru. Szczerze mówiąc - nie zazdroszczę Wam ani ciut ciut:)

      Ale skoro polskich sklepów z byrtyjczykami nie jest tak mało, a głównych dystrybutorów - tylko dówch (So Chic! i b.style), to czemu nie zbierzecie się się do kupki i nie zalobbujecie u nich? Koniec końców, jeśli najwięksi polscy odbiorcy brytyjczyków zagroziliby dystrybutorom bojkotem, oni mogliby zmienić nieco swoja politykę. Szacuję, że Intimo, KAROline, Dopasowana, może też Peachfield to stosunkowo duży kawałek ciasta dla naszych dystrybutorów. Wy sobie i tak poradzicie bez najnowszych kolekcji, bo i tak gros towaru leci po sezonie do outletów i na starych modelach też można zarabiać (vide casus Brastopu).

      Może coś mi na mózg padło i taki wspólny lobbing u dystrybutorów to marzenie ściętej głowy (wtedy wyjaśnijcie mi, czemu:), ale może warto o tym pomyśleć?
      • butters77 O tym samym pomyśłałam! 27.02.09, 10:06
        Może warto podjąć taką próbę? Nie wiem, jaki dokładnie "kawałek ciasta" stanowią
        sklepy dziewczyn obecnych na forum, ale wydaje mi się, że macie już znacznie
        lepszą pozycję negocjacyjną niż na początku:) A my - o tym wiecie - chętnie
        poprzemy taki wniosek sklepów swoimi konsumenckimi podpisami:)
    • nancy_callahan Re: "nasze sklepy" - czemu tak mało tych staników 28.02.09, 11:14
      To jest faktycznie chore, że na przykład masqueradni z nowej
      kolekcji wieosennej w polskich sklepach sąd tak ograniczone w
      dostępie, że trzeba się o nie bić..
      Również wolałabym sytuację, w której po nadejściu kolekcji jest
      danych egzemplarzy tak dużo, że mogę sie na spokojnie zastanowić,
      kupić, w razie potrzeby wymienić.
      Ale niestety tak nie jest i dlatego jestem bardzo zadowolona z
      możliwości rezerwacji.
      dziewczyny tutaj psioczyły, że lista, że zapisy, że jak w PRL.
      Wszystko to racja, ale jeśli jestem pewna, że dany stanik chce
      kupic, będę miała na niego pieniądze to dlaczego mam sobie nie
      zarezerwować 2 miesiące wcześniej i spać spokojnie zamiast nerwowo
      sprawdzać sklepy kilka razy dziennie czy towar już jest i stresować
      się, że przegapię moment i nici z moich zakupów bo zostanie
      wykupiony?
      Jestem zdecydowaną zwolenniczką rezerwacji - przynajmniej do czasu
      kiedy w sklepach staników będzie pod dostatkiem. A wierzę, że z
      czasem takie czasy nadejdą:)
    • magdalaena1977 Re: "nasze sklepy" - czemu tak mało tych staników 01.03.09, 00:36
      W dodatku z bazówką wcale nie jest dobrze. Od dawna zbieram się, żeby kupić
      sobie czarne Tango plunge (jako ersatz Inferno, które zrobiło się za małe).
      Wstępnie wyliczyłam, że powinnam wziąć 36gg (ale jak wiadomo może to być 36G
      albo 36H albo jeszcze coś innego).
      I stanik był dostępny TYLKO W JEDNYM POLSKIM SKLEPIE
      www.bellissima.com.pl/strona.php?site=wyswietlanie_szczegol&id_inne=1840&kategoria=#powiekszenie
      w bellissimie za 123 zł + 8 zł wysyłka.

      zapłaciłabym te 149 zł w peachfieldzie, gdybym mogła przymierzyć i dostać go od
      razu , ale akurat nie ma rozmiaru.

      W wielu sklepach nie było go w ogóle albo był w jadowitym różu (candy pink), a
      to takie sensowne rozwiązanie dla biustów GG-H, zwłaszcza, że obwód jest ścisły.
    • mszn Re: "nasze sklepy" - czemu tak mało tych staników 06.03.09, 22:26
      No i stało się. Zaglądam dziś na Dopasowaną, a tam? Początek rezerwacji
      Maskaradek w kolekcji jesień-zima. W momencie, kiedy tych z wiosennej jeszcze
      nie ma (choć i tak wyprzedane...). Naprawdę szkoda mi właścicielek i właścicieli
      "naszych" sklepów, skoro producent (bo chyba on winny tej sytuacji) swoim
      lekceważeniem zmusza je do tak absurdalnych zachowań.
      • klymenystra Paranoja! 06.03.09, 22:39
        Ja chce przynajmniej 3 staniki z tej kolekcji. Moze gorset. I co? Mam teraz
        rezerwowac, odlozyc 800 zlotych i czekac czekac czekac? Dlaczego nie moze byc
        tak, ze w pazdzierniku kupie jeden, w listopadzie drugi, a przed swietami trzeci
        i gorset? Dlaczego mam sie obawiac, ze zabraknie mojego rozmiaru? Albo ze mi
        sie wymiary zmienia czy cos :/
        Nie rozumiem polityki firmy, moze mi to ktos lopatologicznie wyjasnic? Czemu
        Dopasowana (i pewnie inne tez) sa zobligowane do robienia takich rzeczy?
        • dopasowana_pl Re: Paranoja! 06.03.09, 23:39
          Witam,

          pozwolę sobie dodać coś od siebie.
          Nikt nie zmusza ani mnie ani nikogo innego do absurdalnych zachowań.
          Robimy kontraktacje z kilkumiesięcznym wyprzedzeniem. Nie możemy
          zamówić po 100 sztuk każdego rozmiaru, bo nie jesteśmy aż tak dużym
          sklepem.
          Zarezerwowanie w tej chwili swojego rozmiaru zapewni 100% dostępność
          jeżeli rozmiar się zmieni do tej pory to będzie możliwość zmiany
          zamówienia. Po kontraktacji nie mamy 100% pewności, że wszystko
          będzie nadal dostępne, ale będziemy mieli pewność, że zamówione
          rozmiary pod Państwa będą na 100%. Oprócz zamówień pod klientki
          będziemy mieli oczywiście dużą porcję przeznaczoną do normalnej
          sprzedaży w sierpniu, październiku,listopadzie czy grudniu...
          To, że na naszych stronach pojawiła się nowa kolekcja jest głównie
          spowodowane kilkudziesięcioma mailami z prośbą o
          rezerwację...staramy się wyjść na przeciw oczekiwaniom. Jeżeli się
          Panie obawiają, że rozmiar się zmieni mogą Panie zaczekać do
          sierpnia i gdy tylko poszczególne modele pojawią się w sprzedaży
          kupić je od ręki. Napewno wszystko od razu nie zniknie.

          Nowe wiosenne maskaradki, które dość szybko się pokończyły u nas
          będą jeszcze domawiane.
          • kuraiko Re: Paranoja! 07.03.09, 00:01
            pewnie było o tym mówione... ale mnie się podoba jeden nowy model i
            mogę założyć, że za pół roku będę miała kasę ;) tylko ja nie miałam
            nigdy Masquerade, a że to nowy model, to nie wiadomo nic na temat
            rozciągliwości i wielkości misek. no i załóżmy, że biorę 30FF i po
            przyjściu przesyłki się okazuje, że miski są za małe/za duże :/ czy
            wtedy w październiku/listopadzie byłaby w ogóle szansa wymiany na
            inny rozmiar? :/
            • dopasowana_pl Re: Paranoja! 07.03.09, 00:15
              Witam,

              szansa jest, 100% pewności nie ma. Akurat tych rozmiarów zamawiamy
              najwięcej, ale rozchodzą się bardzo szybko i o ile można je domówić,
              domawiamy i wtedy rozmiarówka jest uzupełniana, ale jeżeli producent
              wyprodukuje wyłącznie pod zamówienia dla sklepów plus niewielka
              ilość to niestety szanse maleją...
              Przeczytałam przed chwilą starszą notkę o bojkocie producentów...o
              tyle o ile długi czas realizacji zamówień na bazówkę mógłby być
              tematem do dyskusji to niestety już produkty sezonowe zawsze były
              zamawiane z wyprzedzeniem, producent w ten sposób jest w stanie
              stwierdzić czego powinien przygotować więcej czego mniej a czego w
              ogóle...i niestety w tej branży nie tylko dwóch największych
              producentów tak działa.
              Opieranie się wyłącznie na straszych modelach skłaniałoby to
              zatowarowania w mniej niż 50% rozmiarów i to tych mniej chodliwych,
              które zostały...sporo by tłumaczyć, bo już w ten sposób staraliśmy
              się działać.
          • klymenystra Re: Paranoja! 07.03.09, 09:56
            Ja dalej czegos nie rozumiem... Czemu nie moze byc tak, ze zamawiacie towar, ale
            nie umieszczacie go na stronie? Przeciez chyba mniej wiecej wiadomo, jak sie
            bedzie rozkladac rozmiarowka itd. i wiadomo, ze nie bedzie to 100 sztuk z
            kazdego rozmiaru.
            Po co od razu dawac informacje w sklepie? Na litosc boska, to sa tylko
            staniki, nie auta czy kolekcja haute-couture, przeciez to absurd. Staniki
            dostepne od pazdziernika, mamy ledwo marzec. 8 miesiecy?????????????? No i co z
            tego, ze dziewczyny wysylaja maile? Mozna im napisac, ze to niemozliwe i tyle.
            Pisza, bo wczesniej byla mozliwosc rezerwacji, tylko ze to chyba nie bylo 8
            miesiecy.
            Bardzo mi sie to nie podoba i nie podoba mi sie traktowanie klientek ja stada
            wyglodnialych harpii, ktore, jak tylko staniki pojawia sie w relgularnej
            sprzedazy, rzuca sie na nie i rozszarpia :/
            • joankb Re: Paranoja! 07.03.09, 20:42
              Jeśli producent uparcie nie daje możliwości zamawiania/domawiania już w trakcie
              trwania sezonu to sposób jest paranoidalny, ale nie jest bezzasadny.
              Pozwala sklepowi ocenić popyt i nieco zmniejszyć ryzyko. Na własną
              odpowiedzialność dopasowana pewnie i tak pozamawia coś jeszcze, ale w ten sposób
              może zamówić po prostu więcej.
              Mógłby to być co prawda sondaż, ankieta, nie rezerwacje, bo to brzmi
              surrealistycznie :)). Niemniej lepsze to niż "polowanie".
              Co prawda nie jak harpie - ale niewiele brakowało w jesieni, niewiele brakuje teraz.
              Jest nas coraz więcej, to prawdopodobnie są przyrosty wręcz skokowe, naprawdę
              sklepom nie jest łatwo ocenić ile nas będzie za parę miesięcy i ile tych
              staników potrzeba. Co mnie ciekawi - czy na wiosenną kolekcję zamówienia sklepów
              były wyższe i braki wynikają z naszego większego zainteresowania, czy też
              zamawiano raczej konserwatywnie, niewiele więcej niż modeli z jesieni 2008.
              Jeśli zanmówiono naprawdę więcej, a dostępność dla klienta niewiele się
              poprawiła - to ja się takim sondażom i rezerwacjom nie dziwię.
              • wielebnna Re: Paranoja! 07.03.09, 22:43
                jest to jakaś koncepcja i jest, jak widać, wymaganym elementem strategii sklepu
                tylko co ma zrobić taka biuściasta, która ma w planach koniec karmienia i
                odchudzanie i baardzo chce antośkę? zamówić domniemane jesienne rozmiary czy
                czekać na to co się nie sprzeda?
Inne wątki na temat:
Pełna wersja