CO Z BUŁKAMI NA PLECACH?

24.02.09, 13:57
Jestem nowo nawrócona:) I ciszę sie z tego.
Mam pierwszy swój stanik Arabelkę ale miseczka chyba ciut za mała.
ale to nie o tym.
Otórz mam wątpliwości co do tych bułeczek na plecach. Najbardziej
mam widoczne z tyłu zaraz za pachą. Obwód jest ściśnięty ale nie aż
tak strasznie. Przy 74 cm wzięłam 65. I myślę, ze u każdej osoby ze
ścisłym obwodem takie coś występuje. Wygarniam piersi ale nie wydaje
mi się abym kiedykolwiek "to" z pleców wcisnęła do miski.
I teraz pytanie: czy to aby na pewno estetycznie wygląda?
W dopasowanych bluzaczkach jest to widoczne. Ja nie jestem do końca
przekonana. "nawróciłam" juz kilka koleżanek ale zadają mi to samo
pytanie. nie wiem co im odpowiedzieć?
Jak przekonac koleżanki i siebie, ze tak ma byc?
    • 2pani_bovary Re: CO Z BUŁKAMI NA PLECACH? 24.02.09, 14:18
      jeśli porzadnie wgarniasz wszystko do miski to po pewnym czasie wałeczki beda
      się zmnejszać. Niestety nie stanie się to w ciągu paru dni :) Ja dobre staniki
      noszę już około 5 miesiecy i wciąż mam jeszcze troche do wgarniania, choć już
      zdecydowanie mniej niz na poczatku :)
    • kaka-llina Re: CO Z BUŁKAMI NA PLECACH? 24.02.09, 14:19
      właśnie też się nad tym zastanawiałam.. ja jestem chuda i nic mi nie wystaje ale
      mam parę koleżanek, które są bardzo"zakręcone" w kwestii staników- dobierają
      staniki u profesjonalistek (mieszkam w Anglii) i im te wałeczki na plecach
      wystają.Mi się to kompletnie nie podoba, wolałabym rozmiar większy.
      • aga1173 Re: CO Z BUŁKAMI NA PLECACH? 24.02.09, 14:24
        no własnie! Ale rozmiar większy juz nie będzie ściśliwy. a to
        przecież o to chodzi.
    • roza_am Re: CO Z BUŁKAMI NA PLECACH? 24.02.09, 14:28
      > Mam pierwszy swój stanik Arabelkę ale miseczka chyba ciut za mała.
      > ale to nie o tym.

      Właśnie o tym! Skoro miseczki są za małe, to jak możesz cokolwiek do nich
      wgarnąć? Jeśli liczysz na przemieszczenie się ciałka do misek, musi być w nich
      troche miejsca na to ciałko :)
    • nunia01 Re: CO Z BUŁKAMI NA PLECACH? 24.02.09, 14:51
      Powiększ miseczkę i wygarniaj dzielnie!
      Zmniejszą sie , ale gwarancji, że znikną niestety nie ma.
      Ja zauważyła, że kobiety po 'przesiadce' na węższe obwody zaczynają bardzo
      uważnie oglądać, czy im te obwody się nie wrzynają, coś gdzieś nie wystaje, czy
      nie ma wałeczków. A zazwyczaj tego nie rozbiły w starych stanikach (znaczy nie
      przyglądały się). A powinny.
      Ja przesadziłam znajomą z 75 A/B gąbeczka jak się patrzy, bo przecież ja mam
      mały biust na 60 E/F. Uwierzcie, że drobna i szczupła dziewczyna miała buły na
      plecach i pod pachami większe niż ja ze sporą nadwagą. Oczywiście wyglądało to
      średnio-estetycznie na początku po przesiadce na właściwy rozmiar, ale wyglądało
      to równie fatalnie (jak nie gorzej) w starych, wygąbkowanych stanikach. W
      wygąbkowanym staniku z przodu była gąbka udająca biust, pod pachą była buł, a
      plecach zwał skóry 'i nie wiem czego jeszcze' wypychany tam przez jeżdżący
      obwód. Koleżanka tego nie zauważała i nosiła obcisłe bluzki - efekt tragiczny.
      Po dłuższym czasie noszenia prawidłowego rozmiaru i po zwiększeniu miseczki
      efekt czegoś dziwnego za pachami już prawie zniknął. Co ciekawe - z jednej
      strony zniknął bardziej:)
      Tak, że wszystkim narzekającym na buły na plecach radzę zwiększyć miskę i
      masować, a w ramach terapii założyć stary stanik, pohasać w nim trochę (od razu
      po założeniu buła naplecna może ładnie chować się w obwodzie, ale to nie znaczy,
      że jej tam niema) i kazać sobie zrobić zdjęcia od tyłu i z boku w obcisłych
      bluzkach. Dopiero wtedy można porównać z efektem w prawidłowym obwodzie.
      Dobra wiadomość jest taka, że w prawidłowym obwodzie niekorzystny efekt powoli
      znika (jeśli ma gdzie - większa miska), a w złym staniku efekt się pogłębia i
      możemy oglądać szczupłe dziewczęta z bułami i wałkami większymi niż wygąbkowane
      'cosie' na froncie:)
      • aga1173 Re: CO Z BUŁKAMI NA PLECACH? 24.02.09, 15:08
        można zgłupieć....:(
        Czyli my początkujące powinnyśmy kupować miski troszkę większe? Ale
        czy to znowu nie będzie wyglądało fatalnie? Wiecie co? Im więcej
        czytam to mniej wiem. nie jestesmy w stanie ocenić ile jeszcze nam
        tego z peców zejdzie do miski.

        A własnie, ze w tych niewłasciwych stanikach sie oglądałam za tymi
        pułami na plecach. i dlatego własnie kupowałam większe obwody:):)
        • kwiatek04 Re: CO Z BUŁKAMI NA PLECACH? 24.02.09, 15:42
          Dokladnie tak :) Na poczatku miska powinna byc troche wieksza, bo szybko sie ona
          wypelni. A ty szybciutko spraw sobie nowy stanik o rozmiar wiekszy, zeby zaczac
          wygarniac te bulki w plecow do misek. Ja naleze do tych osob przy kosci z
          brzuszkiem, ale bul z plecow juz sie pozbylam, a dobrze dobrane staniki nosze od
          maja. Na to oczywiscie potrzeba troche czasu, bo od razu one nie znikna, jednej
          osobie zajmnie to mniej czasu, a innej wiecej :)
    • mam_to_w_nosie Re: CO Z BUŁKAMI NA PLECACH? 24.02.09, 16:24
      Poruszałam ten temat tutaj
      forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=87095027&v=2&s=0
      Chodziło mi właśnie o te bułki z tyłu pachy, tak bardziej na plecach już,
      podpachowych wałeczków właściwie nie miałam. No i po czterech miesiącach
      noszenia dobrze dopasowanych staników (z reguły mam ciut miejsca w miseczce -
      najpierw Portia, teraz Princess i Rosa) i wmasowywaniu tych bułek do miseczki
      stwierdzam co następuje:
      - brak widocznej migracji (zszedł mi 1cm z obwodu pod biustem, ale to
      może być kwestia niedokładnego pomiaru, w biuście bez zmian, ale rozmiar
      muszę kupować większy - takie czary mary :))
      - buły na plecach nie zmniejszyły się ani ciut, teraz zima, ale nie
      wiem co będzie na wiosnę, obcisłej bluzki w takim staniku nie założę.
      I tutaj powiem od razu - w starych stanikach (mam zostawione dwa, bo
      za chiny ludowe nie mogę dostać nic odpowiedniego białego lub cielistego)
      tych buł nie ma, sprawdziłam dokładnie, owszem biust ma w nowych
      lepszy kształt, ja czuję się lepiej w ciaśniejszym obwodzie, ale robią
      się buły na plecach :(

      Mam nadzieję, że Tobie się te buły wmasują szybciej :)
      • aga1173 Re: CO Z BUŁKAMI NA PLECACH? 24.02.09, 16:49
        czyli nie jestem odosobniona:) Tak te zmyślałam.
        Czyli puki te buły nie znikną to trzeba chodzić w luźniejszych
        bluzkach.

        Ten własnie problem sprawia mi najwiecej trudności w przekonywaniu
        inych kobiet do doboru właściwego stanika (ściśliwego)co zreszta nie
        jest trudne bo one zazwyczaj zdja sobie sprawę, ze noszą zły stanik
        • kasica_k Re: CO Z BUŁKAMI NA PLECACH? 24.02.09, 17:51
          Do pewnego stopnia to jest "coś za coś" - albo będziemy miały stanik
          podtrzymujący, a nie tylko zakrywający biust, albo będziemy miały idealnie
          gładkie plecy. Człowiek jest miękki i jeśli _cokolwiek_ ma się trzymać na ciele,
          musi się w to ciało zagłębić i tyle. Podobnie jest z majtkami czy spodniami
          biodrówkami, one też nie trzymają się na klej, tylko dlatego, że ta gumka czy
          pasek coś ściska. Jak nam przeszkadzają zbyt widoczne fałdki, a nie da się ich
          wmasować do stanika, to trzeba to zaakceptować albo schudnąć :)
          • mam_to_w_nosie Re: CO Z BUŁKAMI NA PLECACH? 24.02.09, 20:32
            kasica_k napisała:

            > Jak nam przeszkadzają zbyt widoczne fałdki, a nie da się ich
            > wmasować do stanika, to trzeba to zaakceptować albo schudnąć :)

            Otóż to, zaakceptować albo schudnąć :)) Bo mnie się generalnie wydaje,
            że te fałdki na plecach nie znikną jeśli ktoś ma chociaż minimum tłuszczyku,
            to fajnie ścisły stanik jednak się w ten tłuszczyk wbije. No i rzeczywiście
            tu pojawia się coś za coś - ja wybrałam jednak wygodę i dobrze podtrzymane
            piersi, chudnąć nie zamierzam bo mi się cycki zmniejszą <rotfl>
            • bebe.lapin Re: CO Z BUŁKAMI NA PLECACH? 24.02.09, 20:47
              To ja wypowiem sie z punktu widzenia posiadacza większej ilości rzeczonego
              tłuszczyku.
              Owszem, wystaje troche ciala nad stanikiem, za pacha(ramieniem?-wiecie, gdzie),
              ale jak porównam to do tych rowow i walow, które mi sie robiły w za luźnym
              staniku, to...no wlasnie, nie ma porównania. Plecy sa stosunkowo gladkie, a
              licze tez na to, ze czesc zmigruje w nowe, obszerne miseczki ;)
            • tfu.tfu Re: CO Z BUŁKAMI NA PLECACH? 26.02.09, 11:40
              a guzik :) jeśli miska jest odpowiednio duża i mieści to, co już zmigrowało, to
              nie ma fałdek żadnych, jest delikatne zagłębienie. i tusza tu nie ma nic do
              rzeczy. wiem, bo migrowałam kilka miesiecy i od etapu "fałdy" przeszłam do etapu
              opisanego powyżej.
            • maheda Nie zgadzam się. 26.02.09, 11:45
              Ważę 90 kg i nikt przy zdrowych zmysłach nie powie, że nie mam dużej nadwagi
              przy 170 cm wzrostu.

              A jednak po migracji, w stanikach o (prawie) dobrze dobranym rozmiarze nie mam
              na plecach już żadnych, powtarzam, żadnych bułek.
              Odrobinę jeszcze mam zaraz pod pachami od strony pleców, ale niestety na razie
              nie mają jak mi zmigrować, bo staników w rozmiarze 75K takich, żebym w nich
              dobrze wyglądała - brak.
              • pierwszalitera Re: Nie zgadzam się. 26.02.09, 13:13
                maheda napisała:

                > Ważę 90 kg i nikt przy zdrowych zmysłach nie powie, że nie mam dużej nadwagi
                > przy 170 cm wzrostu.
                >
                > A jednak po migracji, w stanikach o (prawie) dobrze dobranym rozmiarze nie mam
                > na plecach już żadnych, powtarzam, żadnych bułek.


                A może ty po prostu inaczej definujesz bułki na plecach? Dziewczyny piszą tu o jakiś fałdkach powstających po zaciśnięciu wąskich obwodów i ja nie jestem pewna, czy my wszystkie w ogóle mówimy o tym samym. Jeżeli masz nadwagę, to po mocnym zaciśnięciu czegokolwiek też pewnie robią ci się wgłębienia w tłuszczyku, nie tylko na plecach. Mnie w każdym razie robią się nawet przy normalnej wadze. Na plecach trochę mniej, trochę więcej w okolicach bioder i brzucha, a przy ciasnych pończochach też na udach itd. To moim zdaniem taka sama dyskusja, jak o bułkach podpachowych, tam też niektóre mocno przesadzają i widzą biust, gdzie znajduje się zwykłe ścięgło umożliwiające nam ruchy ramieniem. Albo o wystarczająco ścisłych obwodach, niejedna myliła słowo ścisły z duszący, a miał być tylko dopasowany i podtrzymujący. Nie chcę tu polemizować, ale nie możemy sprawdzić, co każda z nas widzi faktycznie u siebie w lustrze.
    • kotwtrampkach Re: CO Z BUŁKAMI NA PLECACH? 25.02.09, 09:41
      był już problem obwodu kilka razy na lobby ;-) Najlepszym sposobem na buły
      "plecowe" jest super ciasny obwód i upychanie nadmiaru ciała POD OBWÓD. a buły
      spod pach do miseczek.
      Któraś z matek założycielek (:-) ) pisała o tym dawno temu, skorzystałam z tej
      rady - u mnie zadziałało. szybko - po 2-3 tyg mogłam spokojnie założyć bluzkę
      bardziej opiętą. Teraz jest trochę gorzej, bo przytyłam i nie wymieniłam
      stanika.. Bułki z tyłu pach jednak trochę zostały, ale za to obwód odznacza się
      baaardzo delikatnie - takie "gładsze" miejsce na plecach.
      Powodzenia :-)
      • aga1173 Re: CO Z BUŁKAMI NA PLECACH? 25.02.09, 11:33
        ok zgadzam sie co do upychania w przypadku kiedy ma sie niewiele
        tłuszczyku. Ja tak mam więc moze mi się uda.

        Ale na pewno nie wyjdzie to osobom co maja jednak w
        obwodzie "miękkie ciałko" bo bułkuje się wtedy na całym obwodzie.

        no cóż spróbuję uświadamiac dalej:) I mam nadzieję, ze mi sięuda
        bozbyć bułeczek. Zamówiłam juz większy stanik:) :)
        • kotwtrampkach Re: CO Z BUŁKAMI NA PLECACH? 25.02.09, 16:20
          yy, raczej odwrotnie ;-) miękkie ciałko trzeba upychać. wybrzuszenie grubości
          skóry raczej zostanie widoczne.
    • malagracja Mi po roku znikły :) 25.02.09, 15:13
      Mimo, ze jestem bardzo szczupla tez mialam takie cos jak Ty :-) Niedawno
      zobaczylam, ze juz tego nie mam :D Oniemialam ze szczescia :)

      Kup sobie smialo miseczke za duza, i masuj. I pamietaj o regularnym wiekszaniu
      literki :-) Od razu jak zobaczysz, ze miseczka sie wypelnila. :-)
      • aga1173 Re: Mi po roku znikły :) 25.02.09, 22:10
        Zanim kupiłam stanik myślałam, ze juz się oczytałam. A tu sie
        okazuje, ze nie do końca bo nie doczytałam, ze miseczka powinna być
        troszkę większa:(
        Czekam juz na nowy - większy oby było w nim więcej miejsca.
      • pierwszalitera Re: Mi po roku znikły :) 25.02.09, 22:35
        malagracja napisała:

        > Mimo, ze jestem bardzo szczupla tez mialam takie cos jak Ty :-) Niedawno
        > zobaczylam, ze juz tego nie mam :D Oniemialam ze szczescia :)
        >
        > Kup sobie smialo miseczke za duza, i masuj. I pamietaj o regularnym wiekszaniu
        > literki :-) Od razu jak zobaczysz, ze miseczka sie wypelnila. :-)

        No tak, ale przy większej miseczce poszerza się najczęściej też obwód, pod który więcej się chowa i plecy wyglądają na gładsze. Może i za ciasna miska spycha trochę biustu w stronę pleców powodując tam fałdki, ale bez przesady, biust nie rośnie nam na plecach. ;-)
        • kk345 Re: Mi po roku znikły :) 25.02.09, 23:00
          ale bez przesady, biust nie
          > rośnie nam na plecach. ;-)

          Sam nie rośnie, ale jeśli się go przez lata wpycha w za małe miski, to biedaczek
          ucieka na plecy:-)) nie ma siły...
          • pierwszalitera Re: Mi po roku znikły :) 25.02.09, 23:49
            kk345 napisała:

            > Sam nie rośnie, ale jeśli się go przez lata wpycha w za małe miski, to biedacze
            > k
            > ucieka na plecy:-)) nie ma siły...

            Pod pachę to się zgodzę. Zresztą w stanikach w za luźnych obwodach musiałby chętniej przesuwać się raczej w dół, w kierunku talii. I to zarówno z przodu, jak i z tyłu. Mnie fałdki na plecach zacząły się dopiero pokazywać, jak zrobiłam kilkumiesięczną przerwę w sporcie i zaczęłam się otłuszczać. Do tego nie trzeba mieć nawet nadwagi. Dziwne, że stało się to akurat podczas noszenia dobrej miski. A niechby była i kilka tygodni na styk, to wcześniejsze dłuuuugie lata noszenia odkrawającej fiszbiny do takiego stanu nie doprowadziły. Już prędzej bym się nad tym zastanowiła. ;-)
            • kuraiko Re: Mi po roku znikły :) 26.02.09, 01:19
              :D a jak gdzieś pisałam o tłuszczu na plecach, to było odebrane
              prawie jak herezja :D
              ale też nie zawsze się wpycha w za małe miski... czasem tylko obwód
              jest za szeroki, a miski w miarę ok...
            • turzyca Re: Mi po roku znikły :) 26.02.09, 18:13
              Kwestia osobnicza, u mnie bula na plecach, juz za pacha, dochodzaca do
              ramiaczka, jest pierwsza oznaka, ze stanik sie robi za maly w miseczkach, a ja
              sie oszukuje, zakladajac stanik niedbale. Zazwyczaj jak zaloze stanik baaardzo
              starannie to odkryje bule z przodu.
              Kazda migracja u mnie tak wygladala, a dzis po raz kolejny sie potwierdzilo -
              dzis rano zaobserwowalam takie zjawisko w ruby pinku. I nie jest to kwestia
              naglego otluszczenia plecow, bo w stanikach z nieco wieksza miseczka bulki nie
              mam. No i sport uprawiam regularnie, nie mialy mi sie kiedy plecy otluscic.
              • kasica_k Re: Mi po roku znikły :) 26.02.09, 18:40
                Moje są otłuszczone same z siebie (brzuch, ramiona i plecy to właśnie te
                miejsca, gdzie "od urodzenia" odkładał mi się tłuszcz), natomiast w za małej
                miseczce zauważam różnicę - wybrzuszenie na plecach za pachą robi się wyraźnie
                większe. Po prostu trzeba poznać swoje ciało - pochodzić trochę w dobrych
                stanikach, spróbować różnych rozmiarów, wtedy dopiero wiemy na pewno, co u nas
                jest objawem za małej miseczki, a co po prostu objawem posiadania tkanki
                tłuszczowej w danym miejscu.

                Natomiast wyrokowanie o za małej miseczce tylko na podstawie tego, że komuś
                robią się fałdki wokół obwodu, uważam za przesadę. To jednak pierś ma wypełniać
                miseczkę, nie plecy.
                • luliluli Re: Mi po roku znikły :) 27.02.09, 22:42
                  To jednak pierś ma wypełniać
                  > miseczkę, nie plecy.
                  :D

                  ja po długich walkach z tymi skrzydełkami (mam je w niektórych stanikach
                  bardziejsze a w niektórych mniejsze) zauważyłam, że mam ten tłuszczyk, gdy mam
                  opuszczone ręce, a magicznie znika całkiem gdy ręce podniosę go góry czy
                  wyciągnę przed siebie. Kurde, przecież ostatecznie ciało nie jest ze śrubek i
                  desek, a te kochane miękkości gdzieś muszą sobie istnieć:) wiec czepianie się
                  minibułeczek zaplecnych jest jak czepianie się skóry na kolanach, że przy
                  wyprostowanej nodze jest jej ZA DUŻO:>
                  • hottee Re: Mi po roku znikły :) 28.02.09, 10:31
                    > Kurde, przecież ostatecznie ciało nie jest ze śrubek i
                    > desek, a te kochane miękkości gdzieś muszą sobie istnieć:) wiec czepianie się
                    > minibułeczek zaplecnych jest jak czepianie się skóry na kolanach, że przy
                    > wyprostowanej nodze jest jej ZA DUŻO:>


                    BOSKIE:)))))))
                    Chyba sobie nad łóżkiem powieszę:)
              • malagracja To objaw za malej miseczki :) 26.02.09, 19:41
                U mnie jest tak samo :-)

                I napewno nie ma to zwiazku z tym, ze mam teraz wieksza miseczke niz kiedys bo
                effuniaki maja bardzo waski obwod (chodzi o wysokosc).
    • eriu Re: CO Z BUŁKAMI NA PLECACH? 26.02.09, 01:10
      Mi buły na plecach znikły całkowicie. Dobrze dobrany stanik zaczęłam nosić w
      maju 2008 i efekt na plecach był u mnie widoczny dość szybko. Należę do osób
      drobnych, naprawdę nie miałam dużo tłuszczyku na plecach, ale teraz wyglądają o
      niebo lepiej. No i przyznaję, że schudłam o 2-3 kg od wakacji, dlatego w biuście
      też trochę straciłam. Pozbyłam się przy okazji noszenia węższych obwodów
      tłuszczyku z żeber, a na początku pod biustem miałam 73 cm!
      • camilcia Re: CO Z BUŁKAMI NA PLECACH? 26.02.09, 11:07
        hmmm to pocieszające, ja świeżo nawrócona, nie mogę patrzeć :/
        ogolnie super, nie jakieś wielkie te buły ale jednak, szczupła
        jestem 28 średnio ciasno, a zrobilo mi się tak od ramion trójkąt jak
        u męża po siłowni ;P
        dlatego mi się też wydaje że to częściowo mięśnie (motyle) jak napnę
        to buły znikają (przy swobodnych rękach) trochę pływałam, może
        dlatego
        jakoś mam chwilę zwątpienia ...
    • magdalaena1977 Re: CO Z BUŁKAMI NA PLECACH? 26.02.09, 11:41
      aga1173 napisała:

      > Otórz mam wątpliwości co do tych bułeczek na plecach. (...)
      > W dopasowanych bluzaczkach jest to widoczne.
      IMHO tu właśnie leży problem - jeśli ktoś nie ma absolutnie idealnej figury ( a
      mało kto ma) to nie będzie dobrze wyglądał w opiętych bluzkach - zarówno na
      plecach jak i na biodrach.
      Noś bluzki które są dobre w rozmiarze.
      • aga1173 Re: CO Z BUŁKAMI NA PLECACH? 26.02.09, 13:27
        przepraszam bardzo ale chyba koleżankę ponisło:)

        Nie chodzi mi o bluzki typu druga skóra. tylko takie normalne
        przylegające. mam worki zakłądać? I wyglądac na wiele grubszą? Nie
        mam nadwagi (63kg przy 168cm) a jednak te bułeczki przeszkadzają.
        • magdalaena1977 Re: CO Z BUŁKAMI NA PLECACH? 26.02.09, 20:14
          aga1173 napisała:

          > przepraszam bardzo ale chyba koleżankę ponisło:)
          Dlaczego ?
          Ja naprawdę tak uważam.

          > mam worki zakłądać? I wyglądac na wiele grubszą?
          IMHO najgrubiej wygląda się właśnie w rzeczach za małych, "jak z młodszej
          siostry". IMHO nawet szczupła dziewczyna o rozmiarze 38 będzie wyglądała źle w
          opiętej bluzce 36.

          > Nie mam nadwagi (63kg przy 168cm) a jednak te bułeczki przeszkadzają.
          > Nie chodzi mi o bluzki typu druga skóra. tylko takie normalne przylegające.
          NO to już jest kwestia konkretnego doboru ciucha
    • grzanka72 Re: CO Z BUŁKAMI NA PLECACH? 26.02.09, 12:01
      Moim zdaniem naplecne bułki są jednak związane z tłuszczykiem. Porównać
      najlepiej do fatalnych, tzw. obciskających majtek, opisywanych na naszym forum
      kilka dni temu- taka nieprofesjonalna bielizna (miałam niegdyś w posiadaniu)
      zamiast tworzyć gładką, płaską w miarę powierzchnię brzucha, bioder i i pupy,
      daje efekt: buła na brzuchu, buła na tyłku, przedzielone idiotycznym wcięciem
      (werżnięciem gumy w ciało)w talii.
      Tak przynajmniej wygląda mój tłuszczyk na plecach- nad obwodem stanika, w stronę
      pachy, no i pod obwodem. Częściowo go zniwelowałam,- okazało się, że były jednak
      za ciasno zaciągnięte lejce- czytaj ramiączka biustonosza. Jednak mimo wszystko
      u ciut tęższych kobietek bardziej widać naplecne górki i dołki...
      (zabieram się znowu za ćwiczenia)- dziewczyny- wiosna idzie!!! w kwietniu może
      być już 18 stopni (góraloe powiadają...)
    • luliluli Re: CO Z BUŁKAMI NA PLECACH? 26.02.09, 12:05
      moje zdjęcie leży w galerii jako przykład, że niektóre staniki takie
      buły robią, a niektóre nie:) Arabella, Zeta, Eleanor - są
      straszliwie bułotwórcze - robią jak napisała joankb "skrzydełka":)
      ale są też staniki nieco mocniej zabudowane z tyłu i takie buły
      pięknie zakrywają i likwidują:) wszystko, co ściśnięte, bułkuje:)
      nie mam grubych kolan, ale jakbym założyła obcisłe kolanówki
      kończące się na kości kolanowej - zakładam się, że też bym wywołała
      jakąś minibułe:) a na kolanakch mam tylko skórę, kości i mięśnie
    • juannita Kompleks bulki? 26.02.09, 14:14
      Czytam wypowiedzi na temat bulek i dochodze do wniosku, ze po prostu natura nie znosi prozni : dzieki lobby dziewczyny pozbywaja sie kompleksow na tle za duzego, za malego, za obwislego itp biustu, ale niektore zastepuja je kompleksami na tle faldek pod pacha lub na plecach.
      Widzialam czasami jak na forum niektore dziewczyny mieszaja z blotem rozne starletki, ktorym na zdjeciach nie daj boze widac faldke pod pacha - nie bulke, malutka faldke! To chyba jest troche w sprzecznosci z filozofia lobby - akceptacji rzeczywistego wygladu kobiecego ciala.

      Przeciez nie kazda faldka pod pacha lub na plecach to biust na emigracji. Niektorym po miesiacach noszenia odpowiednio dobranych stanikow plecy sie wygladzaja, a innym nie - bo kazda z nas tak samo jak ma inny biust, tak samo moze miec inne plecy.

      Ja nie np. nie mam nadwagi a takie male faldki skorne mam nie tylko na plecach ale i w talii i na ramionach - jak schudne, to oczywiscie sa one mniejsze. Tak samo faldki w okolicach pachy - tu przebiegaja miesnie i normalne jest, ze skora sie tworzy na nich faldke, zwlaszcza jezeli ramiaczko przecina akurat to miejsce.

      Nie jestem pewna, ze stale zwiekszanie miski cos na to pomoze : w koncu jezeli fiszbiny leza ponad 3 cm pod biustem, bo sa za duze, to raczej z podtrzymania biustu nici.

      Nie neguje przez to przydatnosci wygarniania i masazu, tylko wiare, ze mozna dzieki temu osiagnac idealna gladkosc skory bez zmarszczek i faldek - to, zwlaszcza jezeli nie ma sie juz nascie lat, gwarantuje niestety tylko photoszop.
      • kuraiko Re: Kompleks bulki? 26.02.09, 14:39
        hmm i takie fałdki pod pachą, które - jak zauważyła pierwszalitera -
        są często na lobby uważane za pierś, posiadają też dzieci ;)))
        głównie pulchne niemowlęta i małe dzieciaczki, ale też starsze. ja
        miałam takowe w wieku 6 lat, miałam nadwagę, a oczywiście nie miałam
        wtedy biustu ;))) to był tylko tłuszczyk lub całkiem naturalna
        fałdka...
        • juannita Re: Kompleks bulki? 26.02.09, 14:49
          Dzieci - oraz mezczyzni.
          Zeszlego lata w upaly przyjrzalam sie pachom mezczyzn w podkoszulkach bez rekawow - i sporo z nich ma takie faldki, i to nie tylko ci z nadwaga.
      • kasica_k Otóż to, 26.02.09, 17:51
        też mam wrażenie, że zaczyna panować jakaś antybułkomania :) Umiar jest
        wskazany, jak we wszystkim zresztą. Osobiście uważam, że tak jak każdy ma prawo
        do dowolnie dużego/małego biustu, tak i ma prawo do mniej lub bardziej
        otłuszczonych plecków ;) Grunt, żeby nie robić sobie krzywdy za małą bielizną,
        która przepycha część naszego ciała tam, gdzie go przedtem nie było.
        • kuraiko Re: Otóż to, 26.02.09, 20:17
          aż dzisiaj sprawdziłam swój tłuszcz na plecach i najpierw
          pomyślałam "hm a może coś w tym jest, ale jak ja mam to przepchać do
          miski" xD a potem zobaczyłam moje ręce od łokcia do ramienia,
          trzęsący się tłuszczyk no i doszłam do wniosku, że to jednak
          tłuszcz, a nie żaden biust na plecach ;) bo jak to - plecy niby
          miałyby być szczupłe, a na rękach tłusto? ;)
      • kk345 Re: Kompleks bulki? 26.02.09, 19:09
        juannito, jaka mądra wypowiedź:-)
        Akceptujmy siebie po prostu:-)
        • aga1173 Re: Kompleks bulki? 26.02.09, 22:26
          Kwestia akceptacji to sprawa indywidualna. Jedne się akceptują
          takimi jakie są a inne nie ialbo wiecznie się odchudzają albo są
          nieszczęśliwe.

          My które jesteśmy "nawrócone" i wiemy co to odpowiedni biustonosz
          widząc kobitkę z ładnym podniesionym i zebranym biustem nie
          przywiązujemy wagi do bułek na plecach. Ale kobiety które noszą wg
          nich odpwiedni biustonosz a tak nie jest to będą patrzyły na nas
          mysląc, ze to my mamy zły i za mały biustonosz. Bynajmniej ja do tej
          pry tak postrzegałam takie osoby. no i jest ich zdecydowana
          większość:(
          • kk345 Re: Kompleks bulki? 26.02.09, 22:50
            Prawdę mówiąc nie bardzo mnie obchodzi, co myślą o moich plecach inne babki,
            cieszę się swoim uniesionym, okrągłym biustem i już. Jak pisała Maheda, trzeba
            wybrać: albo ładny biust, albo gładkie plecy. Biust widzę, pleców nie, więc
            wybór jest oczywisty.

            A przy okazji OT:
            > Bynajmniej ja do tej
            > pry tak postrzegałam takie osoby.

            Przynajmniej, przynajmniej! To nie to samo, co bynajmniej, bynajmniej jest
            przeczeniem: np.
            -jest pani głodna?
            -bynajmniej.
    • vesper_lynd Re: CO Z BUŁKAMI NA PLECACH? 26.02.09, 22:46
      Ha, jestem idealnym przykładem, że buła bule nierówna.
      Staniory dobre noszę już długo, ale jak tylko zajojuję (ech, ja nieszczęsna :(( to zaraz mi się na plecach robią buły. Czyli po prostu - TŁUSZCZ, a nie żadne zmigrowane na plecy piersi. Bułki przypachowe wchłonęły mi się już dawno, ale te po drugiej stronie ramion, na plecach, wyskakują jak tylko wpadnę w zimowy letarg ;>
      Także to wytykanie buł ludziom, że "a, zły stanik nosi, taka-owaka!" ;) jest lekką nadgorliwością.
      Szczupłe osoby szybko odkryją, już po dwóch-trzech miesiącach noszenia odpowiednio ciasnego obwodu co to były prawdziwe buły (jeśli je kiedykolwiek miały), bo ich nagle nie będzie. Tłustsze babki mogą się z nimi niestety borykać zawsze i taka już ich natura :)
      • lafere Re: CO Z BUŁKAMI NA PLECACH? 28.02.09, 02:11
        Jak już mowa o "fałdzistych" plecach, to zły efekt powodują moim zdaniem staniki które obwód maja uszyty z delikatnego rozciągliwego materiału. Wtedy ciasne są tak naprawdę tylko gumki na brzegach obwodu, i przy mniej kościstej osobie bardzo łatwo jest o efekt bałwanka, czyli wypukłość - guma - wypukłość -guma- wypukłość. Tak sobie czasem myślę, że gdyby obwody były szyte po prostu z bardzo szerokiej gumy, to by lepiej trzymały i lepiej się układały na plecach.
        • kasica_k Re: CO Z BUŁKAMI NA PLECACH? 28.02.09, 02:49
          Zgadza się - najmniej fałdogenne są obwody:

          - dobrze dopasowane - nie za luźne (za luźny obwód idący do góry pcha przed sobą
          fałdę tłuszczu)
          - szerokie
          - mocne i niezbyt rozciągliwe - nie zamieniające się na plecach w sznurek.
        • nocarka Re: CO Z BUŁKAMI NA PLECACH? 28.02.09, 16:54
          Też mi się tak robi i najgorsze jest to, że to przekonuje moje dwie
          niereformowalne siostry, ze stanik jest za mały. No cóż, spróbuję coś z tym
          zrobić, choć faktycznie, wydaje mi się tak jak i Tobie, że mocniejszy, mniej
          delikatny obwód by temu zaradzi. Choćby temu bałwankowi.
    • kotwtrampkach uproszczenie 28.02.09, 11:24
      czytam i czytam i wychodzi mi na to, że pomieszałyśmy te nasze bułki ;-)
      BUŁKI NA PLECACH - rozumiem "fałdę" skóry, która jest widoczna po założeniu
      ciasnego obwodu i która pod ten obwód na plecach może zostac upchnięta. Po ponad
      roku noszenia (prawie) dobrego rozmiaru jak za szybko założę stanik, lub nie
      ułożę skóry na plecach, lub przymierzam jakiś "gumiasty" obwód - mam takie
      bułki. NIewygodne, wymagające "ułożenia" no po prostu, jak zakładamspodnie, też
      je układam na ciele, tu podciągnę, tam poprawię - to naturalne z każdym ubraniem
      ;-)
      Buły na plecach powstają ze skóry raczej - wynik luźnego obwodu naciągającego
      skórę.. Ten efekt naprawdę znika po jakimś czasie i po dobrym ułożeniu!

      BUŁY POD PACHAMI - te z tyłu właśnie, tuż za ramieniem. I tu są różne opinie -
      czy to pierś, czy sadełko.. (czy pierś to nie tkanka tłuszczowa +gruczoł?) udaje
      mi się je czasem przepchnąć do miseczki, ale się nie mieszczą na dłużej. JA
      dałam sobie z nimi spokój przynajmniej na razie, ale są opinie że można je
      wmasować do miseczek na stałe! A przynajmniej niektórym się udaje.

      NIe chodzi o to, żeby plecy mieć idealnie gładkie, ale po to są zdjęcia w
      galerii, po to dziewczyny doradzają, żeby nam wszystkim pomóc ten fakt ocenić.
      Nie uważam, żeby fakt posiadania bułek był czymś strasznym, ale po co je mieć,
      skoro można się ich pozbyć? Albo po co się nimi zamartwiać, jeżeli te bułki
      sobie wymyśliłyśmy? ;-)
      sio do galerii! Galeria istnieje nie tylko po to, żeby chwalić się stanikami.
      :-)
      • aga1173 Re: uproszczenie 28.02.09, 22:39
        Tylko, ze nie każdy ma dostę do galerii. Ja juz sie prosiłam dwa
        razy. Nie dość, ze mieszkam z daleka od jakiejś fachowej brafitterki
        to jeszcze nie moge nic zobaczyc i porównać. Bezsens! jestem zła!
        • kotwtrampkach Re: uproszczenie 01.03.09, 14:27
          hmm, i tak mozesz wysłać zdjęcie, a dziewczyny zerkną i napiszą - "to bułki,
          walcz z nimi" - albo - "to skóra i ciało naturalnie układające się"!
          regulamin i informacje gdzie wysyłać zdjęcia:
          forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=32203&w=91687524
          :-)
        • pineapplegirl Re: uproszczenie 01.03.09, 16:46
          Ja uważam, że nie ma sensu porównywac sie do innych. Każda z nas jest inna i nawet osoby o tych samych wymiarach wygladaja w tych samych stanikach inaczej. Ba, nawet zauwazyłam, że dziewczyny o takich samych wymiarach noszą czasem dwa rózne rozmiary tych samych staników. Wymiary jak równiez waga to jeszcze nie wszystko, duzy wpływ ma równiez kształt biustu, "miekkość" ciała, scisliwość itp.
          Tym bardziej więc nie ma co porównywac swoich buł do cudzych ;)
          Ja kiedys większe buły miałam w Triumphie niz teraz, gdy jestem swoja osobistą brafitterką ;)
Pełna wersja