Zagadka z wielkomiseczkowością w tle:P

21.05.09, 10:48
Zauważyłam bardzo dziwną rzecz u siebie-przed okresem (99-100cm) najlepiej
leżą na mnie Polly (teoretycznie normalna miskowo) oraz Eleanor Olive
(teoretycznie wielkomiseczkowiec)-zero bułek. Za to Eleanor Raisin (mająca
zdecydowanie największe miski, co potwierdzają również pomiary) robi mi piękne
buły. Jak to wytłumaczyć?
W pozostałe dni Polly i E. Olive leżą normalnie, zaś Raisin zdecydowanie
sprawia wrażenie za dużej-marszczy się materiał misek i drażni sutki.
Macie jakiś pomysł z czego to może wynikać? :)
    • jul-kaa Re: Zagadka z wielkomiseczkowością w tle:P 21.05.09, 10:59
      Ja mam pomysł, że zmienia Ci się nie tyle (bądź nie tylko) rozmiar biustu, ale
      przede wszystkim jego kształt :) To potwierdza moją teorię, że odczucie odnośnie
      do wielkomiseczkowości i małomis. zależy od kształtu biustu :)
      • urkye Re: Zagadka z wielkomiseczkowością w tle:P 21.05.09, 11:16
        Ciekawa teoria:P W takim razie jak zmienia mi się kształt biustu? Na pewno
        puchnie i staje się twardszy-to bez problemu czuć;) Obwód rośnie-bez dwóch zdań.
        Zwiększa się też obwód pod biustem. Skoro wżyna się w Raisince górna krawędź
        miski, to piersi powinny zwiększać też swoją objętość w górnych partiach. Gdyby
        tak się działo, to wszystkie staniki powinny wtedy mi bułkować, a tak nie
        jest... Hmmm :P
        • jul-kaa Re: Zagadka z wielkomiseczkowością w tle:P 21.05.09, 11:22
          Nie wiem, jak zmienia Ci sie kształt biustu :) ponadto wydaje mi się, że gdyby
          określenie kształtu było proste, to stanikologia byłaby mniej skomplikowaną
          sztuką, bądź wrecz stalaby sie nauka :)

          Każdy stanik ma inny kształt, inaczej się rozciąga itp. Byc moze wiec w tych
          stanikach, w ktorych Ci nie bułkuje, piersi znajdują sobie miejsce w dole/z boku
          miseczki?
          (Zaraz oberwe za gloszenie herezji)

          Sztuka hipotetyzowania przestaje byc mi obca :):)
          • urkye Re: Zagadka z wielkomiseczkowością w tle:P 21.05.09, 11:35
            jul-kaa napisała:

            > Każdy stanik ma inny kształt, inaczej się rozciąga itp. Byc moze wiec w tych
            > stanikach, w ktorych Ci nie bułkuje, piersi znajdują sobie miejsce w dole/z bok
            > u
            > miseczki?


            Też mi się tak wydaje;) Tzn. to brzmi najbardziej logicznie:) Aczkolwiek mam
            raczej jędrny biust, nie-kompresowalny i nie-lejący (nie wiem czy to się pisze
            razem, czy osobno... :P są tu jakieś polonistki? :P) więc jakoś średnio widzę
            mój biust znajdujący małą przestrzeń z boku miseczki i tam się chowający...
            Chociaż kto wie:P
            • jul-kaa Re: Zagadka z wielkomiseczkowością w tle:P 21.05.09, 11:45
              urkye napisała:
              >(...) nie-kompresowalny i nie-lejący (nie wiem czy to się pisze
              > razem, czy osobno... :P są tu jakieś polonistki? :P)

              Ja bym napisała "który się nie leje" lub "niezbyt lejący się", bo zmiany w
              pisowni zachodzą zbyt często i nie nadążam :))
              (ale nie jestem polonistką)

              luliluli napisała:
              >jeszcze
              > straszniejsze jest nie móc znaleźć niczego pod dekolt, co nie ma mostka i misek
              > pod szyją... nienawidzę miseczek G

              A tam G! GG i powyżej - to jest hardcore :) od kiedy mi maheda powiedziala, ze J
              lub K byloby najlepsze, z pełną świadomością chodzę w za małych stanikach :):)
              • luliluli Re: Zagadka z wielkomiseczkowością w tle:P 21.05.09, 12:19
                ja poza tym z pełną świadomością szukam 70F... oczywiście nie z balkoników
                freyi, bo te w przeważającej większości rozciągają się jak stare gacie

                "niekompresowalny" i "nielejący" jest biust Urkye:D
        • azymut17 Re: Zagadka z wielkomiseczkowością w tle:P 21.05.09, 11:22
          Może ta Raisin ma bardziej rozciągliwe fiszbiny? I jak zmienia się obwód pod, to
          fiszbiny są bardziej naciągnięte i miseczka ma wtedy mniejszą objętość?
          • urkye Re: Zagadka z wielkomiseczkowością w tle:P 21.05.09, 11:39
            azymut17, właśnie sprawdziłam-fiszbiny rozciągają się w obu Eleanorkach
            identycznie (no, może Olive ma minimalnie bardziej rozciągliwe-czyli
            teoretycznie powinna mieć bardziej płytkie miski, a tak nie jest:)).
            • azymut17 Re: Zagadka z wielkomiseczkowością w tle:P 21.05.09, 11:47
              To moja teoria upadła :-)
      • luliluli Re: Zagadka z wielkomiseczkowością w tle:P 21.05.09, 11:23
        zgadzam się z Twoją teorią, patrząc na własne doświadczenia:)

        urkye, a gdzie robią Ci się te buły? ja widzę u siebie, ze w raisin mam
        tendencję niespotykaną u mnie, a mianowicie plaszczenie mi biustu w miejscu
        naszycia haftu na misce połączone z wcinaniem się stanika w biust. Nigdy i w
        niczym nie miewam nic podobnego. I jeszcze jedno pytanie - czy te staniki są w
        takim samym "wieku"? bo wiesz... ja mam swoją wysłużoną arabellę, w która mimo
        zamałości o około 1,5 rozmiaru jest już tak zmordowana praniem, że nigdzie mi
        się nie wcina (tak, wiem, to straszne nosić za mały stanik:P ale jeszcze
        straszniejsze jest nie móc znaleźć niczego pod dekolt, co nie ma mostka i misek
        pod szyją... nienawidzę miseczek G)
        • urkye Re: Zagadka z wielkomiseczkowością w tle:P 21.05.09, 11:50
          Luliluli, buły robią mi się dokładnie przy górnej krawędzi miski, zaś materiał
          misek sprawia wrażenie, jakby jeszcze kilka cm się w nie swobodnie zmieściło-nie
          jest maksymalnie rozciągnięty, widać lekkie marszczenie miejscami-mam nadzieję,
          że rozumiesz o co mi chodzi:) Spłaszczania przy hafcie nie zauważam-Eleanorki
          (obie) bardzo ładnie kształtują mi biust, tylko w tej Raisince buły się przed
          okresem pojawiają.
          Co do wieku-Raisinka i czarna Polly są z nich wszystkich najmłodsze (z
          listopada), aczkolwiek dużej różnicy czasowej między wszystkimi nie ma:
          najstarsza-biała Polly jest z września, Olive i Daisy z października. Wszystkie
          staniki używam z podobną częstotliwością (białą Polly chyba
          najrzadziej-zazwyczaj noszę ciemne bluzki), wszystkie staniki piorę ręcznie z
          należytym namaszczeniem:P Luliluli, pierzesz swoje ręcznie, czy w pralce?

          Co do dekoltów-mierzyłaś Inferno? Wygodny, z przepinanymi ramiączkami, suuuper
          kształtuje:)))
          Lepszą kreseczkę robi mi tylko Shock Absorber:P
          • luliluli Re: Zagadka z wielkomiseczkowością w tle:P 21.05.09, 12:14
            nigdy nie miałam w rękach inferno, tyle się nasłuchałam o tych talerzowych
            miskach i szerokich fiszbinach, ze aż się boję o nim myślec:) ja jestem
            całkowicie wąskofiszbinowa, niestety, odkąd noszę 65G wszystkie (w tym freyowe i
            z fantasie) fiszbiny kończą mi się na plecach:( więc może Inferno będzie się
            kończyło w tym samym miejscu?:P
            Piorę tylko ręcznie, kiedyś wyprałam Zetę w pralce (w woreczku na pranie) i
            wylazły mi z niej jakieś gumeczki dołem, od tamtej pory odpuściłam:)
            Jedyną chyba kreskę w życiu (poza puszapami w złych rozmiarach) miałam w Retro,
            którego panicznie szukam:)
            • urkye OT inferno 21.05.09, 12:33
              Na pewno fiszbiny Inferno będą się Tobie kończyć na plecach-mi zostawiają ślady
              ok 2cm dalej niż Freye w tym samym rozmiarze. Nie zmienia to faktu, że kreseczkę
              robi świetną, aż takie talerze to to nie są (choć niestety miski łamią się przy
              fiszbinach, ale tego nie widać pod ciuchami) i ogólnie bardzo wygodnie się go nosi:)

              Ps. Też się bałam tych fiszbin i talerzy:D Ale po przymierzeniu Retro 30G (za
              małe miski), zaryzykowałam i kupiłam na allegro niebieski-tak mi się spodobał,
              że ostatnio sobie kupiłam jeszcze biały:)
              Ps 2. Dzięki za info:D Już będę wiedzieć jak opisywać mój biust poprawnie:D
    • pierwszalitera Re: Zagadka z wielkomiseczkowością w tle:P 21.05.09, 12:30
      A czy najprostszą odpowiedzią nie jest różnica w kształcie miski staników? Ten bułkujący ma tylko bardziej zebraną u góry krawędź, więc gdy biust przed okresem wypełnia ci się na górze, zaczyna wbijać się i bułkować. To efekt, który u mnie powstaje w prawie każdym balkoniku. Miska może być i za duża, a jednak krawędź się wbija, bo balkonik jest niekompatybilny z moim kształtem piersi. Balkoniki są na kule, w każdym razie coś takiego chcą z biustem robić, a mój biust ma szeroką, okrągłą podstawę (coś w rodzaju naleśnika) i potrzebuje miski, która nie ogranicza go od góry. Więc może Eleanor ma objektywnie większe miski, ale przed okresem twoje piersi nabierają pojemności, wypełniają się górą i krawędź tego balkonika staje się zaporą. A w tych innych krawędź może być u góry albo luźniejsza, tak jak na przykład w ekstremalnym wydaniu w half cupach, albo wyżej i dlatego obejmująca więcej całej piersi, podobnie jak w full cupach. W obu typach stanikach łatwiej znaleść mi coś pasującego.
      • urkye Re: Zagadka z wielkomiseczkowością w tle:P 21.05.09, 12:39
        Faktycznie, brzmi to bardzo sensownie:) Tylko nie rozumiem w takim razie
        dlaczego dzieję się to tylko z jedną wersją kolorystyczną (w Olive przecież też
        jest koronka - mniemam, że tak samo rozciągliwa). Chyba, że to po prostu jest
        błąd z trakcie szycia, tzn. zebrano więcej materiału niż było to przewidywane
        przy szwie... :P
    • felisdomestica Re: Zagadka z wielkomiseczkowością w tle:P 21.05.09, 12:41
      Czy obie Eleanor są w tym samym rozmiarze? Jeśli tak, to być może górna część w Raisin wszyta jest bardziej płasko niż w Olive.
      Jest to dziwne, bo wydaje mi się, że staniki są krojone na matrycach (no bo przecież nie ręcznie), i powiny mieć identyczny fason, niezależnie od koloru. Może trafiłaś na felerny egzemplarz, pani krawcowej się nieco omskło przy szyciu :-).
      Arabella i jej klony mają tę górną koronkę wszytą dość płasko, w przeciwieństwie do Polyanny, która ma koronkę "wysklepioną" jakby, i dobrze układającą się na pełnym od góry biuście (np. moim). Żeby Arabella nie bułkowala, muszę wziąć rozmiar nieco większy, co skutkuje luźną miseczką w niektóre dni.
      Możesz dokładnie pomierzyć te koronki w obu Eleanor i zbadać rzecz eksperymentalnie :-).
      • strasbourgeoise Re: Zagadka z wielkomiseczkowością w tle:P 21.05.09, 15:57
        Miałam okazję porównać kiedyś Eleanor Olive i Raisin w tym samym rozmiarze. Oliwkową 28F nosiłam już wtedy od jakiegoś czasu, ale zaczęła lekko bułkować. Na lobby wyczytałam, że Raisin ma nieco większe miski, więc jak pojawiła się na listkach na wyprzedaży, to spróbowałam z niej wziąć 28F (28FF już było wykupione). Okazało się, że raisin również bułkuje, a może nawet bardziej. Oliwkowa wbijała mi się tym haftowanym brzegiem, w brązowej co prawda pojawiło się trochę luzu wokół sutków, ale koronka wbijała się tak samo albo i mocniej. Czyli faktycznie chyba w raisin miska jest bardziej płaska.
      • urkye Re: Zagadka z wielkomiseczkowością w tle:P 22.05.09, 23:25
        Obie są w tym samym rozmiarze-30G. Porównałam właśnie przed sekundką oba hafty
        nakładając rodzynkową na oliwkową i to co zobaczyłam, przeszło moje najśmielsze
        oczekiwania... Mianowicie rodzynkowa ma krótszą koronkę o ok. 1-1,5 cm!!!
        Zagadka rozwiązana-nie dziwne, że brzeg się wbija w bardziej obfite dni w
        raisince a w oliwce nie. Chyba jednak zostały zmienione ustawienia matryc:P Co
        za absurd... :P
Inne wątki na temat:
Pełna wersja