Panowie i zakupy - uświadomieni?

08.08.09, 16:45
Ciekawa jestem, czy coś się zmieniło w sposobie dokonywania prezentowych
bieliźnianych zakupów, na które czasami wybierają się co odważniejsi mężczyźni.

Pytanie raczej do właścicielek sklepów - macie klientów proszących np. o 32H i
znających się na rzeczy?
    • selvermane Re: Panowie i zakupy - uświadomieni? 08.08.09, 18:36
      Ja moge odpowiedziec jako posiadaczka uswiadomionego meza - nie poszedlby mi
      kupic nic sam bez wytyczonego rozmiaru, modelu i koloru - jest na tyle swiadomy,
      ze wie, ze 32H a 32H to moga byc zupelnie rozne rozmiary a w jednym modelu moga
      sie roznic wymiarami kolory :)
      • tfu.tfu Re: Panowie i zakupy - uświadomieni? 08.08.09, 19:46
        Luby kupuje wskazany model ;) nie podjąłby się kupna stanika samodzielnie ;) z
        tzw. "własnej inicjatywy" ;)
        • teresa104 Wysłałam samca 08.08.09, 20:00
          do Londynu z karteczką. To jest firma go wysłała, a ja skorzystałam
          z okazji, by obarczyć go dodatkowym obowiązkiem (jak Magda Karwowska
          Stefana, kiedy leciał do Budapesztu: "Pamiętaj, brąąąz, brąz! Beeeż,
          beeeż!". Na karteczce wypisałam 5 modeli, z kolorami, u góry wielki
          napis 32E. Kupił 7 staników. Żaden z listy. Odbywają kwarantannę w
          szufladzie. Niedługo zasilą giełdę;)
          • satia2004 Re: Wysłałam samca 08.08.09, 20:04
            teresa104 napisała:
            > do Londynu z karteczką. To jest firma go wysłała, a ja skorzystałam
            (...)
            > Kupił 7 staników. Żaden z listy. Odbywają kwarantannę w
            > szufladzie. Niedługo zasilą giełdę;)

            O kurcze! Mojego też firma służbowo wysyła i chciałam to wykorzystać ale w pierwszym momencie to pomyślałam, żeby kupić przez net i niech wyślą do hotelu :)
            • teresa104 Może Twój jest bardziej karny;) 08.08.09, 21:17
              Ja swojemu rzekłam: Kup jeden z tych, wyłącznie z tej listy,
              rozumiesz? (i dałam mu smakołyk dla utrwalenia efektu)

              Nie zrozumiał. Rzucił się w wir zakupów, uwiedziony czarem jakiejś
              ciemnoskórej ekspedientki, która ożeniła mu ... ręce opadają. Nie
              mogę teraz iść do szuflady i pospisywać modeli, bo samiec leży obok
              i wyczułby, że nie zachwycam się jego samodzielnością na odcinku
              gorseciarstwa. A ja się zachwycam. Pod pewnymi względami. Sama 60
              funciaków za stanik bym już nie dała.
              • kurnaflak Re: Może Twój jest bardziej karny;) 08.08.09, 21:28
                Mój maż nie kupuje już staników po kilku pudłach, które leżą w szufladzie, ale
                jest pomysłowy i kupuje śliczne koszulki do spania czy bieliznę dolną.

                Co do radzenia sobie z zakupami, to mam jedno fajne wspomnienie. Zaraz po
                porodzie kobiety potrzebują takich nieco większych zabezpieczeń i kupuje się w
                aptece specjalne pieluchy (no niestety, niech wybaczą te, które nie rodziły i
                się wystraszą). Mąż miał dokonać tego haniebnego zakupu, nie dał rady - nakupił
                stos waty!!!!
                • mauzonka Re: Może Twój jest bardziej karny;) 10.08.09, 00:37
                  kurnaflak napisała:
                  > Co do radzenia sobie z zakupami, to mam jedno fajne wspomnienie. Zaraz po
                  > porodzie kobiety potrzebują takich nieco większych zabezpieczeń i kupuje się w
                  > aptece specjalne pieluchy (no niestety, niech wybaczą te, które nie rodziły i
                  > się wystraszą). Mąż miał dokonać tego haniebnego zakupu, nie dał rady - nakupił
                  > stos waty!!!!

                  O rety!:) Cóż, mojemu też nie przechodzi przez gardło zakup tamponów dla mnie, chyba, że w jakimś mega wielkim hipersupermarkecie i ma gwarancję, że nikt nie zauważy. Jakby ktoś mógłby go przez to posądzić, że tak naprawdę jest babą... atawizm z podstawówki chyba:)
          • miesiakk Re: Wysłałam samca 09.08.09, 22:35
            chyba bym się wściekła, choć trzeba przyznać, że chłop chciał dobrze...
            • kotwtrampkach Re: Wysłałam samca 09.08.09, 23:16
              miesiakk napisała:

              > chyba bym się wściekła, choć trzeba przyznać, że chłop chciał dobrze...

              ekhm, jak to się mówi coś o dobrych chęciach i brukowaniu
              :-)
    • kasienka.b Re: Panowie i zakupy - uświadomieni? 09.08.09, 19:08
      dwa razy zdarzyło się, że przyszedł do sklepu Pan i kupił "uświadomiony"
      biustonosz :) Z rozmiarem chyba trafili, bo Pani od pierwszego przyszła wymienić
      tylko majtki, a druga wcale nie przyszła :)
      Mój ślubny niestety bielizny mi nie kupuje - bo musiałby kupować ode mnie :D Ale
      za to podziwia potem moje zakupy :)
    • nathd Re: Panowie i zakupy - uświadomieni? 10.08.09, 09:24
      Mój niestety nie chce mi nic zakupić, bo twierdzi, że ja już kupuję dla sportu
      nie potrzeby (no dobra, mam ponad 10 staników...).
      Ale jest tak dobrze wyedukowany, że z kartką w ręku na pewno by kupił, sam z
      siebie pewnie też, ale wie biedaczek, że są
      wąskofiszbinowce/szerokofiszbinowce/rozciągliwce i pewnie miałby dylemat ;p
Inne wątki na temat:
Pełna wersja