Dodaj do ulubionych

szukam,szukam i znalezc nie moge...

04.09.01, 00:14
Czego? Kogo! Szukam ludzi z Chorzowa....majacych okolo 30 lat.Po co? Moze sie
znamy i powspominamy?
Obserwuj wątek
    • Gość: noie Re: szukam,szukam i znalezc nie moge... IP: *.dip.t-dialin.net 17.04.02, 10:04
      Wiecie co...wlasciwie to szukam znajomych z dawnych lat ale....Tutaj jest tak
      spokojnie(czytaj-malo sie dzieje) ze bede wdzieczna za kazda odpowiedz...hihih
      Wiek...szkola...stan...wszystko jest juz calkowicie obojetnie
      tylko...odezwijcie sie! Czekam i mysle,ze gdyby kazdy kto tu zaglada,napisalby
      chociaz pare slow,byloby weselej...wiec czekam. noie
      • Gość: QCZ Re: szukam,szukam i znalezc nie moge... IP: *.proxy.aol.com 18.04.02, 10:20
        Ma pani sluszna racje.Mnie natomiast interesuja zmiany w chorzowie, bo juz
        dlugo nie bylem ,naturalnie w Chorzowie.Kiedy bylem ostatni raz to na
        estakadzie stanalem jak slup soli.Gdzie te wielkie piece? Gdzie te kominy?
        Gdzie podzial sie symbol Chorzowa? Wolnosci juz ladnie wygladala. Ale tez jaki
        smrod z podworkow byl taki jest.
        Z poszanowaniem QCZ
        • Gość: noie Re: szukam,szukam i znalezc nie moge... IP: *.dip.t-dialin.net 18.04.02, 11:19
          Przepraszam jesli bede mowila na ty, ale tak wygodniej.Wiec,ja tez nie mieszkam
          juz w Chorzowie.Ostatnio bylam tan na wielkanoc.Oczywisicie weszlam na
          moje "stare"podworko i mnie zamorowalo.Dlaczego?
          Na jakies...20 mieszkan,tylko 3 byly zamieszkale.Niestety wlascicielka nie
          wynajmoje juz swoich wolnych mieszkan.Dlaczego?Malo to ludzi szuka mieszkania?
          Ja wiem,ze to prywatne....ze malo pieniedzy na remont...ale nie moglaby wynajac
          mieszkanie komus za poldarmo a on we wlasnych kosztach moglby sobie ewentualnie
          cos ponaprawiac i wyremontowac?Tyle ludzi (znam takich) szukaja mieszkania bo
          maja grzyb lub co innego w domu...a u niej wszystko puste stoi...Okropnosc!Moze
          sa jakies nakazy...lub co innego...ale czy to nie szkoda?A jesli chodzi o
          wolnosc to super jest to zrobione.Szkoda tylko,ze za kazdym razem jak tam
          jestem,zmieniaja sie sklepy.Nigdy nie wiem, czy wlasnie sklep np.odziezowy w
          ktorym bylam ostatnio jeszcze istniec bedzie.Jedyne co pamietam to tylko Hutnik
          sie trzyma.Mam nadzieje,ze zostanie...chociaz tez podupada bo....odziez uzywana
          na 1 pietrze to juz chyba poczatek bankructwa?Jest juz lepiej jak bylo 15 lat
          temu...ale wlasnie...te podworka...te tyly ktore sa dla innych niewidoczne...No
          ale to nie tylko tak w Chorzowie jest.Miejmy tylko nadzieje,ze Chorzow dalej
          bedzie robiony.Bo jesli tak, to bedzie bardzo ladne miasto.A wiesz to co ma byc
          na miejscu Huty? noie
          • Gość: QCZ Re: szukam,szukam i znalezc nie moge... IP: *.proxy.aol.com 18.04.02, 21:50
            Co ja wiem to planuja supermarket.Niewiem po co?
            Z Chorzowem zwiazany bylem od urodzenia-niezupelnie bo Swietochlowice( tam byl
            prawie dyzur)ale reszte to Chorzow. Tak spedzilem dziecinstwo , mlodosc itd.
            Los rzucil w inny kat. Ale w myslach czesto wracam do Chorzowa.A kiedy
            przyjechalem to nic innego jak szok. Nie ten Chorzow! Owszem ma plusy ale i
            ogromne minusy.A jezeli o lokalizacja sklepow to makabra.A gdze jest teraz
            TEATR? Czy Chorzow nie stac na " Kulture "? Czy tez wielka niegdys ksiegarnia.
            Jest w bylym komitecie partii - bardzo male pomieszczenie . Troche wstyd wladze
            miasta.
              • Gość: QCZ Re: szukam,szukam i znalezc nie moge... IP: *.proxy.aol.com 19.04.02, 21:18
                Jezeli chodzi omnie to jestem juz 12 lat. W Chorzowie bylem tylko 3-razy.Raz
                dwa tygodnie a nastepne po tygodniu. Po kazdym powrocie czujem ze to niegdys
                moje miasto zaczyna byc dla mnie obce. Rozpacz to osiedle "Ruch". Kiedys duzo
                zieleni ,a dzisiaj? No ale inwestycje musza byc. Niewiem czy kiedys tego
                niewidzialem ale po wielu latach inaczej sie patrzy na ludzi i ich bycie.Czyli
                mowa,kontakt miedzyludzki , no i zachowanie.Niewiem czy to normalne ,ale ladna
                dziewczyna za lada fajnego sklepu, ale gdy sie odezwala to mnie az cofnelo
                okolo metra.To nie byla mowa to byla godka. Godka gadka ale ten dziwny akcent.
                A propo teatru. Byl teatr na ul. Sienkiewicza czyli Teatr miejski i Teatr
                Rozrywki.Kin bylo az chyba 4 w miejscie.
                Lubie sluchac co nowego w chorzowie. Blisko mnie tez mieszka starsze malzenstwo
                z Chorzowa.Ci wlasnie czesto bywala w Chorzowie i zakazdym razem nam melduja co
                nowego.
                Z poczanowaniem QCZ
                • Gość: noie Re: szukam,szukam i znalezc nie moge... IP: *.dip.t-dialin.net 21.04.02, 00:36
                  Taa..jesli chodzi o mowe to masz racje.Wiekszosc "naszych" gada taka
                  ciezka "okropna" mowa,ze czasem mi wstyd.Ale to nie dlatego,ze to nie po
                  polsku...tylko...niewiem jak to okreslic...Czesto slychac kur...i takie tam
                  inne...Czasem mam wrazenie,ze to jest mowa "rynsztokowa". Nic kultury...slowa
                  typu dziekuje albo prosze malo co slychac.Moze to jest juz takie
                  wychowanie.Wczesniej mi to absolutnie nie przeszkadzalo...teraz...okropnosc.Nie
                  powiem,ze mowie czysto po polsku ale to co sie dzieje tam,juz nie na moje
                  uszy.Gdziezbym pozwolila moim dzieciom na takie odzywki jak odpier...sie,ty
                  h..itd...Nawet tutaj mam znajomych polakow,ale tylko jedna rodzina uzywa tego
                  slownictwa.I to moze przykre,ale staram sie aby kontakt moich dzieci byl z nimi
                  jak najmniejszy.Moze to tez przez to,ze maz moj nie jest rodowitym slazakiem.W
                  kazdym razie,czasem naprawde az uszy bola. noie
                  • Gość: QCZ Re: szukam,szukam i znalezc nie moge... IP: *.proxy.aol.com 21.04.02, 01:05
                    Jezeli sie ktos chce popisac jezykiem slaskim,to wedlug mnie moze w swoim
                    otoczeniu ,ale nie w godzinych sluzbowych.Niewiem ale czy w tym miejscu sie nie
                    myle.Czy gwara wchodzi do urzedow? W niemczech jest rowniez gwara, ale urzednik
                    ma zabronione w urzedzie nawet z kolega rozmawiac gwara.Ja mieszkalem za
                    dziecka na" nowym osiedlu "w Batorym. Mieszanka tez byla mocna Slozaki i
                    Przyjezdni ale ze wszystkimi sie dogadywalem. Mialem kolegow i takich co ladnie
                    mowili i co tez godali.Ale jak cos do czegos przyslo to bylismy wszyscy razem.
                    Fajnie bylo!Tak ale jedni i drudzy musielismy dosc do pewnego porozumienia.Jako
                    dzieci to nam szlo o dziwo szybko.W szkole zawodowej w Katowicach tez
                    napotkalem sie z tym problemem wspolpracy pomiedzy ludzmi z Malopolski i
                    Siemianowice Myslowice itd. Byla to szkola o wysokim rygorze.Musialem nosic
                    mundur.Krawat ,Zawsze wyprasowana koszula.Moze i tam nauczylem sie pewnych
                    ukladow spolecznych.Bylo minelo.Latka uciekaja.Ale niektore rzeczy zostaja i sa
                    nawet wykorzystywane. A jezeli chodzi o wychowanie dzieci a pozniej mlodziezy
                    to wlasnie, tu zaczyna byc tragedia. Wychowanie bezstresowo dzieci - HORROR!
                    To znaczy pozniej jak te bezdtresowe dziecko pokaze swoje ja, tez dla rodzicow
                    stresie wychowane przez swoje pociechy. Pozniej narkotyki i szalenstwa
                    motorower,motocykl .Swiat idzie do przodu. Lacznie z przebojami jak np. Du bis
                    aschloch. Czy tez inne bzdury.
                    Zycze Tobie i rodzinie przyjemnej niedzieli
                    QCZ
                    • Gość: noie Re: szukam,szukam i znalezc nie moge... IP: *.dip.t-dialin.net 21.04.02, 02:29
                      Dzieki ci serdecznie .Zdaje sie, ze jestesmy tutaj prawie w tym samym czasie
                      tylko jakos sie mijamy...hihi Jesli chodzi o te bezstresowe wychowywanie...to
                      kiedys byla moda na to.Tylko,ze wtedy wygladalo to inaczej.Dzieci nie zmuszalo
                      sie do niczego,wolnosc i swoboda ale szacunek dzieci do doroslych
                      mieli.Teraz ,czasem na ulicy widac,jak maly smyk swojej matce prosto w twarz
                      powie"spier...bo jak ci przywale..." wstyd patrzec.Teraz mowi sie, ze to
                      bezstresowe wychowanie...ale to wlasciwie zadne wychowanie nie jest.Dzisiaj
                      dzieci ( w wiekszosci) uczy podworko.Rodzice nie maja czasu,lub nie sa w stanie
                      nauczyc co to jest tradycja(popatrz lany poniedzialek),szacunek dla osob
                      starszych i kultura(dziekuje...)Zreszta nawet, jak wyucza sie czegos...to zycie
                      (inni)samo zmusi ich do zmiany swojego podejscia do tego co sie dzieje.Tym
                      samym zmienia siebie.Jestem szczesliwa,ze mieszkam teraz w innym miescie...Ale
                      zarazem zaluje,ze nie zyjemy tam, gdzie sie urodzilam i wychowalam.Teraz przy
                      kazdym pobycie w Polsce,przechodzac obok mojego dawnego mieszkania,mowie i
                      opowiadam im jak to kiedys bylo.Tylko,ze one maja juz inny swiat...inne
                      zycie... I to co nam bylo kiedys bliskie(jest nadal) dla nich nic juz nie
                      znaczy.Szkoda... jednak jestem szczesliwa,ze cos sie w moim zyciu
                      zmienilo...dziwne prawda? noie
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka