Dodaj do ulubionych

O takim Ignacym, Odbudowniczym.

13.04.05, 21:39
Jest taki budynek, a raczej piekna wila, kolo tzw.(sic!) muzeum
w Chorzowie. Byl tam albo nawet i dzisiaj jeszcze jest taki
jakis osrodek doszkonalenia pedagogicznego czy cos podobnie.
Ale nie o to chodzie. Niedawno odkrylem na scianie tego domu
tabliczke: w tym budynku mieszkal 1927-1939 Ignacy Moscicki,
ktory rezydowal tu podczas odbudowy Azotow.

Ha, mam zaraz kilka pytan na raz:
1) myslalem, ze Moscicki w Krolewskiej Hucie, to bylo zaraz 1920itd. ?
2) czamu az do 1939 - przeciez byl potem prezydentem w dalekiej WaWie ?
3) ale przede wszystkim: podczas ODBUDOWY ??????

Hmmm, czlek jest stary, a jeszcze sie dziwi.
A czasami nawet nie wierzy.
Obserwuj wątek
    • yasmin_ch Re: O takim Ignacym, Odbudowniczym. 13.04.05, 21:51
      na Twoje pytania nie znam odpowiedzi
      ale
      w tym budynku kiedys chyba byl Zwiazek Nauczycielstwa Polskiego(i
      stolowka),pamietam ze Babcia stamtad otrzymywala swego czasu paczki z okazji np
      Dnia Nauczyciela
      potem ZNP jakos zniknal, a jedno z pieter przerobiono na pub, ktory dlugo nie
      egzystowal jednak, nazwy nie pamietam.
      w piwnicach tego budenku byla tez bardzo popularna swego czasu Piwnica, czyli
      pub(glownie mlodziez tam siedziala)
    • rico-chorzow Re: O takim Ignacym, Odbudowniczym. 14.04.05, 09:59
      W budynku tym testowano (dziś IQ?,ok. 120-140 formularzy o różnych zadaniach i
      pytaniach) uczniów chorzowskich szkół podstawowych i średnich,po czym zostawali
      posyłani na odpowiednie szkoły i kierunki fachowe.


      Co do odbudowy tego czy innego po 1921,to z pewnością właśnie Mościcki
      "odbudował" tę willę,w której mieszkał,ciekawy jest też ten "Drang" do
      "odbudowy" całego Górnego Sląska polskich historiografów.
    • drozdp Re: O takim Ignacym, Odbudowniczym. 14.04.05, 10:39
      Podaje za Wikipedią fragment informacji o prof. Ignacym Mościckim:

      Od 1 czerwca 1926 do 30 września 1939 sprawował urząd Prezydenta RP. 30
      września 1939 roku Mościcki przekazał urząd prezydenta najpierw ambasadorowi RP
      w Rzymie, generałowi Bolesławowi Wieniawie-Długoszowskiemu (które pełnił
      formalnie ten najwyższy urząd w państwie jeden dzień) a następnie po jego
      rezygnacji Władysławowi Raczkiewiczowi. W grudniu 1939 roku Mościcki, powołując
      się na obywatelstwo szwajcarskie, wraz z rodziną przeniósł się do Szwajcarii.

      No wiec chyba nie mieszkał w tej willi.

      Teraz do niej dobydowano "nowoczesny" fragment i w calości jest prywatna
      przychodnia.
      Własciciel jej zbiera pamiątki po Mościckim.
      Zapełnił nimi pokój na poddaszu.
      Na otwarciu przychodni był jego wnuk.
    • drozdp odbudowa Azotów 14.04.05, 10:47
      Tak było, bo niemieccy właścicele wycofunjac sie ze Ślącska zdemontowali częć
      urzadzeń, a wiekszość kadry wyższego i średniego szczebla wyjechała do Niemiec.
      Sadzono, że nie uda się ponownie uruchomić fabryki, tym bardziej, że część
      procesów technoloigicznych to były rozwiązania nowatorskie, chronione głeboką
      tajemnicą firmową. Prof. Mościcki nie tylko w krótkim czasie wznawia produkcję,
      ale po roku prawie ją podwaja... Było to szokiem dla niemieckich właścicieli
      fabryki. To jeden z nielicznych przypadków gospodarskiego podejścia przez
      Polaka do problemów Śaska.
      Przypominam też, że inicjatywie Prof. Ignecego Mościckiego zawdzięczał Chorzów
      kompleks sportowy AKS - korty tenisowe, dwa boiska i odkryte baseny.
      • eichendorff Re: odbudowa Azotów 14.04.05, 11:35
        drozdp napisał:

        > Przypominam też, że inicjatywie Prof. Ignecego Mościckiego zawdzięczał
        > Chorzów kompleks sportowy AKS - korty tenisowe, dwa boiska i odkryte baseny.

        Szkoda tylko, że Huta Kościuszko postanowiła, że na AKS-ie MUSI zarobić...
        Teroski bydzie AKS-Kerfur!
        • kapioh1 Re: odbudowa Azotów 04.05.05, 13:44
          Sraty- pierdaty. Podpieranie się Mościckim nic nie da, gdy niegdyś piękna willa
          wygląda jak kupa, z tym niby- nowoczesnym przydupnikiem. Pamiętam, że za czasów
          stołówki i ZNP we wnętrzu były piękne sztukaterie i oryginalna stolarka. Teraz
          gips, gres i płyta wiórowa, takie architektoniczne srajtony. Wiem, że lekarze
          najczęściej gustu nie mają, ale gdzie władza była ????
          • drozdp Re: odbudowa Azotów 04.05.05, 17:28
            Do kapioh 1
            Wypowiadając cie publicznie, dobrze jest zachować podstawowe formy
            grzecznosciowe. To, że sie nie zgadzasz z kimś, nie oznacza, że musisz go
            obrazić.
            Tzw. Willa Mościckiego, a pamiętam ją z wczesnych lat pięćdziesiątych była
            ładnym budynkiem. Niestety z upływem czasu popadła w ruinę. Przeciekający dach
            i brak ogrzewania przez pare kolejnych zim dopełnił "dzieła zniszczenia".
            Z wnętrz odrestaurowana została tylko klatka schodowa, która sie po prostu do
            tego nadawała. Obiekt ten nie był zapisany do rejestru zabytków więc nie
            podlegał ochronie konserwatorskiej. Przybudówka niestety szpeci i z tym się
            zgadzam. Ale Urząd Miasta nie może inwestorowi narzucic formy architektonicznej
            obiektu, chyba, ze jest to zapisane w planie zagospodarowania przestrzennego. A
            taki plan uchwalaja radni. Moga uznać np. że rejon ulicy Wolności jest strefą w
            której wzystkie budynki muszą mieć fasady podobne do siebie czyli w stylu XIX
            wiecznego eklektyzmu i inwestor musi sie do tego dostaosowac. Ale uchwalony
            przez radnych Chorzowa plan nie zawiera takich ograniczeń, więc prywatny
            inwestor, za swoje prywatne pieniadze wybudował to co chciał. A Urząd Miasta
            był bezsilny. Inną sprawą jest poziom architekta który zgodził się coś takiego
            zaprojektować.
            Reasumując Budynek ma odrestaurowaną elewacje, za co nowemu włascicelowi chwała
            i brzydką dobudówkę, która go szpeci.

            Do amorenio

            Co prawda umownie budynek ten umownie nazywamy "Willą Mościckiego" to jednak
            nie był on nigdy jego własnością. Prof. Mościcki jedynie w nim mieszkał podczas
            pobytu w Chorzowie.
            • amoremio Re: odbudowa Azotów 04.05.05, 21:32
              Acha, dzieki.

              A wila wtedy prywatna czy miejska ?
              I czy 1922 niedobrowolna zmiana wlasciciela ?

              No oczywiscie nie musisz tego wiedziec,
              zdziwilbym sie nawet troche, gdyby ktos szybko potrafil odpowiedziec
              - no ale ciekawi.
      • mr.superlatywny Re: odbudowa Azotów 04.05.05, 15:42
        Chorzow wszedl do historii prawa/ustawodawstwa miedzynarodowego:
        Niemcy, a raczej niem.firma zaskarzyla 1927/28
        panstwo polskie wedlug Prawa Miedzynarodowego
        o odszkodowanie za odebrana fabryke w Chorzowie.

        Panstwo polskie po pierwszej wojnie m.in. uznalo,
        ze fabryka byla zarejestrowana tylko w niem.rejestrze
        w Chorzowie (no bo gdzie wtedy), a nie pozniej w polskim
        (a wiec w tym samym budynku, hehe). A wiec nie miala
        prawa istniec.

        Cos w tym rodzaju/sensie. Tekst jest po angielsku i trudny, prawniczy slang.
        www.worldcourts.com/pcij/eng/decisions/1927.07.26_chorzow/
        Panstwo polskie zostalo skazane do wyplaty wysokiego odszkodowania.


        A "Chorzow Factory/Plant Case" jest do dzisiej znany i cytowany
        na calym swiecie, tez w prawniczych bazach danych i bibliotekach
        swiata anglosaskiego (z ich poronionym systemem "case law").
        • mr.superlatywny Re: odbudowa Azotów 04.05.05, 15:47
          Przyznaje, ze nie wiem 100%owo, czy chodzi o Azoty.

          Ale chodzi o wielka inwestycje "Stickstoffwerke",
          a wiec wlasciwie moga to tylko byc "Azoty",
          ewentualnie ich czesc (tzn.subfirma,firma-udzialowiec itp.).
          • kapioh1 Re: do drozdp 04.05.05, 22:38
            Wykazałeś się świetną tematu znajomością. Gratuluję !! No właśnie, skoro już o
            meandrach ochrony konserwatorskiej mowa, to zadziwiające jest, że takie miasto
            jak Chorzów ma tak niepokojąco małą liczbę obiektów wpisanych do rejestru
            zabytków !! Wtedy miły Pan Prezydent zawsze może stwierdzić, że ładny obiekt
            ale nie zabytek. I spieprzyć można w majestacie prawa, bo takie mamy prawo.
            Znam miasta, gdzie w planie zagospodarowania przestrzennego są kolory okien
            określone dla obszarów historycznych. To co zrobiono z willą jeśli chodzi o
            wnętrze to naprawdę obleśnych architektonicznych srajtonów KAKOFONIA !! Bo
            przybudóweczka to aRCHITEKTURECZKA, przez "a" malusie, tyciusie pisana. No i na
            najbliższe otoczenie kolega raczy spojrzeć, ta ściana zachodnia perły
            chorzowskiego modernizmu, dawniej Eichendorff- Schule, ob..rana styropianem i
            otynkowana na ten przypominający psią k.. kolor !! Modernizm z lat
            międzywojennych i styropian z tynkiem akrylowym !! Ciekawe, która to chorzowska
            firemeczka musiała zarobić ??? Może kolega mi podpowie. Pozdrawiam pięknie,
            Kapioh.
            • drozdp Re: do drozdp 04.05.05, 23:12
              Ąby nie było,że uprawiam prywatę, to nie "robia w magistracie i ni jezd rzech
              dochtorem".
              Problem ochrony zabytków postawiony jest na głowie w całej Polsce. Oczywiście
              chodzi o pieniądze...
              Prawo budowlane mamy beznadziejne. Jeżeli wniosek o wydanie pozwolenia na
              budowę spełnia wymogi formalne, to trudno go jest zakwestionować.
              I jak Polska długa i szeroka pleni się nieład urbanistyczny.
              Plan zagospodarowania przestrzennego uchwalają radni, którzy traktuja tę
              funkcję jako źródło dochodów i nic więcej.
              W ramach posiadaniej od 15 lipca 1920 roku autonomii Śląsk prowadził rozumną
              politykę urbanistyczną i budowlaną. Niestety autonomię zlikwidowała lubelska
              komuna w 1945 roku...
              Słowak - jedna z najpiękniejszych szkół średnich na Śląsku po prostu się sypie,
              bo od 60 lat nikt jej na poważnie nie remontował a jedynie klajstrowano
              dorażnie.
              W zeszłym roku, na jesieni po murze lała się woda z pękniętyej rynny. Serce
              zabolało obsolwenta, posłalem tam dekarza na swój koszt. To by było na tyle.
              • amoremio Re: do drozdp 04.05.05, 23:42
                > ...autonomię zlikwidowała lubelska komuna w 1945 roku...

                Autonomie slaska zlikwidowal Pilsudski w 1926.

                Niestety. Wlasnie: niestety.
                • drozdp do amoremio 05.05.05, 09:46
                  Proszę nie publikować nie sprawdzonych informacji.
                  Prosze przeczytać:
                  pl.wikipedia.org/wiki/Statut_Organiczny_Wojew%C3%B3dztwa_%C5%9Al%C4%85skiego
                  oraz: pl.wikipedia.org/wiki/Wojew%C3%B3dztwo_%C5%9Bl%C4%85skie

                  Co prawda Piłsudski do Górnego Ślaska żadnego sentymentu nie miał, ale
                  autonomii nie zniósł. Zrobiła to komuna.

                  • amoremio Re: do amoremio 05.05.05, 18:18
                    Zrodla typu wikipedia sa karmione przez przypadkowych autorow
                    z przypadkowych, a nieraz ze "znanych" nam zrodel. B.watpliwe.

                    W wikipedii znalazlem juz niejedna bzdure. Slowo. Nie jest miarodajna.

                    -----------------------------------------------------

                    Moje informacje sa zupelnie inne.
                    Akurat "twardych" zrodel nie mam pod reka.
                    Ale nastapi.

                    Byc moze, ze po 45 formalnie zniesiono paragraf.
                    Ale Pilsudski w ramach puczu ograniczyl nasza autonomie
                    de facto do zera.
                  • palec1 Re: do amoremio 05.05.05, 18:22
                    Ale zdradliwe/wymowne takie slogany i cytaty:

                    > Statut Organiczny Województwa Śląskiego respektował
                    > tradycje samorządowe na Górnym Śląsku.
                    ---> czyli "tradycje" juz byly

                    > W ten sposób w kampanii przed plebiscytem 1921 roku
                    > odebrano stronie niemieckiej argumenty
                    > o zamiarze likwidacji silnego samorządu lokalnego.
                    ---> i to pod zlym "zaborca" (silny samorzad lokalny, sic!)
                    • drozdp Re: do amoremio 05.05.05, 20:00
                      No więc podsumujmy:
                      Piłsudski nie likwiduje autonomii.
                      Nie istnieje żaden dokument rangi państwowej ją ograniczjący.
                      Piłsudski posłużył się wojewodą Grazyńskim w celu umniejszenia znaczenia
                      autonomii.
                      Ale wszystkie atrybuty autonomii zostały utrzymane do wybuchu wojny.
                      I sprawa druga Śląsk nigdy nie był pod zaborami.
                      Królowie Polscy od roku 1260 tracą kontrolę nad Śląskiem. Ostatecznie w 1340
                      Śląsk zostaje odłączony od Polski i staje się częścia Królestwa Czeskiego,
                      następnie Austrii a po przegranej prze austryjaków wojnie wchodzi w skład Prus.
                      • palec1 Re: do amoremio 05.05.05, 22:04
                        No, pierwsze, jak pisalem, jeszcze dokladniej wyjasnimy.


                        A drugie, to chyba wiecej niz jasne. Patrz cudzyslow.

                        Tlumaczyc musisz ino calkiem gupim. Choc przyznaje,
                        ze takich gupich i obalamuconych co do historii
                        jest masa, niestety tez na Slasku, a wsrod nich
                        nawet Slanzoki, bo po polskiej szkole+propagandzie.
                          • rico-chorzow Re: Do wszystkich,także do mnie, 06.05.05, 09:49
                            jeżeli się mylę,proszę mnie poprawić,ponieważ piszę z głowy.

                            1.Wikipedia nie zawsze jest miarodajnym źródłem wiedzy.
                            2.Status autonomiczny Górnego Sląska został przyznany przez Polskę w 1920
                            roku,został przyznany regionowi,który nie należał w tym czasie do państwa
                            polskiego(?).
                            3.W listopadzie 1920 wychodzi gazeta "Wola Ludu",której wydawcą jest Theofil
                            Kupka ,w której jest propagowane hasło - Sląsk dla Slązaków -,o początkowym
                            nakładzie 20.000-30.000 egzemplarzy,jednak nakład tej gazety bardzo szybko
                            wzrasta do parusetnego-tysięcznego,co bardzo kole W.Korfantego a T.Kupka zostaje
                            zamordowany przez Myrcika,bojówkarza Korfantego.
                            4.Po przegranym plebiscycie przez Polskę w stosunku 40-60% na rzecz Niemiec,w
                            maju 1921 wybucha polskie powstanie(wojna domowa) na Górnym Sląsku na czele
                            którego staje dyktator W.Korfanty,a morderca Theofila Kupki Myrcik,zostaje
                            uwolniony z więzienia.
                            5.Polsce,po nie wygranym powstaniu,w 1922 zostaje przyznana,przez Ligę
                            Narodów(której także była przedstawiona i znana opcja Republiki
                            Górnośląskiej),część Górnego Sląska z ok.70% przemysłu ciężkiego całego regionu
                            górnośląskiego.
                            6.W wyborach 1926 czy 1928 polskie partie otrzymują 6-8% głosów wyborców na
                            Górnym Sląsku,więc nawet te 40% byłych,głosujących w plebiscycie za Polską
                            przejrzało na oczy z kim się zadali.
                            7.Od tego momentu zaczyna się kolonizacja,polonizacja oraz powolny upadek tej
                            części Sląska(części którą Prusy wzniosły do jednej z najnowocześniejszych
                            przemysłowo na świecie),a rządy wojewody Grażyńskiego wypleniają co
                            autonomiczne,niemieckie i śląskie z urzędowych posad,szkolnictwa i stanowisk
                            kierowniczych w przemyśle(nawet majstry w hutach,czy stajgry na grubach).
                            (W.Korfanty w czasie międzywojennym tuła się między partjami proniemieckimi czy
                            prośląskimi,nawet przypomniał sobie język niemiecki i imię jakim go ochrzczono)
                            8.Grażyński,już 2-3 września 1939 wraz z swoją 20.000-30.000-czną zgrają
                            zarządzających na Górnym Sląsku powócił do Macierzy,szczury opuszczają pierwsze
                            tonący statek.
                            9.1945 zostaje zniesiony w dekretach status autonomiczny Górnego Sląska przez
                            władze polskie,a Sląsk prawie w całości znajduje się w granicach państwa
                            polskiego,Sląsk,który Maria Teresa cesarzowa austryjacka zwała perłą w swej koronie.

                            Obecnie - korona polska w sercach Slązaków -.
                      • palec1 Re: do amoremio 05.05.05, 22:08
                        > ...w celu umniejszenia znaczenia ...

                        pieknie to ujales ! :)

                        no, slowami, to mozna
                        zonglowac, czarowac i krecic.........

                        -----------------------------------------------------
                        Oczywiscie niporownywalne do agresji Hitlera.
                        Ale wyobrazam, jak bys zareagowal, gdyby nt. napadu na Polske
                        ktos to tak "ujal": ...w celu umniejszenia istnienia....

                        Slowa-mowa-trawa-no-i-lanie-do-gory-i-w-dol-po-scianie !
                      • kapioh1 Re: drozdp mo recht ! 05.05.05, 22:57
                        No tu mosz recht, kolego !! Piłsudski miał za dużą klasę, żeby tak sobie
                        autonomię zlikwidować. On miał takich właśnie sługusów jak Grażyński, którzy
                        robili pewne rzeczy na tak zwaną "własną prośbę". Grażyński to wyjątkowo mętny
                        typ, nawet bardzo mętny, no i ślązak z niego żaden. No a Piłsudski, pomimo
                        niechęci do ślązaków klasę miał, chociaż dla nas to pewnie jego klasa nie ma
                        większego znaczenia. No proszę, jakie emocje budzą zabytki architektury !!
                        Czekam na temat Grażyński i architektura dwudziestolecia międzywojennego.
                        • amoremio Re: przeczytajcie (warto) 06.05.05, 00:25
                          www.slonsk.de/Slonsk/Aebi/KG/Grazynski1.htm

                          www.slonsk.de/Slonsk/Aebi/KG/Grazynski2.htm
                          I tu najlepiej powie świadek tych dni też bardzo aktywny uczestnik walk o Śląsk
                          dla Polski - Arka Bożek – w swoich pamiętnikach (1957) np. Str. 199- 202
                          pisze; „Przypaczcie się jak uciekają. Jak nas zostawiają! Z walizeczką na Śląsk
                          przyjechali a uciekają z wyładowanymi do ostatnich granic autami
                          ciężarowymi”. ... „On (Grażyński, p.a.) odpowiada przede wszystkim za przepaść,
                          jaka powstała między obu społeczeństwami, za nędzę, za niesprawiedliwość na
                          Śląsku” ..., „Nie miał za grosz wiary w Ślązaka, a tymi którymi się otaczał
                          pomiatał tak, że prawdziwe charaktery odpadły jak ziarno od plew. Gdyby nawet
                          Ślązak zajął jakie stanowisko w wojewódzkiej hierarchii, to klika oczernała go
                          przed Grażyńskim; tym samym wykańczała” ... „Trzymano na Śląsku kilku
                          figurantów – Ślązaków do porady, żeby się nazywało, że Ślązacy też są na
                          posadach. Ci jednak nie mieli nic do gadania” ... „Charaktery im się w psiej
                          służbie paczyły”, itd., itd. (A.Bożek – Pamiętniki)



                          Przedtawiam niżej za Trybuną Śląską ale z 1933 roku – pismo autonomicznych
                          autorów - „W Wydziale Oświecena Publicznego było 2-ch Górnoślązaków – Jan
                          Żymiełka – wizytator szkół podstawowych i Stanisław Ligoń – kierownik działu
                          teatralnego” - reszta, z woźnymi (!) to małopolska, małopolska ... plus 5-ciu
                          ze Śląska Cieszyńskiego na 84 osoby zatrudnione.

                          Podobnie lub gorzej (!) było w Okręgowych i Powiatowych Urzędach Ziemskich -
                          zaledwie 14% Ślązaków, w Urzędach Budowlanych – 27%, Ślaskiej Izbie Rolniczej –
                          15 %, nawet w Wyższym Urzędzie Gurniczym dominują spoza Śląska.
                          • drozdp Re: przeczytajcie (warto) 06.05.05, 16:39
                            Cieszę się że wspomniano tu Arke Bożka.
                            Przed wojną mój nieżyjący Ojciec był jego współpracownikiem.
                            Gdzieś w domu były ich wspólne zdjecia w dużym kabriolecie.
                            Po pawru przeprowadzkach "sie straciły".
                            Stare dzieje...
      • rico-chorzow Re: odbudowa Azotów 30.05.05, 13:00
        drozdp napisał:

        > Tak było, bo niemieccy właścicele wycofunjac sie ze Ślącska zdemontowali częć
        > urzadzeń, a wiekszość kadry wyższego i średniego szczebla wyjechała do Niemiec.
        > Sadzono, że nie uda się ponownie uruchomić fabryki, tym bardziej, że część
        > procesów technoloigicznych to były rozwiązania nowatorskie, chronione głeboką
        > tajemnicą firmową. Prof. Mościcki nie tylko w krótkim czasie wznawia produkcję,
        >
        > ale po roku prawie ją podwaja... Było to szokiem dla niemieckich właścicieli
        > fabryki. To jeden z nielicznych przypadków gospodarskiego podejścia przez
        > Polaka do problemów Śaska.
        > Przypominam też, że inicjatywie Prof. Ignecego Mościckiego zawdzięczał Chorzów
        > kompleks sportowy AKS - korty tenisowe, dwa boiska i odkryte baseny.


        Szukam coś innego,a znalazłem coś takiego w Historii Sląska,może to będzie
        szokiem dla autora powyższego tekstu:

        "Skarb polski przejął zakłady należące wcześniej do skarbu pruskiego,w tym
        Fabrykę Związków Azotowych w Chorzowie.()Tylko w przemyśle chemicznym(nawozy)
        oraz budowlanym było lepiej.Wobec postawy niemieckich przedsiębiorców w
        kwestiach podatkowych domagano się obsadzenia kierowniczych stanowisk
        Polakami.Gdy wygasły w 1925 roku....."

        W jakiś sposób nie zgadzają się te wypowiedzi,skoro w 1925 roku kadry
        kierownicze tego zakładu(Azoty)były niemieckie,więc pytam się kto wywiózł
        urządzenia i technologie?Widać znów próbował się ktoś "wysilać" w kierunku
        zrozumienia polskości przemysłu śląskiego.

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka