Dodaj do ulubionych

Co nas w Chorzowie denerwuje/sztyruje

14.06.05, 13:24
(jak powyzej)
Obserwuj wątek
      • eichendorff Re: Co nas w Chorzowie denerwuje/sztyruje 14.06.05, 17:12
        fyrlok napisał:

        > Rawa (syf)

        Od kilku tygodni stoją reklamy w Chorzowie i Świętochłowicach, "informujące" o
        zdobytych środkach z funduszu ISPA na rewitalizację Rawy, stawów Kalina i
        Amelung (ach ten język polski! brakuje mu znaków bo wszyscy wiedzą, że "u" w
        tym słowie to wcale nie "u" tylko coś pomiędzy "u" a "o", powinno więc
        być "Ameloong") oraz kanalizacji w obu miastach. Rozkopią nam całe miasto!

        --
        Niech żyją Asturianie! Niech żyje przyjaźń asturiańsko-śląska!
        --
        Königshütte gestern, Chorzów dziś, Kroolesko Hoota jutro...
          • amoremio Re: Co nas w Chorzowie denerwuje/sztyruje 16.06.05, 21:11
            Choc Myslowice, ale na temat :
            (starych kanalizacji/instalacji)

            ------------------------------------------

            Mysłowice: Dzieci ranne w wybuchu gazu


            PAP, pi 16-06-2005, ostatnia aktualizacja 16-06-2005 17:21

            Z rozległymi poparzeniami pierwszego i drugiego stopnia oraz ranami na rękach i
            nogach trafili w czwartek do szpitala dwaj chłopcy z Mysłowic na Śląsku. 11-
            latek i jego o rok młodszy kolega wraz z grupą rówieśników wywołali wybuch
            gazu, wrzucając zapalone zapałki do studzienki telekomunikacyjnej

            - Wybuch nie stwarzał poważniejszego zagrożenia dla okolicznych zabudowań, był
            jednak na tyle silny, że właz do studzienki został wyrzucony w górę. Sama
            studzienka lekko zapadła się, a chłopcy wpadli do środka - powiedział rzecznik
            mysłowickiej policji, nadkom. Dariusz Mendrela.

            W pobliżu studzienki znajduje się rurociąg z gazem. Obecny na miejscu wybuchu
            przedstawiciel pogotowia gazowego wyjaśnił, że prawdopodobnie minimalna korozja
            elementu gazociągu spowodowała przedostanie się oparów gazu do studzienki, a
            wrzucenie tam zapalonej zapałki spowodowało wybuch. Gazownicy zapewniają, że
            rurociąg jest szczelny i nie stanowi żadnego zagrożenia.

            Policja ustaliła, że przy studzience bawiło się pięcioro dzieci. W chwili
            wybuchu troje z nich uciekło. Ucierpiał 10-letni Kacper i 11-letni Marcin.
            Według opinii lekarzy, ich życiu nie zagraża niebezpieczeństwo. Pozostaną na
            oddziale chirurgii dziecięcej szpitala w Sosnowcu-Klimontowie. Oprócz ran rąk i
            nóg oraz rozległych poparzeń I i II stopnia mają też poparzone oczy.

            Sprawę wyjaśnia mysłowicka policja. Miejsce wybuchu, zlokalizowane na osiedlu w
            pobliżu mysłowickiego dworca kolejowego, zostało zabezpieczone przez straż
            miejską i pogotowie gazowe.

            ------------------------------------------
    • braineater Re: Co nas w Chorzowie denerwuje/sztyruje 14.06.05, 13:49
      Brak jakiejkolwiek infrastruktury kulturalnej, poza koszmarnym Teatrem Rozrywki
      i jeszcze gorszą Galerią Miejską - i to niestety wszystko utrzymywane, z naszej
      kasy. A ja bym się z checią wybrał na jakiś spektakl, nie będący kolejnym
      wieśniackim musicallem i do Galerii która ma coś do pokazania poza bohomazami
      lokalnych artystów paralityków, plastyków znaczy się.
      Brak jakiegokolwiek pomysłu na ruiny po Hucie - a to właśnie byłoby idealne
      miejsce na duże Centrum Kulturalne - a da się to zrobic patrz chociażby
      zabrzańska Markownia.
      Fakt, że miasto umiera po godzinie 20stej - przynajmniej centrum, ale tu możemy
      pocieszać się, że w Katowicach dzieje się to samo. Ot, przypadłośc miast, które
      nie są przyjazne mieszkańcom, tylko samochodom.
      I pewnie mi się jeszce co przypomni.
      Pozdrowienia:)
      --
      This is what I have instead of a life.
      • eichendorff Re: Co nas w Chorzowie denerwuje/sztyruje 14.06.05, 17:16
        braineater napisał:

        > Brak jakiejkolwiek infrastruktury kulturalnej, poza koszmarnym Teatrem
        > Rozrywki i jeszcze gorszą Galerią Miejską - i to niestety wszystko
        > utrzymywane, z naszej kasy.
        > A ja bym się z checią wybrał na jakiś spektakl, nie będący kolejnym
        > wieśniackim musicallem i do Galerii która ma coś do pokazania poza bohomazami
        > lokalnych artystów paralityków, plastyków znaczy się.

        forum.gazeta.pl/forum/72,2.html?f=324&w=24713978
        --
        Niech żyją Asturianie! Niech żyje przyjaźń asturiańsko-śląska!
        --
        Königshütte gestern, Chorzów dziś, Kroolesko Hoota jutro...
      • elodea Re: Co nas w Chorzowie denerwuje/sztyruje 16.06.05, 18:20
        Brainetenku, nie przesadzaj z tą koszmarnoscią teatru i muzeum czy galerii.
        Można oglądać czasem niezłe rzeczy i tu i tam. Przyjeżdzają dobrzy aktorzy,
        fakt, na hałturę, ale czasem to sa niezłe hałtury. A i domorosłych plastyków
        też mamy niezłych.....czasami. Nie mają jeszcze nazwisk, ale wśród bohomazów
        mozna wybrać ciekawe rzeczy.
        --
        Nie ma nic bardziej nieznośnego niż głupiec, któremu się powodzi.
        --
        Forum "CHORZÓW" :
        forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=324
        • eichendorff Re: Co nas w Chorzowie denerwuje/sztyruje 17.06.05, 10:04
          elodea napisała:

          > Przyjeżdzają dobrzy aktorzy, fakt, na hałturę, ale czasem to sa niezłe
          > hałtury.

          W tym roku byłem już dwa razy w teatrze! Widziałem "teatr jednego aktora -
          Żebrowskiego" w sztuce Kuczoka oraz Cholonka.
          Jezu! Jaki ja jestem "ukulturalniony" :-))))))))))) Jak nigdy!!!

          --
          Niech żyją Asturianie! Niech żyje przyjaźń asturiańsko-śląska!
          --
          Königshütte gestern, Chorzów dziś, Kroolesko Hoota jutro...
          • rico-chorzow Re: Co nas w Chorzowie denerwuje/sztyruje 22.06.05, 22:58
            eichendorff napisał:


            > W tym roku byłem już dwa razy w teatrze! Widziałem "teatr jednego aktora -
            > Żebrowskiego" w sztuce Kuczoka oraz Cholonka.
            > Jezu! Jaki ja jestem "ukulturalniony" :-))))))))))) Jak nigdy!!!


            Echi,w moich "czasach" się to nazywało,-byłem teatrze,jestem "odchamiony"-.
          • yasmin_ch Re: Co nas w Chorzowie denerwuje/sztyruje 15.06.05, 00:58
            niech kefiszon powie gdzie mieszka, moze ktos z nas zna tego sasiada;-)
            i ciekawe czym tak wkurza?

            a mnie w Chorzowie denerwuje to, ze wieczorem nie ma gdzie pojsc, wiekszosc
            lokali czynna do 23

            i komunikacja troche jest slaba
            --
            forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=324
            Forum Chorzow
            • kefiszon Re: Co nas w Chorzowie denerwuje/sztyruje 15.06.05, 19:39
              :)Dzięki za chęć pomocy! Z tym sąsiadem to tak dla żartu napisałam,ale jak
              chcecie to Wam powiem.:)
              Sąsiad mnie wkurza,bo jak otwiera drzwi to cała klatka schodowa śmierdzi
              naftaliną,a mole latają jak motyle na łące.Poza tym nie odzywa się do nas odkąd
              kupiliśmy psa. Pies jest duży,on się go boi(a to ja mam w sobie więcej agresji
              niż psisko:))).Tak ogólnie to politowania godny stary człowiek,którego jedynym
              hobby jest uprzykrzanie życia innym sąsiadom. Na moją rodzinę jest dość
              cięty,bo absolutnie nic sobie nie robimy z jego intryg i podchodów i wcale się
              go nie boimy,jak to czynią inni mieszkańcy naszego domu. Czasem się zastanawiam
              czy może nie zrobię wreszcie jakiejś całonocnej imprezy techno,coby boroczek
              miał wreszcie PRAWDZIWY powód,żeby iść na policję. :) Powiem Wam tak na
              poważnie,że podejrzewam u niego chorobę psychiczną albo jakąś manię
              prześladowczą. Dlatego nie przejmuję się nim za bardzo. Szkoda tylko,że raczej
              nie można mu pomóc.
                • eichendorff Re: Co nas w Chorzowie denerwuje/sztyruje 16.06.05, 09:37
                  rico-chorzow napisał:

                  > Może poważna,konkretna perswazja Twego psa zmieni tego sąsiada?

                  Znam ten typ. Tacy są niereformowalni.
                  Gdy byłem dzieckiem, to na moim osiedlu mieszkała (nadal mieszka) pewna kobieta
                  (wtedy po 40-tce), która tak wszystkim zachodziła za skórę (a szczególnie
                  dzieciom - że grają w fusbal pod oknami, albo sypią piaskiem z piaskownicy), że
                  w końcu dorobiła się ksywy "Histeryczka". Znało ją wtedy (z tej strony) pół
                  dzielnicy :-)

                  --
                  Niech żyją Asturianie! Niech żyje przyjaźń asturiańsko-śląska!
                  --
                  Königshütte gestern, Chorzów dziś, Kroolesko Hoota jutro...
                  • elodea Re: Co nas w Chorzowie denerwuje/sztyruje 16.06.05, 18:34
                    No tak, problem sąsiedzki nie do przeskoczenia, bo stary człowiek rzadko daje
                    się zreformować. Ciekawe, czy on był taki całe życie i to dopiero na starosć?.
                    Uczmy sie zyć na starosć.;)))
                    A nie podaoba mi sie w Ch. przede wszystkiem nieunormowana sprawa WPKiW, no ale
                    przede wszystkim azyl dal psów. Byliście? Jak nie to koniecznie musicie to
                    zobaczyc. Wpuszcza do środka pięknie opaloma kobitka, ubrana wakacyjnie, a psy?
                    Brudne, zaniedbane i w ogóle koszmar i smród. Zamiast sie wylegiwać godzinami
                    na słońcu, obsługa mogłaby choć wyczesać te biedne zwierzaki. Tak kilka
                    dziennie. Wizyta tam, to okropne przeżycie.
                    Dlaczego władze miasta nic nie zrobia. A instytucje pozarządowe, a szkoły...
                    --
                    Nie ma nic bardziej nieznośnego niż głupiec, któremu się powodzi.
                    --
                    Forum "CHORZÓW" :
                    forum.gazeta.pl/forum/71,1.html?f=324
                    • eichendorff Re: Co nas w Chorzowie denerwuje/sztyruje 17.06.05, 09:57
                      Nigdy nie byłem w żadnym schronisku. Podejrzewam, że trochę ze ...strachu, że
                      może mi się spodobają te pieski i ...co wtedy? Już mam psa!
                      Pod tym względem mam zbyt miękkie serce.

                      --
                      Niech żyją Asturianie! Niech żyje przyjaźń asturiańsko-śląska!
                      --
                      Königshütte gestern, Chorzów dziś, Kroolesko Hoota jutro...
    • martahelena Re: Co nas w Chorzowie denerwuje/sztyruje 23.06.05, 21:27
      1. Denerwuje mnie masa rzeczy - ale od paru dni zasyfiona Wolności, która nie
      była sprzątana(zamiatana) i poniewierają się po niej sterty
      petów,gówien,papierów itd.

      2. "Sklep" muzyczny na przystanku koło Banku Śl. tzw DIAMENT( czyżby ta
      szlachetna nazwa ma według właściciela tego przybytku odzwierciedlać jego
      poziom ???)
      Trafiał mnie szlag kiedy po śmierci Papieża ów DIAMENT "zapodawał" na fula
      fragmenty kazań a menele obok siedzący w sąsiednim barze Wodnik( też wytwór
      pełen uroku) żłopali piwo i mieli słowa Papieża głęboko gdzieś.

      3. MK Cafe "śliczna" i tak ładnie zdobi.

      4. Urzędnicy w naszym UM, kompetentni i tak porozbierani w ostatnie upalne dni.
      Widziałam tam owłosione damskie nogi i pachy pań ubranych w obcisłe koszulki na
      ramiączkach przez które efektownie przebijały staniki z lekka pożółkłe.

      4. Poziom Straży Miejskiej .Strażnikowi spacerującemu w trakcie patrolu pies
      narobi na buty i menel ocharka spodnie a on i tak nie zareaguje bo... nie dostał
      z tej okazji zgłoszenia o tym wydarzeniu.

      --
      www.galeriainaczej.com
      • eichendorff Re: Co nas w Chorzowie denerwuje/sztyruje 24.06.05, 09:37
        martahelena napisała:

        > 3. MK Cafe "śliczna" i tak ładnie zdobi.

        Ale za to dobre lody podają :-)

        > (..) Widziałam tam owłosione damskie nogi i pachy pań ubranych w obcisłe
        > koszulki na ramiączkach przez które efektownie przebijały staniki z lekka
        > pożółkłe.

        Nawet nie będę próbował sobie wyobrażać...

        --
        Śląsk zawsze europejski!
        --
        Königshütte gestern, Chorzów dziś, Kroolesko Hoota jutro...
      • kapioh1 Re: Co nas w Chorzowie denerwuje/sztyruje 25.06.05, 00:04
        Ha, ha, ha, sklep "U Diamenta" to przecież czysty, nieskażony wsiowy obciach. I
        ta muzyka taka głośna i prosta. Aż się serce raduje, jak to w salonie miasta.
        Diament to pewnie ksywka właściciela z czasów kiedy był cinkciarzem. Fakt, to
        może denerwować. A kawiarnia pod estakadą to miły obiekt o uniwersalnej formie,
        równie dobrze mógłby stać w środku osiedla "Irys", jako portiernia fabryki
        domów (niestety, nie te czasy..), wysublimowana nastawnia kolejowa, więc
        dlaczego nie przy tej brzydkiej poczcie ?? Architekt miejski, bodajże Cup to
        geniusz i wizjoner, skoro się na to zdecydował. No to Cup !! piwkiem w nowej
        kawiarni.
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka