Dodaj do ulubionych

Ordynator z chorzowskiego szpitala podejrzany o...

02.07.05, 10:35
wiadomosci.gazeta.pl/wiadomosci/1,53600,2800276.html?v=0&f=59
pewnie każdy z nas słyszał o podobnej historii nie raz ...
najwyższy czas zabrać się za biednych doktorków, którzy charują za 800 zł
miesięcznie i jeżdżą najnowszymi mercolami ... a jak przy tym płaczą
Obserwuj wątek
      • drozdp Re: JUŻ SIEDZI 03.07.05, 00:08
        Jak juz się wezmiesz za wszyskich lekarzy, i wszystcy pojda siedziec, to jak
        sie nie daj boze pochorujesz to leczyc cie bedzie bioenrgoterapeuta, oczywiscie
        za pieniadze. A na narginesie to ile zarabia chirurg ordynator w Chorzowie, a
        ile w Nieczech? Moze tu tkwi problem, a nie w aresztowaniu doktorkow. Na
        wszelki wypadek dodam, ze nie jestem lekarzem.
      • amoremio Re: Ordynator z chorzowskiego szpitala podejrzany 03.07.05, 02:52
        Jo, za kazdym razym, jak jada do Polski (ale nie tylko),
        to mom tako zabawka w takim specjalnym schowku w moim
        siedzeniu kierowcy - jakos mje uspokajo.....

        W koncu niy potoch harowol na wóz&caravan, no i na familja,
        zeby mje jakies 17latki-analfabety okradli! Acha, bych
        zapomniol: cos w rodzaju bejsbola tysz mom - ino z zylaza.


        I sikom a nawet .... na "prawo", zabraniajonce !
        • kapioh1 Re: Ordynator z chorzowskiego szpitala podejrzany 04.07.05, 12:28
          Nie chcę być prowokatorem, ale wystarczy porównać zarobek dołowego górnika po
          zawodówce (poziom dna...), te jego czternastki, deputaty, bony i inne pierdoły
          i zarobek ordynatora w szpitalu... Tylko niech mi nikt nie smoli o bohaterskiej
          pracy górnika, bo operacja to nie to co włączenie kombajnu. Lekarze biorą
          łapówki bo nie jest ich tylu, żeby z kilofami pojechać do Warsiawy i po wódce
          zadymę zrobić. Kto robi dym ten ma, a kto nie ma kilofka to sobie inaczej
          radzi...
            • eichendorff Re: Ordynator z chorzowskiego szpitala podejrzany 04.07.05, 13:50
              yasmin_ch napisała:

              > Tobie nie przeszkadza swiadomosc, ze lekarz zajmie sie Toba jak trzeba tylko
              > wowczas gdy dasz mu w lape?

              Oczywiście, że przeszkadza. Ale jeszcze bardziej przeszkadza mi gdy widzę jak
              grube miliony są marnowane w Narodowym Funduszu Zdrowia, a mechanizmy
              pozwalające na walkę z nadużyciami (np. powszechne w Europie Zach., ale jedyne
              w Polsce karty chipowe), wprowadzone przez Śląską Kasą Chorych, są wycofywane
              przez "specjalistów" z centrali.
              W Chorzowie parę lat temu "sprywatyzowano" wszystkie poradnie. Przez pewnien
              czas był jedynym takim miastem w Polsce. Wiele rzeczy się zmieniło
              (rejestratorki były uprzejme, lekarze się uśmiechali), ale teraz - powoli, bo
              powoli - wraca stara "jakość".
              Za szpitale władze miasta nie zdążyły się wtedy zabrać, choć plany "porządków"
              już były. I jak tu nie kląć???
            • kapioh1 Re: Ordynator z chorzowskiego szpitala podejrzany 04.07.05, 22:29
              Przeszkadza mi to, przeszkadza. Naświetliłem jedynie mechanizm funkcjonującej w
              najlepsze socjalistycznej sprawiedliwości społecznej. To nie tylko zarobki
              lekarzy ale również "urawniłowka" NFZ. Sośnierz próbował to na Górnym Śląsku
              zmienić i dostał po łapach. Po co komu jego karty ?? Najlepiej każdemu po
              równo, czyli gó..no. I bez kontroli, bo wtedy swojaczki kasę skroją. I jak się
              zachowuje zwykły lekarz po latach studiów i ciężkiej pracy ?? Bierze w łapę,
              żeby dorównać innym, nie wypaść z roli, utrzymać rodzinę, kupić nową brykę...Bo
              czemu on, lekarz ma być gorszy od partyjniaczków, swojaczków, gości z kilofami
              i zwyklych, bezkarnych bandziorów. Teraz, zamiast brać w łapę może jeszcze
              wyjechać za granicę. Poczekamy jeszcze trochę i już nikt się nami nie zajmie,
              nawet za łapówkę. Ostatni po prostu zgasi światło w szpitalu, he he he..
    • amoremio Re: Ordynator z chorzowskiego szpitala podejrzany 04.07.05, 22:45
      Jako troche oddalony (o jakies 1000km, ale nie tylko)
      od realiów swiata medycznego chorzoewskiego
      prosze o uswiadomienie odnosnie .

      1) zarobek dochtora na Szczelcuf ?
      - netto (bez kopert)
      - brutto (z kopertami)
      - superbrutto (z kopertami, z fuchami "pobocznymi")

      2) zarobek dochtora na swoim ?

      3) zarobek bergmana ? (z 13tkami,14tkami,15tkami,.....hehe)


      Mysla, ze pszysluzy sie to tysz jakosci dyskusji (?)


      +4) zarobek policjanta ? [pszy tyj okazji]
        • amoremio Re: Ordynator z chorzowskiego szpitala podejrzany 05.07.05, 02:16
          Sznupia o 2giej w ebayu, bo chca jesze skompletowac
          ekwipunek na urlaub, zaglondom do KrólHuty
          i kogo widza? - Jasminka-dziewczynka!

          Mozeby tak Gute Nacht? Panie muszom byc piynkne,
          mysl o spaniu i Twojej oby zdrowej cerze !

          I niy zaniydbuj Twego Pana i Wladcy.......


          U mje ajnfach und frei, bo moja Pani i Wladczyni
          i Dziewczyna i Domina + Krasnale jusz na urlopie :)

          - a jo mom ino jedyn problym:
          jak za kilka godzin w pracy niy dac poznac,
          ze spadom z krzesla; cos mi sie zdo, ze
          sowieso poznajom po.....niyzdrowyj cerze :))
          • yasmin_ch Re: Ordynator z chorzowskiego szpitala podejrzany 05.07.05, 02:35
            nie martw sie - ja zawsze mam odpowiednia ilosc snu;-))
            a cera jak na razie sie calkiem dobrze trzyma

            ale nie mam pojecia kto to moze byc ten pan i wladca..

            a w pracy nie masz jakiegos spokojnego kacika, aby sie hmm zregenerowac nieco?;-))
            ja moge sie przyznac, ze kiedys zdarzylo mi sie w pracy na biurku uciac mala
            15min drzemke..ale moja sennosc wynikala z tego, ze praca byla od niepowaznej
            godziny tj 7 rano:D.
            wtedy to o internecie nie mialam pojecia, tpsa nas skutecznie omijala.

            a ja tez powoli sie do wyjazdu szykuje, nastapi wizytacja miasta rodzinnego:-)
            • amoremio Re: Ordynator z chorzowskiego szpitala podejrzany 05.07.05, 03:06
              1) No, rospoznawalnie zasnonc, to jesze mi sie niy zdarzylo.
              Ale bywa, ze sie spi z lotwartymi oczoma :)

              2) Cos innego i niy smiysznygo: miolech jusz takie projekty i stresy,
              ze zech podczas pracy nagle nic niy slyszol, slyszol jakies dzwiynki,
              widzil plamy, a nawet pszestol widziec na jedne oko. I co zech srobiol?
              Pszedmiot mojyj pracy, tzw.specyfika projektów, warunki i otoczynie
              som takie, ze coby niy stracic twarzy i pozycji (imidz/image).....
              .... poszedlzech do hazlika, podychol trocha, uspokojyl sie,
              potelefonowol - i wrócil z usmiychem na twarzy zurick !
              Ja 40letnie facety niy majom lekko, jak chcom byc dobre....niestety.

              3) Fto "Pan i Wladca"?
              - Zapytej sie Twojygo Pana i Wladcy. Mom nadzieja, ze niy chrapie.

              4) Zycza wszyskiygo piynknourlopowego i bysproblymowego !

              5) Pszy lokazyji: byly jusz abo bydom jakie spotkania
              Forumowiczów ? Abo ino dotychczasowo "mowa = trawa" i chwasty ?
              Moze sie kiedy naprofdy trefniymy, na potynszne smaczne lody np.

              Per oggi BASTA !
              (jak godajom Italoki)
              amo
              • yasmin_ch Re: Ordynator z chorzowskiego szpitala podejrzany 07.07.05, 01:16
                1. moja drzemka byla krotka, warunki byly - bylam akurat sama, nikt nie mial
                zadnejsprawy, bylo ciemno i wczesnie rano
                ale potem tez byla taka akcja, ze spac mi sie odechcialo a cisnienie skoczylo..

                2. ja w pracy nauczylam sie mowic duzo brzydkich slow, przyznaje, ze czasem
                mowilam je sama do siebie:D

                3.Amoremio, wiem, ze moze to wydawac Ci sie niemozliwe ale u mnie w domu nie ma
                zadnego Pana i Wladcy i nikt tym nie jest zmartwiony.
                ;-)
                a co do chrapania - WSZYSCY chrapia:D

                4.mam nadzieje, ze wszystko pojdzie pomyslnie

                5.ja nie wiem czy byly jakies spotkania. wiem tylko, ze ja w zadnym nie bralam
                udzialu. choc pewnie juz niejednego forumowicza na Wolce minelam..a kto wie czy
                i kogos kto tu pisze nie znam???to byloby w sumie zabawne
Inne wątki na temat:

Popularne wątki

Nie pamiętasz hasła

lub ?

 

Nie masz jeszcze konta? Zarejestruj się

Nakarm Pajacyka