Fto wjy, KAJ Barrasch u nos ? - sicher na Wolce(?)

20.12.05, 21:42
6 grudnia
basz 05-12-2005 , ostatnia aktualizacja 05-12-2005 21:26

101 lat temu, 6 grudnia 1904 r., w Katowicach przy ul. Grundmańskiej 9 (dziś
ul. 3 Maja), tam, gdzie przedtem był skład Guttmana, otwarto największy w
mieście dom towarowy Braci Barasch. Na pierwszych zwiedzających czekał sam
pan Frankenstein, dyrektor całego interesu.


Jerzy i Artur Baraschowie mieli już wielkie składy we Wrocławiu, Poznaniu,
Bytomiu, Królewskiej Hucie, Gliwicach, Nysie, Magdeburgu i Brunświku. Ich
nowy dom towarowy już przed otwarciem nazwany został towarowym pałacem, bo
swoim przepychem nadawał ulicy wielkomiejski wygląd. Front domu długi na 25
metrów, a wysoki na cztery piętra, wzniesiony tylko z kamienia, żelaza i
betonu, dawał gwarancję niewybuchnięcia pożaru. Nad olbrzymimi oknami
wystawowymi wykwitały 24 elektryczne lampy łukowe. Publiczność mogła się
przemieszczać szerokimi schodami lub dobrze funkcjonującą windą. Miłe ciepło
rozpowszechniała zaś po wszystkich kątach własna ogrzewalnia. Na parterze
ładne, skore sprzedawaczki zapraszały do kupna biżuterii, wstążek, koronek,
pończoch, mydła, parasoli i cygar. Pierwsze piętro było królestwem dla
bielizny, podszewek, strojów kobiecych i art. modniarskich. Piętro wyżej
wystawiono obuwie, towary skórzane, papierowe, meble, kobierce, firanki, a
nawet pierze i kwap. Wielką przestrzeń zajmowały też towary spożywcze,
konserwy, kiełbasy, a w rogu urządzono gustowną pokrzepialnię, w której można
się było posilić i napoić, słuchając muzyki odgrywanej na fortepianie.
Ostatnie piętro zajmowały wszelkie towary zbytkowne, porcelanowe, emaliowane,
drewniane, meble, materace i sprzęty kuchenne, stosowne dla każdego
upodobania i woreczka z monetami. Zaś w piwnicach i na strychu umieszczono
składy zapasowe. W dniu otwarcia wszystkich witał sam dyrektor domu
towarowego Frankenstein, oględny i praktyczny kupiec i fachowiec.

Dom towarowy funkcjonował do początku 1922 r. W lipcu budynek nabył w drodze
kupna inż. Grabianowski i zaczął go przebudowywać na wielkie przedsiębiorstwo
bankowe.


miasta.gazeta.pl/katowice/1,35067,3050475.html
Pełna wersja