zajs ta chorzofsko policyja, zajs haja

12.03.06, 23:55
Policjantka skreślona z listy awansów z powodu złych wyników komendy






Marcin Pietraszewski 12-03-2006, ostatnia aktualizacja 12-03-2006 22:43

Renata Kasprzyk z Chorzowa w pierwszych godzinach po zawaleniu się hali MTK
kierowała pracą dochodzeniową policji. To jej ludzie zabezpieczyli komputery
z mailami, które odpowiedzialnością za katastrofę obciążają kierownictwo
firmy. W ostatniej chwili jej nazwisko skreślono jednak z listy awansów za
pracę w czasie tragedii. Powód? Złe wyniki chorzowskiej policji


Kasprzyk na terenie Międzynarodowych Targów Katowickich pojawiła się
kilkanaście minut po zawaleniu się hali wystawowej. Stworzyła grupę
dochodzeniową, która od razu zabezpieczała dowody. To jej ludzie przesłuchali
Adama H., dyrektora technicznego MTK (jedyną przebywającą wtedy w Polsce
osobę z kierownictwa firmy), zabezpieczyli plany budynku oraz ustalili, ile
osób znajdowało się w środku. Nadzorowała też najbardziej niewdzięczną pracę:
identyfikację 65 śmiertelnych ofiar tragedii.

- Kiedy tam przyjechaliśmy, była najlepiej zorientowaną w sytuacji osobą i
wprowadziła nas w szczegóły akcji - potwierdza prokurator Tomasz Tadla, jeden
z zaangażowanych w śledztwo katowickich prokuratorów.

Na polecenie Kasprzyk zabezpieczono też w MTK twarde dyski komputerów. To na
nich prokuratura znalazła wysłanego kilkanaście dni przed tragedią maila od
rzeczoznawcy budowlanego. Ostrzegał on kierownictwo MTK, że hala w każdej
chwili może runąć. Zalecał natychmiastowe odśnieżenie dachu (zalegała na nim
półmetrowa warstwa śniegu i lodu) oraz konsultacje z projektantem w celu
wzmocnienia konstrukcji. Szefowie MTK zlekceważyli jednak to ostrzeżenie. Ten
mail stał się podstawą do przedstawienia im zarzutów i aresztowania.

W lutym szefowie komend w Katowicach i Chorzowie otrzymali rozkaz
przygotowania listy policjantów, którzy najbardziej ofiarnie pracowali na
terenie MTK. W nagrodę mieli być awansowani przez Ludwika Dorna, szefa MSWiA.
W ostatniej chwili z liczącej 115 osób i wstępnie zatwierdzonej listy
skreślono Kasprzyk.

- To był dla niej tak duży cios, że musiała spotkać się z psychologiem, a
przełożony odebrał jej na wszelki wypadek broń służbową - mówią policjanci.

Gen. Kazimierz Szwajcowski, szef śląskiej policji, twierdzi, że Kasprzyk
została skreślona z listy, bo chorzowska komenda ma złe wyniki pracy. - A
kilka dni dobrej roboty to za mało na nagrodę - tłumaczył generał.

Roman Wierzbicki, szef policyjnych związków zawodowych w Katowicach: - To
trochę małostkowe. Jeżeli Chorzów ma słabe wyniki, to trzeba zmienić szefa
jednostki, a nie karać jego podwładnych. Tym bardziej że awanse były za MTK,
a nie za całokształt.

Podinspektor Kasprzyk jest teraz na urlopie. Nie chce komentować tego, że
pominięto ją przy awansach. - Dostałam od moich ludzi kosz czerwonych róż i
to była dla mnie najlepsza nagroda - mówi.


serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3207527.html
    • fyrlok Re: zajs ta chorzofsko policyja, zajs haja 13.03.06, 23:05
      no to niyladnie

      ino co je profda ?
      kjero profda, to profda ?
Pełna wersja