juszzajs policajafera królhucko

07.04.06, 22:10
Szef chorzowskiej policji straci stanowisko za pracę w SB
Marcin Pietraszewski, Przemysław Jedlecki, Katowice 06-04-2006, ostatnia
aktualizacja 07-04-2006 09:24


Komenda główna zapowiada odwołanie ze stanowiska Michała Terlegi, szefa
chorzowskiej policji. Przez siedem lat pracował on bowiem w SB i tropił m.in.
opozycję. - To był wyjątkowo perfidny i cyniczny śledczy - mówi jeden z
liderów podziemnej "Solidarności" na Śląsku.


Michał Luty, były wiceprezydent Katowic, w latach 80. był jednym z liderów
opozycji na Śląsku. Członek kierownictwa podziemnej "Solidarności" zajmował
się drukiem antykomunistycznych wydawnictw. W 1983 r. za kolportaż ulotek i
kradzież maszyny do pisania skazano go na trzy lata więzienia (uniewinniony w
1993 r.). Oficerem, który zajmował się jego sprawą, był Michał Terlega - od
dwóch lat szef policji w Chorzowie.

Terlega przyznaje, że przesłuchiwał Lutego. Zapewnia jednak, że nigdy go nie
straszył i niczego na nim nie wymuszał. - Spotkania ze mną dawały mu oddech
od koszmaru, jaki przeżywał w celi. Rozmawialiśmy o życiu, polityce i
książkach - tłumaczy.

Luty inaczej pamięta te przesłuchania - Straszył mnie, że zamkną mi ojca. Był
najbardziej perfidnym i cynicznym ze wszystkich śledczych, z jakimi miałem do
czynienia - mówi.

Michał Terlega w SB pracował przez siedem lat. Mówi, że został tam
oddelegowany z milicji. - Potem przeszedłem weryfikację - podkreśla. W latach
90. kierował wydziałem do walki z przestępczością gospodarczą, a potem
inspektoratem komendy wojewódzkiej w Katowicach.

Luty: - Nie rozumiem, jak oficer z taką przeszłością może zajmować ważne
stanowisko w policji.

- Wielokrotnie mówiłem, że praca w SB nie jest przesłanką do zajmowania
stanowisk kierowniczych. Komendanci wojewódzcy muszą o tym pamiętać - mówi
gen. Marek Bieńkowski, szef polskiej policji. Podkreślił jednak, że każdy
przypadek jest oceniany indywidualnie, a pod uwagę brane są m.in.
zaangażowanie w pracę i uzyskiwane wyniki.

Przeprowadzona pół roku temu kontrola wykazała, że kierowana przez Terlegę
komenda ma jedne z najsłabszych osiągnięć w regionie. - Stwierdzono słabą
pracę operacyjną i wykrywalność, bezczynność w prowadzonych sprawach i złą
organizację - wylicza Andrzej Gąska, rzecznik śląskiej policji. Terlega ma
też proces o zniesławienie innego oficera oraz prokuratorski zarzut zatajenia
informacji o wycieku z wydziału wykazu tajnych informatorów.

Oficer komendy głównej: - Odwołanie komendanta Terlegi zostało już
przesądzone. Decyzja zostanie ogłoszona w przyszłym tygodniu.


serwisy.gazeta.pl/kraj/1,34309,3266198.html
    • amoremio Re: juszzajs policajafera królhucko 07.04.06, 22:11
      Zarzuty dla Terlegi
      piet 06-04-2006 , ostatnia aktualizacja 06-04-2006 23:29


      Przed sądem w Chorzowie toczy się proces, w którym Michał Terlega jest
      oskarżony o zniesławienie innego policjanta. Chodzi o sprawę czterech oficerów
      z Mysłowic, którzy prawomocnie zostali uniewinnieni od zarzutu brania łapówek i
      przywróceni do służby. Mimo to na łamach jednej z gazet inspektor stwierdził,
      że byli oni korumpowani. Nazwisko szefa chorzowskiej policji pojawiło się także
      w śledztwie dotyczącym wycieku z komendy wojewódzkiej w Katowicach tajnych
      dokumentów. Zawierały one pseudonimy tajnych informatorów, nazwiska
      prowadzących ich oficerów operacyjnych, nazwy rozpracowywanych firm i
      instytucji oraz wstępne informacje o dokonywanych tam nadużyciach. Do dzisiaj
      nie wiadomo, kto i kiedy je wyniósł. Zdaniem prokuratury komendant Terlega miał
      wiedzieć o ich zniknięciu jeszcze przed podjęciem śledztwa i to zataić.
      Przedstawiono mu zarzuty.


      miasta.gazeta.pl/katowice/1,35019,3266206.html
      • amoremio Re: juszzajs policajafera królhucko 07.04.06, 22:15
        A co z tym samobójstwem mlodego policjanta, jakies 1/2 roku tymu ?
        Moze cza sie tymu pszyglondnoc w tym "nowym swietle"....?
Pełna wersja